Dodaj do ulubionych

przepraszam

16.12.04, 21:33
przepraszam ale jakos chyba dzis cos na mnie stres za mocno dziala, Ladnym dziewczynom staram
sie powiedziedz komplement/pocieszyc i nie wychodzi a innym z kolei mowie ze wygladaja jak facet.
Stres kurszie Mol. Zblizaja sie swieta, pewnie nie jade do domu bo rodzice sie do mnie nie odzywaja
juz 4 miesiace. Lzy mi sie cisna calymi dniami pod powiekami i mam jakies zaburzenia ..

Sorrki raz jeszcze i juz trzymam jezyk za zebami. Pojde sobie poplakac do lazienki
Obserwuj wątek
    • karoolka Re: przepraszam 16.12.04, 21:39
      semi a ja cie kocham smile) mimo ze mnie do kolegi porownalas smile) to ja sie nie
      gniewam nic a nic.. nie chce sie wtracac ale dlaczego rodzice sie nie odzywaja?
      wiesz ja mieszkam w polsce wiec moge cos im przekazac, wyslac od ciebie jak
      chcesz...
    • karoolka Re: przepraszam 16.12.04, 21:41
      semi i nie wolno plakac samej w kibelatorku, trzeba plakac tu.. ja wczoraj
      zaryczalam pol forum i pomoglo.. wiec placz i ty!
      • mulinka Re: przepraszam 16.12.04, 21:50
        zrob sobie ze 100 brzuszkow - pomoze
        smile
        a do Rodzicow zadzwon!
        spytaj jak sie czuja przed Swietami, co u nich slychac i powiedz im , ze ich
        kochasz (niczego nie oczekuj), zrob tylko to, co Ty czujesz
        a jak nie chcesz dzwonic, to wyslij kartke
        i....nie wymagaj, zeby byli idealni, nie sa, i nie beda
        kochaj ich po prostu

        i wylaz z tego kibla!
        smile))
        buziaczek!
    • bibi1 Re: przepraszam 16.12.04, 21:50
      sluze chusteczka,a wyplakanie sie tez jest czasem dobresmile))
      Semantics,pomysl sobie,ze nie jestes juz mala dziewczynka,
      ktora zawsze i we wszystkim musi sie podporzadkowac rodzicom.
      Czasem taka dluga cisza dziala oczyszczajaco,
      bo ta druga strona zaczyna sie zastanawiac nad soba.
      A mysle,ze twoi rodzice tesknia za toba tak samo jak ty za nimi.
      Lecz jesli tylko po to by ich uszczesliwic ,zrezygnujesz z wlasnych aspiracji
      to na zawsze mozesz pozostac mala posluszna coreczka.

      Z rodzicami na pewno predzej czy pozniej sie zobaczysz,
      a takie spotkania po dlugiej przerwie lecza rany...

      A teraz sprobuj sie usmiechnacsmile))
    • asia.sthm Seeeeemiiiii !!! 16.12.04, 22:44
      Wylaz mi tu z kibla natychmiast. Wytrzyj nos.
      Matko swieta, zawsze wiedzialam, ze te swieta maja cos w sobie placzliwego.
      ZAWSZE trzeba troche polac.
      SEEEMIII.
      Jest jak jest i nie rozpaczaj juz.
      Nie wiem co, ale zadzwon i powiedz im cos.
      Poduche tu dla ciebie trzymam.
      smile))
    • cobaea Re: przepraszam 16.12.04, 23:08
      Ty nie przepraszaj!
      Juz Ci tu powiedzialy, co masz robic, podstawily ramie, przygotowaly poduchy.
      Widzisz, forumowe dziewczyny sa swietne i zawsze gotowe z potrzebnym wsparciemsmile

      A moze zadzwon do rodzicow, co? Swieta ida, moze im serce zmieklo, tylko sa tak
      uparci, ze boja sie do tego przyznac? I tesknia za Toba? Przeciez nie kocha sie
      za cos, kocha sie po prostu i pomimo wszystko. Masz prawo zyc swoim zyciem,
      nawet jeslijest to tak rozne od tego, co sobie "zaplanowali" i wymarzyli Twoi
      rodzice. Semi, to Twoje zycie!
      Nie nadaje sie do pocieszania, tak jakos zawsze brak mi wlasciwych slow...
      Ale glaszcze Cie po pyszczkusmile
    • greeneyes27 Re: przepraszam 16.12.04, 23:11
      Sciskam Cie mocno! : )
    • bietka1 Re: przepraszam 17.12.04, 00:39
      A ja jade po dwoch latach pierwszy raz, ale pamietam, ze juz od dawna czulam sie podobnie ,
      jak ty, bo wydawalo mi sie, ze jesli moja mama mnie nie zaprasza, tzn., ze nie chce zebym
      przyjechala. Kiedy ja o to spytalam, z placzem oczywiscie, powiedziala, ze ja moge zawsze
      przyjechac i bez zaproszenia... Moze twoi rodzice mysla podobnie, moze nie chca ci mowic co
      masz robic, bo jestes dorosla, masz wlasne zycie. A przeciez kiedys musimy sie uwolnic od
      naszych rodzicow i oni musza to zaakceprowac...
      Tylko, ze my jestesmy tutaj i o tym czasem nasi rodacy zapominaja, ze chociaz to niedaleko to
      czesto i tak placimy za to wysoka cene..., przede wszystkim w pewnych kwestiach stajemy sie
      wrazliwsi, ale to tylko taka dygresja, bo ostatnio czesto o tym mysle...
      Moze dziewczyny maja racje, po prostu zadzwon... Chyba nie mozna upokorzyc sie przed
      rodzicami?... Na pewno bedzie ci lzej smile
      • mijaczek Re: przepraszam - a za co!? 17.12.04, 01:15
        Nie ma co przepraszac!
        My sie tu nie obrazamy!
        Partia wybaczy wszystko, bo partia jest jak matka. No wlasnie. I o to mi
        chodzilo. Rodzice pewnie maja zal o wiele rzeczy, albo o zero rzeczy, ale swieta
        sa najlepszym czasem na to, zeby wyprostowac [a przynajmniej sprobowac] pewne
        rzeczy.
        Wiesz, ja jestem bardzo dumna osoba i powiem ci, ze czesto wychodze na tym jak
        Zablocki na mydle. Nie oplaca sie.
        A co do placzu to kibelek jest chyba najgorszym miejscem. Nie lepiej na forum?
        My tu mamy taki zapas chusteczek, poduszek, rekawow, ramion [na czym sie tam
        jeszcze ludzie wyplakuja?] i wszystkiego innego do plakania, ze az szkoda, zebys
        plakala w papier toaletowy.
        Uszy do gory. To tak na poczatek. A potem pojdzie reszta. tylko trzeba od czegos
        zaczac.
        jesli moge pomoc to zapraszam na priv'a. Chetnie pogadam.
        Trzymaj sie ciepluchno! W koncu sa swieta.
        Aha, i polecam goraca czekolade. Nie znam osoby, ktora by sie nie usmiechnela po
        kubku bardzo goracej i czekoladowej czekolady!
        Buzka!
        Bombkowy Mijaczek
    • myszka888 Re: przepraszam 17.12.04, 01:19
      Semi, trzymaj sie.
      Wykorzystaj forum do poplakania, i posluchaj rad partyjnych i bedzie dobrze.
      buziak dla Ciebie
      smile
      • semantics Re: przepraszam 17.12.04, 09:02
        Dziewczyny dziekuje Wam za wsparcie! Jest mi po prostu glupio ze chcialam dobrze a wyszlo jakos tak
        wlasnie nieskladnie.
        Co do rodzicow- plakalam, zezarlam kanapki i czekolade i zadzwonil do mnie moj brat. Nadal jest
        zarozumialym dupkiem... ma byc tzak jak on chce albo zostaje sie wykreslonym. Moj chlopak chciala
        po jakims czasie wyslac list z przeprosinami / proba wyjasnienia sytuacji. E-Mail podobno nie doszedl (
        nie wrocil!) ale ze moj luby zapomnial sie podpisac w liscie wyslal jeszcze jednego tylko z podpisem.
        Moj brat po miesiacu!! zapytal o co muu chodzilo z tym dziwnym mejlem. Na odpowiedz ze to tylko
        podpis a prawdziwy list jest osobno czekalam nastepny miesiac- tym razem wlasnie ten telefon. Mowil
        ze mnie przeprasza ale uzywal innego programju pocztowego i listy sie musialy nie tak sciagnac itp.
        Wszystko niestety w wystudiowanym sarkastycznym tonie. Powiedzial rowniez ze i tak jest za pozno na
        przeprosiny jakie kolwiek bo jak sie zrobilo cos zlke to przeprasza 2 godziny potem albo 2 dni , a nie
        pare miesiecy... No i ze to nie jego sprawa napisac do mego chlopaka o co mu chodzilo tylko to jest w
        interesie lubego.
        Na prosbe zeby mi opowiedzial jak sie rodzice czuja odpowiedzial zebym sama zadzwonila bo on
        przeciez tez nie pyta jak sie ma moj chlopak.
        Na pytanie czy jak bedzie jechal na narty przez Berlin to zajedzie do mnie to po chwili wahania
        odpowiedzial... taaaak spotkamy sie ... (moja mama wczesniej mowila mi ze oni do mnie nigdy nie
        przyjada poki nie bede mila wlasnego domu - czytaj mieszkanie BEZ lubego-
        Moj brat stwierdzil ze mozemy sie spotkac w knajpce lub w barze jakims bo niby gdzie. Ja na to ze u
        mnie w domu... Odpowiedz: Nie zaczynaj tej dyskusji, chyba ze chcesz zebym Ci powiedzial kilka
        "milych" slow. I powiedzcie same jak tu nie plakac????
        Mieszkam w ladniutkim mieszkanku z moim chlopakiem. On mnie nie uttrzymuje , wiec nie jestem "u
        niego" na umowie o wynajem sa dwie osoby! A sam luby to tez nie jakis kryminalista i ja nie jego piata
        kochanka!
        A ja chcialabym tylko normalnosci. wsparcia i zeby mama mnie znowu przytulila .-/
        • bibi1 Re: przepraszam 17.12.04, 09:14
          Semi,najlepiej porozmawiaj z mama!
          Zadzwon do niej i sprobuj porozmawiac.
          Powiedz,ze ich kochasz, ale swojego chlopaka tez.
          I czujesz sie strasznie,ze nie potrafia zaakceptowac twojego wyboru.
          Nie jestes z nim w koncu im na zlosc,tylko z milosci,
          a milosc nie wybiera.
          Podejrzewam,ze twoi rodzice sa po prostu troche staroswieccy
          i maja ale nie do chlopaka,tylko do tego ze nie wypada dziewczynie
          przed slubem z nim mieszkac.
          Moi sa tacy sami,ale ja juz przez to przeszlam.

          Jesli nie uda wam sie porozumiec,to wyslij kartke swiateczna z oplatkiem,
          niech wiedza,ze nie szukasz konfliktu,tylko chcesz zyc po swojemu.
          Nie poddawaj sie.
          • semantics Re: przepraszam 17.12.04, 09:27
            kiedys juz chcialam zadzwonic i nikogo nie byklo w domu a jak dzwonilam na komorke to chyba
            nacisneli na "zajete" bo po normalnym sygnale przyszedl krotki.
            Zadzwonie jeszcze, napewno. Mam prezenty- wysle w paczce.Oplatek tez.
            Wiesz tu nie chodzi tylko o staroswieckosc- tu chodzi rowniez o to ze moj chlopak sie nie zachowuje
            tak jak oni sobie zycza. Tzn nie prosi mnie o reke i nie kleczy przed rodzicami. Poza tym slabo mowi po
            polsku i "oni nie wiedza kim on jest" jestesmy razem 4 lata i on bywal juz u mnie w domu jako moj
            kumpel. Rodzice go znaja. Za kazdym razem sa teksty typu- bo to taki wyliczony Niemiec! Milosc - od
            tad do tad. A nie po slowiansku jak kochac to z calego serca. byxlo tak ze mowili ze on czycha na moja
            kase!!! i kazali oddac reszte ktora mi dali na studia. Oddalam. Nie chcem sie klocic, Skoro oni tak
            uwazaja to ich zdanie ale dlaczego moje sie nie liczy? jak zadzwonilam do mamy kiedys to mnie
            powitala tekstem " Co twoj pan pozwolil Ci zadzwonic?" Jesoo ja oszaleje!
            • bibi1 Re: przepraszam 17.12.04, 09:39
              Odpowiem ci na priva.OK?
              • semantics Re: przepraszam 17.12.04, 09:45
                bibi to pisz prosze na usemantics@yahoo.com bo gazeta nie dziala
                Teraz musze wyjsc alke przeczytam jak wroce.
                pozdrawiam!
                • bibi1 Re: przepraszam 17.12.04, 09:56
                  juz wyslalam na gazete,
                  jak wroci to puszcze na ten nowy adres
                  • bibi1 Re: przepraszam 17.12.04, 10:07
                    wyslane!
                    • bibi1 Re: przepraszam 17.12.04, 10:10
                      Semi,nie wiem co sie dzieje,ale mail na gazete poszedl,
                      a z yahoo sie wrocil.
                      • semantics Re: przepraszam 17.12.04, 10:24
                        hmmm...
                        a mozesz mi podac swoj? to ja Ci cos krotko napisze i bedziesz miala
                        pisze to ubierajac buciory
                        • bibi1 Re: przepraszam 17.12.04, 11:07
                          mozesz mi przeslac na adres gazety,
                          a ja jeszcze sprobuje ci to wyslac
            • bietka1 Re: przepraszam 17.12.04, 23:06
              Semi, czy to znaczy, ze twoi rodzice maja cos przeciwko temu, ze mieszkasz ze swoim
              chlopakiem, czy nie podoba im sie to, ze jest Niemcem?
              Bo jesli to drugie to na pewno masz twardy orzech do zgryzienia. Niestety znam ten problem,
              bo moj maz jest wlasnie Niemcem. A odkad jestesmy malzenstwem zauwazylam, ze
              uprzedzenia sa po obu stronach. Dla mnie jednak najwazniejsze jest, ze jestesmy szczesliwi smile
              A swoja droga to ciekawa jestem, czy inne czlonkinie Kobiecej Polonii zyjace w binarodowych
              zwiazkach tez sie z tym stykaja?
              Zycze ci wytrwalosci i trzymam kciuki za dobre zakonczenie. Glowa do gory smile
    • semantics PACZKA 18.12.04, 16:36
      Moze niektore z Was pamietaja ze wyslalam rodzicom paczuszke- przez kolege ktory jechal do Polaki.
      byly w niej rekawiczki dla mojej mamy ( akurat fajniutkie trafilam) kawa ktora lubia i ciasteczka. Na tym
      wszystkim list co jest dla kogo.
      Adres nadawcy bal adresem mojego kumpla z innego miasta. Mama zadala sobie tyle trudu ze
      wyszukala telefon mego kumpla i tam zadzwonila z pytaniem co to za paczka. Wyjasniono jej ze to ode
      mnie i ze to prezenty.mama stwierdzila ze w takim razie ja odbierze.

      Rozmawialam z moim bratem i on nie wiedzial (podobno) ze aapaczka przyszla. Dzis dostalam takiego
      mejla:

      Czesc Sis!

      Sluchaj dowiedzialem sie, ze jednak jakas paczka przyszla, ale lezy w
      pawlaczu nie otwierana, bo nadawca byl zupelnie nie znany nam czlowiek i
      rodzice byli w pierwszej chwli bardzo przestraszeni. No i czeka w
      pawlaczu, ze jak przyjedziesz to sama ja otworzysz. Poza tym nie wysylaj
      nam paczki, bo po narazac sie masz na koszty i uciazliwosci. Przywiez
      nam wszystko sama po prostu. To pewnie tyle samo kosztuje, a ile
      radosci, ze sama nam to wreczysz.

      Sciskam!



      Powiedzcie mi czy ja jestem nienormalna ? Cokolwiek nie zrobie jest zkle! brat nie przyjedzie do mnie
      jadac na narty ( chciaz po drodze) - moze mnie spotkac w pub'ie jakims bo on nie przyjedzie do miejsc
      ktore ja nazywam "moj dom" ( mieszkanie dzielone z moim chlopakiem)
      Nie wiem co robic, mam dla nich prezenty na swieta ale nie moge tam pojechac, Boze przestaje mi
      zalezec! ,-(
      • mulinka Re: PACZKA 18.12.04, 16:59
        ja list Twojego brata odebralam jako ZAPROSZENIE, ZAPROSZENIE, ZAPROSZENIE!
        moze troche nieporadne, ale jednak
        a nie uda Ci sie pojechac do domu choc na jeden dzien?
        moglabys spedzic z nimi Wigilie, a w pierwszy dzien Swiat rano ruszyc z powrotem
        (????)
        pomysl, moze warto
        wszyscy sie meczycie
        i Ty i Twoja Rodzina ( nie mam watpliwosci, ze Cie kochaja)
        moze warto wpasc choc na pare godzin, powiedziec, co czujesz, powiedziec jak sa
        dla Ciebie wazni, usciskac....
        (????)
        • semantics Re: PACZKA 18.12.04, 17:13
          Mulinka, ja widze sarkazm. Tego listu nie napisal moj brat. Ma inny styl pisania. A takie zagrywanie , na
          luz to niech sobie oszczedzi. mam im nie wysylac paczek bo narazam sie na koszty?! Niech mi prosze
          bedzie dane zdecydowac na co wydam przeze mnie ciezko zarobiona kase!

          Dlaczego nie otworzyli ztej poprzedniej! ? Wiedza ze ode mnie., Wiedzua ze w srodku jest list!

          DLACZEGO??????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka