Dodaj do ulubionych

razem/osobno

09.01.06, 21:23
wlasnie sobie podczytuje rozne (smieszne) fora. i tak np uzmyslowilam sobie, ze sa
problemy, ktore mnie nie dotycza, ale ktore w zaden sposob nie zaprzataja mi glowy...np czy
zyc razem na probe? czy miec wspolne pieniadze czy osobne?
na probe moim zdaniem bierze sie auto na jazde, az yc decyduje sie razem i juz, a skoro zyje
sie razem, to dlaczego osobne pieniadze?
takie tam dyrdymalki...
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: razem/osobno 09.01.06, 21:29
      znam pare osob, ktore maja osobne konta i jedno wspolne. jak to im
      ulatwia/utrudnia zycie, dokladnie nie wiem, ale wiem ze "skladaja sie" na
      wieksze wydatki, placa po polowie za mieszkanie, itp, itd. Dla mnie to tylko
      niepotrzebne zawracanie glowy, i komplikowanie zycia. Gdybym polegala na moim
      M. z placeniem rachunkow, to juz dawno nam by prad, gaz, telefon i kabel
      odlaczyli, bo dla niego nawet klikniecie w komputerze aby zaplacic rachunek, to
      juz za duzo aby zapamietac.
      • gherarddottir Re: razem/osobno 09.01.06, 21:32
        My mamy wspolne konto i razem decydujemy owiekszych wydatkach, normalnie
        uzywamy sobie kazdy swojej karty i na co dzien kupujemy to co nam sie podoba.
        • triskell Re: razem/osobno 09.01.06, 23:08
          My nawet nie bardzo mieliśmy wybór. Jednym z wymagań przy staraniach o zieloną
          kartę na podstawie małżeństwa z Amerykaninem jest udowodnić "co-mingling of
          finances", czyli na przykład posiadanie wspólnego konta w banku. Jedyny aspekt,
          w którym utrudnia to życie, jest taki, że trudniej nam kupować sobie wzajemnie
          prezenty, bo oboje wiemy, kto kiedy i ile z konta wyciągnął.
    • bietka1 Re: razem/osobno 10.01.06, 01:52
      Ja to juz w ogole o problemach mesko-damskich zapomnialam, dlatego od czasu do czasu
      musze sobie cos wyimaginowac.
    • iwo19 Re: razem/osobno 10.01.06, 02:03
      mamy wspolne konta ,ale ja mam tez moje "tajne" konto.
      Tam wplacam to co ja zarobie i wydajemy jak mamy duza potrzebe.Takie na czarna
      godzine.Ostatnio wiecej popracowalam wiec moglam "zafundowac" nam wakacje.
      Tak oprocz tego my b.czesto i ostro sie klocimy.Daje mi to poczucie
      bezpieczenstwa i niezalerznosci.Moj m wie ile tam mam i smieje sie ze nie ma do
      niego dostepu.Jestesmy malzenstwem prawie 17 lat ,kochamy i klocimy sie jak
      wariaty.dwa strzelce, dzien roznicy,on starszy o ten dzien.
      Lubie miec jednak kontrole i no coz ,przewage,
      Cala reszta zawsze ok,podobny gust,nie ma problemow kto gdzie ile i jak
      wydaje,oboje lekkoduchy,zgodnie z powiedzeniem latwo przyszlo ,latwo poszlo.A
      serio,staramy sie nie przejmowac sie "ulatujacymi" pieniedzmi ,skupiajac sie
      nad placeniem rachunkow.Moje "tajne" czesto sie jednak przydaje.Slysze
      wtedy :no malenka wyskakuj z kasy ,otworz te swoja skarpete.
    • cuciolo Re: razem/osobno 11.01.06, 23:38
      Szczerze mowiac nie mam glowy do takich spraw a ostatnia rzecza o ktora sie
      pokloce z moim starym sa pieniadze. Mamy jedno konto, jedna wyplate, jedna
      splate pozyczki. Moge se kupic co chce ale zawsze wole uzgodnic zakup jakis
      wiekszy z moja polowka bo ammy jak wszyscy priorytety finansowe
      U mnie jeszcze jest ta kwestia ze oboje nie jestesmy mlodzikami, od 5 lat
      jestesmy razem i szczerze mowiac po 1,5 roku jezdzenia do siebie po prostu
      podjelismy decyzje ze bedziemy razem i juz.
      • maja92 Re: razem/osobno 12.01.06, 16:19
        My 11 lat malzenstwa i zawsze osobnowink))
        Mamy 2 konta; kazdy swoja karte kredytowa i kazdy splaca swoje wydatki. Wieksze
        domowe zakupy kupujemy razem.
        Prawda jest taka, ze ja mam placone miesiecznie, a moj maz tygodniowo - z
        mojego kata sa placone miesieczne wydatki: kredyt na dom, samochody,
        oszczednosci, rachunki... maz ma placone tygodniowo, wiec on placi opiekunce za
        dzieci i kupuje jedzenie. Ja oficjalnie przynosze "pierdoly" ze sklepow.
        Lubie miec moje konto dla siebie - nie znioslabym pytania: tyle i tyle
        zarobilas w tym miesiacu, jak to nie masz juz kasy??? wink))))
        A tak: mortgage jest zaplacone, wiec niech siedzi cicho!! Ja nie bede sie
        doplacac do jekiejs - moim zdaniem - bezuzytecznej pierdoly do mezowego
        samochoduwink))))))))))))))))
        • tamsin Re: razem/osobno 12.01.06, 16:35
          moj stary to dziesiec razy ogladnie zanim wyda, a ile sie przy tym napoci zanim
          sobie jakies gowno kupi...ja z kolei musze nadrabiac za nas dwoje, bo przeciez
          dupereli troche trzeba miec..
          • viki2lav Re: razem/osobno 13.01.06, 20:53
            u mnie tez dwa konta ale kasa ogolnie wspolna, raz jedno, raz drugie placi
            rachunki, klocic sie o to nie trzeba w kazdym razie. Tajemnica poliszynela jest
            moja tajna karta zaskorniakowa z ktorej i tak musze kupowac czesci samochodowe
            do gratow, ktore moj maniak namietnie kupuje...
            Uwazam, ze kazdy powinien miec jednak wlasne konto.
            • iwo19 Re: razem/osobno 13.01.06, 21:36
              Nie wydaje mi sie zeby musiala byc tu jakas regula .Mysle ze kazda para czuje
              kiedy cos staje sie trudne do zaakceptowania.Np.jezeli maz rozliczalby moje
              wydatki ,oczywiscie ze postaralabym sie na stale podzielic konta.U nas to moj
              wiecej wydaje ,ma lekka raczke.Ale mi to wcale nie przeszkadza,pracuje nie ch
              wydaje .Aby z glodu nam tylko nie dal zdechnac.haha. Musi sie troche pilnowac.
              Ja czuje sie lepiej ,jak mam cos na czarna godzine ,zawsze tak robilam,dajac
              gdy bylo to konieczne.On nigdy nie wie czy cos mam, czy juz moje zrodelko jest
              suche.W naszym przypadku pracuje ten system doskanale ,wiem jednak ze niektozy
              mezczyzni , nie zniesliby mysli ze ich zonka ma osobne konto .
              Ja wszystkim tylko radzilabym pracowac nad swoim wlasnym systemem ,gzie
              czujemy sie bezpiecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka