02.10.06, 04:53
no to jeszcze raz. pomylilam sie i wstawilam ten watek na innym forum, za
duzo wina dzis wypilam wink (goscie)
czy to aby napewno kobieca polonia(?)

a zwyciezca jest....
...Dorota Maslowska
serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3656377.html

czytalyscie?
ja probowalam przeczytac jej pierwsza ksiazke, doszlam moze do polowy..
wulgaryzmy kompetnie w moim odczuciu zabily caly jej kunszt, niestety. a
pisze swietnie.
sprobuje podejsc do "pawia", moze juz troche wyrosla z tego kurwowania? wink)

same wulgaryzmy od czasu do czasu w tekscie mi nie przeszkadzaja, ale
w "wojnie" bylo tego tyle, ze mnie przeroslo.


Obserwuj wątek
    • samo Re: nagroda 02.10.06, 08:41
      Bomba! Dziewczyna jest genialna i jestem bardzo zadowolona,ze dostala te
      nagrode. Zasluzyla. Brawo dla Masla!
      • annie_laurie_starr Re: nagroda 02.10.06, 11:49
        Ja tez probowalam czytac jej dziela, ale to kompletnie nie moje klimaty.
        Dobrze, ze chce sie dziewczynie pisac i ze jest w tych ksiazkach soba. Jak
        widac tacy co to doceniaja. Ja niestety nie naleze do tej grupy.
        • samo Re: nagroda 03.10.06, 05:56
          annie_laurie_starr napisała:

          > Ja tez probowalam czytac jej dziela, ale to kompletnie nie moje klimaty.
          > Dobrze, ze chce sie dziewczynie pisac i ze jest w tych ksiazkach soba. Jak
          > widac tacy co to doceniaja. Ja niestety nie naleze do tej grupy.

          Nie wiem co masz na mysli piszac ze Maslo "jest w tych ksiazkach soba". Podmiot
          liryczny to nie autor.Ani Masloska z "Wojny polsko-ruskiej" ani Mc Doris
          z "Pawia" nie sa przewidziane jako autoportrety :o)

          Nikt w ostatnich latach nie zrobil tego z jezykiem polskim co ona. Nie wywlekl
          popkultury na druga strone, nie zarejestrowal tak bacznie rzeczywistosci jak
          ona. Teraz zamierzam kupic angielskie tlumaczenie i zobaczyc jak sobie
          poradzili, bo na pewno byla to baaardzo ciezka robota. Bylam na spotkaniu
          autorskim z Maslowska w Poznaniu 3 lata temu i uwazam ze jest nieprzecietnie
          utalentowana pisarka.
          • annie_laurie_starr Re: nagroda 03.10.06, 19:00
            Nie chodzilo mi o to, ze pisze o sobie, tylko, ze jej styl pisania jest zgodny
            z jej osobowoscia. Tak mnie sie przynajmnien wydaje po przeczytaniu paru
            wywiadow z nia i fragmentow ksiazek, ktorych jak mowie nie czuje. No, ale
            Harry Pottera tez jakos nie moglam przetrawic, wiec niekoniecznie moj gust
            zbiega sie z tym co lubia i doceniaja inni.
      • a.polonia Re: nagroda 02.10.06, 13:36
        O, to moze i ja podejde do Pawia tongue_out
        ja sie ze zdaniem samo licze, wiec jak tylko przejde na emeryture i bede miala
        czas czytac nie-lektury szkolne, to kto wie smile
        • adriannna1 Re: nagroda 04.10.06, 18:32
          Oto fragment książki "Paw Królowej", która otrzymała Nike:



          Grudzień, rok czwarty dwa tysiące, miasto Warszawa, państwo Polska, praska
          architektura końca, („wy tu mieszkacie?!” – zapytał Sławek Sierakowski,
          wskazując nasze mieszkanie gestem „pomóż ludziom Matko Boska”wink, tymczasem uwaga
          psst, ktoś jedzie na rowerze ulicą Jagiellońską, krzywych kółek zgrzyt roweru
          składanego nieznanej marki Kolbe i może to się wydawać mało interesujące, ale
          jestem to ja MC Dorota Masłowska, osoba do krytyki skłonna, jakieś skrzynki
          dziwne wioząca, ale nic, bo nie o personalia tu chodzi, tylko o to, że pod
          prokuratury budynkiem faceta jakiegoś nagle zmożył sen, ale zbyt było to nagłe,
          aby mogło być z jego strony celowe, alkoholowego upojenia porywa czasem zew,
          rezygnujesz z pozycji pionowej przyzwyczajeniu do niej wbrew, chodnik na łono
          chłodne swe wabi cię, wykorzystuje przewagę, silną grawitację, w jednej
          sekundzie podejmujesz taką decyzję, chociaż nawet o tym nie wiesz, kiedy już za
          ciebie sama podjęta jest i wnet alkoholiczna czerń zabiera cię w swój odmęt,
          tak to jest nadmiernie najebać się, nie mów, że nie wiesz, jak to jest, no więc
          mówiąc krótko facet, ten przewrócił się a na spodniach jego cień z moczu
          oddanego zasadom kultury wbrew, bo że żeby nie sikać w spodnie to człowiek
          najmniej inteligentny nawet wie, od takich decyzji pochopnych raczej wszyscy na
          co dzień powstrzymujemy się, no ale powiedz to tamtemu pod prokuratury
          budynkiem na ulicy Jagiellońskiej, skoro on już jest dawno cool kid of death,
          oziębła latorośl śmierci, choć śmierdzi żywym moczem, i słuchać o niuansach
          zachowania kulturalnego chwilowo nie chce, fałszywe dylematy, czy szczać pod
          siebie jest uprzejmie czy nieuprzejmie.

          I to ci się może wydać mało interesujące, ale jedzie MC Doris rowerem
          Jagiellońską na rowerze nieznanej marki Kolbe, skrzynki jakieś dziwne wioząc
          czy jakieś w nich owoce, patrzy a on tak leży na mrozie, zostawiony sam sobie
          na lodzie w nieprzyjemnym grudniowym chłodzie, dzieci z pobliskiej szkoły
          imienia Jadwigi wychodzą, śmieją się z faceta, uwagi robiąc niestosowne na
          temat przez niego oddanego moczu, korzystając z zamknięcia przez niego oczu, i
          też chce zaangażować się społecznie jakaś przechodząca pani, ale wszyscy czują
          się oszukani, bo żeby jakaś padaczka, żeby był przynajmniej martwy, ale jest
          tylko p.any, tak jak każdy, a zresztą jedzie mi tu czołg, jedzie mi tu tramwaj,
          muszę spadać, baj baj. I jedzie MC Doris na rowerze składanym Kolbe, w duchu
          wymienia słowa okropne, których nie przytoczę: penis i pochwa, chciałaby
          zapomnieć w jakim kraju żyje strasznym o dziwnej nazwie Polska, w którym jakby
          jeszcze trwała ciągle jakaś spoza numeracji wojna, że przejechać nie można, bo
          tu to, a tu coś tam, tu ktoś leży, jakieś szkła coś rozbite, jakaś osoba
          nieprzytomna, moczu zapach i smród, brud, i ekwilibrystyki teraz rób, żeby z
          tego p.usa powodu nie zrobić na glebę wyłóg, nie powyłamywać sobie nóg o
          pierwszy grudnia zimny lód, i nie umrzeć tu w chuj z towarzystwem w postaci ten
          luj.

          Jedzie MC Doris trawiona przez gorycz: po to się przeprowadzałaś na tę Pragę,
          żeby składać spojrzeń obojętnych kwiaty na te żałosne ołtarze, patologii
          ruchome krajobrazy, jak lampa przedstawiająca wodospady, wszędzie tylko parodie
          ludzkich marzeń, jadę i myślę w pizdu i jak na złość widzi ona pod kamienicą z
          numerem piątym jak alkoholiczny wiatr zwiewa z ulicy sąsiada jej pana Wojtka,
          który tasiemca przypomina z wyglądu, na nogach żołądek, odbierają mu pion
          alkoholu zwodnicze prądy, woła ziemia, porywają grawitacji okrutne szpony,
          drapieżne niewidzialne targają nim pociągi, chtoniczne bóstwa głodne chwytają
          go za kostki, mimo że jak brzytwy tonący kurczowo łapie się ulicznych latarni,
          drogowych znaków i budynków wolnostojących.

          Penis, penis, cycki i pochwa, chciałaby sobie ona dać zrobić żaluzje w oczach,
          bo powieki otwierają jej się ciągle, ciągle humor jej psują dobry te patologii
          społecznej pod jej własnym domem korowody, mogli by już z tym alkoholizmem
          ciągłym skończyć, wyburzyć te czworaki, to wszystko, zasadzić jakieś klomby i
          dać żyć ludziom porządnym, myśli sobie ona: penis i pochwa, ile może dziewczyna
          delikatna to oglądać, codziennie to samo tv twoja patologia, MC Doris zasłony
          stanowczym gestem zaciąga, o w mordę tak właśnie robi ona, swoją drogą, myślę,
          skąd ta namiętność do takich negatywnych kłopotów w Dorocie Masłowskiej, na
          czarno-białe kolorowanki, w czworakach mieszkanko w dzielnicy złej Praga
          Ochota, i wtem ona w sercu postanawia nagle sobie: z turpistycznymi
          fascynacjami, szpetotą i negatywnymi świata aspektami zainteresowaniami koniec,
          czy świat tylko ciemne ma kolory, ile jeszcze mam dostrzegać egzystencji
          jedynie pesymistyczne strony?


          _____________________________
          Dla mnie belkot.
          • samo Re: nagroda 07.10.06, 09:07
            > _____________________________
            > Dla mnie belkot.


            Na szczescie nie jestes czlonkiem Szacownego Jury tongue_outtongue_outtongue_out
            • annah11 Re: nagroda 07.10.06, 09:40
              Niestrawne...
              Nagrody gratuluje jezeli autorce sie nalezala smileNiech sobie ja ma
              • napolnoc Re: nagroda 07.10.06, 12:37
                Nagroda ta, ma poza uhonorowaniem konkretnego pisarza, rowniez na celu wyznaczenie, naznaczenie
                nowych kierunkow. Moze wielu czytelnikow nie zauwaza u Maslowskiej wyjatkowosci, ale zauwaza, ze
                robi cos nowego, cos czego nikt inny nie robi. Dzieku Maslowskiej wydano Shutego i innych.
                Poza tym, taki jezyk i stylistyka wystepuje w wspolczesnej literaturze na calym swiecie. "Czastki
                elementarne" tez podzielily milosnikow literatury we Francji smile
                • tora99 Re: nagroda 07.10.06, 20:18
                  ale shutego jednak duuuuzo lepiej mi sie cytalo.
                  maslowska doceniam, a shutego lubie czytac.
    • sukiennica Re: nagroda 07.10.06, 20:47
      Wojne polsko-ruska przeczytalam, bo mi znajomi poslali z entuzjastyczna recenzja
      i nie wypadalo odmowic. Przeczytalam, aczkolwiek bez specjalnej przyjemnosci.
      Uprzedzilam sie i p.Maslowskiej nie czytuje. Gust mam spaczony najwyrazniej...
      • thorgalla Re: nagroda 08.10.06, 11:41
        Ja zakupiam,zachecona recenzjami (jakis czas to bylo).
        Zaczelam czytac i ... w kat rzucialam.Ze 3 strony przemeczylam.
        Beznadziejna.

        Zreszta "Samotnosc w seci" tez mi sie nie podobala ale przyznam,ze wymeczylam
        cala.
        Widocznie i ja moge stwierdzic,ze ma gust wypaczony.
        • samo Re: nagroda 10.10.06, 06:17
          Thorgalla, ale "Samotnosc w sieci" nijak ma sie do Maslowskiej... To faktycznie
          jest gniot.

          Co sie waznego w polskiej literaturze pojawilo poza Maslem w ciagu ostatnich 5 lat?
          • annie_laurie_starr Re: nagroda 10.10.06, 19:50
            Kuczok sie pojawil poza Maslowska i Daniel Odija. Ich pisarstwo bardziej do
            mnie dociera.
          • thorgalla Re: nagroda 10.10.06, 21:48
            Wiem Samo ale podałam ten tytuł bo zachwycano sie to książką mocno a dla mnie
            nudna jak cholera.
            • tora99 Re: nagroda 10.10.06, 22:07
              pamietam, ze jak wyszla, bylo sporo wokol niej szumu. dopiero jakos kolo tej
              gwiazdki mialam okazje ja "sprobowac przeczytac" wink
              moze jakbym miala lat 17 to inaczej bym ja odebrala, az dziw, ze bohaterowie
              byli dorosli wink (przeszlam dzielnie cale kilka stron)
        • gherarddottir Re: nagroda 10.10.06, 19:39
          No wiec "nowotredowata" Maslowska pasuje mi tak sobie.. Chyba wole te wszystkie
          "pi..dy" i "ku...wy" spod piora np Horwatha, ale ja juz sie chyba zestarzalam tongue_outP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka