Dodaj do ulubionych

Miłośc braterska

14.04.07, 22:24
Starszego syna(4lata) muszę codziennie "molestować" bo ma za wąski napletek i
dostałam maść do smarowania itp. ale nie wdając się w szczegóły przejdę do
konkretów. Przed dzisiejszym wieczornym smarowaniem maluch leżał przygotowany
do "zabiegu", a do pokoju wbiegł młodszy(2lata), wskoczył starszemu do łóżka
i... strzelił mu takiego soczystego buziaka prosto w przyrodzenie, że aż sie
zassał. O mało nie padłam ze śmiechu co mały potraktował jako pochwałę i
chciał jeszcze. Musiałam męża wezwać na pomoc bo nie dawałam rady nic zrobić
przy takim pomocniku.
Obserwuj wątek
    • ibulka Re: Miłośc braterska 15.04.07, 16:05
      hehe no widok zapewne nieziemski smile))
      • kasiask Re: Miłośc braterska 15.04.07, 19:40
        Dzieci nie mają żadnych uprzedzeń co do miejsca całowania. wink)))
        • azja1974 Re: Miłośc braterska 16.04.07, 15:00
          uprzedzen faktycznie nie maja, ale preferencje i owszem. moj starszy (5 lat)
          ostatnio usilowal przekonac mlodszego (w lipcu 3lata), zeby go pocalowal
          wlasnie w siusiaczka... ulubione zabawy z cialem, to wlasnie z przyrodzeniem i
          pepekiem. a dzieci nie sa opuszczone, nie nudza sie calymi dniami walac glowka
          w szczebelki lozeczka - takie czytalam gdzies przyczyny masturbacji u dzieci.
          pominawszy fakt, ze od zainteresowania wszystkimi czescmi wlasnego ciala do
          masturbacji jeszcze daleko, to ja nie bardzo wiem, jak reagowac na takie
          zabawy. do tego dochodzi fakt, ze we wloszech, gdzie mieszkamy, seks w ogole
          nie jest tabu, a u chlopcow juz od malego rozbudzana jest duma z
          wlasnego "interesu". a gdyby tak dziewczynka biegala z gola pupa i chwalila
          sie, jaka ma fajna, to... jakos glupio by bylo (w polsce, bo tu jeszcze nie
          wiem, moze i dziewczynki sa dumne z wlasnej seksualnosci)
          ten temat od jakiegos czasu mnie gnebi - jak reagowac na zainteresowanie
          malucha wlasna seksualnoscia. na rozum nie reagowalabym w ogole, ale jakos
          naturalnie mi przychodzi krzyknac na nich, zeby sie ubierali. zaznaczam, ze
          zadne perwersyjne zabawy (jesli to w ogole mozliwe u dzieci) nie wchodza w gre,
          ale ja jakos... czuje sie skrepowana i wydaje mi sie to nie na miejscu. moze
          dlatego, ze pamietam, jak mnie lajano, kiedy usilowalam z pomoca lusterka
          obadac co tam mam. a wy jak sobie radzicie z tym tematem?
          • efciaeb Re: Miłośc braterska 16.04.07, 15:04
            Ja się tym nie przejmuję, toż to jeszcze maluchy, a z tego co widzę po starszych
            to tak koło 7-9 lat sami się zaczynają wstydzić. Co najwyżej się śmiejemy, że
            nam gołodupiec po mieszkaniu biega.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka