Dodaj do ulubionych

pozdrowienia

22.05.10, 12:23
pozdrowienia z upalnej macierzy wink
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: pozdrowienia 22.05.10, 13:57
      dziekujemy i pozdrow od nas macierz tez wink dobrze, ze pogoda
      dopisuje! Jak Jankowi podoba sie w Polsce?
      • cuciolo Re: pozdrowienia 22.05.10, 15:41
        Nie zalewa Was? Ja tydzien temu bylam w Krakowie na wekend, lalo bez
        przerwy
      • syswia Re: pozdrowienia 26.05.10, 12:25
        Dziekuje, bardzo mu sie podoba.
        Najbardziej podoba mu sie placek drozdzowy prababci wink ale cala
        reszta tez obleci wink
        • asia.sthm Re: pozdrowienia 26.05.10, 23:53
          Najlepsze sa polskie lakocie.
          Daj mu posysac bialej kielbasy z zurku i zobaczysz cudne zjawisko.

          Ja wlasnie wrocilam z Kraju. Ominelam powodz, lecz wrazenia nie do zapomnienia.
          • monhann2 Re: pozdrowienia 27.05.10, 14:05
            Dziewczyny, napiszcie troche wiecej o Polsce! Prosze. Lecimy we
            wrzesniu pierwszy raz po dosc dlugim czasie i oczywiscie nie moge
            sie doczekac ale....chcialabym wiedziec czego moge sie spodziewac.
            Milo sie zaskocze? Czy bede chciala szybko wracac na swoje smieci
            tak, jak to bylo gdy latalam w latach 90-tych???? Moj M bedzie w
            Polsce po raz pierwszy i nie przecze, ze chyba troche sie..boi, bo
            tyle sprzecznych opinii sie nasluchal. Aaaa, tez bedziemy w Wawie.
            Piszcie o wszystkim, bo ja wyjatkowo chlonna jestem w tym temacie.
            • cuciolo Re: pozdrowienia 27.05.10, 16:14
              Moni rozbijasz sie po swiecie.... tak trzymac. Ja bardzo czesto
              latam do Polski, jak wiesz jest powodz i nadal pada, sytuacja malo
              radosna Poza tym jak jest? roznie by pisac o stanie drog, autostrad
              prawie niet, w pociagach syf no czesto opoznione. Jesli macie sie
              przemieszczac po Polsce to lepiej wynajac samochod. Tyle z minusow,
              wszystkie moje przyjaciolki emigrantki zalatwiaja wszelkie wizyty
              medyczne typu dentysta, ginekolog w Polsce. Ja czesto robie wlosy.
              Zawsze jak jade jest mi cudnie i swojsko bo jade do moich, widze sie
              z przyjaciolmi, ciezko jest napisac w dwoch slowach
              Dla mnie kazdy pobyt jest jak bajka
              a co Cie konkretnie interesuje?
              anka
              • monhann2 Re: pozdrowienia 30.05.10, 01:46
                Ania, no troche podrozujemy, na ile nam ilosc przypadajacego urlopu
                pozwalasmileI zasob portfela hehehe Moj M to ciagle Rzym wspomina i
                chce znow jechac. Ile razy sie pytam "to gdzie teraz jedziemy?" on
                niezmienne odpowiada, ze do Rzymusmile)))) No oboje sie zakochalismy w
                tym wiecznym miescie i juz! Och te rzymskie klimaty! Na pewno
                jeszcze wrocimy ale teraz pewnie polaczymy z reszta Italii.
                Pozdrawiam.

            • asia.sthm Re: pozdrowienia 28.05.10, 23:05
              Moni, po wielu latach jest dosc ciezko popatrzec zdrowymi oczami.
              Albo sie kocha, to sie wybaczy, albo sie nie patrzy zeby nie przestac kochac...
              no jakos tak..
              Nie przejmuj sie pierdulami i nie czekaj az ci ktos powie co masz widziec czy czuc.
              Odpusc wszystkie stresy, odpusc oczekiwania. Pooddychaj przepona i bedzie
              cudnie. A co bedzie, to bedzie - jak mawial Pawlak.

              Ja jestem Warszawianka i Warszawe kocham tylko jak jest chlodno.
              We wszesniu powinno wam sie spodobac.
              Fajnych wakacji zycze.
              • monhann2 Re: pozdrowienia 29.05.10, 04:30
                Asiu, ja tez WarszawiankasmileI stale mam sentyment, niewazne co tam
                zastanewink Wiecie co? Ja mam mame czesto u siebie i w sumie to wiem
                co i jak ale chcialabym znac opinie dlugoletnich emigranteksmile Wasze
                odczucia i refleksje. Czy jezdzicie do Polski jak do siebie, czy
                czujecie, ze juz tam "nie nalezycie" i, ze to juz nie Wasz Dom?
                Drobiazgow tam nie bede sie czepiala, bo i po co? Jade na 10 dni do
                Wawy, tam chce "pobuszowac" po starych katach, jedynie na jeden
                dzien planujemy wycieczke do Oswiecimia, to zyczenie mojego M. Czy
                te polskie koleje sa naprawde takie tragiczne, bo planowalismy do
                Krakowa wlasnie pociagiem? Tym superekspresowym, bez przystankow po
                drodze.

                A tak na marginesie to juz po wykupieniu biletow lotniczych okazalo
                sie, ze pasy startowe na Okeciu beda remontowane akurat w dniu
                naszego przylotu i nie bedzie zadnych wylotow/przylotow. Po jakiego
                czorta sprzedali nam bilety, ja sie pytam?! Mielismy troche
                perypetii z tym zwiazanych ale juz wszystko gra, przedluzylismy
                sobie pobyt co by nie ladowac w ten dzien.
                • sylwek07 super pociag 29.05.10, 09:28

                  jesli chodzi o ten super pociag to jest to albo Inter City lub tez
                  Euro City i fakt te pociagi w klasie 1 i 2 sa ok ..teraz sa nie
                  ktore wagony klimatyzowane a do tego ciagnie czasami ja lokomotywa
                  nowoczesna-moze nie taka jak we Francji TGV ale smile

                  Mozesz spotkac wagony ktore po nacisnieciu przycisku otwieraja sie
                  drzwi wiec nie trzeba duzo sily jak kiedys aby drzwi otworzyc no i
                  sa one na poziomie peronow ..

                  Ale to dotyczy pociagow tych IC i EC bo takie sa Ich oznaczenia.
                  Co do interregio to nie ktore maja nowoczesne pociagi taki sklad bez
                  przedzialow i osotani taki widzialem jak jechal pomiedzy Lodzia a
                  Warszawa produkcji bombardiera.
                  Tak samo moze byc do Krakowa jak sie dobrze trafi
                  TLK to zalezy co podstawia,raz moze byc ok a innym razem jak za
                  dawnych lat sie jedzie..
                  TLK-Tanie Linie Kolejowe

                  Troche napisalem oznaczen aby Wam pokazac miej wiecej jak jest ,sa
                  tez Expressy ale nie tak w duzym stopniu jak kiedys .oraz przewozy
                  regionalne no i w nie ktorych woj .jezdzi konkurencja PKP
                  • sylwek07 ile osob tyle bedzie odpowiedzi 29.05.10, 09:41
                    I np ja moglbym Ci pokazac drogi ktore sa ok i wtedy wyjedziesz z
                    Polski z takim obrazem ze co ludzie pisza o dziurawych drogach jak
                    jezdzilas po dobrych ale moge Ci pokazac same dziurawe i nie dobre i
                    wtedy wyjedziesz z patrzeniem ze co pisza gazety,mowi tv lub tez
                    ludzie jak sa same dziurawe drogi

                    fakt nie jest moze dobrze z tym tematem i nie bede tutaj slodzic ale
                    po przejechaniu troche km to zobaczylem ze jednak cos sie powoli
                    zmienia i sie polepsza a ze powinno byc o wiele lepiej to kazdy
                    wie ,zawsze jest ten niedosyt ze moze byc lepiej-latwiej i szybciej


                    to troche tak jak ktos pisze ze byl dobrze przyjety zagranica jak
                    mial co do jedzenia,co do spania i nikt go nie oszukal bo spotykal
                    prawie same dobre osoby ,bo sa takie przypadki
                    a co innego jak Cie kantuja,oszukuja tylko dlatego ze nikt sie za
                    Toba nie ujmie bo i po co wiec wyjedziesz z pewnym ale.bo niby
                    powinienes sobie poradzic ale prawie kazdy pisze jacy to ludzie sa
                    sympatyczni-dobrzy wiec gdzie lezy to ze jestes oszukany?przeciez
                    mialo byc ok-dobrze?

                    I teraz kto ma racje?kto pisze prawde o zagranicy i pobycie?


                    I tak samo masz z reszta zycia
                • asia.sthm Re: pozdrowienia 29.05.10, 18:59
                  Moni, jechalam pociagiem expresowym z W-wy do Krakowa - w sumie piekna i szybka
                  podroz.
                  Jednego czego w zyciu juz nie zrobie, to nie pojade samochodem po polskich
                  drogach. Niech to cholera, jak oni tam jezdza! Skandal i kilo
                  No i upal w Warszawie jest nie do wytrzymania. Wtedy poruszamy sie metrem i
                  niczym innym. Pyszne zarelko wynagradza ewentualne niedogodnosci.
                  • asia.sthm Re: pozdrowienia 29.05.10, 19:02
                    kilo mułu mialo byc - troll sie wkradl
                  • monhann2 Re: pozdrowienia 29.05.10, 21:42
                    Dzieki Sylwek za info o pociagach. Tak, to o te pociagi, o ktorych
                    wspominasz sie "rozchodzi"smile

                    Samochodem nigdy, przenigdy w zyciu po Polsce nie bede juz jezdzic.
                    A przynajmniej dopoki nie zostana zbudowane w koncu lepsze drogi.
                    Jechalismy w 99 roku z Wawy przez Poznan do Niemiec i to byla
                    masakra, o ktorej chce jak najszybciej zapomniec. Pewnie niewiele
                    sie przez te 11 lat zmienilo. Nie bede probowac. Nawet jazda po
                    Warszawie to jest wyzwanie, moj M jak zobaczy, to pewnikiem zawalu
                    dostaniewink Komunikacja miejska to jest to!!!!
                    • syswia Re: pozdrowienia 31.05.10, 22:52
                      wiesz, wyczyny kierowcow w Warszawie moga Cie zaszokowac - kiedy
                      wracalismy z lotniska przeciwnymi pasami Pulawskiej, gdzie
                      ograniczenie jest do 50 jechal mlody czlowiek na motocyklu na jednym
                      kole okolo setka - moj ojciec wzruszyl ramionami i powiedzial, ze to
                      w zasadzie normalka
                      ludzie zmieniaja pasy jakby mieli robaki w tylku - po to tylko zeby
                      kogos wyprzedzic albo zyskac dwie sekundy, zajezdzaja droge, nie
                      migaja i z relacji (bo na razie sama nie doswiadczylam) sa bardzo
                      chamscy zarowno werbalnie jak i w czynie (o pardon, raz widzialam
                      jak jeden pan pokazal drugiemu panu palca, bo cos tam - jakas
                      pierdula sie zdarzyla)

                      z drugiej strony, bez problemu (choc nie w godzinach szczytu)
                      przejechalam samodzielnie przez cala warszawe (obwodnic jak nie
                      bylo, tak nie ma) i dalej 100 km do mojej Babci bez jakichs
                      wiekszych przygod (raz ciezarowka mi zajechala pas doslownie 10 cm
                      przed maska)

                      ludzie nadal troche gburowaci, ale zazwyczaj wystarczy sie
                      usmiechnac i miekko powiedziec dziekuje albo dzien dobry i
                      odpowiadaja tym samym (tu moge nie byc obiektywna, bo wszedzie
                      chodze z synkiem, a dzieci zawsze budza pozytywne emocje)

                      zakupy sa nadal tanie, ale .... he jakis nowy przepis sklepy
                      wykorzystuja i nie mozna zwracac kupionych rzeczy (obserwacje
                      poczynione w sklepach odziezowych) co u nas jest jednak nie do
                      pomyslenia i mocno komplikuje zycie

                      Warzszawa jest ladniejsza i kolorowsza niz kiedys, no i bardziej
                      trendy niz Toronto - ludzie lubia gadzety, a mlode dziewczyny i
                      chlopaki odnajduja sie w fajnych, przeroznych stylach

                      jest wiele modnych (troche czasm efekciarskich) miejsc - knajp,
                      kawiarni, klubow i to pewnie spodoba sie Twojemu synowi - ja takiego
                      Toronto nie widuje, jest zdecydowanie nudniejsze pod tym wzgledem od
                      Warszawy

                      a jakby dopadla ich chandra to jest Starbacks
                      • sylwek07 ludzie..... 01.06.10, 08:23

                        I teraz czym sie rozni czlowiek mieszkajacy w Kanadzie a tym w
                        Polsce?ja na takie duzee roznice nie popadlem ,moze zle
                        popadalem,moze zle szukalem-bo nie chce polemizowac zbyt duzoo i
                        kogos przekonywac do swoich racji .tego nie wiem ale warto jest
                        pochodzic po ulicy,byc na pobycie i szukac drog wyjscia np na pobyt
                        staly aby zobaczyc jacy sa ludzie-jak podchodza do takich osob oraz
                        popasc zle na znajomych-rodzine a przeciez tam powinny byc ludzie
                        milsi,pomocni ,bardziej przyjazni z tego co sie czyta na forach-od
                        osob ,wiec co jest grane takiego ze nie mozna dobrze popasc?moze ja
                        mam takie szczescie? ...
                        Nie mowie aby kogos prowadzic za reke przez caly czas bo to nie
                        chodzi o takie cos ale jest tyle drog,tyle osob ze da sie cos
                        znalesc ale to nalezy dobrze popasc na osoby ktore zechca cos
                        pomoc,podac reke na samym poczatku.


                        To tyle mojego ,moze kiedys napisze cos innego ale nie na dzien
                        dzisiejszy...
                        • sylwek07 ludzie cz 2 01.06.10, 08:26
                          napisalem o Kanadzie ale to sie tyczy kazdego zakatka swiata,dobrze
                          popadniesz to masz ok a jak zle to,,,nie zycze nikomu takich spotkan
                          i niby znajomych-rodziny
                          juz lepiej byc samemu i jesli juz to pomagac innym w ich sprawach bo
                          nie mozna myslec ze jak mi nikt za duzo nie pomogl -wspomogl to ja
                          nikomu nic nie pomoge ...nie tedy droga ale to jest moje takie
                          myslenie i moje zycie
    • sylwek07 dzis bylo w Warszawie cieplo oraz slonecznie 22.05.10, 22:39

      ale po 15 zrobilo sie juz pochmurno ale i tak ladnie bylo smile

      No i ladnie plynie Wisla ,prawie nie widac przeswitu pod mostem
      Swietokrzyskim
      • rudzikowa Re: dzis bylo w Warszawie cieplo oraz slonecznie 23.05.10, 10:39
        za to na polnocy ladnie juz od dobrych kilku dni big_grin. tyle ze ja
        korzystac z pogody nie moge bo dzieciarnia sie pochorowala a i mnie
        wczoraj wzielo szlag jasny, no coz podobno nie mozna miec wszystkiego
    • thorgalla Re: pozdrowienia 29.05.10, 09:58
      Ja będę pozdrawiać od 2 czerwca.Lecimy z Pyszczkiem już drugi raz w
      tym roku smile
      Już wymyślam co będę jadła:truskawki (bardzo drogie
      obecnie),śledziowe rolmopsy i pachącą wędlinę (w Danii wędlina
      zupełnie nie ma zapachu) i pierogi.

      Miałam napisać,że we wrześniu remont ale widzę,że się orientujecie.
      • sylwek07 dzis truskawki pod supermaktem po 15 zl/kg 29.05.10, 11:33



      • monhann2 Re: pozdrowienia 29.05.10, 21:48
        Thorgalla to juz za kilka dni!!! Zazdroszcze. Dla mnie to dokladnie
        jeszcze 3 miesiace od dnia Twojego wyjazduwink)))

        Ja nie wiem co bede jesc, bo tutaj wszystko polskie jest, mamy taki
        wybor polskich wedlin, ze szok! Nastawiam sie jednak na te
        warszawskie knajpy, bo my lubimy dobrze zjesc. A moze polecicie
        jakies? Asiu????? Bo ja nic nie znam, wszystko sie pozmienialo, jest
        tego tyle, ze glowa boli. Za moich czasow to byly ...bary mlecznewink
        • asia.sthm Re: pozdrowienia 29.05.10, 23:13
          > knajpy.. jakies? Asiu?????

          No nie wiem co ci powiedziec...wlazisz do knajpy i patrzysz w jadlospis.
          Mnie sie jeszcze nie zdazylo rozczarowac - wszystko pyszne. Raz tylko u Szwejka
          jak mi dali knedliczka, to ten knedliczek starczylby na tydzien dla hufca
          glodnych biwakowiczow.
          Nastawiaj sie na to co knajpa poleca i czym sie reklamuje.
          Jesli twoj maz jest taki jak moj, czyli kaze ci zamawiac i wszystko ma byc
          dobre, to mu zamawiaj na czuja. Dla cudzoziemcow mieszaja pierogi, salatki...
          no podlizuja sie jak cholera aby tylko sie spodobalo. Z doborem win nadal
          kiepsko w wielu znakomitych pod wzgledem kulinarnym knajpach. Piwo zawsze
          pewniackie.
          I nie denerwuj sie na zapas - bedzie pieknie!
          • sylwek07 droga Krakowa-Warszawa 30.05.10, 01:33

            napisze do Radomia ,ta droga byla rok temu w remoncie i nie ktore
            odcinki wygladaja tak ze mozesz miec i 110 km/h i nie odczuwasz
            tego .prawie jak autostrada ale czesc byla w budowie-remoncie wiec
            dozwolone do 40 km/h z tego powodu..od Radomia moze byc juz roznie
            ale jechalem droga w lutym miej wiecej od Katowic do Kielc bo byl
            odcinek do Warszawy z Krakowa i jakos dalo sie jechac ta droga..


            No nic nie bede pisac jak moze byc na calej drodze , dla kogos moze
            to byc nie w porzadku a dla mnie moze byc ..Trzeba samemu ocenic i
            zobaczycz


            Zapraszam na droge z obwodnicy Piask do Chelma bo Ona zostala
            wyremontowana oraz droge z Radzynia w strone Terespola i Bialej
            Podlaskiej ,tez ladnie ta trasa wyglada ...Fakt nie ma za duzo tych
            drog dobrych ale od 1999 wiele sie zmienilo na lepsze i nadal sie
            zmienia a ze sa duze opuznienia to juz inna bajka ...
            • sylwek07 Re: droga Krakowa-Warszawa 30.05.10, 01:38
              a teraz co latwiej jest pokonac,jechac ?samochodem po polskiej
              drodze czy znalesc odpowiednie osoby

              tutaj w Polsce mozesz jechac i 30-40 km/h i spoko moze byc ..
              trudniej o te odpowiednie osoby,Wy macie leki przed jazda samochodem
              i to sie zrozumiale a ja mam przed kolejna wiara -czlowiekiem -osoba
              czy mnie nie oszuka ,nie wyroluje jak ktos swoj takie cos zrobil..to
              obcy bedzie miec jakies skrupuly?nie sadze bo kogo to obchodzi ...
          • monhann2 Re: pozdrowienia 30.05.10, 01:35
            > Jesli twoj maz jest taki jak moj, czyli kaze ci zamawiac i
            wszystko ma byc
            > dobre, to mu zamawiaj na czuja.

            Niestety nie!!! On z tych wybrednych jestwink Z polskich dan to raczej
            malo co mu podchodzi. Np bigosu nie tknie. Jakies francuskie
            podniebienie czy cuswink Z reguly on lubi zdrowo i chudo a polska
            kuchnia jest bardzo tlusta i tresciwa hehehe Glodny jednak nie
            bedzie w PL chodzil tego jestem pewnasmile
            • sylwek07 Re: pozdrowienia 30.05.10, 01:42
              polska kuchania to nie tylko bigos,flaki czy schabowe
              jest wiele innych dan ktore moga przypasc komus do gustu..trza by
              poszukac o tym..
              • cuciolo Re: pozdrowienia 30.05.10, 08:30
                Bardzo dobrze ze podrozujecie a Rzym nie ucieknie, jest tyle innych
                pieknych miejsc
                Moj wloch nie tknie zupy pomidorowej, pyta sie co to za sos
                rozrzedzony woda, a na bigos kreci nosem. Za to pieknie usmiecha na
                widok: wegorza wedzonego, pstraga, golonki, sliweczek nadziewanych
                boczkiem, pierogow ruskich, golabkow itp
                Jak widzisz jest tego do groma. Bylam ostatnio w Krakowie, pelno
                spotkalam tam Wlochow i za przeproszeniem zazerali sie kuchnia
                polska.
                Uwazam ze zmienia sie na lepsze, pomimo globalnej zlej sytuacji
                ekonomicznej jakos przemy i sie nie dajemy. Wrzesien od kilku lat
                jest najpiekniejszym miesiacem w Polsce wiec trzymam kciuki zeby
                pobyt sie udal

                pozdr
                anka

                ps zawsze mozna pokazac Mazury, zubry w puszczy bialowieskiej, zamek
                krzyzacki w Marlborku czy Biskupin, od groma miejsc do zwiedzania
                zalezy jakie macie plany
                • monhann2 Re: pozdrowienia 31.05.10, 13:49
                  Ania, ja tez mu tlumacze, ze jest tyle innych ciekawych miejsc,
                  ktorych jeszcze nie widzielismy, ze nie mozemy co roku jezdzic do
                  Rzymusmile)))) W tym roku moja Warszawa i raczej tylko Warszawa, bo nie
                  mamy zbyt duzo czasu aby w Polka sie zapuszczac, wiem, wiem, ze
                  byloby co pokazywac. No, poza Oswiecimiem i Krakowem, bo tez
                  zobaczymy.

                  Co do kulinarnych gustow Wlochow, to moj jest nietypowy, bo on poza
                  typowymi wloskimi daniami lubi tez te amerykanskie "wynalazki" typu
                  pancakes z syropem klonowym (moglby codzien na sniadanie jesc!) Aha,
                  golabki tez lubi ale, uwaga...najlepiej mu smakuja jak sobie je sam
                  doprawi polewajac je sosem pomidorowym ale takim gestym, jak do
                  spaghetti, z czosnkiem, bazylia itd

                  pozdrawiam
                  • syswia Re: pozdrowienia 31.05.10, 23:04
                    moja kolezanka mowi, ze zawsze prowadzi obcokrajowcow (a zajmuja sie
                    rzadowymi delegacjami) do takiej jednej knajpy na Starym Rybku
                    (nazwa wyleciala mi, ale jak sie idzie od strony kolumny zygmunta,
                    to jest po lewej stronie przy samym rybnku) albo do malinowej na
                    krakowskim przedmiesciu (ceny pewnie odpowiednie, nie chce Cie
                    straszyc)
                    • monhann2 Re: pozdrowienia do Sys 01.06.10, 13:48
                      Syswia, nie omieszkam sprawdzic tych restauracji, dzieki. A czy ta
                      restauracja przy rynku to przypadkiem nie "Bazyliszek"? choc ona
                      jest na samym rynku. Bardzo ja wszedzie zachwalajasmile

                      A jak Twoj Ch. zapatruje sie na polska kuchnie? I na manewry
                      polskich kierowcow? Ja mojego musze juz teraz zaczac uczulac, bo sie
                      biedaczek zalamie. W Rzymie jezdza brawurowo (na skuterachsmile ale to,
                      co zobaczy w Warszawie.....!!!wink

                      Jak sie udaly chrzciny malego? Czy to moze jeszcze przed Wami?
                      Pozdrawiam.
                      • syswia Re: pozdrowienia do Sys 06.08.10, 01:21
                        Ona ma byc na rynku, ta restauracja - byc moze to wlasnie Bazyliszek.

                        Moj maz generalnie lubi polska kuchnie, choc ja nie gotuje jakos tak
                        typowo po polsku tzn ciezko, zawiesiscie i miesnie, bo u mnie w domu
                        tak sie nigdy nie gotowalo. Poza tym, ja dosc czesto uprawiam fusion
                        i wykorzystuje techniki roznych kuchni mieszajac je ze skladnikami
                        innych np robie golabki nadziane marchwia z kokosem i kolendra. Nie
                        lubi: barszczu czerwonego i wszelkich zup kwasnych: zurku,
                        szczawiowej, pomidorowej, kwasnicy, bigosu i kaszy gryczanej. Lubi:
                        sledzie w oleju, pierogi, golabki. Uwielbia: ciasta wink

                        Manewry polskich kierowcow nie robia na nim wiekszego wrazenia. Co
                        wiecej, mowi: when in Warsaw, do as the Polish ppl do wink i dociska
                        gaz do dechy... Za to do dzis wspomina jazde po Rzymie ...

                        Chrzciny byly 6 czerwca. Bardzo kameralna, rodzinna uroczystosc.
                        Bedziemy ja mile wspominac.
          • thorgalla Re: pozdrowienia 30.05.10, 10:43
            Asiu,pamiętasz czerwcowe spotkanie kilka lat temu.Mieliśmy rydze
            jeść ale ostatecznie wylądowaliśmy w knajpce bez rydzy ale jedzenie
            też bardzo dobre.Na przeczekanie chlebek i smalczyk ze skwarkami
            dali.Moja kaczka była całkiem,całkiem.
            Jak się tak restauracja nazywała?
            • sylwek07 ta karczma Senator-Senatorska sie nazywala 30.05.10, 14:46

              byla na starym miescie..
            • sylwek07 strona ....powrot do przeszlosci 30.05.10, 15:35
              www.restauracja-senator.pl/restauracja.php
              • thorgalla Re: strona ....powrot do przeszlosci 30.05.10, 17:09
                Zabieraj to Sylwek crying przeczytałam menu i się strasznie głodna
                zrobiłam.
                • asia.sthm Re: strona ....powrot do przeszlosci 30.05.10, 18:53
                  hi hi, bez Sylwka moglybysmy sie odchudzac, a ten tu bruzdzi..
                  Pamietam, pamietam jak nam przyjemnie tam sie jadlo i pilo.

                  Ja uwazam ze spokojnie mozna ryzykowac rozne knajpy. Gdzie najblizej, jak glod
                  przydoskwiera. Planowanie wycieczek nie powinno ucierpiec.

                  Na mojej siostry osiedlu jest taki bar, ze klekajcie narody. W zyciu bym przy
                  garach nie stala gdybym miala taki pod nosem. Sama malmazja w jadlospisie. Zupy
                  , pierogi , ryby i mieska takie ze ni cholery nie mozna sie zdecydowac.
                  Znow sie, cholera jasna, glodna zrobilam jak piorun.
              • tamsin Re: strona ....powrot do przeszlosci 31.05.10, 01:35
                Sirloin pepper steak with herbs Server with grilled vegetables
                and toastem patatoes


                Na angielski to chyba zaspany informatyk tlumaczyl wink
      • syswia Re: pozdrowienia 31.05.10, 22:55
        truskawki dzis widzialam po 7 zl na stoisku przed metrem, ale nie
        wiem czy za kilo, czy za lubianke, bo nie dopytalam
        • sylwek07 7 kg bedzie za kg 01.06.10, 08:15

          za tzw lubianke bedzie moze za jakis czas jak zaswieci slonce i nie
          bedzie tak padac smile
          • thorgalla Re: 7 kg bedzie za kg 01.06.10, 10:39
            Czyli tanieją.
            Ale i tak pewnie w centrum jest drożej niż na obrzeżach miasta (o
            czym się przekonałam wcześniej).Na tarchominie będzie taniej.
            Zresztą,ile by nie bylo i tak kupię wink
            • sylwek07 Re: 7 kg bedzie za kg 02.06.10, 08:13

              beda taniec pod warunkiem ze bedzie slonce i nie bedzie duzoo
              deszczu ,w innym przypadku cena sie utrzyma lub tez bedzie wyzsza.Np
              umnie nadal sa truskawki po 10 zl .
        • gherarddottir Re: pozdrowienia 01.06.10, 12:07
          u nas truskawki po 29 NOk czyli 15 zlotych za 250 gr... i to nie norweskie chyba
          • monhann2 Re: pozdrowienia 05.08.10, 20:38
            Za rowniutkie 4 tygodnie bede Was juz sama mogla z Wawy pozdrowicsmile
            Jak ten czas goni!
            • tamsin Re: pozdrowienia 09.08.10, 21:07
              no rzeczywiscie ten czas szybko zlecial. Ja sie zastanawiam skad
              pozdrawiac na labor day weekend, chetnie wybralabym sie gdzies na te
              trzy dni, zastanawialam sie czy nie skoczyc do Kanady bo tam moze
              mniej tlocznie bedzie na drogach, ale jakos pomyslu nie mam gdzie.
              Czy w Kanadzie tez swietujecie to dziadostwo w ten sam dzien?
              • sylwek07 tamsin odpowiedz na www 10.08.10, 14:02
                en.wikipedia.org/wiki/Public_holidays_in_Canada
                www.timeanddate.com/calendar/?country=27
              • monhann2 Re: pozdrowienia 10.08.10, 14:23
                Tak, swietujemy Labour Day w ten sam dzien tylko zdaje sie u Was sie
                pisze "Labor" wlasnie a u nas "Labour" hehe I jesli myslisz, ze w
                Kanadzie na drogach beda pustki, to sie myliszsmile Zwlaszcza, ze to
                ostatni letni long weekendcrying W Ontario na autostradach, a
                przynajmniej na ktoryms odcinku sa korki zawsze! Moze do ktorejs ze
                wschodnich prowincji atlantyckich??? Sliczne tereny choc tam to ja
                sama jeszcze nie bylamsad Och te odleglosci....
                • tamsin Re: pozdrowienia 10.08.10, 15:51
                  hmm, no to jak macie tam te swieto to sobie odpuszcze bo tloku nie
                  lubie, chyba bede pozdrawiac z mojego ogrodka bo zawsze tradycyjne
                  bbq mi pozostaje, no i plaza wink
                  My zgubilismy british spelling w color, favorite, honor, itp itd.
                  jest tego troche. Rowniez nie nazywamy latarki torch tylko
                  flashlight
                  wink
                  • monhann2 Re: pozdrowienia 10.08.10, 21:43
                    Tu tez jest flashlightwink

                    Jeszcze jedna roznica: Wy mowicie na litere "z" zi a my zet
                    ! Jak pierwszy raz lata temu pojechalam do Stanow, to nie
                    wiedzialam co to kurcze za "zi"wink
                    • tamsin Re: pozdrowienia 09.09.10, 03:17
                      czekam na dalsza czesc pozdrowien z PL od Monhann, pewnie bawi sie dobrze i nie ma czasu wink
                      • monhann2 Re: pozdrowienia 10.09.10, 09:17
                        Pozdrawiam z Warszawy!!! Dluzsza relacja po powrocie a to juz niedlugo, bo w niedziele..... Jest super ale tesknie za Kanada, za moja....rutyna, uporzadkowanym zyciem no i oczywiscie dziecmi i moja mala psina.
                        • syswia Re: pozdrowienia 13.09.10, 02:56
                          pisz, pisz - ciekawa jestem waszych wrazen wink
                          • monhann2 Re: pozdrowienia 13.09.10, 19:52
                            Jestesmy juz w domu. Pozdroz z przygodami, bo moj M dostal grypy zoladkowej ostaniego dnia przed samym wyjazdem na lotnisko. Nie bylo wesolo, juz myslalam, ze bedziemy przez niego ladowac gdzies na Islandii. Ale jakos sie udalo choc dostal takiego delirium, ze naprawde bylam w stresie.

                            Sam pobyt super, super. Wszystko bylo milo i sie generalnie podobalo, poza malymi zgrzytami, o ktorych za chwilke. Najpierw pozytywy. Warszawa naprawde zmienia sie na lepsze, faktycznie jest bardziej kolorowo i mniej siermieznie. To, co sie pobudowalo przez te kilka lat to szok!!! Duzo sie remontuje, budynki, chodniki itd. Kuchnia i restauracje naprawde wystrzalowe, jedzenie pycha, choc tak, jak pisalam wczesniej moj M bardzo wybredny i szukalam takich miejsc aby nie bylo tylko po polsku. Restauracje generalnie dla nas tanie!!! Nie bylam wprawdzie w Belvedere w Lazienkach, bo slyszalam, ze tam daje po kieszeni ale w normalnych, warszawskich knajpach to jak dla nas, z Kanady jest 50% taniej. Tak, ze sobie poszalelismy. To samo w Krakowie.
                            Starowka, Nowy Swiat i Krakowskie Przedmiescie jest naprawde naszym 'towarem importowym'!!! Moj M byl urzeczony. Tylko tam chcial codzien chodzic i jesc!!!!! No dumna jestem, na serio!!!! Co jeszcze z pozytywow???? Polki bardzo ladne, zgrabne i eleganckie. Nie widzi sie "grubych potworow", jakie sa normalka w Kanadzie czy USA. Moj M zauwazyl i slusznie, ze wiekszosc dziewczyn obowiazkowo w butach na wysokich obcasach (och ci faceciwink Za to faceci, aby nikogo nie urazic, jakby tak mniej atrakcyjni, lysi i brzuchaciwink
                            Komunikacja miejska super, bardzo efektywna. Wlasciwie Warszawiakom nie sa chyba potrzebne samochody, zreszta korki w stolicy przeokropne, po co sie meczyc skoro komunikacja miejska zdaje egzamin w 150%? Na tramwaj czy autobus nie czekalismy nigdy dluzej niz 3 minuty!!! Wprawdzie duzo jest teraz objazdow ale i tak funkcjonuje to super.
                            Sklepy i centra handlowe - bajka!!! Zlote Tarasy sa niepowtarzalne, co sie tutaj bede rozpisywac. Kto widzial, ten wie! Niestety, musze przy tym przejsc do negatywow, obsluga klienta do kitu. Daleko, daleko w tyle!!!! Niby sprzedawcy usmiechnieci i mili ale jak chcesz cos wymienic, zwrocic czy zareklamowac to juz inna para kaloszy!!!! Kupilam mojemu synowi pasek do spodni w Arkadii. Dosc drogi, skorzany z nitami. Niestety jak doszlam do domu i wypakowalam zakupy okazalo sie, ze jeden nit urwany, lezy sobie w reklamowce!!! Na drugi dzien bylam w Zlotych Tarasach wiec poszlam to tego samego sklepu w tej sieci i pytam co moge zrobic z tym fantem? Pan mi mowi, ze w ogole to musze z tym wrocic do Arkadii, bo oni sie nie zajmuja zakupami z innego sklepu (!!!!!!!) Po drugie to pewnie bede musiala zareklamowac i czekac ok 2 tyg na decyzje co z tym fantem zrobic (!!!) No, zszokowalam sie troche, bo jesli tak wszystko pieknie i cacy to gdzie jest ta boska obsluga klienta????? Dno, bo ja akurat porownuje do Kanady, gdzie taki przypadek to pikus. Wymiana paseczka tudziez zwrot co kto woli, nie ma problemu. Jeszcze przeprosza i czasem dadza kupon na obnizke przy nastepnym zakupie!!!! No ale Polska w sumie jeszcze sie uczy i niech jej tam. Paseczek do Kanady przywiozlam, syn juz sobie sam naprawil, cos tam przygial i nit siedzi na amen.
                            Troche jeszcze gburowatych pan sprzedawczyn sie widzi, co to laske robia. Glownie w sklepach spozywczych, na pewno nie w centrach handlowych, gdzie zabiegaja o kupujacych. "Najlepsza" pania w okienku mielismy przyjemnosc widziec na dworcu autobusowym w Krakowie. Normalnie, jakis dinozaur z PRL-u. Chcielismy dostac sie do OSwiecimia wiec mielismy kilka pytan, bo firm przewozowych cala masa, pani ta pilujac sobie paznokcie zrobila nam laske odpowiadajac jedynie na jedno z zadanych pytan. Aby otrzymac odpowiedz na pozostale przeszlam do innego okienka, do drugiej pani, bo normalnie mna zatelepalo!

                            Graffiti!!! Toz to jakas plaga w Warszawie. Jest wszedzie, nawet na budynkach swiezo odnowionych. Wiem, ze to nie wina miasta, to ludzie-wandale taka wizytowke wystawiaja, nie mniej wyglada to tragicznie.

                            Tam, gdzie mieszka moja mama, na Zoliborzu w ogole nikt nie dba o trawniki. Jeden wielki chwast, trawy to tam juz chyba w ogole nie ma. Nie wiem jak jest w innych dzielnicach, lub tez na jakichs nowych, strzezonych osiedlach? Byc moze jak jest to teren prywatny, bo wszystko piekne i zadbane? Bylam jednak rowniez i na Woli i trawa tez nie strzyzona. No coz, rozne priorytety...... Do tego wszedzie pelno butelek po piwie i innych wysokoprocentowych. Myslalam, ze troche sie uporano z problemem brudu ale generalnie Warszawa nie nalezy do najczystszych miast.


                            Wciaz duzo ludzi pijanych na ulicach, tego widoku nie cierpie, moj M nigdy czegos takiego nie widzal, bo w Kanadzie, owszem ludzie tez sie napija ale wzywaja sobie taxi, do domu i po krzyku. Nie "szlajaja" sie w takim stanie po miejscie. Prawde mowiac juz sie od tego widoczku odzwyczailam...No ale to problem kulturowy, wciac duzo sie pije, pelno sklepow alkoholowych otwartych 24 godziny!


                            Kawa na wynos piekielnie droga!!!! Normalnie piwo tansze od kawy, kto to widzial?????? Dla nas szok!!!! Tutaj kawa tania jak barszczwink


                            Lomatko ale sie rozpisalam. Ogolnie wrazenia pozytywne, urlop udany i trzeba zaczac planowac nastepnysmile)))))

                            • tamsin Re: pozdrowienia 13.09.10, 20:34
                              pieknie napisalas, niczego nie za duzo, wrecz zabraklo wink jak np. przetransportowaliscie sie z Warszawy do Krakowa? pociagiem? wynajetym samochodem, czy ktos was obwozil?
                              • monhann2 Re: pozdrowienia 13.09.10, 20:59
                                Po Polsce samochodem??? Cos Ty, nie jestem samobojca...hihi
                                Wzielismy pociag Intercity, ktory sie nigdzie po drodze nie zatrzymuje, wiec podroz Wawa - Krakow trwa 2.5 godziny. Do tego wykupilam 1-sza klase co by niespodzianek nie bylo. Troche drozej niz 2ga klasa ale zyje sie raz. Jest klimatyzacja, czestuja zimnymi i goracymi napojami, pelna kultura. Do tego stacja kolejowa w Krakowie jest 5 minut od Starowki. Niestety do Oswiecimia musielismy sie tluc PKS-em, ok 90 minut, bo kolej staje gdzies na zadupiu a autobus przy samym muzeum Auschwitz. No i bylismy tez w kopalni w Wieliczce, to blisko, miejskim autobusem ok pol godzinki.
                                • tamsin Re: pozdrowienia 13.09.10, 21:36
                                  rzeczywiscie niezly ten pociag, troche jestem zaskoczona ze tylko 2.5 godziny, naprawde niezle. A jak z hotelami w PL, fajne sa? chodzi mi o te w Krakowie?
                                  • monhann2 Re: pozdrowienia 14.09.10, 13:47
                                    W Krakowie nocowalismy tylko jedna noc. Wybralam Hotel Europejski, zaraz przy stacji kolejowej, w drodze na Starowke, wszedzie blisko, na piechote kilka minut. Na tym mi zalezalo. Byla w Krakowie z nami moja mama wiec zalezalo mi na pokoju 3-osobowym. Nie kazdy hotel takowe ma. Hotel calkiem przyzwoity, sniadanie-bufet wliczone w cene, pokoje male, jak zreszta wszedzie w Europie ale na jedna noc nam wystarczylo, zreszta caly dzien nas i tak nie bylo. Hoteli jest cala masa, zarowno w Warszawie, jak i Krakowie. Ja tam zawsze przed zarezerwowaniem hotelu sprawdzam opinie na "trip advisor", jak do tej pory sie nie zawiodlam, czy to w Europie, czy w Ameryce Polnocnej, czy na Karaibach.
                                    • sylwek07 opowiesci rozne... 14.09.10, 16:41
                                      fakt ,czesc spraw jest opisana i nie mozna z tym sie nie zgodzic
                                      bo ile osob tyle mozna by opisywac zdarzen-wydarzen
                                      ja nadal czekam ze jak pojade zagranice to spotkam wrescie te wspaniale osoby, zyczliwe,te pomocne ..fakt nie kazdy musi taki byc ale jesli bedzie wiecej niz 50% to juz bedzie cos dla mnie bo jak narazie to takim sam odsetek spotykam tutaj u siebie wiec gdzie to jest ta wiekszosc osob zagranica jak kto mozna poczytac -przeczytac?

                                      to sa moje na dzien dzisiejszy przemyslenia,,moze za jakis czas beda inne a moze nie
                                      no nic nie zasmiecam juz tego watku
                                      • tamsin Re: opowiesci rozne... 14.09.10, 22:07
                                        Sylwek - w San Francisco spotkasz smile kiedys pisalam o swojej wizycie w SF na Polkach w Stanch:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,11918,76647730,84623529,Re_San_Fransisco.html
                                        Oczywiscie nie wiem o jakiej zyczliwosci piszesz, ale tam zatrzymuja cie na ulicy wystarczy mape otworzyc! Podjezdzali do nas na rowerze albo dosiadali sie do nas w autobusie i pytali czy nie pomoc czegos znalezc, czy moze polecic fajnego miejsca na kolacje, czy widzielismy juz to czy tamto, czy nie zgubilismy sie, itd, itp. No jednym slowem, miod dla turysty smile Musisz sie kiedys tam wybrac, spodoba sie na sto procent!
                                        • sylwek07 Re: opowiesci rozne... 15.09.10, 13:23
                                          oczywiscie ze taka zyczliwosc jest ok bo zyczliwosc to temat rzeka bo usmiech jak i danie noclegu to sa formy zyczliwosci itd i teraz czego poszukujemy,czego pragniemy oraz kogo spotkamy to tak bedziemy widziec swiat oraz osoby..i teraz jesli mam co jesc,mam gdzie spac a do tego jakos idzie moje zycie to usmiech bedzie w sam raz jako zyczliwosc ale jesli cos z jedzenia-noclegu bedzie szwankowac wtedy moze byc nie wesolo..

                                          nie wiem czy dobrze pisze ale dla mnie zyczliwosc to jest cos wiecej niz usmiech i tak samo jest z wieloma sprawami ...

                                          dziekuje za ten link...
                                          • tamsin Re: opowiesci rozne... 15.09.10, 15:47
                                            No przypuszczam, ze nawet w tak milym miejscu jak SF nikt cie do domu na nocleg nie zaprosi, najwyzej kanapke ci zafunduje. Bedziesz musial niestety pojechac z odpowiednimi funduszami lub poszukac schroniska, ale przypuszczam ze mozesz liczyc na to ze pokaza gdzie jest najblizej. Chyba powaznie nie piszesz, ze oczekujesz noclegu z zyczliwosci, bo to wygladaloby na naciaganie.
                                            • asica74 Re: opowiesci rozne... 15.09.10, 18:49

                                              Chyba powaznie nie piszesz, ze oczekujesz noclegu z zyczliwosci, bo to wygladaloby na naciaganie.
                                              @@@@
                                              Tamsin, co za finezja wypowiedzi! Klaniam sie pani!
                                              • sylwek07 a czy ja kogos chce na cos naciagnac? 16.09.10, 15:41
                                                teraz wyjdzie ze kogos na cos chce naciagnac
                                                a rozmowa miala troche isc o zyczliwosci..no ale jesli tak sie wyrazilem tzn ze albo cos zle napisalem albo tez cos nie wyszlo z pisani

                                                masz racje ze jesli ktos nie ma funduszy to po co leci.........
                                                • monhann2 Re: a czy ja kogos chce na cos naciagnac? 16.09.10, 15:53
                                                  Znow nie rozumiem czemu w tym przypadku (po opisywaniu wrazen z Polski) zeszlo na te tematy..... ? Ja rozumiem, ze watki sie wykolejaja, bo to nasza specjalnoscwink ale Sylwek ma tendencje wykolejac tylko w jedna mankewink
                                                  • syswia Re: a czy ja kogos chce na cos naciagnac? 16.09.10, 18:15
                                                    bo Sylwek ma status specjalny
                                                  • sylwek07 Re: a czy ja kogos chce na cos naciagnac? 17.09.10, 12:12
                                                    bo czasami mysli sie jedno a pisze sie cos innego ..
                                                    trzeba jednak miec dar pisania oraz przekazywania pewych spraw ,,ja tego jak widac chyba nie mam wiec pisze czasami jak pisze...

                                                    a co do pisania w 1 strone to tez sie zgodze bo nadal mam wiele pytan a malo odpowiedzi na nie ..
                                                  • sylwek07 Re: a czy ja kogos chce na cos naciagnac? 17.09.10, 12:08
                                                    masz racje ze watek sie wykoleil i ze powinnismy wroci do pisania o Polsce,.,wrazen

                                                    wiec to co zostalo tutaj napisane na temat Polski,tych plusow i minusow to nie mam nic do dodania oraz podzielam pewne sprawy ...
                                • syswia Re: pozdrowienia 14.09.10, 02:43
                                  Ha! pisalam Ci o tej "obsludze klienta". Ja chcialam zwrocic nieruszone opakowanie smoczkow do butelek- moj tato wzial zly rodzaj, a opakowania byly takie same - i oczywiscie sie nie dalo, a to bylo w Auchan..., czyli duza siec...
                                  ale generalnie fajnie jest, nie? smile
                            • jan.kran Re: pozdrowienia 14.09.10, 10:37
                              Monhan bardzo ciekawie napisałaś , pokrywa się z tym co opowiadała moja norweska znajomasmile
                              • aka10 Re: pozdrowienia 16.09.10, 20:49
                                Pozdrowienia, Moni! Dobrze, ze wiekszosc byla OK. A to, co o sklepach napisalas, to prawda.
                                Do tej pory chyba najmilej wspominam GreenPoint i Simple.
                                • asia.sthm Re: pozdrowienia 16.09.10, 23:09
                                  Moni, znakomite sprawoazdanie, powinnas robic reportaze dla biur podrozy. Nowe zajecie dla zarobku masz jak stare ci sie znudzi.
    • sylwek07 obsluga klienta z zycia wziete 17.09.10, 12:14
      jest roznie z tym i jesli nawet nie jest tak jak zagranica to sa mile zaskoczenia
      mi np 1 plyta z filmem nie chciala grac to dostalem inna dobra a oplate za przesylke firma wziela na siebie ,,tak samo pare mialem podobnych spraw ale byly tez i minusy
      • sylwek07 z zycia wziete .... 17.09.10, 12:23
        kolejna sprawa,mogla sie skonczyc nie zbyt mile bo przepisy pewne sa ale jak czlowiek stracil 20 min plus pare schodow pokonal to sie okazalo ze da sie cos z tym zrobic jednak oraz ze osoby nie zaplaca nic za podroz ...d
        i teraz kazde wyjscie z tego bylo dobre ale jesli cos mozna zrobic to czemu nie? smile
      • syswia Re: obsluga klienta z zycia wziete 18.09.10, 02:19
        No wiesz, w Kanadzie to zadna laska tylko norma i norma byc powinno. Tutaj czesto gesto dostalbys dwie jako przeprosiny za klopot i opoznienie.
        • monhann2 Re: obsluga klienta z zycia wziete 18.09.10, 20:02
          Sylwkowi sie nie dziwie, ze sie cieszy z tak rozwiazanej sprawy skoro nie jest do tego przyzwyczajony. Odpowiedniej oblsugi klienta polskie placowki musza sie nauczyc i dluga droga przed nimi. Nie wiem czy w Polsce sie tego formalnie uczy ale tutaj sa zajecia z "customer service" w szkole. Sama kiedys musialam to brac, bo w sumie przydaje sie w kazdej dziedzinie.

          Aaaa, jeszcze jedna "perelka" mi sie przypomniala. Nie pamietam nazwy tej kawiarni, mieli naprawde super wypieki i kawe na wynos, co nie zdarza sie jeszze wszedzie, a dla nas ze "zgnilego zachodu" to jest muswink Tim Hortons rulezwink Dla niezorientowanych, czyt. dziewczyn z Europy, to jest taki popularny kanadyjski coffee shop, gdzie sie kupuje najlepsza (no, moze nie dla wszyskich ale w kazdym razie cieszy sie najwiekszym wzieciem) kawe i paczki. No wiec weszlam tam z M i moja mama aby kupic kawe. Niestety w wiekszosci placowek jedyna kawe w miare przypominajaca kawe z TH jest tzw americano. Smakuje niezle ale jest inna. W tejze piekarnio-kawiarni odmowiono nam mleka do kawy!!!! Pani stwierdzila, ze jest w niej juz mleko (?) i nie doleje wiecej. Moja mama bardzo sie oburzyla, powiedziala pani co mysli o takim traktowaniu klienta. Brak w ogole slow! Na koniec pani chyba sie zreflektowala,ze nie wystawia najlepszej wizytowki tej placowce, mleka dolala, za darmo (czesto, gesto trzeba w Polsce placic dodatkowo za mleko!) i przeprosila. Nie przypomina to Wam czasow PRL-u? Taka sytuacja miala jednak miejsce tylko raz, nigdy wiecej mi mleka nie odmowili, wrecz sami pytaja czarna czy z mlekiem?
          • asia.sthm Re: obsluga klienta z zycia wziete 18.09.10, 21:54
            > o!) i przeprosila. Nie przypomina to Wam czasow PRL-u?

            Ach owszem wink Pamietam czasy kiedy nalezaly sie DWA kwadraciki sralnego papieru w knajpianej sralni...i ani grama wiecej. Ach te czasy! Mlody czlowiek byl i sie wyrobil dwoma kwadracikami...bo musial, i do glowy czlowiekowi nie przyszlo wyklocac sie o wiecej. W glowie sie czlowiekowi jeszcze nie poprzewracalo aby zachciec trzeciego kwadracika.

            Ach smutne to w sumie....nalezy to obsmiac .
          • sylwek07 Re: obsluga klienta z zycia wziete 19.09.10, 17:30
            monhann2 oczywiscie masz racje ze moge sie tak cieszyc ale...........................(brak dalszej rozmowy)

            chcialem cos pisac wiecej ale znow by wyszlo ze cos nie tak pisze,ze pisze nie na temat i wogole wiec moze zakoncze to teraz i tutaj to pisanie
            chyba tak bedzie najlepiej ...
        • sylwek07 Re: obsluga klienta z zycia wziete 19.09.10, 17:16
          syswia masz racje ze to powinno byc norma to dlaczego na wiele spraw nie mowi sie ze to powinna byc norma a ze ktos jest zyczliwy ,ze ktos jest dobry jesli to ma byc norma?

          a moze to zalezy od danego czlowieka ze dla kogos to bedzie norma a dla kogos innego cos nienormlanego lub tez nad to dobrego>to jest ciekawe prawda?
          zycie jednak jest ciekawe i ciagle zagadek ..
          • syswia Re: obsluga klienta z zycia wziete 19.09.10, 19:09
            mysle, ze mylisz dwie rzeczy: to ze to powinna byc norma, nie znaczy, ze osoba dobrze wychowana nie zauwazy tych staran, nie doceni i nie podziekuje

            ja zawsze dziekuje, nawet, jak mi sie cos nalezy jak psu buda (no chyba, ze jestem wyjatkowo rozkojarzona)

            wrecz powiem tak: irytuje mnie, kiedy ktos wykorzystuje (tu w Kanadzie to sie zdarza) pozycje klienta (ktory ZAWSZE ma racje) i pozwala sobie na impertynencje
            • tamsin Re: obsluga klienta z zycia wziete 20.09.10, 20:06
              najlepsze przyklady z customer service z Polski sa chyba ze szpitali. Jk
              • tamsin Re: obsluga klienta z zycia wziete 20.09.10, 20:16
                urwalo mi watek i wyslalo. Czasami jak sobie poczytam na forach lub poslucham jakis przykladow to normalnie wlosy mi na glowie staja, ze to "norma" w sluzbie zdrowia w PL. Z mojej wizyty w PL kilka dobrych lat temu(to nie byl juz PRL ale wciaz nim smierdzialo) cala rodzina zbierala na lapowke dla personelu szpitalnego (od lekarza, po wszystkie pielegniarki i cholera wie kto jeszcze) bo ktos tam mial wypadek i trzeba bylo dac. Bylo to tak normalne, ze moje pytania co z tymi lapowkami, bardziej wygladaly nie na miejscu.
                • sylwek07 Re: obsluga klienta z zycia wziete 21.09.10, 13:53
                  mozna by tak pisac o roznych postach na forach i np mnie sie w glowie nie miesci ze ktos u kogos dlugo mieszka i dla tego kogos jest to norma jak i dla osoby goszczacej,prawda..lub tez pomaga w wielu sprawach ...
                  i tak mozna by wiele spraw wymieniac ze dla kogos jest to norma a dla kogos cos nie pojetego..
                  nie mowie i pisze ze lapowka jest czyms dobrym bo jest zlem z ktorym nalezy walczyc i zwalczac ,moze za pare lat cos sie zmieni w tym i powoli sie zmienia

                  tak wiec mozemy tutaj pisac o roznych sprawach ...
            • sylwek07 Re: obsluga klienta z zycia wziete 21.09.10, 13:49
              moze i myle sie no ale po to rozmawiamy -piszemy aby cos zrozumiec ..cos zobaczyc z innej strony
              masz racje ze nie nalezy niczego wykorzystywac jak to ze pobrudze pokuj w hotelu bo sprzataczka to i tak posprzata a przeciez sa smietniczki od tego ...chyba dobrze mysle?
              • syswia Re: obsluga klienta z zycia wziete 21.09.10, 18:29
                o, cos w ten desen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka