bdra1 21.08.06, 19:57 Zaczęlam czytac forum i mam pytanie: czy radzicie sobie sami, czy mieszkacie z mamą, teściową lub macie nianię? jak radzicie sobie? B. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamaanieli Re: pytanie 21.08.06, 20:48 my akurat mieszkamy sami, radzimy sobie sami, nianię mamy ale to dlatego, że pracuję zawodowo. Ale my mamy tylko troje dzieci (jejku, ostatnio myślę, że to mało Odpowiedz Link
neomama Re: pytanie 21.08.06, 21:02 Do niedawna mieszkaliśmy z moimi rodzicami. Ale było ciasno, więc wynajęliśmy mieszkanie. A radzić sobie trzeba, nawet u rodziców, mama nie zrobiła wszystkiego sama. Także w sumie jestem zadowolona. Nie wiem co prawda jak to będzie dalej, bo spodziewamy się czwartego dziecka, a różnica między najmłodszymi będzie 15 miesięcy, ale mam nadzieję, że Bóg się zatroszczy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mac62 Re: pytanie 21.08.06, 22:40 Mieszkamy sami, bez mamy(bo nie zyje), teściowej( bo ma 80 lat i mieszka 600 km od Szczecina) i niestety bez niani (bo stać nas tylko na nianię wynajmowaną godzinowo w sytuacjach ekstremalnych). I może dzięki temu jesteśmy dobrze zorganizowaną 7+ osobową rodziną, która sama podejmuje decyzje ,czy chce się powiększać,czy nie, gdzie jedzie na wakacje, na co wydajemy pieniądze itp...itd... Z moich obserwacji wynika(także tu na forum) - że prawie każda pomoc rodziców niesie za sobą tzw. łańcuszek powiazań, a przede wszystkim obdarowujacy uzurpują sobie prawo do traktowania "nieradzacych sobie rodziców wielodzietnych" jakby byli dzieciakami. Odpowiedz Link
bibba Re: pytanie 21.08.06, 23:27 my mamy tylko trojke maluchow, ale do rodzicow 2000km, do tesciow 1500km, ja nie pracuje, dlatego nie mamy niani, i nawet nie bardzo mamy z kim zostawic dzieci zeby isc do kina. chetnie mialabym przynajmniej jedna z babc (lub cioc) w poblizu Odpowiedz Link
kalpa Re: pytanie 22.08.06, 00:11 Ja radzę sobie sama, bo na nikogo nie mogę liczyć. Przykre, ale tak wyszło, mimo, że mój tata i jego żona mieszkają w tym samym mieście. Nie lubią dzieci i nie mają dla nich czasu. kalpa Odpowiedz Link
magduniar3 Re: pytanie 22.08.06, 09:16 MIeszkamy osobno, ale na podwórku z teściami. Nianie mam jak idę do pracy - to dla najmłodszego. Jak chcę zrobić jakieś zakupy, albo gdzieś wyjść wieczorem to zostawiam Julka ze starszymi - w końcu mają już 12 i11 lat, albo prowadzę do mamy - Tak 1-2 razy w miesiącu. W sytuacjach ekstremalnych mogę liczyć na rodzinkę. Np. gdy muszę wyjechać na 2- 3 dni teściowa przypilnuje starszych chłopców, zrobi im obiad. Odpowiedz Link
karinka21 Re: pytanie 22.08.06, 09:41 Nie mam nikogo z rodziny, kto mógłby mi pomóc, dlatego próbuję radzić sobie sama, co wcale nie jest łatwe ale do zrobienia. Odpowiedz Link
bdra1 Re: pytanie 22.08.06, 10:28 dziekuje, jestescie niesamowite , na innych forach maja po jednym i narzekaja .... niesiecie sile i nadzieje pozdrawiam Odpowiedz Link
zuzanna56 Re: pytanie 23.08.06, 08:53 Ale zauważ że mamy które mają więcej dzieci, najczęściej nie pracują. Jeśli ktoś ma jedno malutkie dziecko i pracuje to jednak musi miec jakąś opieke do dziecka. A poza tym po jednym dziecku człowiek już się chyba mniej przejmuje bo nabiera doświadczeń i nie przejmuje się bzdurami. A to że mamy wielodzietne są niesamowite to popieram. Odpowiedz Link
my-cha Re: pytanie 23.08.06, 11:19 > Ale zauważ że mamy które mają więcej dzieci, najczęściej nie pracują. Jeśli > ktoś ma jedno malutkie dziecko i pracuje to jednak musi miec jakąś opieke do > dziecka. Bez przesady Miałam trójkę i poszłam do pracy a 3-latka do przedszkola Przy czwartej brałam tylko macierzyński Właściwie bez pomocy i daliśmy sobie radę i z pracą i z dzidzią Siostra ma więcej i też nigdy pomocy nie wymagali ani nie zatrudniali, radzili sobie sami z mężem, a ona wcale pracy nie przerywała. Odpowiedz Link
zuzanna56 Re: pytanie 23.08.06, 11:46 Nie bronię mam z jednym dzieckiem które marudzą że im ciężko. Ale ktoś chyba musi być z tym dzieckiem gdy mama jest w pracy. Starsza siostra, babcia, mąż pracujący na zmiany... Wiem że wiele mam wielodzietnych pracuje i dobrze sobie radzi. Ale chyba jest sporo mam które nie pracują, szczególnie gdy dzieci są bardzo małe. Takie przynajmniej mam wrażenie z lektury tego forum. Odpowiedz Link
zuzanna56 Re: pytanie 23.08.06, 11:53 Co do pytania to od samego początku radzimy sobie sami. Dotyczy to kupna mieszkania, samochodu i wszystkich innych potrzebnych rzeczy. Mama trochę opiekowała się moimi dziećmi, kiedyś kilkanaście godzin w tygodniu, teraz różnie 5-8 godzin w tygodniu. Mogłam spokojnie iść do pracy i wiedziałam że dzieci są bezpieczne. Ale ja mam tylko dwoje dzieci. Myśle że byłoby mi bardzo trudno mieć kilkoro dzieci i pracować. No chyba że wszystkie dzieci byłyby już w wieku co najmniej przedszkolnym. Odpowiedz Link