gherarddottir
10.02.05, 23:03
Idzie sobie prezes banku przez ulicę, stoi żebrak na ulicy i mówi:
> - Dzień dobry, panie prezesie.
> - Dzień dobry, pan mnie zna?
> - Tak, pracowałem kiedyś w pana banku, ale mnie pan zwolnił.
> Prezes idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.
> - Dzień dobry, panie prezesie.
> - Pan też mnie zna?
> - Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.
> Idzie prezes dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku.
> - Dzień dobry, panie prezesie.
> - Pana też zwolniłem?
> - Nie, ja jeszcze u pana pracuję, tylko mam teraz przerwę na lunch...