Dodaj do ulubionych

Ulubieni malarze

18.12.05, 00:29
Nie wiem,czy ten watek juz byl czy niewinkszukalam,ale nic nie
znalazlam.Otwieram wiec nowysmile
Ja jestem zakochana w obrazach Klimtasmile
Szczegolnie "The Kiss"..pocaunek jest pieknysmile

A Wy?
Macie ulubionych?
Pozdr.
Blau
Obserwuj wątek
    • gherarddottir Re: Ulubieni malarze 18.12.05, 02:02
      ja tez bardzo lubie Klimta i wlasnie pocalunek podoba mi sie chyba
      najbardziejsmile) mam nawet taki plakat i filizanki z nadrukiem smile
      poza tym uwielbiam obrazy przedstawiajace dzieci - twarze dzieci wlasciwie.
      Lubie Chelmonskiegosmile
      • blaubeeree Re: Ulubieni malarze 18.12.05, 02:50
        gherarddottir napisała:

        > ja tez bardzo lubie Klimta i wlasnie pocalunek podoba mi sie chyba
        > najbardziejsmile) mam nawet taki plakat i filizanki z nadrukiem smile

        W tamtym roku byla w Wiedniu wystawa Klimta i tam zakupilam sobie wlasnie
        kubeczki,kalendarz i ksiazkesmilewszystko z dzielami KlimtasmileAaa i jeszcze o
        kopie obrazu w antyramiesmilewisi nad moim biurkiem i co chwile spogladam na niego
        - The Kisssmile



    • feelfine Re: Ulubieni malarze 18.12.05, 11:09
      Mi moja mama namalowala kopie Klimta,
      oczywiscie w oryginalnych rozmiarach.
      Teraz wisi u nas w sypialni nad lozkiem i
      wprawia nas w romantyczny nastroj.
      Ja uwielbiam cale mnostwo malarzy,
      jako nastolatka bylam totalnie zakochana
      w touluse-latrecu, potem byl czas na chagalla,
      a obecnie to jest to troche mieszane.
      Z Polskich jestem absolutna fanka Wojtkiewicza
      i podziwiam Dude-Gracza.
      Na razie sobie jeszcze w Niemczech nie znalazlam
      takiej ogromnej malarskiej milosci. Ale mam jeszcze troche
      czasu.

      Ula(na konferencji w Kolonii)
    • triskell Re: Ulubieni malarze 18.12.05, 11:43
      Ja też _bardzo_ Klimta lubię i też w Wiedniu "zaliczyłam" wszystkie muzea z jego
      obrazami i parę lat temu wystawę.

      A tak poza tym, to z polskich malarzy zdecydowanie Witold Pruszkowski,
      niekoniecznie chłopskie portrety, bardziej te baśniowe, często inspirowane
      romantyczną literaturą i słowiańską mitologią obrazy. We wrocławskim muzeum
      narodowym na jednej ścianie wisi "Eloe" (znana także jako "Eloe wśród grobów") i
      "Śmierć Ellenai". Potrafiłam godzinami siedzieć na podłodze przed tą ścianą.

      Lubię też piękne rudowłose kobiety Axentowicza, lubię Podkowińskiego (chociażby
      za "Nokturn Chopina"), Stabrowskiego, Mehoffera, Weissa, niektóre (te
      mroczniejsze) obrazy Wyspiańskiego i w ogóle sporo artystów z przełomu 19 i 20
      wieku.

      Uwielbiam Beksińskiego.

      Z artystów nie-polskich: Brian Froud, Susan Seddon-Boulet, David Delamare, Amy
      Brown. Lubię też symbolistów (Schwabe, Delville, Levy-Dhurmeri, von Stuck,
      niektóre rzeczy Tooropa) niektórych pre-Rafaelitów (zwłaszcza Waterhouse'a,
      aczkolwiek on de facto do grupy pre-Rafaelitów nie należał). No i Edvarda Muncha
      oczywiście. I niemieckich romantyków (Friendrich, Schinkel, Blechen). I zupełnie
      współczesnych futurystyczno-baśniowych Niemców takich jak Hans-Werner Sahm czy
      Ludwig Angerer.

      Ogólnie lubię obrazy pełne symboli, na które można godzinami patrzeć i ciągle
      coś nowego odkrywać a potem równie długo to interpretować. Czasem zachwyca mnie
      dzieło kogoś zupełnie nieznanego, o kim nigdy wcześniej ani później nie słyszałam.
      • triskell Re: Ulubieni malarze 18.12.05, 11:46
        triskell napisała:
        > I niemieckich romantyków (Friendrich

        Natomiast _nie_ lubię chochlika, który mi w klawiaturze siedzi i w postach miesza.

        Friedrich. Caspar David Friedrich i ani literki więcej ;-P
        • big2.munich Re: Ulubieni malarze 18.12.05, 13:52
          Oczywiscie - G.Klimt, Franz Marc, Joan Miro, Salvador Dali, Vincent van Gogh i
          cala masa innych impressionistow i expressionistow. Na scianach nie mam kopii,
          ale za to bardzo lubie kartki z "obrazami" malarzy. Ostatnio zaczelam kupowac
          grafiki lub collage od mlodych polskich (jeszcze nieznanych) malarzy.
      • bietka1 Re: Ulubieni malarze 18.12.05, 23:15
        Triskell, moje uznanie za takie wyedukowanie smile
        Beksinskiego tez bardzo lubie. Miro to moj ulubiony.
        W domu mam tylko nieznanych artystow... ale moze beda kiedys slawni...
        W kazdym razie staram sie by w naszych czterech scianych zawisly tylko oryginaly, nawet jesli
        to mlodzi nieznani malarze... czasem spodobaly mi sie tylko barwy...
        Hmmm..., widze, ze wybor odzwierciedlal moj nastroj...
        Jak bylam w ciazy to kupilam jakies bochomazy, ktore jak nic przypominaja macice. Autorem
        jest Rnesto... smile
        • triskell Re: Ulubieni malarze 18.12.05, 23:23
          bietka1 napisała:
          > Miro to moj ulubiony.

          Bietuś, ja jakieś 17-18 lat temu miałam taki okres, że bardzo, bardzo lubiłam
          Miro i Kandinsky'ego smile. Pamiętam chodzenie wówczas pieszo (to były czasy, gdy
          człowieka na komunikację miejską niekoniecznie było stać) po Paryżu, żeby dojść
          do jakiegoś centrum ONZ, gdzie są jego (Miro) muriale big_grin.

          A, i Franza Marca, o którym ktoś (chyba Big2) wspomniał powyżej, też kiedyś
          bardzo lubiłam, zresztą to właśnie w galerii w Monachium po raz pierwszy
          zobaczyłam jego obrazy. Szkoda, że tak młodo zmarł, bo moim zdaniem miał bardzo
          duży potencjał.
    • blaubeeree Re: Ulubieni malarze 18.12.05, 19:54
      Oprocz Klimta jestem wierna fanka malarstwa mojego wspollokatorawink

      www.mike.appserver.at/frontend/view.php?MENUEID=19&USERNAME=&TEMPID=
    • cuciolo Re: Ulubieni malarze 18.12.05, 22:37
      Of course Klimmt i marze by pojechac do Wiednia. Poza tym z naszych uwielbiam
      Ociepke a bym zapomniala Degas
    • samo Re: Ulubieni malarze 19.12.05, 05:07
      Ja nie lubie Beksinskiego. Ani Starowieyskiego, brr.

      Jestem fanka szkoly nowojorskiej, czyli ekspresjonizmu abstrakcyjnego-
      Pollock,de Kooning, poza tym color-field painting i moj ukochany Rothko,oraz
      Still i Newman.
      Poza tym lubie patrzec na obrazy Matisse'a i Klee. Secesja tez mi sie
      podoba,ale mniej od abstrakcji. Wlasciwie w abstrakcji bardziej mi sie podoba
      filozofia malarstwa abstrakcyjnego,ale watek jest o ulubionych malarzach :o/

      Jesli juz mowa o pre-rafaelitach, to slynna Ofelia namalowana przez Mallais.

      Nie mam zadnych reprodukcji, jedyne reprodukcje jakie chcialabym miec i to w
      jak najwiekszej ilosci, to te wykonane przez aut-reprodukujacego sie Warhola big_grin
      Jakby mnie bylo stac,to wynosilabym wszystko z galerii Raster w Warszawie,czyli
      Sasnala,Maciejowskiego,Bogacka i ich mlodsze towarzystwo.

      Jesli moge dodac jeszcze kogos od collages, to napisze,ze baaardzo podoba mi
      sie tworczosc Barbary Kruger.I jeszcze dodam sobie Jay'a Johnsona, a co mi
      tam big_grin
      • samo chochla 19.12.05, 05:08
        Ray Johnson mialo byc :o/
      • triskell Re: Ulubieni malarze 19.12.05, 05:11
        samo napisała:
        > Pollock

        Jak go dobrze przyprawić, to faktycznie smaczny ;-P
        • samo Re: Ulubieni malarze 19.12.05, 05:17
          i popic :o))
          • triskell Re: Ulubieni malarze 19.12.05, 05:18
            oj tak, to koniecznie big_grin
    • wiedzma30 Re: Ulubieni malarze 19.12.05, 06:11
      Moi ulubiency, to malarze tacy troche "potworni" - oczywiscie nie z wygladu,
      ale w tworczosci, chociaz mam tez kilku "normalnych".

      Moj ulubiony obraz to "Ofelia" J.Millais'a (piekne roslinki).
      Malarstwo Durera - za twarze; witraze Witkacego (chociaz to nie malarstwo);
      malarstwo P.Picassa w okresie blekitnym i jego "Guerenica".

      Z tych bardziej "potwornych", to oczywiscie najnajulubienszy Beksinski, F.Khalo
      (te wnetrznosci...).

      H.Bosch i S. Dali za niesamowitosc.
      Bosch jest dla mnie fenomenem pod wzgledem ukrywania czy tez przedstawiania
      rzeczy calkowicie inaczej niz widzi to przecietny (kazdy?) czlowiek. Zeby
      zobaczyc co naprawde namalowal trzeba posluzyc sie ksiazka, gdzie sa
      szczegolowe opisy, kawalek po kawalku, niektorych obrazow. Rewelacja!

      Lubie takze abstrakcje W. Kandinskiego, chyba za te cieple kolory.

      Lubie takze ikony - od kiedy nauczylam sie je odczytywac - zarowno te
      tradycyjne, jak i bardzo nowoczesne J.Nowosielskiego.

      Nie moge sie oprzec, zeby nie powiedziec o rewelacyjnym dla mnie architekcie z
      Barcelony - Gaudim. Ten czlowiek przerosl chyba wszystkich architektow. A
      jezeli wezmiemy pod uwage, ze zyl na przelonie XIX i XX w. to naprawde nie
      mozna go nie nazwac fenomenem. Te jego budynki, meble, wykonczenia wnetrz...
      ech... cuda. A te kafle w sloneczniki... Brak slow!
      • samo Re: Ulubieni malarze 19.12.05, 06:30
        Gaudi... Marze o podrozy do Barcelony. Ja rowniez uwazam go za niesamowitego i
        genialnego, w czym zreszta nie jestesmy Wiedzmo odosobnione :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka