semantics 29.04.05, 23:17 Jak wrazenia po pierwszych dniach/tygodniach pracy?? My tu jak na szpilkach przeciez! ) sciskam! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a.polonia Re: Greeny, Syswia i Abere... 29.04.05, 23:52 Telepatia jakas czy cus, wlasnie dzisiaj myslalam o zalozeniu takiego watku, tez jestem ciekawa, jak nasze dziewczyny radza sobie w pracy Odpowiedz Link
semantics Re: Greeny, Syswia i Abere... 30.04.05, 00:01 Pola, pewnie ze telepatia i to po anglijskij! ) sciskam! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Greeny, Syswia i Abere... 30.04.05, 00:05 teraz to juz pewnie spia zmachane po tygodniu pelnym emocji) no, moze oprocz Abere - ale u niej to ciezko dojsc ktora godzina pewnie rano co? przylaczam sie do powyzej - napiszcie dziewczyny jak wam idzie - wszystko ok? wspopracownicy w porzo? greentea pewnie ma co opowiadac o "wyzszych sferach" - wybralas jakis extra outfit dla jakiejs princesy z okolicy?) Odpowiedz Link
abere8 Re: Greeny, Syswia i Abere... 30.04.05, 02:05 Dla informacji - teraz jest u mnie sobota rano i wreszcie mam czas na forum W sumie w tygodniu zagladam tu wieczorami, ale nigdy nie mam tyle czasu, ile bym chciala. A w pracy jest bardzo fajnie. Pierwsze dwa tygodnie minely bardzo szybko i juz czuje sie dosc zadomowiona. Na razie podoba mi sie to, co robie, ale nie jest to praca, ktora chcialabym wykonywac dluzej, bo jestem, jak by to powiedziec, najnizej w hierarchii - taka pomoc do wszystkiego w biurze. Z drugiej strony dzieki temu mam duze urozmaicenie w moich zajeciach i wielu rzeczy sie ucze. I jeszcze taka dziecinna uwaga - uwielbiam wszelkie pomoce biurowe, typu notesy, rozne dlugopisy, zszywacze, mazaki itp i uzywam sobie tego, ile wlezie Wspolpracownicy sa ok. To jest male biuro, wiec juz pamietam imiona prawie wszystkich. W sumie nie jest idealnie, bo, wiecie, slyszalam opowiesci, jak to ludzie sie obgaduja za plecami, no i tu tez tak jest. Juz pare razy sie zdarzylo, ze rozne osoby cos do mnie szeptem mowily o innych i az mi sie glupio robilo - przeciez ja tu jestem dopiero dwa tygodnie! Mam nadzieje, ze uda mi sie zachowac neutralnosc i nikomu nie podpasc, bo nie znosze takich gierek. Odpowiedz Link
kash0303 Re: Greeny, Syswia i Abere... 30.04.05, 02:22 Witaj abere, Ostatnio mam tak malo czasu na komputer, ze jesli jeszcze mi sil starcza wieczorem to tylko podczytuje. Zupelnie przeoczylam watek, ze w koncu udalo Ci sie znalezc prace. GRATULACJE!!! Nie martw sie, bystra jestes na pewno wkrotce bedziesz juz na topie tej hierarchii biurowej. Ja pamietam jak kiedys jeszcze za czasow studenckich jak przyjezdzalam do Londynu to sie zahaczylam w Oxfamie (charity shop) na voluntary work (na kasie mi nie zalezalo - chcialam gl. poobcowac z tubylcami). Przez pierwsze dwa tygodnie tez mi sie wszystko strasznie podobalo, a pozniej wiadomo czlowiek popada w rutyne. W kazdym razie super, ze masz juz prace - no i pozostale forumowiczki rowniez)) pzdrfka Kasia Odpowiedz Link
abere8 Re: Greeny, Syswia i Abere... 30.04.05, 06:02 Dzieki, Kash! Z ta rutyna to jest tak, ze jak dla mnie, to moze byc, zwlaszcza ze tak jak pisze, mam roznorodne obowiazki i ciagle cos nowego wypada, wiec nie jest tak zle. Najgorsza jest ta powtarzalnosc godzin: 8.30-17 codziennie i nie ma przepros. Na studiach mialam zajecia w roznych godzinach, a do tego jak czasami sie czlowiekowi nie chcialo, to sobie opuscil wyklad i nic sie nie stalo, a w pracy tak nie ma... Odpowiedz Link
syswia Re: Greeny, Syswia i Abere... 30.04.05, 04:52 Troche juz pisalam, ze mam fajnego szefa, duzo sie ucze. musze co kilka dni zdawac egzamin z zadanego materialu, a tu czasu malo. Niby mam sie uczyc godzine dziennie w pracy, ale to jest praktycznie niewykonalne. Szef fajny bo nie tylko jest milym czlowiekiem ale jeszcze sam z siebie wyglasza dla mnie mini wyklady o czyms tam np. o strip bonds. Melduje, ze w tym tygodniu sprzedalam obligacji za kilkaset tysiecy dolarow. Pewnie tyle samo kupilam. W przyszlym tygodniu szef bedzie mnie uczyl, jak kupowac i sprzedawac mutual funds)) Jest dobrze. Zeby jeszcze te telefony tak czesto nie dzwonily.... A no i nie mam czasu na internet w pracy, a poza tym to sie troche boje, bo firma jest bardzo unowoczesniona, polaczona nie tylko internetem, intranetem, satelita, ale jeszcze maja iles tam wewnetrznych systemow i obawiam sie, ze moga podgladac, jakie strony odwiedzam.... Odpowiedz Link
abere8 Re: Greeny, Syswia i Abere... 30.04.05, 06:08 syswia napisała: > A no i nie mam czasu na internet w pracy, a poza tym to sie troche boje, bo > firma jest bardzo unowoczesniona, polaczona nie tylko internetem, intranetem, > satelita, ale jeszcze maja iles tam wewnetrznych systemow i obawiam sie, ze moga > podgladac, jakie strony odwiedzam.... No, ja tez sie troche boje. Ale jak mam zastoj, to sprawdzam sobie poczte i wiadomosci czytam. No forum postanowilam, ze nie bede wchodzic. No, chyba ze bedzie naprawde jakis powolny dzien i pustki w biurze. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Greeny, Syswia i Abere... 30.04.05, 12:29 Syswia i Abere wiec uwazajcie w pracy przy korzystaniu z komputera bo wszytsko mozna sprawdzic czy tej technice... ale gratuluje ze dajecie sobie rade ) Odpowiedz Link
greentea2 Re: Greeny, Syswia i Abere... 30.04.05, 20:39 Jak widac nie mam czasu na nic. Nogi mnie bola okropnie, caly czas sa w uzyciu niestety. Poki co jestem przynies, wynies, pozamiataj co moim kolezankom bardzo odpowiada a mnie momentami bardzo wkurza. Atmosfera jest ok. I co najwazniejsze plotkarstwo nie jest tolerowane, wielka odmiana po mojej bylej pracy. Szefostwo jak na razie super, zobaczymy co dalej. Jest kilka zmanierownych gwiazd co to wszystko wiedza i sa najpiekniejsze i najmadrzejsze, ale to olewam W sumie sa w porzadku. Ogolnie jestem zadowolona, oni rowniez. Dzieki za pamiec)) Pozdrawiam i sciskam mocno. Odpowiedz Link
mulinka Re: Greeny, Syswia i Abere... 02.05.05, 02:21 Dziewczyny, duma partie rozpiera, jak czytamy Wasze posty )) buziaki i powodzenia Odpowiedz Link