Gość: k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.10, 07:40 kompozytor widmo? HEJ! ******* HARNAŚ WWW krakow-www.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: das spiel ist aus Chopin po polsku IP: *.dynamic.mnet-online.de 19.02.10, 07:51 no patrzta swojego nie poznajecie a w nasa wpadli na pomysl zagrania jego kompozycji w kosmosie to moze litosciwy bog nie zdzieli po frajerskich lbach tych co to zawsze chca dobrze ale im sie nie udaje ale co bedzie jak ten najwyzszy wasz bozek nie pozna sie na talencie jak syn jego chrystus na falszywej rzymskiej monecie strach nawet myslec co to moze siem zdazyc bo ja podejrzewam jakis interes z tymi chorobami a co dopiero myslec o nieomylnym nieraz az oczy bola patrzec jak sie przemecza prezes waszego klubu dyzma nikodem herbu yale&co tecza dzisiaj jest piatek wiec pocalujcie mnie w cztery litery na poczatek Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvcx Re: Chopin po polsku 19.02.10, 08:30 "Blisko 90 proc. badanych nie znało roku jego urodzin, ani śmierci." "Nie wystarczy przywrócić lekcje muzyki, musiałaby się ogóle zmienić filozofia uczenia o sztuce. Jeśli nauczyciele będą tak jak dawniej koncentrować się na uczeniu dat, może to przynieść przeciwny skutek." Widac pewne przyzwyczajenia trudno zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Ad szacunek 19.02.10, 16:52 ... Szacunek wobec Papieża nie przekłada się na znajomość jego dzieł. Podobnie jest z Chopinem ... Blisko 90 proc. żurnalistów nie zna zasad pisowni dużą literą. Podobnie jest z Głodziem. Nie wystarczy dla nich pozabierać klęczniki z redakcji. Lub przywrócić premie dla korekty. Jeśli oni będą, tak jak dawniej, koncentrować się na postaci papieża, a nie na wypowiedzianych przezeń słowach, to znów w Polsce przybędzie pomników papieża, wojowników o Tysiąc i jednym obliczu - oraz błędów w jego zapisie. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Ad rem 19.02.10, 17:03 Mnie na lekcjach muzyki nie uczono dat. Ale - nut. Stąd rozpoznaję dur od moll, bemol od krzyżyka, a nawet od Krzyża. I poszukuję dobrych nagrań np. Serenady Na Smyczki B-dur, opus czterdzieste ósme, Czajkowskiego. Tego, że młodsze ode mnie pokolenie jego rodzina nie nauczyła szacunku do muzyki, śpiewu, choćby kolęd w świąt czas, to zmartwienie nie moje. Ale Programu Drugiego Polskiego Radia - tak! Śpiewanki mej Mamy, nie tylko do snu, do dziś pamietam. Chciec - to móc. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Errare ;) 19.02.10, 17:23 Errare humorum est ;) Poprawię, boć ważne to dla Bożych Wojowników: ... znów w Polsce przybędzie pomników papieża, jego wojowników o Tysiąc i jednym obliczu - oraz ... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Ad szacunek 22.02.10, 21:42 dar61 napisał: > Blisko 90 proc. żurnalistów nie zna zasad pisowni dużą literą. > Podobnie jest z Głodziem. ************************** Głódź też nie zna? poradnia.pwn.pl/lista.php?szukaj=g%B3%F3d%BC&kat=18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menschenfresser Chopin po polsku IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.10, 14:25 Momeeeeeeeeeeeeeeeeeeent: zanim wyjechac zagranice, to jeszcze przedtem nauczyl sie porzadnie muzykowac u obcokrajowca/cudzoziemca = Slazaka. My Slazacy juz zawsze mielismy lebskich Ludzi. Wystarczy, ze wspomne np. o Koppernigku. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogdan emeryt Chopin po polsku IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.10, 16:08 To jest wizytówka polskiej oświaty. Z `Muzyką` problem zaczął się po wojnie, gdy brakowało fachowych nauczycieli przedmiotów. Zatrudniano każdego, kto się godził podpisywać w dzienniku jako realizator tego przedmiotu. Przedmiot był na papierze i jest do dziś niestety, choć bezrobotnej kadry jest wbród. Ale tak się to utarło i Ministerstwo Edukacji temu sprzyja. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Chopin po polsku 22.02.10, 23:19 Gość portalu: bogdan emeryt napisał(a): > To jest wizytówka polskiej oświaty. Z `Muzyką` problem zaczął się po > wojnie, gdy brakowało fachowych nauczycieli przedmiotów. Masz rację, że problem ujawnił się po wojnie, ale mylisz się co do przyczyn. Przyczyną lichego poziomu kultury (w tym kultury muzycznej) jest nie brak nauczycieli, tylko wymordowanie elit kulturalnych narodu. Nauczyciel, choćby genialny, nie wtłoczy do głowy zamiłowania do muzyki, literatury czy historii, komuś, kto nie widział żadnych wzorców. Innymi słowy, sam nauczyciel nie może być takim wzorcem. Nigdzie na świecie, na muzyce nie znają się wszyscy, nie ma takiego kraju, w którym wszyscy czytają książki i tak dalej. Jednak w innych krajach, odsetek ludzi o wysokiej kulturze jest większy, ale dlatego, że są to potomkowie ludzi, którzy takim poziomem dysponowali już wcześniej. Nośnikiem kultury jest w każdym kraju najlepiej wykształcona warstwa społeczeństwa, która w ten czy inny sposób "promieniuje" na inne warstwy. Hitler niewiele z tej warstwy zostawił, a kto przeżył Hitlera, po wojnie miał do czynienia ze Stalinem. Efekt: pod koniec lat 50-tych najważniejsza z punktu widzenia kultury warstwa społeczna była zbyt nieliczna, aby stać się źródłem wzorców społecznych. Poza tym nie zapominajmy, że założenia ustroju, jaki obowiązywał w Polsce przez 50 lat, były z gruntu wrogie tej "kulturo-nośnej" warstwie. Dlatego Polskę powojenną budowali ludzie, którzy nie tylko nie mieli pojęcia jaką muzykę pisał Fryderyk Chopin, ale w ogóle nie widzieli potrzeby aby takie rzeczy wiedzieć. Później ci ludzie wychowali swoje dzieci i wnuków i tak oto dotarliśmy do dzisiejszych czasów. Nie oszukujmy się, żadna szkoła nie nauczy człowieka kultury. To się wynosi z domu, tak samo jak nawyk czytania, wartości patriotyczne, świadomość społeczną czy kultywowanie tradycji narodowych. Ale domy, w których tego wszystkiego uczono, w większości spalili Niemcy, albo Rosjanie wywieźli ich mieszkańców na Sybir. Biorąc pod uwagę poziom kultury dzisiejszego statystycznego Polaka, proponuje zatem skupić się na nauczeniu Polaków czytania książek. Znajomość biografii Chopina to zdecydowanie zbyt daleko idące wymagania w sytuacji, gdy 45% Polaków nie czyta w ciągu roku ani jednej strony tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
algerr Re: Chopin po polsku 20.02.10, 18:27 Może coś zmieni rok Chopinowski. Będzie bardzo dużo imprez związanych z naszym Fryderykiem. Na przykład 25.02.2010-1.03.2010 odbędzie się w Warszawie III Międzynarodowy Kongres "Chopin 1810-2010. Idee-Interpretacje-Oddziaływania". Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu nie wiedzialem ze Chopin to Lenin 22.02.10, 21:32 i ze wszystko o nim trzeba wiedziec: kiedy sral, kiedy pierdzial, i kiedy sie drapal bo go jaja swedzialy. Odpowiedz Link Zgłoś
opinia-pollpressagency Bekarty bazgroly@gW szydza z tego co nie z Synaju 22.02.10, 22:16 Narod Polski odnosi sie z pietyzmem do swojego kompozytora i najwiekszego w histori muzyki mistrza jednego instrumentu, ktory rozslawil imie Polski na calym swiecie. Muzyka jest jezykiem swiata, ktory kazdy rozumie. W tym jezyku mozemy sie porozumiec nawet z Niemcami lub Moskalami. Chopina uwielbiaja Japonczycy i oliwkowi Izraelici z pogranicza Afryki i Azji tak dla nas egzotyczne narodowosci. Dzieki temu zyskuja Polakow sympatie a jest nas na swiecie 100 milionow. Polacy wyssali muzyke Chopina z mlekiem matki i sa wierni przez wieki matczynemu przykazaniu. Chopin byl patriota i wiernym wierze swoich przodkow a jego serce znajduje w kosciele w Warszawie a prochy w Paryzu. BONAWENTURA. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Bekarty bazgroly@gW szydza z tego co nie z Sy 22.02.10, 23:36 opinia-pollpressagency napisała: > Narod Polski odnosi sie z pietyzmem do swojego kompozytora i > najwiekszego w histori muzyki mistrza jednego instrumentu, ktory > rozslawil imie Polski na calym swiecie. Muzyka jest jezykiem swiata, > ktory kazdy rozumie. W tym jezyku mozemy sie porozumiec nawet z > Niemcami lub Moskalami. Chopina uwielbiaja Japonczycy i oliwkowi > Izraelici z pogranicza Afryki i Azji tak dla nas egzotyczne > narodowosci. Dzieki temu zyskuja Polakow sympatie a jest nas na > swiecie 100 milionow. Polacy wyssali muzyke Chopina z mlekiem matki > i sa wierni przez wieki matczynemu przykazaniu. Chopin byl patriota > i wiernym wierze swoich przodkow a jego serce znajduje w kosciele w > Warszawie a prochy w Paryzu. BONAWENTURA. Pięknie napisane. Prawie wszystko, co napisałeś, jest prawdą. Prawie, ponieważ dzisiaj już nie możemy wierzyć, że "Polacy wyssali muzykę Chopina z mlekiem matki". Tak było kiedyś, a dzisiaj odnosi się to już tylko do garstki ludzi. Dzisiaj sto razy tyle Polaków (głownie młodych) orientuje się lepiej w anglosaskim dyskotekowym "łup, łup, łup" niż w prawdziwiej muzyce. I nie tylko o muzykę tutaj chodzi. Umiera tożsamość narodowa, umiera znajomość historii i literatury, obniża się poziom edukacji. Te umierające wartości zastępuje tak zwana kultura masowa. Mamy "łup,łup" w muzyce, internetowe pismo bez polskich znaków diakrytycznych - w literaturze, "cool", "trendy" i inne amerykanizmy w języku, hamburgery i inne śmieci w żywieniu i tak dalej. Kiedy w Święto Zmarłych ktoś zadzwonił do moich drzwi, za którymi zobaczyłem gromadę rozwrzeszczanych, roześmianych poprzebieranych jak na karnawał dzieciaków, które wybrały się wyciągać z ludzi pieniądze i słodycze, to myślałem, że się rozpłaczę. To już nawet Święto Zmarłych zastąpiono amerykańską karykaturą? Czasem w złości przyznaję rację Miłoszowi, który napisał kiedyś, ze Polacy zostaną w końcu wynarodowieni, ponieważ na to zasługują... Kto nie szanuje swoich korzeni, ten niech wisi z nogami w powietrzu, albo w anglosaskiej sieczce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarekzWrocka Chopin po polsku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.10, 22:46 A na cholerę mi wiedza o Chopinie? Mam 48 lat, odchowane 3-je dzieci, 4-te jeszcze w domu. Czy zajmowanie się Chopinem zwekszy mi wypłatę? Są i ciekawsze i ważniejsze ksiązki do czytania... A muzyka Chopina usypia. Szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Chopin po polsku 22.02.10, 23:40 Gość portalu: MarekzWrocka napisał(a): > A na cholerę mi wiedza o Chopinie? Mam 48 lat, odchowane 3-je > dzieci, 4-te jeszcze w domu. Czy zajmowanie się Chopinem zwekszy mi > wypłatę? Brawo, tak trzymać! Pracuj, żryj i wydalaj, a w czasie wolnym oglądaj reklamy. Od tego właśnie są konie pociągowe, a myślenie zostaw innym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarekzWrocka Re: Chopin po polsku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.10, 07:52 Pracuję, czytam książki, słucham muzyki, uwielbiam wędrówki górskie, rowerem, kajakiem... A Chopina nie lubię i nie chcę nic o nim wiedzieć. I nie wiem czemu mam się zachwycac, skoro się nie zachwycam !!! Nie jestem snobem - wolę iść pod wiatr. Mam ważniejsze i ciekawsze rzeczy do zrobienia niż Chopin. Możecie go wymazać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uj! Re: Chopin po polsku IP: 83.238.212.* 23.02.10, 13:28 Jesteś jamochłon. Przyjmij to z pokorą, nie wierzgaj. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Chopin po polsku 23.02.10, 20:35 Gość portalu: MarekzWrocka napisał(a): > Pracuję, czytam książki, słucham muzyki, uwielbiam wędrówki górskie, > rowerem, kajakiem... > > A Chopina nie lubię i nie chcę nic o nim wiedzieć. I nie wiem czemu > mam się zachwycac, skoro się nie zachwycam !!! W porządku, nikt Ci nie karze lubić Chopina. Całkowicie to rozumiem, ponieważ w Chopina np. mazurków nie lubię, za to zachwycam się koncertami fortepianowymi. Kwestia gustu, ale nie o to chodzi w tej dyskusji co kto lubi. Możesz przykładowo uważać Bolesława Chrobrego za ostatniego łajdaka i rzeźnika (którym w istocie był), jednak jako Polakowi nie wypada Ci nie widzieć, że był pierwszym królem Polski prawda? Nie chodzi o zachwycanie czy lubienie, muzyki Chopina naprawdę można nie lubić, rozumiem to. Chodzi o to, że Ty się nie zachwycasz, ale wiesz kto to był i poznasz jego muzykę gdy ją usłyszysz (w każdym razie taką mam nadzieję). Problemem są natomiast ludzie wyznający filozofię "skoro się tego nie da zeżreć, to nie ma potrzeby o tym wiedzieć". Po Twoim pierwszym poście odniosłem wrażenie, że właśnie kim takim jesteś, stąd moje porównanie do konia pociągowego. Cieszę się, że się myliłem, bo z tego co napisałeś później wynika, że jednak wiesz co trzeba, tyle że akurat tej muzyki nie lubisz, do czego masz prawo. > Nie jestem snobem - wolę iść pod wiatr. Mam ważniejsze i ciekawsze > rzeczy do zrobienia niż Chopin. W porządku, to Twoje priorytety i Twoja sprawa. Lepiej żebyś nie udawał kogoś, kim nie jesteś. Dopóki wiesz kim był Chopin (czy jakikolwiek inny wielki Polak) i jaką tworzył muzykę, nie jest źle. > Możecie go wymazać. A tu się mylisz całkowicie. Nie możemy. To, że akurat Tobie nie pasuje muzyka Chopina nie oznacza, że może on całkowicie zniknąć z Twojej świadomości. Chyba, że takie pojęcia jak "Polak" i "Polska" już nic dla Ciebie nie znaczą, w takim przypadku tracę czas pisząc to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayzer Chopin po polsku IP: *.147.164.130.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.02.10, 17:17 Kogo badała Pani dr Barbara Pabjan? 1045 osobową ogólnopolską reprezentatywną próbkę?!!!! Dlaczego Pani dr zapomniała o tym, że m.in. muzykę/śpiew (i wychowanie fizyczne) zredukowano na rzecz zwiększenia udziału religii w planach tygodniowych. Dlaczego Pan dr habilitowany Maciej Gołąb uważa, że zabory? Skoro wszyscy moi krewni i powinowaci wstępni pochodzący zarówno z chłopów jak i inteligencji, a wychowani "pod jarzmem pruskim" i w Polsce, również PRL świetnie grali przynajmniej (tak, tak!!!) na jednym instrumencie (pochodzili zarówno z Prus Wschodnich, jak i Śląska, czy Wielkopolski), a śpiewy rodzinne są do dzisiaj tradycją rodzinną, z udziałem czterech pokoleń. Zjawisko "śpiewo-gry" obserwowałem w moich rodzinnych stronach również wśród licznych sąsiedzkich rodzin, kolegów, znajomych. Dopiero dzisiaj - za tzw demokracji uciekają młodzi w głupie "misyjne" seriale TVP, "misyjne" (chyba) teleturnieje typu "randka w ciemno" albo inne tzw. rodzinne; czy wreszcie w internet. Co gorsza, nie spotkają się z Kulturą (chyba że popkulturą) również w szkole powszechnej, gimnazjum, czy liceum. Dlaczego? Ja, w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych - a więc za głębokiego PRL-u - miałem w technikum zawodowym (tak, tak!!!) = śpiew przez 5 lat i..... chór szkolny. Kayzer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Chopin po polsku IP: *.chello.pl 01.03.10, 22:54 przepraszam tych do których to sie nie odnosi. "mój" naród to pszenno kartoflane buractwo. kraj o pszenno buraczanych gębach i umysłach. chłopskie podziemie walczące miało bardziej inteligentne twarze i patriotyczne podejście do ojczyzny, tradycji, państwa i do Szopena. oglądajcie więcej TVN, Polsatu, prostujcie swoje umysły. Zero wysiłku i nic nie czytajcie, o sorry czytajcie tylko jedynie słuszne gazety. a potem tylko nicość. niech zagości i obezwładnia wszechobecna otyłość umysłowa. Uchaaaa. Czytajcie pudelki, czytajcie plotki a najlepiej czytajcie galę z biednym towarzyszem na okładce. Co tam Szopen. Odpowiedz Link Zgłoś
algerr Re: Chopin po polsku 03.03.10, 23:27 Powiem jedno - brak promocji kultury w mediach itp. mści się niskim poziomem intelektualnym społeczeństwa. Jak pójdzie tak dalej, to trzeba będzie wrócić na drzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Chopin po polsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.10, 09:44 Zgadzam się, ludzie mają coraz mniejszy kontak z kulturą, ale miejmy nadzieję, że to się zmieni:-)) Myślę , że ten poroblem zaczyna docierać do ludzi. Napotkałam nawet fajnego bloga dotyczacy kultury www.kulturasieliczy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
algerr Re: Chopin po polsku 09.03.10, 12:03 O, fajny blog! Sporo ciekawych informacji związanych z kulturą. Ruszyła kampania związana z promocją kultury. Będę tam zaglądał. Odpowiedz Link Zgłoś
nadzieeeja Chopin po polsku 09.03.10, 13:31 Fajne hasło wymyślili sobie. W takim wypadku jeżeli kultura się liczy to i my liczmy sie z kulturą... a na pewno zyskamy wszyscy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiola Re: Chopin po polsku IP: *.aster.pl 09.03.10, 14:32 Mysle ze to powinno sie pojawic na bilbordach - wtedy ludzie zwróciliby uwage na to jakie znaczenie tak naprawde ma kultura. Odpowiedz Link Zgłoś
algerr Re: Chopin po polsku 13.03.10, 01:17 Chopina to jednak Polacy powinni chociaż trochę poznać, bo nie wyobrażam sobie Polskiej tożsamości i kultury bez twórczości Fryderyka. Odpowiedz Link Zgłoś
big.stach Chopin po polsku 13.03.10, 22:30 Fryderyk Chopin (1810-1849) komandir.wrzuta.pl/obraz/4NeSZO5aCTq/fryderyk_chopin_1810-1849 Odpowiedz Link Zgłoś