Dziewczyny jak sobie radzicie z porannymi wyjściami np. do przedszkola? Mi już
ręce opadają. Jest problem z ubraniem się, ze zjedzeniem śniadania, z ubraniem
się na dwór. Wszystko trwa wieczność. Macie jakieś sposoby na to? Jak nie to
przynajmniej pocieszcie. Zastanawiam się czy wychodzenie do szkoły też tak
będzie wyglądało

.