Gość: pablo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 22:10 w sumie i tak wszystko co tu napisze bedzie nieprawdziwe wiec nic nie napisze Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: slK Arabowie wylądowali helikopterem pod Warszawą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 23:05 Mieszkam na Śląsku. W 1999r (999 to 666 do góry nogami, a 666 to symbol szatana) wszyscy ostrzegali się przed czarnym BMW bez klamek. Kierowca BMW miał pytać się ludzi o godzinę, niestety zapytani ludzie mieli na drugi dzień umierać o podanej przez siebie godzine (czyli Ci co nie kłamali mieli 24h życia). Kierowcą był nie kto inny jak Szatan w postaci człowieka, tylko że ktoś go widział w obuwniczym, jak kupował buty i zamiast stóp miał kopyta (dlatego wszyscy wiedzieli, że to szatan : ))) Co roku w wakacje słyszę hybrydy tej 'legendy'. Do moich ulubionych legend należy ta opowiedzianego przez pewnego znanego polityka Andrzeja L. który ostrzegał, że pod Warszawą wylądowali arabowie i z helikoptera dali mu <cośtam> (nie wiem czy informacje czy wąglika) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pejsatyamerykanski a Bu$ha majo wystrzelic na Marsa IP: *.ght.iadfw.net 08.01.04, 01:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 23:43 Czy to tez nieprawda, legenda? www.bonsaikitten.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maigwen Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: 217.11.143.* 07.01.04, 09:26 poczytaj sobie dobrze opisy - ktos sobie robi gigantyczne jaja z łatwowiernych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonsai! trzeba weryfikować informacje a nie.... IP: 217.153.134.* 07.01.04, 00:10 Trzeba weryfikować informacje a nie obracać wszystko w legendy. Robienie bonsai z kotów(hodowanie ich w butelkach) nie jest fikcją! Czy jedzenie płodów w Tajlandii nią jest?!! Co prawda nie ma oficjalnej strony internetowej.... Gość forum- "Kot" podaje bardzo ciekawy adres...... Weryfikujcie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: trzeba weryfikować informacje a nie.... IP: *.lanet.wroc.pl 07.01.04, 03:25 Widzisz, domena jest tania (OK, w Polsce nie, ale Polska to nie świat). Kup sobie domenę i załóż stronę o czymkolwiek. Co z tego, że jest strona o robieniu bonsai z kotów? Ja założe stronę, na której będzie informacja, że jesteś idiotą. Jak to zweryfikujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kain Re: trzeba weryfikować informacje a nie.... IP: *.alfa / *.alfa-system.pl 08.01.04, 14:23 no dobra może można kiciusia wychodować we flaszcce, karmić prosta sprawa... tylko, żę z czasem w tym M-0,5 litra braknie miejsca na to co kiciuś ... wydala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszka Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: *.inet.pl 07.01.04, 10:05 Kiedy byłam dzieckiem, dostałam ataku histerii na postoju taksówek. Podjechała taryfa - wołga w kolorze czarnym. Matka w żaden sposób nie mogła mnie zmusić żebym wsiadła. Pojechałyśmy następną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JACEK Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: 212.14.11.* 07.01.04, 11:24 Jest błąd w artykule !! kocie bonzai istnieje! -jest nawet strona na której gość prezentuje swoje osiągnięcia:< grzesiowski@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie 07.01.04, 11:32 Ta strona jest starą bajdą, nie miejską wprawdzie, tylko internetową. Nie umiesz szukać, to zapodaję: directory.google.com/Top/Society/Activism/Media/Culture_Jamming/Hoaxes/Bonsai_Kittens/?il=1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szary Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 11:35 > Jest błąd w artykule !! kocie bonzai istnieje! -jest nawet strona na której Jest błąd, ale w Twoim rozumowaniu. Znam setki stron www opisujących rzeczy, które nie istnieją (butelkowe koty to tylko jeden przykład). Nie wierz we wszystko, co pojawia się w internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1065 Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: *.pronet.lublin.pl / *.pronet.lublin.pl 07.01.04, 13:17 czarna wołga była, do tej pory pamiętam strach na samo słowo "wołga" jest w Lublinie na rogu spółdzielczości pracy/zagrobskiej dom o którym krążyła legenda(mnie opowiedziała to siostra), że znajduje się tam "przejście do zaświatów", kolejni mieszkańcy nie mogli za długo w nim pomieszkać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maigwen Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: 217.11.143.* 07.01.04, 15:37 Z kolei w Warszawie istnieje jeszcze przedwojenna legenda o pewnej kamiennicy na Wilczej, w której tak straszy, że każdy kto tam spędzi choć jedną noc, zwariuje albo umrze... Kamiennica stoi do dziś, i jej mieszkańcy zapewne nawet o tej legendzie nie słyszeli,w dodatku pewnei sobie chwalą mieszkanie w starym budownictwie- ale kto wie, może zmory się wyprowadziły w czasie odbudowy?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1di Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 13:18 > pewien Japończyk robi "kocie bonzai", hodując kocięta w butelkach. a to akurat niestety prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Godlewski O nabijaniu w butelkę IP: *.stacje.agora.pl 07.01.04, 16:14 Obejrzałem sobie stronę www.bonsaikitten.com. Bardzo śmieszna. Szczególnie rozbawił mnie fragment (www.bonsaikitten.com/bknews.html): News Flash! Bonsai Kittens save your brain! Recent research, reported in The Scotsman and other news corporations, shows that the keeping of unmodified cats puts people at risk of a host of debilitating mental disorders: US scientists have found evidence that cats really do drive people mad. Researchers from Baltimore's Johns Hopkins University say their findings show keeping a furry pet can lead to schizophrenia, manic depression and even permanent brain damage. Dr Robert Eataoin, and his colleague, Dr Fulton Trappsch, who have conducted years of tests, believe a parasite found in cat faeces called toxoplasma gondii infects the human brain. Worryingly, pregnant women who contract the parasite, can transmit it to the foetus, with devastating effects on brain development. - Odpowiedz Link Zgłoś
eeelllaaa Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie 07.01.04, 13:38 A ogladaliscie moze film: "Plotka" (Gossip)? Swietny przyklad na to, jak nieprawdziwe informacje szybko porafia sie "ozywic" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol1karpus mam pytanie IP: 62.121.133.* 07.01.04, 14:58 Też dostałem maila z informacją o dziecku chorym na białaczkę i że AOL płaci 1 euro za kazdy przesłany dalej list. Mam pytanie : czy ktos wie PO CO ludze wysyłają takie listy? Przecież w tym nie ma żadnego interesu, ani to nie jest zabawne. Nie spowoduje też żadnych skutków (jak wzrost sprzedaży zielonej fasoli). A może mają satysfakcję kiedy jakiś list zostanie przesłany dalej? To nonsens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szary Re: mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 15:53 > Mam pytanie : czy ktos wie PO CO ludze wysyłają takie listy? Np. po to, aby sporządzić listę adresową. Widziałeś, ile czasem w takich łańcuszkowych bzdurach jest adresów e-mail? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawcio czy to legenda, czy plotka? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.01.04, 19:22 Otóż swego czasu po Polsce krążyła informacja, że Anna Jantar, znana i lubiana piosenkarka nie zginęła w katastrofie lotniczej. W ogóle nie leciała tym samolotem. Anna Jantar żyje. Została sprzedana przez Edwarda Gierka Arabom za polskie długi... Być może współczesność dopisze szczęśliwe zakończenie i nasze zaangażowanie militarne na Bliskim Wschodzie przyniesie efekty w postaci odnalezienia żywej piosenkarki. Bo w to, że Elvis Presley żyje nikt nie uwierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mefisto Re: mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 20:24 najgorsze jest to, że twój adres idzie w świat, kiedy tylko ktoś z twoich znajomych ulituje się nad losem biednego dziecka i dorzuci Cię do listy osób, ktrym list wysyła... Zgroza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyl Re: Koty w butelkach to nie plotka IP: *.chello.pl 07.01.04, 20:43 Wystarczy wpisac w googlu Bonsai kitten czyli koty w butelkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miro Re: Koty w butelkach to nie plotka IP: *.dmpbk.com.pl 08.01.04, 12:18 Taaak? Ja kilka razy wpisywałem podane przez Ciebie słowa, ale oprócz strony bonsaikitten.com (wybitny fake) znajdowałem tylko informacje o tym, że bonsaikitten to typowe urban legend. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Do autora artykulu IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.01.04, 11:18 Przeczytalam w artykule, ze do legend nalezy informacja o "kocim bonzai". A ja pamiętam, jak w zeszłym roku znajoma podesłała mi protest w tej sprawie i link, gdzie mozna było obejrzec na prawde wstrzšsajšce zdjecia męczonych zwierzšt.... Czy nie lepiej wiec sprawdzac zamieszczane w artykule informacje???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.Sz. Re: Do autora artykulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 12:12 To wlasnie przykład bardzo wyrafinowanej plotki, takiej, którą wszyscy potraktują jako "najprawdziwszą prawdę". Gdybyś zechciała dokładniej prześledzić losy tego rzekomego "protestu" przeciwko dręczeniu kotów dowiedziałabyś się, że cała akcja była sprytnie zorganizowanyy happeningiem mającym na celu brutalne uświadomienie ludziom jak bardzo cierpią zwierzęta trzymane w niewoli w ciasnych mieszkaniach w miastach... Te butelki i inne przedmioty były taką przenośnią.... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: znam kilka legend IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 13:18 Moją ulubioną jest historia o ślubnej sukni. Ja akurat ja usłyszałam od znajomych z Łaskarzewa jeszcze w latach 80. ale uwielbiam ją i czasem jeszcze puszczam w obieg. Otóż pewna panna młoda z Łaskarzewa wypożyczyła sobie śliczną suknię slubną. Ale niestety, dzień po slubie zmarła. Sekcja zwłok wykazała, że umarła od jadu trupiego. Skąd jad? Z sukni! Okazało się, że suknia należała wcześniej do młodo zmarłej Francuzki, którą wystawiono w trumnie na kilka dni w tejże sukience. Ubranie przesiąkło jadem, zdjęto z niej przed pogrzebem (po co?? nigdy nie dociekałam) i sprzedano czy oddano do Czerwonego Krzyża. Sprytna właścicielka wypożyczalni weszła w jej posiadanie. I voila mamy trupa panny młodej. Śliczne prawda? Jak chodziłam do liceum, w latach 80. to zaczęła być moda na jukki. Ale powszechnie mówiono o tym, ze w jej korzeniach zyją pająki truciciele. Ja oczywiście swoją wyrzuciłam. Do dziś niektórzy wierzą, ze w koncówkach bananów jest jad wstrzykiwany przez węże. Zobaczcie ilu ludzi odgryza końce bananów, zanim je zje. Niezła jest też legenda chińskiej róży. Znalazłam ja kiedyś w internecie. Chińska róża to kwiat doniczkowy, bardzo kiedyś u nas popularny. Ale od lat 60. nie ma go prawie w polskich domach, bo podobno jest rakotwórczy. (nawet moja mama, kiedy zobaczyła w domu u mnie ten kwiat kazała mi tę truciznę wyrzucić) I co się okazało? Zła legenda o chińskiej róży wywodzi sie z jednego z warszawskich szpitali, gdzie w latach 60. na korytarzu stała niezwykle dorodna chińska róża. Pacjenci odrywali sobie odszczepki i roślina zaczęła marnieć. Sprytne pielęgniarki powiesiły na niej kartkę "Uwaga! Szkodliwe dla zdrowia". Kwiatek się uratował, legenda poszłą w świat. A że było to na oddziale onkologii, więc chińska róża stała się rakotwórcza. Chociaż to może też legenda? Ostatnio słyszałam też w wielu wersjach legendę miejską o pijanym rowerzyście. Wielu moich znajomych słyszało, ze zrobili to właśnie znajomi ich znajomych - podobno jechali samochodem,w rowie leżał pijany rowerzysta. Zabrali go do auta, rower na bagażnik. A że jechali daleko, wyrzucili biedaka na drugim końcu Polski.I wyobrażali sobie jego minę, jak się przebudzi. Kurcze, znam wiele takich legend. jak mi się jeszcze przypomną to dopiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: znam kilka legend IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.01.04, 16:59 Gość portalu: magda napisał(a): > Do dziś niektórzy wierzą, ze w koncówkach bananów jest jad wstrzykiwany przez > węże. Zobaczcie ilu ludzi odgryza końce bananów, zanim je zje. Myślę, że większość ludzi odcina albo odgryza te końcówki, ale nie ma to nic wspólnego z wężami, tylko wynika z faktu, że w końcówkach nadgniwających bananów mogą siedzieć takie l-coś tam, które są szkodlwie dla zdrowia. O legendzie z weżami nie słyszałem. > Niezła jest też legenda chińskiej róży. Znalazłam ja kiedyś w internecie. > Chińska róża to kwiat doniczkowy, bardzo kiedyś u nas popularny. Ale od lat 60. > > nie ma go prawie w polskich domach, bo podobno jest rakotwórczy. Tez pierwsze słyszę. Róży chińskiej nie ma w domach, ponieważ wokół niego powietrze jonizuje się dodatnio, co u wielu ludzi powoduje złe samopoczucie. > I co się okazało? Zła legenda o chińskiej róży wywodzi sie z jednego z > warszawskich szpitali, gdzie w latach 60. na korytarzu stała niezwykle dorodna > chińska róża. Pacjenci odrywali sobie odszczepki i roślina zaczęła marnieć. > Sprytne pielęgniarki powiesiły na niej kartkę "Uwaga! Szkodliwe dla zdrowia". > Kwiatek się uratował, legenda poszłą w świat. A że było to na oddziale > onkologii, więc chińska róża stała się rakotwórcza. Chociaż to może też legenda Raczej na pewno to urban legend. > Ostatnio słyszałam też w wielu wersjach legendę miejską o pijanym rowerzyście. > Wielu moich znajomych słyszało, ze zrobili to właśnie znajomi ich znajomych - > podobno jechali samochodem,w rowie leżał pijany rowerzysta. Zabrali go do auta, > rower na bagażnik. A że jechali daleko, wyrzucili biedaka na drugim końcu > Polski.I wyobrażali sobie jego minę, jak się przebudzi. A tak - to klasyka. Klasyczna urban legend to historia o robotniku/górniku, który oparł się o betoniarkę i wytrzepywał kamyk z buta (sandał !?), potrząsając nogą. Zobaczyli to koledzy i myśląc, że jest porażony prądem "odcięli" go od betoniarki łopatą, łamiąc mu obie ręce. Inna urban legend to historia rzekomego uniewinnienia niejakiego P.W. z powodu "pomroczności jasnej", gdy tymczasem ten znany w psychiatrii stan został przez biegłych kategorycznie wykluczony, a P.W. został skazany. > Kurcze, znam wiele takich legend. jak mi się jeszcze przypomną to dopiszę. Koniecznie! Pozdrawiam lolo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przechodzien Re: znam kilka legend IP: *.a2000.nl 10.01.04, 18:11 Z tymi bananami to nie jest tak Magda. W koncowkach bananow czasami znajduje sie ameba - zyjatko ktore moze doprowadzic do smierci po jego zjedzeniu. Leczy sie to w instytutach medycyny tropikalnej, ale zdarza sie, za zanim lekarze wpadna na to, jest juz za pozno. Dlatego nie zjada sie koncowek banana. pozdrowienia przechodzien Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dizzi Re: znam kilka legend IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 17:44 W latach 80tych przed wizyta papieza straszono grupa ktora rzekomo porywa male dzieci i morduje by zlozyc z nich ofiare. Z takim placzem jak nigdy wrocilam do domu z religii, blagajac rodzcow zeby nie wypuszczali mojego mlodszego brata na podworko!!!!A najlepsze ze łkajac prosiłam aby go nie puszczali ale dlaczego - nie chciałam wyjasnic...w koncu powiedzialam babci! Inna bzdurna anegdota z uporem debili opowiada czasem przez co mniej bystrych jako rzekomo "ich cioci, babci, dziadka" to ta z barem mlecznym, kryzysem i murzynem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: znam kilka legend IP: *.chello.pl 12.01.04, 17:12 > W latach 80tych przed wizyta papieza straszono grupa ktora rzekomo porywa male > dzieci i morduje by zlozyc z nich ofiare. Z takim placzem jak nigdy wrocilam do Taak, pamiętam, u nas też to opowiadano. > Inna bzdurna anegdota z uporem debili opowiada czasem przez co mniej bystrych > jako rzekomo "ich cioci, babci, dziadka" to ta z barem mlecznym, kryzysem i > murzynem Jak dla mnie miejską legendą jest też "Panu pociekło z ptaka" - słyszałam to kilkanaście razy, i za każdym razem świadkiem tej historii był bliski znajomy opowiadającego ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eri Re: znam kilka legend IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 18:16 > Inna bzdurna anegdota z uporem debili opowiada czasem przez co mniej bystrych > jako rzekomo "ich cioci, babci, dziadka" to ta z barem mlecznym, kryzysem i > murzynem > O ile pamiętam, o murzynie kiedyś w 3 programie radia, w 'pani magdo...' opowiadała jakaś pani [nie pamiętam, kto] jako własną wpadkę. A bananów sama się bałam... :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pfu Re: znam kilka legend IP: *.de.deuba.com 27.01.04, 13:56 Historyjke o murzynie, ktoremu zjadla pierogi (albo jakies inne drugie danie w barze mlecznym) opowiadala Marta Lipinska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nekos koty bonsai IP: *.bbtec.net 08.01.04, 13:14 Koty bonsai?! Wcale sie nie zdziwilem. Japonia to zwariowany kraj pelen idiotow i beznadziejnych ludzi. Jezeli myslicie inaczej to przyjedzcie i zobaczcie. Zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viva Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 15:16 Ale z Kawachem i Górniakową to przecież prawda. Nawet w ciąży z nim jest. Moja koleżanka widziała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 15:45 > Ale z Kawachem i Górniakową to przecież prawda. Nawet w ciąży z nim jest. Moja > koleżanka widziała. Jasne, tylko jak to typowa słonica jest z nim w ciąży juz drugi rok Odpowiedz Link Zgłoś
babusz Pamietam czarna wolge komuny !!! 08.01.04, 16:41 To nie byla tylko przypadkowa legenda, po miescie chodzily pogloski o czarnej woldze, pozniej szkoly podstawowe wprowadzily "godzine policyjna" dla uczniow - "trojki rodzicielskei" sprawdzaly ulice po 18-tej, mlodziezy nie wolno bylo przebywac na ulicach bez towarzystwa doroslych - a kilka tygodni pozniej Wladyslaw Gomulka zrzekl sie stanowiska "ze wzgledow zdrowotnych" a Jozef Cyrankiewicz wykonal pamietny gest trzasniecia w pulpit przygotowanym manuskryptem przemowienia, rzucajac jedynie wsciekle slowa: "ze wzgledu na zaistniala sytuacje zmuszony jestem do ustapienia z zajmowanego stanowiska premierwa PRL" My, wowczas dzieci szkolne, bylismy w oczach komuny potencjalnymi wrogami i niebezpieczenstwem, a wymyslajac "czarna wolge" znaleziono powod, by wprowadzic godzine policyjna! Ogloszenie nas ryzykiem wprost osmieszyloby tych balwanow z PZPR do reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
rozbojnik_rumcajs Re: Czarna wo3ga 08.01.04, 17:03 ta legenda ma korzenie z czasow wielkiego glodu na ukrainie gdzie stalin kazal wzmordowac czesc populacji tak zeby starczylo chleba ,ludzi tam porywano i mordowano moze wlasnie przy pomocy czarnej wolgi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 19:36 Była kiedyś taka historia, która krążyła (i chyba wciąż krąży) po szkołach. Zwłaszcza w okresie egzaminów. Pasuje zarówno do egzaminów do szkoły średniej, jak i do historii o maturze. Teraz można stosować ją również w sytuacji egzaminów gimnazjalnych. Podobno kiedyś na egzaminie do liceum/na maturze jednym z tematów był: CZYM JEST RYZYKO? Jeden z uczniów napisał: "To jest właśnie ryzyko!" i oddał swoją kartkę, nie pisząc nic więcej. Dostał piątkę (w późniejszych wersjach szóstkę). Od tego czasu wszyscy niecierpliwie czekają na podobny temat na maturze czy innym egzaminie, planując zrobić dokładnie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Bialoglowy Bonsai Kitten IP: *.unicity.pl / 80.51.254.* 09.01.04, 23:56 Sorry, ale kotki Bonzai to nie bzdura ... www.bonsaikitten.com/ ... w internecie znajdziecie mase stron ze zdjeciami gotowych kotkow Bonzai. Ten nowy trend jest rowniez ostro zwalaczany przez organizacje ochrony praw zwierzat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eri lol... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 18:19 Ktoś sobie jaja robi... Wiesz, to że coś piszą na necie nie znaczy, że to prawda... :DDD Zresztą już ktoś pisał, że to taki happening. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cs HA HA HA IP: 194.255.20.* 23.01.04, 13:47 bardzo przekonywujace, nawet sam probowalem podkablowac te strone do roznych organizacji na swiecie, ale wszedzie odpowiadano mi tak samo "sorry, this is fake" :o)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerez Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 10:19 Nie wszystko o czym tu napisano to legendy. O kotach bonzai było swego czasu głośno i na pewno jednak wykracza to poza plotkę bo nawet jest udokumentowane. Zatem co najmniej koszmarna fascynacja nie jest legendą Więcej można znaleźć na podanych niżej stronach - choć do końca nie jestem pewien czy jest to prawda czy koszmarny żart. www.bonsaikitten.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Czarna wołga i inne legendy miejskie IP: *.itpp.pl 26.01.04, 11:30 Ludzie...! Czy wy nie czytacie wcześniejszych postów? O bonsai kittens pisano to ok. 5 razy, ja napisze 6-ty. Bonsai Kittens to fake. Sprytny fotomontaż, strona zrobiona dla jaj lub happeningu (albo jedno i drugie:)). Powiem więcej, widziałem oryginalne zdjęcia tych kotków, z których potem zrobiono zdjęcia "kotków w butelkach". Nie wierzcie we wszystko, co wam powiedzą, bo was do szpitala opieki psychicznej zamkną Odpowiedz Link Zgłoś