Dodaj do ulubionych

a moze ktos potrzebuje schudnąc?

21.09.04, 13:09
bardzo ciekawe tematy poruszacie tu..Zawsze jak wejdę na forum-to ani się
obejrze jak leci godzinka a tu tyle do zrobienia..
Ale pomyslałam,ze sprobuje się troszkę zareklamowac..kto wie..moze znajdzie
sie tu kolezanka z problemem nadwagi.
Ja schudłam 65kg i juz ponad 3 lata wage utrzymuję;jesli ktos bedzie
zainteresowany moją pomocą-JESTEM.
Pozdrawiam wszytskich bardzo serdecznie!
anetaluczak@wp.pl
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 21.09.04, 13:11
      jak schudne 65 kilo, to zostanie mi tylko 5kg i co ja wtedy zrobie?

      ps. ale gratuluje osiagniecia!
      • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 21.09.04, 13:14
        no tak...w większosci to niewykonalne..haha
        Ja wazyłam 128kg..oj to był problem-uwierzcie..
        Pozdrawiam serdecznie i zyczę miłego dnia!
        • asia.sthm Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 21.09.04, 13:24
          Aneta chyle czolo i gratuluje ci szczerze.
          To wielki czyn! Podziwiam !
          Powiedz jak sie czujesz? w nowym ciele szczesliwa dusza?
          Tez milego dnia zycze smile)
          • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.09.04, 21:01
            ja się czuje?choc juz idzie 4 rok "po" jeszcze jest mi trudno..
            czasami przechodząc koło witryny sklepowej i widząc swoje odbicie zastanawiam
            się czy to ja..(29 lat byłam otyła)Ale pomalutku zaczynam się do siebie
            przyzwyczajac..
            Pozdrawiam serdecznie i dzięki!
            • asia.sthm Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.09.04, 21:23
              Wiesz, najczesciej bebni sie o dietach i tych fizycznych aspektach odchudzania,
              a przeciez psychiczna strona jest tu najwazniejsza. Jedzenie jest sposobem
              zatykania dziury czy rany w duszy i te trzeba najpierw znalezc i wyleczyc i
              dopiero wtedy mozna podjac skuteczne odchudzanie.
              To twoje niedowierzanie wlasnemu odbiciu jest urocze.
              Dzieki ze sie z nami podzielilas sukcesem .
              Pozdrawiam
    • jagienkaa Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 21.09.04, 14:55
      kurczę ja bym chciała schudnąć gdzieś z 7kg tylkosmile chodziłam na siłownię przez
      10 m-cy i NICsmile ani waga, ani sylwetka się nie poprawiła...a diet nie lubię
      (życie za krótkie dla mnie !!) cóż chyba zawsze będę ważyć 63kgsad
      ale gratuluję sukcesu Aneto!
      • kinky5 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 21.09.04, 16:24
        Hej Jagienka- jak patrze na Twoje zdjecia to Ty taka drobniutka i delikatniutka....A aparat zawsze
        pogrubia wiec w rzeczywistosci musisz byc jeszcze bardziej malutka.Wiec waga sie nie przejmuj!!!
        • jagienkaa Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 21.09.04, 21:01
          a wiesz co? tak naprawdę to mam taką typową sylwetkę, 165 cm, i poważnie ważę
          63 kg (chyba od podstawówki smile ) mam atletyczną i umięśnioną sylwetkę..tylko po
          ciąży zrobiły mi się pokłady cellulitisu i fafloków w talii
          ale dziękismile
    • karola333 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 21.09.04, 16:24
      Aneto34, podziwiam Cię bardzo!!!! Ja odchudzam się praktycznie całe życiesmile Raz
      udało mi się schudnąć 21kg, ale niestety nie dało rady tego utrzymać.
      Zajadanie problemów i smutków pozostało u mnie do dzisiaj, ale walczę z tym.
      Teraz mam gigantyczną motywacjęsmile) Obiecałam sobie, że nowe życie(za granica)
      rozpocznę jako szczupła dziewczyna. Także dzisiaj chyba nastąpi oficjalne
      pożegnanie słodyczysmile

      Pozdrawiam,
      Karola333
      • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.09.04, 21:03
        trzymam kciuki!Jesli mogę w czymś pomoc..służe pomocą...i oczywiscie pozdrawiam!
        anetaluczak@wp.pl
    • tamsin Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 21.09.04, 16:34
      pisz co wiesz bo u mnie w domu odchudzamy sie NON_STOP. Ja schudlam ostatnio 3
      funty (wybaczcie ale u mnie nie ma kg i juz) nawet moj lekarz na wizycie mnie
      pochwalil! Nie bylo ani jednej osoby w tym dniu, napotkana/dzwoniaca, ktora
      ominela ta wiadomosc! Wlasciwie to moje pierwsze zdanie zaczynalo sie od:
      wlasnie schudlam 3 funty (tak sie cieszylam jakbym schudla ze 30!!)
      • abere8 Funty a kilogramy :-) 21.09.04, 23:23
        tamsin napisała:

        > pisz co wiesz bo u mnie w domu odchudzamy sie NON_STOP. Ja schudlam ostatnio
        3
        > funty (wybaczcie ale u mnie nie ma kg i juz)

        No tak, jak sie przybiera na wadze, to lepiej liczyc w kilogramach, a jak sie
        chudnie, to w funtach... wink)))
        • tamsin Re: Funty a kilogramy :-) 22.09.04, 17:05
          abere8 napisała:

          > No tak, jak sie przybiera na wadze, to lepiej liczyc w kilogramach, a jak sie
          > chudnie, to w funtach... wink)))

          abere, swieta racja smile))))
      • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.09.04, 21:05
        tylko tak dalej!..ja bardzo chetnie udziele informacji z mojego
        doswiadczenia,ale prosze o pytania..Pozdrawiam!
        anetaluczak@wp.pl
        moje gg 4523713
    • frankie36 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 21.09.04, 18:01
      Sukces niesamowity,szczegolnie utrzymanie wagi.Ja praktycznie co dwa lata na
      diecie,zrzucam to co mi sie przez te dwa lata nagromadzi,teraz jestem w fazie
      zrzucania.Bylam na roznych dietach itp.,teraz po prostu jem mniej,zero
      slodzyczy i chipsow i tym podobnych i codziennie skacze na skakance.Efekty juz
      sie zaczynaja ujawniac,a wlasciwie znikac(smile)) ),zobaczymy.

      W Kanadzie dobija mnie to ,ze wszedzie autem,pamietam w Holandii chodzilam na
      kilometrowe spacery(no i nie mialam auta do codziennej dyspozycji jak tutaj),oj
      rozleniwia sie czlowiek.
      • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.09.04, 21:06
        skakanka jest rewelacyjna,ale mi sie plączą nogi..haha
        pozdrawiam Cię serdecznie!
    • osobista Pożegnanie słodyczy? Nie sądzę 21.09.04, 19:11
      Nie znam dziewczyny, która chociaż raz nie próbowała się odchudzić. Kiedyś z
      koleżanką po długim pobycie w Holandii i bliższą znajomością z tamtejszymi
      wyrobami cukierniczymi nie zmieściłyśmy się w dżinsy, w których przyjechałyśmy.
      Stwierdziłysmy, że wszystkiemu winne są słodycze i należy się z nimi pożegnać.
      Urządziłyśmy uroczyste pożegnanie. Idea tego była taka, ze kupujemy tyle
      czekolady i ciastek ile tylko się da i wieczorem wchłaniamy to, aż nam będzie
      niedobrze - podobno to bardzo skuteczna metoda. Tak też zrobiłyśmy - następnego
      dnia dostałyśmy takiego "głodu" słodyczowego, że gdyby nie paczka lukrecji
      znaleziona w torebce pewnie byśmy umarły. Koleżanka później przyznała się, że
      schowała lukrecję na "czarna godzinę" ale nie spodziewała się, że nadejdzie ona
      tak szybkosmile. Gubienie ponad 10 kg nabytych w Holandii zajęło mi pół roku
      intensywnych ćwiczeń, bo o dietach nie mogło być mowy. Podziwiam te, co
      potrafią tak nic nie jeść.
      • syswia Re: Pożegnanie słodyczy? Nie sądzę 21.09.04, 19:16
        to juz znaszsmile)) Nidgy, przenigdy sie nie odchudzalam i nie bede sie odchudzac.
        Owszem, mozna czasem sie powstrzymac od dziesiatej czekolady w ciagu dnia, ale
        glodzic sie? Brrrrrr, nie ,nie i jeszcze raz nie! Niech zyje ZDROWY tluszczyk!
        • osobista Żadnych diet - to oczywiste ! 21.09.04, 22:43
          Kobieta bez brzucha jest jak dzban bez ucha ! - mój OZ (osobnik
          zakontraktowany) twierdzi, że to powiedzenie biorę zbyt dosłownie. Cwaniak -
          ma brzuch jak deska do krojenia sad Życie jest niesprawiedliwe .Ale absolutnie
          żadnych diet - jedzonko jest pycha ! Ja zawsze sobie postanawiam, że od jutra
          itd. ale nigdy mi się nie udało dotrzymać słowa. Pewnego ranka smarowałam sobie
          nogi balsamem aż tu nagle patrzę a na udach jakieś zwisy tłuszczowe! Ani chybi
          narosły przez noc - no bo niby kiedy ? wczoraj ich jakby nie było ! No i znów
          postanowienia itd. Teraz czekam na wyjazd do Kanady bo obiecałam sobie, że
          skoro zaczynam nowe zycie to teraz już naprawdę ! Będę nowym człowiekiem juz w
          listopadzie!
      • karola333 Re: Pożegnanie słodyczy? A jednak... 21.09.04, 21:33
        Osobista, u mnie pożegnania słodyczy działająsmile) Jestem
        prawdziwym "sweetoholikem" i nie potrafiłabym całe życie nie jeść slodyczy,
        dlatego muszę przeplatać okresy jedzenia słodyczy z okresami pelnej
        abstynencjismile) W moim przypadku problem polega na tym, że nie potrafię
        poprzestać na jednym wafelku. Wolę już nic słodkiego nie zjeść, bo jeden
        wafelek to dla mnie wyłącznie podrażnienie podniebieniasmileSlodycze to zmora
        mojego życia i przeklinam dzień, w którym wynaleziono cukiersmile)

        Karola333
        • osobista Witam w klubie 21.09.04, 22:35
          No to witam w klubie ! Ja też jak nie wtranżolę tabliczki czekolady to nie
          jestem sobą !
          Moja teoria jest taka, że słodycze mają mnóóóóstwo witamin (zwłaszcza
          czekolada)i sa bardzo zdrowe - i powiadam wam nadejdzie taki czas, ze naukowcy
          przyznają mi rację smile))
          • szpulkaa Re: Witam w klubie 22.09.04, 10:01
            oj.. slodycze... ja po prostu kochma slodycze!!!smile na czele z czekolada i
            lodami tongue_out no i efekt jest taki, ze powinnam sie odchudzac i teroretycznie
            wiem, jak... ale niestety nie moge sie zmobilizowac. czeka, az dojrzeje do tego
            wewnetrznie i przyjdzie mi to naturannie - zaczne diete, zmienie styl zycia i
            juz tongue_out
          • karola333 Re: Witam w klubie 22.09.04, 14:29
            Osobista, ja się nie okłamuję, wiem, że słodycze(w większych ilościach)
            powodują spustoszenie w organiźmie, wypłukują wszystkie witaminy, ale i tak nie
            potrafię iść do sklepu i nie kupić sobie czegośsad( Często jest tak, że idę po
            coś na obiad np. po makaron, po czym wracam z czekoladą, zapominając o zakupie
            tego makaronu i muszę się cofnąćsmile)
    • ellenai Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.09.04, 17:23
      aneta,jestem pod ogromnym wrazeniem twojego osiagniecia ! tyle kg
      zrzucic,podziwiam szczerze,bo ja caly czas sie odchudzam!eh!Az tyle co ty nie
      musze zrzucic ale ciekawa jestem ogromnie ja ty pozbylas sie swojej wagi i
      jeszcze utrzymujesz aktualna wage! jejku!ale podziw dla ciebie cmok
      • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc?dzięki Ellenai 22.09.04, 21:11
        dzięki Ellenai!...to jest powod do dumy,ale czesto ktos zadaje pytanie:jak
        mogłas do tego dopuscic?..mysle,ze to brak swiadomosci i osoby,ktora by nam
        pomogła..Bardzo chetnie z Tobą o tym porozmawiam,jesli jestes powaznie
        zaineresowana.Pozdrawiam serdecznie!
        aneta;uczak@wp.pl
        moje gg 4523713
    • gosiash Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.09.04, 21:12
      Aneta, gratulacje. To faktycznie niesamowite. Gratulacje. Ja na razie diety
      sobiscie nie potrzebuje, bo ze mnie mala z mlekiem kalorie wysysasmile Ale daj
      znac, czy Twoja dieta nadaje sie rowniez dla plci meskiej wink i czy bardzo jest
      trudna w utrzymaniu. Bo ja sie chyba musze wziac za malego-zonka mojego.
      Wiem, wiem kochanego ciala nigdy dosc, ale taka ilosc kochanego ciala moze byc
      niezdrowa, wiec jak ktos ma jakis pomysl jak slubnego odchudzic w miare
      bezbolesnie, to bede bardzo wdzieczna smile
      • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc?Tak..Gosiash 22.09.04, 22:33
        oczywiscie,ze dla męzczyzn tez.Powiem ci,ze im jest nawet łatwiej jak się
        zdecydują,bo nie mają takich problemow z hormonami np.jak kobiety..
        wbrew pozorom jak męzczyzni podejmują sie diety sa bardziej konsekwentni..
        My a to dzieci,a to napięcie przedmięsiączkowe...haha
        Chetnie porozmawiam o problemie Twojego męza indywidualnie.
        anetaluczak@wp.pl
        moje gg 4523713
    • greeneyes27 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.09.04, 22:59
      A co sprzedajesz?
      • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.09.04, 23:04
        siebie.....hahah
        pozdrawiam bardzo serdecznie!
    • greeneyes27 Pytam na serio! 22.09.04, 23:10
    • greeneyes27 Tajemnica? 22.09.04, 23:12
      Tak tajemniczo piszesz, wynika z tego, że sprzedajesz jakiś produkt: np.
      Herbalife?
      Myślę, że sporo osób poczytałoby chętnie o Twoich zmaganiach, dlaczego nie
      chcesz się podzielić swoimi doświadczeniami otwarcie na forum?
      • aneta34 Re: Tajemnica?witaj Greeneyes27! 23.09.04, 00:13
        Nie piszę na forum,bo nie chce wzbudzic "burzy" dyskusji...
        a teraz przeanalizujmy-co to zmieni?
        Jesli napisze,ze TAK wowczas powiesz:"no tak,masz w tym swoj interes" i nikt
        nawet nie sprobuje zobaczyc we mnie człowieka,ktory bardzo chcial schudnąc ...i
        ktory pomaga ludziom....
        To prawda pracuje z osobami ,ktore mają nadwagę od czasu jak sama sobie z tym
        poradziłam.Mam jednak jedną zasadę:NIGDY na forum nie analizuje kogos
        problemu..uwazam,ze jest to zbyt osobiste dla kazdego...
        A przeciez,zeby komus pomoc musze wiedziec troszke więcej niz to,ze chce
        schudnąc..
        A Herbalife?Dla mnie najlepsze suplementy na swiecie;pod warunkiem,ze program
        jest optymalnie dobrany..Ale zaznaczam to produkty odzywcze a nie odchudzacze..
        Dla mnie nr 1 na swiecie!
        Pozdrawiam Cie!..podobasz mi się..całuje serdecznie..papa!
        anetaluczak@wp.pl
    • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 26.09.04, 16:14
      hej,dziewczyny!...czy mam rozumiec,ze nikt nie ma problemu z utrzymaniem
      zdrowej wagi?..Jesli tak jest to bardzo prosz o wskazowki w tym temacie:
      jak ustrzec sie przez nadwagą,jak sobie z tym poradzic,aby utrzymac wymarzona
      wagę?
      Pozdrawiam bardzo serdecznie!
      anetaluczak@wp.pl
      • asia.sthm Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 26.09.04, 17:00
        Tak jak Ty wzbudzasz moj podziw, tak wszystkie produkty typu Herbalife budza we
        mnie jak najgorsze uczucia. Jest to zwykle wykorzystywanie zdesperowanych osob,
        ktore chca podjac nastepna cudowna probe zrzucenia nadwagi lub pozbycia sie
        paru zawadzajcych kilogramow lub funtow smile pozbywajac sie przy tym kasy.
        Wedlug nowych rozsadnych zalecen najbardziej przemawia do mnie ta o to zasada:
        Mniej jesc, a wiecej sie ruszac. Zeby ulzyc swojemu cialu trzeba najpierw
        zalatac dziure w psychice, podreperowac swoja wiare w siebie i nie potrzeba do
        tego zadnych drogich preparatow.
        Ps Znalam tu agenta Herbalifu na poczatku lat 90-tych.Wygladal sam jak gwiazdor
        filmowy i wmawial klientom, ze to zasluga tych odzywek, a nie genetycznych
        wlasciwosci jego rodzicow i zdrowego stylu zycia. Dawali sie nabierac, ale
        krotko.. smile))
        Pozdrawiam i hej
        • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc?do Asia.sthm. 26.09.04, 21:33
          witaj Asiu!dziekuje za list.To prawda co napisałas,ze aby ulzyc ciału najpierw
          trzeba załatac dziurę w psychice-to bardzo mądre słowa i za nie Ci ze szczerego
          serca dziękuje.Ale chyba mam prawo miec osobiste odczucia dotyczące chociazby
          produktow Herbalife.Mniej jesc a wiecej się ruszac..ok,ale co poradzisz
          osobie,ktora wazy juz 150kg i moze zasługuje na pogardę(tak niektorzy ich
          odbierają),ale potrzebuje pomocy.Ja nie potrafiłam sobie pomoc.Jadłam mniej i
          coraz bardziej nie potrafiłam sobie z tym poradzic.Jedyne co człowiek zaczyna
          czuc to bezsilnosc,niemoc i pogarde do samego siebie,bo przeciez to moja
          wina.Jesli jest ktos kto pozwala Ci uwierzyc,ze mozna to myslisz,ze nie
          potrzebujemy takiej osoby?
          Zgoda -moze jej zalezy na sprzedazy,ale moj efekt to jego reklama,wiec moze
          tylko posrednio,ale okazuje się,ze jest to moze jedyna poza mną osoba ,ktorej
          zalezy na moim efekcie.
          Moze i to biznes(jak wszystko na tym swiecie),ale jesli udało mi się pomoc choc
          jednej osobie takiej jak ja-to wybacz nazywaj to jak chcesz,ale jestem
          spełniona.
          Pozdrawiam serdecznie!
          anetaluczak@wp.pl
    • aneta34 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.10.04, 16:48
      postanowiłam "odgrzebac" ten wątek,choc liczę sie z burzliwą dyskusją na ten
      temat.Ale mam nadzieje,ze nikt nie bedzie miał mi za złe,ze na temat
      odchudzania chce powiedziec mozliwie największej liczbie osob,bo wtedy istnieje
      większe prawdopodobienstwo,ze znajdą się osoby zainteresowane..
      Serdecznie pozdrawiam z mokrego Kalisza!
      • asica74 Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.10.04, 16:52
        wiesz co aneta? nie chce mi sie z toba gadac. Nie chce byc niemila, ale nie
        lubie takiej namolnosci z twojej strony. I bede niemila: nie zawracaj glowy,
        ok? Wiec bede niemila i juz.

        wredna asica!
        • mulinka Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.10.04, 18:09
          Asiu!
          jestem z Toba
          smile
          • asia.sthm Re: a moze ktos potrzebuje schudnąc? 22.10.04, 19:09
            Druga Asia tez okazuje sie niemila i wredna.
            Nie zawracaj nam glowy. My tu mamy skakanie i rozne inne sposoby.
            Ot co !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka