Dodaj do ulubionych

ratunek na poparzenie

11.02.05, 14:54
Przydażył mis ię parę godzin wcześniej bardzo głupi wtpadek.

Jak zwykle przy bólach comiesięcznych wziwłam termofor, położyłam się i chyba
musiałam nie dokręcić, bo gdy dotknełam mocniej ten termofor, wylał się na
mie wrzątek!

Dziewczyny, teraz zrozumiałam, jak mogą dzieci cierpiec jak wyleją na siebie
wrzątek i jak bardzo będę uważać, by moje przyszłe dziecko nie mialo
stycznosći z wrzątkiem.

Wrzatek wylał mi sie na podbrzusze z prawej strony i na biodro. Poleciało aż
na pośladek.
Stan aktualny po 3 godzinach: purpurowa wybrzuszona rana wielkości wielkiej
męzkiej łapy i damskiej malutkiej, jeden wielki pęcherz i pełno maleńkich
czymś wypełnionych. Nie moge nawet majteczek meiec na ciele, musiałam se
podłozycz na skórę szmatkę lnianą.

Najgorsze jest to, że nie mam żadnych maści, nic, zero.Pordzcie mi,
szcególnie te mieszkające w Niemczech, jaka maść???
Czy z czymś takim trzeba isc do lekarza?

No i uważajcie dziewczyny z wrzątkiem, błagam!!!
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 15:13
      Biedulko , o matko. Jesli juz masz duze rany to lec do zabiegowego w
      przychodni , sama niczym nie papraj bo latwo zainfekowac.
      Trzymam kciuki i wspolczuje.
    • payuta Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 15:13
      O rany cytrusowa,jak pecherze to lec do lekarza,ty zrob to plissss tak na
      wszelki wypadek.O rany biedaku,az mnie boli.Kurde zebym mieszkala w niemczech
      to juz bym do ciebie leciala.Pozdrawiam Payuta
    • gherarddottir Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 15:16
      ojej biedna jestes! sluchajs nie wiem czy to Ci pomoze ale bialko surowe z
      jajka bardzo pomaga na oparzenia- posmaruj sobie to miejsce, ale chyba
      najlepiej to idz do lekarza!
      zdrowka!
    • catwoman Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 15:20
      mnie to babcia jajkiem smarowala, albo bialkiem nie pamietam, ale jedna rzecz:
      JEDZ odrazy do lekarza, na pogotowie albo gdzies gdzie przyjma cie.
      Bo bedziesz miala slady po tym, pojedz odrazu.
      • semantics Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 15:37
        Cytrusko- do lekarza!!!

        jak sa pecherze to domowe sposoby troche mao pomocne- wkladaj spodnice jakos coby nie obcierala i
        uwazaj zeby Cu sie do rany ta chusteczka nie przykleila i splywaj do lekarza!!
        • cytrusowa Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 15:42
          wiecie co jest wkurzające???
          Po pierwsze, nie mamy jeszcze ubezpieczenia!!! a bedziemy miec to prywatne
          jakies tam.
          Po drugie muszę czekac na meza, bedzie dopiero okolo 19
          buuuu
          • asia.sthm Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 15:49
            Czy nie mozesz zadzwonic do przychodni i spytac co w takim wypadku sie robi.
            Czy M nie moze wczesniej wrocic ? Moze wez taksowke.
            Do 19 nie umrzesz wink)) ale staraj sie to trzymac sterylnie. Rany po oparzeniu
            infekuja sie w oka mgnieniu i dopiero wtedy klopot i duze blizny.
            Poduche ci podstawiam i glaskam.
            Buzka
            • ulkaa Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 16:44
              Asia juz wszystko powiedziala, co trzeba.
              Znam ten bol ( ale chyba nie az taki) i dlatego Ci ogromnie wspolczuje.
              Udalo Ci sie dodzwonic gdziekolwiek? do meza, przychodni??
              • cytrusowa Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 16:53
                pozostaje mi tylko telefon do mężasmile
                Nie dogadałabym sie po niemiecku z kimś w przychodni.
                No i czekam na niego, przyniesie jakąś maść i zdecydujemy co robić - decyzja o
                lekarzu musi być baaaardzo przemyślana, bo nie mamy jeszcze ubezpieczenia i
                trzeba byłoby zapłacic kupę kasysad
                • greentea2 Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 17:09
                  Szpitale publiczne nie przyjmuja pacjentow bez ubezpieczenia?
                • bietka1 Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 17:10
                  Cytrusowa, jesli masz pecherze to pojechalabym prosto na ostry dyzur. Nawet bez
                  ubezpieczenia. Prawdopodobnie nic by was to nie kosztowalo, bo tu nie ma zadnych cennikow,
                  a lekarze nie bawia sie w bezposrednie przyjmowanie pieniedzy. Pierszej pomocy nikt ci nie
                  odmowi. A nawet, jesli bedziesz musiala kiedys za to zaplacic to z pewnoscia nie bedzie to kupa
                  kasy.
                  Naprawde nie zwlekaj i bez obaw smile

                  P.S. Czy ciebie to nie boli?
                  • ulkaa Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 22:02
                    Boli ja i na pewno mocno.
                    Cytrusowa i jak ? Bylas w szpitalu ?
                    Mam tylko nadzieje, ze juz spisz opatrzona i ze
                    dostalas cos na usmierzenie bolu.
                    Spokojnej nocy .
                    • asia.sthm Re: ratunek na poparzenie 11.02.05, 22:17
                      Tez mam nadzieje , ze juz opatrzona i usmierzona spi.
                      Cytrusowa , jestesmy z toba.
                      Spij spokojnie, jutro bedzie lepiej
                      Buzka
    • izabelski bardzo mi przykro - spozniona rada :-( 12.02.05, 00:18
      moja rada (wielokrotnie wyprobowana_ pochodzi od bardzo doswiadczonej
      pielegnirki z UK
      jesli kiedykolwiek wy lud dziecko oparzycie sie
      prosze natychmiast na oparzona skore wysypac grubo warstwe soli
      bo nasze plyny fizjologiczne skladaja sie z H2O + NaCl

      sol powinna byc lekko wilgotna - bardzioszybko wysycha - wiec mozna ja zmyc i
      nasypac nowej
      wziasc srodek przeciwbolowy
      ta sol trzymac do pol godziny
      efektem bedzie to, ze skora nie zmieni koloru
      nie bedzie bombli
      bol ustapi

      prosze te rade prekazac wszerz i wzdloz
      a szram po poparzeniach i wizyt na pogotowiu nie bedzie
      • semantics Re: bardzo mi przykro - spozniona rada :-( 12.02.05, 00:31
        i ta sol sie nie "wzera w skore"?

        Cytrusku- mam nadzieje ze rzeczywiscie spisz spokojnie i masz wszystko opatrzone.
        No i ze w poniedzialek juz bedziecie mieli kurcze to ubezpieczenie!
        pozdrawiam i "dobrzej"!
        • asica74 Re: bardzo mi przykro - spozniona rada :-( 12.02.05, 00:37
          o mammo! dopiero sie doczytalam!

          Cytrusowa! do lekarza, skora na brzuchu sie dlugo goi, bo delikatna!
          Sciskam, anielcie wysylam!

          ps. kolezanka od okulisty i denstysty nadal sie nie odezwala
          • myszka888 Re: bardzo mi przykro - spozniona rada :-( 12.02.05, 01:35
            Cytrusko... jej, mam nadzieje, ze do lekarza dotarlas i ze pomogl.
            Tak mi przykro, biedactwo...
            Trzymaj sie.
            Mam nadzieje, ze szybko sie zagoi...
            pozdrowionka
      • jollyvonne Re: posolic ??? 12.02.05, 00:37
        izabelski napisała:

        > jesli kiedykolwiek wy lud dziecko oparzycie sie
        > prosze natychmiast na oparzona skore wysypac grubo warstwe soli

        Iza, dla mnie to brzmi jak opis tortur, rozumiem ze ten srodek przeciwbolowy to
        ze wzgledu na te sol? Od dzis bede bardzo uwazac zeby sie nie poparzyc, bo
        pomysl solenia mieska na zywca mi sie wcale, ale to wcale nie podoba!

        Pozdrawiam cichutko i ze strachem
        jollyvonne
        • izabelski Re: posolic ??? 12.02.05, 01:12
          alez sol nie jest sypana na rane tylko na zaczerwieniona skore
          srodek przeciwbolowy jest po to,zeby nie bolalo - z sola lub nie
          rany/bomble nie robia sie od razu

          zywe miesko to mialabys jakbuy cie zwierze ugryzlo,czego ci oczywiscie nie
          zycze smile
          jak i rowniez tego,azebys musiala moja rade kiedykolwiek wyprobowac
          ot, sprawdzona rada, przetestowana na calej rodzinie

          i to sypanie soli na zaczerwienona skore wogole nie szczypie ani nie boli, bo
          goraca woda nie powoduje uszkodzenia naskorka - uszkodzenie moze byc dopiero
          wtedy, gdy masz bombla i go przerwiesz/uszkodzisz
          • asica74 Re: posolic ??? 12.02.05, 01:18
            izabelski pieklam dzis twoje ciasteczka cynamonowe! piekne pachna i na jutro
            juz chyba nic nie zostanie, bo Misiu podzera!
            zobacz tu!

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=20510661
    • cobaea Re: ratunek na poparzenie 12.02.05, 03:12
      O matko, Cytrusowa, mam nadzieje, ze bylas u lekarza!!!!
      Az mi sie slabo zrobilo! Qrcze, ja w grudniu mialam podobny przypadek, tyle, ze
      z wrzaca kawa. Robilam kompresy z wilgotnej, na pol zamrozonej sciereczki, na
      bol pomoglo. Babli mialam nowstwo malych, o dziwo nie zrobil sei jeden wielki.
      Wiesz, ja poszlam do apteki i sie zapytalam, czy powinnam isc z tym moim
      brzuchem do lekarza, ale pani dala mi panthenol w sprayu i kazala nosic brzuch
      odkryty jak tylko to bylo mozliwe. Teraz wyglada to juz ladnie, tyle, ze
      ogolnie cale poparzenie zostawilo ciemniejsza o kilka tonow skore, a po
      niektorych pecherzach mam bialo - rozowe blizenki. Wydaje mi sie, ze gojenie
      sie tego typu poparzen to sprawa b. indywidualna, a ja mam sklonnosci do blizn
      i plam po prostu. Za jakis czas moze zniknie.... Pociesze Cie, moja kolezanka
      poparzyla kiedys szyje i dekold, pecherz miala okropny, a po miesiacu nie bylo
      juz prawie sladu. I faktycznie, na pogotowiu dali jej jakas masc, ale nie
      pamietam, co to bylo! Aha, Tribiotyk w masci moze ladnie przyspieszac gojenie,
      u nas jest w aptece bez recepty.

      Izabelski, pomysl z sola wydaje sie byc ok, nie omeszkam wyprobowac, chociaz
      wolalabym niesmile
      • cytrusowa Re: ratunek na poparzenie 12.02.05, 11:02
        kochane dziewczyny,
        do lekarza nie dotarłam, bo stwierdziliśmy, że zobaczymy jak rozwinie sie
        sytuacjasmile
        Mężuś kupił maść - żel i wcierał, teraz już mnie to nie boli, tylko jak się
        spmaruje to piecze. Ogólnie to nie wygląda ładnie, bo jest takie ciemne, ble i
        z kilkoma pęcherzami.
        Trudne jest wietrzyć to, bo to akurat najbardziej zakryte miejsce na ciele,
        hihi, no ale się staram. Już się pogodziłam z faktem, że blizny pozostaną.
        Do lekarza postanowiliśmy pójść w poniedziałek, bo i tak by dostać
        ubezpieczenie mamy formularz do wypełnienia przez lekarza. I przy okazji
        wypełniania ona to zobaczy.
        Na razie lece na śniadanko.
        Aha, wieczorem nie bylo ciekawie, spalam i spalam i leb mnie rozbolał. To chyba
        z wrażenia, hihi
        • catwoman Re: ratunek na poparzenie 12.02.05, 11:07
          Bardzo co wspoczuje.
          Powinien byl cie jednak maz zabrac do lekarza, to nie jest dobre czekac zeby
          zobaczyc co bedzie, bo to co bedzie to blizny.Sorry ale to jest moja opinia, bo
          wiem jak to boli i wogole wszyscy z toba cierpielismy na forum.Bez
          ubezpieczenia jedna wizyta was by nie zrojnowala, czy sie myle? bo sie nie znam
          na tym jak w Niemczech..Trzymaj sie i smaruj to
          • cytrusowa Re: ratunek na poparzenie 12.02.05, 11:29
            nie,, no pewnie, masz racje.
            stwierdzilismy ze przeczekamy weekend i w pon do lekarza. niech to obejrzy.
            A teraz do smarowania czas!
            • asica74 Re: ratunek na poparzenie 12.02.05, 11:41
              to ja wirtualnie dmucham!
              • asia.sthm Re: ratunek na poparzenie 12.02.05, 13:54
                A ja z wiatrzczkiem chlodzacym i wietrzacym stoje i kieruje na tam gdzie boli
                smile)))
                • ulkaa Re: ratunek na poparzenie 12.02.05, 14:59
                  Asiu, jak ci reka zamdleje, to ja Cie moge na chwile wyreczyc
                  z tym wiatraczkiem! Nic lepszego nie wymyslesmile
                  Cytrusowa , buziaki w oba polikismile))
                  • cytrusowa Re: ratunek na poparzenie 13.02.05, 00:13
                    kochane, dobre wiesci. Nie boli mnie to juz.
                    Ale nie wygląda ciekawie.
                    Najpierw chcialam zrobic fotke i potem wkleic, zebyscie wiedzialy,c zrgo nalezy
                    unikac, ale jeszcze nie wiem czy bede Wam psuła widoki...
                    Caluski i dzieki za wiatraczki
                    • jan.kran Re: ratunek na poparzenie i inne 13.02.05, 10:10
                      Pierwsza rada na poparzenie to potraktowac zimna woda. Mozna wejsc pod
                      prysznic. Niczym nie smarowac,niczego nie sypac tylko po oblaniu zimna woda
                      polozyc cos mozliwie sterylnego.
                      Moze byc wyprane i wyprasowane przesceradlo a jak rana mniejsza to scierke
                      kuchenna, lniana.
                      Z reguly oparzenia niewielkie nie sa grozne tylko nieprzyjemne.
                      Ale nie zaszkodzi zapytac lekarza.
                      Jezeli zdzarzy sie poparzenie wiekszej czesci cial to zawinac w przescieeradlo,
                      srodek przeciwbolowy i do szpitala.

                      Jestem Matka Doswiadczona , moge sluzyc dalszymi radamismile))
                      Przeszlam rany ciete , klute , rozne zlamania , wybicie zebow polaczone z
                      gangrena , dwie niewielkie operacje ( znaczy sie Mlodziez przeszla a ja razem z
                      Nia ).
                      Zycze szybkiego powrotu do zdrowia Cytrusowasmile)))))) Kran.
                      • semantics Re: ratunek na poparzenie i inne 14.02.05, 13:42
                        cytrusowa, juz lepiej wyglada? Jak sie czujesz?
                        • cytrusowa Re: ratunek na poparzenie i inne 14.02.05, 15:18
                          Kochane troszczące sie o mnie,
                          no wiec wyglada to tak, ze nadal jest to paskudne.
                          Dzis bylismy u lekarza zalatwiać wpisy do formularza ubezpieczalni i
                          poprosilam, by obejrzala. Ale tylko sie skrzywila i powiedziala, ze paskudne.
                          To i ja wiem.
                          W kazdym razie zalozyla opatrunki jalowe i mam tak miec do srody, bo wtedy
                          idziemy finalizowac te wspisy do formularza.
                          Dzis tylko pobrali nam krew.
                          Wiecie co? procz badan krwi musielismy dac sobie pobrać na Hiv.
                          Boże, straszne. Nie powiem, żebym sie nie lękała. To irracjonalne, ale...
                          To chyba opowieśc na inny wąteksad
                          • gherarddottir Re: ratunek na poparzenie i inne 14.02.05, 15:23
                            Hej nie martw sie takie badania na obecnosc HIV robia np przy kazdym przyjeciu
                            do szpitala jesli ma cie czekac operacja i z tego co wiem to nie maja obowiazku
                            informowania. Bac sie nie masz czego, wiadomo ze Ciebie to nie dotyczy!
                            Wiadomo, ze czlowiek gdzies irracjonalnie czuje taki lek, ale taka jest po
                            prostu natura ludzkije psychiki!smile Czasami zabawnie tworzy sobie pewne wiraze,
                            ktore nie maja nic do czynienia z faktamismile
                            Mam nadzieje, ze Twoje ranki sie wylecza jak najszybciej i bedziesz mogla
                            chodzic w obcislych ubrankachsmile)))

                            Duzo zdrowka i zdawaj relacje jak sprawa z poparzeniem.

                            Pozdrawiam serdecznie
                            • cytrusowa Re: ratunek na poparzenie i inne 14.02.05, 15:39
                              tak, no w sumie i racja.
                              Tylko ja kiedys miałam przelotną przygodę i pamiątkę pt. chlamydia. I tak wtedy
                              myślałam, że powinnam zrobić i test na Hiv. Ale to było 4 lata temu, iwęc w
                              sumie...

                              No mam nadzieję, że niedługo już będę mogła ubrać swoją ulubioną bieliznę...
                              • gherarddottir Re: ratunek na poparzenie i inne 14.02.05, 15:43
                                Cytrusowa! jestem pewna, ze wszystko jest ok i zycze Ci duzo zdrowka zeby ranka
                                sie szybciutko zagoila i pamietaj !- z termoforami trzeba ostrozniesmile))

                                Duza buzka,

                                Pozdrawiam
                                • semantics Re: ratunek na poparzenie i inne 14.02.05, 17:58
                                  Cytrusku, bedzie dobrze! A ze sie boisz to normalne, ja tez bym sie bala. Tu w Niemczech robia sobie
                                  takie testy tez chlopak i dziewczyna ktorzy sa moim zdaniem rozsadni, mialas costam, odcierpialas i
                                  jak sadze wiele sie nauczylas. Jeszcze raz bedzie gut!!

                                  A co do poparzenia- no kurcze maja to do siebie ze paskudnie wygladaja. Wiesz ja mialam w zyciu do
                                  czynienia z oparzeniem slonecznym i mimo bardzo lekkiej koszuli nocnej myslalam ze mnie trafi.
                                  Wietrz ranke, no nie wiem kurcze chyba w spodnicy najlepiej chodzic, alebo w dlugim t-Shircie jesli
                                  jestes w domu tylko, bo i tak nikt nie widzi a szybciej sie zagoi.

                                  badz silna! smile
    • roseanne jeszcze rada ode mnie 15.02.05, 02:27
      dokopalam sie do watku to wiem co i jak..

      moj pierworodny wylal na siebie wrzaca herbate, jak mial 13 miesiecy i byl pod
      opieka mojego brata..
      od razu wzielam go pod chlodny prysznic, potem owinelam czysta, prasowana
      pieluszka
      pogotowie zabralo, nalozyli masc zywiczna jakas...
      potem trzeba bardzo pilnowac, by tej swiezo zregenerowanej skory nie wystawic w
      tym samym roku na slonce, nawet, jak wydaje nam sie , ze wszystko jest ok, wiec
      tylko dlugie podkoszulki w to lato, zadnych bikini!

      mlody czlowiek ma teraz 11 lat skonczone, sladow zero
      • cytrusowa Re: jeszcze rada ode mnie 15.02.05, 14:20
        uhhh, no dzis jest lepiej, choc juz nie widzę mojej rany, bo wczoraj pani
        lekarka zalepila kilkoma plastrami. Co do fachwości tego co zrobila, nie
        komentuję, bo klej z plastrow tu i ówdzie jest na ranie - po prostu nie dam
        sobie tego zadrzeć, az samo odpadnie, hihi. No ale co widze...pod jednym z
        plastrow pękł mi jeden z pęcherzy. i dobrze. Przynajmniej już niemuszę się
        obawiać o to.

        Martwi mnie tylko to, że nie będę mogła się opalaćsad
        To co ja mam robić, buuu. A mieliśmy w końcu jechać w naszą zaległą podróż
        poślubną...jakieś ciepłe kraje...I co, będę biegać w koszulinie???
        Na pewno za kilka-kilkanaście dni kupię sobie maść na gojenie się, zabliżnianie
        ran. Żeby nie było śladu.

        Dzięki jeszcze raz kochane za wszystkie rady i podtrzymywanie mnie an duchu -
        naprawdę pomogło!!!
        • roseanne Re: jeszcze rada ode mnie 16.02.05, 04:01
          na resztki kleju po plastrach dobrze sobie kupic w aptece benzyne kosmetyczna -
          taki trick z czasow praktyk pielegniarskich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka