06.12.07, 08:20
Czasem pojawiają się dyskusje na temat wiary w Mikołaja, że to oszukiwanie, że tragedia jak dziecko się dowie, że to nieprawda. Jak to było u Was? Czy było tak źle?
Obserwuj wątek
    • nomasz Re: Mikołaj 06.12.07, 09:34
      jakieś oszukiwanie to jest,ja byłam trochę rozczarowana ;D
      Najstarszy syn poznał prawdę w wieku 7 lat.
    • sumatra1 Re: Mikołaj 06.12.07, 10:20
      Ja wierzyłam bardzo długo i nie mam traumy z tego powodu, wręcz przeciwnie
      wspomnienia związane z mikołajem są jednymi z fajniejszych z dzieciństwa smile
      Zawsze wszyscy wstawaliśmy w nocy oglądać prezenty. Ktoś się budził i okrzykiem
      "był! był już!" budził resztę. Potem zakradaliśmy sie do rodziców, zobaczyć czy
      oni też coś dostali no i budziliśmy biedaków, żeby też oglądali big_grinDD Ale były
      emocje.... A raz z siostrą widziałyśmy GO jak spał w kuchni na ławie... A pod
      choinkę przychodził aniołek i robił to tak sprytnie, że nikt go nigdy nie
      widział. Do tej pory nie dajemy sobie prezentów wprost tylko właśnie podrzucamy
      pod choinkę smile

      Ehhh piękne to były czasy...
    • asia889 Re: Mikołaj 06.12.07, 10:55
      Nie pamiętam dokładnie, ale chyba na początku szkoły podstawowej, może wcześniej, podejrzałam w nocy, kto te przenty daje i jakoś nie było mi przyko, że to tak naprawdę nie jest Mikołaj. Miło było dostawać jakiś prezent niezależnie kto go daje. A w następnych latach było przeszukiwanie szafek przed mikołajem, bo ciekawośc była wielka co tam mama przygotowała dla nas smile)).
      • ememka1 Re: Mikołaj 06.12.07, 11:26
        Ja nie pamiętam...............więc traumy nie byłosmile)) Jedyne co kojarzę to
        przeszukiwanie domu (pod koniec podstawówki) w poszukiwaniu niespodzianek. Po
        jakimś czasie zaniechałam tego procederu (musiałam ze sobą strasznie
        walczyćbig_grinDD) bo smutno było wiedzieć co leży pod choinką kiedy inni mieli super
        zabawę.
        • wegielek Re: Mikołaj 06.12.07, 13:35
          a wiecie, ze ja nawet na studiach bedac, mieszkajac z dala od
          rodziny, w Mikolajki bieglam do butow, sprawdzic czy u mnie nie bylo
          Mikolaja. czesto go nie bylo, zwlaszcza gdy zabraklo wspollokatorkisad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka