liloom
21.06.05, 23:38
Wraca facet z delegacji i zastaje w domu klasyczną sytuację. Żona z
kochankiem. Kochanek zrywa się z łóżka wpada do łazienki zdejmuje z
wieszaka ręcznik i obwiązuje sobie nim biodra. W tym momencie
rozwścieczony mąż wrzeszczy:
- Nieeeeeee !!!!!!!!!! - i wbiega za nim do łazienki
"Boże on go zabije" myśli żona i też rzuca się za nimi. Patrzy, a tam
mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się kochanek i krzyczy:
- Ten jest do twarzy...
Dość mocno wcięty facet wchodzi do baru, przez dłuższą chwilę przygląda
się siedzącej tam jedynej kobiecie, po czym podchodzi do niej i całuje.
Ona oczywiście natychmiast odskoczyła i walnęła go w twarz. Mężczyzna
otrząsnął się, spojrzał jeszcze raz i powiedział:
- Najmocniej panią przepraszam, ale myślałem, że jest pani moją żoną,
wygląda pani prawie tak jak ona...
- Odejdź ty nic nie warty, obleśny, okropny stary pijaku... - usłyszał w
odpowiedzi
- Zabawne - wymruczał mężczyzna - Pani nawet brzmi tak jak ona...
Przychodzi facet do seksuologa. Ten go pyta:
- Kiedy miał pan ostatnio stosunek ?
- Oj panie doktorze tak dawno, że nie pamiętam. Zadzwonię do żony, może
ona wie.
Wykręca numer i mówi:
- Zosia, kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks?
- A kto mówi?
Matka przyprowadza syna do lekarza:
-Panie doktorze, mógłby pan zobaczyć, co się dzieje z jego pisiorkiem?
-No, pokaż tego ptaszka.
-T-a-a-k, od tej pory pisiorka zaczynamy nazywać członkiem i bierzemy
się za leczenie syfilisu.
Meksykański bandyta specjalizował się w przekraczaniu Rio Grande od
czasu do czasu i rabowaniu banków w Teksasie. W końcu za jego głowę
została wyznaczona nagroda i przedsiębiorczy Texas Ranger (Chuck N.?)
zdecydował się go wytropić.
Po długich poszukiwaniach znalazł bandytę w jego ulubionej knajpie,
podkradł się do niego od tyłu, przyłożył wiernego sześciostrzałowca do
jego głowy i rzecze "Jesteś aresztowany. Gadaj. gdzie ukryłeś łupy albo
rozwalę ci łeb."
Niestety bandyta nie znał angielskiego, a Ranger hiszpańskiego. Na
szczęście w saloonie siedział dwujęzyczny prawnik, który przetłumaczył
słowa Rangera. Przerażony bandyta wybełkotał po hiszpańsku, że łupy
ukrył pod dębem za knajpą.
"Co on powiedział?" spytał Ranger prawnika.
"Odwal się fiucie. Nie odważysz się mnie zastrzelić."