06.10.07, 15:45
Zaglądam za ciężarnymi, za niemowlakami w wózkach. Nie macie pojęcia jak
bardzo chciałabym urodzić kolejne dzieci, ale nie pojedyncze dziecko tylko
znów co najmniej bliźniaki, marzę o trojaczkach albo czworaczkach. Jestem tak
zafascynowana wieloraczkami, że aż pękam od emocji oglądając je gdziekolwiek.
Nazwałabym to już chorobą psychiczną smile Wciąż mam małe dzieci, chyba psychika
mi szwankuje. Zaczęło się to jakoś ok. chyba 5-go m-ca życia moich chłopców i
myślałam, że mi przejdzie, a tymczasem coraz bardziej narasta. Wspaniale
wspominam każdy dzień z bycia matką bliźniaków, ale trzepie mnie na samą myśl
o sobie jak czułam się po urodzeniu się mojej pierwszej długo wyczekiwanej
córci. Wiem, że to wszystko było wynikiem tego, że to pierwsze dziecko, za
mało wiedziałam o takich porodach przedwczesnych, w ogóle się z nimi nie
liczyłam, za mało wiedziałam o macierzyństwie choć od małego wzrastałam
otoczona dziećmi. Widocznie szok był taki, że odbija mi się strachem przed
pojedynczym dzieckiem. Ja szaleńczo kocham dzieci, uważam je za najlepszy dar
od życia... ale nie mogę pozwolić sobie na kolejną ciążę, nawet pojedynczą.
Jesteśmy w jednym z ważniejszych etapów finansowej realizacji. Czekamy na
ostatnią pożyczkę by spłacić kredyt mieszkaniowy i mieć czyste konto w banku
aby móc podjąć jakiekolwiek kroki dalej. Przed nami 2 lata spłacania kwoty ok.
20 tys. (w tym 10 tys. dzieciom naszym, fundusze odkładane na ich przyszłość).
A potem (albo jeszcze w trakcie) chcemy powiększyć swój metraż mieszkaniowy,
bo na takim ciężko żyć (wiem, nie powinnam narzekam, są ludzie, którzy
bardziej się cisną niż my), albo chociaż poprawić swoją sytuację finansową
poprzez pozbycie się długów. Ledwo przędziemy. Nie stać nas na kupowanie
choćby połowy kompletów nowych ubrań (choćby z najniższej półki) dla całej
trójki na każdy sezon, a buty? To koszmar, ceny nas powalają, córce już
kupujemy z najniższej półki i ciągle boję się, że te badziewia wyrządzą jakąś
krzywdę jej nóżkom, z którymi miała problemy po urodzeniu, a chłopcom kupujemy
lepsze, ale prawie same używane.. I gdzie tu jeszcze kolejne dziecko bądź
dzieci? Mówi się, że skoro Bóg dał dzieci to da i na dzieci, poniekąd w to
wierzę, bo widzę jak to się stało już w tej sytuacji kiedy pojawili się
chłopcy, a jednak boję się zaufać temu i stanąć na progu kiedy będę musiała
odmawiać dziecku cukierka czy każdej zabawki na każdym kroku...

A poza tym ciąża w najbliższym czasie jest wykluczona też z innego powodu..
ponieważ jestem sama z dziećmi, nikt mi nie pomaga, bo nie chciałam pomocy i
nadal nie będę jej chciała, mąż dużo w pracy, więc musiałabym zaczekać z ciążą
co najmniej rok, a najrozsądniej 2 lata, kiedy chłopcy już na własnych nogach
zaczęliby pokonywać świat. I 3-cia cesarka? Boję się..

Sama nawet nie wiem co chciałam osiągnąć tym postem, chyba tylko wyżalić się.
Powiedzcie mi, że mnie powaliło i powinnam zapomnieć ;P
Obserwuj wątek
    • nata76 Re: obsesja 06.10.07, 16:19
      Anna, zobacz kilka watków niżej "pytanie do BIBBY". tez mam
      obsesję...
      • anna_sla Re: obsesja 06.10.07, 17:51
        czyli to w ogóle nie przechodzi? Mam z tym żyć? To straszne sad( To jest
        takieeee.. ta polityka, finanse, takie nienaturalne, hamujące.. sad((
    • hanti :) 07.10.07, 12:16
      ja już jestem na 90 % zdecydowana, że w przyszłe wakacje (Kinia skończy dwa
      latka) zaczynamy proces produkcyjny synusia smile)))))))))))))
      • nata76 Re: :) 07.10.07, 14:08
        Hanti, RESPECT!TY jesteś po prostu kobieta-cyborg!!!!!!!!!!!
        Ech,wiedziałam,że Ci kot nie pomoże.
        • hanti Re: :) 07.10.07, 16:25
          Kot nie pomógł smile ale fajny jest. A ja dając sobie czas do rozpoczęcia starań,
          podchodzę do tematu troszkę spokojnej, mam czas na przemyślenie, a z drugiej
          strony, zaczyna mnie dopadać szperacz, dziś oglądałam gondolki na allegro
          <wstydnis>

          no cóż zobaczymy co czas przyniesie smile)) może pojawi się wcześniej, może później
          jedno jest pewne polujemy na rata dla Kuby wink)) czyli marzec ;lipiec-sierpień,
          albo listopad-grudzień przyszłego roku. Wiem to dziwne, ale nam się ta tabelka
          jolmys.webpark.pl/ sprawdza w 100 % smile więc można spróbować raz jeszcze
    • iwonka50 Re: obsesja 07.10.07, 16:16
      Ja też będę miała 3 cesarkę, to jeszcze nie koniec świata. Oczekuję trzeciego dziecka. Juz niektórzy pewnie się pukają w głowę. A niech się pukają. Ja tam obieściłam wszyskim naokoło, że to bynajmniej nie wpadka tylko w 100 % zaplanowane. Tylko moja szefowa ukuła tezę, ze to wpadka ale nie wyprowadzałam jej z błędu wink Nich sobie myśli co chce. W każdym razie idź za głosem serca oczywiście nie pozbawiając się przy tym odrobiny rozsądku.
      • anna_sla Re: obsesja 07.10.07, 16:21
        wiesz zdecydować się na trzecie, a zdecydować się na czwarte to chyba trochę
        inna decyzja, albo mi się tak wydaje uncertain
        • pacynka27 Re: obsesja 07.10.07, 19:12
          anna_sla napisała:

          > wiesz zdecydować się na trzecie, a zdecydować się na czwarte to chyba trochę
          > inna decyzja, albo mi się tak wydaje uncertain
          >

          Wydaje mi się, że liczba dzieci nie ma tu nic do rzeczy.
    • kasiask Re: obsesja 07.10.07, 19:37
      Ja myślę, że matka nigdy nie pozbywa się tęsknoty zsa kolejnym
      dzieckiem. A im więcej dzieci się posiada, tym większa jest ta
      tęsknota i ciekawość, kto trafi się tym razem. Tyle, że do tego
      dochodzą realia, czyli kwestie finansowe i ekonomiczne, a także
      kwestia zdrowia, sił i cierpliwości.
      Ja osobiście produkcję zakonczyłam, ale ciągle jeszcze czuje w sercu
      ukłucie, kiedy widzę malutkie dzieci. Ale nie mam już ani sił, ani
      kasy, ani tez cierpliwości do tych co już mam. Czasu tez już nie
      mam. ;-(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka