Dodaj do ulubionych

nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela...

    • asia.sthm Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 05.12.12, 08:45
      Kate jest taka sliczna ze pewnie i slicznie wszystkie mdlosci przetrzyma jesli je bedzie miala.
    • tamsin Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 05.12.12, 16:00
      jak sie okazuje, wystarczy udac przez telefon ze jest sie krolowa i pielegniarka poda najnowsze wiadomosci z lozka szpitalnego pieknej Kate smile

      foxnewsinsider.com/2012/12/05/audio-australian-djs-prank-call-kate-middletons-hospital-to-get-information-on-condition-and-it-works/
      • malyszon1 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 08.12.12, 20:10
        Bilans zerowy. Dziecko poczęte. Pielęgniarka nie żyje.
    • asica74 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 14.12.12, 00:04
      syswia, a ty juz na wylocie? czy czekasz do wigilii?
      • syswia Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 17.12.12, 18:50
        teoretycznie w pierwszy dzien swiat, ale cienko przede
        dzieciak mi siedzi na nerwie kulszowym...
        co zrobic
        za bardzo nie da sie nic zrobic, wiec leze plackiem
        • asica74 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 19.12.12, 18:17
          oj, to trzymaj sie tego lezenia i trzymaj sie mysli, ze to juz niedlugo i panna ci, jak ten Jesus wyskoczy! Trzymamy kciuki z Ella!
        • asia.sthm Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 22.12.12, 11:12
          To niech wam sie wszystko pieknie rozwiaze, Syswio.
          Bedziemy pomagac przec.
          Ciumaski.
          • syswia Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 28.12.12, 20:52
            dziekuje
            juz sie rozwiazalo
            Sasha urodzil sie 23 grudnia o 5 nad ranem
            zdrowy, silny chlopak
            ja takze lepiej sie juz czuje chociaz przejscie mialam ciezkie jak na drugi porod
            za to przychodze do siebie lepiej niz przecetnie, co jest przedmiotem zartow mojej kochanej poloznej wink .... ale ja sie juz nie pisze na kolejne dziecko
            2 plus dwa wystarczy
            • jan.kran Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 28.12.12, 23:14
              Gratulacje serdeczne !!!
            • asia.sthm Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 29.12.12, 01:02
              Gratulacje Syswio!! Oby wam sie pieknie chowal na pocieche.
              Co Janek na to, ze jest duzym bratemi?

              > 2 plus dwa wystarczy
              jak ty sie tego doliczylas? Wagarowalas kiedys czy cus?
              • syswia Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 30.12.12, 16:55
                janek jest zachwycony
                ciagle go caluje mi mowi: sasha is cutesmile
            • tamsin Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 29.12.12, 02:51
              Gratulacje Syswia, dobrze ze w komplecie ale osobno byliscie juz na swieta smile Sasha to oficjalnie czy Alexander?
              • syswia Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 31.12.12, 02:49
                sasha oficjalnie
                aleksander dla polskiej rodziny, no malej czesci
                • asica74 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 01.01.13, 23:53
                  A jak się czujesz? Jak poród? Czy tata pęka z dumy? Czy Janek staje na wysokości zadania starszego brata? Ech pytania pytania
                  • syswia Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 02.01.13, 17:25
                    ja sie czuje dobrze
                    rodzilam sn wiec bylam/ jestem troche obolala, ale juz przechodzi
                    porod trwal dlugo 20 godzin
                    na szczescie w polowie dojechal anestezjolog z epiduralem
                    urodzilam o 5 rano, a juz o 11 rano bylismy w domu
                    tata peka z dumy ;} jest z nami do konca tygodnia, a potem wraca do pracy
                    na szczescie mam tesciow pod pokiem
                    janek jest cudowny,wydaje sie byc taki dojrzaly, a przeciez ma dopiero 3 latka
                    generalnie jet git
                    sasha jest malo wymagajacy {na rzie, tfu tfu tfu}
                    wczoraj obudzil sie tylko 2 razy w nocy na piers
                    • greentea2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 08.01.13, 21:27
                      Syswia, gratuluje! Bardzo ladne imie Sasha smile
                    • thorgalla Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 12.01.13, 14:29
                      Zaległe gratulację przesyłam big_grin
                      • syswia Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 14.01.13, 20:23
                        dzieki dziewczyny
                        a co u was slychac?
                        gdzie jestescie aktualnie?
                        greentea, czy ty nie bylas jakis czas w belgii?
                        • greentea2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 14.01.13, 21:33
                          Bylam 6 lat, teraz mecze sie w Rzymie od poltora rokuwink
                          • syswia Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 15.01.13, 15:15
                            meczysz sie? lol
                            lubie rzym, to jjedno z moich ulubionych miast
                            no i generalnie lubie wlochy i wlochow
                            zazdroszcze ci
                            pare lat temu potencjalnie moglismy wyjechac na kontrakt do luxemburga, ale nie wyszlo
                            i dobrze sie stalo, z kilku wzgledow
                            choc troche mi zal, bo brakuje mi europy
                            a we wloszech moglabym zyc
                            jezyk mam lizniety, kulture znam
                            • greentea2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 17.01.13, 20:25
                              Syswia co innego wakacje co innego zycie tutaj. Tez myslalam, ze fajnie bedzie, no i mialo byc krotko. A wyszlo jak wyszlo. Polnoc jest na pewno lepsza, tutaj jest okropnie, wbrew pozorom jedno z najgorszych miejsc dla rodzin z dziecmi.
                              • azja1974 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 17.01.13, 22:33
                                Cześć dziewczyny!
                                Zaległe gratulacje, Syswia - niech się chowa dobrze, w zgodzie z bratem i resztą rodziny wink Mi też bardzo podoba się imię Sasha... w ogóle ostatnio ciągle odkrywam jakieś fajne imiona (np. Ella wink nie mówiąc o Gaia) i żałuję, że jak moje dziecki się rodziły, to jakoś nie miałam weny. No ale dla imion nie będę się już rozmnażać wink
                                Greentea, naprawdę tak słabo w Rzymie? Ja też znam miasto bardziej weekendowo i na zwiedzanie i w sumie chyba rozumiem, o co Ci chodzi. Mimo to tęsknię za Włochami, Europą, Polską... teraz to dopiero mam emigrację, bo wywiało nas na Dominikanę. Pewnie niedługo się przyzwyczaję. Tak za 10 lat.
                                ściski
                                Azja
                                • greentea2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 17.01.13, 22:58
                                  No to niezle, a ja wybieram sie wiosna do Mediolanu i myslalam, ze uda nam sie spotkacwink
                                  Napisz jak sie zyje na Dominikanie. Nie wyobrazam sobiewink
                                • monhann2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 18.01.13, 14:01
                                  Na Dominikane powiadasz? Ja tez sobie nie wyobrazam ale z drugiej strony to ja bylam tylko w Puerto Plata i Punta Canasmile Napisz nam cos wiecej co i jak, bo jestesmy bardzo ciekawesmile
                                • asica74 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 18.01.13, 14:35
                                  Azja, na Dominikane az? Europa byla za mala?big_grin No pisz tu koniecznie jak sie zyje!
                                  A co do imion - no wlasnie, co rusz wpadam na jakies fajne imie, niemniej ciesze sie, ze moja Ella - Ella zostala (mimo, ze w Polsce czesto gesto mysla, ze to skrot od Elzbiety)
                                  • azja1974 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 18.01.13, 18:46
                                    Heheh, długo by pisać, jak się żyje. Z szoku kulturowego jeszcze się otrząsam, a jesteśmy tu od lipca... Są plusy i minusy, jak wszędzie, tylko te minusy są takie... odmienne kulturowo. Do plusów zaliczam przyjemny klimat, palmy i morze za oknem, brak konieczności ubierania się zimowo, bardzo otwartych i miłych ludzi, którzy zawsze zagadują i się uśmiechają, życie w wolniejszym tempie i spojrzenie na życie z innej perspektywy... a może to starość?
                                    Minusy - brak zimy, wolne tempo, bałagan i brud, brak obowiązujących jakichkolwiek przepisów drogowych (to jak jadę do miasta), duża odległość do kultury, bo mieszkamy w miejscowości turystyczno-rezydencjalnej nad morzem.
                                    No i największy minus - że to nie Polska. A drugi, że do Polski cholernie daleko.
                                    Jak już przy odległościach jestem, to się pożalę i publicznie zniesławię firmę empik, dział zamówień internetowych. Pod koniec listopada zamówiłam książki, słono płacąc za przesyłkę, na początku stycznia straciłam nadzieję, że je dostanę, podjęłam próby kontaktu z empikiem, na pierwszego mejla nie odpowiedzieli, dodzwonić się nie można ,bo "wszyscy operatorzy są zajęci", a mi minuty lecą i płacę za połączenie przez atlantyk. W końcu się dodzwoniłam, pani, którą spisałam z nazwiska obiecała, że zajmie się sprawą, odpisała po tygodniu, że przeprasza, że tak długo, ale usiłuje dostać numer przesyłki... Po kolejnym tygodniu wysłałam mejla z żądaniem zwrotu pieniędzy, po paru dniach odpowiedziała inna pani, że ma numer listu przewozowego poczty polskiej, że na stronie mogę sobie śledzić przesyłkę. Na stronie, na liście krajów, gdzie ta opcja jest dostępna Dominikany nie ma... Ale dobra wiadomość to taka, że teraz mogę sama zadzwonić do poczty polskiej... W końcu część książek kupiłam na kindla, bo starszy syn już mi wiercił dziurę w brzuchu o pana samochodzika, a z czterema stówkami muszę się chyba pożegnać.
                                    A do plusów jeszcze, dziecki po hiszpańsku szybko się nauczyły, więc mają nowy język. No i poznałam tu Polaków, fajna niespodzianka, co?
                                    A co u Wasz? Jak pociechy się rozwijają? I gdzie reszta towarzystwa???
                                    cmok cmok
                                    Azja z Ameryki
                                    • monhann2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 18.01.13, 19:28
                                      Azja, to super, ze sie powoli otrzasacie z szokusmile Na pewno olbrzymia zaleta jest wspanialy klimat (gdyby nie grozba huraganow no i trzesien ziemi tez). Wiem, ze duzo ludzi kupuje tam sobie condominia ale zeby tam zyc na stale? Nie wiem, przede wszystkim, to chyba tam tylko z turystyki mozna zyc? No chyba, ze w Santo Domingo? No i na wyspie mieszka Julio Iglesias i Oscar dela Renta ale oni sie raczej niczym nie musza paracsmile))) Nawet mi miejscowy pan wille pokazal (plynelismy lodka) Aaaa, uwielbiam dominkanska kawe Santo Domingo wlasnie, juz czekam kiedy polecimy do Miami co by ja sobie nabyc ponowniesmile Ciekawe miejsce na ziemi wybralisciesmile
                                    • greentea2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 18.01.13, 20:36
                                      A jest tam jakis sklep?wink Ja tutaj kupuje wszystko w necie, na wyspie wpadlabym w szal pewnie. Do USA masz za to blisko.
                                      Brak obowiazujacych przepisow drogowych to nie az taka wielka zmiana, hehe.
                                      • azja1974 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 18.01.13, 20:49
                                        Greentea, zapewniam Cię, że ogromna... Włoskie rosso relativo to jest nic w porównaniu z dżunglą tutaj. Nie byłam nigdy w Indiach, ale widziałam na filmach, tak mi się to kojarzy - generalnie zasada jest jedna - aby do przodu. W tym miesiącu jeżdżąc do miasta widziałam już 4 wypadki śmiertelne... ludzie przebiegają przez "autostradę"... kobiety młode, pewnie matki z 10 dzieci... Po tym ostatnim wypadku nie mogłam się otrząsnąć.
                                        Sklepy, mówisz? To raczej w Santo Domingo. W San Pedro de Macoris, najbliższym mieście jest jeden hipermarket, drugi raczej jak targ pod dachem, ale nie ze świeżyzną a ze starzyzną. W każdym razie jakikolwiek ciuch to do stolicy. W SPM nie ma nawet jednej księgarni ani kina. Zresztą miasto to za dużo powiedziane. Wieś o dużej powierzchni, z kurami na ulicy i wozami konnymi. Oczywiście oprócz motorów w ilości hurtowej. Zresztą z tymi kurami to przesadzam, w Santo Domingo też widziałam kurnik na dachu, a koleżanka z okna ma widok na sąsiedni wieżowiec, gdzie też hodują kury. Więc może to taka moda.
                                        Dużo osób zamawia przez internet z USA, ja muszę pomacać jeśli nie przymierzyć.
                                        Kawę Santo Domingo też lubię...
                                        Wybrałam nie wybrałam, efekt jest taki, że teraz jesteśmy tutaj i pewnie jeszcze trochę pobędziemy. W turystyce robimy, owszem, aparthotel prowadzimy. Jakby co, to zapraszam, szczególnie komu tam blisko, kawę Santo Domingo można sobie kupić taniej wink Jak ktosia chce, to podam na priva nazwę i adres, coby tu reklamy nie robić. Można sobie w necie obejrzeć.
                                        Julio Iglesias koncertował ostatnio, ale się nie wybrałam, bo wolę pospać we własnym łóżku niż w amfiteatrzewink
                                        No i do USA niby blisko, ale bilety nie takie tanie jak w Europie (low cost), szczególnie jak się ma pięcioosobową rodzinę... Kombinuję, jakby tu się do Disneylandu wybrać, jak macie jakieś sugestie i doświadczenie, chętnie skorzystam.
                                        pozdrowienia gorące
                                        A z A
                                        • syswia Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 19.01.13, 17:21
                                          Nie krepuj sie tylko dawaj ten adress www. Administracji forum damy lapowke w postaci musztardowki, jakby co. Moze sie w przyszlym roku wybierzemy. W tym roku lecimy do Polski. Dziadkowie najmlodszego wnuka musza zobaczyc wink

                                          Ja Cie rozumiem. Jak Janek byl malutki dwukrotnie bylismy w Meksyku i raz na Jamajce. Na Jamajce wynajmowalismy dom w malej, nieturystycznej rybackiej wiosce i bylo cudownie... ale nie moglabym tam zyc. To dobre na wakacje. Zycie tam jest bardzo trudne. Wszystko potwornie drogie i-albo niedostepne. Glupia wode, zeby plynela z kranu, trzeba zamowic z cysterny i najpierw wlac do pojemnika na dachu... Sklep w najblizszym miasteczku wypakowany po brzegi plastikowym zarciem i kolorowymi napojami. Ja sie nie dziwie skad tam taka cukrzyca u ludzi. Drogi waskie, dziura na dziurze o wielkosci kraterow wulkanicznych. Faceci maja po kilka fuch, zeby tylko jakis grosz zlapac (naszym kierowca byl miejscowy pastor). Kobiety haruja ponad sily. Normalka jest pranie reczne wszystkiego, wlacznie z bielizna poscielowa, w balii, na podworku. Tak sie temu przygladnelam z bliska i dziekuje za to co mam.

                                          A Wlochy... znam i polnoc i srodek i poludnie, bo bylam wielokrotnie. Troszeczke mieszkalam u znajomych w malutkiej wiosce w Friuli i troszke w Mediolanie... to polnoc, reszte znam turystycznie, li i jedynie. He, he no i mialam okazje spieszyc sie na samolot jadac po Rzymie samochodem osobowym, nie wiedzac, gdzie tak naprawde jade, bo nie mialam mapy, a kazdy napotkany przechodzien dawal mi sprzeczne instrukcje. LOL, masakra. Na szczescie zdazylam.
                                          • greentea2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 19.01.13, 18:42
                                            Syswia, ja tez bylam we Wloszech wielokrotnie i nawet meza mam Wlocha wink
                                            Ale nie robilam remontow, nie zalatwialam niczego w urzedach, nie kupowalam mebli, nie musialam myslec o szkole dla dziecka, nie mialam niemowlaka, nie potrzebowalam lekarzy i szpitali, nie martwilam sie gdzie zaparkuje, no i nie musialam obcowac z ludzmi na codzien. Na wakacjach to co bylo zabawne okazalo sie frustrujace w codziennym zyciu.
                                            • azja1974 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 19.01.13, 22:38
                                              heheh hihi, to gdzie ta cywilizacja? Jak nie we Włoszech? W Polsce?
                                              Proszę bardzo, miejsce nazywa się Plaza Real Resort, a strona jest w remoncie, ale znajdziecie dużo zdjęć w googlowej grafice i w większości internetowych systemów rezerwacji typu expedia, booking, hotels.com etc. Nie jest to pięciogwiazdkowy hotel all-inclusive, miejsce proste i bez pretensji, zresztą same zobaczcie.
                                              Pralki są, ale po jakimś miesiącu odkryłam, że nie grzeje toto wody, tylko trzeba mu podłączyć ciepłą, jak chce się prac w ciepłej. Piorę w zimnej, przynajmniej nic nie farbuje.
                                              Tak strasznie nie jest, ale do cywilizacji jeszcze kawałek. Dajemy radę jednak i nawet się przy tym dobrze bawimywink
                                              Tutaj generalnie są dwa światy - bogate (momentami bardzo) miasto, rezydencje w ogrodzonych osiedlach z lwami i fontannami i pueblo albo bario, gdzie pracuje średnio jedna osoba na 10-osobową rodzinę i zarabia 200 dolarów miesięcznie. Na wsi nie mają kuchni, gotują na powietrzu, ale blackberry albo chińskie podróbki z internetem i full option mają prawie wszyscy. To mnie smuci, że ta cywilizacja takimi skokami dociera, bez kibla, a z komórą.
                                              Oczywiście przez tydzień na plaży tego się nie zauważy, szczególnie tej bogatej Dominikany, bo oni są bardzo klasowi, na publicznych plażach ich nie uświadczysz, swoje kluby, swoje rezydencje, swój światek. Przez przypadek trochę poznałam, bo z nudów gram w tenisa.
                                              mrozu trochę zaślijcie z tej Skandynawii
                                              • asia.sthm Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 20.01.13, 17:45
                                                A bierz kochana, snieg i mroz w komplecie, slonce masz wlasne.

                                                Milo cie widziec Azjo! Zjazd Kupy zrobimy u ciebie - wymarzone miejsce.
                                              • greentea2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 20.01.13, 19:10
                                                Do Polski akurat nie porownuje za bardzo, bo nie znam obecnych realiow az tak dobrze, wieki juz nie bylam. Wez pod uwage, ze my mieszkamy w Rzymie, nie w Mediolanie, a to calkiem spora roznica. Moj maz przynajmniej ma nadzieje, ze jest roznica, bo wielu rzeczy przeciez nie pamietawink
                                          • monhann2 Syswia.... 21.01.13, 13:50
                                            Syswia, a kiedy do Polski lecicie?
                                            • azja1974 Re: Syswia.... 22.01.13, 17:13
                                              Mohann, w Juan Dolio, na południu, 40 min od Santo Domingo.
                                              Na zjazd kupy zapraszam jak najbardziej! Tylko nie w wakacje, bo wtedy w Polsce będę, mam nadzieję... jeszcze 5 miesięcy... Litwo, ojczyzno moja, tfu, Polsko! Kraju ogórków kiszonych, serników i makowców, i świeżych gazet na papierze... księgarń, teatrów i kin studyjnych... ech.
                                            • syswia Re: Syswia.... 22.01.13, 20:50
                                              w polowie lipca, a co? wybierasz sie?
                                              • monhann2 Re: Syswia.... 23.01.13, 13:56
                                                Nie, do Polski nie. Moja mama ma mi cos do podania, cos bardzo malutkiego, nic nie wazacego ale dosc wartosciowego i boi sie wyslac z Polski, bo niestety ale mielismy przypadek, ze nawet z przesylki poleconej zginely rzeczy!!! Pytalam, bo myslalam, ze moze niedlugo a Ty tez Warszawiankasmile)) No nic, bede szukac dalej, to nie jest bardzo, bardzo pilne.....Pozdrawiam
                                                • greentea2 Re: Syswia.... 23.01.13, 20:21
                                                  Przeciez kurierem mozesz wyslac, na pewno nie zginie. DHL, UPS.
                                                  • monhann2 Re: Syswia.... 24.01.13, 13:35
                                                    Jasne, w ostatecznosci tak wlasnie by zrobila. Leci jednak jej znajoma do Stanow wiec ze Stanow to juz nie problem wyslacwink
                                                  • syswia Re: Syswia.... 25.01.13, 12:42
                                                    jak jej nie wyjdzie i do lata nic nie znajdziecie, to sie polecam
                                                    nie ma sprawy...
                                                    moja mama przyleci tu na poczatku lipca
                                                  • monhann2 Re: Syswia.... 25.01.13, 13:45
                                                    Mam nadzieje, ze jednak wypala te Stany. Gdyby jednak 'cos', to bede pamietac. Dzieki Syssmile))
                                        • thorgalla Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 19.01.13, 18:29
                                          Watek jak zwykle zboczył big_grin

                                          Azja,ja zazdroszczę ciepełka.Skandynawska zima,choć bez mrozów strasznych,za to mocno wietrzna.Najlepiej przez kilka miesięcy z domu nie wychodzić.
                                        • greentea2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 19.01.13, 18:38
                                          Ja nie dalabym rady, mnie tutaj brakuje cywilizacji.
                                          Jezdzic mialam okazje na Barbadosie, ale ja nie prowadzilam wiec malo pamietam. Zgubilismy sie troche i nikt nam nie pomogl, nawet nie wiem czy celowo wprowadzano nas w blad czy ludzie naprawde byli niekumaci.
                                          Zakupy w necie opanowalam, bo od dawna jestem zmuszona i polecam. Jak potrzebujesz rady to piszwink
                                          Szkoda, ze bilety do Stanow drogie, nie sadzilam.
                                          • monhann2 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 21.01.13, 13:48
                                            Ja troche widzialam dominikanska biede, bo bedac tam na wakacjach trzy razy zawsze zapuszczalismy sie wglab aby zobaczyc jak to naprawde jest i jak ludzie zyja. I jest tak jak Azja pisze. Komorki tak ale bieda wokolosad Ludzie sa jednak bardzo przyjazni. Zaraz ide pogooglowac gdzie jest ten resort, w ktorej czesci Dominikany?
            • asica74 Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 29.12.12, 21:16
              Syswio, niech sie potomek chowa ladnie!
              A ty dochodz do siebie! Czekam na zdjecie panicza
    • chrupkrowa Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 28.12.12, 10:00
      Trochę mnie śmieszy ten klimat brytyjskiego podniecania się nowym monarchą... W ogóle nie rozumiem tego systemu i znaczenia królowej dla anglików. Może to po prostu trzeba się urodzić w anglii smile Dla mnie Kate i William niczym się nie różnią od celebrytów - są znani dlatego, że są znani...

      --
      Aktualnie urlop wychowawczy smile
      • tamsin Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 28.12.12, 16:29
        gdzies czytalam, ze rodzina krolewska z NL jest obecnie drozsza w utrzymaniu przez podatnikow niz brytyjska, bo Elizabeth II umie zacisnac pasa. I jak moge jeszcze zrozumiec te przywiazanie do tradycji w GB i ten turystyczny obled ale i zarobki, to juz w ogole nie moge zrozumiec jak to sie stalo, ze zachcialo im sie krolewstwa w NL. No ale jak cos juz jest, to chyba ciezko sie z tym rozstac i tyle.
      • izabelski Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 14.01.13, 13:48
        nie jest to smieszne jak sie przeanalizuje system ustawodawczy i zasady rzadzenia
        to wlasnie krolowa powoluje rzad i przyjmuje dysmisje

        stad dla tubylcow wzna rola ktolowej, bo rownowazy potencjalne rozpasanei politykow
        (nie, nie jestem monarchistka smile )
    • thorgalla Re: nowy monarcha albo monarchini nam sie poczela 12.01.13, 14:33
      No nareszcie smile
      Niech Kate ciąża bezproblemowo pójdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka