Dodaj do ulubionych

Jezyk polski

23.11.05, 16:10
Czy zauwazylyscie jak sie podczas waszej niebecnosci zmienia? Zaskakuja was
nowe sformulowania,nowe slowa? Jakie? Mysle ,ze dobrze byloby sobie
uaktualniac slownik. Ja zuwazylam ,ze w Polsce teraz jest mania zdrobniania
slow, czego wydaje mi sie kiedys nie bylo. Wszyscy mowia nagminnie: kawka,
herbatka, pieniazki, nozka, zdrowko itd itd. Czy to moje idefix?
Obserwuj wątek
    • nocny.lot Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:18
      Zmienia sie, owszem. Wydaje mi sie, ze te zaraze najaktywniej rozpowszechniali niegdys aganci
      ubezpieczeniowismile
    • frankie36 Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:21
      Slowo zajebisty uzywane jest w codziennej mowie,w moich czasach bylo to duze
      przeklenstwo.
      • mon101 Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:28
        Czy zajebisty to to samo co odlotowy? Dla mnie nowym slowem jest slowo "kasa"
        uzywane nawet oficjalnie w mediach.
        • frankie36 Re: Jezyk polski 23.11.05, 18:11
          Mon cos w tym stylu,no i jeszcze w podobnym tonie:zajefajny
    • tamsin Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:28
      za moich czasow slowo dresy nie bylo uzywane do niczego innego jak ubrania
      sportowego..aha, komputery byly wlasciwie nieznanie, rowniez telefony
      komorkowe, wiec slowo "komorka" i wszystko co sie wiaze z dyskiem twardym ma
      dla mnie do tej pory troche inne znaczenie.
      • mon101 Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:30
        A co to sa dresy, jesli nie ubranie sportowe?
        • tamsin Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:35
          chyba faceci w dresach z pitbullami, ale na sto procent nie jestem pewna, ale
          widzialam takie zdania "dres wyszedl z psem na podworko" lub cos w tym rodzaju,
          wiec chyba samo ubranie nie wyszlo! Podoba mi sie ta nowomowa smile)
        • samo Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:37
          "Dres"-inaczej "ABS" (absolutny brak szyi)-inaczej "kark"-okreslenie osobnika
          plci meskiej,ktory socjalizowal sie na silowni lub na osiedlowej lawce (a
          najczesciej na lawce pod osiedlowa silownia), uwielbiajacego markowe ciuchy-
          stad dres,najczesciej adidasa(pracuja na nie rodzice lub on,sprzedajac
          kradzione telefony lub narkotyki), agresywnego, niewyksztalconego.Ulubiona
          zabawka- telefon komorkowy,zamieniany w momentach kryzysowych na kij
          bejsbolowy.Ulubiona rozrywka-picie, narkotyki, dyskoteki,silownia.
          • tamsin Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:38
            a co z psem???? nie ma go???
            • samo Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:40
              Pies dresa- pittbull, rottweiler, doberman. Wyprowadzany codziennie dookola
              osiedla zaznacza moczem terytorium swojego pana. Pan znakuje je dodatkowo
              niedopalkami papierosow podkradanych matce.
          • samo Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:39
            Dziewczyna dresa-dresiara. Bije sie w szkolnej toalecie o swojego dresa,
            farbuje sie na ultrablond,spi w makijazu i nosi podrobke Luis Vuitton kupiona
            na stadionie 10-lecia za 20 zl do spodni dresowych z napisem sexy na tylku.
            • tamsin Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:42
              aha, nie przypominam sobie zeby cos takiego jak "silownia" istniala dla
              szerokiej publiki. Glowilabym sie bardzo dlugo jak nazwac "gym" i pewnie
              przetlumaczylabym na "sale gimnastyczna" a przeciez to nie to samo. Silownia
              byla tylko dla zawodowcow podnoszacych ciezary, albo cos w tym rodzaju.
              • samo Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:53
                Silownia jest na kazdym szanujacym sie blokowisku, w piwnicy bez wentylacji
                innej niz male okienka pod sufitem. Unosi sie w niej zapach potu mlodych
                mezczyzn,przygotowujacych swe ciala do walki z nieistniejacymi przeciwnikami.
            • kasiasmom Re: Jezyk polski 23.11.05, 19:37
              Czy dresiara to to samo co solarka??? smile
              Mnie "kasa" tez bardzo denerwuje, bo w kasie to wg mnie sie placi za zakupy, a
              ma sie "forse". Czyzby to skorumpowane "cash"? Jesli tak, to denerwuje mnie
              jeszcze bardziej.
              Lecz czy nam sie podobaja, czy nie, musimy przynajmniej przyjac te "nowotwory"
              do wiadomosci, bo jesli nie, to skonczymy podobnie do czlonkow Polonii
              trzeciego pokolenia, mowiacych dialektem wioski, z ktorej pochodzili ich
              dziadkowie, i majacy podobny zasob slownictwa smile
              • frankie36 Re: Jezyk polski 23.11.05, 19:41
                A ja ostatnio slysze kaska zamiast kasy.
                • samo Re: Jezyk polski 23.11.05, 19:47
                  Kasa,kaska,kasuczi,kasencja... Flota, pieniendzory...
                  • gherarddottir Re: Jezyk polski 23.11.05, 19:49
                    floty nie znam
                    znam za to
                    hajs = pieniadze
                    tez mnie denerwuje nota bene
              • tamsin Re: Jezyk polski 23.11.05, 20:22
                Kasiasmom, znam takich Polonusow.. sad( prowadzili sklep w Bostonie jakis czas
                temu, nauczyli sie od swoich dziadkow...rzeczywiscie strach sluchac..inne to
                facet ktory od ukraincow uczyl sie polskiego (???) tak mowi: "jak jedzie pani
                po dorozy i bedzie wypadok..."
                • gherarddottir Re: Jezyk polski 23.11.05, 20:29
                  "jak jedzie pani
                  po dorozy i bedzie wypadok..."
                  ---nawet nie wiem co to znaczysmile))
                  tzn wypadok to chyba wypadeksmile
                  • tamsin Re: Jezyk polski 23.11.05, 20:31
                    no ale czy to nie piekne???? on tak kiedys staral sie sprzedawac ubezpieczenia
                    dla Polonii smile))
                    • gherarddottir Re: Jezyk polski 23.11.05, 20:42
                      to jest piekne!smile
                      i w ogole zdrugiej strony (zeby nie powiedziec, ze od d..y strony) to jest to
                      swego rodzaju skansen gwarysmile
                      jak macie jeszcze jakies kwiatki szczegolnie dziewczyny z Hameryki to dawacsmile
                      Ja mam jedna: "no bo tego no i ja sie zaelesker w tym guttcie i my sie pobrali"
                      Jedna starsza Polka tutaj w Norwegii; dla wyjasnienia en gutt - chlopak, å
                      elske - kochac, smile))
                      • mon101 Re: Jezyk polski 23.11.05, 21:01
                        A propos zatrzymania sie w jezyku - kiedys przyjechala do mnie do Polski na tzw
                        wymiane Francuzka, w moim wieku (16 lat). Jak to Paryzanka, bardzo "chic",
                        szalenie odbiegala uroda (bardzo ladna), stylem i obyciem od nas z
                        socjalistycznego grajdolka. Najsmieszniejsz bylo to ,jak otworzyla buzie.
                        Mowila np "Na", zamiast "prosze". Jej dziadkowie byli gornikami emigrantami ze
                        Slaska i jedyny jezyk jaki znala, to slaska, baaardzo stara gwara,. Brzmialo to
                        w jej wykonaniu przesmieszniewink
                • klaryska Re: Jezyk polski 24.11.05, 16:05
                  a kasiore masz? to bylo dosyc popularne slowo na mamone, czyli forse (dla
                  mamutow wink)
                  facet z bulami - czyli dobrze uimiesniony, slowo weszlo w obieg ze slangu
                  wspinaczkowego.
    • monhann2 Re: Jezyk polski 23.11.05, 17:58
      Ja zuwazylam ,ze w Polsce teraz jest mania zdrobniania
      > slow, czego wydaje mi sie kiedys nie bylo. Wszyscy mowia nagminnie: kawka,
      > herbatka, pieniazki, nozka, zdrowko itd itd. Czy to moje idefix?

      Podobnie jak Ty Mon zwrocilam na te zdrobnienia uwage i odkad uswiadomilam to
      sobie bardzo mnie irytuje.

      Czesto uzywanym obecnie slowem jest rowniez 'spoko', nie pamietam go za czasow
      kiedy mieszkalam w Polsce.
      • samo Re: Jezyk polski 23.11.05, 18:14
        Ja najbardziej nie cierpie slowa "pieniazki".Organicznie go nie trawie.
        Moje ulubione nowe slowa to "trendowaty"-od "trendy",czyli popularny
        i "zenua",czyli dawna "zenada"-zenujacy.Oprocz zdrobnien sa tez zgrubienia-
        poracha (porazka), szydera (jesli mozna to zazwac zgrubieniem,
        od "szydzic").Nie podoba mi sie "zajefajny"- juz wole "zajebisty",ale ja tez
        pamietam to jednak jako wulgaryzm.
        • gherarddottir Re: Jezyk polski 23.11.05, 18:33
          a ja pierwszy raz slowa na "K" uslyszalam UWAGA! gdy mialam 16 lat! nie wiem
          jak to mi sie udalosmile
          • tamsin Re: Jezyk polski 23.11.05, 18:38
            do przedszkola nie chodzilas??? zwykle tam dzieci maja pierwsze lekcje
            slownictwa "innego"... ahhh te czasy przedszkolne wink)
            • gherarddottir Re: Jezyk polski 23.11.05, 18:47
              chodzilamsmile ale jakos mi chyba umknelo, zreszta "rzucalo" mnie do innego kraju
              w okresie przedszkolnym to i pewnie wiele nie rozumialamsmile
              a potem moja babcia jak juz mialam z 19 lat pare mi powiedzionek sprzedala co
              to niby nie ohydne, ale jednak z podtekstem i przejrzalam na oczysmile) (babcia mi
              to w ramach uswiadamiania rzecz jasnasmile)))
              • ania_2000 Re: Jezyk polski 23.11.05, 19:35
                hahasmile ale sie usmialam z opisu dresa i dziewczyny dresasmile))))

                mnie tez irytuja te pieniazki, kawki, babeczki..brrr
                albo - "siema" (dawniej czesc) "ziomal" (to chyba kolega dresa)
                a slyszalyscie ze "foczka" - ladna dziewczyna??? (ja bym na to nie wpadla..)

                natomiast podoba mi sie (nie wiem dlaczego) zwrot "powalilo mnie" - w sensie
                zaskoczylo
                • samo Re: Jezyk polski 23.11.05, 19:39
                  Nie tylko foczka, ale i suczka... Tragedia. W ogole ja sie czuje stara i dretwa
                  jak slucham niektorych odzywek mlodszego pokolenia.Nie cierpie
                  siema/ziomal/spoko/spoczko.Nie cierpie dresow,a oni nie cierpia mnie.
                • gherarddottir Re: Jezyk polski 23.11.05, 19:43
                  nie trawie powiedzonka "ziomal", "cze", "zajebiste".
                  Pieniazki mnie irytuja, kawki juz niesmile))
        • mon101 Re: Jezyk polski 23.11.05, 20:06
          Samo, trendowaty kupuje od zaraz!
    • gherarddottir Re: Jezyk polski 23.11.05, 19:49
      a i jeszcze nie lubie tego sie ma,wyku...wiste (bardzo dziwny neologizm
      zaslyszany ostatnio jak bylam w Wawie). Zjawisko zwane dresiarstwem jest czyms
      podobnym do zjawisk innych subkultur. Zainteresowanym polecam
      ksiazke "Subkultury w Polsce" - i teraz najlepsze - nie pamietam autorasmile)
      • h2so43 Re: Jezyk polski 23.11.05, 21:29
        Dresiara to nie koniecznie dziewczyna dresa. To raczej żeński odpowiednik
        tegoż. Żuje gumę, patrzy spode łba, chętnie by przywaliła. Jest pełna agrechy.
        Ciekawy rodzaj młodzieży to blokersi. Dresy zresztą na ogół są blokersami.
        Blokersi mieszkaja na osiedlach bloków. Mają mało wykształconych rodziców,
        czasem bezrobotnych albo wręcz przeciwnie, zapracowanych ponad normę i nie
        widzących się z dziećmi. Blokersi wierzą w siłę i masę. Wierzą, że jeśli ktoś
        coś ma to znaczy że ukradł, więc można mu to zabrać. Blokersi wyrastają z
        zakompleksionych dzieciaków zakompleksionych rodziców. Czasem udaje im się
        dostać na studia, ale dalsze losy nie są znane. Słowo zaje... dla mnie nie do
        przyjęcia. Inne słowa to deprecha, info, a jak sobie coś przypomnę to wam
        napiszę. No, a mohery? przecież ostatni krzyk mody! Ale to akurat wiecie.
      • klaryska Re: Jezyk polski 24.11.05, 16:16
        panienke sie wyrywa
        czyli idzie sie na imprezke wyrwac panienke (ktora nazywa sie niezla d.- d
        wcale nie nie ma juz zlego znaczenia dla niewtajemniczonych).
        Dresy to calkiem powazny problem w Polsce, tak np. ubieraja sie zolnierze
        mafii (zolnierze - to wartownicy mafii), ale i zwykle chlopaki, ktore szukaja
        komu by tu 'wpierdol' dac. Podczas wizyt w Polsce lepiej wystrzegac sie dresow.
        Ale poza nowymi slowami czysto 'polskimi' weszlo tez duzo slow obcych,
        internet, psychologia, biznes, nie tlumaczy sie slow za to dorzuca polska
        koncowke.
        • mon101 Re: Jezyk polski 24.11.05, 16:43
          dres czy dresikowiec?
          • asia.sthm Re: Jezyk polski 24.11.05, 16:44
            dresiaczek wink
            • gherarddottir Re: Jezyk polski 24.11.05, 16:54
              dresiatko ewentualniesmile
              moj maz w Polsce w restauracji "poprosie raciątko" Kelner popatrzyl sie
              dziwnie..chodzilo o rachuneksmile
    • asia.sthm Re: Jezyk polski 24.11.05, 16:11
      A ja dzisiaj dostalam takie:

      "Asiu, ciumaskismile))"

      Sliczne, co nie? nawet nie wiem co to znaczy, ale czuje sie zaszczycona.
      smile
      • h2so43 Re: Jezyk polski 24.11.05, 16:58
        Ciumaski? Bardzo ładnie, dotąd nie słyszałam. A znacie " fura, skóra i
        komóra" ? To już stare, jak ten czas leci...
        • jan.kran Re: Jezyk polski Zdrobnionka 25.11.05, 01:39
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10102&w=8717973
          Pochodzi z forum o języku... jedwn z moich ulubionych wątków smile))))))
          Kranik.
    • bergo1 Re: Jezyk polski 25.11.05, 11:44
      ja z poludnia POlski, z kraju nie dawno wyjchalam, ale i tak sa pewne slowa ktore mnie zaskakuja. Niestety nie przytocze bo nie pamietam smile
      Co do tych zdrobnien typu kawusia, zdrowko itd to zawsze mi sie wydawalo (jeszcze za czasow studiow) , ze owe slownictwo bylo typowe dla tzw. "warszawki" (plus mowienie z zacisnietymi zebami - po co? aby chyba nikogo waznego w tym "wielkim swiecie jakim jest stolyca" nie opluc?? )- u mnie nikt tych slow nie uzywal nagminnie.

      ps. nie chce nikogo kto pochodzi z Warszwy tutaj obrazac smile Sama jestem w jakiejs tam czesci warszawianka - po mojej babci - ale bardziej to kresowianka (Wilno - Lwow ) i Zakopianka hihi.
      • mon101 Re: Jezyk polski 25.11.05, 13:29
        Zapewniam cie, ze w Warszawie tego przedtem nie bylo, przynajmniej nie tak
        nagminnie. Moja mama jak chca od niej pieniazkow, wyciaga pare groszowek,hi, hi.
        Te zdrobnienasa nawet w mediach typu radio i TV
    • a.polonia Re: Jezyk polski 25.11.05, 11:49
      no byla juz dresiara, solarka
      a co z tipsiara lub tez blachara? wink
      • daisy123 Re: Jezyk polski 25.11.05, 13:49
        Dlugo nie wiedzialam co to sa "martensy" i z terminologii telefonow komorkowych
        nie kumalam "poczta glosowa".
        • mon101 Re: Jezyk polski 25.11.05, 14:57
          Zglebienie telefonu komorkoweg mojej mamy, gdzie instrukcje sa po polsku nie
          bylo dla mnie prosta sprawa.Poczta glosowa to nic w porownaniu z innymi
          okresleniami, nietsty teraz nie pamietam. Podobnie zreszta z komputerem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka