Dodaj do ulubionych

Jestem w szoku

03.11.06, 12:14
Wlasnie czytam artykul, porazajacy po prostu:

www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3708050.html?as=1&ias=7&startsz=x
Co sie porobilo z tym swiatem? Za moich czasow tak w szkolach nie bylo, a nie
bylo to az dawno. Do moich dylematow miec czy nie miec dzieci juz od jakiegos
czasu dochodzi kolejny: Jak je wychowac w dzisiejszym swiecie, pelnym takiego
zwyrodnialstwa? I jak myslicie, czy to polska specyfika? Czy takie rzeczy
dzieja sie w krajach, gdzie mieszkacie?
Ryczec mi sie chce ;-(
Obserwuj wątek
    • a.polonia Re: Jestem w szoku 03.11.06, 12:34
      Ja mysle, ze takie rzeczy dzieja sie wszedzie, tylko dopoki nie dojdzie do
      tragedii, ludzie nie mowia o tym glosno.
      Niestety, takie wydarzenia utwierdzaja mnie tylko w przekonaniu, ze nie chce
      miec dzieci.
      A jesli chodzi o artykul, to nie dobrnelam do konca, sposob w jaki jest
      napisany porazil mnie rownie skutecznie jak cale wydarzenie sad.
      Juz sam fakt, ze cos takiego mialo miejsce mnie scial z nog i mysle o tym
      wszystkim wlasciwie od dnia, w ktorym sie dowiedzialam o tej tragedii sad.

      > Wlasnie czytam artykul, porazajacy po prostu:
      >
      > www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3708050.html?as=1&ias=7&startsz=x
      > Co sie porobilo z tym swiatem? Za moich czasow tak w szkolach nie bylo, a nie
      > bylo to az dawno. Do moich dylematow miec czy nie miec dzieci juz od jakiegos
      > czasu dochodzi kolejny: Jak je wychowac w dzisiejszym swiecie, pelnym takiego
      > zwyrodnialstwa? I jak myslicie, czy to polska specyfika? Czy takie rzeczy
      > dzieja sie w krajach, gdzie mieszkacie?
      > Ryczec mi sie chce ;-(
    • tamsin Re: Jestem w szoku 03.11.06, 13:12
      Moze az tak w szkolach nie bylo pare lat temu, ale molestowanie i gwalt na
      pewno istnial, jedynie nie naglosniany. Ofiary gwaltu musialy sie bronic swojej
      reputacji, czesto nic nei bylo zglaszane, bo jak udowodnic, ze "tego nie
      chcialy"?
      Sama pamietam z dziecinstwa starego pedofila, ktory przychodzil regularnie do
      rodziny mojej przyjaciolki, a jak jej rodzice nie patrzyli to obnazal sie przed
      nia w kuchni. Rowniez pamietam, ze trzy ulice odemnie mieszkala dziewczyna
      ktora byla zgwalcona przez przez grupe nastolatkow po szkole.. i co? Nic im sie
      nie stalo, sprawe uciszyli, dziewczyna przestala chodzic do szkoly, a przez
      chlopcow dostala wdzieczne przezwisko "dziura"....Moja kolezanka z liceum
      zostala zaatakowana przez grupe gnojkow na ulicy, obmacana i pocieta zyletka.
      Pare lat temu takie cos nie dzialo sie moze na lekcji, ale dzialo sie. W
      domach, na podworkach, na koloniach. Nikt nie rozpisywal sie w gazetach, a jak
      opisali to jeszcze z gorszym skutkiem dla ofiar.
      • blue_ice1 Re: Jestem w szoku 03.11.06, 13:56
        strasznesad moja corka skomentowala to zdaniem *jak ja sie ciesze,ze nie
        chodze w Polsce do szkoly* (mieszkalysmy na Pomorzu-niewiele km od
        miejscowowsci wymienionej w artykule) , ale ja wiem ,ze tu- w NL- dzieja sie
        podobne rzeczy, wiec wciaz jestem w strachu o corkesad(
        • babiana Re: Jestem w szoku 03.11.06, 14:43
          Kolejny czyn zwyrodnialcow.
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3717392.html?skad=rss
          Takie historie zdarzaja sie na calym swiecie. W kanadzie wielkim problemem w
          szkolach jest znecanie sie nad slabszymi psychicznie uczniami. Glosna byla
          historia utopinie w rzece przez kolezanki z klasy 14 letniej dziewczynki. Moja
          corka przyjechala do Kanady majac 11lat. Kiedy poszla do tutejszej szkoly
          doznala wielkiego szoku. Sposob w jaki odnosili sie uczniowie do nauczycieli nie
          miescil jej sie w glowie. Policja na dlugiej przerwie penetrujaca szafki w
          poszukiwaniu narkotykow. Bojki na noze miedzy grupami chlopcow z roznych
          krajow. Po prostu koszmar.Nie spotkala sie z tym w szkole do ktorej chodzila w
          Polsce. Byly to lata 80. Jak widac zaraza ta dotarla obecnie do szkol polskich.
          Po roku umiescilam ja w szkole prywatnej, zenskiej gdzie obowiazywaly mundurki.
          Bylo to dla mnie wowczas wielkim wysilkiem finansowym. Ale oplacila sie ta
          inwestycja. Na poczatku protestowala poniewaz najbardziej zrazaly ja te
          uniformy. Teraz uwaza, ze spedzila w tej szkole najszczesliwszy okres swojego
          zycia. Az przyjemnie bylo patrzec jak wszystkie dziewczyny plakaly na
          uroczystosci skonczenia szkoly z zalu, ze sie z nia rozstaja.
          • go.ga Re: Jestem w szoku 03.11.06, 19:52
            Ja zdaje sobie sparwe, ze takie rzeczy moga sie zdarzyc wszedzie. Choc tutaj
            porazajace bylo to, ze rzecz sie dziala na oczach calej klasy, nikt nic nie
            zrobil, nie zaprotestowal, nie wezwal pomocy. Inaczej niz ten link co dalas,
            gdzie dwaj chlopcy wciagneli ta dziewczyne do toalety,pewnie sie na nia
            zaczaili, tez chore, ale takie rzeczy sie faktycznie zdarzaja.
            I cala sytuacja, zachowanie nauczycieli, matki, slowa ksiedza czy ojca jednego
            z tcyh zwyrodnialcow. I tu sie zastanawiam nad Polska specyfika.
            Nad tym, ze ksiadz bardziej potepil Anie niz tych chlopcow. Nad tym, ze tatus
            jednego z tych chlopakow uwaza, ze to normalne, ze chlopcy ja pewnie tylko
            podszczypywali. Jednak w Holandii molestowanie seksulane traktuje powaznie i z
            takim tekstem nikt by nie wyskoczyl.
            Ze Ania sie nikomu nie skarzyla, bo byloby to odebrane jako donosicielswto
            (chocby cie smazyli w smole, nie mow co sie dzieje w szkole, wierszyk o
            skarzypycie itd, pamietacie ze szkoly?). Nie wiem, jak jest w tutejszych
            szkolach, ale np. wezwanie policji, bo sasiedzi halasuja jest normalne a w
            Polsce nikt by nie wezwal, bo raz, ze to donoszenie na policje, a dwa, ze by
            sie bali odwetu.
            No i to, ze chamstwo i dresiarstwo sie panoszy, ze policja jest nieskuteczna,
            tacy ludzie czuja sie bezkarni. Wiem, jak pisalam, ze mobbing w szkole jest
            wszedzie, pytanie czy az w takiej formie i na tak skale jak w Polsce.
            • a.polonia Re: Jestem w szoku 03.11.06, 20:30
              > Nad tym, ze ksiadz bardziej potepil Anie niz tych chlopcow. Nad tym, ze tatus
              > jednego z tych chlopakow uwaza, ze to normalne, ze chlopcy ja pewnie tylko
              > podszczypywali. Jednak w Holandii molestowanie seksulane traktuje powaznie i
              z takim tekstem nikt by nie wyskoczyl.

              -------------goga, tu znajdziesz odpowiedz, tak wlasnie wyglada pozycja kobiety
              w spoleczenstwie polskim:
              wiadomosci.onet.pl/1369249,2677,1,1,kioskart.html
              • annie_laurie_starr Re: Jestem w szoku 03.11.06, 21:20
                Ja tylko nie rozumiem tego matczynego gestu wybaczenia - ja bym nie wybaczyla.
                Moze gdyby dzieci wiedzialy, ze maja matki i ojcow, ktorzy gotowi sa
                pomscic/ukarac winnych za ich krzywde to by sie nie musialy sie targac na swoje
                zycie. Matka nie musi byc sama dobrocia, lepiej zeby byla opoka.

                A temu ksiedzu, co zapodal gadke o grzechu ciezkim to bym chetnie nakopala.
                • edytais Re: Jestem w szoku 03.11.06, 22:40
                  Wlasnie dziwna ta matka, ktora nie wini chlopcow i tak latwo wybaczyla.
                  Ja nigdy bym nie wybaczyla krzywdy wyrzadzonej mojemu dziecku, nie mowiac juz o
                  smierci. Skonczylam srednia szkole w 1992 i takiej agresji w mojej szkole nie
                  bylo. Ale i wtedy ogolne traktowanie kobiet nie jest najlepsze. To jest
                  glowny powod dla ktorego postanowilam zamieszkac za granica. Mentalnosc
                  wiekszosci mezczyzn Polakow jest jaka jest, wiec zaczynajac swoje zycie w USA w
                  wieku 19 lat postanowilam nie randkowac z Polakami (tak w razie czego jakby mi
                  przyszlo sie w nim zakochac a pozniej byc traktowana jak gorszy gatunek.... jak
                  moja mama )
                  Jak to dobrze, ze moje dzieci do gimnazjum w PL nie pojda smile
                  • mulinka Re: Jestem w szoku 03.11.06, 22:46
                    matka (moim zdaniem) boi sie agresji sasiadow, rodzicow mlodych gwalcicieli;
                    dziewczynka wiedziala, ze nie ma w matce oparcia (w rodzinie...), dlatego...
                    sad(
                    • a.polonia Re: Jestem w szoku 03.11.06, 23:10
                      otoz to, matka woli miec swiety spokoj wsrod tej malomiasteczkowej
                      spolecznosci, na osiedlu, na ktorym buduja sobie dom uncertain
                      • a.polonia Re: mulinko 03.11.06, 23:11
                        milo Cie "widziec"
                        smile
                        • mulinka Re: mulinko 03.11.06, 23:37
                          smile
                          Hej Polu, i vice versa
                          (ze sie tak "brzydko" wyraze smile

                          p.s.a wracajac do tej matki, to mysle, ze "swiety spokoj" bylby pewnym
                          uproszczeniem
                          nigdy tego nie przezylam i przezyc nie chce - ale kobiety twierdza, ze strata
                          dziecka, to dla matki najwiekszy z mozliwych boli
                          jestem przekonana, ze ta kobieta baaaardzo cierpi
                          i odnosze wrazenie, ze "wybaczanie" jest podyktowane strachem, koszmarnym
                          strachem ofiary - o syna, meza, siebie, dom....
                          sad
                          • a.polonia Re: mulinko 04.11.06, 12:21
                            mulinka napisała:
                            > p.s.a wracajac do tej matki, to mysle, ze "swiety spokoj" bylby pewnym
                            > uproszczeniem
                            --------------oczywiscie, skrot myslowy,masz racje mulinko. Nie twierdze, ze ta
                            matka to potwor bez ludzkich uczuc, ale nie moge pojac jej reakcji.
            • kasia157 Re: Jestem w szoku 04.11.06, 08:30
              Go.ga nie takie rzeczy dzieja sie tu w Holandii. Sama wiem o sytuacji moze nie
              tak drastycznej, ale jednak bardzo powaznej ktora wydarzyla sie w najbardziej
              elitarnej szkole w Utrechcie gdzie chodza wylacznie dzieci z tzw. "dobrych
              domow", a rodzice zabijaja sie aby umiescic tam swoje dziecko. Bylo to w grupie
              4 czyli gdzies 7-8 latki. Chlopaka niestety nie dalo sie tak od razu usunac ze
              szkoly bo na to sa 'procedury'i w tej sytuacji duza liczba rodzicow ze swoimi
              dziecmi zostala niejako zmuszona do opuszczenia szkoly, a szkola ze swojej
              strony zaproponowala innym dzieciom lekcje asertywnosci?........

              To cos sie tu dzieje w szkolach srednich to juz najlepiej swiadczy fakt jak
              chlopak zabil nauczyciela (bylo to w Hadze), reszta kolegow poproszona o opinie
              tylko sie nasmiewala, a w wiekszosci szkolach jest ochrona i bramki na
              wykrywacze metalow w drzwiach. Chopdzi mi tu glownie o szkoly o poziomie
              zasadniczym, w liceach jest ponoc lepiej.
              • jan.kran Re: Jestem w szoku 04.11.06, 08:54
                W Norwegii też nie jest czasem wesoło wiem z autopsji jako nauczycielka.
                Moim dzieciom się na razie udało bo Młodą posłałam do najlepszego norweskiego
                liceum , państwowego ale z wielkimi tradycjami gdzie bardzo trudno się dostać ,
                trzeba mieć wysoką średnią.
                Junior w niemieckiej szkole miał ok jak chodzi o dyscyplinę. Teraz chodzi do
                dobrej norweskiej szkoły , dzielnica w jakiej jest szkoła decyduje w dużej
                mierze o bezpieczeństwie.
                W przyszłym roku prawdopodobnie pójdzie do szkoły Steinera.
                Jednak sądzę że podstawą w wychowaniu dzieci jest dom.

                Ja też jestem w lekkim szoku po ostatnich doniesieniach w PL.
                Usiadłam z Juniorem na tzw.. poważną rozmowę i poprosiłam Go że jeżeli coś
                zdarzy się w szkole co Go zaniepokoi lub przestraszy ma do mnie przyjść.
                Zresztą mam wrażenie że moje dzieci są dość szczere w stosunku do mnie.
                Koledzy i koleżanki moich dzieci mówią o mnie że jestem cool.
                Nigdy nie uciekałam w rozmowach z moimi dziećmi przed tzw. trudnymi tematami jak
                antykoncepcja, narkotyki , alkohol, moralność.
                Nie zawsze było to dla mnie łatwe ale jak już te dzieci mam to ponoszę
                odpowiedzialność za to jakimi ludźmi będą.
                Wracając do głównego tematu wątku uważam że może ta tragedia pomoże wreszcie
                otworzyć oczy na to co się dzieje w polskich szkołach. Ostatnio pojawiają sie
                ciągle artykuły na ten temat.
                Mam nadzieję ze nie będzie to chwilowe...
                Kran
                • grazyna10 Re: Jestem w szoku 04.11.06, 11:09
                  Ta sytuacja pokazuje, ze dzieje sie zle nie tylko w szkolach. Przede wszystkim
                  dzieje sie zle w rodzinie. Rodzice najczesciej zajeci praca nie maja czasu i
                  czesto ochoty poswiecic czasu swoim dzieciom.W efekcie wzorce moralne z
                  przejmowane z filmow a efekty jakie sa kazdy widzi.
                  Pamietam wiele lat temu, gdy moja corka mialo ok. 12-13 nastapila jaks fala
                  samobojstw wsrod nastolatek (problemy w szkole, ciaza, zawiedziona milosc).
                  Duzo wtedy rozmawialam z moja corka. Powiedzialam jej, ze matki prawem jest
                  nakrzyczec, nawyzywac, nawsciekac sie ale tez matki obowiazkiem jest pomoc i
                  znalezc rowiazanie w trudnej sytuacji. Dzisiaj wspolnie udzielamy sie na forum,
                  gdzie nieraz dyskutujemy jak normalne forumowiczki a nie jak matka z corka. I
                  nieraz corka pisze cos na temat swojego dzicinstwa i stwierdza, ze ufala mi i
                  miala we mnie oparcie. Nie mozna dzieci pozostawic samych z ich problemami.
                  Rodzic, ktory ma dobry kontakt z dzieckiem sam zauwazy, ze cos jest nie w
                  porzadku, ze dziecku trzeba pomoc.Ale jesli kontakt ogranicza sie do pytania co
                  bedziesz jadl i jak bylo w szkole, to niestety rodzic budzi sie z reka w
                  nocniku.
                  • a.polonia Re: dla "Holenderek" 04.11.06, 12:05
                    Przepraszam reszte, artykul (a wlasciwie wzmianka) jest po holendersku.
                    To na temat akcji Giertycha przeciwko agresji w szkolach, w komentarzach widac,
                    ze niektorzy popieraja.

                    www.nieuwnieuws.nl/archives/2006/11/polen_zerotolerance_op_scholen.html#comments
                    • go.ga Re: dla "Holenderek" 04.11.06, 18:39
                      a.polonia napisała:

                      > Przepraszam reszte, artykul (a wlasciwie wzmianka) jest po holendersku.
                      > To na temat akcji Giertycha przeciwko agresji w szkolach, w komentarzach
                      widac,
                      >
                      > ze niektorzy popieraja.
                      >

                      Dzieki za link, poczytam.
                      Akcja Giertycha nie wzbudza mojeo zaufania. On chce ta tragedie wykorzystac dla
                      swoich politycznych celow i tyle. A nazwa "zero tolerancji" tez budzi moje duze
                      watpliwosci.
                  • elagrubabela Re: Jestem w szoku 04.11.06, 16:06
                    Mnie sie zdaje, ze nauczyciele wlasciwie wszedzie na swiecie za malo zwracaja
                    uwage na potencjalne ofiary bullying. Oczywiscie, ze najwazniejszy jest dom ale
                    przeciez rodzice nie maja nigdy pelnej wiedzy na temat funkcjonowania ich dzieci
                    w grupie rowiesniczej, w klasie i w szkole. To nauczyciel musi byc bardzo uwazny
                    w obserwowaniu swoich podopiecznych zaraz na poczatku kontaktow zeby wylapac kto
                    potencjalnie moze sie stac ofiara a kto krzywdzicielem. Bo to wcale nie musi byc
                    najmniejsze albo najslabsze dziecko. Ja chodzilam do zwyklej szkoly w Polsce,
                    troche mi rozni probowali dokuczac ale ja sie umialam bronic i nikt mi nigdy
                    krzywdy nie zrobil. A byl u nas w 7 i 8 klasie chlopiec Piotrek, ktory byl
                    klasowa ofiara. Nawet nie wiem dlaczego, bo byl zwyczajnym chlopcem, nie nosil
                    okularow, nie byl za gruby czy za chudy, uczyl sie przecietnie. Nie mam pojecia
                    dlaczego ale wszystkie dzieci Mu dokuczaly. Wstyd sie przyznac, ja tez. To nigdy
                    nie osiagnelo zadnych kuriozalnych wymiarow poza podlozeniem nogi czy wrzuceniem
                    butow do smietnika ale bylo, mialo miejsce. I nikt z nauczycieli nie reagowal.
                    Obawiam sie, ze wciaz jest podobnie w wiekszosci szkol. Jest ta jakas ofiara,
                    ktorej sie robi psikusy a nauczyciele traktuja to jako normalnosc nie zdajac
                    sobie sprawy z tego, ze nawet niewielka eskalacja zachowan negatywnych moze miec
                    tragiczne skutki. Za moich szkolnych czasow wielu nauczycieli nie bylo jakos
                    specjalnie swietnie wyksztalconych, moze niewiele wiedzieli o psychologii
                    dziecka ale teraz nie ma juz takiego usprawiedliwienia i wytlumaczenia.
                    Nauczyciel musi wiedziec, ze bullying jest rzeczywistoscia w prawie kazdej
                    grupie dzieci i musi brac czynny udzial w ochronie wybranej ofiary. Nawet kiedy
                    to sa drobne wydarzenia, dokuczanie na mala skale, nauczyciel musi interweniowac
                    a nie mowic sobie i reszcie uczniow, ze to jest normalna czesc zycia szkoly.
                    Jezeli uczniowie dokuczaja sobie wzajemnie to moze faktycznie nie ma sie czym
                    przejmowac ale jezeli grupa dokucza stale jednej, wybranej osobie to jest to
                    sygnal dla nauczyciela, ze musi ingerowac.
                    I tez mysle, ze rodzice musza patrzec na swoje dzieci nie tylko pod katem
                    potencjalnej ochrony ale rowniez zeby zobaczyc czy Ich wlasne dzieci nie
                    krzywdza innych. Te wszystkie rozmowy, ktore sie z dziecmi odbywa powinny byc
                    dwutorowe - chronic przed byciem bullied i chronic przed byciem bully. Bo jak
                    dziecko zaczyna krzywdzic inne dzieci, nawet tylko na poczatku na mala skale
                    albo toleruje bez protestu, ze inne dzieci kogos krzywdza to jest to tak samo
                    niebezpieczne zachowanie jak nieumiejetnosc bronienia siebie przed krzywda. W
                    tym artykule jest napisane, ze ojcowie chlopcow bronia swoich synow bardzo
                    agresywnie. Mozna podejrzewac, ze im bardziej sami sie czuja winni i
                    odpowiedzialni za postepki swoich synow, tym glosniej beda Ich bronic i bardziej
                    agresywnie oskarzac ofiare. To dosc normalny mechanizm zachowan. Nie ma tam
                    miejsca na refleksje czy potrzebe zadoscuczynienia. I taka postawa niszczy
                    jeszcze bardziej tych chlopcow, ktorzy w jakims sensie tez sa ofiarami zaniedban
                    w wychowaniu zarowno ze strony rodzicow jak i nauczycieli. Ja bym sie nie
                    ludzila, ze jest kraj na swiecie, w ktorym taka historia nie moglaby sie
                    zdarzyc. Elka
                    • annie_laurie_starr Re: Jestem w szoku 04.11.06, 17:32
                      Brawo Elka! Super to ujelas.
                    • go.ga Re: Jestem w szoku 04.11.06, 18:42
                      A propos nauczycieli, to corka znajomych (z Polski jeszcze, ale to w sumie bez
                      znaczenia), ktora byla spokojna i bardzo uzdolniona dziewczyna, stala sie
                      wlasnie taka ofiara. Rodzice zdecydowali sie porozmawiac z wychowawczynia,
                      ktora stwierdzila, ze dziewczynka jest... przewrazliwiona, nie rozumie zartow
                      (te zarty to np. przezwiska, podkladanie nogi) i na tym sie skonczyla "pomoc"
                      ze szkoly. Rece opadaja.
                      • a.polonia Re: Jestem w szoku 04.11.06, 19:23
                        Troche ot, ale zrobilam sobie ten test:

                        www.werkeninhetonderwijs.nl/leraar_02_01_zitereenleraarinje.html
                        i wyszlo mi, ze nie nadawalabym sie na nauczycielke smile
                        • go.ga Re: Jestem w szoku 04.11.06, 19:38
                          Pola, a mi wyszlo:

                          "Je hebt het prima gedaan. Een goede leraar vindt de balans tussen orde en
                          sfeer. Soms moet je streng zijn en soms besteed je wat meer aandacht aan
                          gezelligheid"

                          wink)))))))))))))))))
                          • go.ga PS 04.11.06, 19:39
                            A co TY robilas na tej stronie? wink
                            • a.polonia Re: PS 04.11.06, 21:18
                              Go.ga, gratulacje wink))

                              Kliknelam czytajac jakis watek na jednym z forow holenderskich (dot. zarobkow
                              nauczycieli chyba). Poza tym nie zapominaj, ze jedna z mozliwosci po skonczeniu
                              moich studiow jest wlasnie praca w "onderwijs", jedyna mozliwosc, ktorej w
                              ogole nie biore pod uwage wink, wiec wynik zgodny z oczekiwaniami wink.
                              • go.ga Re: PS 05.11.06, 14:09
                                a.polonia napisała:

                                > Poza tym nie zapominaj, ze jedna z mozliwosci po skonczeniu
                                >
                                > moich studiow jest wlasnie praca w "onderwijs

                                Wlasnie wiem o tym. Na tej stronie mieli tez "Vacatures" wiec pomyslam, ze moze
                                juz sie rozgladasz za praca wink)))
                      • annie_laurie_starr Re: Jestem w szoku 04.11.06, 19:39
                        Go.ga, ja znam podobny przypadek, gdy rodzice poskarzyli sie wychowawczyni, ze
                        dcorka jest przezywana i caly czas okazywana jest jej niechec. I gdy
                        dziewczynka wygrywala jakas olimpiade dla szkoly, to wychowaczyni zdecydowala
                        sie porozmawiac z klasa. Klasa opowiedziala pani, ze dziewczyna jest
                        niekolezenska, klotliwa i agresywna. Zapomnieli dodac, ze owszem niekoleznka,
                        bo nie daje odpisac i boi sie uciekac z lekcji, agresywana, gdy wolaja za
                        nia "gruba torba" to chetnie by komus przylala i klotliwa, gdy mowia jej jaka
                        jest brzydka i ze nie ma szans u zadnego chlopaka to pyskuje. Wychowawczyni po
                        wysluchaniu klasy uznala, ze dziewczyna jest sama sobie winna i zaproponowala,
                        ze moze warto by ja zbojkotowac. Samej dziewczyny, swojej najjlepszej
                        uczennicy, nie raczyla nawet zapytac o ten konflikt z klasa.
    • sukiennica Re: Jestem w szoku 05.11.06, 16:06
      Mobbing w szkolach nie jest zjawiskiem "typowo polskim". Niestety zjawisko
      znecania sie nad slabszymi jest powszechne. Nie uwazam, ze szkola ponosi za to
      calkowita odpowiedzialnosc. Juz szybciej odpowiedzialnoscia obarczylabym rodzicow.

      A co do szoku, to ja osobiscie jestem zszokowana faktem, ze minister edukacji,
      uzywa tej tragedii jako pretekstu do swoich chorych, politycznych rozgrywek.

      Podobno moja generacja chodzila do "chorej szkoly". Pelnej bialych plam,
      prywaty, personalnych rozgrywek, obowiazkowych akademii i pochodow
      pierwszomajowych...

      A tu nagle, z perspekywy czasu okazuje sie, ze ta szkola nie byla znowu taka zlasmile
      • jan.kran Re: Jestem w szoku 05.11.06, 16:30
        Sukiennica napisała:

        *** A co do szoku, to ja osobiscie jestem zszokowana faktem, ze minister edukacji,
        uzywa tej tragedii jako pretekstu do swoich chorych, politycznych rozgrywek.


        --------> I tu się podpisuję.


        www.wrzuta.pl/film/cpZ1NzkBEL/2006_2
        • asia.sthm Re: Jestem w szoku 05.11.06, 16:37
          nie widzialam wczesniej tego fimiku .
          przerazajacy brak wyobrazni sad
        • go.ga Re: Jestem w szoku 05.11.06, 16:48
          No wlasnie, Giertych niby jakas tam akcje prowadzi a tak naprawde nie ma
          zadnego pomyslu na rozwiazanie problemu.
        • sukiennica Re: Jestem w szoku 05.11.06, 16:52
          www.youtube.com/watch?v=s-PZUvP-mE4
          • elagrubabela Re: Jestem w szoku 07.11.06, 17:58
            Przeciez mowie, ze zaden kraj nie jest od tego wolny:
            www.theglobeandmail.com/servlet/story/RTGAM.20061107.wjapansuic1107/BNStory/International/home

            Ale satysfakcji z posiadania racji nie mam zadnej sad((( Elka
    • sylwek07 Re: Jestem w szoku 07.11.06, 19:51
      Kiedy czytam czasami Wasze wypowiedzi(nie ktorych osob) to czasami odnosze
      wrazenie ze wszedzie jest ok a w Polsce jest zle,,a czy tak jest naprawde?jesli
      tak jest to ja jestem 1 osoba ktora wyjedzie no ale tak nie jest i same dobrze
      wiecie o tym.Faktycznie nalezy pisac o roznych spektach zycia ale zawsze
      pamietajac o tym ze nigdzie nie ma raju oraz tez czy osoba proszaca o pomoc ta
      pomoc otrzyma w moim srodowisku,miescie,Panstwie .
      • adriannna1 Re: Jestem w szoku 07.11.06, 20:10
        Uwazasz ze w Polsce jest dobrze?
    • sylwek07 wyjscie jest 07.11.06, 20:09
      wyjscie jest takie aby mogla zapanowac milosc (moga byc roznice zdan i powinny
      byc).Aby nikt nie czul sie opuszczony i zniewazany.
      Wiem ze to utopia ale nalezy do tego darzyc z calych swoich sil i wtedy nie
      bedzie zle Naszym dzieciom i przyszlosc bedzie jasniejsza i kazdy bedzie mogl
      zakonczyc swoja droge w dobrym samopoczuciu.
      • adriannna1 Re: wyjscie jest 07.11.06, 20:14
        Bez przesady z ta miloscia.
        WYstarczy ze ja swojego meza kocham. Inne baby nie musza. On zreszta tez.
        • sylwek07 Re: wyjscie jest 07.11.06, 20:17
          nie uwazam ze w Polsce jest dobrze bo ma swoje plusy i munisy ten kraj ale
          kiedy sie zobaczy na caly swiat to nie wyglada tak zle wobec innych...
          a milosc to wobec ludzi,do drugiego czlowieka tzn uprzejmosc,dobra rada itp..
    • babiana Re: Jestem w szoku 18.11.06, 01:31
      We wrześniu 2003 roku TVN pokazała materiał filmowy, który wstrząsnął opinią
      publiczną i wprowadził spore zamieszanie w resorcie edukacji. Otóż grupa uczniów
      toruńskiej szkoły terroryzowała nauczyciela języka angielskiego podczas lekcji.
      Uczniowie dręczyli słownie, stosowali przemoc fizyczną lub tylko symulację
      przemocy, zatrzymując ciosy kilka centymetrów przed ciałem znieważanej osoby.
      Pokazywano także obsceniczne zachowania seksualne i to zarówno hetero-, jak i
      homoseksualne. Nie ma wątpliwości, że były to działania naganne, noszące
      znamiona przestępstwa - telewidzowie zobaczyli obrazy przemocy i poniżania.
      A wszystko to zostało odkryte i podane do publicznej wiadomości dlatego, że
      napastnicy rejestrowali swoje ekscesy kamerą wideo. W przestawionym materiale
      widać było, w jaki sposób „aktorzy" instruowali „reżysera" jak powinien kadrować
      i z jakiej odległości najlepiej nakręcić wybraną przez nich scenę.
      Wśród licznych wypowiedzi potępiających to zdarzenie na forum dyskusyjnym Onetu
      znalazła się i taka:

      Słyszałem wczoraj w TVN, jak dyrektorka jest szkoły wypowiedziała się do kamery,
      że to tylko „taki teatr”, a winą nauczyciela jest to, że brał w nim udział. To
      jest skandal. Ta pani nie powinna być nie tylko dyrektorką, ale w ogóle pracować
      w szkole. No i życzę jej w takim razie więcej takich „teatrów" w jej placówce.
      Ciekawe tylko, kto to będzie oglądał. Stanowczy protest, a przy okazji radzę, by
      tej szkole dokładniej przyjrzało się kuratorium oświaty. Wstyd na całą Polskę,
      pani dyrektor! (-widz, 2003-09-05 09:22:34).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka