Dodaj do ulubionych

Taki sobie post...

01.12.04, 21:42
Witam. Mam strasznego doła, więc będzie pesymistycznie...Nie mam komu się
wyżalić, więc padło na Was, przepraszam z górysmile

Wiecie co, obserwuję tak sobie ludzi, znajomych siostry, czytam to forum i
dochodzę do wniosku, że wszystkim się jakoś powodzi. Wiem, ze każdy ma jakieś
problemy zycia codziennego, bo to normalna rzecz i nie do uniknięcia, dla
każdej z Was na pewno Wasz problem to ten największy i najważniejszy, ale
chyba ogólnie jesteście szczęśliwe. Moje życie to jak na razie jedna wielka
PORAŻKA. Wiem, że źródłem wszystkich moich dotychczasowych niepowodzeń jest
jedna 'rzecz', która rozwija się we mnie od wielu lat i w tym roku uderzyła
ze zdwojoną siłą...Jeszcze rok temu wierzyłam, że przezwyciężę wszystko, ale
teraz już po prostu nie mam siły. Od bardzo długiego czasu żyję myślą wyjazdu
za granicę i ułożenia sobie życia od nowa, ale zaczynam już we wszystko
wątpićsad( Wiem, że piszę bardzo enigmatycznie, ale na razie nie jestem gotowa
na całkowite publiczne wywnętrzanie. Dziewczyny, czy kiedyś wreszcie los się
do mnie uśmiechnie?? Czas leci jak szalony, niedawno był 2000, teraz jest
prawie 2005, a ja zatrzymałam się w miejscu, jedynie latka lecą jak
szalone...Najchętniej spakowałabym się jeszcze dzisiaj i wyjechała stąd, ale
to niemożliwe, bo najpierw muszę przezwyciężyć 'to coś'. Po prostu błędne
koło...Obiecuję, że jak sobie już z 'tym czyms' poradzę, to napiszę o co
chodzilo.

Wybaczcie, ale musiałam gdzieś się wygadać, a raczej 'wypisać'...

Pozdrawiam Was i dzięki za to forum, dzięki któremu jeszcze czasami się
usmiechamsmile





Obserwuj wątek
    • ulkaa Re: Taki sobie post... 01.12.04, 21:52
      Karola, mysle, ze nie jestes sama. Kazda z nas ma swoje dolki i zle dni. Kazda
      inne problemy . Wiem, to sa truizmy , ale w grupie razniej sie takze smucic,
      nie tylko bawic. Kiedy przezwyciezysz to, co Cie ogranicza, spelnisz swoje
      marzenia . Jestem tego pewna. Jestes bardzo mloda i popatrz, jakie dzisiaj sa
      mozliwosci!
      Wszystko przed Toba.
      • ulkaa Re: Taki sobie post... 01.12.04, 22:48
        Karola, naprawde w Polsce nie ma specjalistow?
        Wybacz , nie chce byc gruboskorna, moze jakos wspolnie poszukamy?
        Tylko nie wiem , na jakim etapie sie zatrzymalas.
        • karola333 Re: Taki sobie post... 01.12.04, 23:35
          Ulkoo , dzięki za propozycję. Postanowiłam jeszcze raz spróbować samej uporać
          się z tym wszystkim. Musi mi sie w końcu udać...
    • asia.sthm Re: Taki sobie post... 01.12.04, 21:53
      Masz racje ze wszystkim, ale nie uzywaj slowa porazka.Wykresl ze slownictwa.
      Slowa maja magiczna sile. Cos co sie pieprzy mozna okreslic po imieniu ale nie
      nazywaj calosci porazka.
      Poradzisz sobie ze wszystkim, zobaczysz wtedy wszystko z innej perspektywy.
      Poki co trzymaj sie mocno. Ja cie sciskam i pare aniolow wysylam jakby co.
      Zagon ich do roboty, niech cie wspieraja.
      Buzka.
      • neeki Re: Taki sobie post... 01.12.04, 22:02
        ja ucieklam z Polski i rzeczywiscie na krotka mete to dziala. jestes z dala od
        problemow i nie wydaja sie one juz takie wielkie. ale coz po 1.5 roku tutaj
        jestem juz po powaznym zwiazku, prace mam kijowa a pieniedzy zadnych. mimo
        wszystko nie nazwalabym tego porazka. czlowiek zawsze sie uczy. lepiej sie
        smiac niz plakac nawet jezeli za bardzo nam do smiechu nie jest.
        nie mysl o niczym jako o porazce, tylko wyciagaj wnioski. co nas nie zabija
        czyni nas silniejszymi. ja w to wierze. mimo ze sama w Londynie i nie wiem co
        ze soba zrobic wink ale za to jakie bede miala historie do opowiadania po
        powrocie :p
      • karola333 Re: Taki sobie post... 01.12.04, 22:04
        Ulkoo, niestety problem jest bardziej złożony niż 'zły dzień'...

        Asiu.sthm, słowo porażka aż ciśnie się na usta, ale skorzystam z rady i wymyślę
        coś innego, np. totalna beznadziejasmile No i dziękuję za aniołki, zagonię je do
        roboty. Nie ma to jak full serwis,czyli 24 godzinne aniołkowe wsparciesmile
    • ulkaa Re: Taki sobie post... 01.12.04, 21:59
      Zapomnialam dodac, ze odbieram to forum podobnie ,jak ty.
      Jako pewnego rodzaju panaceum na smutki . Zycie przynosi codziennie rozne
      niespodzianki, niekoniecznie dobre. Dlatego tu odreagowuje , po prostu
      zdrowieje. Probowalam na polskich forach , ale tam najczesciej : rozwody,
      choroby i inne problemy. To prawda, ze to czesc naszego zycia,
      ale tutaj jakos to wszystko latwiej mozna zniesc.
      Nie uciekaj stad, badz z nami , bedziemy Cie dopingowac.
      Pozdrawiam i buziaczkismile))
    • semantics Re: Taki sobie post... 01.12.04, 22:01
      Karolka,
      to co napisalas sama i dziewczyny to swieta prawda- kazdy ma dola czasami i jego dol wydaje sie
      najciemniejszy i ochydny , a jak sie z niego wyglada na inne dloy to wszystkie wydaja sie fajniejsze niz
      ten prywatny.
      Nie wiem jaki masz problem i co w Twoim osobistym dole kryje sie w tym wielkim ciemnym kacie. Wiem
      rowniez co napisalas przedstawiajac sie (teraz to co prawda skopiowalam ale sluzysz mi za przyklad
      determinacji! Jesli nie to to drugie TO ! Tak trzymac !!!
      Nie wiem ile masz latek (pisalas?)ale nie sadze, ze masz powody, aby myslec ze wszystko stracone! Hej
      laska uszka do gory! Nie smutaj sie a niedlugo zacznie sie ukladac! bo jeszcze nie bylo tak zeby nie
      bylo nie??!!


      "Już jako 13-latka wiedziałam, że
      będę mieszkać za granicą i "upodobałam" sobie USA, jako moje nowe miejsce
      zamieszkania. To chyba moje przeznaczenie, bo wygrałam w tym roku zieloną
      kartęsmile Jeżeli jednak jej nie otrzymam(wylosowanie nie jest gwarancją
      otrzymania), wyjadę do Londynu"

      Usciski wielkie i macham z mojego dolu!
      • karola333 Re: Taki sobie post... 01.12.04, 22:18
        Semantics, determinacja jeszcze mnie nie opusciła, dzięki za ciepłe slowasmile
        Mam 20 lat,a czuję się jak 70latka z wielkim bagażem doświadczeńsmile
        • semantics Re: Taki sobie post... 01.12.04, 22:33
          Hola Hola! Lasencja to Ty mlodziuchzna jestes niesamowicie!!!!!
          Ja mam 25 ( i dokladnie za 3 m-ce 26...) mam wrazenie ze w zyciu jeszcze nic nie osiagnelam, ze
          wszystko lekko na tacy podane, wszystko zalezy oczywiscie od punktu widzenia.

          No ale do rzeczy - NIE DAWAJ SIE, bo takie mysli to wlasnie sa dla nas najbardziej niebezpieczne!
          Sprobuj sie skoncentrowac na tym co Ci na wyjezdzie najbardziej bedzie potrzebne- na jezyku-
          poszukaj stron opisujacych zycie tam gdzie sie wybierasz i sprobuj zagrac w gre z sama soba. W kazdej
          rzeczy widziec cos dobrego ( zdaje sie ze to z ksiazki typu Ania z zielonego wzgorza...)
          Typu: Zezarlam 2 czekolady, ale to tez dobrze bo co sie mialy zmarnowac smile)
          Zobaczysz wejdzie w nawyk!
          • neeki Re: Taki sobie post... 01.12.04, 22:37
            ja mam 26 nieskonczone studia. kolezanki po studiach mezatki i dzieciate. a ja
            sie bujam wink mysle ze kazdy dorasta w innym tempie
          • karola333 Re: Taki sobie post... 01.12.04, 22:44
            Właśnie, jestem młoda, a moim problemem powinien być wybór kiecki na randkę, a
            nie użeranie się z ed, ale trudno. Może tak miało być i mimo straconych wielu
            lat, te następne będą szczęśliwesmile Kiedy człowieka dotknie takie coś,
            automatycznie zmieniają się priorytety. Kiedyś szcześciem była dla mnie pozycja
            zawodowa i kasa, teraz szczęscie=życie bez ed...
            • karola333 Semantics... 01.12.04, 22:47
              Jeszcze jedno. Semantics, jak możesz mówić, ze nic nie osiągnęłaś??? O ile mnie
              pamięć nie myli niedługo będziesz w posiadaniu niemieckiego dyplomu oraz
              trzymasz w domu pewnego niezaobrączkowanego osobnika(chyba to Twoje wyrażenie,
              prawda?)?
    • mamakubusia11 Re: Taki sobie post... 01.12.04, 22:05
      Karola,wcale tak byc nie musi jak piszesz.
      to co dla ciebie wydaje sie sukcesem
      dla kogos innego nie stanowi zadnej wartosci.
      ale czasem ludzie wcale nie maja tego, co u nich widzisz.

      mam sasiada,wielkiego snoba,u niego nie ma byc,
      jest tylko miec.nawet jak pije u kogos kawe,to oglada od spodu filizanke
      czy jest z porcelany i z jakiej firmy.
      tylko ze wszystko co sam ma jest na kredyt i hipoteke...

      ja tez czasem mysle,ze czas stanal w miejscu
      bo moje zycie od pewnego czasu kreci sie glownie wokol dzieci

      ale kiedy znalazlam to forum i poczytalam dluzej,
      to juz tak nie mysle.

      przeczytaj sobie pierwszy post neeki,poprawi ci humor smile
    • karola333 'TO COŚ' to... 01.12.04, 22:16
      Wiecie co, chyba jednak napiszę o co chodzi, w końcu jestem w przyjaznym
      gronie...Wiem, że jeśli ktoś tego nie przeżył, to trudno mu zrozumieć ten
      problem, zrozumieć, że 'to coś' potrafi zrujnować całe życie,zaprzepaścić
      wszystkie szanse, doprowadzić do depresji i sprawić, że życie to jedynie
      wegetacja...Kiedyś nawet napisałam, że rzuciłam świetne studia z powodów
      osobistych...Teraz będziecie wiedzieć dlaczego. To coś to ED, z którym nie
      potrafię sobie już poradzić. W Stanach pewnie jest tysiące specjalistów, którzy
      pewnie by mi pomogli, ale w Polsce nie ma na co liczyć.
      • neeki Re: 'TO COŚ' to... 01.12.04, 22:21
        chodzi o eating disorder ? glupio sie pytam ale tylko to mi przychodzi do glowy
        • karola333 Re: 'TO COŚ' to... 01.12.04, 22:44
          Neeki, niestety tak.
          • neeki Re: 'TO COŚ' to... 01.12.04, 22:49
            no to ja Cie calkowicie rozumiem. w Polsce sie zaczelam odchodzac i
            tak "radosnie" chudlam, tylam , chudlam, tylam i bylam swiecie przekonana ze
            jak przytyje kilogram to w ogole juz koniec wszystkiego.
            wyjazd tutaj mi pomogl. bo tutaj ludzie wygladaja roznie i niekogo to nie
            obchodzi. ja w Polsce bylam gruba a tutaj polowa facetow za mna latala wink
            samoocena mi sie poprawila. zreszta mialam zajecie to zapomnialam o problemach
            z jedzeniem. nie ma co gadac przytylam i to musze zrzucic, ale na zasadzie ze
            chce , a nie ze od tego zalezy cale moje zycie.
            przykro to mowic ale w Polsce zawsze ktos mial cos do powiedzienia o moim
            wygladzie, to bylam za chuda, to za gruba. a tutaj jestem soba, i jest mi z tym
            dobrze.
            wiem jak Ci ciezko bo ED nikt u nas nie bierze na powaznie. nie wiem co Ci
            poradzic, mi ucieczka z Polski pomogla i szczerze mowiac dlatego boje sie
            wracac.
            • neeki Re: 'TO COŚ' to... 01.12.04, 22:51
              ale mysle ze jestes na dobrej drodze skoro potrafisz napisac na forum o ED.
              pamietam czasy gdy przyznanie sie do moich problemow z jedzeniem przyprawialo
              mnie o zawal
              • asia.sthm Re: 'TO COŚ' to... 01.12.04, 23:13
                Karola serce mi peka.To jest naprawde powazna sprawa.
                Jesli potrafisz mowic o ED to jest to juz polowa sukcesu.
                Teraz potrzebujesz profesjonalnej pomocy.Szukaj juz teraz na miejscu.
                Nie zwlekaj, nie odkladaj do wyjazdu.
                • karola333 Re: 'TO COŚ' to... 01.12.04, 23:25
                  Asiu.sthm, wiem, że powinnam zwrócić się z tym do specjalisty, ale cały czas
                  wierzę, że uda mi się to pokonać samej. Założyłam sobie, że nie wyjadę,
                  dopóki 'tego' się nie pozbędę.W nowym kraju będę potrzebowała bardzo dużo siły,
                  determinacji i odwagi, aby jakoś sobie poradzić w nowych warunkach, a walka z
                  ed zabiera człowiekowi całą energię, także nie ma nawet co wyjeżdżać nie
                  poradziwszy sobie uprzednio z tym problemem...
                  • asia.sthm Karola 01.12.04, 23:54
                    Serce, choroby takiej nie pokona sie samemu. To tak jakbys chciala pokonac np
                    cukrzyce czy niewydolnosc nerek sama bez pomocy medycznej. Tu nie chodzi o
                    podanie cudownego leku, tylko o dluga terapie gdzie potrzebna bedzie ci pomoc
                    doswiadczonych i madrych specjalistow, znajacych mechanizmy tej choroby tak
                    dobrze jak ty je znasz, ale umiejacych zachowac dystans. Ty tego sama nie
                    zrobisz, bo wlasnie na tym to cholerstwo polega. Zdradliwe jest.
                    Tu absolutnie nie chce ujmowac wagi twojego samozaparcia, sily, wytrwalosci i
                    cierpliwosci, ale upieram sie : szukaj dobrego lekarza specjalisty. Im szybciej
                    tym lepiej.
                    Sciskam cie.
                    • gherarddottir Re: Karola 02.12.04, 23:58
                      ja popieram cie Asiu z calej mocy tym bardziej ze zawodowo problem znam bardzo
                      dobrze. karola koniecznie do lekarza, to nie wstyd- wstyd to krasc.
                      To jest normalne ze ludzie maja problemy i to jest normalne ze sa lekarze od
                      ciala i lekarze od duszy...
                      Tobie potrzeba ciepla milosci i akceptacji - i zobacz my tu wszystkie stukamy w
                      klawiature bo nam na Tobie zalezy.
                      prosze Cie daj sobie szanse- jestes piekna dziewczyna i z pewnoscia bardzo
                      wrazliwa i madra. idz do lekarza! Zrob to dla nas i dla siebie przede wszytskim.
                      To ze masz 20 lat to ogromny atut - czy wiesz, ze masz przed soba conajmniej 70
                      lat?smile) Goraco sciskam!
              • semantics Re: 'TO COŚ' to... 01.12.04, 23:16
                O rany Karola, to ja tak o tym jedzeniu czekolady troche jak kula w plot walnelam... Sorrki nie
                wiedzialam, ale w 157% zgadzam sie z neeki- Tu w Niemczech, babki sa i grubsze i chudsze i nie ma
                czegos w stylu - nie podoba mi sie bo "okragla , kobieca" Nastolatki chodza za rece, dziewczyny w
                bluzkach odkrywajacych pepek, przy czym w Polsce to taka musialay chodzisc w worku pokutnym bo co
                chwile by slyszala ze jest jakas taka albo siaka.

                Karola, to nie jest wazne czy masz jeden kilo wiecej czy mniej. Masz 20 lat, tyle szans przed Toba! Los
                Cie lubi! masz karte zielona i odwazne plany! Wykorzystaj to! 3mam kciuki
                • karola333 Re: 'TO COŚ' to... 01.12.04, 23:30
                  Semantics, ED to nie problem kilku dodatkowych kilogramów, tylko czegoś
                  znacznie głębszego. Problem tkwi w psychice, a nadwaga czy niedowaga to jedynie
                  efekt chorego stosunku do jedzenia. W momencie kiedy 'uzdrowisz' swoją
                  psychikę, waga sama wraca do normalności.

                  Co do zielonej, to właśnie się bardzo martwię, albo jeszcze pismo nie przyszło
                  albo listonosz mi ukradłsmile(takie rzeczy w Polsce się zdarzają)
              • izabelski Neeki 01.12.04, 23:22
                na pewno sobie dasz rade w Polsce - ty sie zmienilas i sytuacja dokad wracasz
                jest inna

                nie bedziesz musiala nikomu szczeze odpowiadac na wszystkie zadane pytania -
                toz to Anglicy ucza nas tego na codzien - "How are you" - " Thanks great" - bez
                wzgledu na to czy wygralismy miliona w totku czy nam ukradli samochod smile
              • karola333 Re: 'TO COŚ' to... 01.12.04, 23:33
                Neeki, także myslałam, że uświadomienie sobie problemu to połowa sukcesu, ale
                jak na razie to wcale mi nie pomaga, ale od jutra biorę się za siebie, także
                nie wyjeżdżaj z tego Londynu, bo niedługo do Ciebie dojadę(jeżeli plan A nie
                wypali)smile)
                • izabelski a moze to? 01.12.04, 23:38
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12051
                  • karola333 Re: a moze to? 01.12.04, 23:43
                    Wielkie dzięki za link. Znam to forum, znam nawet załozycielkę, jesteśmy z tego
                    samego miasta. Zwiedziłam już wiele takich miejsc i doszłam do wniosku, że
                    pomóc mogę sobie jedynie ja sama! Oczywiście wsparcie przyjaznych osób jest
                    bardzo ważne, ale zaczać i znaleźć w sobie siłę na walkę trzeba samemu...

                    Jeszcze raz dziękuję...
                • neeki Re: 'TO COŚ' to... 02.12.04, 14:59
                  ok poczekam wink
          • gherarddottir Re: 'TO COŚ' to... 02.12.04, 23:52
            Karolinko zglos sie do pani Namyslowskiej na Sobieskiego..wszystko sie ulozy
            zobaczysz..Jestes mloda cz wiesz ze moje ze tak naprawde moje zycie zaczelo sie
            gdy skonczylam 29 lat?
            przdtem bylo wszytsko zle i smutne, choroba, smierc kliniczna i wiele innych
            i zobacz- jedne dzien i wszytsko sie odwrocilo...
            zycze ci naprawde najlepiej jak moge..
            I goraco sciskam
    • sylwek07 Re: Taki sobie post... 01.12.04, 23:34
      karola333 ja Ciebie rozumiem,tez chce sie wyrwac z tego w czym jestem(nerwica)
      i nawet wiem co by mi pomoglo..ja tobie zycze abys zobaczyla ten inny swiat niz
      ten ktory masz teraz i zyjesz w nim..wiem ze kiedys bedzie lepiej i dlatego
      warto dla tej chwili zyc i onia walczyc
      • karola333 Re: Taki sobie post... 01.12.04, 23:49
        Sylwku, pięknie to ująłeś: zobaczyć ten inny świat. Ja żyję tylko tą jedną
        myślą, bo inaczej już bym się chyba zalamała. Dziękuję Tobie bardzo i życzę Ci
        siły i wytrwalości.

        Pozdrawiam serdecznie...
      • mulinka Re: Taki sobie post... 01.12.04, 23:52
        i nie jest prawda, ze w Polsce nie uzyskasz profesjonalnej pomocy
        z tego, co piszesz, wynika, ze sama juz duzo rozumiesz, to naprawde wspaniale,
        bo to jest absolutnie konieczne, zeby zaczac skuteczne leczenie
        widzialam z bliska dziewczyny z takim problemem jak Twoj
        jedne...umieraly (niestety tak to sie czesto konczy)
        ale inne wracaly do zdrowia
        sprobuj dostac sie do Warszawy, do szpitala na Sobieskiego
        prof.Namyslowska jest doskonalym lekarzem
        znam osoby ,ktorym uratowala zycie
        ciesze sie, ze mialas odwage o tym napisac
        jestes wspaniala dziewczyna, sliczna (widzialam Cie w albumie)
        wierze, ze Ci sie uda
        wielki buziak
        • karola333 Mulinko 02.12.04, 17:51
          Mulinko, wiem, że ED to poważna sprawa, ale ja nie jestem(i nigdy nie będę) na
          takim etapie, aby się hospitalizować. Żeby była jasność, nie cierpię na
          anoreksję, wręcz przeciwnie- uczucie wstrętu do jedzenia jest mi całkowicie
          obcesmile Od dzisiaj zaczęłam ponownie walkę i wierzę, że obejdzie się jakoś bez
          specjalistów. Dziękuję za ciepłe słowa i za wiarę we mniesmile

          • mulinka Re: Mulinko 02.12.04, 20:31
            jesli mozesz, zrob sobie badania krwi - podstawowe, zeby sprawdzic, czy
            prawidlowo przyswajasz pokarm
            jesli nie masz anemii, to mozesz walczyc sama, ale jesli masz anemie, to
            Kochanie naprawde potrzebny Ci lekarz (to wcale nie musi byc hospitalizacja,
            mozna - jesli choroba nie jest jeszcze zaawansowana - leczyc ja ambulatoryjnie)
            pozdrawiam
            i wielki buziak dla Ciebie
            m.
    • st0kro-tka Re: Taki sobie post... 02.12.04, 00:09
      Karola, dziewczyny tak ladnie tu napisaly, ze nie wiem, co ja moge dodac,
      powiem tylko, ze bardzo ci zycze powodzenia, nie poddawaj sie, to, ze masz 20
      lat to ogromny atut i wszystko jeszcze przed toba! o ED wiele nie wiem, wierze,
      ze to bardzo powazny problem i szczerze ci zycze sukcesu. Wydaje mi sie, ze
      jestes zdecydowana i wiesz, czego chcesz, jestes atrakcyjna babka i naprawde
      wszystko przed toba!
      • ulkaa Re: Taki sobie post... 02.12.04, 00:22
        Stokrotka tak pieknie to ujela, a Mulinka Ci podala konkretna pomoc.
        Karolko, tak jak juz napisaly moje przemowczynie- chyba sama tak do konca sobie
        nie pomozesz.
        Ratuj sie dziewczyno,popatrz ile tu zyczliwych osob. To nie sa slowa na wiatr.
        Wszyscy to przezywaja razem z Toba, a wiec bedzie ci latwiej z tyloma
        przyjaznymi duszami zwalczyc ten problem. Tylko musisz zaczac dzialac - czyli
        skorzystaj z pomocy specjalistow.
        Pozdrawiam
        • frankie36 Re: Taki sobie post... 02.12.04, 00:28
          Kochana,tak ja poprzedniczki pisaly,samej naprawde ciezko,szukaj pomocy,masz do
          tego prawo.Nie mialam nigdy do czynienia z osoba z ED,radzic nic nie bede,ale
          jedno wiem,musi sie toba zajac profesjonalista.A my tutaj stworzymy wspolnie
          wielka poduche na ktora mozesz spadac bez obijania sobie kosci.smile)))Duuuzo
          usmiechow,wysylam moje anioly.
          • izabelski a ja lece skubac pierze na te poduche :-) 02.12.04, 00:33
    • asica74 Re: Taki sobie post... 02.12.04, 01:10
      Karola, ja wiem jak sie czujesz. Znam to, moze troszke z innej strony. Ja z
      kolei wplatalam sie w jakas forme samookaleczen. Inna forma, a podloze zapewne
      bardzo podobne - gleboke, nieracjonalne nielubienie samej siebie.
      I powiem wiecej, wcale sie z tego nie wyplatalam. Z jednej strony wiem, ze to
      glupie, ale nie potrafie przejsc tego magicznego progu "poza".
      Do tego obecnie dochodzi wiele innyc rzeczy, z ktorymi radze sobie.. srednio.

      I znam ta perspektywe, kiedy zdaje ci sie, ze twoje zycie jest przechlapane, a
      ty jedna masz problemu. Trudno tu o subiektywizm. Jezeli masz jakies objawy
      depresyjne, to jeszcze trudniej o racjonalizm.

      I juz przeczytalam, ze juz wiesz o tym, ze to TY sama musisz sobie z soba
      poradzic. Dobrze, ze juz to wiesz, nikt nie przezyje zycia za ciebie.
      Jakiekowliek wybory sa twoje. Nikogo innego.

      A z tym wyjazdem... kochanie, zmiana miejsca moze wcale wiele nie pomoc. Wbrew
      pozorom, nasz problemy nie zostaja w miejscu, z ktorego wyjezdzamy. Naprawde.
      Tak jak zabierasz ze soba ukochana pare butow, tak zabierasz swoje ed. Tak samo
      ja zabralam swoj bagaz. Jezeli tego nie rozwiazesz w miejscu w jakims jestes
      teraz, nie lodz sie ze zmiana miejsca ci pomoze... Smutne to, ale prawdziwe.

      Sciskam cie serdecznie, przytulam bardzo cieplo. Trzeba sil herkulesa by
      zwyciezyc samego siebie... A ty masz naprawde pocztek zycia przez soba!

      ps. czy jestes z wroclawia? jezeli tak, to moze napisze do kogos, kto moze cos
      polecic?
      • frankie36 Re: Taki sobie post... 02.12.04, 17:52
        Asiu,moja dobra duszko,ty jestes jak janiol na tym forum,z twojego pisania bije
        dobroc i chec pomocy ,tule cie mocno i przesylam milion
        usmiechowsmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • asica74 Re: Taki sobie post... 02.12.04, 23:36
          frankie... i mnie poduszka sie przy okazji dostala...
          tez milion calusow do Vancouver wysylam smile
          • frankie36 Re: Taki sobie post... 03.12.04, 02:17
            Nie wysylaj do Vancouver,bo nie dojda,ale jak wyslesz do Lethbridge ,to je
            zlapie.smile)))
      • karola333 Re: Taki sobie post... 02.12.04, 17:58
        Asico74, wiem, że nie da się uciec od ed, zmieniając miejsce zamieszkania i
        wcale nie zamierzam tego zrobić. Dlatego między innymi klikam do Was cały czas
        z Polski, a nie z Londynu np.smile Szczerze mówiąc liczyłam, że uporam się z tym w
        te wakacje, ale jakoś nie wyszło.

        p.s. Jestem z okolic Gdańska, a teraz mieszkam w Poznaniu
        • kinky5 Re: Taki sobie post... 02.12.04, 18:50
          Hej Karola!
          Nie wiem co napisac...dziewczyny wszystkie madrosci juz napisaly a mi pozostaje jedynie dodac ze
          jestem nastepna osoba ktora bardzo, bardzo cieplo mysli o Tobie. Jesli bedziesz miala ochote, zly
          humor, depresje zawsze mozesz napisac do mnie i podejrzewam do innych dziewczyn aby sie wyzalic,
          pochwalic....wszystko dozwolone.
          bardzo, bardzo cieplo CIe pozdrawiam !!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka