Mam problem, który zaczyna mnei coraz bardziej męczyć... Jestem katoliczką -
no, bądźmy szczerzy mało zaangażowaną ale jednak. Mój Olek niedługo będzie
miał 3 lata a kościól kojarzy mu się z wysokimi budynkami do zwiedzania (przy
czym cerkiew i kosciól to to samo

)i dzwonami. Był w kościele dwa razy z
okazji swięcenia jajek. NIe wiem jak zacząć go wprowadzać w tą rzeczywistość.
Zacząć ucyzć pacierza, ale jak mu tłumacyzć sens??? Bo on nie z tych coby nie
zpytał... Jak Wy to robicie - robiłyście? Jakie macie pomysly na ten temat? W
jaki sposób Wy zapoznawałyście dzieci z Waszą wiarą i w jakim wieku?