Dodaj do ulubionych

praca w DSA SA financial group

    • Gość: mark Jak Oni Pracują ;-) IP: *.centertel.pl 11.05.10, 15:36
      Czasem tu zaglądam z ciekawości i nieodmiennie widzę twoją ogromną całodzienną
      aktywność i gotowość w pisaniu sensacyjno-fantastycznych postów przeciw DSA. To
      raczej na Ciebie ktoś musi pracować. Mam nadzieję, że przynajmniej nie żona.
      A jak masz informacje o piramidzie, to czemu nie zgłaszasz do prokuratury? Już
      Ci kiedyś pisałem, że to w Polsce zabronione.
    • Gość: OhMyGod Re: DSA w oczach zazdrosnej konkurencji IP: *.centertel.pl 12.05.10, 14:56
      Z kim tu w ogóle dyskutować? "jakieś licencje"? to wpis do rejestru akwizytorów
      OFE, zgodnie z ustawą trzeba zrobić opłatę skarbową 106 zł, inaczej akwizytor
      nie mógłby pracować! Udajesz, że o tym nie wiesz, po to tylko żeby koniecznie
      użyć słówek "naciąganie/wyłudzanie"
      Acha i nie sądzę, żeby przedstawiciel DSA chciał "dopiąć sprzedaż" przez
      telefon. Ja o czymś takim w firmie nie słyszałem, więc coś konfabulujesz, albo
      piszesz o telemarketerce, której celem jest umówienie klienta z przedstawicielem
      i nie jej rolą być guru od emerytur...
      • Gość: gambler Re: DSA w oczach zazdrosnej konkurencji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 08:08
        WIem czego dotyczy ta opłata ale nie ma to dla mnie większego znaczenia
        skoro wszelkie informacje mi przekazywane są tak zmanipulowane abym
        jednak podpisał umowę a wcześniej dokonał wspomnianej wyżej opłaty. A
        potem karty na stól i wielu woli odpracować tą stówę by nie być
        stratnym. Ja tą opłatę odzyskałem po prawie 2 miesiącach oczekiwania,
        po tym jak nagle zaginęło moje pismo, po tym jak nikt nie wiedział kto
        ma się moją sprawą zająć. Jako dowód manipulowania informacją niech
        świadczą treści ogłoszeń o pracę zamieszczane w wałbrzyskim urzędzie
        pracy. Naciągnietych zostało wiele osób i część z nich miałem okazję
        spotkać więc nie jest to pisanie dla pisania paplanie dla paplania. Być
        może gdzie indziej w kraju jest lepiej, nie wiem, ale u nas jest jak
        jest i co do tego nie ma wątpliwości.
        • Gość: Polonista Zaplątąny w manipulacjach IP: *.centertel.pl 13.05.10, 09:53
          No to straciłeś 150 PLN a nie 100, bo przecież zaświadczenie o
          niekaralności, zapomniałeś o tym? Gdybyś pisał prawdę to pisałbyś o
          150 PLN. :)Zagubiłeś się w swoich kłamstwach.
          A te 2.500 PLN na fundację i procesik za stronkę i inne rzeczy to
          sobie wymysliłeś tak w odwecie za to naciąganie :). No i jeszcze
          nawet przedstawiciel do Ciebie dzwonił i "czytał jak mu DSA
          napisało". I pismo Twoje zgubili :). Prześladuje Ciebie normalnie to
          DSA, że hej. Ale przez przypadek miałeś wiedzę o ofe i zagiąłeś tego
          przedstawiciela "konkretnymi pytaniami", że aż zaniemówił. HAHAHA :)
          Kurcze na 100 PLN ciebie naciągnęli bo biedny nie wiedziałeś na co
          wpłacasz, ale wiedzę masz taką, że kitu sobie nie dasz wcisnąć. :)
          HAHAHAHA A opłatę swoją odzyskałeś po dwóch miesiącach - to zwrócili
          Ci? Czy to praca tak kiepska, że po dwóch miesiącach się dopiero
          zwraca? Ja również znam wiele osób z Wałbrzycha z DSA i są bardzo
          zadowoleni. Tak się nieszczęśliwie składa, że jakoś inne osoby
          poznajemy :). Córkę i siostrę Pana Andrzej Dadełło znasz, o
          kongresie sprzed pięciu lat pamiętasz, wiesz na co wydaje pieniądze
          fundacja Votum :)), i wiele innych rzeczy a tutaj tak się dałeś
          naciągnąć. I Nawet nie wiesza że nie na stówkę tylko na całe 150.
          Dobre. A wypisywanie kłamstw, manipulowanie na forum informacjami,
          oczernianie innych o rzeczy, których nie zrobili to niby co to jest?
          UCZCIWOŚĆ CZY MERYTORYKA????
          • Gość: gambler Re: Zaplątąny w manipulacjach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 12:31
            wybitnie Cos CI się pomieszało Polonisto i pogalopowałeś teraz na
            swoim pięknym rumaku nieco za daleko. W swej ślepej walce ze
            wszystkimi którzy wypowiadają się negatywnie o DSA (swoją drogą
            zdecydowana większość tego wątku) poplątałęś sie tak bardzo, że
            przypisujesz mi wypowiedzi które nie należą do mnie. Nie wiem kim
            są osoby o których wspominasz i szczerze mam to gdzies tak samo jak
            mam gdzies na co wydają pieniądze. Sugeruję kubeł zimnej wody na
            głowę bo ewidentnie się zagrzałeś. 2.500 na fundacje i procesik??
            zemsta?? OMG:(
            A odnosnie mojej osoby i mojej wypowiedzi, którą próbą ośmieszenia
            wmontowałeś zgrabnie w wypowiedzi pozostałych użytkowników, to
            owszem, pierwotnie straciłem 156zł, 106 odzyskałem na podstawie
            skargi jaką złożyłem na piśmie.Proces zwracania tych pieniedzy i
            historia kontaktów telefonicznych z oddziałem we Wrocławiu to
            sprawa na osobny temat. Zatem owszem, na całym interesie jestem 50zł
            do tyłu. Na szczęście nie przyszła mi do głowy próba odpracowania
            tego! Idąc dalej tropem Twej szyderczej wypowiedzi; dziwisz się , żę
            po 3 m-cach raptem dzwoni do mnie siermiężny przedstawiciel DSA?
            przecież doskonale znasz jak działają. Mieli moje dane które zdobyli
            podczas rekrutacji i była to kwestia czasu by wykorzystali je do
            próby naciągniecia mnie na zmianę funduszu. Drogi "polonisto" forum
            jest min. od tego by dzieliś sie z jego użytkownikami swoimi
            doświadczeniami zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi. Moje były
            takie jak opisałem wyżej i niech będą przestrogą dla innych. To
            wszystko.
            I raz jeszcze proszę, nie przypisuj mi wypowiedzi które do mnie nie
            należą. Zamiast tego lepiej przyjmij do wiadomości, że jest wiecej
            niż jedna osoba niezadowolona w tym liczącym niemal 600 wpisów
            wątku.
            • Gość: Polonista Re: Zaplątąny w manipulacjach IP: *.centertel.pl 13.05.10, 23:58
              Dyskutuję z gościem, który przekazuje mi masę nieprawdziwych
              informacji, które akurat znam a zaczyna od ogłoszeń
              rekrutacyjnych :) Zadaję mu pytanie skąd taka agresja i te kłamstwa?
              Cisza jak makiem zasiał.... I ktoś mi odpowiada. I mam uwierzyć, że
              tak akurat trafiła się zupełnie przez przypadek osoba z rekrutacji,
              do dyskusji o której nawoływał mój adwersarz :). CO ZA ZBIEG
              OKOLICZNOŚCI. Z niezaleznym tekstem pełnym inteligentnych docinek,
              dodam tym razem niezłego lotu: a to większość negatywnych wątków
              tutaj o DSA (założymy się, policzyłeś? :)), a to niby ja przecież
              wiem jak pracują, a to od tego są fora żeby przekazywać złe
              doświadczenia, ale przecież i pozytywnymi można się dzielić:)))
              Naprawdę niezłe. Jestem pod wrażeniem. Szczerze gratuluję :). I taki
              gośc nie zwęszył podstępu na rekrutacji :). No no.
        • Gość: max Re: DSA w oczach zazdrosnej konkurencji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 11:44
          Nie wiem co tam i kto wieszał akurat u was w urzędzie pracy, ale jak twój
          przykład świadczy nie ma przymusu odpracowywania tej opłaty skarbowej za
          zaświadczenie knuife, a że trwało to 2 mies. to co się dziwisz jak jest taka
          procedura, że to musi być załatwiane na drodze firma - OFE - Urząd Miasta
          Warszawy (na jego konto lądują pieniądze). I tak moim zdaniem firma się dobrze
          zachowała, bo jakbyś sam bezpośrednio się ubiegał o zwrot w urzędzie warszawskim
          to mogło by to trwać około roku i nie pytaj mnie czemu ;-) Moja znajoma też
          miała podobną sytuację... A to że zrezygnowałeś z pracy zanim ją zacząłeś, no to
          cóż, trzeba było najpierw dopytać o pracę a potem płacić lub nie.
          • Gość: gambler Re: DSA w oczach zazdrosnej konkurencji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 12:42
            Pismo ze skargą zostało złożone dzien po dokonaniu wpłaty, pieniądze
            zostały wpłacone na konto odziału we Wrocławiu i stamtąd zostały mi
            zwrocone. Nie była to kwestia procedury tylko opieszałości i braku
            organizacji w firmie. Dopiero po upływie ustawowego terminu na
            chociażby odpowiedź i po moich telefonicznych interwencjach ktoś się
            tym zajął a po prawie 2 m-cach dowiedziałem się , że moje pismo
            gdzieś im zaginęło!! Po przefaksowaniu 1go pisma wraz z ponagleniem
            raptem sprawę załatwiono od ręki. Zatem jak widzisz, gdyby sprawę
            potraktowano poważnie pieniądze odzyskał bym niemal od ręki i
            jakakolwiek procedura nie ma tu znaczenia bo nikt z żadnymi
            urzędami, OFE itp. w tej sprawie się nie kontaktował.
            Dopytać o pracę, tak ciągle to powtarzacie, ale jakoś nie dociera do
            Was to , że na moje pytania otrzymywałem kłamliwe odpowiedzi i
            własnie o to jest te całe zamieszanie.
            • Gość: max Re: DSA w oczach zazdrosnej konkurencji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 14:33
              Właśnie że z OFE i urzędem jest na 100 procent tak jak ci mówię, tylko
              załatwiałeś tę sprawę przez DSA, więc dostałeś z konta firmowego. Nie wiem jak
              było z twoim pismem, ale ja np zawsze wysyłam takie ważne pisma listem poleconym
              bezpośrednio do Centrali, albo faksuję i dzwonię potwierdzić czy faks doszedł.
              Tak samo jak miałeś jakieś wątpliwości co do pracy lub rekrutujących , to trzeba
              było zadzwonić do firmy (centrali) i wyjaśnić sprawę od ręki
              pozdrawiam
              • Gość: gambler Re: DSA w oczach zazdrosnej konkurencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 19:44
                List był wysłany poleconym za potwierdzeniem odbioru, mieli go u
                siebie bo potwierdzili to podczas rozmowy tel a ja otrzymałem potw.
                odbioru. Potem zaginał w biurze...
                Wiesz, gdyby każdą ofertę pracy weryfikował w centrali to pewnie
                uznali by mnie za wariata. Jakies zaufanie do ludzi mam. Traktuje
                ich poważnie i oczekuje tego samego. Jak widać nie wszędzie można na
                to liczyć.
                • Gość: Polonista Re: DSA w oczach zazdrosnej konkurencji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 09:33
                  Wiesz przepraszam Ciebie gambler. Zarzuciłem ci kłamstwo bo wziąłem
                  Ciebie za poprzednika, który niestety prawdy nie pisał - tak jak
                  wielu tutaj. Ale dobrze rozumiem jak musi się czuć osoba, która jest
                  niesłusznie oczerniana... Dla mnie to kreowanie różnych wydarzeń po
                  to, żeby dokopać DSA, to ohydne... Ale nie znam sytuacji o której
                  piszesz, nie mam możliwości jej zweryfikować, więc wolę się nie
                  wypowiadać, chociaż jak zauważyłeś chętnie bronię firmy dla której
                  pracuję. Jestem natomiast ciekaw jakie ogłoszenie zastałeś i jak to
                  się stało, że wpłaciłeś za licencję nie wiedząc, że płacisz za
                  licencję w KNF - ie. A z oszołomstwem polemizuję chętnie. Zaraz się
                  pewnie wychyli kolejny :).
    • Gość: Polonista Re: DSA w oczach zazdrosnej konkurencji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.10, 14:59
      Zadałem konkretne pytanie. :) Rozpowszechniałaś nieprawdziwe
      informacje dotyczące DSA, Votum, Fundacji padały nazwiska insynuacje
      i wydarzenia żywcem wyjęte z propagandowych szkoleń konkurencyjnej
      firmy. Zapytam więc inaczej, jak nie rozumiesz : DLACZEGO KŁAMIESZ ?
      To co napisałaś teraz – tego niestety nie zweryfikuję. Ja też mogę
      sobie napisać, że księżna Yorku mnie oszukuje po przeczytała
      formułkę, którą jej pies buldog napisał i to po pijanemu. JA TEŻ NIE
      LUBIĘ JAK PRÓBUJE MI SIĘ WCISNĄĆ KIT. A PRACUJĘ W TEJ FIRMIE WIELE
      LAT I WIEM KIEDY KTOŚ KŁAMIE. NIE KŁAM KOCHANIE!
      • Gość: Inna spóła DSA łowcy ofiar IP: 193.193.71.* 12.05.10, 15:18
        Miałeś wypadek? Pomożemy załatwić pieniądze z ubezpieczenia -
        zachęcają kancelarie odszkodowawcze, a ich agenci pojawiają się w
        szpitalach z gotowymi umowami. Obiecują złote góry, mniej chętnie
        wspominają o swoich prowizjach. DZIENNIK dotarł do ofiar wypadków,
        które stały się ofiarami kancelarii.
        Kim są klienci kancelarii odszkodowawczych? To często ludzie słabo
        wykształceni, ze wsi lub z małych miast. Schorowani i zagubieni.
        Tacy, którzy nie mają pojęcia o swoich prawach i boją się, że nie
        poradzą sobie w starciu z wielką firmą ubezpieczeniową. Kancelarie
        nie przebierają w środkach - stosują wszelkie chwyty, aby złowić
        klientów. Wykorzystują ich chwile słabości.
        Klientów nie brakuje - rocznie 65 tys. Polaków zostaje
        poszkodowanych w wypadkach drogowych. Tak jak Tomasz Kasperowicz,
        dziś 24-latek, który 6 czerwca 2006 r. miał w okolicach Lubska
        poważny wypadek samochodowy. Jechał jako pasażer. Trafił na oddział
        ortopedii 105. Szpitala Wojskowego w Żarach.
        " Miałem wieloodłamowe złamanie ręki z przemieszczeniem" - mówi
        Kasperowicz. "Po operacji lekarz nie chciał wpuścić na oddział mojej
        mamy. Nie chciał jej też powiedzieć, jaki jest mój stan. Twierdził,
        że nie wyraziłem na to zgody. A to nieprawda. Mamie zabroniono
        wizyty, ale na oddział wpuszczono dwie panie z firmy Votum.
        Wykorzystały, że byłem w amoku. Tak mnie omamiły, że w końcu
        podpisałem z nimi umowę. Dopiero gdy wyszły, wpuszczono mamę. Pewnie
        chodziło o to, by nikt mnie nie odwiódł od podpisania tych
        wszystkich papierów" - opowiada zbulwersowany mężczyzna.
        Kobiety powiedziały panu Tomaszowi, że w razie jakichkolwiek pytań
        ma się zwracać do jednej z pielęgniarek na oddziale. – Tłumaczyły,
        że to „swój człowiek” – dodaje. W myśl umowy Votum zabrało panu
        Tomaszowi 30 proc. z uzyskanej od ubezpieczyciela kwoty 4 tys. zł.
        Ofiary kancelarii
        Janusz Popiel, który w 1999 r. założył Stowarzyszenie Pomocy
        Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych "Alter Ego”, mówi,
        że coraz częściej pomaga ludziom oszukanym przez kancelarie
        odszkodowawcze. "Robimy to całkowicie bezpłatnie, mamy tylko problem
        z „mocami przerobowymi” - przyznaje. Ludzie udzielają tym firmom
        bardzo szerokich pełnomocnictw, nawet na zawarcie ugody. Pieniądze
        od ubezpieczyciela idą przez konto firmy, co jest zdaniem Popiela
        całkowicie niedopuszczalne. Kancelarie nie walczą o duże kwoty.
        Zależy im na szybkim uzyskaniu pieniędzy.
        Z umowy bardzo trudno się wycofać. Z reguły za jej zerwanie grożą
        wysokie kary. "Można iść do sądu i powołać się na względy
        sprawiedliwości społecznej oraz na to, że poszkodowany nie był
        świadomy tego, co podpisuje" - radzi Janusz Popiel.
        Klientka na morfinie
        Stanisława Słabosz z Zielonej Góry została potrącona, gdy
        przechodziła przez przejście dla pieszych: "Uderzył we mnie
        samochód, więcej nic nie pamiętam. Obudziłam się dopiero w szpitalu.
        Trafiłam na OIOM, potem na ortopedię. Miałam złamaną miednicę, kość
        łonową, kość udową, nadgarstek, kość promieniową i bark. Operacja
        trwała 8,5 godziny" - mówi 62-letnia pani Stanisława, która do dziś
        ma uszkodzony nerw promieniowy i niedowład prawej ręki.
        Kobieta wspomina, że na operację czekała 12 dni. "Ból był nie do
        zniesienia. Niemal cały czas byłam na ostrych środkach
        przeciwbólowych, w tym na morfinie. Trzeciego dnia przyszła do mnie
        bardzo miła pani, pielęgniarka z tamtejszego szpitala. Przedstawiła
        się, że jest z Votum, na ucho, tak, żeby nikt nie słyszał.
        Powiedziała: >Pani Stasiu, będzie pani potrzebowała pieniędzy na
        rehabilitację. Pomogę pani<. Dodała, żeby nikomu o tym nie mówić."
        Pielęgniarka przychodziła co jakiś czas i doglądała pacjentki. Po
        operacji wyjaśniła, jakie są warunki umowy. Powiedziała, że
        normalnie prowizja wynosi 30 proc. uzyskanej kwoty, ale że jest
        promocja, to teraz Votum pobiera tylko 26 proc. Pomysł od początku
        nie podobał się mężowi pani Stanisławy. Próbował odwieść ją od
        podpisania umowy. Zastanawiał się, skąd ludzie z Votum w ogóle
        wiedzieli o wypadku. Prosto ze szpitala kobieta trafiła na
        rehabilitację do Sulechowa, gdzie leżała miesiąc. Zawiozła ją
        karetka.
        "Ta pielęgniarka odwiedziła mnie w Sulechowie" - opowiada Stanisława
        Słabosz. "Porobiła zdjęcia, dała 2 tysiące zaliczki na
        rehabilitację. Cały czas była bardzo opiekuńcza" -mówi. Kwota
        bezsporna, którą ubezpieczyciel wypłacił pani Stanisławie, to
        zaledwie 4 tys. zł. "Dostałam 900 zł. No, i te wcześniejsze 2
        tysiące. Strasznie dużo zabrali. Za co? Przecież te pieniądze i tak
        mi się należały" - zastanawia się kobieta. Nie wystąpi na drogę
        sądową przeciwko Votum. Nie ma do tego zdrowia - czeka ją jeszcze
        pięć operacji. I szkoda jej pielęgniarki.
        Naganiacze z TVP
        Z kancelariami współpracują lekarze, policjanci, laweciarze,
        pracownicy firm ubezpieczeniowych i zakładów pogrzebowych.
        Naganiaczami - świadomie lub nie - bywają również dziennikarze. W
        lipcu 2007 r. rzeszowska TVP wyemitowała materiał o Zdzisławie
        Prenecie z Kolbuszowej, którego potrącił samochód, gdy jechał
        rowerem. Świadków nie było, poszkodowany na 11 dni trafił do
        szpitala.
        "Bez ustalonego sprawcy wypadku nie ma szans na odszkodowanie. Na
        szczęście wiadomo już, że w walce o należne pieniądze pomoże panu
        Zdzisławowi Europejskie Centrum Odszkodowań. Właśnie ono podejmuje
        się reprezentowania osób walczących o odszkodowania,
        zadośćuczynienia i pokrycie kosztów leczenia" - relacjonowała Beata
        Wolańska, dziennikarka z rzeszowskiej TVP. "To koło ratunkowe dla
        ludzi, którzy nie wiedzą, gdzie i jak dostać odszkodowanie"
        "Ta firma była w Rzeszowie zupełnie nieznana" - powiedziała
        DZIENNIKOWI Beata Wolańska. "Po mojej relacji pytało o nich wielu
        ludzi".
        A niewiele osób wie, że gdy sprawca ucieka z miejsca wypadku,
        poszkodowany może iść do dowolnej firmy ubezpieczeniowej, która
        sprzedaje polisy OC. Odszkodowanie wypłaca bowiem Ubezpieczeniowy
        Fundusz Gwarancyjny, zaś ofiara wypadku nie ponosi żadnych kosztów.
        Wizyta w Europejskim Centrum Odszkodowań może poszkodowanego
        natomiast kosztować nawet 30 proc. odszkodowania, bo taką prowizję
        liczy sobie ECO. Ale o tym w telewizyjnej relacji nikt się już nie
        zająknął.
        O dobry wizerunek kancelarii odszkodowawczych dba też Krajowa Izba
        Gospodarcza. Obaj „liderzy rynku” - Votum i ECO - zostali
        uhonorowani tytułem "Przedsiębiorstwo Fair Play” przyznawanym
        corocznie przez KIG. Celem programu jest „promocja etyki w
        działalności gospodarczej”. Godło "Fair Play” można zobaczyć na
        stronach internetowych kancelarii i wizytówkach agentów. Nie jest
        przyznawane bezterminowo.
        • Gość: elvis VOTUM pomaga IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.05.10, 22:00
          Do VOTUM SA wpłynęło ponad 40 000 spraw o odszkodowanie dla ofiar wypadków -
          firma godna zaufania, wkrótce wchodzi na giełdę, ale zdesperowany kolega z
          konkurencji wyciąga kolejnego trupa z szafy - stary artykuł z Dziennika. Pani
          dziennikarka (bo jak pamiętam chyba to była kobieta) spośród tych tysięcy spraw
          wyszukała jakieś dwie-trzy wątpliwe sytuacje, zrobiła sensację na cały kraj,
          usiłując powtórzyć rozgłos afery łowców skór z Łodzi i może nawet awansowała w
          redakcji... A fakty oraz właściwy obraz firmy VOTUM są następujące - poniżej
          artykuł z Gazety Finansowej:

          W Polsce szybko rośnie liczba tzw. kancelarii odszkodowawczych - podmiotów
          reprezentujących poszkodowanych (nie tylko tych ubezpieczonych) w dochodzeniu
          roszczeń od zakładów ubezpieczeń.

          Liczba spraw powierzanych kancelariom również szybko wzrasta. I nic dziwnego. Do
          tej pory poszkodowana osoba, której zakład ubezpieczeń nie wypłacił
          odszkodowania (w całości lub w części), nie zawsze miała się do kogo zwrócić.
          Kancelarie adwokackie są bowiem zwykle zainteresowane sprawami w których chodzi
          o co najmniej kilkudziesięciotysięczne kwoty sporne. Poza tym nadal niewiele
          osób, szczególnie mieszkających poza dużymi miastami, jest przyzwyczajona do
          usług prawników.

          Osoby poszkodowane często potrzebują pomocy, ponieważ są słabszą stroną w
          postępowaniu odszkodowawczym. Aby dochodzić roszczeń z umów ubezpieczenia,
          trzeba posiadać rzetelną wiedzę z zakresu prawa nie tylko ubezpieczeniowego, ale
          i cywilnego, gospodarczego itp. Jest kilka przyczyn wzrostu zainteresowania
          usługami kancelarii odszkodowawczych. Po pierwsze rośnie świadomość klientów.
          Coraz częściej nie przyjmują oni do wiadomości odmowy wypłaty odszkodowania. Z
          drugiej strony zakłady ubezpieczeń szukają często argumentów do obniżenia lub
          odmowy wypłaty odszkodowania., leży to wszak w ich interesie ekonomicznym.

          W Polsce najwięcej roszczeń związanych jest wypadkami komunikacyjnymi.
          Ubezpieczyciele, dla których rozwój tego typu firm oznacza wzrost liczby
          spornych roszczeń, powoli przyzwyczajają się do istnienia takich podmiotów.
          Czasami nawet wolą pełnomocnika, z którym mogą porozmawiać w sposób bardziej
          profesjonalny i bez emocji niż to ma miejsce w przypadku kontaktu z
          poszkodowanym Działalność kancelarii zapewne wymusi niedługo większą staranność
          i indywidualne podejście w traktowaniu poszkodowanych przez towarzystwa
          ubezpieczeniowe. Ubezpieczyciel nie będzie już miał do czynienia z bezbronną
          osobą, którą może zbyć urzędowym pismem, ale partnerem do dialogu.

          Oczywiście usługa kancelarii odszkodowawczej kosztuje. Prowizja za świadczone
          usługi waha się między 10 a 30 proc. wartości spornego roszczenia. W ostatecznym
          rozrachunku i tak sie to jednak opłaca poszkodowanemu, ponieważ kancelarie
          przeważnie uzyskują kilkakrotnie większe odszkodowanie dla swoich klientów niż
          gdyby to oni sami występowali do zakładu ubezpieczeń.

          - Osoby poszkodowane wymagają profesjonalnej pomocy prawnej już na bardzo
          wczesnym etapie likwidacji szkody. Pomagamy naszym klientom począwszy od
          skierowania ich na właściwe konsultacje medyczne, w celu rzetelnego i zgodnego z
          wymaganiami ubezpieczalni udokumentowania odniesionych obrażeń ciała i zaburzeń
          psychicznych wywołanych wypadkiem, dalej uzyskania środków od zakładu
          ubezpieczeń na leczenie i rehabilitację najlepszymi dostępnymi metodami,
          wreszcie poprzez reprezentację prawną świadczoną przez wyspecjalizowany zespół
          kilkudziesięciu prawników - mówi Dariusz Czyż, prezes Votum Centrum Odszkodowań
          S.A., liderem na rynku kancelarii odszkodowawczych.

          - Według naszych statystyk, spośród naszych klientów ponad 2,5 tyś. osób
          poszkodowanych nie wiedziało, że przysługuje im odszkodowanie lub prawo do
          odwołania od niekorzystnej decyzji ubezpieczyciela. Znacznie więcej osób nie
          uzyskało by odszkodowania, gdyby nie kontakt z naszą firmą.

          Profesjonalne kancelarie odszkodowawcze zawsze najpierw szukają porozumienia z
          towarzystwem ubezpieczeniowym, aby doprowadzić do polubownego zakończenia
          sprawy. Leży to w interesie klienta, ponieważ oznacza oszczędności jego czasu i
          pieniędzy. Dopiero w ostateczności sprawa trafia na drogę sądową.
          • Gość: Polonista Re: VOTUM pomaga IP: *.centertel.pl 13.05.10, 00:19
            Dwa artykuły, dwa jakże odmienne światy... Jeśli kancelarie pomagają odzyskać
            wyższe odszkodowania, to co powiedzieć o artykule w Dzienniku. Jeśli nie
            pomagają to co powiedzieć o firmie. Kto to wie jaka jest prawda? Ja wiem bo znam
            takich klientów, w Votum też wiedzą, mają ich 50.000. Ale nie wiedzą na pewno
            Ci, którzy piszą na tym forum i kopiują te artykuły. Bo nie chodzi im o prawdę.
            Przecież można bardzo łatwo to sprawdzić. Dziennikarz dzwoni i od Spółki może
            dostać nie trzy ale setki szokujących przykładów pozostawienia ludzi po ciężkich
            wypadkach bez środków do życia bo się niby "nie należy". Mało interesujące dla
            dziennikarza Dziennika. 3000 spraw prowadzonych w sądach? Mało interesujące. Tak
            jak nie interesuje to "pisarzy" na tym forum. A że mówimy o kalekich,
            sparaliżowanych, rodzinach po śmierci pracującego ojca... Dla nich Ci ludzie się
            nie liczą, liczą się INTERESY! A wystarczy zapytać, czy to się klientom opłaca,
            ile dzięki wam klienci zyskują, czy zarabiacie na swoje honorarium? Czy możecie
            udostępnić dane takich osób, o ile się zgodzą, jak możemy sprawdzić statystyki,
            które podajecie? Nie będzie takich pytań. Bo nie chodzi wcale o prawdę. Chodzi o
            DOKOPANIE. A wtedy dobre i "Nie" Urbana :).
        • Gość: gustlik VOTUM - finał sprawy z "Dziennika" IP: *.centertel.pl 14.05.10, 10:26
          Kolega wyciągnął ze swojego archiwum X sensacyjny artykuł i strzelił sobie w
          stopę, gdyż cała sprawa opisanych w nim klientów znalazła następujący finał w
          sądzie: klienci zostali "nakręceni" i byli reprezentowani przez prawnika z
          konkurencyjnej wobec VOTUM firmy, sprawę PRZEGRALI.
          I piszę to nie dlatego, że mam jakiś interes w robieniu VOTUM dobrej opinii,
          odszkodowania traktuję marginalnie (robię OFE i plany). Do tej pory zgłosił sę
          do mnie SAM jeden klient to mu pomogłem :-)
          No i co na to powiesz? Aaaa już wiem, pewnie, że sądy w Polsce oszukują, albo
          siedzą w kieszeni wszechmocnej firmy DSA...
          • Gość: Polonista Proszę o odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 11:27
            "Każdy sobie sam prześle dokumentacje i mu zapłacą bo mu sie prawnie
            należy." :) Ciekawe. A trzy tysiące procesów prowadzonych w sądach
            przez Kancelarię Votum z Towarzystwami Ubezpieczeniowymi, z czego
            większośc wygrana? Jak mu się prawnie należy to dlaczego klient musi
            iść do sądu? ODPOWIEDZ A tysiące spraw zamykanych w postępowaniach
            przedsądowych ? Jak mu się prawnie należy to dlaczego trzeba grozić
            sądem? ODPOWIEDZ. A w jakim procent spraw VOTUM kwestionuje kwotę
            odszkodowania proponowaną przez Towarzystwo? ODPOWIEDZ. Jak mu się
            prawnie należy to dlaczego trzeba kwestionować tę kwotę? ODPOWIEDZ
            ODPOWIEDZ MĄDRALO. JAK JESTEŚ TAKI UCZCIWY TO ODPOWIEDZ NA TE
            PYTANIA. Dla tych biednych poszkodowanych, których tak ponoć
            bronisz. :)))
            • Gość: Polonista Odpowiedzi nie będzie IP: 178.56.31.* 14.05.10, 22:27
              Ale za to będzie po raz 150 wklejony artykuł z Dziennika z
              informacją, że Votum przesyła jedynie pismo i pobiera za to 30% nic
              nie robiąc:))). Kto wie, może skopiują po raz czwarty filmik :).
              Warto przeczytać nie tylko artykuły z Gazety Lubuskiej ale
              komentarze do artykułów ludzi, którzy zwrócili się do PZU sami. I
              nie ma tam reklamy firm odszkodowawczych, tak więc wypowiedzi raczej
              szczere..:). Przez Votum człowiek dostałby pewnie ze 100.000 PLN...
              Ale mogę się mylić. Może ktoś z szanownych kolegów by to oszacował,
              ja w Votum mam niewielu klientów. Z PZU 2% - 120 PLN. 56% razy 60
              PLN za puknkt - to jest ich propozycja po artykule w gazecie.
              Śmiechu warte. Jak taki człowiek posłucha "uczciwych", którzy tutaj
              piszą, skasuje 3.360 i koniec...
              A tak swoja drogą Votum wydaje miliony złotych rocznie na pensje
              dla ponad 100 prawników. Po co, skoro mają tylko wysłać pismo ze
              strony www? MARNOTRACTWO :))
            • Gość: Ja Re: Proszę o odpowiedź IP: *.chello.pl 14.05.10, 23:15
              A ja prowadzę 5 tys. spraw. Widzę że Votum sie skrzykneło i ładują
              posty! A jka sa tacy uczciwy to dlaczego nie pokazują dok. wysłanej
              do ubezp. ???? Nie mają co pokazać druki z www.
              • Gość: Jest odpowiedź!!!! Re: Proszę o odpowiedź IP: 178.56.31.* 15.05.10, 00:23
                Niestety, chyba nie przeczytałes pytań dokładnie, poproszę wrócić do początku
                wątku i spróbować ponownie. Dziękuję za poświęcony czas i zaangażownie.
                • Gość: ja Re: Proszę o odpowiedź IP: *.chello.pl 15.05.10, 21:37
                  Dokładnie tak jak na szkoleniach w DSA i Votum zmienic temat bo
                  niewygodnie.
                  • Gość: Rozbawiony do łez Analfabetyzm wtórny IP: 178.56.31.* 16.05.10, 02:00
                    Na żadne pytanie nie odpowiedzialeś a były bardzo, bardzo konkretne.
                    Jak się o coś pyta to można odpowiedzieć, można nie zabierać zdania
                    jak się nie wie (5000 sugeruje, że się nie wie) albo nie rozumie
                    (strony www, że się nie rozumie) pytania, można dopytać, ale można
                    również bluzgać, szydzić zamiast odpowiadać. Sprowadzić dyskusje do
                    inwektyw i wyzwisk. Ty wybrałeś właśnie tę ostatnią formę, czym
                    dałeś swiadectwo o sobie, na pewno nie o DSA czy Votum :). Prostego
                    żarciku nie załapałeś a bierzesz się za ocenę szkoleń... :)
              • Gość: lupus Re: Proszę o odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 10:24
                5 tyś spraw sam jeden gratuluję, szczegół że to nie niemożliwe ale kto by tam
                zwracał uwagę na szczegóły, dla przypomnienia doba ma tylko 24h a tydzień 7 dni.
                A tam przy okazji skąd wiesz że Votum nie pokazuje dokumentów?
    • Gość: Polonista Nie dla manipulatorów!!! IP: *.centertel.pl 13.05.10, 23:14
      A pełnomocnictwo klienta to dla zamydlenia oczu:), negocjacje
      wysokości świadczenia też z pośrednikiem :) Łałłł. Złóż
      zawiadomienie o przestępstwie, Towarzystwa oszukują klientów,
      negocjują z pośrednikiem :). Jak przestępstwo to do prokuratury :).
      Takie prymitywne kłamstwo i myślałeś, że ktoś to kupi bo filmik
      puściłeś o przestępcach z policji...
      Prymitywni pracownicy biura - prawnicy po studiach prawniczych.
      Wiesz, nie każdy jest profesorem, który nie potrafi odróżnić
      reprezentanta od pośrednika :))). TVP nie jest konkurencją tylko ty,
      przecież nie wyszukujesz materiałów z poczucia przyzwoitości..
      O każej dużej firmie możesz zebrać negatywny materiał, napisz tylko
      nazwę :). Wśrod 50.000 klientów zawsze znajdziesz niezadowolonego
      tak jak wśród kilku tycięcy przedstawicieli znajdziesz naciągaczy.
      Ohydne to co robisz. Wiesz nagram Ci kiedyś podziękowania 66 letniej
      kobiety, której odmówiono wypłaty odszkodowania, a która dzięki
      przedstawicielowi i firmie Votum dostała kilkadziesią tysięcy.
      Takich przykładów setki, koleś, setki. Ale to Ciebie nie
      zainteresuje. Ciebie interesuje tylko, żeby Votum i DSA za dużo nie
      zarobiło. Ciekawe dlaczego? A JA SIĘ DOMYŚLAM :)
      • Gość: TVP Koejny artykuł IP: 193.193.71.* 14.05.10, 10:10
        www.dziennik.pl/wydarzenia/article119064.ece
        Nie Urbana?! :)

        Po co poszkodowanemu pośrednik w wysłaniu dokumentacji do ubezpieczyciela za 30%
        kwoty odszkodowania. ?????
        • Gość: gustlik Re: Koejny artykuł - TEN SAM artykuł :-) IP: *.centertel.pl 14.05.10, 10:33
          Uuuu, kolego pogubiłeś się... "aaale to już było..." . Jeszcze raz : ten artykuł
          już wklejałeś parę postów wyżej. Ja nie jestem zwolennikiem zaśmiecania forów,
          więc odsyłam cię do mojej odpowiedzi zatytułowanej "VOTUM - finał sprawy z
          "Dziennika" . Krótko: finał sprawy w sądzie, sprawa przegrana przez rzekomo
          poszkodowanych klientów z cytowanego artykułu.
        • Gość: Polonista Cudowne rozmnożenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 11:42
          Artykuł, do którego się odwołujesz był już kopiowany dwukrotnie
          tylko w tej secte wątków. Wcześniej ile razy był - nie wiem, nie
          czytałem wcześniejszych postów. :). A tekst z Nie Urbana kilka
          wierszy powyżej. :)
      • Gość: TVP Kolejny artykuł IP: 193.193.71.* 14.05.10, 10:11
        www.dziennik.pl/wydarzenia/article119064.ece
        Nie Urbana?! :)

        Po co poszkodowanemu pośrednik w wysłaniu dokumentacji do ubezpieczyciela za 30%
        kwoty odszkodowania. ?????
        • Gość: gurk-ha Re: Kolejny artykuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 10:05
          Np. po to żeby zamiast 3000 zł otrzymać 10000zł nawet jak odliczysz 30% toi tak
          klient zarabia a jeżeli sądzisz, że bez profesjonalnej pomocy poradzisz sobie z
          towarzystwem ubezpieczeniowym to życzę powodzenia. Poza tym z tego co wiem mamy
          wolny rynek i nikt nikogo nie zmusza do korzystania z usług Votum lub innych
          firm odszkodowawczych. Skoro obydwie strony są zadowolone z wyników zawartej
          umowy a tak musi być skoro z tego co wiem Votum to jedna z największych firm na
          rynku to gdzie leży problem. Jeżeli Ci się nie podoba to załóż własną firmę
    • Gość: elvis Re: Łowcy ofiar inna spóła DSA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 10:06
      LOL, "prymitywni" prawnicy; jesteś prawie jak Johnny Bravo z kreskówki z
      kultowym tekstem "Mój ojciec był tylko prostym fizykiem jądrowym" ;-) Nic się
      nie wyświetla pod linkiem, ale z opisu kojarzę o jaki filmik chodzi i powiem Ci
      tyle, że w wątku związanym z panią z VOTUM toczy się sprawa. Pewnie będzie
      wygrana VOTUM, ciekawe czy TVP zrobi o tym reportaż ;-)
      • Gość: TVP Re: Łowcy ofiar inna spóła DSA IP: 193.193.71.* 14.05.10, 10:13
        www.dziennik.pl/wydarzenia/article119064.ece
        to też NIE Urbana????:)

        Po co komu pośrednik w wysłaniu dok. za 30% odszkodowania?
    • Gość: Irena VOTUM skuteczne IP: *.centertel.pl 14.05.10, 11:06
      Córka mojej koleżanki dostała potrącona przez pirata na pasach... Dostała przez
      spółke Votum odszkodowanie 4 razy wyższe niż proponował ubezpieczyciel, dzięki
      czemu można było zrobić specjalistyczną rehabilitację i dzisiaj dziewczynka może
      chodzić. Na co się nie zanosiło. Nie pytałam o to , ale myślę, że moją koleżanke
      guzik obchodzi jak się szkoli agentów votum, czy jezdza na kongresy i czy maja
      dostęp do bazy danych albo ogłaszaja sie na słupach
    • Gość: lawyer podatki IP: *.centertel.pl 14.05.10, 11:16
      Czy tutaj jest "organ podatkowy" rzekomy pro-państwowcu ? :-) Napisz donos do
      Ministerstwa Finansów albo zgłoś się do najbliższego biura poselskiego i walcz
      ;-) Niech dołożą jeszcze więcej vatów, sratów i citów tym firmom, zeby dla ofiar
      wypadków zostało mniej kasy. Brawo :->
      Ciekawe, że ten "organ podatkowy" tak się daje kroić tym strasznym firmom, jakoś
      nie zauważyłem, żeby oni coś komuś kiedykolwiek odpuścili, jeśli nie muszą
    • Gość: enya skarbówka nie zauważyła ;-) ? IP: *.centertel.pl 14.05.10, 11:37
      "Podaatki, podaatki, jak nie zapłacisz, trafisz za kratki" - śpiewał kiedyś pan
      Janusz Korwin-Mikke. No właśnie, to jak to jest że była w VOTUM kontrola
      skarbowa i nie dopatrzyła się żadnych nieprawidłowości i za kratki nikt nie
      trafił? Skarbówkę też mają w kieszeni? ;-)
      • Gość: Polonista Votum wygrywa :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 11:48
        Mają w kieszeni sądy, urzędy skarbowe.:):):)
        Na szczęście są "niezależne media"... Niestety nie wszystkie :(.
    • Gość: Polonista Cudowne rozmnożenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 11:46
      Też już raz był ten program w tej setce wątków :). Co dziesięć
      będziecie tak kopiować na zmianę?
      • Gość: max Re: Cudowne rozmnożenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 11:55
        Przeklejanie w kółko Macieja tego samego wychodzi im zdecydowanie najlepiej :-),
        ale na szczęście prawdy nie da się "zakleić"
    • Gość: max VOTUM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 11:50
      hmm no i co, że Europejskiemu Centrum Odszkodowań zabrali Certyfikat? Niech się
      EuCO wstydzi. Ale co ma do tego VOTUM, w które tu walicie całym stadem? VOTUM
      nikt żadnego certyfikatu nie zabrał.
      Liczyliście, że błotko się przy okazji do VOTUM przyczepi?
    • Gość: votumowiec A co na to klienci VOTUM ?... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 14:13
      Kilka przykładów spraw konkretnych żywych ludzi z imieniem, nazwiskiem i
      zdjęciem na dodatkek, rzeczywistych klientów VOTUM (w przeciwienstwie do Pani
      podobno "poszkodowanej"):

      www.votum-sa.pl/media/biuletyny/full/2009-2/votum-biuletyn-2-2009_40.pdf
      www.votum-sa.pl/media/biuletyny/full/2009-2/votum-biuletyn-2-2009_41.pdf
      (ciąg dalszy linku pierwszego)

      www.votum-sa.pl/media/biuletyny/full/2008-3/votum-biuletyn-3-2008_46.pdf
      www.votum-sa.pl/media/biuletyny/full/2008-3/votum-biuletyn-3-2008_47.pdf
      www.votum-sa.pl/media/biuletyny/full/2008-3/votum-biuletyn-3-2008_48.pdf
    • Gość: doświadczony Ubezpieczyciel: 120 zł za obciętą nogę IP: *.centertel.pl 14.05.10, 14:30
      Polecam ten artykuł wszystkim, którzy wmawiają ludziom, że "przecież papiery
      można samemu wysłać" i że generalnie ubezpieczenie się należy, a ubezpieczyciel
      wszystko grzecznie zapłaci:

      www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090628/POWIAT28/66437842
    • Gość: Same kłamstwa... Re: bez ściemy koleżanko IP: *.centertel.pl 17.05.10, 14:49
      Piszesz nieprawdę niemal o wszystkim. W zasadzie trudno w twoim
      tekście znaleźć jedno prawdziwe zdanie. Albo kłamstwa wprost, albo
      manipulacje, albo podjudzanie. Piszesz nieprawdę na każdym kroku,
      mieszając fakty z fikcją. Ktoś ci już przy innej okazji zwracał na
      to uwagę. Piszesz na przykład o tym, że Votum nie reprezentuje
      klienta przed Towarzystwem Ubezpieczeniowym. Reprezentuje i ma na to
      PEŁNOMOCNICTWO. ZESKANOWAĆ CI WZÓR? Votum reprezentuje klienta w
      stosunkach z Towarzystwem Ubezpieczeniowym, policją i zakładami
      opieki zdrowotnej. Wszystkie te strony uznają Votum za
      przedstawiciela klienta. Tylko nie ty, bo coś tam przeczytałeś w
      umowie, tylko nie wiesz co i nie rozumiesz tego co przeczytałeś.
      Pośrednik, agent czy firma? Co ci za różnicza :) Prawnikiem to ty
      skarbie nie jesteś :). Nie wiesz nawet co to pełnomocnictwo. W
      zasadzie to nie ma czego prostować, wystarczy napisać, że wszystko
      jest kłamstwem. np.nie jest prawdą, że klient nie ma wglądu w akt
      swojej sprawy, nie jest prawdą itd, itd… Nic co napisałeś nie jest
      prawdą. Więc o jakiej merytoryce można tu mówić. Jakiej dyskusji?
      Szkoda czasu.
      Tylko góra ma się dobrze? Po kłamstwach jątrzenie. Zarabiamy bardzo
      dobrze, nam nie obniżają w kółko prowizji :), co mnie obchodzi góra.
      Pytanie dlaczego Ciebie to obchodzi? Dlaczego kłamiesz i kręcisz,
      dlaczego zbierasz informacje, na temat DSA i Votum, przeinaczasz je
      jak ci pasuje robiąc "czarny PR" tym firmom prawie codziennie na tym
      forum? DLACZEGO OSZUKUJESZ ? DLACZEGO MANIPULUJESZ? Pożyjemy,
      zobaczymy. :) "Kto mieczem wojuje od miecza ginie" Jeszcze się nie
      nauczyłeś? A jak ci brakuje argumentów to kopiujesz bzdety z innych
      forów lub w kółko stare artykuły :). Chore!!!
    • Gość: mark Re: bez ściemy DSA i Votum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.10, 16:37
      Można pokazywać dokumenty, wypowiedzi zadowolonych klientów VOTUM, liczby,
      statystyki, racjonalne argumenty... Nic to... Nic do Ciebie nie dociera. A jeśli
      już kazano ci robić czarny PR, to przynajmniej włóż w to odrobinę wysiłku
      intelektualnego :-), bo na to co w kółko powtarzasz jak mantrę szkoda czasu.
      Ludzie próbowali z Tobą merytorycznie dyskutować i jakoś nie widzę, żeby ktoś
      cię w postach powyżej atakował. Są argumenty, pytania, linki. Jak było do
      przewidzenia - bez sensownej reakcji...
      • Gość: Polonista bez ściemy.... ? IP: *.centertel.pl 17.05.10, 21:20
        Zobacz na piątkowe posty. Między 10.11 a 10.24 gość umieścił 7
        postów szkalujących Votum jeden po drugim - po raz siódmy (!) kopie
        tych samych artykułów co wcześniej oraz skopiowane z innych forów
        posty szykanujące Votum, które nijak nie pasują do wcześniejszej
        dyskusji. Tak sie rozpędził, że nawet o podatku VAT skopiował, nie
        wiedząc przy tym, że konkurencyjna firma pobiera ten VAT zupełnie
        niepotrzebnie od klientów, zmniejszając ich odszkodowania :):):).
        Zauważ też sugestię "my", ładując samemu 7 postów na minutę, i
        pisząc w kółko o tym samym :). Ta wpadka z reprezentowaniem to jak
        wpadka z tą gazetą Urbana, od razu wiadomo, że ktoś zupełnie
        niezorientowany w tym biznesie. Pewnie zaraz się odezwie jako
        pseudopokrzywdzony schodząc z tonu oszołomiarskiego na stonowano -
        manipulacyjny... :)
    • Gość: Polonista Pozdrowienia dla zadowolonej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.10, 15:17
      Tych tekstów nie czytałem wszystkich, ale twój każdy :). Uczciwie i
      z kulturą. Gratuluję:). I delikatnie - jak to kobietka :)
      Co do konkurencji to w sumie trzeci rok się tutaj produkują a tu
      guzik, Klientów DSA przybywa i... pracowników:). Ale mimo wszystko
      pozdrowienia i dla Afików - za wytrwałość.
      • Gość: mark Re: Pozdrowienia dla zadowolonej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.10, 13:37
        Zgadza się, również dołączam się do pozdrowień dla zadowolonej. Zadowolona -
        jako "odwieczny" pracownik DSA mogę być tylko dumny z poziomu Twoich postów, z
        wysokiego poziomu argumentacji i kultury wypowiedzi, których to cech tak brakuje
        większości naszych tutejszych adwersarzy z konkurencji. Czytając twoje wpisy
        jestem pewien, że Twoi klienci są dobrze i rzetelnie obsłużeni i nikt z nich nie
        poczuje się oszukany czy zmanipulowany
    • Gość: Polonista Oszukana czy oszukująca? IP: *.centertel.pl 18.05.10, 18:40
      DSA nie jest spółką należącą do AXA. Może współpracować z funduszem,
      który wybierze. Są podmioty, które współpracują z Nordeą, są takie,
      które współpracują z Generali :) ale ciii bo jak się sprzedaje
      Generali to akurat żadne tam naciaganie :). Nie to co AXA :). DSA
      współpracuje z AXA bo to dobry fundusz. Jesteś w dobrych rękach.
      Jedni piszą tutaj kłamstwa na temat DSA inni bronią tej firmy. Od
      czasu do czasu pojawi się "anonimowy" klient, albo "anonimowy"
      pracownik, który został "oszukany" przez DSA. Tylko dziwnym trafem
      nie skarży się do DSA, nie skarży się do AXA, nie skarży się do KNF-
      u (118 skarg w całym 2009 roku na wszystkich akwizytorów zgodnie z
      ich własnym raportem). Skarży sie tutaj - w miejscu, gdzie
      konkurencja DSA, firma AFI uprawia prymitywną, oszczerczą
      propagandę. Rzeczywiście oszukana czy oszukująca? Oto jest pytanie!
      • daniel2109 Re: Oszukana czy oszukująca? 16.09.13, 02:53
        Jeśli znasz osoby które straciły pieniądze na polisach inwestycyjnych czy ubezpieczeniowych . Z polisy inwestycyjnej którą masz w: Generali, Compensa, Nordea, lub Aegon napisz na adres bankwmlm@gmail.com Kancelaria współpracująca z Paytarde zajmuje się odzyskiwaniem pieniędzy z upadłych polis nawet 15 lat wstecz..

        Mozecie na tym zarobić pomagając ludziom , którzy już sie pogodzili z utrata pieniędzy. Jest to niespotykany dotąd sposób na zarobienie pieniędzy. Ludzie którzy utracili np po 100 000 zł na tych polisach i zabetonowali to, że je utracili na zawsze. Jeśli im powiesz, że mogą po prostu dostać nawet 99% od tych kwot! i to w ciągu 2 miesięcy! to wyobraźcie sobie ich radość. Można negocjować wysokość prowizji z tych odzyskanych od klienta kancelarii kwot jak jest się klubowiczem Paytrade, gdzie wynosi to min 3%. Klienta nic nie kosztuje złożenie wniosku o odzyskanie pieniędzy.

        Okazuje się, że przez wiele lat polscy urzędnicy nie zauważyli błędnych wpisów w polisach, dzięki czemu można odzyskiwać teraz te pieniądze.

        Kancelaria odzyskuje pieniądze również z tytulu błedów medycznych, oraz popularne ostatnio, czyli możemy dostać odszkodowanie za utratę części nieruchomości osób mieszkających przy lotniskach. Dotyczy lotnisk prywatnych, wojskowych , jak i cywilnych. Czyli osoby mieszkające 10-15 km od lotniska mogą odzyskać kase z tego względu że samoloty w ich regionie np. za nisko latają :).Utrata wartości części nieruchomości może wynosić nawet 45% im bliżej lotniska tym więcej % utraty części nieruchomości. kazda osobą polecona kancelaria jako klient otrzyma prowizje od odzyskanej kwoty.

        Po więcej informacji zapraszam na priv. oraz na email: bankwmlm@gmail.com więcej na stronie twojakasa.com.pl/paytrade/polisy/ oraz na twojakasa.com.pl/paytrade/van-hagen-kolejna-sprawa-tym-razem-skandia/ i tu: twojakasa.com.pl/paytrade/bo-musi-byc-sprawiedliwie/
    • Gość: Polonista Oszukiwana czy oszukująca IP: *.centertel.pl 18.05.10, 18:48
      To straszne przestępstwo i naciąganie - współpracować z funduszem,
      który uważa się za najlepszy ?!:)) Ale mi oszustwo - do więzienia z
      nimi, na szafot z nimi :)
      Jedni piszą tutaj kłamstwa na temat DSA (przede wszystkim z AFI)
      inni bronią tej firmy. Od czasu do czasu pojawi się "anonimowy"
      klient, albo "anonimowy" pracownik, który został "oszukany" przez
      DSA. Tylko dziwnym trafem nie skarży się do DSA, nie skarży się do
      AXA, nie skarży się do KNF - u (118 skarg w całym 2009 roku na
      wszystkich akwizytorów zgodnie z ich własnym raportem). Jak się
      zaczyna nowy wątek to sie pojawia niby były klient, pracownik...:)
      Oszukiwany czy oszukujący?
    • Gość: lupus Re: DSA SA FG i Votum oszustwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 10:16
      Tak z ciekawości podaj datę wyroku, sąd i sygnaturę sprawy, bardzo łatwo to
      sprawdzić. Jeżeli zaś takich informacji nie masz to nie pisz bzdur i nie
      przekręcaj rzeczywistości bo jej nie zmienisz, gdyż wyroki są ale przeciwko
      osobom, które warunki umowy z DSA w tym z AFI.
      A tak na marginesie warto ważyć swoje słowa nawet w internecie, gdyż wolność
      słowa nie jest wolnością absolutną. Poza tym internet nie zapewnia anonimowości
      wbrew temu co niektórzy sądzą. Zawsze pozostaje IP. Chociażby chello.pl to upc a
      więc Wrocław albo Opole...
      Warto także chociażby pamiętać o art. 212 kodeksu karnego,„Kto pomawia inną
      osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie
      mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą
      poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla
      danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze
      ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.” Nie mówiąc o naruszeniu dóbr
      osobistych
    • Gość: Polonista Kłamiesz niedoszły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.10, 15:55
      Wszedłem na google, wpisałem praca ogłoszenia DSA i pojawiły się
      ogłoszenia, cytuję pierwsze z brzegu:
      Dynamicznie rozwijająca się Firma doradcza finansowo-prawna o
      zasięgu ogólnopolskim, działająca na rynku OFE oraz w branży
      ubezpieczeniowej, finansowej i prawnej,
      zatrudni - nawiąże współpracę w oparciu o umowę zlecenia lub
      agencyjną (własna działalność gospodarcza), Doradców finansowych /
      Agentów.
      A Twoje, ankietera, to gdzie umieszczono? Dlaczego podajesz odnośnik
      do innego ogłoszenia a nie do tego, na który Ciebie ponoć oszukano.
      A stronę, którą podajesz - podawałeś tutaj z dziesięć razy. A
      podejrzewasz o to zadowoloną. :) Takie typowe szachrajstwo dla
      twoich szefów, oni tak lubią przypisywać innym swoje oszustwa.
      • Gość: prawy Re: Kłamiesz niedoszły IP: 178.56.40.* 21.05.10, 16:23
        Dokładnie Polonista, "oszukanymi" z tego forum powinien się chyba zająć
        prokurator, i to nie z DSA ....
    • Gość: gurk-ha Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.10, 10:14
      Na twoi miejscu uważałbym z rzucaniem oskarżeń wolność słowa ma swoje granice a
      jest nią wolność innej osoby. Oglądnąłem ten film i nie widzę związku z twoimi
      zarzutami wobec DSA. Dziennikarz okazał się najlepszy prokuratorem i policjantem
      w Polsce, po prostu pomylił zawody skoro tak dobrze się zna na tej robocie.
      Dziennikarz miał tezę wyjściową i zrobił pod to reportaż ok jego prawo. Powstaje
      pytanie czy ktokolwiek został skazany za cokolwiek co pokazano w tym reportażu?
      O tym reportażu już nie ma.
      A tak na marginesie trochę dziwny masz sposób myślenie jeżeli np. w Policji
      trafi się jedna czarna owca, to czy to znaczy, że cała Policja jest zła?
      Oczywiście, że nie 99,99% Policjantów sumiennie i z odwagą wykonuje swoje obowiązki
    • Gość: jak Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.10, 10:22
      A ja proponuję założyć stowarzyszenie osób zmuszonych do czytania twoich głupich
      wpisów.
      Dziwne, ze sprawozdania finansowe są najpierw badane przez biegłych rewidentów a
      następnie składane do KRS więc gdzie te nieprawidłowości?.
      A tak na marginesie jeżeli ktoś w tym kraju zarabia pieniądze to jeżeli chce to
      może sobie nawet piramidę wybudować i nikomu nic do tego.
    • Gość: gurk-ha1 Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.10, 10:23
      Na twoi miejscu uważałbym z rzucaniem oskarżeń wolność słowa ma swoje granice a
      jest nią wolność innej osoby. Oglądnąłem ten film i nie widzę związku z twoimi
      zarzutami wobec DSA. Dziennikarz okazał się najlepszy prokuratorem i policjantem
      w Polsce, po prostu pomylił zawody skoro tak dobrze się zna na tej
      robocie.Dziennikarz miał tezę wyjściową i zrobił pod to reportaż ok jego prawo.
      Powstaje pytanie czy ktokolwiek został skazany za cokolwiek co pokazano w tym
      reportażu?
      O tym reportażu już nie ma.
      A tak na marginesie trochę dziwny masz sposób myślenie jeżeli np. w Policji
      trafi się jedna czarna owca, to czy to znaczy, że cała Policja jest zła?
      Oczywiście, że nie 99,99% Policjantów sumiennie i z odwagą wykonuje swoje obowiązki
    • Gość: gurk-ha Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.10, 10:32
      Mam pytanie i jak z tym "naciągactwem" skoro od roku nikt nie wpisał żadnych
      miejscowości? Okazuje się że żadnego "naciągania nie ma ma ot i cała prawda.
    • Gość: gimli Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.10, 10:39
      UWAGA już niedługo strona internetowa o prawdziwej historii Królewny Śnieżki i
      siedmiu krasnoludków. Królewna nie zjadła jabłka to był czysty marketing żeby
      dobrze wyjść za mąż...;)
    • Gość: patrycjaS Re: praca w DSA SA financial group IP: *.centertel.pl 25.05.10, 22:09
      Hej, ja pracowałam w DSA FG SA, a nawet pracuję i sobie chwalę. Prowizje /
      dodatkowe premie / nagrody wysokie moim zdaniem, w kazdym razie konkurencyjne w
      stos. do innych firm, umowa z pracownikiem jasna, zasady awansów przejrzyste.
      Nie nazwałabym tylko tego pracą "przedstawiciela ubezpieczeniowego", bo my
      proponujemy klientom przystąpienie do OFE AXA (lub zmianę z dotychczasowego
      funduszu na OFE AXA) oraz plany inwestycyjne AXA.
      Polecam www.dsa.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka