Dodaj do ulubionych

DOWCIP DNIA ! ! ! :-)

    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 29.06 29.06.01, 16:51
      Siedza dwaj chinscy generalowie i mowia:

      - Atakowac bedziemy malymi grupami, po dwa, trzy miliony...
      • Gość: Adam Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 29.06 IP: *.wsisiz.edu.pl 30.06.01, 11:02
        Dzwoni telefon, gosc zaspany odbiera , słychać damski
        głos:
        Dzien dobry! , zamawiał pan budzenie na 7:00 ?
        tak zamawiałem ,
        to szybko szybko juz 9:30 :)
    • Gość: Olin Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 30.06 IP: *.satkabel.com.pl 30.06.01, 20:04
      Pewnego wieczora ojciec usłyszał modlitwe synka:
      - Boze poblogosław mame, tate i babcie. Do widzenia dziadziu.
      Uznał to za dziwne, ale nie zwrocil na to szczegolnej uwagi.
      Nastepnego dnia dziadek zmarl. Jakis miesiac pozniej ojciec ponownie
      usłyszal dziwna modlitwe synka:
      - Boze poblogoslaw mame i tate. Do widzenia babciu.
      Nastepnego dnia babcia zmarla. Ojciec był strasznie zmartwiony cala ta
      sytuacja. Jakies dwa tygodnie pozniej synek modlil sie nastepujco:
      - Boze poblogoslaw mame. Do widzenia tato.
      Przyprawilo to ojca prawie o zawal serca. Nastepnego dnia poszedl do
      pracy wczesniej, aby uniknac ruchu ulicznego. Cały czas siedzial jak
      na
      szpilkach, podczas przerwy obiadowej nawet nie tknal jedzenia. Po
      pracy poszedl do pobliskiej restauracji i cały czas czekal na
      najgorsze. Ostatecznie dotarl do domu po polnocy. Był ciagle zywy! Od
      progu zaczal przepraszac zone:
      - Przepraszam kochanie, mialem dzisiaj fatalny dzien...
      - Miałes zly dzien? MIALES ZLY DZIEN? A co ja mam powiedziec?
      Listonosz mial zawal na progu naszych drzwi!


    • Gość: Olin Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 01.07 IP: *.satkabel.com.pl 01.07.01, 11:31
      - Czemu plemniki maja ogonki?

      - Zeby latwiej je bylo wyciagac spomiedzy zebow...
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 2.07. 02.07.01, 15:19
      Turysta pyta sie górala:
      - Baco czemu ciągniecie ten łańcuch?
      - A co, mam go pchać?
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 3.07 03.07.01, 13:44
      - Janie - mówi hrabina do lokaja - hrabiego boli gardło. Proszę mu ukręcić ze
      dwa jajka...
      - AAAAuuuuaaaa!
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 4.07 04.07.01, 12:27
      Dzwoni telefon. Pies odbiera i mowi:
      - Hau !
      - Halo?
      - Hau !
      - Nic nie rozumiem.
      - Hau !
      - Prosze mowic wyrazniej !
      - H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula : Hau !!!




      Pewien koleś po śmierci znalazł się w piekle. Wita go diabeł.
      Diabeł: Czemu jestes taki zmartwiony?
      Koleś: A jak myslisz?! Przecież jestem w piekle!
      Diabeł: Piekło nie jest takie złe, jak o nim mówią. Mamy tu parę fajnych
      rozrywek. Pijesz?
      Koleś: No... pewnie, lubię sobie strzelić kielicha...
      Diabeł: No to polubisz poniedziałki! W poniedziałki nie robimy nic, tylko
      chlejemy tu na okrągło. Wóda, wińsko, piwsko, najlepsze trunki, tankujemy, aż
      padniemy i jeszcze trochę!
      Koleś: Brzmi nieźle!
      Diabeł: Palisz?
      Koleś: Nawet sporo...
      Diabeł: No to dobrze trafiłeś, polubisz wtorki. We wtorki palimy wagony
      najlepszych fajek. Martwisz się rakiem płuc? Wyluzuj stary! Przecież już jestes
      martwy!
      Koleś: Poważenie?! To świetnie!
      Diabeł: Lubisz hazard?
      Koleś: Pewnie, uwielbiam dreszczyk emocji!
      Diabeł: W środy ruletka, pokerek, kości, co tylko chcesz. Boisz się
      zbankrutować? Przeciez jesteś martwy!
      Koleś: Zajebiście!!
      Diabeł: Lubisz czasem zarzucić jakiś mocniejszy towar? No wiesz...
      Koleś: No spoko, lubię dobre odloty!! Ale chyba nie powiesz mi, że...
      Diabeł: Zgadłeś! Nie będziesz mógł doczekać się czwartku! Możesz brać co
      chcesz, skręty wielkości okrętu podwodnego, najlepszy gatunek, możesz iść na
      całość, znajdzie się i mocniejszy towar!
      Koleś: Ekstra, w mordę, maksownie fajnie!!! Piekło jest w dechę!
      Diabeł: Jesteś gejem?
      Koleś: Nie...
      Diabeł: Uuuh... Chyba nie polubisz piątków...
      • Gość: Adam Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 4.07 IP: *.wsisiz.edu.pl 05.07.01, 11:17
        Czesc ten dowcipy przeczytalem na w-skim forum ale
        chyba nic sie nie stanie jak do Was przesle.

        1.Spotyka sie dwoch Ukraincow i jeden mowi do
        drugiego:
        - Stary, tam w Polsce to jest prawdziwe zycie, nie to
        co u nas. Wstajesz rano i podaja ci pyszne sniadanko
        do lozka, potem sex do poludnia. Po poludniu wykwintny
        obiad, szampanskoje, desery i sex do kolacji. Kolacja -

        palce lizac, a po kolacji do poznej nocy sex ile
        tylko pragniesz.
        -No, no brzmi niezle. A skad ty to wszystko wiesz,
        byles w Polsce?
        -Ja nie, ale moja siostra byla.

        2. Dlaczego ludzie z innych miast nie lubią
        Warszawianek?
        Bo z jednej strony jest Wola i Ochota, a z drugiej
        Włochy i Bródno
        • Gość: Adam Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 4.07 IP: *.wsisiz.edu.pl 05.07.01, 14:42
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > Czesc ten dowcipy przeczytalem na w-skim forum ale
          > chyba nic sie nie stanie jak do Was przesle.
          >
          > 1.Spotyka sie dwoch Ukraincow i jeden mowi do
          > drugiego:
          > - Stary, tam w Polsce to jest prawdziwe zycie, nie to
          > co u nas. Wstajesz rano i podaja ci pyszne sniadanko
          > do lozka, potem sex do poludnia. Po poludniu wykwintny
          > obiad, szampanskoje, desery i sex do kolacji. Kolacja -
          >
          > palce lizac, a po kolacji do poznej nocy sex ile
          > tylko pragniesz.
          > -No, no brzmi niezle. A skad ty to wszystko wiesz,
          > byles w Polsce?
          > -Ja nie, ale moja siostra byla.
          >
          > 2. Dlaczego ludzie z innych miast nie lubią
          > Warszawianek?
          > Bo z jednej strony jest Wola i Ochota, a z drugiej
          > Włochy i Bródno

          3.> > > ...z sejmu przyszly dwie wiadomosci: jedna dobra , druga zla
          > > >
          > > > Zla wiadomosc:
          > > > 3 poslów ma pryszczyce
          > > >
          > > > Dobra wiadomosc:
          > > > trzeba cale stado wybic

        • Gość: Adam Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 4.07 IP: *.wsisiz.edu.pl 25.07.01, 13:33
          Na dworcu PKS blondynka podchodzi do kasy i prosi o bilet do Krakowa.
          - Normalny? pyta kasjerka.
          - A co, wyglądam na idiotkę?

          Dlaczego blondynka sypie karmę dla zwierząt do muszli klozetowej?
          - Karmi WC-kaczkę

          Przychodzi Baba do lekarza.
          - Panie doktorze, wyrostek mi dokucza.
          - Kopnij pani gówniarza to się odczepi!

          Przychodzi baba do lekarza:
          Doktor: Pani ma chyba nadżerkę....
          Baba: A to świnia... Mówił, ze tylko poliże...

          Przychodzi baba do lekarza:
          - Panie doktorze, mój problem to za duże potrzeby seksualne...
          - To niech pani wyjdzie za maż.
          - mam już męża.
          - to niech pani znajdzie sobie kochanka.
          - już mam.
          - to niech pani weźmie drugiego.
          - mam drugiego, i jeszcze innych trzech.
          - hmmm, wydaje mi się, ze pani jest rzeczywiście chora.
          - Panie doktorze, niech mi pan to da na piśmie, bo maż mówi, ze jestem kur**!

          Sprzeczka miedzy siostra a bratem który wrócił z wojska. Dochodzi do
          ostrej wymiany zdań. W końcu dochodzi do ostatnich argumentów.
          on: Ty się będziesz mnie słuchała, ja byłem podporucznikiem!
          ona: A ja byłam pod generałem!

          Wiesz Ada - mówi przez telefon Monika do koleżanki - Ja i Jacek kochamy się
          - To nie mogłaś zadzwonił jak już skończycie ...
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 5.07 05.07.01, 14:26
      Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła:
      - Mamo, mam chłopaka!
      - Świetnie córeczko, a gdzie studiuje?
      - Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące!
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 6.07 06.07.01, 13:10
      Jakie sa trzy najwieksze klamstwa studenta???

      - Od jutra nie pije;

      - Od jutra sie ucze;

      - Dziekuje, nie jestem głodny...
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 7.07 07.07.01, 12:44
      W wiejskiej chacie rozespany chlop mowi do zony:
      - Maryska, albo zes się odkryla, albo zes obory nie domknela...


      Przylatuje mucha do WC Donald's i mowi:
      - Kupe prosze.
      - Z cebula ?
      - Nie, bez cebuli. Po cebuli to z geby smierdzi





      • Gość: Justyna Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 7.07 IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.03.03, 08:01
        Co mówi bezrobotny absolwetn prawa do pracującego absolwenta prawa?
        Dwa Big Maci poproszę!!!
        • Gość: policjant Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 7.07 IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.01.04, 13:54
          nie kumam.
    • Gość: Olin Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 08.07 IP: *.satkabel.com.pl 08.07.01, 18:15
      Tesciowa przyjezdza w odwiedziny do ziecia i corki. Drzwi otwiera ziec:
      - O, mamusia! A mamusia na dlugo?
      - Na tak dlugo synku, az wam sie znudze.
      - To mamusia nawet nie wejdzie?
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 9.07 09.07.01, 15:38
      W Tatrach na hali opala sie naga blondyna. Raczej spi, albo jest mocno
      zamyslona. Przechodzacy starszy turysta zgorszony widokiem nagiego damskiego
      lona (ale zabrzmialo) przykrywa je swoim kapeluszem (co za poswiecenie!).
      Przychodzi Baca, patrzy i mowi:
      - O Jezusicku! Wciagnelo faceta!
    • Gość: koza Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 19:10
      Witam

      Czlowiek prowadzacy ankiete telefoniczna w Anglii zadaje respondentowi pytanie:
      "Sex?"
      "Three times a week"
      "No, no I mean male or female"
      "Doesn't matter!!!"
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 10.07 10.07.01, 16:40
      Jasiek przed slubem bardzo prosil swoja Hanusie, zeby mu sie oddala przed
      slubem.
      - Jasiu, nie oddam ci sie, bo chce byc do slubu czysta jak lilia..., a poza tym
      to po rypaniu zawsze mnie glowa boli.
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 11.07 11.07.01, 13:28
      Kawaly dla Ani bo lubi dresy!!! ;-)

      Przychodza dwa dresy do McDonald's i mowia do sprzedawcy:
      - Dwa wiesmaki!
      - To widze... Ale co do jedzenia?


      Jedzie sobie dres swoja BM-ą, muza na maxa, bas nawala i nagle zlapal gume.
      Zatrzymuje sie. wysiada, otwieraz bagaznik, wyjmuje subwooooofera, wyciaga kolo
      zapasowe i zaczyna zmieniac opone.
      Nagle przejezdza drugi dres swoim BMW, zatrzymuje sie i pyta:
      - Te co robisz
      - Sciagam kolo
      Drugi dres wybila szybe w BMW tego pierwszego i mowi:
      - To jak biore radio


      • Gość: Olin Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 11.07#2 IP: *.satkabel.com.pl 11.07.01, 14:21
        Jedzie sobie dres autem, zatrzymuje go patrol policji.
        - Dzien dobry, dokumenty prosze.
        - Nie mam.
        - No, to musze pana wylegitymowac. Imie?
        - Jan.
        - Nazwisko?
        - Kowalski.
        - Adresik?
        - Co, kurwa, nie widac? Adidas!!!

        PS. Ewentualna zbieznosc nazwisk przypadkowa. [przyp. Olin]
        • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 11.07#2 11.07.01, 14:39
          łahahahaahahahaaa
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 11.07#3 11.07.01, 14:49
      Co ozaczają paski na dresie?
      Poziom wody w mózgu.


      Policjant przesłuchuje dresiarza:
      -Co pan robił w nocy z 3 na 4
      -Z 3 na którego?



      Wraca dresiarz z gór. Drugi dresiarz pyta:
      -I co? Jak było w tych górach?
      -Za**biste widoki, tylko góry wszystko zasłaniały.



      Poszło dwóch dresów na balety wyrwać panienki.
      Uskuteczniają podryw na komóre i kluczyki do BMW. Stawiają klientką drinki
      jeden za drugim ale od każdej dostają kosza.
      W końcu jedemu się udało i wyszedł z panienką na pięterko.
      Po długim pocałunku ona mówi:
      - A teraz zdrób mi to co lubisz najbardziej
      A on zajebał jej z bani..
      • Gość: bano Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 11.07#3 IP: 10.109.1.* / *.hp-net.de 12.07.01, 01:16
        :))))))) no to ja sie tez dolacze o dresikach (chociaz nie jestemm z walbrzycha)
        jechal sobie dresik swoja bmw i zachcialo mu sie pic, zatrzymal wozek, wskoczyl
        do sklepu, kupil cole, wychodzi i nagle JEBUUT, samochod wybucha. dresik
        patrzy, patrzy i po chwili:
        - jeeezuuu moj nowy samochod,
        mija kolejna chwila:
        - ja pierdole, 100 tysiecy zlotych na tylnym siedzeniu bylo
        uslyszal to facet i mowi:
        - panie, przeciez panu reke urwalo??
        a dresik
        - kuurwa, moj zloty rolex :))
        pozdro dla walbrzycha od wrocka
        • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 11.07#3 12.07.01, 10:02
          Rozwniez pozdrawiamy i zapraszamy ponownie na nasze FORUM. Trzymaj sie cieplo
          tego deszczowego lata.
          • zalef1 Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 11.07& #35 3 02.03.03, 17:51
            Pewnego złoczyńcę wysłano za karę na 40 lat ,na bezludną wyspę. Dla towarzystwa
            dali mu kozę. Po kilku latach przyjechała kontrola. Zauważyli małego chłopca.
            Pytają go : jak ci na imię:
            - Mieeeeeeeeeetek.
    • sivasec BAJECZKI 12.07 12.07.01, 12:16
      O porach i selerze:
      Zdjąłem pory i se leże.
      O bojach:
      Szalenie oboje się kochamy.
      O matole:
      Ma to leżeć tutaj i już.
      O malinie:
      Mali nie mają głosu.
      O barszczu:
      Bar szczurami straszy.
      O maści:
      Maś cicho być.
      O temacie:
      W te macie sie odziać gacie.
      O rzemyku:
      O! Że my, kurcze, takich czasów doczekali.
      O Wandalu:
      Wanda lubi buzi dawać.
      O nagości:
      Na gości czekają chałupy.
      O śledziu:
      Ciocia śle dziurawe ciuchy z Ameryki.
      O saletrzaku:
      Sale trza, kurcze, wywietrzyć.
      O szczypaniu:
      On szczy panie władzo pod murem.
      O starchu:
      Ale żeśmy się obie bały.
      O Mieszku:
      Mie szkoda forsy.
      O macy:
      Ma cycki na miejscu.
      O fajce:
      Czy mogę panią pyknąć ?
      O gaździe i desce:
      Gaz do dechy i jedziemy...
      O kasynie:
      Ojca kasy nie ruszaj, synie!
      O macarenie:
      Józek maca Renie.
      O Czesiu Niemenie:
      Czesław Niemencz mnie...
      O półce:
      Jacek zjadł pół cebuli.
      O muchach:
      Mu chyba odbiło.
      O Madzi:
      Józek ma dzisiaj kaca.
      O barytonie:
      Bary to nie wszystko!
      O manatkach:
      Nie ma natki, nie będzie sałatki.
      O potopie:
      Po to piekłam, żeby jedli.
      O drobiu:
      Najpierw odrób lekcje!
      O Zaiszy i Ance:
      Mama zawisza firankę.
      O jamie:
      Ja mieszkam u teściów.
      O myszy:
      My szybko rwiemy te laseczki.
      O biedzie:
      Ona tobie da!
      O boćku:
      Zakręć, bo cieknie!
      O Częstochowie:
      Moja stara często chowa przede mną pieniądze.
      O jodle:
      Tyle zjodła, że aż se bekła.
      O kleptomanii:
      Klep to Mania, klep!
      O kronikach Galla Anonima:
      Są Kroniki Galla? - Ano ni ma.
      O mniemaniu:
      Mnie Maniu na tobie nie zależy.
      O nowinie:
      Daj no wina.
      O Szczepanie:
      Co robisz? - Szcze, panie.
      O tupecie:
      Tu pet, tam pet, a popielniczka pusta.
      O tymianku:
      Tym Janek mnie przekonał.
      O selerze:
      Se leże i se pierdze.
      O zagubionej mateczce:
      Gdzie jest ma teczka?
      O panterze i morzu:
      Pan tera mi może naskoczyć.
      O Agatce:
      A gatki miała w kwiatki.
      O porze i selerze:
      Przyszła pora i se leże.
      O alei:
      A leją w nocy w parku, leją.
      O senatorze:
      Władek siedzi se na torze.
      O animuszu:
      Ani muszem, ani chcem.
      O anatomii:
      A na to mie nie stać.
      O malinie:
      Ależ ona ma linie!
      O Ani:
      A ni mówiłem?
      O Anicie:
      Ani ta, ani tamta.
      O anodzie:
      Ano da, a no nie da?...
      O anonimie:
      A no ni ma się czemu dziwić.
      O armatach:
      Ognia!
      O asie:
      A sie odwal ode mnie!
      O Atenie:
      A te na wyższą półkę połóż.
      O atucie:
      A tu cie jeszcze nie było!
      O muzyce:
      Coś mi tu nie gra.
      O Borowie:
      Uważaj bo rów!
      O brzegu:
      Płyń dobrze gówniarzu!
      O byczku i koniu:
      By czek zrealizować, trza znać końto!
      O bzie i kapuście:
      Bez kobiety noc taka pusta.
      O cieście:
      Cieście się i radujcie.
      O cokole:
      Oj, co kół ja się w życiu naodkręcałem...
      O cynie:
      Cy nie mówiłem?
      O Damaszku:
      Uda masz kurde, śliczne!
      O desce:
      Odesce sie i zara wracam.
      O drabine:
      Drab i nie może!
      O etacie:
      E tacie prują się gacie!
      O groszku:
      Grosz, kurde, mi na nerwach!
      O Italii:
      Pieniądze fałszywe i talia znaczona.
      O Izie:
      I zamknij się wreszcie!
      O jaju i jeżu:
      Ja jem, ty jesz, a jemu ślinka cieknie.
      O jajach kobyły:
      Ja jako były działacz partyjny...
      O Japonii:
      Ja po nim nie pije.
      O jaskółkach i taryfiarzu:
      Ja s kółek czterech żyję.
      O jaśminie:
      Jaś mi nie oddał forsy.
      O jeżu:
      O Jeżu! Jakiś ty nieogolony!
      O komunie:
      Komu nie wygodnie, niech stoi!
      O kupie i lotosie:
      Roboty kupa, a ty lotos i lotos!
      O Leszku:
      Leż kurde i nie gadaj!
      O Lesznie:
      Lesz no spokojnie!
      O lipie i bzie:
      Lipiej być w gaciach niż bez.
      O macie:
      Mata tu flaszkę i pijta.
      O maku i polipie:
      Wspina się ślimak po lipie.
      O misiach:
      Rozbierz mi sie.
      O mięcie:
      Mię ta dziewczyna się nie podoba.
      O morzu:
      A może by tak jeszcze jedną flaszkę?
      O minie:
      Czy mi nie wierzysz?
      O muszelce:
      Zapnij mu szelkę.
      O nastrojach:
      Było nas dwoje, a jest nas troje.
      O Nepalu:
      Ne pije, ne pale, ale w mordę wale.
      O Nemo:
      To nemo żliwe!
      O Nidzie:
      Da, czy ni da?...
      O Nowym Sączu:
      No wysącz to do dna!
      O oborze:
      O Boże!
      O Oławie:
      O, ława wolna!
      O orzeszku:
      O rzesz kurde żartowałem!
      O pandzie:
      Pan da, ja dam i będziemy kwita.
      O pantofelku:
      Pan to Felku umie podejść człowieka!
      O Pile, Łodzi, Spale, Kole i Brzegu:
      Piła w łodzi, a spała koło brzegu.
      O Pomorzu:
      Czy pan mi pomoże?
      O Przemyślu:
      Przemyśl to sobie.
      O pszczole i dzięciole:
      Bzz, bzz! - Puk, puk!
      O pysiach i napalmie:
      Małpy siedzą na palmie.
      O romansie:
      Roman sie rozwodzi.
      O Sieradzu:
      Sie radze nie wtrącać.
      O szramach:
      Jak sziedzimy na szedesach, to sze szramy.
      O strzykawce z drzewa:
      Szczy kawka z drzewa.
      O ścianie:
      Ścianie zabronione!
      O ślinie i sadzie:
      Śli na zachód osadnicy.
      O śnie Zeusa:
      Właśnie wróciłem ze USA.
      O talerzu i nożu:
      Ta leż spokojnie, a nuż się uda?
      O Tamizie:
      Tam Izie dali po gębie.
      O tamie:
      Ta ma cyce!
      O Tebach:
      Te by warto poderwać!
      O tenorach:
      Te nory są borsucze.
      O Toruniu:
      To ruń na mnie!
      O tulipanie, bzie i Ani:
      Tuli pana bez opamiętania.
      O tumanie:
      Tu Mann, tam Materna.
      O tumanie:
      Tu Manie poznałem
      O tunelu:
      Tu Nel, a tam Staś.
      O Tymitunie i pieprzu:
      Ty mi tu nie pieprz!
      O Tytusie:
      Ty tu się nie plącz pod nogami!
      O UFO:
      Ufosz mi?
      O ustach w nosie:
      Ustaw no sie!
      O zarazku:
      Zaraz, kurde idę!
      O żabie:
      Żabiesz pan te ręke!
      O traktorze i warkoczach:
      Jedzie traktor i warkocze.
      O Iwonie:
      Raz i won.
      O cygarach:
      Józek cy gary umyte?
      O kupie mocy:
      Módlmy się ku pomocy.
      O Tytusie:
      Ty tu sie nie wp*.*j!
      O Basi:
      Oba sikali pod jedno drzewo.
      O tekturze:
      Te, która godzina...
      O Tymituku:
      Ty mi tu kurde nie pier***...
      O Napolenie:
      Ona po Leonie miała trójkę dzieci.
      O analizie:
      A nalizie ci piachu do dupy, jak się będziesz pieprzyć na pustyni.
      O nasturcji:
      Ona z Turcji kożuch przywiozła...
      O kapuście:
      Noc bez ciebie taka pusta...
      O traktorze:
      Dupa nie traktor, a ciągnie...
      O sośnie:
      Nie szum, bo cię zerżną...
      O Siewierzu:
      Odczep sie, wiesz?
      O cioci:
      Cio ci się stało?
      O basenie:
      Oba se nie poradzimy.
      O selerze:
      Mama pierze, ja se leże.
      O Ani:
      - Ani mi się waż.
      - Ani mnie nie wku.wiaj.
      O naleśniku i dżemie:
      Lezy baba naleśniku i dżemie.
      O misiach:
      Oddaj misie.
      O Suwałkach:
      W Suwałkach nie wolno!
      O kapuście:
      Ta butelka ta kapusta.
      O motylach:
      Motyle i chce jeszcze więcej.
      O Józku:
      Józku rwa mnie szukają.
      O chronometrze, włościaninie i ekskrementach:
      Gówno chłopu nie zegarek.
      O śledziu i pieprzu:
      Śledź swoją, pieprz cudzą.
      O Leszku:
      Leszku rwa spokojnie.
      O nosie:
      Odpierd*l nosie.
      O śledziu, panterze i puszczy:
      Śledź pantera żonę, bo się puszcza.
      O romantyku:
      Romantyku tasie.
      O pałacu:
      Ale ci pałacu chnie.
      O żabie:
      Żabie rzte łapy.
      O ananasie:
      Jakiś ch*j z góry leje, ananas leci.
      O czapie:
      Koniec żartów, zacząć czapie rdolić.
      O walizkach:
      Wali z kibla, aż muchy padają.
      O Jerychu:
      Je Rychu aż miło patrzeć.
      O groszku:
      Grosz kurde czy nie grosz?
      O Tośku:
      Toś kurde do***al...
      O Tomku:
      Tom kurde do***al...
      O Magdzie Zawadzkiej:
      Złapała Magda za Wacka..
      O manicure:
      Józek zrobił Mani córe...
      O pałacyku i latarence:
      Pała cyk i lata ręka...
      O czasie:
      Cza sie napić!
      O pociągu animatorów:
      Jedzie pociąg a ni ma torów.
      O strzykawce:
      Szczy kawka na dachu.
      O apostołach:
      A postoł i poszedł.
      O powodzi:
      Po wodzi mineralnej mi się beka.
      O górze i miesiącu:
      Miesiąc z góra się odbija.
      O Janosiku:
      Ja no siku jeno zrobie!
      O wątróbce
      Won trupka Stalina z mauzoleum Lenina.
      O skinie:
      Wyszedłem z kina.
      O kolorach :
      Lila, rusz dupą, ! ( energicznie)
      O komiku :
      Oko mi kur.. wybili ! (żałośnie)
      O Jacusiu :
      Ja cuś tu wodki nie widzę ! ( z rozczarowaniem)
      O wężu :
      Sssssspier...laj (po chamsku)
      O smokach :
      ssssssssss-pier...alaj w podskokach
      O apostołach :
      • Gość: Adam Re: BAJECZKI 12.07 IP: *.wsisiz.edu.pl 12.07.01, 12:51
        sivasec napisał(a):

        > O porach i selerze:
        > Zdjąłem pory i se leże.
        > O bojach:
        > Szalenie oboje się kochamy.
        > O matole:
        > Ma to leżeć tutaj i już.
        > O malinie:
        > Mali nie mają głosu.
        > O barszczu:
        > Bar szczurami straszy.
        > O maści:
        > Maś cicho być.
        > O temacie:
        > W te macie sie odziać gacie.
        > O rzemyku:
        > O! Że my, kurcze, takich czasów doczekali.
        > O Wandalu:
        > Wanda lubi buzi dawać.
        > O nagości:
        > Na gości czekają chałupy.
        > O śledziu:
        > Ciocia śle dziurawe ciuchy z Ameryki.
        > O saletrzaku:
        > Sale trza, kurcze, wywietrzyć.
        > O szczypaniu:
        > On szczy panie władzo pod murem.
        > O starchu:
        > Ale żeśmy się obie bały.
        > O Mieszku:
        > Mie szkoda forsy.
        > O macy:
        > Ma cycki na miejscu.
        > O fajce:
        > Czy mogę panią pyknąć ?
        > O gaździe i desce:
        > Gaz do dechy i jedziemy...
        > O kasynie:
        > Ojca kasy nie ruszaj, synie!
        > O macarenie:
        > Józek maca Renie.
        > O Czesiu Niemenie:
        > Czesław Niemencz mnie...
        > O półce:
        > Jacek zjadł pół cebuli.
        > O muchach:
        > Mu chyba odbiło.
        > O Madzi:
        > Józek ma dzisiaj kaca.
        > O barytonie:
        > Bary to nie wszystko!
        > O manatkach:
        > Nie ma natki, nie będzie sałatki.
        > O potopie:
        > Po to piekłam, żeby jedli.
        > O drobiu:
        > Najpierw odrób lekcje!
        > O Zaiszy i Ance:
        > Mama zawisza firankę.
        > O jamie:
        > Ja mieszkam u teściów.
        > O myszy:
        > My szybko rwiemy te laseczki.
        > O biedzie:
        > Ona tobie da!
        > O boćku:
        > Zakręć, bo cieknie!
        > O Częstochowie:
        > Moja stara często chowa przede mną pieniądze.
        > O jodle:
        > Tyle zjodła, że aż se bekła.
        > O kleptomanii:
        > Klep to Mania, klep!
        > O kronikach Galla Anonima:
        > Są Kroniki Galla? - Ano ni ma.
        > O mniemaniu:
        > Mnie Maniu na tobie nie zależy.
        > O nowinie:
        > Daj no wina.
        > O Szczepanie:
        > Co robisz? - Szcze, panie.
        > O tupecie:
        > Tu pet, tam pet, a popielniczka pusta.
        > O tymianku:
        > Tym Janek mnie przekonał.
        > O selerze:
        > Se leże i se pierdze.
        > O zagubionej mateczce:
        > Gdzie jest ma teczka?
        > O panterze i morzu:
        > Pan tera mi może naskoczyć.
        > O Agatce:
        > A gatki miała w kwiatki.
        > O porze i selerze:
        > Przyszła pora i se leże.
        > O alei:
        > A leją w nocy w parku, leją.
        > O senatorze:
        > Władek siedzi se na torze.
        > O animuszu:
        > Ani muszem, ani chcem.
        > O anatomii:
        > A na to mie nie stać.
        > O malinie:
        > Ależ ona ma linie!
        > O Ani:
        > A ni mówiłem?
        > O Anicie:
        > Ani ta, ani tamta.
        > O anodzie:
        > Ano da, a no nie da?...
        > O anonimie:
        > A no ni ma się czemu dziwić.
        > O armatach:
        > Ognia!
        > O asie:
        > A sie odwal ode mnie!
        > O Atenie:
        > A te na wyższą półkę połóż.
        > O atucie:
        > A tu cie jeszcze nie było!
        > O muzyce:
        > Coś mi tu nie gra.
        > O Borowie:
        > Uważaj bo rów!
        > O brzegu:
        > Płyń dobrze gówniarzu!
        > O byczku i koniu:
        > By czek zrealizować, trza znać końto!
        > O bzie i kapuście:
        > Bez kobiety noc taka pusta.
        > O cieście:
        > Cieście się i radujcie.
        > O cokole:
        > Oj, co kół ja się w życiu naodkręcałem...
        > O cynie:
        > Cy nie mówiłem?
        > O Damaszku:
        > Uda masz kurde, śliczne!
        > O desce:
        > Odesce sie i zara wracam.
        > O drabine:
        > Drab i nie może!
        > O etacie:
        > E tacie prują się gacie!
        > O groszku:
        > Grosz, kurde, mi na nerwach!
        > O Italii:
        > Pieniądze fałszywe i talia znaczona.
        > O Izie:
        > I zamknij się wreszcie!
        > O jaju i jeżu:
        > Ja jem, ty jesz, a jemu ślinka cieknie.
        > O jajach kobyły:
        > Ja jako były działacz partyjny...
        > O Japonii:
        > Ja po nim nie pije.
        > O jaskółkach i taryfiarzu:
        > Ja s kółek czterech żyję.
        > O jaśminie:
        > Jaś mi nie oddał forsy.
        > O jeżu:
        > O Jeżu! Jakiś ty nieogolony!
        > O komunie:
        > Komu nie wygodnie, niech stoi!
        > O kupie i lotosie:
        > Roboty kupa, a ty lotos i lotos!
        > O Leszku:
        > Leż kurde i nie gadaj!
        > O Lesznie:
        > Lesz no spokojnie!
        > O lipie i bzie:
        > Lipiej być w gaciach niż bez.
        > O macie:
        > Mata tu flaszkę i pijta.
        > O maku i polipie:
        > Wspina się ślimak po lipie.
        > O misiach:
        > Rozbierz mi sie.
        > O mięcie:
        > Mię ta dziewczyna się nie podoba.
        > O morzu:
        > A może by tak jeszcze jedną flaszkę?
        > O minie:
        > Czy mi nie wierzysz?
        > O muszelce:
        > Zapnij mu szelkę.
        > O nastrojach:
        > Było nas dwoje, a jest nas troje.
        > O Nepalu:
        > Ne pije, ne pale, ale w mordę wale.
        > O Nemo:
        > To nemo żliwe!
        > O Nidzie:
        > Da, czy ni da?...
        > O Nowym Sączu:
        > No wysącz to do dna!
        > O oborze:
        > O Boże!
        > O Oławie:
        > O, ława wolna!
        > O orzeszku:
        > O rzesz kurde żartowałem!
        > O pandzie:
        > Pan da, ja dam i będziemy kwita.
        > O pantofelku:
        > Pan to Felku umie podejść człowieka!
        > O Pile, Łodzi, Spale, Kole i Brzegu:
        > Piła w łodzi, a spała koło brzegu.
        > O Pomorzu:
        > Czy pan mi pomoże?
        > O Przemyślu:
        > Przemyśl to sobie.
        > O pszczole i dzięciole:
        > Bzz, bzz! - Puk, puk!
        > O pysiach i napalmie:
        > Małpy siedzą na palmie.
        > O romansie:
        > Roman sie rozwodzi.
        > O Sieradzu:
        > Sie radze nie wtrącać.
        > O szramach:
        > Jak sziedzimy na szedesach, to sze szramy.
        > O strzykawce z drzewa:
        > Szczy kawka z drzewa.
        > O ścianie:
        > Ścianie zabronione!
        > O ślinie i sadzie:
        > Śli na zachód osadnicy.
        > O śnie Zeusa:
        > Właśnie wróciłem ze USA.
        > O talerzu i nożu:
        > Ta leż spokojnie, a nuż się uda?
        > O Tamizie:
        > Tam Izie dali po gębie.
        > O tamie:
        > Ta ma cyce!
        > O Tebach:
        > Te by warto poderwać!
        > O tenorach:
        > Te nory są borsucze.
        > O Toruniu:
        > To ruń na mnie!
        > O tulipanie, bzie i Ani:
        > Tuli pana bez opamiętania.
        > O tumanie:
        > Tu Mann, tam Materna.
        > O tumanie:
        > Tu Manie poznałem
        > O tunelu:
        > Tu Nel, a tam Staś.
        > O Tymitunie i pieprzu:
        > Ty mi tu nie pieprz!
        > O Tytusie:
        > Ty tu się nie plącz pod nogami!
        > O UFO:
        > Ufosz mi?
        > O ustach w nosie:
        > Ustaw no sie!
        > O zarazku:
        > Zaraz, kurde idę!
        > O żabie:
        > Żabiesz pan te ręke!
        > O traktorze i warkoczach:
        > Jedzie traktor i warkocze.
        > O Iwonie:
        > Raz i won.
        > O cygarach:
        > Józek cy gary umyte?
        > O kupie mocy:
        > Módlmy się ku pomocy.
        > O Tytusie:
        > Ty tu sie nie wp*.*j!
        > O Basi:
        > Oba sikali pod jedno drzewo.
        > O tekturze:
        > Te, która godzina...
        > O Tymituku:
        > Ty mi tu kurde nie pier***...
        > O Napolenie:
        > Ona po Leonie miała trójkę dzieci.
        > O analizie:
        > A nalizie ci piachu do dupy, jak się będziesz pieprzyć na pustyni.
        > O nasturcji:
        > Ona z Turcji kożuch przywiozła...
        > O kapuście:
        > Noc bez ciebie taka pusta...
        > O traktorze:
        > Dupa nie traktor, a ciągnie...
        > O sośnie:
        > Nie szum, bo cię zerżną...
        > O Siewierzu:
        > Odczep sie, wiesz?
        > O cioci:
        > Cio ci się stało?
        > O basenie:
        > Oba se nie poradzimy.
        > O selerze:
        > Mama pierze, ja se leże.
        > O Ani:
        > - Ani mi się waż.
        > - Ani mnie nie wku.wiaj.
        > O naleśniku i dżemie:
        > Lezy baba naleśniku i dżemie.
        > O misiach:
        > Oddaj misie.
        > O Suwałkach:
        > W Suwałkach nie wolno!
        > O kapuście:
        > Ta butelka t
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 12.07#2 12.07.01, 16:34
      Sherlock Holmes i doktor Watson wybrali sie na biwak. W srodku nocy Holmes
      budzi przyjaciela i pyta:
      - Drogi Watsonie, co widzisz nad soba?
      - Niebo pelne gwiazd.
      - Jak myslisz, co to oznacza?
      - To zalezy od punktu widzenia. Dla teologa bezmiar gwiazd bedzie symbolem
      potegi Boga i malosci czlowieka. Dla meteorologa czyste niebo bedzie oznaczac
      piekna pogode... A Ty, co myslisz, Holmesie?
      - Mysle, drogi Watsonie, ze ktos nam rabnal namiot.
    • Gość: Adam Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) IP: *.wsisiz.edu.pl 13.07.01, 12:14
      Mowi Mosiek do Salcie.
      - Salcie twoje oczy sa jak szyby naftowe
      Salcia
      -takie glebokie
      Mosiek
      -nie Salcie takie zaropiale
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 13.07 13.07.01, 16:16
      - Dlaczego sołtys Wąchocka postawił przed bramą latarnię?

      - Żeby córka miała blisko do pracy.
    • Gość: Olin Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 14.07 IP: *.satkabel.com.pl 14.07.01, 13:10
      Na Uniwersytecie Jagiellonskim bylo czterech bardzo dobrych studentow,
      radzili sobie swietnie na wszystkich egzaminach i testach. Zblizal sie
      egzamin z chemii, mial byc w poniedzialek o 8.00, wszystkim z ocen
      wychodzila 5. Byli tak pewni siebie ze przed egzaminem zdecydowali
      poimprezowac u kolegow z uniwersytetu w Poznaniu.

      Bylo super ale zapili ryja w weekend i jak zasneli w niedziele po
      poludniu, obudzili sie w poniedzialek kolo 12.00. Na egzamin oczywiscie
      nie zdazyli, postanowili zabajerowac profesora. Tlumaczyli sie ze w
      weekend pojechali do kolegow na uniwersytet do Poznania aby poglebic
      wiedze i wymienic doswiadczenia, niestety w drodze powrotnej gdzies w
      lasach zlapali gume, nie mieli kola zapasowego i dlugo nie mogli
      znalezc nikogo do pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero kolo
      poludnia.
      Profesor przemyslal to i mowi:
      OK mozecie przystapic do egzaminu jutro rano.
      Studenci zadowoleni ze sie udalo go zbajerowac, pouczyli sie jeszcze
      troche w nocy i na drugi dzien przyszli jak zwykle pewni siebie.
      Profesor
      posadzil ich w czterech osobnych pokojach, zamknal drzwi, a asystenci
      rozdali pytania. Caly test byl za 100 punktow. Na pierwszej stronie
      bylo
      zadanie za 5 punktow, ktore wszyscy rozwiazali bez wysilku.
      Na drugiej stronie bylo tylko jedno pytanie za 95 punktow:
      "Ktore kolo?"
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 16.07 16.07.01, 14:51
      Pewien profesor oblewał zawsze tych co nie chodzili na wykłady.
      Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na wykładach i stawia
      mu pałę, ale sprytny student powiedział, że na wykłady chodził, tyle że zawsze
      siedział za filarem. Dostał 3. Kilku następnych studentów powiedziało to samo,
      dostając 3. W końcu jednak profesor się zdenerwował i na drzwiach wywiesił:
      "Wszystkie filary są już zajęte"
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 17.07 17.07.01, 10:14
      # 1

      1. Na początku było gówno i więcej nic nie było.

      2. Ale niejaki Byll zobaczył, że gówno było dobre, więc zaczął je przerabiać i
      formować.

      3. Później zaczął je pakować do kolorowych pudełek i sprzedawać jako DOORS.

      # 2

      1. Na początku było słowo i w słowie były dwa bajty i więcej nic nie było.

      2. Oddzielił Bóg jedynkę od zera i zobaczył, że to było dobre.

      3. I Bóg powiedział:"Niech będą dane". I tak się stało.

      4. I Bóg znowu powiedział:"Niech włożą się dane na swoje właściwe miejsca". I
      stworzył dyskietki, dyski twarde i CD.

      5. Znowu Bóg powiedział:"Niech będą komputery, żeby było gdzie włożyć
      dyskietki, dyski twarde i CD". I stworzył komputery i nazwał je HARDWAREM i
      oddzielił SOFTWARE od HARDWARE.

      6. SOFTWARE jeszcze nie było, ale Bóg szybko stworzył programy - duże i małe i
      powiedział im:"Idźcie i mnóżcie się i wypełniajcie całą pamięć".

      7. Ale sprzykrzyło się Bogu tworzyć programy samemu i rzekł:"Stworzę
      programistę według swego podobieństwa i niech on panuje nad komputerami,
      programami i danymi". I stworzył Bóg programistę i umieścił go w centrum
      obliczeniowym, żeby w nim pracował. I przyprowadził Bóg programistę do drzewa
      katalogowego i powiedział:"W każdym katalogu możesz uruchamiać programy, tylko
      z DOORS nie korzystaj, bo umrzesz.

      8. I Bóg rzekł:"Nie dobrze programiście być samotnym, stworzę mu więc tego,
      który będzie się zachwycał dziełem programisty". I wziął Bóg od programisty
      kość, w której nie było mózgu i stworzył to co będzie się zachwycało dziełem
      programisty, przywiódł go do niego i nazwał to użytkownikiem. I siedzieli oni
      pod nagim DOS-em i nie wstydzili się tego.

      9. Ale niejaki Byll był chytrzejszy niż wszystkie stworzenia, które uczynił Pan
      Bóg i rzekł do użytkownika:"Czy Bóg naprawdę powiedział, żebyście nie
      uruchamiali żadnych programów?". I rzekł użytkownik:"W każdym katalogu możemy
      uruchamiać programy, tylko z DOORS nie możemy korzystać, abyśmy nie umarli".
      Byll odrzekł:"Jak możesz mówić o czymś czego nie spróbowałeś!. Tego dnia kiedy
      uruchomicie program z drzewa katalogowego DOORS będziecie równi Bogu, bo jednym
      przyciskiem myszy stworzycie to czego zapragniecie". Użytkownik zobaczył, że
      owoce "DOORS" były miłe dla oczu i godne pożądania, bo jakakolwiek wiedza stała
      się od tej chwili już niepotrzebna i zainstalował DOORS na swoim komputerze i
      powiedział programiście, że to jest dobre i on też go zainstalował.

      10. I zaraz programista wyruszył szukać nowych drajwerów. A Bóg rzekł:"Gdzie
      idziesz?". On odpowiedział:"Idę szukać nowych drajwerów, bo nie ma ich w DOS-ie
      i wtedy Bóg rzekł:"Kto ci powiedział, że potrzebujesz drajwerów?. Czy czasem
      nie uruchomiłeś programów z drzewa katalogowego DOORS. Na to
      programista:"Użytkownik, którego mi dałeś zamówił programy pod DOORS i dlatego
      zainstalowałem DOORS. I rzekł Bóg do użutkownika:"Dlaczego to uczyniłeś?".
      Użytkownik odpowiedział:"Byll mnie zwiódł!"

      11. Bóg rzekł do Bylla:"Ponieważ to uczyniłeś będziesz przeklęty pośród
      wszelkiego stworzenia i ustanowię nieprzyjaźń pomiędzy tobą, a użytkownikiem.
      On będzie zawsze cię przeklinał, a ty będziesz mu sprzedawał DOORS".

      12. Do użytkownika rzekł Bóg:"DOORS bardzo cię rozczaruje i spustoszy twoje
      zasoby i będziesz musiał używać marnych programów i nbie będziesz się mógł
      stale obejść bez serwisu programisty".

      13. Programiście rzekł Bóg:"Ponieważ usłuchałeś głosu użytkownika przeklęte
      niech będą twoje komputery, gdyż powstanie w nich mnóstwo błędów, wirusów. A ty
      w pocie oblicza twego będziesz stale poprawiał swoją pracę.

      14. I odprawił ich Bóg ze swego centrum obliczeniowego i hasłem zabezpieczył
      wejście do niego.

      15. General protection fault

    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 18.07 18.07.01, 13:16
      Pasie Baca owce, przechodzi turysta.
      - Baco, co robicie?
      - Ano pase owce.
      - Baco, a jak Wam powiem ile macie owiec, to dacie mi jedną?
      - Ano dom, cymu ni.
      Turysta liczy i po kilku sekundach mówi:
      - 856.
      Baca mówi:
      - Zgadza sie!
      Turysta bierzę jedną owce na ramiona i odchodzi. Baca woła turystę i mówi:
      - Jak Wom powim kim zeście som, to łoddocie mi owcę?!
      - Oddam!
      - Ano zeście som Unijnym Ekspertem od Spraw Rolnictwa.
      - Zgadza się, jak na to wpadliście?!!!
      - Ano bo zabraliście mi psa, a nie owcę!
    • Gość: Adam Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) IP: *.wsisiz.edu.pl 18.07.01, 14:47
      Idzie Jasiu z tatą przez miasto i zobaczył budynek z napisem "Burdel",
      wiec pyta taty:
      -tato, co to jest burdel ?
      -to takie miejsce, gdzie kupuje się przyjemnosci - odpowiada tata.
      -a jakie to przyjemnosci ?
      -dowiesz się Jasiu w swoim czasie.
      Jasiu przez całą droge do domu kombinowal co to za przyjemnosci ale w domu mowi
      do taty:
      -tato daj mi na kino, bo mi sie nudzi, a graja fajny film.
      Tata dał Jasiowi parę groszy, a Jasiu poszedł do burdelu i mówi do
      blondmuter,ze chce kupić przyjemnosci, co tu sprzedają.
      Burdel-mama nie wiedząc co zrobić z malym Jasiem przyniosła mu trzy kromki
      chleba z miodem.
      Po powrocie Jasiu mówi do taty:
      - bylem w burdelu i wiem jakie przyjemnosci tam sprzedają !
      Tata zaskoczony pyta Jasia:
      -Jasiu! - byłeś w burdelu, i coooo ?!
      -ano dwie dalem rade zalatwic, ale trzecią tylko wylizałem.
    • sivasec Re: DOWCIP DNIA ! ! ! :-) 19.07 19.07.01, 12:56
      Najnowszy wirus

      Ostrzeżenie: Został wypuszczony nowy wirus gorszy od wszystkiego, co dotychczas
      widziałem! Dostaje się przez linie zasilania, korzystając z fali nośnej 60Hz.
      Jego działanie polega na zamianie końcówek portu szeregowego i na zmianie
      kierunku obrotów jednego z dysków. Ponad trzysta tysięcy systemów zostało
      zaatakowanych tylko w Murphy. West Dakota! I to tylko w ciągu ostatnich
      dwunastu minut! Wirus atakuje systemy Windows 9x, Windows NT, Windows 3.x. DOS,
      UNIX, TOPS-20, Apple 11, VMS, MVS, Multics, Mac, RSX-11,lTS,TRS-80iVHS.

      W celu ochrony przed rozprzestrzenianiem się tego nikczemnego robaka zaleca się:

      1. Nie używać zasilania sieciowego,

      2. Nie używać również baterii, ponieważ krążą pogłoski, jakoby wirus zaatakował
      większość fabryk bateri infekuje dodatnie bieguny baterii (można próbować
      podłączać jedynie ujemny biegun).

      3. Nie ładować plików i nie ściągać ich z innych komputerów.

      4, Nie przechowywać plików na dyskietkach ani na dyskach twardych.

      5. Nie czytać komunikatów. Nawet tego!

      6. Nie używać portów szeregowych, modemów ani linii telefonicznych.

      7. Nie używać klawiatur, monitorów ani drukarek.

      8. Nie używać przełączników, jednostek centralnych, pamięci, mikroprocesorów
      ani dużych komputerów.

      9. Nie używać prądu, ogrzewania elektrycznego lub gazowego, klimatyzacji,
      bieżącej wody, pisma, ognia, ubrań ani kierownicy.

      Jestem pewien, iż jeśli te łatwe zalecenia będą przestrzegane, to wirus może
      zostać wytępiony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka