Dodaj do ulubionych

kaszel przez 2 tygodnie:(

13.10.05, 02:10
Dziewczyny, czy mialyscie kiedys kaszel ktory trwal tak dlugo? Zaczynam sie
juz martwic ze mam raka pluc albo rozedme pluc. To by bylo nie fair, po tym
jak udalo mi sie rzucic palenie.Poza kaszlem wlasciwie nie mam objawow
przeziebienia, ale mam nadzieje ze takie przypadki sie zdarzaja. Lecze sie
sama, wiem, wiem , glupota, ale nie znosze chodzic do lekarza. Dzis
skonczylam opakowanie Doxycykliny (antybiotyk) ktory kiedys przywiozlam z
Polski na wszelaki sluczaj. Troche mi lepiej, ale tylko troche, przynajmnie
przesypiam noc ale w dzien dalej sie mecze. Uspokojcie mnie prosze i
powiedzcie ze taki przewlekly kaszel zdarza sie czasami i nie musze sie bac
ze to jakas straszna choroba. I wyslijscie mi troche energii, bo zyc mi sie
juz od tego kaszlu odechciewa. Przy Waszej pomocy napewno szybciutko
wyzdrowiejesmile
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:20
      a czy masz dostep do baniek?

      ja bym na przod i tyl klaty po kilka postawila - na pewno pomoze (no nie
      zaszkodzi smile )
      • mulinka Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:46
        a ja bym musiala Twoj kaszel uslyszec
        bo mozesz miec zapalenie oskrzeli, wtedy kaszel trwa dlugo
        antybiotyk, ktory wzielas (nie wiem) moze byc na cos calkiem innego niz kaszel

        sposoby domowe:
        pic dobrze cieply (jeszcze lepiej goracy) parzony MAJERANEKk, parzyc
        jak "sypana" herbate

        pic syrop z cebuli
        (drobno posiekana cebule zasypac cukrem-ale zakryc pojemnik, bo...smierdzi smile,
        pic sok, ktory pusci cebula)

        miod (zalezy jaki to kaszel) moze byc szkodliwy, wiec na wszelki wypadek odstaw
        zdarza sie, ze ktos "leczy" sie miodem przy chorej krtani i zamiast sobie
        pomagac, to szkodzi

        hmmm
        no i jesli nie masz dostepu do baniek, to jest inny domowy sposob na
        oczyszczanie pluc
        smarujesz piersi(tylko NIE okolice serca) i plecy smalcem a nastepnie okladasz
        liscmi kapusty i wszystko owijasz recznikami, spisz tak przez trzy noce
        drugiej nocy kaszel sie wzmoze i bedzie czyscic pluca
        po trzech nochach winno byc ok.
    • tamsin Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:40
      Marta, ja dostaje takiego kaszlu w zimie (na szczescie nie co roku), zwykle
      duza butla syropu "robitussin" likwiduje go, ale wlasnie po prawie 2
      tygodniach..w szpitalach podaja ten syrop chorym na zapalenie pluc, wiec cos w
      tym jest..
      • izabelski Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:42
        a nie jest to przypadkiem objaw przesuszonego powietrza w mieszkniu/pracy?
        • tamsin Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:46
          chyba nie, ja nawet w zimie spie przy uchylonym oknie, z gora piernatow na
          sobie, a kaszle najgorzej w zaparowanej lazience...i to takim kaszlem jakby z
          zoladka mi sie wydobywal.
          • mulinka Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:50
            no...ale wilgoc to my mamy latem, a zima...powietrze suche

            Dziewczyny, wy lepiej przestancie palic
            smile)
            • marta_midwest Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:52
              Mulinka, ja przestalam, slowo harcerza!
              • mulinka Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:53
                smile)
                wiem, wiem
                za to ja pale jak smok o....wieeeeeelu lat
                i...tak wlasciwie, to ja juz "zawsze" mam kaszel
                smile
            • tamsin Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:55
              przepraszam bardzo ale w zeszla sobote wylewalam wiadra wody z podwodu wilgoci,
              zreszta caly zeszly tydzien to byla parowka, a lata juz nie mamy wink

              ps. czy jak zima pada snieg to powietrze tez jest suche? bo zeszlej zimy to
              walilo go non stop, kul de sak..
              • mulinka Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:57
                teraz to leje
                (dobrze , ze nie do lozka!)
                i ma lac tak do konca tygodnia i jeszcze w weekend

                no, ale to jest jesien

                a zima, nawet jak leza tony cholernego sniegu, powietrze bywa suche jak pieprz

                nie wiem, czy masz jakies suszone kwiatki
                dotknij ich reka teraz i....w koncu grudnia (poczujesz roznice)
                smile
        • marta_midwest Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:51
          Mysle ze to nie kwestia suchego powietrza, dlatego ze czuje i slysze jak mi
          rzezi w plucach (badz oskrzelach, nie mam pewnosci gdzie)ja biore glebszy
          oddech. Jakby cos tam siedzialo. Tak sobie mysle ze moze mam zapalenie pluc?
          Tylko tak bez goraczki? Mierzylam temperature kilka razy i mam nizsza od
          normalnej. Czuje sie mocno oslabiona. Mialam ten Robitussin w reku dzisiaj w
          Targecie, i nie kupilam przez oszczednosc, bo byl dosc drogi. Ale skoro Tamsin
          poleca to zaraz polece do sklepu i kupie, jak to nie pomoze to sie chyba
          wybiore do doktorasad
          Moze to przez te cholerna pogode? Temperatura zmienia sie tu od 80F do 40F w
          ciagu dwoch dni, potem znow kolo 70F, organizm nie nadaza sie przystosowac...
          • izabelski Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:54
            jest teraz mnostwo infekcjii wirusowych z objawem kaszlu


            dobry lekarz po osluchaniu powinien odroznic kaszel astmatyczny od wirusowego
            od bakteryjnego

            banki - pomoga na mus
            sa teraz takie bezogniowe - jesli nie w polskim to w chinskim sklepie kupisz na
            pewno
        • mulinka Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:53
          Iza
          smile
          a czy Ty nie powinnas teraz wypic goracego mleczka i przytulic sie do Meza, co?
          przeciez u Ciebie 2 w nocy!
          buziaczek
          • izabelski Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:55
            jakos nie moge spac ....
            • mulinka Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 03:01
              tez tak mysle
              ale wiesz, brak snu baaaaardzo rozwala psychike
              dlatego wspomnialam o mleczku
              po szklance goracego mleka latwiej sie zasypia
              smile
              • izabelski Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 11:11
                ale boli brzuszek sad(
                • mulinka Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 14:52
                  no to niedobrze sad
                  moze szklanke goracej wody? mnie pomaga
                  buziaczki
    • marta_midwest Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:53
      A te banki to w Ameryce gdzies mozna kupic???
      • mulinka Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:54
        kiedys widzialam w Walmart
        • marta_midwest Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:57
          Mulinka, a masz pojecie jak sie o to zapytac w tym Walmarcie? Albo chociaz
          gdzie dokladnie szukac?
          • mulinka Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:59
            jak zapytac, to ja fioletowego pojecia nie mam
            surprised

            a przy stawianiu, trzeba uwazac, zeby nie stawiac na kosciach
            siniaki robia sie na kosciach
            no....i uwazaj, zeby Cie nie poparzyli
            kul de sak
            smile
            • marta_midwest Pytanie za 100 punktow!!! 13.10.05, 03:04
              Dziewczyny, przekonalyscie mnie do baniek, niech sie teraz ktoras zlituje i
              powie mi jak sa banki po angielsku! U mnie nie ma polskich sklepow, a jesli
              nawet znajde jakis chinski to nie bede wiedziala o co pytacsad((
              • tamsin Re: Pytanie za 100 punktow!!! 13.10.05, 03:12
                szukaj cups for "suction cup therapy" albo "cupping" w chinskim sklepie.
                • marta_midwest Re: Pytanie za 100 punktow!!! 13.10.05, 03:30
                  Dzieki serdeczne. Lece teraz po Robitussin a od jutra szukam baniek.
                  Usciski dla wszystkichsmile
                  • mulinka Re: Pytanie za 100 punktow!!! 13.10.05, 03:42
                    tylko przypadkiem nie podlej sobie syropu wodeczka, bo....bedziesz fruwac
                    (tutejsze dzieciaki to praktykuja)
        • tamsin Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 02:57
          mozna na sto procent, moja wietnamska kolezanka stawia sobie banki, uwazaj bo
          mozna miec po nich niezle siniaki i ktos moze posadzic, ze chlop cie bije po
          pracy..
    • iwo19 Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 03:54
      Marta ja taki kaszel mialam przez prawie pol roku,potem byl spokoj i teraz
      znowu. Mysle ze to ma jednak cos wspolnego w wilgotnoscia lub jej brakiem.
      Jezeli kaszel meczy Cie wnocy ,radze spac na"siedzaco",duzo poduszek pod plecy
      to przespisz noc.Ja mimo ze nie mialam kataru to jednak cos tam splywalo i w
      nocy malo mi pluc nie wyrywalo.Oprocz Robitussin jest jeszcze sytop Delsym
      24h,tez jest dobry.
      Powodzenia
    • triskell Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 07:57
      Martuś, mnie zdarzały się kaszle do miesiąca, najczęściej jako grande finale
      jakiegoś paskudnego przeziębienia.

      Rady dziewczyn brzmią rozsądnie, mam nadzieję, że pomogą.
    • sylwek07 Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 09:12
      marta_midwest a kiedy mialas robione ostatnio przeswietlenie pluc ?
      czasami lekarze mowia ze to moze byc kaszel alergiczny ,trzymaj sie cieplo
      • dorrit Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 10:18
        Marta, jezeli prawidlowo wzielas doxycykline, czyli: minimum 7 dni, dawka min.
        100 g/dziennie, pierwsza dawka tzw. uderzeniowa najlepiej 200 g, przy tym nigdy
        nie mialas goraczki ani b. zlego samopoczucia - i nic - to nalezaloby wykluczyc
        zapalenie oskrzeli (a zupelnie nie brac pod uwage zap. pluc). Doxycyclinum to
        dobry antybiotyk, bo o szerokim spektrum dzialania i dobrze wchlaniajacy sie z
        przewodu pokarmowego.

        Jesli czujesz sie oslabiona, to czesciowo mozna to przypisac kuracji
        antybiotykowej. Bierz zywe kultury bakterii - czyli jakies odpowiedniki
        polskiego Lakcidu i Lacidofilu, lub jedz przynajmniej jogurty...

        Alergia - mozliwe. Choc to jesien, wiec raczej nie pylki, ale sa tez inne
        alergeny. Trzeba by robic testy na alergeny wziewne (np. w wielu krajach Europy
        robi sie w szpitalach testy na 36 alergenow wziewnych, wynik jest po ok. 20
        minutach; powinno byc podobnie u Was).

        Banki - dobry pomysl.

        Inhalacje - tez dobry pomysl (polecam, tym bardziej jesli nigdy nie
        probowalas): zapytaj w aptece - na ogol potrzebny jest do tego domowy aparacik
        no i substancje do inhalacji - od lagodnych, ziolowych po leki - np. na bazie
        cortisonu albo pochodnych siarki (hm, te ostatnie dosc smierdza...); oczywiscie
        lek najlepiej skonsultowac z lekarzem i brac precyzyjnie. Te kortyzonowe sa
        dobre na zap. oskrzeli i w ogole w sytuacjach tzw. mokrego kaszlu, przede
        wszystkim gdy wydzieline "slychac" w oskrzelach (osluchac musi oczywiscie
        lekarz).
        Pozdrawiam.
        • dorrit Aha... 13.10.05, 10:18
          No i nie martw sie na zapas, dwa tygodnie to jeszcze nic...
          smile
    • samo Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 14:36
      Jesli to od przeziebienia, to ja polecam Stodal (syrop homeopatyczny),
      inhalacje (np. olejek eukaliptusowy lub sosnowy lub łagodniej-tymianek) i Vick
      Vapo Rub lub jego tanszy odpowiednik, bo chodzi tylko o olejek kamforowy i
      mentol.Z Vapo Rub można też z powodzeniem robić inhalacje-trzeba małą ilość
      rozpuścić we wrzątku w misce,nakryć głowę ręcznikiem,zamknąć oczy (!) i wdychać
      pełną piersią. Może to też być podrażniona śluzówka (np. przy zapaleniu krtani
      i tchawicy)- wtedy najlepiej pić siemię lniane,kisiel i dużo wody
      niegazowanej.Długotrwały kaszel może być też objawem choroby refluksowej
      żołądka (miewasz często zgagi czy boli cię w mostku?), choroby układu
      krążenia,zakażenia chlamydią,glistą ludzką, gruźlicy (jeśli też np. gwałtownie
      tracisz wagę),lub niestety chorób płuc spowodowanych paleniem papierosów...
      To,że niedawno rzuciłaś nie znaczy że od razu zniknęło zagrożenie.
      Długotrwałego uporczywego kaszlu na pewno nie wolno lekceważyć.Mogę cię
      uspokoić,że może to być zwykła infekcja dróg oddechowych, ale z całego serca
      namawiam cię do wizyty u specjalisty-pulmonologa jeśli po syropie i inhalacjach
      kaszel nie zniknie. Poza tym odbuduj florę bakteryjną zniszczoną antybiotykiem
      (i w ogóle nie radzę leczyć się nimi na własną rękę-można sobie zaszkodzić)-
      pij lub jedz jogurty,weź jakiś probiotyk i dbaj o siebie, bo zniszczona flora
      bakteryjna sprzyja rozwijaniu się nowych zakażeń.
      • monhann2 Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 17:01
        Marta, miewam takie dlugotrwale kaszle ale wcale nie z powodu infekcji gornych
        drog oddechowych a z powodu problemow z zatokami. Moj kaszel w sezonie jesienno-
        zimowym 2003-2004 trwal 3 miesiace. Dusilam sie przy tym, myslalam, ze mam
        gruzlice (powaznie, poszlam przeswietlic pluca, bo bylam prawie juz pewna) Na
        urlopie na Dominikanie dostalam takiego ataku, ze myslalam, ze umre na
        zapalenie pluc. Wyladowalam tam na pogotowiu po czym mozesz sobie wyobrazic
        moje zdumienia jak pani doktor po osluchaniu mnie stwierdzila, ze pluca
        czysciutkie i nic nie slyszy. Po powrocie do Kanady zrobilam raban u lekarza,
        ze antybiotyk wczesniej zapisany nie pomogl i ze jesli mi nie pomoze to umre z
        tego kaszlu, bo juz dluzej tak nie moge. Wtedy dopiero wpadl na pomysl, ze to
        zatoki a kaszel jest spowodowany splywajaca do gardla i dalej flegma. Dostalam
        antybiotyk na zatoki do tego krople do nosa ze sterydami i jakos sie z tym
        uporalam. Niestety to swinstwo powraca zawsze jesienia i juz tak chyba bede
        musiala z tym zyc. Teraz tez jestem kaszlaco-pociagajaca ale obywa sie jak na
        razie bez antybiotyku. Musze uwazac na wilgotnosc powietrza w domu(zatoki nie
        lubia wysokiej wilgotnosci ani naglych zmian klimatycznych - wypady na poludnie
        nie sa niestety wskazane ale kurcze, wszystkiego sobie nie odmowie!)Aha, do
        tego mam alergie tak ze niezla kombinacja: zatoki & alergia!
        Tak ze Marta zanim pokupujesz medykamenty na kaszel moze upewnij sie, ze to nie
        cos innego. Bo ja tony syropow pilam i nic. Szybkiego wyzdrowienia zycze!
      • mon101 Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 18:20
        Taki dlugotrwaly kaszel to moze byc mycoplasma, lekarz musi to ocenic, wtedy
        przepisuje sie erytromycyne.
    • yatzekalexander Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 13.10.05, 23:07
      kaszel do 3 tygodni moze byc od wirusa
      doxycycline powinnas brac przynajmniej przez 10 dni (2 razy dziennie, 100 mg),
      to powinno pokryc inne infekcje
      po 3 tygodniach do lekarza-chyba ze to od alergii
    • yatzekalexander Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 15.10.05, 19:52
      marta lepiej ci?
      • liloom Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 15.10.05, 22:31
        Ciekawa jestem jak z tym kaszlem Marty. U mnie w pracy jest dziewczyna, ktora
        kaslala od kiedy do tej pracy przyszlam tj gdzies od sierpnia zeszlego roku.
        Przeleciala juz wszystkich mozliwych specjalistow, zrobila wszystkie badania. Nic.
        Przynioslam jej swoj ukochany azjatycki syrop, ktory pomaga w najbardziej
        zaawansowanych przypadkach i uratowal wiele osob (NIN-JIOM-PEI-PAKOA, pisana
        oczyiscie fonetycznie-gdyby kogos zainteresowalo), i kolezanka przestala
        kaszlec. Cieszylam sie, ale trwalo to kilka dni i kolezanka zaczela kaszlec
        znowu. Bylo to pare miesiecy temu.
        Ostatnio dotarlo do mnie, ze nie kaszle. Pytam sie jak tego dokonala.
        Otoz byla chora w Polsce i poszla do pierwszej lekarki z brzegu i ta dala jej
        lekarstwo bardzo znane - ZYRTEC. Znacie to? To przeciez na alergie.
        Brala to przez miesiac i przestala kaszlec.
        • marta_midwest Dziekuje Wam wszystkim! 20.10.05, 03:26
          Dziewczyny kochane, strasznie Wam dziekuje za wasze opinie, pomoc i przed
          wszystkim za to ze sie interesujecie. Jestescie kochane. Umowilam sie na
          poniedzialek do lekarza, mam jednak nadzieje na cudowne wyzdrowienie do tego
          czasu, bo boje sie ze mnie skieruje na rentgen a wolalabym tego uniknac.
          Niby duza dziewczynka i madra, a boi sie jak dziecko. Bardzo mnie jednak
          uspokoily te Wasze opowiesci o dlugotrwalych kaszlach, jak widac poza rakiem
          pluc moze byc jeszce wiele innych przyczynsmile Dziekuje i sciskam Was serdecznie
          • sylwek07 Re: Dziekuje Wam wszystkim! 20.10.05, 09:26
            ostatnio czytalem artykul na ten temat i jedyne wyjscie to bylo wlasnie to
            RTG ..
            • dorrit Re: Dziekuje Wam wszystkim! 20.10.05, 10:51
              No wlasnie, tym bardziej jesli dawno nie robilas rtg, to zrob, az tak bardzo
              nie szkodzi (wiecej promieni idzie np. na rtg zeba...).
              Ja po 2-3 miesiacach kaszlu zrobilam - i nic. Przynajmniej wiedzialam, ze to
              nie kwestia oskrzeli czy pluc.
              A potem, jak jednej z piszacych tu dziewczyn, "wyszlo" ze to zapalenie zatok...
              • jersey.girl Re: Dziekuje Wam wszystkim! 27.10.05, 22:05
                Ja mialam w zeszlym roku kaszel przez miesiac - tydzien lekkiego przesiebenia,
                tydzien gorszego, a potem zostal kaszel. W koncu poszlam do lekarza, bo nie
                dosc, ze sama nie spalam, to jeszcze budzilam wspolokatorke (jesli akurat byla w
                pokoju wink). Pani doktor oczywiscie stwierdzila, ze to zapalenie zatok, i
                przepisala antybiotyk na tydzien. Przeszlo od razu.

                W Polsce nie chorowalam przez 5 lat, antybiotykow nie bralam pewnie z 8 lat, ale
                przez nowe zarazki w USA chora bylam 3 razy, w tym te zatoki, co mi sie zdarzylo
                pierwszy raz w zyciu. Licze, ze jestem juz troche uodporniona wink.

                Zycze wszystkim zdrowia!
          • mon101 I co z tym RTG? 28.10.05, 22:36
            Masz wyniki?
            • marta_midwest Re: I co z tym RTG? 28.10.05, 23:46
              Nie mam, bo nie poszlam do lekarza, rowno po trzech tygodniach kaszel minal,
              wiec moze bede zyc. Dziekuje za pamiecsmile
    • yatzekalexander Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 24.10.05, 22:59
      No i???
    • wiedzma30 Zimnica... 28.10.05, 00:06
      W poniedzialek wysiadlo ogrzewanie w szkole... Dzis czwartek i nadal mamy
      temperature jak na zewnatrz (+6, +8). Smiejemy sie, ze dobrze, ze jeszcze nie
      wieje smile Naprawiaja, ale ponoc to jakas powazna awaria...

      Juz nie wiem w co sie mam ubierac. Stopy odmarzaja, dlonie odmarzaja, hmmm...
      odmarza od krzesla. sad(((
      Jak wracam do domu, to nie moge sie zagrzac sad

      Tak tylko chcialam sie podzielic wrazeniami......


      Pozdrawiam i sciskam zgrabiala lapka.
      • ania_2000 Re: Zimnica... 28.10.05, 00:18
        Haniu - bo to sie trzeba ogrzac od wnetrzasmile
        czerwone grzane winko z cynamonem i gozdzikami.
        albo wisniowa nalewka
        albo w ostatecznosci - nalewkasmile
        • wiedzma30 Re: Zimnica... 28.10.05, 07:39
          Nie jestem zwolenniczka alkoholu... ale moge sie ewentualnie ponacierac wink)))
          chichi!
          Chociaz ani jedno, ani drugie nie byloby wskazane w szkole... wink

          Dziekuje za rady!
          Pozdrawiam!
          • iwo19 Zapalenie krtani 02.11.05, 15:15
            No i mam .Madralinska sie znalazla ,na grype sie nie szczepi wiec zlapala
            zapalenie krtani.
            Dziewczyny chyba juz wnetrznasci wypluje.Ostatnio chorowalam na to 2 lata
            temu ,to moj nowy amerykanski zwyczaj,zapalenie krtani co rok dwa.
            A teraz goraca prosba! Dawajcie rady jakie tylko macie.
            Robie inhalacje i pije duzo herbatki ,pije tez tabletki emskie.
            Nie wiem czy powinnam sie potraktowac antybiotykiem ,ale chyba nie .Nie wiem
            dawajcie rady bo juz mam dosc i w koncu moze bym pogadala z kims przez
            telefon ,bo na razie nikt mojego szeptu nie slyszy.Na dzieci klaskam i tluke w
            scianmy jak chce je zawolac.Najlepiej moj maly ,mamo moglabys mowic glosniej?
            no sprobuj.Maja przynajmniej spokoj ,nikt im nie brzeczy nad uchem .Mi jednak
            to milczenie juz doskwiera.
            • mulinka Re: Zapalenie krtani 02.11.05, 15:22
              nie wolno:
              - miodu (!!!)
              - czosnku
              - zimnego, goracego, ostrego
              - glosno mowic
              nalezy:
              - zawinac gardlo recznikiem
              - mowic malo lub wcale, a jesli to szeptem
              - pic cieply (nie goracy) wywar z majeranku

              antybiotyk tu raczej nie pomoze, po prostu trzeba przeczekac
              i...trzymaj sie cieplutko
              • mulinka Re: Zapalenie krtani 02.11.05, 15:23
                gardlo zawijac szalikiem(!) - sorki
              • monhann2 Re: Zapalenie krtani-do Mulinki 02.11.05, 16:20
                Mulinko, Ty jestes taka nasza Pani Dziegielewska od zdrowia. Dziekujemy za
                wszystkie porady, co bysmy zrobily bez Twoich zyciowych rad?

                Pamietacie Pania Dziegielewska i jej porady w komunistycznej TV? Ale ona
                radzila raczej ja zmyc plamy z rdzy, atramentu, jak czyscic srebro itd. Nie
                pamietam aby radzila jak wyleczyc zapalenie krtani. Powinnysmy dziewczyny
                otworzyc Poradnik Zdrowia Mulinki i tam ja (mozna Mulinko?) pytac o co trzeba.
                Co myslicie?
                • mulinka Re: Zapalenie krtani-do Mulinki 02.11.05, 16:34
                  he,he
                  komunistycznej tv mowisz?
                  no...to nie wiem, czy traktowac jak komplement?
                  smile)
                  bo...widzisz, lata doswiadczen, lata....
                  smile
                  buziak
                  • monhann2 Re: Zapalenie krtani-do Mulinki 02.11.05, 16:42
                    Pewnie, ze komplement a co?
                    Przeciez wiesz jak trudno bylo, a ona znalazla sposob na wszystko.
                    smile))
                    • tamsin Re: Zapalenie krtani-do Mulinki 02.11.05, 16:55
                      a pamietacie Adama Skladowego? umial zrobic kazde duperele, w/g jego instrucji
                      tato mi zrobil wersalke dla lalek...
                      • asia.sthm Zrob to sam ! 02.11.05, 18:51
                        Tamsin, chyba ze skladakiem ci sie pomylilo smile

                        Pan Adam Slodowy nauczyl mnie robic samochody ze szpulek i rolek od papieru
                        toaletowego i jakies skomlikowane urzadzenie z lamkami , bateria i masa
                        drucikow ,ale nie pamietam do czego sluzylo oprocz zapalania.
                        • tamsin Re: Zrob to sam ! 02.11.05, 19:32
                          to chyba jeszcze za tych "dobrych" czasow, jak papier toaletowy byl powszechnie
                          dostepny..potem to chyba ludzie nawet tymi rolkami po szarym papierze sobie
                          dupe podcierali....wyobrazacie teraz sobie takie ladne i skomplikwane
                          urzadzenie zmontowane z rolek papierze toaletowym i masa drutow na stole w
                          swoim pokoju?????
                          • asia.sthm Re: Zrob to sam ! 02.11.05, 21:13
                            kolezanko Tamsin,
                            zamiast golych drutow dzis mamy kilometry kabli ,kabelkow i wtyczek. To sie
                            samo rozmnaza . Ludzie jak ja pragne miec dom wolny od kabli. Czy jakis Mikolaj
                            to slyszy ? Albo dobra wrozka ?
              • iwo19 Re: Zapalenie krtani 02.11.05, 22:07
                A ten wywar z majeranku to jak zrobic ? I fusow chyba nie musze pic?!
                Sprobuje.Juz naprawde mam dosc.
                • mulinka Re: Zapalenie krtani 02.11.05, 22:10
                  wywar z majeranku parzysz jak tzw."sypana" herbate
                  1-2 lyzeczki majeranku na szklanke (kubek), zalewasz wrzatkiem(mozna nakryc
                  spodkiem) i czekasz az sie zaparzy (przy okazji troche wystygnie)
                  mozna przecedzic, mozna poslodzic
                  to nawet smaczne smile
                  • jan.kran Re: Zapalenie krtani 03.11.05, 00:16
                    Ja przez cala szkole srednia i studia mialam na zmiane migreny, zapalenie
                    krtani albo zatok.
                    Zawsze jak mialam zapalenie krtani , a zdarzylo nmi sie to kilkanascie razy ,
                    bralam antybiotyk z mety. Ale szlam do lekarza nie na wlasna reke.
                    Problem czy mowic cicho czy glosno albo zamknac pyszczek odpadal ,
                    tracilam kompletnie glos , nul, zero co przy moje gadatliwosci bylo kleska...
                    Chyba sie w mlodosci wychorowalam na zapas bo na stare lata ... pluje przez
                    lewe ramie... w ogole nie choruje.
                    Kran
    • yatzekalexander Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 02.11.05, 19:59
      voice rest
      -ale mowienie szeptem jest uciazliwe dla strun glosowych, nalezy mowic
      normalnie jezeli trzeba, najlepiej zamknac pyszczek
      • asia.sthm Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 02.11.05, 21:09
        Pani doktor Yatzek mowi - zamknac pyszczek - to zamykam chociaz mnie nic o
        dziwo dzisiaj nie boli
        wink)
    • samo Banki 18.11.05, 12:11
      Przeczytalam wasze i inne (na sasiednich forach) wypowiedzi o bankach i bede
      ich jutro szukac. Jestem chora od tygodnia, juz drugi raz tej jesieni. Zawalone
      zatoki,kaszel, bol kardla, totalne oslabienie- 3 dni nie moglam chodzic, bo
      slanialam sie na nogach.Mam w domu szpital.Na dodatek nie moge juz brac lekow,
      nie wiem czy to od nich,czy od nowej wody (przeprowadzilam sie do duzego miasta
      tydzien temu i woda jest OKROPNA!!!) caly czas mi sie paskudnie odbija. Jestem
      wykonczona,naprawde...
      :o(((((
      Smaruje sie Vickiem, plucze gardlo szalwia,pije syropy,lykam wszystko co
      mozliwe.Antybiotyku nie chce.Mysle o tych bankach.Czytalam,ze nie mozna wyjsc z
      domu przez 3 dni.Czy to prawda?Mam tu dwoch rownie chorych ale pracujacych (nie
      ma opcji na wolne) osobnikow. Co mam do diabla zrobic? I co zrobic,zeby za
      kilka tygodni znowu nie zdychac?Zdrowo jem, cieplo sie nosze, lykam
      multiwitamine... Nie wiem... Znowu oslablam, nie mam nawet sily pisac.
      • asia.sthm Re: Banki 18.11.05, 13:12
        Biedactwo ty moje sad
        Na bankach sie nie znam ale moze poszukaj gabinetu to ci fachowo ktos zrobi.
        Poki co to wysylam wielka mieciutka poduche i kocyk w misie.
        Trzymaj sie.

        PS powiklania pogrypowe moga byc grozne i czasem bez antybiotyku sie nie obedzie
        a jesli gardlo boli to moze i angine masz. Rozwaz jednak ten antybiotyk.
        • samo Re: Banki 18.11.05, 22:11
          Wlasnie wstalam i okazalo sie,ze oprocz tego,ze mam chore zatoki,to jeszcze
          stracilam glos... Stac mnie tylko na szept :o( Bede sie leczyc tym co mam i
          zroie sobie syrop z cebuli, a w poniedzialek, jak to nic nie da, ide do lekarza
          po antybiotyk. 2 czy 3 tygodnie temu szczepilam sie na grype. Asiu, dziekuje za
          kocyk kiss chyba sie w niego owine i skocze do jeziora.
          Sylwek- czosnku do tej pory unikalam, bo brzuch mnie po nim boli, ale teraz to
          juz wsio. Zdycham.
          • asia.sthm Re: Banki 19.11.05, 00:50
            > kocyk kiss chyba sie w niego owine i skocze do jeziora.
            po jaka cholere ci to jezioro jesli moge spytac ??
            No ale slyszalam ze trzeba sobie umilac chorowanie ..wiec jesli lubisz smile
            W poniedzialek jednak pruj do lekarza jeli ci jezioro nie pomoze.
            Dorzucam Amol. Moje dzieci twierdza, ze jak powachaja Amol to od razu im lepiej
            • tamsin Re: Banki 19.11.05, 04:36
              ona dzieci rozpijala amolem od malego. Ja tez nie proponuje ci czosnku,
              szczegolnie jezeli zyjesz w partnertwie domowym. Moj byly partner najadl sie
              czosnku na noc aby wykurowac sie w/g przepisu babuni, popijajac cieplym
              mlekiem - niby smrodu po tym nie ma. Byl srodek zimy, luty chyba, na dworze z
              minus 50 stopni. Budze sie w srodku nocy bo nie moge oddychac...smrod taki wali
              po pokoju ze normalnie za chwile zemdleje...resztka sily doczolgalam sie do
              okna i ostatnim oddechem wymusilam jakos jego otwarcie chociaz bylo
              przymarzniete! Wrocilam pod koldre i wystawilam dziob w strone okna, w dalszym
              ciagu nie mozna bylo oddychac...chyba zemdlalam i jakos doszlam do siebie rano.
              Do tej pory wspominam to jakos najgorsze co mnie w zyciu chyba spotkalo. Z
              partnerem wkrotce sie pozegnalismy, musialam sie zapezpieczyc przed jego
              nastepnym zamachem na moje zycie..
              • samo Tamsin, 19.11.05, 05:02
                przez ciebie w moim mieszkaniu rozleglo sie przez dluzsza chwile pianie
                dorodnego koguta. To Samo, smierdzaca cebula i bekajaca non stop po garsciach
                tabletek, probowala sie smiac.
                Czosnek lypie na mnie swoim bialym okiem. To ostatnie,na co sie porwe.Wtedy
                jednak nakarmie wszystkich wspolspaczy.
            • samo Re: Banki 19.11.05, 04:59
              Do jeziora mialam zamiar skoczyc w ramach auto-eutanazji. Tak mi sie nasunelo,
              bo od kilku dni mieszkam nad jeziorem.Dzieki temu mam tu wiatry ktore
              sprawiaja,ze ogrzewanie musi w domu chodzic non stop.
              Mam glos jak Marge Simpsons.Koledzy mojego roommate'a sie ze mnie dzisiaj
              smiali,pewnie dlatego.
              Amol... moje marzenie... podobno mozna go dostac w Shitkago w polskich
              sklepach,za jedyne $25 za mala buteleczke.Kij, kupilabym, bo Amolem mnie cale
              zycie leczono, ale tutaj,z dala od polskiej dzielnicy, nie ma mowy... Nawet nie
              wiedza co to jest.
              Za to syrop z cebuli nastawilam.Jestem natomiast tak wkurzona ta choroba,ze mam
              ochote wyciagnac whisky z zamrazarki i pociagnac wielkiego lyka.
              • asia.sthm Re: Banki 19.11.05, 18:37
                > Do jeziora mialam zamiar skoczyc w ramach auto-eutanazji.

                Samo, jezioro zostaw sobie do pojenia ócz widokiem i usz szumem fal smile)

                Pociagnij sobie tej whisky, a chec to auto-eutanazji ci przejdzie, humor sie
                poprawi i zaczniesz ladniej gadac od Marge Simpsons.

                Amolu bym ci podeslala ale nie mam calego. Napoczetej flaszki pewnie nie
                przepuszcza wink Sprowadz jakos z Polski przez umyslnego albo co.
                Zdrowka pani zycze.
                smile
    • sylwek07 Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 18.11.05, 13:59
      samo co do baniek to nie wolno ich przeziebic tzn trzeba siedziec w cieplym tak
      mi zawsze Babcia mowila i kiedy mialem banki to tyle czasu musialem w domu
      byc...
      a jak czosnek?
      • monhann2 Re: kaszel przez 2 tygodnie:( 21.11.05, 22:11
        Marta, jak Twoj kaszel? Mam nadzieje, ze nie tak jak u mnie i przeszedl bez
        sladu???? Ja juz kaszle ze 4 tygodnie albo i dluzej. Czekam jak nasz gosc
        pojedzie do Polski i ide do lekarza po antybiotyk, bo znam to dziadostwo i
        tylko tak go moge potraktowac. Pozdrawiam.
        • samo Monhann, 21.11.05, 22:14
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=30344750&wv.x=2&a=31165991
          • monhann2 Re: Samo, 21.11.05, 22:24
            Dzieki. Teraz wiem, ze widzialam ten post. To chyba Alzheimera poczatki...?
            • samo Re: Samo, 22.11.05, 05:46
              Iii tam,zaraz Alzheimer. Nadopiekunczosc raczej ;o)
    • greeneyes27 Miod 20.11.05, 12:56
      Prosze mnie uswiadomic: dlaczego miodu nie mozna?
      • mon101 Re: Miod 20.11.05, 13:01
        Miodu ponoc nie mozna przy bolu gardla, bo miod jest"agresywny" i podraznia
        gardlo,sluzuwka jest w gardle uszkodzona i miod uszkadza ja jeszcze bardziej.
        Natomist cieple mleko z maslem i lyzka miodu, zalecane bylo na kaszel przez
        nasze babki. Brrr! Przy bakteryjnym zapaleniu gardla zaleca skie lody, bo
        bakterienie znosza zimna.
        • blaubeeree Re: Czosnek;) 20.11.05, 13:19
          Mnie zawsze pomaga czosnek,oczywiscie na noc i bardzo goracym mlekiemwinkoddech jest
          pozniej hmmm niezbyt swiezy,ale naprawde pomagawinkczosnek to przeciez naturalny
          antybiotykwinki na pewno nie zaszkodzismile
          Pozdr.
          blau
        • asia.sthm Re: Miod 20.11.05, 16:03
          Tez polecam lody przy anginie - duzo lodow smile)
          I wcale nie musza byc czosnkowe tongue_out
          • azja1974 chorobska 21.11.05, 18:37
            jak sie nazywa taka choroba, ze sie czyta o chorobach innych? to nie
            hipochondria, ze sie napawa wlasnymi, wymyslonymi, przeciez? poczytalam tu i
            uswiadomilam sobie, ze dawno nie bylam chora, tfu, na psa urok. zapalenie
            zatok, krtani, tez znam az za dobrze, ale jakos ostatnio omija mnie. z ze
            zmiana klimatu i zatokami to faktycznie, tez zauwazylam, ze mi sie pogarszalo.
            a na dominikanie tez mialam okropny kaszel, w dodatku bylam w ciazy i przy
            kaszleniu brzuch mnie bolal, bo mi sie poluzowaly miesnie.
            dziewczyny, posylam wam duzo zdrowej energii!!! parszywym bakteriom i wirusom -
            mowimy nie!
            a w ogole, to na prawde w usa taki drogi doktor? nie ma mozliwosci gdzies za
            normalna cene albo bron boze "panstwowo"? we wloszech sluzba zdrowia publiczna
            jest jaka jest, ale jak ktos nie ma pieniedzy to moze miec w sumie wszystko za
            darmo, bo nawet z placenia tzw. ticketu moga zwolnic. a prawo do opieki
            zdrowotnej przysluguje kazdemu (nie musi pracowac, tak jak w polsce), nawet nie
            obywatelowi wloch - wystarczy miec pozwolenie na pobyt, czyli zalegalizowac
            sie. a w ciazy, to nawet jak sie jest nielegalnie i nie ma zadnych dokumentow,
            ma swie zapewniona opieke zdrowotna, potem oczywiscie tez dla dziecka.
            smieszne jest to, ze we wloszech mam prawo do korzystania ze sluzby zdrowia,
            mimo ze nie mam obywatelstwa, czyli nie jestem wloszka i nie pracuje, a w
            polsce nie. no, coz wlochy to bogatszy kraj
            • samo Re: chorobska 21.11.05, 21:10
              Azja, naprawde taki drogi doktor :o) Owszem,sa programy dla najbiedniejszych,
              ale trzeba miec obywatelstwo (mowie o Medicaid). Pewnie ze na emergency przyjma
              nawet bez ubezpieczenia, tak samo pozwola urodzic,ale ja ze swoim zapaleniem
              zatok moge sie za darmo jedynie wysmarkac :o))
            • yatzekalexander Re: chorobska 21.11.05, 21:35
              w stanach wizyta u lekarza zalezy czy pacejnt jest "nowy" czy juz byl
              przyjmowany, niestety Ci bez ubezpieczen sa pokrzywdzeni bo placa stawke
              ustanowiona przez lekarza, np stawka jest ustawiona wg level of care-sa 4, nowi
              pacjenci zwykle placa wiecej
              Przy kazdym szpitalu sa free clinic, ktore przyjmuja raz w tygodniu ludzi bez
              ubezpieczen, albo sa obstawione lekarzami na stazu
              • tamsin Re: chorobska 22.11.05, 01:28
                idziesz na pogotowie, bo w czasie cwiczen "zlamalo cie w plecach" - rachunek
                $471. oczywiscie nienormalna stawka ale co zrobic, jest niedziela twoj
                regularny lekarz nie przyjmuje. Do ciebie jednak taki rachunek by przyszedl,
                jezeli jestes bez ubezpieczenia. Ubezpieczona? No wiec szpital wysyla do
                ubezpieczenia rachunek za te sama wizyte - $200 - czyli mniej niz polowa!.
                Ubezpieczenie odlicza sobie cos tam i cos tam jeszcze, szpital jest w ich
                network, na samym koncu placa im za wizyte $64!!!! Koniec kropka. Bieda tym co
                nie maja ubezpieczenia sad(((((
              • samo Yatzek, 22.11.05, 15:55
                czyli mam zadzwonic do szpitala i zapytac o free clinic day? :o/ A czy dentysci
                tez tam przyjmuja?Mam tu osobnika z polamanym zebem, bez ubezpieczenia i
                funduszy...
            • gherarddottir Re: chorobska 21.11.05, 21:41
              przenosze sie do Wlochsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka