Dodaj do ulubionych

mamy w ciąży będące na wychowawczym...

14.07.06, 13:23
Założyłam ten wątek też na innym forum, ale pewnie tutaj prędzej uzyskam
jakieś odpowiedzi od Was.
Zaczęłam się zastanawiać jak to wygląda w praktyce? Czy ja fakt ciaży muszę
teraz zgłaszać w pracy? Czy jest to komuś do czegoś potrzebne oprócz czystej
ciekawośc moich przełożonych?
Kiedy rodzę zgłaszam to w pracy i zmieniają mi to na macierzyński? Czy jest
to jakoś inaczej traktowane? Czy dostaję wtedy jakieś pieniądze z pracy? Bo
rozumiem, że mam wtedy przerwę w wychowawczym... Kompletnie nie mam pojęcia...
Bo zasiłek macierzyński to wiem, że jest takowy. Ale jaki on jest wysoki?

Jeśli któras już zna odpowiedzi na te pytania może mi pomoże?

Poza tym jaką pomoc mogę uzyskać i od kogo zaliczając się już do rodzin
wielodzietnych?
Obserwuj wątek
    • joanka741 Re: mamy w ciąży będące na wychowawczym... 14.07.06, 18:44
      Ja zawsze byłam w ciązy na wychowawczymsmile)- oczywiście od 2 licząc.
      Drugie dziecko urodziłm bedąc na płatnym. Wtedy straciłam resztę płatnego i
      wylądowałam na macierzyńskim.
      W pracy nie musisz zgłaszać, chyba że chcesz do niej wrócić co polecam.

      Z 3 dzieckiem będąc w 6 msc ciazy wróciłam po urlopie płatnym do pracy.
      I jest to Super opcja ponieważ:
      1. Zarabiaszsmile)
      2. Po macierzyńskim mozesz sobie jeszcze wybrac 100% płatny urlop.
      3. Po urodzeniu 3 dziecka doliczaja Ci 50 złsmile) do wychowawczego.
      4. wychowawczy na 3 dziecko jest też nieco wyższy- o jakieś smieszne 30 złsmile
      5. Oczywiście resztę wychowawczego tracisz- przynajmniej tak było.
      Teraz mogło sie zmienić.
      Ostatnio np. wyrównywali kasę kobietom które w 2001 urodziły dzieci, będąc na
      wychowawczym i straciły pieniądze za pewien okres czasu.
      Do ZUS trzeba było tonę papierów przyniesć.... zrezygnowałam - choć mi sie
      należało jakieś 1500 zł
      Ogólnie jeśli ta polityka jest prorodzinna to ja jestem księżiczkasmile)
      • barbie-torun Re: mamy w ciąży będące na wychowawczym... 14.07.06, 22:27
        parę zł wyższy zasiłek rodzinny dostaniesz
        dawniej to na 1 i 2 dziecko po 35 zł
        a 3 i kolejne ok. 50 zł
        przerywa się wychowawczy i jestes na macierzyńskim
        wydaje mi się że bezpłatnym jak bezpłatny wychowawczy
        oczywiscie macierzyńki mogą policzyć na 2 tyg. przed porodem

        dostajesz 1000 zł becikowego

        a status wielodzietnej rodziny dopiero od 4 dziecka
        i wtedy darmowe szczepienia dodatkowe z sanepidu przysługują
        • niespodziewanka Re: mamy w ciąży będące na wychowawczym... 15.07.06, 07:10
          Co do wielodzietności to do rodzinnego jest dodatek za wychowywanie w rodzinie
          wielodzietnej i jest on od trzeciego dziecka smile , wiem bo mam piątkę, a jak
          wypełniałam druk do rodzinnego to już od trzeciego kazali w odpowiednią rubryke
          wpisać smile
    • kalafior_tez_kwiat Re: mamy w ciąży będące na wychowawczym... 17.07.06, 09:11
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Poszperam jeszcze i zastanowie się jak sprawę
      rozwiązać, bo może warto wrócić do pracy...
    • mamamonika Re: mamy w ciąży będące na wychowawczym... 17.07.06, 10:07
      Zgłaszasz urodzenie dziecka w pracy, dostajesz "normalny" zasiłek macierzyński
      przez 16 tygodni, podstawą jest wynagrodzenie uzyskiwane przed pójściem na
      urlop wychowawczy
    • neonka693 Re: mamy w ciąży będące na wychowawczym... 08.08.06, 23:38
      Dopiszę jeszcze kilka rzeczy: że jeśli urlop wychowawczy na którym jesteś
      bedzie wykraczał poza udzielony macierzyński, to dostaniesz tylko zasiłek
      macierzyński za 16 tyg, jeśli zaś przerwiesz wychowawczy (pismo o przerwanie
      wychowawczego ze względu na macierzyński, urodzenie dziecka itp) to ZUS
      (poprzez zakład pracy) musi wypłacić zasiłek za 18 tyg, tak jak należy sie przy
      2 i każdym kolejnym dziecku. Ja to przerobiłam z drugim właśnie dzieckiem.
      Podobno jeśli jesteś na wychowawczym i nie przerywając go, wrócisz do pracy (np
      na pewna część etatu)za zgoda przełożonych, to ZUS "dolicza" to jakby do tego
      co zarobiłaś przez 6 ostatnich miesięcy w tym premie, nagrody itd), kiedy
      normalnie byłaś zatrudniona (na podstawie tego ZUS wylicza wysokośc twojego
      zasiłku) i masz wyższy zasiłek macierzyński. Sama nie próbowałam, tylko
      słyszałam o takich przypadkach, wymaga dokładnych wyjaśnień w ZUSie
      Wg ustawy o zasiłkach rodzinnych i dodatkach do zasiłków, rodzina wielodzietna
      zaczyna sie od trójki dzieci, w tej chwili na 3 i każde kolejne możesz dostać
      dodatkowo 50 zł dodatku: o ile nie przekraczacie dochodu 504 zł na osobę.
      W moim osrodku zdrowia od trzeciego dziecka szczepienia normalnie płatne
      przeciwko HiB dostajesz za darmo, dowiedz sie jak to jest u was.
      Kolezanka była niedawno w MOPSie i dowiedziala sie ze skoro jest w ciazy z
      TRZECIM dzieckiem to moze uzyska pomoc, mimo ze ma dochody wyzsze niz
      uprawniajace do zasiłku rodzinnego. To sie jakos nazywa ochrona macierzynstwa
      czy jakos tak i tez ma szanse dostac z tego tytulu pieniadze. Sprawa jest w
      toku, wiec nie wiem czy rzeczywiscie jej sie cos nalezy, ale trzeba to po
      prostu sprawdzic w najblizszym MOPSie.
      W razie pytan, bo pewnie troche nagmatwałam, pisz na priva
      • mac62 Re: trochę wzrosnom dodatki do rodzinnego 09.08.06, 09:17
        od września br.ma się powiększyć zasiłek rodzinny(nie pamiętam o ile),
        natomiast dod.dla wielodzietnych wzrasta z 50-do 80 i dod jednor. dla dzieci
        uczących się z 90- do 100
        z mężem skakaliśmy z radości, no bo chyba wypada się cieszyć no nie , takie
        luksusy od naszego suuper opiekuńczego państwa
    • agnieszkas72 Re: mamy w ciąży będące na wychowawczym... 09.08.06, 09:47
      Kasia,państwo,żeby dac,musi zabrać.Wszyscy płacimy podatki jawne i ukryte w
      kosztach różnych towarów i usług.Z tych pieniędzy finansowana jest cała impreza
      typu panstwo opiekuncze.Odpada z tych pieniedzy ogromna pula na
      urzędników,którzy zajmuja sie rozdzielaniem panstwowej pomocy.My nie łapiemy sie
      na zadne zasiłki.Mąz prowadzi firmę i zapewniam cię,ze małych firm juz bardziej
      nie da się okraśc,zeby starczało na spełnienie obietnic polityków.Podatki,które
      płacimy są bardzo wysokie.
      Panstwo prorodzinne,to nie takie,które daje zasiłki.To takie,które nie
      przeszkadza w rozwoju gospodarki,ma niskie podatki i wydatki,proste prawa.Nie
      okradani przedsiebiorcy to miejsca i dobre warunki pracy dla tych,co chcą
      pracowac u kogoś i lepsze życie dla wszystkich.Pomarzyc możemy.
      • zuzanna56 Re: mamy w ciąży będące na wychowawczym... 09.08.06, 10:07
        My też nie załapalibyśmy się na żaden zasiłek.
        No chyba że mielibyśmy 5 dzieci i ja byłabym na wychowawczym to prawdopodobnie
        ledwo byśmy się załapali albo i nie.
        A my planujemy dopiero trzecie....

        Prawda jest taka że człowiek sam sobie musi radzić.
        I gdzie ta polityka prorodzinna?
        • mac62 Re: a propo polityki prorodzinnej 09.08.06, 16:44
          myślę, że b.dużo musiałoby czasu minąć i dużo niezbyt delikatnych opinii
          wylazłoby na tym forum i w tym wątku, gdybyśmy chciały dyskutować na temat
          polityki prorodzinnej w naszym kraju i finansów publicznych wogóle.

          Absolutnie nie zależało mi na tym. Chciałam tylko pocieszyć odrobinę te mamy,
          które takie zasiłki pobierają(a wiem że na tym forum są takowe).

          Też jestem absolutnie przekonana o tym, że każdy musi sam się utrzymać i
          tak organizować swoje życie i pracę aby nie musiał korzystać z pomocy państwa.
          Aczkolwiek ,jeżeli takowa pomoc jest przyznawana ustawowo, to nikt nie ma
          obowiązku z niej rezygnować. Jakoś nie słyszałam o sytuacjach rezygnacji mamuś
          bogatych z becikowego.
          • milena1 Re: a propo polityki prorodzinnej 09.08.06, 20:43
            Co do bezpłatnych szczepień to wiem na pewno, że przysługują już na 3 dziecko,
            a konkretnie chodzi o szczepionkę HIB.
            • barbie-torun do agnieszki 15.08.06, 14:22
              siostra zamknęła działalność - kiosk z gazetami
              nieopłacalna sprawa, jest na bezrobociu

              a ja żyLam z jej krwawicy - podatków
              bo jestem urzędnikiem z budżetówki
              • jol5.po Re: do agnieszki 16.08.06, 01:12
                >Panstwo prorodzinne,to nie takie,które daje zasiłki.<
                tylko, że istnienie zasiłków nie jest wynikiem działania ludzi, którym te
                zasiłki przysługują. To rządzący państwem ustalają kryteria przyznawania pomocy,
                ustalają politykę państwa w tym zakresie - to znaczy czy zasadą ma być mniej
                państwa w gospodarce, mniejsze podatki czy przeciwnie więcej państwa i bardziej
                opiekuńczo (oczywiscie z podatków, bo skądże indziejwink
                jedyny ruch jaki ma obywatel, to oddać głos w wyborach na opcję jaka mu bardziej
                odpowiada (lub założyć partie polityczną, dostac się do parlamentu i samemu
                zmieniac prawowink
                jeśli zasiki sa już zasądzone, to już istnieją w wydatkach państwa, w budżecie
                należy je wcześniej przewidzieć itp., więc nie jest to takie proste wiązać winę
                za rozdawnictwo państwowe w postaci zasiłków z tymi, którzy te zasiłki odbierają
                - a taki argument się pojawia często w rozmowach - z moich podatków, z moich
                pieniędzy itp.
                trudno, tylko jedna droga zmiany- kartka wyborcza

                (inna sprawa, że teraz mamy dwóch wicepremierów, których zaplecze polityczne to
                naprawdę niewielki procent wyborców - a jednak są u władzy i maja naprawdę duzy
                wpływ na politykę, tę zasiłkową w szczególnosci, mało głosów - duzy wpływ, to sa
                dopiero paradoksy, które nam funduje polityka)


              • agnieszkas72 Re: do agnieszki 16.08.06, 01:20
                Przykro mi Basiu,że poczułaś się urażona moim sformułowaniem.Niestety,uwazam,ze
                niezwykle rozbudowane urzędy wszelkiego rodzaju to cecha panstwa kantującego
                swoich obywateli ,utrudniającego im zycie na wszelkie sposoby i w takim panstwie
                własnie żyjemy.I nie jest to zarzut skierowany w Twoją stronę-nie Ty przecież
                ustalasz zasady rządzące gospodarką i systemem prawnym.
                • barbie-torun sprawa podatków 16.08.06, 11:17
                  każdy płaci podatki i ten co netto zarabia 650 zł i ten co 6.500 zł
                  z tych podatków państwo m.in rozdziela zasiłki dla bezrobotnych, zasiłki
                  macieżyńskie, renty i emerytury, pensje dla nauczycieli, wojska, policji,
                  oświaty, urzedników,
                  inne żródła to podatki od nieruchomości, od transportu, opłaty miejscowe,
                  podatek rolny i leśny,
                  a rozbudowane urzędy tak bardzo nie są jak laikom się wydaje
                  przynajmniej we wszystkich dziedzinach
                  może ZUS przoduje w biurokracji
                  jedank w ostatnich latach przybyło podatników prowadzących własną działalność,
                  zatrudniających pracowników,
                  a takze rencistów i emerytów, zasiłkobiorców
                  wszak państwo nam się starzeje
                  ktoś to musi policzyć i stosowny papierek wydać
                  dawniej wystarczyła jedna kadrowa, jedna księgowa i jedna kasjerka
                  w przedsiebiorstwie
                  teraz rzadko który mały zakładzik np. budowlany 2 majstrów i pomocnik ma taki
                  sztab fachowców
                  idzie co miesiąc do Zusu, skarbówki
                  i jak mu żona źle obliczy podatki to godzinę siedzi przy okienku i pod okiem
                  pani urzędniczki poprawia papierki o ile jest miła i mu pomoże bo to przekracza
                  jej obowiązki, powinna przyjąć dokumenty i za tydzień wysłać pismo o korektę
                  albo stawienie się w urzędzie

                  napatrzyłam sie na takie i inne sytuacje
                  z dwóch stron
                  bo pracowałam w kancelarii podatkowej i urzędzie państwowym

                  -------
                  Całe życie gryzipiórkiem smile
                  • jol5.po Re: sprawa podatków 16.08.06, 12:44
                    >nie jest to zarzut skierowany w Twoją stronę-nie Ty przecież
                    ustalasz zasady rządzące gospodarką i systemem prawnym.<

                    ani nie wina tych, którzy są uprawnieni do pobierania zasiłków. Tak samo jak nie
                    jest winą maturzystów, którzy nie zdali jednego z egzaminów, że tą maturę jednak
                    mimo wszyswtko jakoby zdali
                    tak zarządził minister edukacji i na niego spada w całości odpowiedzialność za
                    fakt i wprowadzony bałagan
                    częśc maturzystów nie odebrała tych "wybrakowanych" świadectw maturalnych i co z
                    tego, nic

                    tak samo ludzie odbierający zasiłki są tylko trybikiem w systemie, którego
                    źródła są gdzie indziej i to jest fakt,
                    a inna sprawa to zdanie na temat gospodarczego systemu, jaki jest najlepszy dla
                    państwa, tutaj każdy ma własne zdanie (albo ma mozliwośc je mieć), ale nie ma to
                    związku z tym ile ludzi odbiera zasiłki i jakie
                    ja też jestem za tym, by państwo się mieszało do gospodarki jak najmniej, nie
                    rozdawało a zostawiało w kieszeniesmile
                    • mamamonika Re: sprawa podatków 19.08.06, 10:56
                      To państwo jest złodziejskie!!! Nasze pieniądze tak naprawde nie idą na zasiłki
                      (jałmużnę tak naprawdę - co to jest 50 PLN na dziecko w skali miesiąca -
                      śmieszne, pozostałe świadczenia są też w wysokości uwłaczającej godności
                      człowieka), ale na opłacenie machiny urzędniczej, która ta jałmużnę rozdaje,
                      mnóstwa Bradzo Potrzebnych Agencji i Komisji, czyli Taniego Państwa. Nie mam
                      nic przeciwko, żeby moje pieniadze wspomagały rzeczywiscie potrzebujących, ale
                      jasny szlag mnie trafia, kiedy widzę, w jak bezczelny sposób pod szczytnymi
                      hasełkami są marnotrawione. Do tego doproszenie się jakiejkolwiek pomocy od
                      państwa czy gminy jest strasznie upokarzające - procedura jest taka, aby
                      rzeczywiście dać wnioskodawcom odczuć, kto tu prosi, a kto łaskawie daje sad
                      P.s. - becikowe wezmę, a co - jest to niepowtarzalna szansa na odzyskanie
                      chocby ułamka swojej kasy. Sam pomysł uważam za idiotyczny, a we wprowadzenie
                      prawdziwej polityki prorodzinnej nie wierzę niestety...
                      • jol5.po Re: sprawa podatków 19.08.06, 11:19
                        > To państwo jest złodziejskie!!! Nasze pieniądze tak naprawde nie idą na
                        zasiłki (...) ale na opłacenie machiny urzędniczej, która ta jałmużnę rozdaje<

                        co więcej to państwo zabiera wyjątkowo duzo, koszta pracy w Polsce to 43% (to
                        znaczy, że pracodawca płacąc pracownimowi jeszcze te 43% musi oddac państwu), a
                        w Irlandii to tylko 25%. Do tego państwo nasze jest bardzo fiskalne - to znaczy
                        od bardzo wielu rzeczy odbiera sobie podatki, praktycznie każdy ruch jest
                        opodatkowany, kupowanie, korzystanie z usług. Tak więc nasze rodziny, które są
                        większe od przecietnych, tych podatków płacą odpowiednio więcej. Do tego rodzice
                        takich większych rodzin rozliczani są z podatków jak rodzice np. jednego
                        dziecka. Płacimy te same podatki, a koszta utrzymania mamy duzo większe oddając
                        przy okazji odpowiednio większy haracz państwu.
                        Do tego dochodzi potraktowanie zagadnienia tylko i wyłącznie sprowadzającego
                        się do tych nieszczęsnych zasiłków, ogromne pieniądze zabrane rozdawane sa w
                        chwale państwa tylko i wyłacznie według kryterium dochodów (czyli ci co sobie
                        radzą, nawet ułamka swoich pieniędzy płaconych w postaci ogromnych podatków nie
                        są w stanie odzyskać), do tego kiedy już państwo oddaje, to robi to w takiej
                        formie o jakiej napisałą mamamonika (>procedura jest taka, aby rzeczywiście dać
                        wnioskodawcom odczuć, kto tu prosi, a kto łaskawie daje<wink
                        światełko w tunelu to te mające obowiązywać bodaj za dwa lata ulgi podatkowe na
                        dzieci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka