a.polonia 16.03.05, 15:03 zamszowa wiosenna kurtke, precz z zima!! Przyszla wiosna i mam na to dowod! - wlasnie chcialam umyc zeby kremem do rak! Pola Zakrecona Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tamsin Re: Wyciagam z szafy...... 16.03.05, 17:21 u nas niby temperatura sie podnosi, ale w dalszym ciagu duzo brudnego sniegu lezy po poboczach. a z tym kremem do rak i myciem zebow, moja mama byla w tym specjalistka - poloz dwie tubki na polce w lazience - na 100% wybierze krem a nie paste!!! ) Odpowiedz Link
alltid_ung Re: Wyciagam z szafy...... 16.03.05, 17:30 moge ci tylko pozazdroscic......mimo ze mroz puscil to i tak nie wiosennie Odpowiedz Link
a.polonia Re: Wyciagam z szafy...... 16.03.05, 17:44 bluza i kurtka i bylo mi goraco ale wlasnie sobie przypomnialam jakie to byly minusy wiosny w Holandii...tlumy utuczone na frytach z majonezem sa w swoim zywiole - koszmarnie niskie biodrowki, brzuchy i gacie na wierzchu, bleeee.... Odpowiedz Link
kinky5 Re: Wyciagam z szafy...... 16.03.05, 18:31 gratuluje...ja kiedys mylam zeby mascia cynkowa...bo w tym pieknym kraju pakuja masc cynkowa do tybek jak pasty do zebow. Kapnelam sie bo sie nie pienilo... Z gorszych rzeczy to popilam plyn do mycia naczyn....zupelnie tez przypadkowo....myslalam ze soczek z kiwi.....ale to juz bylo gorsze bo dostalam takiej alergii na udach ze musialam leciec do dermatologa. Facet mnie ostro ostrzegl przed piciem w/w plynu i dodal ze oglonie tez musze uwazac bo sam slyszal o wypadku zakroplenia oka (!) klejem super glue (!) specjalistka Odpowiedz Link
jan.kran Re: Wyciagam z szafy...... 16.03.05, 20:37 Po pierwsze to u mnie jest zima ktora nastapila po wiosnie. Nie zastanawiam sie nad tym podobnie jak nad wieloma zjawiskami w kraju Ibsena)) W ramach ciekawego uzycia produktow kosmetycznych umylam Mlodej zeby pasta cynkowa. Uzywana przez Jej mlodszego Brata do pupy jak mial odparzona. Malo spalam jak mialam mlode wiec nie rozroznialamn tubek. Mloda napoilam tez spirytusem salicylowym w przekonaniu ze to syropek mna kaszelek.. Poza tym sama polknelam zamiast tabletek przeciw migrenie dwie tabletki przeciw epilepsji Mlodej. Wpadlam w panike i o szostej rano wyrwalam nerwowym telefonem znajoma lekarke z objec Morfeusza. Powiedziala , ze nic mi nie bedzie i nie bylo)) Historie zakrecone moge mnozyc. Jak ugotowalam pranie w misce plastikowej na gazie.Albo jak wyslam pierwszy w zyiu majl ktory nie doszedl... Kran Bardzo Roztargniony. Odpowiedz Link
tamsin Re: Wyciagam z szafy...... 16.03.05, 20:47 oj Kran, przypomnialas mi historie mojego znajomego czecha, ktory mial chroniczene migreny ) na wakacje przyjechala do nich babcia, no i babcia na innym jedzeniu nie udawala sie do ubikacji przez prawie tydzien, wiec jego zona kupila jej tabletki na "rozmiekczenie". Ten moj Czech pracowal na noc i byl wiecznie niedospany a na dodatek z bolem glowy. Przyszedl pewnego switu do domu, z pekajaca glowa i lyknal sobie podwojna porcje tabletek. Polozyl sie do spania, ale czuje ze musi leciec do kibelka. Jak opowiadal mi jakie on meki w tym kiblu przezywal, mowil ze malo mu dupska nie rozwalilo. Aha, bol glowy tez mu po tym przeszedl. Odpowiedz Link
frankie36 Re: Wyciagam z szafy...... 17.03.05, 19:36 Na super glue moj znajomy(Kanadyjczyk,bo oni wszyscy albo super glue albo duck tape),przykleil sobie spowrotem zeba(koronke),gral w hokeja dostal krazkiem po zebach,zab wypadl, a ze byla sobota i wolal pojsc do swojego dentysty w poniedzialek potraktowal zeba super glue. Odpowiedz Link
ponponka1 kurtka puchowa na pawlacz 16.03.05, 21:10 A czerowny, czerwoniutki plaszczyk zawiesilam w przedpokoju i dzisiaj juz wykorzytstalam To noce ze rano bylo w granicach zera, zalozylam wiosenne botki i brnelam uparcie przez sniezna kasze na przystanek. W ciagu dnia temperatura wzrosla do 8 i ma tak sie utrzymac do piatku....Wiosna cichutko puka puk puk U mnie w dziale jest tradycja, ze 21 marca jedna z nas idzie do lodziarni Hodunia przy Rynku Starego Miasta i kupuje pudelko lodow. Nastepnie zbieramy sie razem na konsumpcje, mniam mniam mniam, nie moge sie doczekac poniedzialku .... ))) Cmok (jaki smok?) Odpowiedz Link
ryb.ka Re: Wyciagam z szafy...... 16.03.05, 21:55 U nas bylo juz dzis 18 stopni! Nareszcie moglam powyrywac pare chwastow w ogrodku a w czasie przerwy "zatankowac" troche slonca): Rybka (cala w skowronkach) Odpowiedz Link
nataasza Re: Wyciagam z szafy...... 16.03.05, 22:44 Oj ta wiosna kochana, nawet do nas na polnoc dotarla.Dzisiaj w Groningen bylo ok 15 stopni. Tylko ten cudny wiaterek powiewal Ale co tam nie ma co narzekac, fajnie sie jedzie jak rower w miejscu stoi Odpowiedz Link
jollyvonne Re: wiosna w natarciu ... 16.03.05, 23:26 ... a ja sie nie barzdo ciesze, bo zime mam dopiero od dwoch dni i jeszcze sie nie nacieszylam Zeby mi tylko jakis dziwoloag jak zima do maja nie wyszedl, bo w czerwcu jade na wakacje Hu hu ha, hu hu ha, norweska zima nie jest zla! jollyvonne Odpowiedz Link
szpulkaa Re: Wyciagam z szafy...... 17.03.05, 10:51 kiedy w sobote wyjezdzalam z Bukaresztu, to wszedzie lezal snieg i bylo zimno, wiec wzielam zimowe ciuchy... a teraz? we Francji wczoraj bylo pelne slonce i ponad 20cia stopni! a ja? ja nie mam w co sie ubrac! i tak sobie mysle, ze to dobra okazja, zeby zaopatrzyc garderobe w jakies wiosenne ciuchy Odpowiedz Link
a.polonia Re: ;-)))) 17.03.05, 18:34 Szpulkaa, a jednak sie wyslalo ) ja tez powinnam uzupelnic garderobe, ale na sama mysl o lazeniu po sklepach mam gesia skorke, brrr powinnam zreszta zrzucic najpierw zimowy tluszczyk.... Odpowiedz Link
szpulkaa Re: ;-)))) 17.03.05, 19:28 wyslalo sie... nawet nie wiem, jakim cudem ja w sumie po sklepach z ciuchami to moge lazic... tyle, ze gorzej, ze znajduje super ciuchy i z moim tluszczykiem nie jestem w nich boska i wtedy zaczynam sie stresowac i koniec z przyjemnoscia robienia zakupow no i wiem, ze trzeba sie odchudzac, ale... ale tak tego nie lubie... no i ciagle takie ciezkie wybory i decyzje przed kobieta staja))) Odpowiedz Link
szpulkaa Re: Wyciagam z szafy...... 17.03.05, 11:04 a wiecie... to dziwne... napislalam posta a on zniknal... no to pisze raz jeszcze kiedy wyjezdzalam z Rumunii lezal snieg i byla zima. wzielam wiec ssme cieple ciuchy... i co? wczoraj we Francji bylo ponad 20stop. i pelne slonce. w efekcie nie mam sie w co ubrac! no i mam teraz powod, zeby udac sie na zakupy celem uzupelnienia mojej garderoby Odpowiedz Link