Dodaj do ulubionych

Male dzieci maly klopot, duze dzieci......

22.04.05, 21:06
Dziewczyny Kochane, zadalam pytanie na forum Zdrowie, bo mnie ten problem
ostatnio spedza jakoby sen z powiek, moze jestem przewrazliwiona, ale chyba
nie. Co o tym myslicie, macie przeciez duze dzieci?

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=23072373
Dzieki i zycze milego weekendu.
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 22.04.05, 21:12
      racja smile)
      tez zycze milego weekendu
    • roseanne Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 22.04.05, 21:47
      rozmowa z trenerem . ba chocby z nauczycielem od wf konieczna
      bardzo latwo zrobic sobie krzywde przez nieuwage lub brawure
      plywanie raczej bezpieczne jest,ale ciezary....
    • asia.sthm Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 22.04.05, 23:09
      Monhann, ciezki orzech do zgryzienia.
      Jak czesto on trenuje?? Jesli zauwazasz ,ze ciagle mu malo ,to trzeba
      interweniowac.
      15 latek chce, zeby caly wysilek bylo od razu widac golym okiem wink
      Plywak chce miec jak najlepsze predyspozycje, prawda?
      Porozmawiaj z trenerem ,niech cie uspokoi i wyjasni watpliwosci, jesli zas syn
      sam forsuje te ciezary na lezaco i uznajesz, ze za czesto i popada w paranoje
      wynikow to musisz powiedziec stop.
      Mam dwoch synow i jakos za kazdym razem umieli sami ochlonac z dzikiego zapedu
      na jakis sportowy temat.

      Masz 15-letniego ambitnego syna, to nadal dzieciak, ale juz nie da sie go w
      pelni kontrolowac niestety.
      Zdobadz dokladna wiedze o co mu chodzi i czego pragnie.
      Rozmowa na temat anabolikow tez bylaby na miejscu.
      Dzieci nie chca sluchac i lubia nam wmawiac , ze wszystko juz wiedza.
      Wiem jednak , ze sluchaja i slysza co sie do nich mowi. smile))) nawet na
      te "niewygodne" tematy.
      Powodzenia smile)))
      • monhann2 Re:do asi.sthm.... 25.04.05, 18:24
        asia.sthm napisała:

        > Monhann, ciezki orzech do zgryzienia.
        > Jak czesto on trenuje?? Jesli zauwazasz ,ze ciagle mu malo ,to trzeba
        > interweniowac.
        > 15 latek chce, zeby caly wysilek bylo od razu widac golym okiem wink
        > Plywak chce miec jak najlepsze predyspozycje, prawda?
        > Porozmawiaj z trenerem ,niech cie uspokoi i wyjasni watpliwosci, jesli zas syn

        Asiu, trenuje 3 razy w tygodniu, zawsze przed treningiem plywania. Silownia
        jest tylko dla doroslych, ale poniewaz jego tam kazdy zna, bo chodzi na basen
        juz x lat wiec go wpuszczaja i nic nie mowia. Oczywiscie nie podnosi tylko
        ciezarow, biega rowniez i sie rozciaga. Nie mysle, ze popada w paranoje ale
        lubi sie pochwalic jakie to ma twarde miesnie. Wtedy ja zartuje, ze ten
        jeden "miesien" w jego glowce najbardziej mnie interesuje, aby byl w kondycji.
        Syn nie ma klopotow w nauce, wrecz przeciwnie wiec pod tym wzgledem jestem
        spokojna.

        > sam forsuje te ciezary na lezaco i uznajesz, ze za czesto i popada w paranoje
        > wynikow to musisz powiedziec stop.
        > Mam dwoch synow i jakos za kazdym razem umieli sami ochlonac z dzikiego
        zapedu
        > na jakis sportowy temat.
        >
        > Masz 15-letniego ambitnego syna, to nadal dzieciak, ale juz nie da sie go w
        > pelni kontrolowac niestety.

        Swieta racja! Oni wszsytko wiedza najlepiej, a my rodzice to jestesmy
        przewrazliwieni.

        > Zdobadz dokladna wiedze o co mu chodzi i czego pragnie.
        > Rozmowa na temat anabolikow tez bylaby na miejscu.
        > Dzieci nie chca sluchac i lubia nam wmawiac , ze wszystko juz wiedza.
        > Wiem jednak , ze sluchaja i slysza co sie do nich mowi. smile))) nawet na
        > te "niewygodne" tematy.

        Mialam z nim rozmowe w piatek, pokazalam czesc porad z forum, mowi, ze wie, ze
        mozna sobie zrobic krzywde, bylo oczywiscie: 'mom, do you think I am stupid???'
        i ze nie podnosi juz limitow, ze bedzie ostrozny, bla, bla, bla
        > Powodzenia smile)))


        Dzieki za wszystkie rady.
    • frankie36 Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 23.04.05, 00:57
      Monhann mialam ten sam problem w zeszlym roku,moja corka trenowala intensywnie
      gimnastyke(12 godzin w tygodniu),przychodzila poobijana,z pecherzami na
      rekach,tez sie zastanawialam nad intesywnoscia tego wszystkiego ,tym bardziej
      ze mlode dziewczyny -nastolatki czesto byly po operacjach kolana,mialy problemy
      z kregoslupem.

      Suma sumarum w tym roku poslalismy ja na basen,w dalszym ciagu teskni za
      gimnastyka ,w koncu zajmowala sie tym przez ostatnie 4 lata,ale nie zalujemy
      tej decyzji.
      Jak twoj syn nie dzwiga i podnosi nie wiadomo jakich ciezarow,a tonuje miesnie
      nie powinno byc klopotu.Rozumiem twoj klopot i rozmowa z kims kto sie orientuje
      w temacie powinna cie uspokoic. Z jedenej strony radosc ze w tym wieku chlopak
      zajmuje sie sportem a nie innymi , niebezpiecznymi duperelami.
      • liloom Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 23.04.05, 07:52
        Ja tam bym sie trenera nie pytala, bo nie sadze by byl obiektywny. Zreszta
        wielkie slawy sportowe zaczynaja przeciez naprawde duzo wczesniej. Ostatnio
        widzialam reportaz, z ktorego wynika, ze nawet w wieku 3 lat. Sa tacy
        nawiedzeni rodzice (przepraszam jesli kogos uraze)...
        Ja mysle ze najlepiej najpierw poradzic sie jakiegos lekarza a dopiero potem z
        trenerem .
        Jakos nie doczytalam jak intensywnie, jak czesto, od kiedy itd twoj syn cwiczy.

        • monhann2 Re:do liloom 25.04.05, 18:29
          Tak owszem zaczynaja wczesnie ale nie mysle, ze kutlurystyke!
          • liloom Re:od liloom do mohann2 26.04.05, 19:16
            monhann2 napisała:

            > Tak owszem zaczynaja wczesnie ale nie mysle, ze kutlurystyke!
            ale ja wlasnie potepiam jakiekolwiek treningi intensywne u dzieci z tago samego
            powodu jaki TY piszesz, bo uwazam ze sport w nadmiarze moze zaszkodzic

            oczywiscie mozna by dalej dyskutowac ...
      • monhann2 Re: Male dzieci maly klopot - do frankie36 25.04.05, 18:27
        Wlasnie, on mowi ze tonuje tylko, ze nie chce byc jakis montstualnie wielki.
        Uspokaja mnie tez fakt, ze uczy sie dobrze, a ze lubi przebywac na YMCA to
        tylko plus dla niegosmile)))
    • sylwek07 Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 23.04.05, 10:48
      tak jak bylo juz napisane zasiegnij porady u lekarza i trenera
    • mon101 Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 23.04.05, 18:12
      Moi synowie tez trenujA mase, zwlaszcza mlodszy (16 lat), treningi kilka razy w
      tygodniu, mecze i w miedzyczsie silownia albo bieganie po 10km. Ja mam fiola
      zeby nie odbijalo sie to na nauce, ale jak narazie uwazam ze ich sportowe
      zaangazowanie powoduje raczej umiejetnosc dobrej organizacjii czasu i nauczylo
      ich dyscypliny. nalezy sie moze w sumie cieszys zajmuja sie sportem a nie
      jakimis innymi glupotami, przynajmniej mowia ze nie moga pic i palic bo to moze
      obnizyc ich wyniki.Naturalnie z niczym nie mozna przesadzac, umiar zalecany
      jest we wszystkim, wydaje mi sie ze pietnastolatek musi miec trening przede
      wszystkim ogolny bo w innym wypadku ryzykyje inwalidztwo w mlodym wieku,
      niestety los wielu sportowcow na elitarnym poziomie.
      • elagrubabela Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 24.04.05, 03:33
        Podnosze ciezary od 12 roku zycia - najpierw byly tylko hantle, chyba jak
        mialam 14 lat zaczelam ze sztanga. Dzieki temu moge sie przemieszczac o kulach,
        gdy jest to absolutnie konieczne jak np. gdy podrozujemy. Jesli Twoj syn robi
        to pod okiem trenera, ktory pilnuje dodawania wagi i innych cwiczen, krzywdy
        nie powinien sobie zrobic. Plywanie to co innego - lata plywania w chlorowanych
        basenach rownaja sie klopotom ze skora, wlosami, oczami. Kulturystyka to fakjny
        sport tylko troche samotny.
        Elka
      • monhann2 Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 25.04.05, 18:34
        mon101 napisała:

        > Moi synowie tez trenujA mase, zwlaszcza mlodszy (16 lat), treningi kilka razy
        w
        >
        > tygodniu, mecze i w miedzyczsie silownia albo bieganie po 10km. Ja mam fiola
        > zeby nie odbijalo sie to na nauce, ale jak narazie uwazam ze ich sportowe
        > zaangazowanie powoduje raczej umiejetnosc dobrej organizacjii czasu i
        nauczylo
        > ich dyscypliny. nalezy sie moze w sumie cieszys zajmuja sie sportem a nie
        > jakimis innymi glupotami, przynajmniej mowia ze nie moga pic i palic bo to
        moze
        >
        > obnizyc ich wyniki.Naturalnie z niczym nie mozna przesadzac, umiar zalecany
        > jest we wszystkim, wydaje mi sie ze pietnastolatek musi miec trening przede
        > wszystkim ogolny bo w innym wypadku ryzykyje inwalidztwo w mlodym wieku,
        > niestety los wielu sportowcow na elitarnym poziomie.

        Zgadzam sie z Toba we wsystkim. Moj syn swietnie organizuje sobie czas jesli
        chodzi o nauke. Wie kiedy ma treningi dlatego jesli ma jakis project ze szkoly
        robi wczesniej, bo wie, ze nie bedzie czasu. Kiedys marudzil, bo musial wstawac
        w niedziele o siodmej rano na basen. Teraz wstaje przede mna i robi sobie
        sniadanie twierdzac, ze na pusty zoladek nie moze plywac, bo mu niedobrze.

        Mon101, Od kiedy Twoj syn cwiczy na silowni?
        • mon101 Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 25.04.05, 21:32
          Zaczal trenowac na silowni w tym roku¨, jak skonczyl 16 lat, u nas wczesniej
          nie zapisuja i dobrze.
    • 54fajka01 Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 25.04.05, 14:13
      Radzę uważać, może to być początek anoreksji. Ciekawe co z jedzeniem czy też
      się odchudza i czy ma przerost ambicji by być we wszystkim perfekcyjny. radzę o
      tym rozmawiać aczkolwiek uprzedzam, że przy anoreksji problem może być
      skrzętnie skrywany a wręcz może wystąpić niechęć do rozwijania tematu. Na
      wszelki wypadek posiłki jadajcie razem - żadne tam w swoim pokoju itp.
      • monhann2 Re: Male dzieci maly klopot - do 54fajka01...... 25.04.05, 18:38
        Anoreksja nie wchodzi w rachube. Chlopak je, az mu sie uszy trzesa!!!! Do tego
        pilnuje, aby miec w jadlospisie duzo bialka zwierzecego, bo 'sportowiec musi'.
        Zreszta najczesciej anoreksjca to przypadlosc dziewczynek.
        • kinky5 Re: Male dzieci maly klopot - do 54fajka01...... 27.04.05, 07:50
          ja jednak za plywaniem bym optowala...
          Ale uwazam ze moze sama powinnas porozmawiac z kims kto sie wiecej na tym zna- wlasnie jakis
          trener albo nauczyciel wf-u
          Chyba wlasciwie kazdy sport w nadmiarze moze byc szkodliwy w mlodym wieku (wiem ilu moich
          znajomych kiedys trenujacych narciarstwo ma w tym momencie problemy z kolanami) ale wlasciwie
          dobrane cwiczenia i odpowiedzialny trener- czemu nie? Moze jest jakis klub kulturystyczny dla
          mlodych????
    • ewka5 Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 27.04.05, 10:34
      moj syn trenowal plywanie.
      Chodzil do sportowej szkoly, co chwile odbywaly sie tam badania.
      Swoja droga robilismy mu takze od czasu do czasu badania i kiedy skoczylo ASO
      uznalismy, ze dosc.
      Wycofalismy go. Wsciekal sie.
      Na szczescie nie tylko plywanie bylo w kregu jego zainteresowan, wiec.

      P.S. Moja kolezanka powiedziala kiedys (moje dzieciaki byly wowczas malusie):
      ciesz sie ta chwila, kiedy male, bo klania sie stara prawda - male dzieci nie
      daja spac, duze nie daja zyc.
      Hmm, cos w tym jest, czyz nie? hahahahahaaaa
      • monhann2 Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 27.04.05, 14:43
        ewka5 napisała: >
        > P.S. Moja kolezanka powiedziala kiedys (moje dzieciaki byly wowczas malusie):
        > ciesz sie ta chwila, kiedy male, bo klania sie stara prawda - male dzieci nie
        > daja spac, duze nie daja zyc.
        > Hmm, cos w tym jest, czyz nie? hahahahahaaaa

        Kolezanka miala racje, jak zreszta w tytule watku. Czasem naprawde czlowiek nie
        ma chwili wytchnienia, bo ciagle cos, niby nic powaznego sie nie dzieje, ale
        czlowiek juz sobie wyobraza Bog wie co. Ja to w ogole jestem chyba
        katastroficzka, tak sie na wyrost zamartwiamsad ale to chyba wina moich
        doswiadczen zyciowych. A tak w ogole to wiek 14-17 to najgorszy wiek. Niby juz
        nie dzieci ale jeszcze nie dorosli, mysla, ze wszystkie rozumy pozjadali. A jak
        sie ma wiecej niz jedno w tym wieku, to juz tylko osiwiec mozna!

        Jeszcze raz dziekuje Wam za wszystkie rady. Syn obiecal to 'take it easy' i
        wierze mu, ze wywiazuje sie z obietnicy!
        • frankie36 Re: Male dzieci maly klopot, duze dzieci...... 27.04.05, 16:56
          Monhann bylam wczoraj na wieczorze zapoznawczym z middle school(corka zacznie
          tam chodzic po wakacjach) i co sie okazuje?Szkola ma silownie.Middle school to
          dzieci w wieku od 11 do 14,czyli jeszcze mlodsze od twojego syna.
          • monhann2 Re: do frankie36 27.04.05, 18:08
            frankie36 napisała:

            > Monhann bylam wczoraj na wieczorze zapoznawczym z middle school(corka zacznie
            > tam chodzic po wakacjach) i co sie okazuje?Szkola ma silownie.Middle school
            to
            > dzieci w wieku od 11 do 14,czyli jeszcze mlodsze od twojego syna.

            Cos takiego? A jakie przyrzady tam mieli w tej silowni, jesli zwrocilas uwage?
            Moze jedynie treadmills, rowerki, stepclimbers itp? I potem sie dziwic, ze
            dzieci w tym wieku chca juz sprobowac czegos, co zawsze sie kojarzylo, ze jest
            zarezerwowane dla doroslych. Moje dzieci nie chodzily (corka nie chodzi) do
            middle schools. Z elementary (gr 8) przeskakuja od razu do secondary (gr 9)
            Dlatego z takim zjawiskiem nie spotkalam sie. W high school wiem, ze jest
            silownia, syn bedzie mial zajecia w przyszlym roku (gr 11) ale tez nie jestem
            pewna czy jest wyposazona jak silownia 'z prawdziwego zdarzenia'?
            • frankie36 Re: do frankie36 27.04.05, 18:18
              Dokladnie nie moge powiedziec,bo tak dokladnie tego sobie nie obejrzalam,ale
              mieli sprzet do cardio(rowerki,treadmill)ale byly tez ustawione stanowiska do
              podnoszenia ciezarow.Mam nadzieje ze uzytkowanie bedzie nadzorowane przez osoby
              kompetentne.
      • monhann2 Re:pytanko do ewki5 27.04.05, 14:45
        Ewa, sorry za byc moze glupie pytanie, co to jest ASO?
        • ewka5 Re:pytanko do ewki5 29.04.05, 05:51
          Mon, ASO to jakies takie cos podobne do OB, jest odpowiedzialne za zmiany
          reumatyczne. W badaniu krwi wychodzi.
          Ale potrafi - podobno - skoczyc nawet przy katarze, oczywiscie nie wysoko.
          • bietka1 Re:pytanko do ewki5 29.04.05, 12:01
            Ewka, a czy moglabys mi powiedziec, co to jest OB, bo moja mama ma je bardzo wysokie, co ma
            swiadczyc o istnieniu stanu zapalneo w organizmie. Ale co mozna z tym zrobic?

            Monhann, przepraszam za ta pywate smile
            • sylwek07 OB 29.04.05, 12:12
              serwisy.gazeta.pl/zdrowie/72,51214,949784.html?a=11488085&v=3


              • bietka1 Re: OB 29.04.05, 12:23
                Sylwek, dziekuje bardzo smile
                Rzeczywiscie znalazlam tam odpowiedz na moje pytanie.

                Pozdrawiam
                • sylwek07 Re: OB 29.04.05, 12:30
                  a prosze bardzo ..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka