18 lutego o 17:00 urodziłam synka Miłosza. 3150 i 52 cm. Jako nakmniejsze
dziecię do rodzenia sprawił, że ten trzeci poród był , króciutki, lekki i
naprawdę piękny (nigdy nie myślałam, że tak napiszę kiedyś o porodzie

)))
Teraz (oczywiście narazie z pomocą babci) próbuję okiełznać całą trójkę
maluszków

))) Chyba szybko zrzucę te 9 kg, które jeszcz mi zostały po
porodzie

))))