oczywiscie, jak co roku, jak z okazji kazdego mozliwego swieta gdzie wrecza
sie prezenty, ja nie wiem co mu dac
cieszylby sie z pewnie z rocznej oplaty abonamentu na granie w jego ukochana
gre, za to ja bym sie nie cieszyla, bo by gral tylko jak wracalby z pracy

na ciuchy w prezencie narzeka ze od kazdego ciuchy, ze to tak latwo, bez
wysilania sie, a on ma problem z wyborem prezentow bo nie chce ciuchow nikomu
kupowac bo nie zna dobrze ich gustow do konca
jak sie pytalam to mowi ze nie wie, ze nic, ze ja jestem jego prezentem, ze
mam wrocic cala z wizyty u rodzinki
no i tak w kolko
a mi dziwnie i smutno, bo on myslac tak o sobie tzn o tych prezentach ze nie
chce, jakby od razu mysli tez o innych ze pewnie oni tez nie chca, skoro on ma
takie podejscie to inni pewnie tez (i gdzie tu ToM? o ktorej musze pisac na
poniedzialek - niecierpie szkoly)
no i wtedy jego mama sie uraza hehihe (sama nie pamieta o niczyich rocznicach)
ze on takie ma podejscie i mi tez jest dziwnie bo ja lubie innym dawac i mnie
to cieszy
... juz nie wiem o czym pisze
chyba wciaz ze nie wiem jaki prezent mu dac zeby nie byl taki "a po co"
"niepotrzebnie" ale tez zeby nie spowodowal ze bede chodzila wkurzona na niego
ze 100% czasu wypelnia tym czyms
myslalam ze namaluje mu obraz naszego pieska, pewnie bedzie lubil, tylko boje
sie ze mi nie wyjdzie tak jak mysle

(tzn mordka sie nie uda albo ze farby
mi zabiora ze to jest nie do przewozenia w walizkach w samolocie)
ok. to juz cos sama wymyslilam. powiedzcie jak macie ochote co o tym myslicie
moze ktos ma podobne problemy ?
ahh wczesniej gdzies tu napisalam o prezencie dla jego mamy, bo on oczywiscie
o tym nie mysli, mnie nie bedzie, a ze przed impreza duza gdzie jest kupa osob
i maja frajde z rozpakowywania podarunkow ,zawsze dzieje sie malutkie
przedrozpakowywanie

hehe w jego domu w malutkim gronie ze kazdy, prawie ze
z reki do reki wrecza sobie prezent swiateczny i sklada zyczenia, jego mama
pewnie by nic nie dostala od niego bo on "nie pomyslal, zapomnial, nie mial
kiedy, nie mial pomyslu, jakos tak wyszlo" - i pewnie zrobiloby sie jej
przykro. Wiec, mowilam tam o rozlubowaniu w antykach - czy to jest dobry
pomysl czy wyglada za bardzo kiczowato?? (mam nadzieje ze ten link dziala)
www.homevisions.com/hvprod/prod_display1.asp?Product=9529&partner=6982&CP=00
Karolina