Dodaj do ulubionych

Puk puk...mozna?

25.10.04, 03:50
Fitam,

Chcialam sie cichutko przedstawic i zameldowac, ze ukochanej Ojczyzniej odjelo
wlasnie jedna kobitke, czyli mnie :o)

O sobie to napisze w watku o poznaniu, natomiast tu chcialabym sie dowiedziec
czy ktos jest moze z okolic Boulder, CO? Niedlugo sie tam przeprowadzam [na
razie Scotch Plains, NJ] i strrrrasznie mi smutno, bo mam wrazenie, ze tam
zadnych Polakow fcale a fcale nie ma :o(

Pocieszcie mnie, ze ktos jednak tam jest...

Pozdrafiam bardzo serdecznie,
Mia
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 04:09
      witaj Mijaczek na forum, bardzo podoba mi sie tfoj styl pisania smile) a sa tutaj
      dziouchy z CO, tyle ze z Bouldera chyba nie wink)
      • mijaczek Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 04:32
        Hej Tamsin!

        Dzieki za przyfitanie :o)
        Wasze forum poczytuje sobie juz od jakiegos czasu, ale zafsze trudniej cos
        pierwszy raz napisac, az w koncu stwierdzilam, ze czas sie zameldowac, w koncu
        moge o sobie powiedziec Kobieca Polonia, no nie? :o)
        Pozdrafiam jeszcze raz,
        Mia
        • frankie36 Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 04:34
          Puk,puk jestes tam?Przeczytalam w innynm watku,zes w WAlbrzychu urodzona,ja
          tez,mieszkalas tam dluzej?
          • mijaczek Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 04:38
            Frankie,
            Juz odpisalam w drugim watku :o)
            Mia
            • frankie36 Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 04:40
              Zauwazylam,odpisuje tutaj,mieszkalam na Piskowej _gorze poczatkowo,a pozniej na
              Starym -Zdroju,a ty jakie katy znasz?
              • mijaczek Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 04:45
                No wiec...jedna ciotka na Szlifierskiej :o) babcia na Piaskowej Gorze, ciotka na
                Os. Gorniczym, 2 wujkow w Szczawnie :o)

                Ale... wstyd sie przyznac, nigdy w zyciu nie bylam na rynku w W-chu... :o(
                Musze to nadrobic!
                • frankie36 Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 04:49
                  A teraz ty klikasz z USA a ja z Kanady,tak daleko od domu.
                  • mijaczek Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 05:28
                    Bardzo daleko... i bardzo smutno...
                    Na stale w Kanadzie?
                    • frankie36 Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 05:30
                      Na stale,na stale i musze przyznac,ze nie smutno,lubie ten kraj,ludzi,tutaj
                      jest moj domsmile))
                      • mijaczek Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 05:33
                        Ja jestem na granicy zagubienia... mam dwa wyjscia - zostac, lub wrocic do
                        Polski... nie wiem co jest dla mnie wazniejsze... chyba przekonuje sie o swej
                        niedojrzalosci... :o(
                        • frankie36 Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 06:01
                          daj sobie troche czasu,wszystkie przez to przechodzilysmy,pierwsze
                          miesiace,ba,nawet pierwsze lata sa b.trudne.Do tej pory pamietam moje rozmowy
                          telefoniczne z domem,gula doslownie mi stala w gardle,slowa wiezly,nie bylo
                          lekko.Jak to w powiedzeniu,czas leczy rany.Daj sobie troche luzu,otworz sie na
                          ludzi,to nie jest niedojrzalosc,ze tesknisz,myslisz o powrocie,tez myslalam.
                          Niwwiem jak wyglada twoj zwiazek,ale jezeli on jest fajnym facetem,to warto
                          zacisnac zeby i dac czas temu zwiazkowi.Zagladaj do nas,pisz jak bedzie ci
                          ciezko,na pewno pomozemy w miare sil.Glowa do gory,bedzie dobrzesmile))))
                          • szpulkaa Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 10:29
                            witaj Mia!smile przyjemnego czytania i czestego pisania na forum ci zycze!smile
                            fakt, ze z dala od domu, kiedy wszystko jest obce nie jest latwo... ale czlowiek
                            to takie zwierze, ktore do wszystkiego sie przyzwyczai, wiec... daj sobie troche
                            czasu, a moze odpowiedzi same przyjda!smile
                            tak na marginesie, mnie tez dopada lekki dolek. trudno powiedziec, czy to jesien
                            /pomimo, ze piekna/, czy to przeprowadzka, czy cos innego... ale taka marudna
                            sie zrobilam, ze sama nie mam ochoty siebie sluchac...uncertain
                            • st0kro-tka Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 10:33
                              witaj mijaczek! rozgosc sie na forum!
                              powodzenia w nowym miejscu!!
    • alex113 Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 16:56
      Przyznaje ze jestem w rozterce. Spotkalysmy sie kiedys na innym forum i nie
      bylo to doswiadczenie szczegolnie zachecajace do blizszych znajomosci, ale
      mieszkam w okolicach do ktorych sie przeprowadzasz.
      Hmmmm .... nie bardzo wiem co powiedziec, masz jakis pomysl ????
    • asica74 Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 16:58
      hej mijaczku,
      ja juz cie gdzies widzialam... hm... zapewnie na forum wspomnianym Au-pair,

      witaje seredecznie i sie rozgosc!
    • mijaczek Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 18:41
      Czesc dziefczyny!

      Dzieki wielkie za przywitanie :o) od razu mi lepiej!

      Alex113 - rzeczyfiscie, spotkalysmy sie na moim forum i rzeczyfiscie, do smiechu
      i umawiania sie kafke bylo nam daleko, ale moze dajmy sobie wiecej czasu na
      poznanie w bardziej neutralnych warunkach i potem ocenimy sie raz jeszcze? Co ty
      na to? Ja zaczne od przeprosin za szczeniackie zachowanie...swoje oczywiscie.

      A czy moge zapytac gdzie mieszkasz Alex?

      Asica74 - na moim forum, to calkiem mozliwe, a poza tym szwedam sie po innych
      forach, wiec tu i owdzie mozna mnie spotkac :o)

      Pozdrafiam fszystkich baaaardzo serdecznie, mimo iz dzien mam dzisiaj wyjatkowo
      ciezki... dwie godziny temu na przyklad odkurzalam...dach. Tak. Dach...

      Mia
      • tamsin Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 18:43
        Mijaczek, nalezy nam sie jakies bardziej obrazowe wytlumaczenie
        tego "odkurzania dachu"! prosze cie!!! smile)
        • mijaczek Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 20:25
          No wiec..hm.. razem z narzeczonym pomagamy jego rodzicom wyremontowac dom przed
          sprzedaza [jutro dom wchodzi na rynek], no i malujemy [miedzy innymi] dom. Domy
          w Stanach czesto oblozone sa takimi deseczkami [shingels bodajze sie to nazywa],
          no i trzeba bylo poskrobac troche te deseczki przed malowaniem, a robilismy to
          na dachu garazu [jest nizszy od reszty domu], no i przed malowaniem musielismy
          wtargac na ten pochyly dach odkurzacz i odkurzyc te wszystkie resztki farby. Oj,
          nie bylo latwo... kilka razy sie zachwialam i myslalam, ze spadne, ale jak
          widzicie przezylam...

          Nikomu nie polecam remontowania domu [kapitalny remont] samemu. To najglupsza
          rzecz, w jaka kiedykolwiek bylam zaangazowana...

          :o)
          Mia
      • alex113 Re: Puk puk...mozna? 25.10.04, 21:48
        mijaczek napisała:
        > Alex113 - rzeczyfiscie, spotkalysmy sie na moim forum i rzeczyfiscie, do
        smiechu i umawiania sie kafke bylo nam daleko, ale moze dajmy sobie wiecej
        czasu na
        > poznanie w bardziej neutralnych warunkach i potem ocenimy sie raz jeszcze? Co
        ty na to? Ja zaczne od przeprosin za szczeniackie zachowanie...swoje
        oczywiscie.
        > A czy moge zapytac gdzie mieszkasz Alex?

        No dobrze, przekonalas mnie, bede wspanialomyslna smile)))) i wybacze smile))))
        (zreszta ja i tak mam krotka pamiec)

        Mieszkam na poludniowym krancu Denver, w zaleznosci od korkow na autostradzie
        30-60 min od Boulder.
        Boulder jest super. Poza tym ze jest tam koszmarnie drogo, (bo ograniczenia
        budowlane spowodowaly ze ceny nieruchomosci sa bajonskie), to jest to
        miasteczko glownie akademickie i ma swoj charakter. Wiekszosc narodu to
        studenci i pozostalosci hipisowskie smile)) Boulder slynie ze zdrowej zywnosci,
        medytacji, zakazu palenia we wszystkich miejscach publicznych, znakomitych
        warunkow treningowych dla atletow itp.

        Jestem w Colorado od 11 lat. Malzonek tubylec.
        Nie kultywuje polskich korzeni, ale jesli szukasz Polonii bardziej polskiej to
        ci podpowiem gdzie ich znalezc smile)
        Mozesz do mnie pisac na priv. alex113@gazeta.pl
        • ellenai Re: Puk puk...mozna? 28.10.04, 06:15
          z alexowa to mozna konie krasc! recze to soba!ja tez koloradzka jestem a raczej
          bylam bo sie przenioslam za miedze do nebraski.Takiej kolezanki jak alex to ze
          swieca szukac!cmok !
          • alex113 Re: Puk puk...mozna? 28.10.04, 06:19
            Ellenai, ales mnie podbudowala na duchu smile)
            Na ciele podbuduje sie wysoce kaloryczna czekolada wink)))
            • ellenai Re: Puk puk...mozna? 28.10.04, 06:23
              wiesz, twarde dupsko ,odporne na rozne upiedliwe rzeczy nie znaczy od razu
              szerokie i rozwaliste,wiec czekoladzie mowie niet! choc mnie teraz tak ssie w
              zoladku z glodu oczywiscie,bo ja zawsze jestem glodna! jak temu koniowi trzeba
              mi dac obroku na caly dzien i moze przestanie mi burczec w srodku cmok
              Ciebie na duchu nie trzeba budowac,ty to dopiero twarda sztuka!ja to sie od
              ciebie ucze! cmok
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka