23.07.05, 13:13
nie wiem czy tez macie takie uczucie,ale ja po zamachach poczulam sie jeszcze
bardziej zwiazana z tym miastem. kiedys czulam sie tu gosciem, narzekalam
chcialam wyjechac. po wyjezdzie do polski wreszcie zrozumialam ze to moj dom.
nie wiem czy chcialabym zyc gdziekolwiek indziej w anglii. bo londyn to
londyn a nie anglia. swietny z ta multikulturowoscia.
a teraz pokazuje swiatu co to znaczy nie dac sie terrorystom. moi znajomi sa
z roznych stron swiata. kazdy z nas moglby podkulic ogon i uciec do siebie
gdzie , przynajmniej na pozor jest bezpiecznie. a wszyscy mowia ze tu jest
ich dom i nikt ich nie wygoni.
moze to troche patetyczne ale jestem dumna z mojego miasta smile
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: Londyn 23.07.05, 13:37
      neeki to dobrze ze odnalazlas swoje miejsce na swiecie i ze sie dobrze
      czujesz smile
      • neeki Re: Londyn 23.07.05, 14:57
        wlasnie czytam polskie relacje z zamachow i zaczynam sie wnerwiac. pisza ze
        londyn jest sparalizowany strachem. moze by tak sie ktos tu pofatygowal, bo ja
        strachu w londynie nie widze. powinni zobaczyc jak ludzie tanczyli na
        ulichach. kalumnie
        • iwo19 Re: Londyn 23.07.05, 15:03
          Zupelnie Cie rozumiem .My tez po atakach 11 wrzesnia czulismy sie "razem" z
          Ameryka ,z amerykanami mimo ze mieszkalismy tu dopiero niecale 2 lata.
          A swoja droga dzieje sie na swiecie coraz gorzej.Nie zastanaiwcie sie kto teraz?
          Przeraza mnie to.
          • a.polonia Re: Londyn 23.07.05, 15:11
            Jesli chodzi o relacje holednerskie w sprawie zamachow, to mowi sie wlasnie, ze
            Londynczycy nie panikuja, nie daja sie strachowi, tylko czuc wlasnie te jednosc
            i sile miasta i jego mieszkancow.
            Pzdr
            Pola
            PS. Mnie to wszystko przeraza i mysle, ze jeszcze bardziej by mnie przerazalo,
            gdybym mieszkala w Amsterdamie...
    • st0krotka Re: Londyn 23.07.05, 15:21
      moim zdaniem w takich sytuacjach w kazdym kraju ludzie sie jednocza. zupelnie
      nie rozumiem jednak, dlaczego wczoraj angielscy policjanci zabili podejrzanego
      o terroryzm, strzelili do niego co najmniej kilka razy. swiadkowie wydarzenia
      mowili, ze policjanci przewrocili go juz w pociagu i dalej do niego strzelali!!

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2834484.html
      • u25 Re: Londyn 23.07.05, 15:54
        Policjant brytyjski w bezposredniej relacji z podejrzanym samobojca-terrorysta
        moze strzelac prosto w glowe (takie policja W UK ma uprawnienia.)
        • u25 Re: Londyn 23.07.05, 15:56
          Zamiast sie dziwic ciesz sie, ze kolo Ciebie zadna bombka nie strzelila..
          • st0krotka Re: Londyn 23.07.05, 20:56
            wiem, ze jest tutaj takie prawo, to nie oznacza jednak, ze powinni zabic
            czlowieka, tym bardziej, ze nie mial jak sie okazalo zadnych bomb przy sobie.
            wydaje mi sie to bardzo dziwne, przeciez zabijajac czlowieka, nic od niego w
            ten sposob sie nie dowiedza, nawet nie z moralnego punktu widzenia, ale dla
            sledztwa lepiej by bylo dla nich, gdyby zyl.
            • gherarddottir Re: Londyn 23.07.05, 21:33
              wiadomo- nie zyje czlowiek, ale niestety...policja miala prawo do niego
              strzelic. W obliczu zagrozenia i na nie zatrzymanie sie na rozkaz policji, a
              wrecz odwrotnie - uciekanie, czlowiek ten skazal sie sam na taki wyrok.
      • mulinka Re: Londyn 23.07.05, 15:55
        "nie mogli ryzykować, że zdetonuje bombę "
    • tiffany7 Re: Londyn 23.07.05, 15:58
      Nie do konca sie z tym zgadzam. Ludzie sie boja, tylko nie pokazuja tego po
      sobie, bo co to da? Codziennie rano wstajesz, szykujesz sie do pracy i sie
      zastanawiasz czy wieczorem wrocisz do swojego domu. Ale nie ma wyjscia, do
      pracy trzeba isc. Ja rowniez mam wielu znajomych, ktorzy chetnie by wrocili do
      swojego kraju, gdzie czuja sie bezpieczniej, ale nie tak latwo jest porzucic
      to, co budowalo sie przez lata, wiedzac, ze po powrocie do siebie musieliby
      zaczynac od nowa. Wiec zostaja tutaj, majac nadzieje, ze wieczorem cali i
      zdrowi pojda do lozka.
      Ludzie jednak sie boja, mam znajoma, ktora codziennie jezdzi z Paddington
      Bakerloo Line do samej Victorii, boi sie, ale przeciez nie bedzie siac paniki,
      bo co to da?
      Zgadzam sie, ze UK, a szczegolnie Londyn zachowuja spokoj. Wydarzenia z 7/7
      przyjeli z bolem, ale tez bez wielkich emocji. W koncu stalo sie cos, co
      bylo "przepowiadane" od 11/9. Atak w US 4 lata temu byl szokiem dla calego
      swiata, wydarzenia sprzed 2 tyg. juz nie, po prostu "wypelnilo sie".
      Ja jestem bardzo wzburzona tym w jaki sposob rzad "walczy" z terroryzmem i jak
      latwo ludzie kupuja co im media podaja, ale to temat na osobny watek, moze
      nawet go zaczne...
      • mulinka Re: Londyn 23.07.05, 16:03
        a Ty jak rozwiazalabys problem terroryzmu na swiecie?
        • h2so43 Re: Londyn 23.07.05, 16:15
          Co prawda pytanie nie do mnie skierowałaś, ale ja uważam, że problem terroryzmu
          można rozwiązać jedynie metodą rokowań: zamknąc w gabinecie możnych tego świata
          z obu stron barykad i kazać im się dogadać tak, żeby normalni ludzie ( czyli
          większość) mogła spokojnie i bezpiecznie żyć. A politykom dać wybór: albo się
          dogadacie, albo kula w łeb.Bo my nie chcemy dla was nadstawiać karku, panowie
          politycy. Na razie to jest tak, że jeden z drugim wychylają do kamer swoje
          głowy zza pleców solidnej obstawy i krzyczą: nigdy się nie poddamy! A to, że
          giną ludzie - po obu stronach zresztą - to tylko nas, własnie zwykłych ludzi
          boli i przeraża. Bo MY nie mamy obstawy. Tak samo jak ten biedny zastrzelony
          przez policję londyńską.
          • u25 Re: Londyn 23.07.05, 16:17
            Boze ca za glupia utopia..
            • h2so43 Re: Londyn 23.07.05, 16:37
              To twoja opinia. My te utopię w Polsce przerabialiśmy w 89 roku, przy Okrągłym
              Stole. Była skuteczna. Wszystkie kraje demoludu tę metodę powieliły. I wszyscy
              jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Dokonaliśmy przełomu bez kropli krwi. Łatwo
              się o tym zapomina. Obenie na arenie międzynarodowej jest takie samo napięcie.
              Wybór rozwiązań został dokonany. Strach żyć.
              • mulinka Re: Londyn 23.07.05, 16:45
                no...okragly stol i terrorysci - to dwie rozne sprawy

                w utopie tez nie wierze, choc ladnie brzmia

              • u25 Re: Londyn 23.07.05, 16:49
                Nie obraz sie ale tracisz zwyklym ignoranctwem.. Zwiazek miedzy obalaniem
                komunizmu w Polsce a walka z terroryzmem jest mniej wiecej taki jak zwiazek
                miedzy islamizmem a uprawa pomidorow na dzialce...
                • h2so43 Re: Londyn 24.07.05, 00:02
                  Ja nie mówię o związku terroryzmu z obalaniem komuny, tylko o analogii
                  sytuacji. Tam też były dwa wrogo do siebie ustosunkowane obozy. Jedni i drudzy
                  nie przebierali w środkach. Owczesna władza to był absolutny dyktator i
                  wielekroć oprawca. z drugiej strony Solidarność nie licząca się z układem sił
                  na swiecie (Rosja!) i krótkowzroczna, i po jej stronie była sympatia tłumów.
                  To były dwa nie mogące się pogodzić żywioły. A jednak jedni i drudzy w jakimś
                  momencie stwierdzili, że walka jest wyniszczająca i kulawo, z bólami i
                  pretensjami doszli jednak do porozumienia. Dlatego nie ma w Polsce ani jednego
                  pomnika pod nazwą "poległym w bitwie 1989 roku". A są pomniki z 1956, 70, 81.
                  Jeśli zaś chodzi o Al Kaidę, to jest w tej sprawie tak wiele tajemnic i
                  niejasności, że właściwie zupełnie nie wiemy, jaka jest praprzyczyna konfliktu.
                  Jednocześnie po obu stronach , podkreślam, po OBU stronach trup ściele się
                  coraz częściej, komuś zabito brata, komuś siostrę, matkę, ojca. Coraz bardziej
                  ludziom się polaryzują poglądy. Coraz więcej osób po OBU stronach chce zemsty.
                  I coraz bardziej jest się za co mścić. Wkrótce przyzwyczaimy się do sytuacji
                  nieustannego zagrożenia. Będziemy się chować i robić zasadzki. Policji można
                  pozwolić na strzelanie do każdego podejrzanego. Podejrzany dziś to facet z
                  plecakiem. jutro to będzie np.listonosz, bo co on taką dużą torbę nosi.
                  Niemożliwe? Możliwe. Nakręcona została spirala paranoi. A największa paranoja
                  to fakt, że politycy są jedynymi bezpiecznymi ludźmi w tym po wariacku
                  rządzonym świecie. To my jesteśmy na pierwszej linii. A ja k...., nie chcę się
                  bić.
          • u25 Re: Londyn 23.07.05, 16:18
            >Tak samo jak ten biedny zastrzelony przez policję londyńską.

            Brak slow
        • gherarddottir Re: Londyn 23.07.05, 21:36
          a jak ma walczyc? moim zdaniem powinna prasa dostarczac jak najobszerniejszych
          informacji dotyczacych zamachowcow i tego co sie wydarzylo. Ogladalam BBC gdzie
          facet powiedzial, ze brytyjczycy tak naprawde nie wiedza kto do ich kraju
          przybywa i co pozniej w tym kraju robi..a okolo 50% muzulmanow zyjacych w GB
          opowiada sie za polityka Bin Ladena.
          Oczywiscie, nie mozna popadac w paranoje i w kazdym muzulmaninie widziec
          przestepce - byloby to baaardzo krzywdzace i niesprawiedliwe, wielu z nich to
          wspaniali ludzie.
      • u25 Re: Londyn 23.07.05, 16:04
        A mi sie bardzo podoba, ze media podaja tylko to co naprawde musza. (O
        falszywych alarmach, nigdzie nie ma zadnych wzmianek, mozna sie tylko
        dowiedziec od samych ewakuowanych). Zobacz jak polskie media traktuja falszywe
        alarmy w Polsce..
    • ulkaa Re: Londyn 23.07.05, 16:44
      Oczywiscie, kazdy ma prawo do wlasnej opinii.
      Jestem z natury ugodowa osoba, ale w tym wypadku,
      w wypadku terroryzmu - razej mam jednoznaczne stanowisko.
      Moze dlatego , ze tam jest moje dziecko, moze.
      Uwazam, ze nogocjacje z terrorystami sa bezcelowe.
      Nigdy nie uwierzylabym w ich zapewnienia.
      Tylko stanowcze i konsekwentne dzialania moga cos
      zrobic,. Podoba mi sie dzialanie rzadu ang. , nie ma wyjscia.
      Trzeba rewidowac, kontrolowac, byc stanowczym , czasami brutalnym .
      Czy terrorysci sa lagodni?
      Ze pomylki sie zdarzaja przy takich typu dzialaniach , to fakt.
      To jest straszna cena .
      • neeki Re: Londyn 23.07.05, 20:43
        ja sie nie boje. po prostu.uwazam ze co komu przeznaczone. jesli mam zginac to
        stanie sie to niezaleznie od tego gdzie bede. wierze w przeznaczenie. czlowiek
        moze isc po ulicy i cegla moze mu spasc na glowe. czy historia dziewczyny ktora
        bala sie wrocic do izraela bo tam sa zamachowcy samobojcy. zginela w autobusie
        nr 30. nie da sie uciec od tego co nam pisane, wiec nie ma sensu sie bac.
        ludzie z ktorymi gadam sie nie boja. a tance na Shepherds bush pokazaly gdzie
        ludzie maja terrorystow.
        co do walki z terroryzmem. oni nie maja zadnych politycznych celow, co ich
        rozni np od IRA. zabijaja dla zabijania i religia jest tylko przykrywka.
        dlatego popieram doktryne amerykanska : z terrorystami sie nie dyskutuje, nie
        pertraktuje. trzeba porzucic raz na zawsze ten liberalizm. durna naiwnosc po
        prostu. ktokolwiek z nas pojedzie do krajow arabskich musi sie do nich
        dostosowac. a oni przyjezdzaja do nas, wymagaja tolerancji a potem zabijaja
        ludzi z tej europy, tych krajow ktore im daly schronienie.
        anglia powinna szybko deportowac przywodcow duchowywch ktorzy nawet dzisiaj
        glosza swieta wojne jak ten z Tottenham. won do domu, a nie brac brytyjskie
        pieniadze. pewnie w Arabii saudyjskiej zgotuja mu "gorace" przyjecie.
        do tych co zaluja zabitego podejrzanego. teraz macie watpliwosci, ale jakby tam
        byla bomba i wybuchla to dopiero by wrzask sie podniosl ze go nei zastrzelili.
        ociaganie sie to ryzykowanie swojego zycia i innych ludzi. po co ten czlowiek
        uciekal ? tym bardziej ze wiedzial co sie dzieje i jak moze byc to potraktowane.
        mojego menadzera ktory jest bialy przeszukali w banku bo szedl z plecakiem. ja
        wole takie srodki zapobiegawcze. to ONI sie powinni bac a nie my.
        • asia.sthm Re: Londyn 23.07.05, 20:54
          Neeki, a gdyby to byl twoj syn, brat albo ukochany, to tez uznalybys ze nalezy
          strzelac od razu w glowe ??
          • neeki Re: Londyn 23.07.05, 21:12
            a skad wiesz czy od razu ? gosciu uciekal z plecakiem do metra. a gdyby to byl
            twoj syn brat i by zginal w zamachu to tez bys byla taka liberalna ?
            • asia.sthm Re: Londyn 23.07.05, 21:23
              Neeki znowu niebezpiecznie sie nakrecasz sad(
              Gdyby moje dziecko zginelo w zamachu , czy w jakikolwiek inny sposob uznalabym
              to jako najwieksza tragedie w moim zyciu.
              Nie znaczy to ze choc przez sekunde zyczyla bym zeby ktos inny w to miejsce
              zginal, ot tak na wszelki wypadek, bo narazil by sie w jakis sposob, mial
              nieodpowiedni wyglad czy by mu jakis sznurek z ubrania zwisal.
              Dopoki nie przestaniemy chciec odwetu dopoty terroryzm nigdy sie nie skonczy.
              • neeki Re: Londyn 23.07.05, 21:25
                ja sie nakrecam ? to ty sie nakrecasz i panikujesz kiedy wlasciwie nic nie
                wiadomo. nawet nie znamy tozsamosci tej osoby. i uciekal.
      • gherarddottir Re: Londyn 23.07.05, 21:38
        ludzie jak mozna gadac z kims i starac sie dogadac kto wierzy ze po
        zabiciu "niewiernych" czeka na niego w niebie 70 dziewic z otwartymi
        ramionami?smile
        To juz chyba bardziej jestem w stanie uwierzyc w Swietego Mikolajasmile)
    • sylwek07 Re: Londyn 23.07.05, 22:24
      gherarddottir bo to sa fanatycy a z takimi trudno sie rozmawia...
      • mulinka Re: Londyn 23.07.05, 23:49
        troche Was teraz zaszokuje
        (tak mysle)
        kiedys uslyszalam, co mowil pewien gosc o zrobieniu porzadku z terorystami
        wiec mowil :
        "II wojne swiatowa bardzo pomogl zakonczyc (wygrac)atom
        a terrorystom najlepiej zapowiedziec(uprzedzic!), ze jeszcze jeden atak,
        jeszcze jedna smierc i....
        atom na Mekke
        oczywiscie, jesli sie grozi, to grozbe nalezy wykonac
        tylko...kto sie odwazy?"

        dlugo myslalam o tym, co gosc powiedzial
        i...ja doszlam do wniosku, ze to ma sens
        grozba wojny atomowej powstrzymala ruskich
        moze i tu moglaby pomoc?
        tylko....kto sie odwazy?

        (Dziewczyny, nie komentujcie w emocjach, szkoda zdrowia, a...kazdy ma prawo
        miec wlasne zdanie, mozemy je wyrazic, nie musimy wymagac, by inni mieli takie
        zdanie jak my)
        • sylwek07 Re: Londyn 24.07.05, 09:49
          mulinka ale jak sama widzisz po artykule o Tych Turkach w Niemczech ze to by
          nie wyszlo po drugie Panstwa z bliskiego wschodu maja bron atomowa wiec i tak
          narazie to sie jakos trzyma
        • neeki Re: Londyn 24.07.05, 13:59
          tez o tym myslalam, z drugiej strony tam mielismy doczynienia z panstwem, czy
          to z japonia czy tez z rosja ktora dokonywala agresji. a tutaj w sumie nie
          wiadomo w kogo walic. w Liban, Irak, Iran , afganistan ? zreszta to sa
          muzulmanie mieszkajacy rowniez w europie, nie da sie wszystkich wybic. pewnie
          skonczyloby sie na zasadzie my im grzybka, oni nam grzybka. jezeli takiego
          posiadaja. a Iran podobno rosnie w sile jezeli chodzi o bron atomowa.
          uwazam ze nazely zaczac od szybkiej deportacji wszystkich muzulmanow gloszacych
          swieta wojne. za dlugo juz tutaj zeruja i zmusic ich do przestrzegania naszego
          prawa. jesli ktos emigruje do innego kraju to powinien uszanowac panujacy tam
          porzadek. kolega mi opowiadal jak wykonywal jakies prace elektryczne w szpitalu
          i wszedl do sali gdzie muzulmanka zaczela wrzeszczec na niego po swojemu i
          urzadzac histerie, bo on tam nie mogl byc bo jest mezczyzna. troche przesada
          jak na moje.
          • asia.sthm Re: Londyn 24.07.05, 14:46
            Neeki prosze cie o wywazanie slow . Niektore twoje wypowiedzi daja sie
            zakwalifikowac jako podjudzanie.
            Uczciwie cie uprzedzam - beda usuwane.
            • neeki Re: Londyn 24.07.05, 14:53
              a gdzei ty widzisz podjudzanie ? tam gdzie sie nie zgadza to z Twoim
              swiatopogladem ? nie wyzywam ludzi, nie obrazam. jesli powiedzenie czegos co
              niepasuje do Twojej wizji swiata zasluguje na usuniecie to prosze bardzo nie
              krepuj sie . mozesz usunac wszystkie moje posty a ja tu nie musze pisac
              • neeki Re: Londyn 24.07.05, 15:08
                a sorry moze powinnam napisac tak : kazdego terroryste nalezy wziac za raczke,
                jezeli jeszcze bedzie mial raczke po zamachu i zaprowadzic do psychologa. tak
                samo z ludzmi ktorzy od lat glosza : smierc niewiernym i pala angielskie flagi
                co im bynajmniej nie przeszkadza brac od tych niewiernych kase.
                jakbys nie zauwazyla to deportacje beda oficjalna polityka brytyjska, a zakaz
                noszenia chust juz obowiazuje we Francji, i w niektorych landach niemieckich.
                uwazam ze to sluszna polityka.
                nie pisze zeby tluc muzulmanow, wiec waz slowa kiedy mnie oskarzasz o
                podjudzanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka