Dodaj do ulubionych

Dziwne zwyczaje

11.03.06, 19:54
W maju moje najmlodsze dziecko bedzie mialo komunie i boje sie ze powtorzy
sie problem z przed dwoch lat.Goscie zaproszeni na komunie zupelnie
zignorowali uroczystosc w kosciele pojawiajac sie tylko na obiedzie w
restauracji.Dodam ze na zaproszeniach byla podana godzina mszy sw.Bardzo mnie
to zabolalo ale dowiedzialam sie ze tu sa takie dziwne zwyczaje,nawet na
sluby ludzie do kosciola czy urzedu nie ida tylko pojawiaja sie wieczorem na
imprezie.Rozumiem jeszcze znajomi lub sasiedzi,ale u mnie chodzilo o
najblizsze ciotki i kuzynostwo.
Zastanawiam sie czy napisac na tych zaproszeniach ze goscie sa tez mile
widziani w kosciele(moze sie domysla o co chodzi),czy machnac reke i dac
sobie spokoj?
Monika
Obserwuj wątek
    • lol21ndm Re: Dziwne zwyczaje 11.03.06, 21:58
      Nigdy o czyms takim nie slyszalam, ale ja bym ich zaprosila tylko do kosciola.
      Tym, ktorzy sie zjawia, dopiero pozniej fundowala obiad. smile
      W koncu obiad to tylko dodatek...
      • wiedzma30 Re: Dziwne zwyczaje 11.03.06, 22:01

        Ja zrobilabym tak samo... Zaprosila do kosciola, a pozniej na obiad wink))
    • gherarddottir Re: Dziwne zwyczaje 11.03.06, 22:44
      Monika a gdzie Ty mieszkasz?
      Bo nigdy sie z czyms takimnie spotkalam. Bardzo dziwne zwyczaje.
      • moni-bel Re: Dziwne zwyczaje 11.03.06, 23:13
        Niestety w Belgi sa takie dzikie zwyczaje.Mimo ze mieszkam tu juz ponad 10 lat
        dalej nie moge sie do tego przyzwyczaic.Mozecie mi wierzyc ze nie tylko u mnie
        w rodzinie takie sa przypadki.Slub na szczescie mielismy w Polsce, wiec wszyscy
        sie zjawiali,ale tutaj to tragedia.
        Taki tu zwyczaj ze na slub(uroczystosc) pojawiaja sie tylko
        swiadkowie,rodzice, kilku najblizszych krewnych a reszta pojawia sie dopiero
        wieczorem na weselu,zeby pojesc i popic.Ja zawsze jak bylam zaproszona na slub
        to bylam w kosciele lub urzedzie, ale jak zauwazylam to nie wielu ludzi tak
        robi.
        Chociaz jak tak pomysle to powinam sie takiej sytuacji spodziewac po tym jak
        jedna z ciotek pojawila sie na poczestunku po chrzcie(nie byla w kosciele),a
        zeby bylo smieszniej(tragiczniej?) poczestunek byl w salce przy kosciele.
        Ja juz stracilam nadzieje ,ze ich czegos naucze,poniewaz wszyscy tu tak robia i
        dla wszystkich to normalka.
        Ps: kiedy kolezanka(tez polka)jechala na slub siostry do Polski ze swoja
        tesciowa ,ta zapytala"a do kosciola to tez musimy isc?"
        Rece oadaja jak cos takiego sie slyszy
        Monika
        • feelfine Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 00:19
          Ja przedyskotowalam to wlasnie z moim mezczyzna - Niemcem. On
          stwierdzil, ze wprawdzie nie ma doswiadczenia "koscielnego". Do
          kosciola chodzil tylko na pogrzeby, ale nie widzial w opisywanej
          przez Ciebie historii nic dziwnego. Przenieslismy nawet nasza dyskusje,
          na plaszczyzne slubow cywilnych i tez stwierdzil ze tak samo
          w miejscowym USC nie sa przygotowani na wiecej niz 10 ludzi zwyczajowo.
          A ze ludzie potem razem "swietuja" to uwaza za najwazniejsze. Probowal
          mi wytlumaczyc, ze ceremonia to moze byc tylko najblizsza rodzina, a
          dopiero to wspolne "swietowanie" to okazja towarzyska. Hmm on za to nie
          rozumie mego oburzenia i tego ze ja bym sie czula obrazona.
          Wiec moze to typowe .....

          Pozdrawiam z Niemiec

          Feelfine
          • a.polonia Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 00:50
            Moni, a jak to jest z tym jedzeniem i piciem na Belgijskich imprezach typu
            wesele?
            Bo w Holandii to sobie najwyzej popijesz, o jedzeniu nie ma mowy wink.
            Wlasnie sobie przypomnialam, ze my tez mamy na sumieniu takie niepojscie do
            Kosciola na slub - do ludzi, ktorych ja w zyciu na oczy nie widzialam, a moj M.
            chodzil z mlodym do szkoly. Slub byl w innym miejscie, w piatek, o godzinie
            12tej (kiedy obydwoje pracujemy), a impreza sie zaczela o 19tej, jedzenie
            przewidziane tylko dla najblizszej rodziny, pojechalismy tylko na "impreze",
            postalismy pod sciana dwie godziny i wrocilismy do domu.
            Wlasciwie to nie wiem o czym to ja chcialam wink))
            • elagrubabela Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 01:16
              Nie chce zeby to zabrzmialo zlosliwie czy kasliwie ale tak naprawde to dlaczego
              chcesz te ciotki i kuzynow widziec w kosciele? Zeby "zasluzyli" na poczestunek?
              ha ha ha Ja sie chyba zgadzam z niemieckim mezem kolezanki F. - fajnie jest
              sie razem bawic, pojscie do kosciola czy urzedu uwazam za "optional" - jak ktos
              sie chce pomodlic lub byc swiadkiem, to idzie a jak chce sie po prostu spotkac
              z rodzina i pobawic, przychodzi po oficjalnej ceremonii. Ja bym sie nie
              czepiala ale ja najczesciej malo oczekuje od bliznich smile
              Elka
              • a.polonia Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 01:37
                > chcesz te ciotki i kuzynow widziec w kosciele? Zeby "zasluzyli" na
                poczestunek?

                Ela wink))))))))))))
                • gherarddottir Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 01:47
                  a.polonia napisała:

                  > > chcesz te ciotki i kuzynow widziec w kosciele? Zeby "zasluzyli" na
                  > poczestunek?
                  >
                  > Ela wink))))))))))))

                  Elu a dlaczego nie ? przeciez w zyciu nie jest sprawiedliwie? No nie??smile)PPP
              • moni-bel Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 10:46

                Nie o to chodzi zeby przyszli do kosciola "zasluzyc "sobie na poczestunek.Ale
                mysle, ze komunia dziecka jest wydarzeniem religijnym,obiad jest druga jego
                czescia ,bardzo przyjemna ale nie najwazniejsza.No i dla dziecka tez jest
                przyjemniej jesli rodzina jest w kosciele a nie tylko rodzice.Moze przmawia we
                mnie polskie wychowanie,ale mnie by bylo wstyd pojawic sie na imprezie a w
                kosciele nie.I mowie tu o _najblizszej rodzinie_ a nie oznajomych czy dalekich
                krewnych.Moi tesciowie choc do kosciola protestanckiego naleza do w kosciele
                byli,dla dziecka,czyli jak ktos chce to moze.
                Elu, nie bylas zlosliwa przeciez kazdy moze miec inny sposob patrzenia na ten
                problem.
                Pozdrawiam
                Monika
                • sylwek07 Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 10:57
                  Komunia Swieta jest dla dziecka i Ono jest najwazniejsze w tym dniu a Kto chce
                  niech przyjdzie to jest tak jak z chodzeniem do kosciola ze chodze nie dla
                  ludzi a dla Siebie i jesli bliscy nie widza sie tam to nic na to nie poradzisz.
            • gherarddottir Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 01:46
              Bylam na dwoch norweskich weselach i na kazdym z nich dostalo sie gratis lampke
              wina, a za reszte sie placilow barku. Puste stoly w porownaniu do tego co jest
              w Polsce (tzn knajpy byly bardzo eleganckie, ale jedzenia tyle co kot naplakal -
              bylismy glodni) Poza tym bardzo sztywno, muzyka gra - nikt nie tanczy, dretwe
              to straszliwie. Mam nadzieje,ze nas wsiach te imprezsy wygladaja inaczej, albo
              moze my nie mielismy szczescia? Bo z kolei na weselu brata mojego meza, w
              Szwecji impreza z tancami do ranasmile))
            • moni-bel Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 10:58
              a.polonia napisała:

              > Moni, a jak to jest z tym jedzeniem i piciem na Belgijskich imprezach typu
              > wesele?

              Roznie,
              Bylam juz na weselach takich z jedzeniem,bufet na cieplo i na zimno, mozna bylo
              jesc przez cala noc.Ale byly tez wesela tylko z piciem( piwo, zimne napoje ew
              kawa)Zalezy ile ludzi maja pieniedzy bo to drogo wychodzi, zwlaszcza ze tu na
              wesela zaprasza sie takze sasiadow, polowe firmy i mnostwo znajomych.Nie bylam
              na weselu ponizej 100osob.
              Na ostatnim weselu jakim bylam kazdy z gosci dostal porcje frytek z kawalkiem
              jakiegos miesa,a pozniej tylko piwo itp.
              Monika
    • alltid_ung Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 01:50
      i w Szwecji tez sie zdazaja takie "zwyczaje"....u mnie ostatni mniej ...bo jak
      sie wscieklam razu pewnego ...to albo nie przychodza wcale albo wala do
      kosciola.....
      • jan.kran Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 07:17
        Ja bym wyraźnie napisał na zaproszeniu że zapraszam na uroczystość do kościoła
        a potem na partysmile
        Jeżeli osoby zaproszone nie pojawiłyby sie w kościele a tylko na zabawie
        zostawiłabym to zupełnie bez komentarza.
        Kran
    • greentea2 Re: Dziwne zwyczaje 12.03.06, 09:31
      W Angli jest podobnie. Bylam zaproszona dwa razy na takie wieczorne poczestunki, nawet nikt nie
      wspomnial o kosciele, bo dla nich to uroczystosc dla najblizszej rodziny. Chociaz w UK kazdy robi co
      mu sie podoba a zaproszeni goscie sa najczesciej roznego wyznania albo zadnego i pewnie nie kazdy
      czulby sie swojsko w kosciele katolickim na przyklad.
    • thorgalla Re: Dziwne zwyczaje 13.03.06, 11:31
      Poradzę się Was przy okazji tego wątku.
      W wakacje w mojej rodzinie będzie ślub.Mój mąż katolikiem nie jest ale do
      kościoła zapewne go zabiorę.
      I tu pytanie-jak niekatolik ma się zachowywać w kościele? Przeżegnać się,klękać
      wraz z innymi itp.?? Nie mam pojęcia jak to ma wyglądać.
      • moni-bel Re: Dziwne zwyczaje 13.03.06, 14:44
        Moi tesciowie sa protestantami,jak bralismy slub w kosciele(w Polsce)poprostu
        siedzieli w lawkach,wstali tylko w czasie ewangeli.Reszta gosci przyjela to
        zupelnie naturanie.Dodam ze nie zegnali sie ani tez nie klekali, i nie byl to
        zaden problem.
        Bawcie sie dobrze na weselu
      • monika_a_b Re: Dziwne zwyczaje 13.03.06, 17:19
        Wydaje mi się, że powienien zachować się całkiem naturalnie - po prostu wstawać
        w momentach, kiedy to przystoi, ale żegnać się nie musi jeśli nie chce... smile
        Bawcie się w każdym razie jak najlepiej... smile
      • syswia Re: Dziwne zwyczaje 13.03.06, 19:31
        Moj maz zawsze ze mna chodzi do kosciola, mimo, ze katolikiem nie jest i
        wyraznie sie wyroznia sposrod tlumu - chodzimy na polskie msze do polskiego
        kosciola. Moj kleka, gdy wszyscy klekaja, wstaje z wszystkimi - nie zegna sie i
        rzecz jasna nie przyjmuje Eucharystii (chociaz chcial kiedys...) Generalnie
        zachowuje sie normalnie jak wszyscy - w trakcie mszy tlumacze mu na angielski
        mowione lub spiewane fragmenty - on jesli potrafi czyta sobie z tlumem z
        ksiazeczki do nabozenstwa. Staram sie go wlaczac w to, co moge - jego zadaniem
        jest np podanie koszyka z jajkami do poswiecenia, ogladamy zlobek itd
        Ja w jego swiatyni zachowuje sie analogicznie: siadam z kobietami, zakrywam
        glowe tak jak one, wstaje, kiedy oni wstaja i skadam ofiare przy wejsciu
        przyklekujac. Robie to inaczej niz oni - klecze i pochylam glowe na znak
        szacunku - oni robia pelny uklon w sposob podobny do muzulman. Uznalam, ze w
        mojej sytuacji poklon wystarczy: ja sie czuje komfortowo i Sikhowie
        przebywajacy w swiatyni tez - nie sa urazeni.
        Mysle, ze najlepiej jest wytlumaczyc rodzinie jak msza wyglada - czesci i
        wytlumaczyc, w jaki sposob mozna okazac szacunek ... i juz
      • tamsin Re: Dziwne zwyczaje 13.03.06, 22:10
        moj maz te nie jest katolikiem, zabralam go na msze chyba dwa razy. Wstawal
        kiedy wszyscy wstawali, ale bardzo sie rozgladal bo bylismy w znanych
        (historycznie) kosciolach. Po mszy obcykal caly kosciol swoim aparatem i na tym
        skonczyla sie jego przygoda.
        • thorgalla Re: Dziwne zwyczaje 15.03.06, 13:44
          Dziekuje bardzo za wskazówki.
          Mysle,że nie będzie źle.
    • monika_a_b Re: Dziwne zwyczaje 13.03.06, 17:16
      Dziwne to zachowanie, prawdę mówiąc... Ja byłam na różnych uroczystościach w
      różnych krajach, ale z takim zachowaniem nie spotkałam się jak dotąd...
      W Hiszpanii byłam na I KŚ (polskiej rodziny, ale było też sporo tubylców) -
      wszyscy przyszli do kościoła...
      Kanadyjsko-japoński ślub (w Kanadzie) - też wszyscy w nim uczestniczyli, być
      może przez to, że ślub odbył się niedaleko salki, w której później wszyscy się
      bawili... My prawdę mówiąć o mały włos byśmy się spóźnili...
      Ślub polsko-niemiecki w Niemczech (cywilny) - też wszyscy byli w urzędzie, a
      potem na zabawie... wink
      Ślub kościelny dwóch Niemców (dziewczyna była pół-Francuzką) - kościół aż pękał
      w szwach od ludzi, gdyż maleńki był... smile Ksiądz poprowadził mszę częściowo w
      języku francuskim, co wydaje mi się bardzo dobrym pomysłem... A później była
      huczna zabawa jak trza do białego rana... wink
      Ślub parki Polaków w Niemczech - tu to wiadomo, że nikogo nie powinno
      zabraknąć... wink

      A teraz mam mały dylemat - jedna z moich studentek języka polskiego (Amerykanka
      za chwycona Polską smile))) zaprosiła mnie na swoje wesele, które odbędzie się we
      wrześniu w Polsce of kors smile- i prawdę mówiąc nie wiem, czy tam pojechać, czy
      nie... Bo ja tą dziewczynę w zasadzie ledwo znam, tyle co z zajęć... W piątek
      byliśmy z częścią grupy na kolacji w Domu Polskich i tam mnie ona właśnie
      strasznie namawiała na przyjazd na swoje wesele (zresztą jej narzeczony
      również)... Jestem w kropce... wink
    • nionczka Re: Dziwne zwyczaje 14.03.06, 13:06
      W Hiszpanii bylam na wielu slubach i weselach i duza czesc omija uroczystosc w
      kosciele. Szczegolnie panowie. Spotkalam sie tez z czym podobnym w Stanach,
      gdzi bylam raz na slubie.
      Mnie nie zdziwily takie zwyczaje bo sie juz z nimi spotkalam. Nie wiem czy to
      dobrze czy zle, kwestia przyzwyczajenia. Pewnie, ze dziwnie jak na slubie pusto
      a na weselu pelno.
      Ale jako osoba niewierzaca nie czuje sie zbyt swobodnie na imprezach
      religijnych. Wprawdzie ograniczam sie tylko do wstawania i siadania kiedy robi
      to reszta, ale szukam sobie zawsze dyskretnego miejsca.
    • nionczka Re: Dziwne zwyczaje 22.03.06, 11:26
      Wczoraj mielismy potwierdzic udzial w weselu znajomych i mlody powiedzial, ze
      jesli chcielibysmy isc tez to kosciola, to uprzedza nas, ze tam trudno
      zaparkowac. Czyli to nie jest tak oczywiste, ze idac na wesele wpadniemy
      rowniez do kosciola.
      • tamsin Re: Dziwne zwyczaje 22.03.06, 15:40
        bylam na chrzcinach w USA kilkakrotnie, i nawet nie wiedzielismy ze po
        chrzcinach bedzie przyjecie, jakbysmy nie poszli do kosciola to nie byloby nas
        na przyjeciu, bo miejsce zostalo ogloszone "PO" ceremonii a nie na
        zaproszeniach na chrzciny. Jedynie na "chrzcinach" chinskich bylam tylko na
        przyjeciu ale nie wiem czy w ogole byly jakiekolwiek ceremonie, czy tylko bylo
        przyjecie i to w dodatku bardzo wystawne chyba na 500 osob.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka