triskell 30.07.05, 22:13 Właśnie teraz. Na "bez krempacji" Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
triskell Re: Czat 31.07.05, 07:16 Dzięki wszystkim, z którymi tak sympatycznie sobie dziś rano poczatowałam . Niestety, w pewnym momencie Generał nie tylko zwabił mnie do lasu, ale w ogóle na ponad godzinę odciął internet, więc ani nie mogłam do Was wrócić, ani poinformować tutaj, co się dzieje, bo w ogóle internet mi nie działał. Dla tych, których na czacie nie było: Odkryłyśmy, co (a raczej kto) wywala regularnie piękne i niewinne kobiety z czata. Otóż jest to osobnik mundurowy, zwący się General Chat Error (w kregu podejrzeń jest paru znanych Marcie osobników o imieniu Chad, zmiana imienia z "Chad" na "Chat" tak dla niepoznaki. Istnieją także podejrzenia, że to Brad Pitt - bardzo możliwe, że pryszczaty). Z Generałem każda z nas miala podczas dzisiejszego czata styczność co najmniej raz. Jego metody działania są perfidne: wyłuskuje on z tłumu jedno dziewczę, wywala je z czatu (na którym dziewczę świetnie się bawiło i do którego chce powrócić) i udaje pomocnego, pytając "Czy chcesz wrócić na czat?" Dziewczę ochoczo się zgadza, a wtedy Generał prowadzi do lasu, bądź też na inne manowce i bałamuci. Jeśli więc podczas czatu dostajemy notkę od General Chat Error, to na propozycję Generała należy zdecydowanie (bez spuszczania oczu) odpowiedzieć "Nie", zamknąć mu okno przed nosem i samodzielnie (bez generalskiej protekcji) otworzyć na nowo. Odpowiedz Link
samo Re: Czat 31.07.05, 07:36 a ja byłam na czacie i tez mnie wywalało i zastanawiałam się dlaczego po powrocie pytano mnie o Generała... Jednym ginkgo trzeba a innym transplant by się przydał :o) Odpowiedz Link
marta_midwest Re: Czat 31.07.05, 07:38 Marta, a co Ty tu robisz o tej porze? Do lozeczka marsz! W czasie kiedy bylam w kinie siodma myszka zlapala sie w moja nowa pulapke, juz sobie lata po drugiej stronie ulicy Odpowiedz Link
triskell Re: Czat 31.07.05, 07:41 marta_midwest napisała: > W czasie kiedy bylam w > kinie siodma myszka zlapala sie w moja nowa pulapke, juz sobie lata po drugiej > stronie ulicy Myszko nasza forumowa - pamiętaj, że to nie o Tobie . Odpowiedz Link
myszka888 Re: Czat 01.08.05, 12:59 uff- musze to sobie przypominac, z kazdym razem, bo stresuje sie baradzo tymi lapakami na myszki... pozdrowionka! Odpowiedz Link
samo Re: Czat 31.07.05, 07:54 Jeszcze nawet pierwszej nie ma!O godzinie 23 stwierdziłam że wyglądam jak KuPa i kazałam się zawieźć do wal-martu (jedyny otwarty sklep), kupiłam sobie farbę do włosów, ferrero rocher i twix-a na pocieszenie :o) Teraz zbieram siły, czyli odświeżam co chwilę forum obiecując sobie że już za chwilę pójdę do łazienki nałożyć sobie na głowę to paskudztwo. Słodkości już skonsumowane i czuję się lepiej ale... a zresztą zaraz zaraz, czy Ty Martusiu przypadkiem nie miałaś zająć się porządkami i Kevinem Costnerem zamiast wycieczki do kina?Jak zobaczyłam wątek "Must love dogs" to pomyślałam że na poważnie zajęłaś się poszukiwaniami roommate :o) Odpowiedz Link
triskell Re: Czat 31.07.05, 07:55 samo napisała: > Jeszcze nawet pierwszej nie ma!O godzinie 23 stwierdziłam że wyglądam jak KuPa > i > kazałam się zawieźć do wal-martu (jedyny otwarty sklep), kupiłam sobie farbę do > włosów, Jaki kolor? Odpowiedz Link
samo Re: Czat 31.07.05, 08:06 blue black, z tymi włosami to w ogóle mogłabym pójśc do programu "Urzekła mnie twoja historia"...Zaczęłam farbować jak miałam 15 lat, jestem maniaczką farbowania, mogę ich w ogóle nie ścinać albo nie układać (w sensie nie jestem fanką fryzjerów), ale lubię zmieniać ich kolor. Z ostatniego roku tylko to fioletowy, rudy i bordowy.Niestety w lutym bodajże, u skraju już mojej depresji zimowej- moja pierwsza zima w Wisconsin przypominała mi to co z opowiadań mamy znałam jako zimę stulecia-strasznie to przeżyłam, naprawdę- pofarbowałam się na czarno.Każdy kto to kiedykolwiek zrobił wie, że czarna farba to wyrok. Zastanawiałam się dzisiaj nad dekoloryzatorem bo coś takiego stało na półce, ale jutro jadę pod namiot i nie mogę ryzykować. A odrosty (blond :o))) mam na półtora centymetra więc zaczęłam wyglądać jak z łysieniem plackowatym. A czekałam i czekałam na jakąś żarówkę zapalającą się nad czaszką.Kiedyś bym się ogoliła na łyso, ale w tym wieku już chyba nie wypada... Odpowiedz Link
marta_midwest Re: Czat 31.07.05, 08:12 moja corka ktora ma piekny naturalny kolor wlosow (taki ladny braz z naturalnumi rudawymi pasemkami) pofarbowala sie w zeszle wakacje w Polsce na czarno, myslalam ze nogi z tylka wyrwe jak zobaczylam, nie does ze wygladala jak ostatnia zdzira, to do tego wlosy stracily polysk, zaczely wylazic, koszmar, doszly do sibie po wielu, wielu miesiacach a propos golenia na lyso, nie jestes za stara!!! patrz Demi Moore czy Natalie Portman Odpowiedz Link
samo Re: Czat 31.07.05, 08:20 Dlaczego muszę się logować za każdym razem jak chcę coś napisać chociaż się nie wylogowuję? Też tak macie?Włosy Triskell mają piękne kolory, w ogóle Triniu jak oglądam Twoje zdjęcia to czuję się jakbym widziała dobrą wróżkę, promienieje z Ciebie taka pozytywna energia. A czarna farba- mi wypadła chyba połowa włosów i cały czas je tracę, może z powodu stresu. Chodziłam jak Sinead ze 2 lata. Długo by opowiadać ale np. mojej mamy już niczym nie jestem w stanie zaskoczyć.A opcja Portman/Moore pociągająca szczególnie w świetle upałów. Obawiam się jednak że zostałabym wtedy singlem i raczej straciła na popularności niż zyskała :o) Odpowiedz Link
triskell Re: Czat 31.07.05, 08:26 samo napisała: > Dlaczego muszę się logować za każdym razem jak chcę coś napisać chociaż się nie > wylogowuję? Też tak macie? Nie :-o I zupełnie nie wiem, dlaczego Tobie tak się dzieje. Okna nie zamykasz a i tak Cię wylogowuje? > Włosy Triskell mają piękne kolory, w ogóle Triniu ja > k > oglądam Twoje zdjęcia to czuję się jakbym widziała dobrą wróżkę, promienieje z > Ciebie taka pozytywna energia. Bardzo, bardzo Ci dziękuję . Odpowiedz Link
triskell Farbowanie 31.07.05, 08:12 samo napisała: > Zaczęłam farbować jak miałam 15 lat, jestem maniaczką > farbowania, mogę ich w ogóle nie ścinać albo nie układać (w sensie nie jestem > fanką fryzjerów), ale lubię zmieniać ich kolor. Z ostatniego roku tylko to > fioletowy, rudy i bordowy. Ja nawet nie pamiętam, kiedy zaczęłam, ale w swojej historii miałam włosy czerwone, niebieskie, zielone, rude, oraz całą gamę fioletów i bordo. Przez całe lato 2004 miałam włosy niebieskie, a od tamtej pory trzymam się rozmaitych spontanicznych mieszanek fioletu i bordo. Jakoś tak wyszło, że akurat czarnych nie miałam nigdy - może dlatego, ze zawsze mówiłam sobie, że do czarnych włosów trzeba mieć nienaganną cerę. Z nie pofarbowanymi włosami czułabym się cokolwiek dziwnie. Odpowiedz Link
marta_midwest Re: Farbowanie 31.07.05, 08:15 ja tylko robie pasemka, bo mam strsznie slabe wlosy, i jakbym zaczela farbowac to bym wylysiala zazdroszcze tym ktore moga farbowac bo lubie zmiany Odpowiedz Link
samo Re: Farbowanie 31.07.05, 08:30 Ja nie mam żadnych problemów z cerą i koleżanki mi tego zawsze zazdraszczały :o) Nie wiem czy masz tak samo Triskell ale dla mnie kolory które mam na sobie, zarówno ubrania jak i kolor włosów są odbiciem tego jak się czuję. W Stanach kupiłam sobie pierwszy raz czarne ubrania. Na początku było mi bardzo ciężko. Kiedyś jak potrzebowałam zmiany to goliłam włosy.Muszę chyba zacząć tkać albo wyszywać makatki zamiast eksploatować swoje włosy :o) Odpowiedz Link
triskell Re: Farbowanie 31.07.05, 08:38 samo napisała: > Nie wiem czy masz tak samo Triskell ale dla mnie kolory które mam na sobie, > zarówno ubrania jak i kolor włosów są odbiciem tego jak się czuję. Zdecydowanie. Jak jeszcze mieszkałam w Polsce, to zawsze na (wczesną) wiosnę czułam tak bardzo silną potrzebę kolorów. Bo naokoło mnie wszystko było szare (tutaj jest inaczej, bo tu praktycznie zawsze jest zielono - zresztą jak się tu przeprowadzisz, to sama się przekonasz ). Więc właśnie wtedy miałam na włosach te najbardziej agresywne czerwienie. Pamiętam też, jak kiedyś na wielki zawód i związaną z nim potrzebę odreagowania też zareagowałam krwistą czerwienią. A czarnych ciuchów mam dużo. Czerń, fiolet, bordo i czerwień, troszkę szarego czy srebrnego (plus odrobina niebieskiego, ale nigdy w połączeniu z czerwonym, bo nie chcę wyglądać, jak amerykańska flaga) to większość mojej garderoby. Odpowiedz Link
marta_midwest Re: Czat 31.07.05, 07:58 Masz racje, mialam sie zjac wyzej wymienionymi, ale corka zadzwonila ze wlasnie wychodzi wczesniej z pracy i czy mozemy sie spotkac pod kinem, tak wiec zamiast Costnera byl Cusack, a jak nie padne to moze jeszcze dzis obejrze Costnera Odpowiedz Link
marta_midwest Re: Czat 31.07.05, 08:00 A takie farbowanie wlosow w srodku nocy jest bezpieczne? Co jesli zasniesz z farba na glowie? Moze wyjsc inny kolor niz zamierzony... Odpowiedz Link
triskell Re: Czat 31.07.05, 08:05 marta_midwest napisała: > A takie farbowanie wlosow w srodku nocy jest bezpieczne? Co jesli zasniesz z > farba na glowie? Moze wyjsc inny kolor niz zamierzony... Taki jakiś senny będzie Odpowiedz Link
samo Re: Czat 31.07.05, 08:12 Cusack powinien się nazywać Cute-sack :o) Costner to juz dinozaur. O 4 w nocy wpada do nas z wizytą monster-in-law który właśnie wyruszył z Chicago więc oprócz farbowania okazuje się czeka mnie również dezynfekcja łazienki i porządki w zamrażalniku- mamusia pewnie wiezie zapasy z polskiego sklepu. Ja zamówiłam 4 pęczki koperku i majonez.Noc więc dla mnie dzisiaj nie jest synonimem odpoczynku. Na szczęście całą sobotę spędziłam w bezruchu więc nie jestem ani trochę zmęczona. Czasami myślę że żyję w polskiej strefie czasowej.Pośpię w aucie w drodze nad jezioro :o) Odpowiedz Link
marta_midwest Re: Czat 31.07.05, 08:14 A co temu monsterowi odewalilo zeby o 4 w nocy z wizyta? za baby-sitter bedzie u Was robil? dzieci chyba nie macie... Odpowiedz Link
triskell Re: Czat 31.07.05, 07:40 samo napisała: > a ja byłam na czacie i tez mnie wywalało i zastanawiałam się dlaczego po > powrocie pytano mnie o Generała... Generał to tak powstal spontanicznie. Ale myślę, że na stałe zadomowi się w naszych forumowych powiedzonkach ;-P. Odpowiedz Link
marta_midwest Re: Czat 31.07.05, 07:37 Triskell, dzieki za czata, bylo super, moj pierwszy czat w zyciu, i spedzilam przed kompem bite 5.5 godziny fajnie bylo poznac dziewczyny troszke lepiej, mam nadzieje ze bedziemy czatowac czesto i gesto Odpowiedz Link
marta_midwest Re: Czat 31.07.05, 08:18 Spadam dziewczeta, sprobuje poogladac tego dinozaura Costnera w lozku, i jak znam zycie to po 5 minutach bede chrapac. Dobranocka Odpowiedz Link
triskell Re: Czat 31.07.05, 08:23 marta_midwest napisała: > Spadam dziewczeta, sprobuje poogladac tego dinozaura Costnera w lozku, Costner w łóżku? Hmmmm ;-P Odpowiedz Link
marta_midwest Samo 31.07.05, 08:20 A Ty mi kochana wyslij SMS-a z odpowiedzia na pytanie o nocna wizyte, bo jestem bardzo zaintrygowana i nie usne jak sie nie dowiem A nie mam juz sily siedziec przed kompem. Odpowiedz Link
triskell Na razie! :-) 31.07.05, 08:29 Wracam na jakiś czas do książki ("Interesting Times" Terry'ego Pratchetta), pewnie jeszcze przed pójściem spać tu zajrzę. Odpowiedz Link
samo Re: Na razie! :-) 31.07.05, 08:35 Ja zaś udaję się do łazienki obkładać okolice zlewu gazetami aby uniknąć plam :o) Tez dziękuję za czata, bardzo mi się humorek poprawił. Odpowiedz Link
triskell Re: Na razie! :-) 31.07.05, 08:39 Uściski i daj znać, jaki kolorek wyszedł i jak sie z nim czujesz. A, i baw sie dobrze pod tymi namiotami Odpowiedz Link
jan.kran Re: Na razie! :-) 31.07.05, 08:47 Bardzo było miło wczoraj ))) Kontaktu z mitycznym Generałem nie miałam choć wypadłam kilka razy. Teraz poszłam nz czat i jestem ale nikogo nie ma , Generała również nie... Kran. Odpowiedz Link
samo Re: Na razie! :-) 31.07.05, 08:51 Dziękuję, również ściskam! Zapewne tak jak ostatnio rozkażę zaparkować pod jakimś motelem z wireless internet pod pretekstem oczekiwania na superważną wiadomość żeby ukradkiem sprawdzić na laptopie co dzieje się na forum :o) Cóż, zmykam bo monster pędzi highway'em a kuchni stoją jeszcze pudła po przeprowadzce. Odpowiedz Link
triskell Re: Czat 02.08.05, 21:53 jennifer_e napisał(a): > nicka wieszam na yahoo w nastroju gadatliwym... Ja też Odpowiedz Link
jan.kran Re: Czat 03.08.05, 00:16 Buuuu.. A ja w fabryce... Ale jutro czyli w zasadzie dzisiaj kolo dziewiatej czasu europejskego zajrze. Kran)))) Odpowiedz Link