Gość: obserwator Adamie, jakie są twoje gusta muzyczne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 23:33 Powiedz no Adamie, jak piłeś wódkę z Kiszczakiem, to czego słuchaliście: songów Kaczmarskiego, czy pieśni rewolucyjnych a może jakiegoś hymnu czekistów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FBI Re: Adamie, jakie są twoje gusta muzyczne ? IP: *.acns.fsu.edu 13.04.04, 23:45 Oni niczego nie sluchali bo mieli rece zajete. Bawili sie w ta sama zabawe w ktora odpowiednik Kiszczaka w USA (czyli Hoover) bawil sie ze swoim przyjacielem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opiotrek Re: Odszedł Jacek - Adam Michnik o Jacku Kaczmars IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 00:15 cóż, jak widać zbyt wiele luż po p. Michniku spodziewać się nie można. Rzekł bym że wstyd - ale to chyba za mało powiedziane. Gdzie podziały się ideały, gdzie uczciwość, prawość, o które kiedyś walczył (podobno, choć być może walczył o kasę - jak to teraz ładnie widać). Przykro że osoba Jacka Kaczmarskiego służy do tak dennych celów człowiekowi, który na plecach innych zdobył dzisiejszą pozycję. Kiedyś Michnik był dla mnie wielkim człowiekiem opozycji, symbolem niezawisłości myśli, teraz - (nie tylko po lekturze tego artykułu) - wstyd się przyznać co się o nim kiedyś myślało. Może chwila refleksji, zadumy, przywołanie w sobie tamtych lat, idei o którą (podobno) Pan walczył pomoże Panu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajk Re: Odszedł Jacek - Adam Michnik o Jacku Kaczmars IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 00:40 Ten człowiek ma samych przyjaciół - Czesław, Wojtek, Urban... za to zero kultury i wyczucia. Uważa się za autorytet i myśli, że lojalni współpracownicy to cały świat. Chamstwo i drobnomieszczaństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: http://pamietamy.t Re: jesli sie jest strasznym mieszczanem tuwima IP: *.ok.shawcable.net 14.04.04, 02:12 to tak wyglada swiat jak u michnika pamietamy.tripod.com Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Jacek Kaczmarski, zostanie pamięć i pieśń 14.04.04, 03:02 witek.bis napisał: > Ja nie o Jacku Kaczmarskim. Tak jakoś jest, że o Jego odejściu jestem w > stanie tylko pomilczeć. Ja z gorącą prośbą do redaktora Michnika, aby jeszcze > raz przeczytał swoje wspomnienie o Zmarłym i rozważył, czy trzy ostatnie > akapity są naprawdę niezbędne i czy tekst o śmierci Poety musi być koniecznie > przyozdobiony nazwiskiem Rywina. Przyznaję, że na końcu języka mam kilka uwag > na temat takiego pożegnania, ale nie teraz, nie tutaj... Byś podziękował Adamowi za to,ze wspomniał Kaczmarskiego. Niezrozumiałe jest twoje niezrozumienie, że Adam podziękował Jackowi za wsparcie, które udzielił w momencie gdy tak wielu w tak niewybredny sposób rzucili się na Michnika i gazetę. Czyż nie rozumiesz, że Jacek czuł obrzydzenie do tych wszystkich obrzydliwych pomówień i paszkwili. Przecież pisał o takich postawach. Jeśli ktoś wątpi w intencje Jacka to nie zna jego poczucia uczciwości, które pokazał w swoich pieśniach. Za te pieśni dziękuję Tobie Jacku... Niestety lilipuci ściągają w dół tych, którzy wyrastają ponad przeciętność. Wstrętna zazdrość małych ludzi - ty też, niestety, tego doświadczyłeś... Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Re: Jacek Kaczmarski, zostanie pamięć i pieśń 14.04.04, 10:55 leszek.sopot napisał: > witek.bis napisał: > > Ja nie o Jacku Kaczmarskim. Tak jakoś jest, że o Jego odejściu jestem w > > stanie tylko pomilczeć. Ja z gorącą prośbą do redaktora Michnika, aby jesz > cze > > raz przeczytał swoje wspomnienie o Zmarłym i rozważył, czy trzy ostatnie > > akapity są naprawdę niezbędne i czy tekst o śmierci Poety musi być koniecz > nie > > przyozdobiony nazwiskiem Rywina. Przyznaję, że na końcu języka mam kilka u > wag > > na temat takiego pożegnania, ale nie teraz, nie tutaj... > > Byś podziękował Adamowi za to,ze wspomniał Kaczmarskiego. Niezrozumiałe jest > twoje niezrozumienie, że Adam podziękował Jackowi za wsparcie, które udzielił w > > momencie gdy tak wielu w tak niewybredny sposób rzucili się na Michnika i > gazetę. Czyż nie rozumiesz, że Jacek czuł obrzydzenie do tych wszystkich > obrzydliwych pomówień i paszkwili. Przecież pisał o takich postawach. Jeśli > ktoś wątpi w intencje Jacka to nie zna jego poczucia uczciwości, które pokazał > w swoich pieśniach. Za te pieśni dziękuję Tobie Jacku... Niestety lilipuci > ściągają w dół tych, którzy wyrastają ponad przeciętność. Wstrętna zazdrość > małych ludzi - ty też, niestety, tego doświadczyłeś... > > Panie leszku.sopot! Pańska polemika z moim postem wprowadziła mnie w stan lekkiego osłupienia. Powtórnie przeczytałem oba teksty i, szczerze mówiąc, nie widzę między nimi żadnego związku. Niewykluczone, że ten związek ujawnia się gdzieś około godziny trzeciej nad ranem, kiedy to Pan zasiada do pisania na forum. W ciągu dnia odnosi się wrażenie, że ta polemika dotyczy jakiegoś zupełnie innego tekstu, a mój post został tu wklejony tylko przez pomyłkę. Ale co robić, skoro zostałem wywołany do tablicy (albo raczej postawiony do kąta), to muszę coś odpowiedzieć. „Byś podziękował Adamowi za to, ze wspomniał Kaczmarskiego.” No rzeczywiście – zachowałem się jak ostatni cham i grubianin. Spieszę naprawić swój błąd, by nie być posądzonym o czarną niewdzięczność: Niniejszym proszę redaktora Michnika aby zechciał przyjąć moje z głębi serca płynące podziękowania za to, że raczył zauważyć śmierć Jacka Kaczmarskiego, i że wspomniał o zmarłym poecie, poświęcając na to swój drogi czas i tak wiele bezcennego miejsca na pierwszej stronie GW. „Niezrozumiałe jest twoje niezrozumienie, że Adam podziękował Jackowi za wsparcie, które udzielił w momencie gdy tak wielu w tak niewybredny sposób rzucili się na Michnika i gazetę.” Moje niezrozumiałe niezrozumienie z pewnością byłoby jeszcze bardziej niezrozumiałe, gdyby w podziękowaniach Michnika choć raz padło słowo „dziękuję”. No cóż – widocznie Michnik jest „Redaktorem dziękującym inaczej”. „Czyż nie rozumiesz, że Jacek czuł obrzydzenie do tych wszystkich obrzydliwych pomówień i paszkwili.” Ależ rozumiem. Nie rozumiem tylko, z którego fragmentu mojego postu można wywnioskować, że „nie rozumiem” „Jeśli ktoś wątpi w intencje Jacka to nie zna jego poczucia uczciwości, które pokazał w swoich pieśniach. Za te pieśni dziękuję Tobie Jacku... Niestety lilipuci ściągają w dół tych, którzy wyrastają ponad przeciętność. Wstrętna zazdrość małych ludzi - ty też, niestety, tego doświadczyłeś... „ A kto wątpi w intencje Jacka Kaczmarskiego? Gdzie Pan to wyczytał? I kto ściąga Go w dół? Jeśli już ktoś to robi, to chyba nie ja. I jeszcze na koniec jedna refleksja. Smutna bardzo. W głębi ducha wierzyłem, i mimo wszystko nadal wierzę, że zmarły poeta został wciągnięty do tej rywiniady na skutek gafy popełnionej przez Michnika. I temu właśnie chciałem dać wyraz. Zostałem za to zawistnym liliputem, który ściąga w dół tych, co to wyrośli ponad przeciętność. Czyżby już dziś dawały się odczuć pierwsze uboczne skutki tej redaktorskiej niezręczności? Czy już od dziś każda krytyczna uwaga pod adresem Adama Michnika będzie uznawana za próbę szargania pamięci Jacka Kaczmarskiego? A Pana leszka.sopot proszę o jedno – jak Pan już obniesie się po wszystkich wątkach z tym swoim dogłębnym żalem, jak Pan wystawi już wszędzie te ołtarzyki, pozapala kadzidełka i wstanie wreszcie z klęczek, to niech się Pan przez chwilę choćby zastanowi nad tym, co Pański idol pomyślałby o tych obrzędach. I co pomyślałby o uczciwości, jaką prezentuje Pan w swoich postach. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Jacek Kaczmarski, zostanie pamięć i pieśń 14.04.04, 16:54 witek.bis napisał: > Panie leszku.sopot! > Pańska polemika z moim postem wprowadziła mnie w stan lekkiego osłupienia. > Powtórnie przeczytałem oba teksty i, szczerze mówiąc, nie widzę między nimi > żadnego związku. Niewykluczone, że ten związek ujawnia się gdzieś około godziny trzeciej nad ranem, kiedy to Pan zasiada do pisania na forum. W ciągu dnia odnosi się wrażenie, że ta polemika dotyczy jakiegoś zupełnie innego tekstu, a mój post został tu wklejony tylko przez pomyłkę. Ale co robić, skoro zostałem wywołany do tablicy (albo raczej postawiony do kąta), to muszę coś odpowiedzieć. > > „Byś podziękował Adamowi za to, ze wspomniał Kaczmarskiego.” > > No rzeczywiście – zachowałem się jak ostatni cham i grubianin. Spieszę na > prawić swój błąd, by nie być posądzonym o czarną niewdzięczność: > Niniejszym proszę redaktora Michnika aby zechciał przyjąć moje z głębi serca > płynące podziękowania za to, że raczył zauważyć śmierć Jacka Kaczmarskiego, i > że wspomniał o zmarłym poecie, poświęcając na to swój drogi czas i tak wiele > bezcennego miejsca na pierwszej stronie GW. > > „Niezrozumiałe jest twoje niezrozumienie, że Adam podziękował Jackowi za > wsparcie, które udzielił w momencie gdy tak wielu w tak niewybredny sposób rzucili się na Michnika i gazetę.” > > Moje niezrozumiałe niezrozumienie z pewnością byłoby jeszcze bardziej > niezrozumiałe, gdyby w podziękowaniach Michnika choć raz padło > słowo „dziękuję”. No cóż – widocznie Michnik jest „Redaktorem dziękującym > inaczej”. > > „Czyż nie rozumiesz, że Jacek czuł obrzydzenie do tych wszystkich obrzyd > liwych pomówień i paszkwili.” > > Ależ rozumiem. Nie rozumiem tylko, z którego fragmentu mojego postu można > wywnioskować, że „nie rozumiem” > > „Jeśli ktoś wątpi w intencje Jacka to nie zna jego poczucia uczciwości, k > tóre pokazał > w swoich pieśniach. Za te pieśni dziękuję Tobie Jacku... Niestety lilipuci > ściągają w dół tych, którzy wyrastają ponad przeciętność. Wstrętna zazdrość > małych ludzi - ty też, niestety, tego doświadczyłeś... „ > > A kto wątpi w intencje Jacka Kaczmarskiego? Gdzie Pan to wyczytał? I kto ściąga Go w dół? Jeśli już ktoś to robi, to chyba nie ja. > I jeszcze na koniec jedna refleksja. Smutna bardzo. W głębi ducha wierzyłem, i mimo wszystko nadal wierzę, że zmarły poeta został wciągnięty do tej rywiniady na skutek gafy popełnionej przez Michnika. I temu właśnie chciałem dać wyraz. Zostałem za to zawistnym liliputem, który ściąga w dół tych, co to wyrośli ponad przeciętność. Czyżby już dziś dawały się odczuć pierwsze uboczne skutki tej redaktorskiej niezręczności? Czy już od dziś każda krytyczna uwaga pod adresem Adama Michnika będzie uznawana za próbę szargania pamięci Jacka > Kaczmarskiego? > A Pana leszka.sopot proszę o jedno – jak Pan już obniesie się po wszystki > ch wątkach z tym swoim dogłębnym żalem, jak Pan wystawi już wszędzie te > ołtarzyki, pozapala kadzidełka i wstanie wreszcie z klęczek, to niech się Pan > przez chwilę choćby zastanowi nad tym, co Pański idol pomyślałby o tych > obrzędach. I co pomyślałby o uczciwości, jaką prezentuje Pan w swoich postach. Panie witek.bis! Bardzo panu dziękuję za tę wyważoną i subtelną odpowiedź w wątku poświęconym, śmierci Jacka Kaczmarskiego i okolicznościowemu tekstowi Michnika. Jeżeli kpi pan z mojego smutku po śmierci Jacka Kaczmarskiego to znaczy, że zachowuje się pan jeszcze bardziej niestosownie od Michnika. Pan swoim postem otworzył puszkę pandory. Po co? Czy po to by przy okazji śmierci Jacka obsmarowywać Adama? Można to robić naprawdę przy wielu innych okazjach. Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Re: Jacek Kaczmarski, zostanie pamięć i pieśń 14.04.04, 18:13 Panie leszek.sopot! Ustalmy może kilka podstawowych kwestii. 1)W swoim dość napastliwym poście zarzucił mi Pan rzeczy, do których absolutnie nie jestem skłonny się przyznać, a kiedy poprosiłem Pana o wskazanie moich przewin, zbył Pan to wyniosłym milczeniem. 2)Niepotrzebnie przypomina mi Pan czemu poświęcony jest ten wątek. Pamiętałem o tym doskonale i dlatego nie pozwoliłem sobie na napisanie wszystkiego, co myślę o postępowaniu Michnika, zaznaczając, że „nie tu i nie teraz”. Dla Pana, jak widzę, okazało się to za mało czytelne, skoro był Pan łaskaw zaszczycić mnie swoją dość obcesową polemiką. 3)Jeśli się nie mylę, to Pański atak zawdzięczam głównie temu, że mój post ukazał się tu jako pierwszy i, jak Pan to malowniczo określił, otworzył puszkę Pandory. Krótko mówiąc – gdyby nie ja i ten mój nieszczęsny apel do Michnika, nikt nie zauważyłby gęby Rywina w michnikowym pożegnaniu Kaczmarskiego, nikt nie zamieściłby tu niczego niestosownego i w ogóle żylibyśmy długo i szczęśliwie. Nie będę nawet próbował wyprowadzać Pana z błędu. Powiem więcej - trochę zazdroszczę Panu takiej wizji świata. Żyć wtedy łatwiej. A tak na marginesie, to czy jest Pan gotów wziąć na siebie pełną odpowiedzialność za wyczyny niejakiego Kagana, który panoszy się na wątku wspomnieniowym o JK? Czy to nie Pan otworzył tę puszkę Pandory? 4)Z pańskiego smutku kpić nie zamierzałem. Jeśli poczuł się Pan dotknięty – przepraszam. Proszę jednak pamiętać kto komu i z jakiego powodu wskoczył na plecy. Ja też jestem smutny, choć może z tym smutkiem za bardzo się nie obnoszę. Bałbym się po prostu, że zza tego MOJEGO WIELKIEGO SMUTKU, nie będzie już zupełnie widać Zmarłego. 5)Jeśli uważa Pan, że mamy sobie jeszcze coś do wyjaśnienia, to proszę zaproponować jakieś inne miejsce na Forum, bo w tym wątku ani z Panem ani z nikim innym użerać się nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jacek Kaczmarski, zostanie pamięć i pieśń 14.04.04, 21:49 witek.bis napisał: > Panie leszku.sopot! > > Pańska polemika z moim postem wprowadziła mnie w stan lekkiego osłupienia. > Powtórnie przeczytałem oba teksty i, szczerze mówiąc, nie widzę między nimi > żadnego związku. Niewykluczone, że ten związek ujawnia się gdzieś około godziny > trzeciej nad ranem, kiedy to Pan zasiada do pisania na forum. W ciągu dnia > odnosi się wrażenie, że ta polemika dotyczy jakiegoś zupełnie innego tekstu, a mój post został tu wklejony tylko przez pomyłkę. Ale co robić, skoro zostałem > wywołany do tablicy (albo raczej postawiony do kąta), to muszę coś odpowiedzieć > „Byś podziękował Adamowi za to, ze wspomniał Kaczmarskiego.” > No rzeczywiście – zachowałem się jak ostatni cham i grubianin. Spieszę na > prawić > swój błąd, by nie być posądzonym o czarną niewdzięczność: > Niniejszym proszę redaktora Michnika aby zechciał przyjąć moje z głębi serca > płynące podziękowania za to, że raczył zauważyć śmierć Jacka Kaczmarskiego, i > że wspomniał o zmarłym poecie, poświęcając na to swój drogi czas i tak wiele > bezcennego miejsca na pierwszej stronie GW. > > „Niezrozumiałe jest twoje niezrozumienie, że Adam podziękował Jackowi za > wsparcie, które udzielił w > momencie gdy tak wielu w tak niewybredny sposób rzucili się na Michnika i > gazetę.” > > Moje niezrozumiałe niezrozumienie z pewnością byłoby jeszcze bardziej > niezrozumiałe, gdyby w podziękowaniach Michnika choć raz padło > słowo „dziękuję”. No cóż – widocznie Michnik jest „Reda > ktorem dziękującym > inaczej”. > > „Czyż nie rozumiesz, że Jacek czuł obrzydzenie do tych wszystkich obrzyd > liwych > pomówień i paszkwili.” > > Ależ rozumiem. Nie rozumiem tylko, z którego fragmentu mojego postu można > wywnioskować, że „nie rozumiem” > > „Jeśli ktoś wątpi w intencje Jacka to nie zna jego poczucia uczciwości, k > tóre > pokazał > w swoich pieśniach. Za te pieśni dziękuję Tobie Jacku... Niestety lilipuci > ściągają w dół tych, którzy wyrastają ponad przeciętność. Wstrętna zazdrość > małych ludzi - ty też, niestety, tego doświadczyłeś... „ > > A kto wątpi w intencje Jacka Kaczmarskiego? Gdzie Pan to wyczytał? I kto ściąga > > Go w dół? Jeśli już ktoś to robi, to chyba nie ja. > > I jeszcze na koniec jedna refleksja. Smutna bardzo. W głębi ducha wierzyłem, i > mimo wszystko nadal wierzę, że zmarły poeta został wciągnięty do tej rywiniady > na skutek gafy popełnionej przez Michnika. I temu właśnie chciałem dać wyraz. > Zostałem za to zawistnym liliputem, który ściąga w dół tych, co to wyrośli > ponad przeciętność. Czyżby już dziś dawały się odczuć pierwsze uboczne skutki > tej redaktorskiej niezręczności? Czy już od dziś każda krytyczna uwaga pod > adresem Adama Michnika będzie uznawana za próbę szargania pamięci Jacka > Kaczmarskiego? > A Pana leszka.sopot proszę o jedno – jak Pan już obniesie się po wszystkich > wątkach z tym swoim dogłębnym żalem, jak Pan wystawi już wszędzie te ołtarzyki, > pozapala kadzidełka i wstanie wreszcie z klęczek, to niech się Pan przez chwilę > choćby zastanowi nad tym, co Pański idol pomyślałby o tych obrzędach. I co > pomyślałby o uczciwości, jaką prezentuje Pan w swoich postach. -------------------------------------------------------------------------------- Ta wypowiedz jest na forum kraj w watku "TYLKO SZCZERZE KATARYNA" • JAK TO ZYCIE JACKA KACZMARSKIEGO POWALILO? maksimum 13.04.2004 04:11 odpowiedz na list odpowiedz cytując To jest czesc wypowiedzi Jacka Kaczmarskiego: > "Jest to rzecz jasna kapitulacja w świetle współczesnych tendencji, modnych >na Zachodzie, czyli rychło już w Polsce. Zakładają one bowiem możliwość pełnej > samokreacji: możesz być tym, kim zechcesz; nie ogranicza cię ani nie > determinuje nic! Musisz tylko zadecydować, kim chcesz być! No tak, ale KTOŚ > przecież tę decyzję podejmuje, zanim kimś się staje? Jeśli możliwe jest takie > spreparowanie swojej tożsamości z niczego od A do Z, to o jakiej tożsamości >tu mowa? " Czy Ty Jacek nie slyszales,ze swiadomosc ksztaltuje byt? > "Tak więc skapitulowałem, uznając się za mieszaninę helleńskich pokus i olśnień przefiltrowaną przez judeochrześcijański porządek wartości, skażoną tu i ówdzie miazmatami co ciekawszych herezji, przechowywaną w dość bezkształtnym, trzeba przyznać, naczyniu polskości. Jest to w moim wypadku naczynie wędrowne, >bukłak > zmieniający kształt, jest otwarte. Mikstura może więc nadal być wzbogacana, a > kto wie, czy w australijskim słońcu, po nieuniknionym przefermentowaniu, nie > dojdzie do destylacji!? " Po tej jego wypowiedzi widze,ze on by sie w Stanach nie przyjal. Gdy przeczytasz wypowiedz Jacka K. to widac wyraznie,ze nie przeszedlby egzaminu z podstaw filozofii na 1 roku jakiejkolwiek uczelni. Facet byl mocna zagubiony w zyciu i do konca nie znalazl sensu zycia. Pisal i spiewal owszem,ale to nie bylo spiewanie na skale Kurta Cobain,ani nawet ABBA. No wiec,ze Ty z niego Boga zrobiles,to wcale nie znaczy,ze wszyscy musza podzielac Twoje zdanie,bo on ani w muzyce ani w poezji nawet w Polsce nie byl w czolowce. Wasze nieporozumienie wynika stad,ze zawyzasz zaslugi Kaczmarskiego,a nie doceniasz zaslug Michnika. Z ktorej strony by na nich nie patrzec,to Michnik zawsze byl duzo wazniejsza postacia dla Polski niz Kaczmarski kiedykolwiek. Adas jest redaktorem naczelnym jednej z wiekszych gazet w Polsce i ma telefon do premiera,z ktorym sie moze umowic na spotkanie,a Kaczmarski mogl sobie w tym samym czasie z kumplami popic i popalic. Odpowiedz Link Zgłoś
rain_07 Żenujący artykuł Michnika 14.04.04, 03:53 Michnik idź już na emeryturę...Czy dałeś te swoje pomyje do przeczytania w redakcji zanim puściłeś do druku? Sądzę, że nie - chyba każdy normalny człowiek po przeczytaniu tego poczułby przynajmniej niesmak...A może boją się wyskoczyć w redakcji do naczelnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JerzyZ Re: Odszedł Jacek - Adam Michnik o Jacku Kaczmars IP: 81.15.189.* 14.04.04, 14:55 Michnik popełnił faux-pas wspominając o pozycji Kaczmarskiego wobec sprawy Rywina? Nie powinien w ogóle pisać o kontaktach poety z Gazetą Wyborczą w ostatnich latach? Kaczmarski powinien raz na zawsze zostać w pamięci jako bard okresu "pierwszej Solidarności"? Rzeczywiście, to budzi niesmak, gdy uwielbiany bohater ma konkretne poglądy. Zwłaszcza, gdy są to poglądy przeciwne naszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Odszedł Jacek - Adam Michnik o Jacku Kaczmars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 16:36 Jestem ciekaw, czego słuchali Michnik z Kiszczakiem, gdy pili razem wódkę: Kaczmarskiego, czy hymnu czekistów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koleżanka Ludzie mili na Forum, co Wy dzieci jesteście?? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.04.04, 17:02 W odróżnieniu od większości Was znałam dobrze od lat Jacka i znam od lat Adama. Obaj to zdolni ludzie (ale przecież nie geniusze), obaj super egoiści i narcyzy, obaj zapatrzeni jedynie w siebie. Dajcie sobie ludziska spokój z naiwnością. Czytajcie GW, słuchajcie piosenek Jacka ale nie miejcie złudzeń co do formatu moralnego obu Panów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sq Re: Ludzie mili na Forum, co Wy dzieci jesteście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 17:17 Eh. Caly czas mi sie wydawalo, ze to co Pani napisala jest powszechnie znanym faktem. Sadzilem, ze nie warto tego wspominac w takim smutnym momencie. Jednakze nie dziwie sie Pani - te wszystkie opinie na forum sprowokawaly przypomnienie tego. Zarowno o zmarlym Jacku Kaczmarskim, jak i Adamie Michniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szwejk! Michnik- indor mimo woli IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.04, 17:42 Niech mi to Kaczmarski z niebios wybaczy, ale przy tej smutnej okazji, podobnie jak przy innych mniej smutnych pan Michnik prezentuje tak śmieszne napuszanie się, takie stawanie na palcach i takie wyciąganie szyi "tuuuutaj jestem! patrzcie!" - jak indyk mojej babci w wiosce Kliczków, który trafił dlatego szybciej od innych na świąteczny stół. Chodzi mi o tą koszmarną manierę rodem z Pułtuska z umieszczaniem nazwiska w tytule artykułu, która czyni GW jeszcze bardziej prowincjonalną, niż sądzić by można z treści innych artykułów oraz z zaczynania co drugiego zdania od słowa "ja". Tak, tak! Swiat kręci się wokół Adama Michnika i nie dziwota, że jemu od tego w głowie się kręci. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Ludzie mili na Forum, co Wy dzieci jesteście? 14.04.04, 17:28 Gość portalu: Koleżanka napisał(a): > W odróżnieniu od większości Was znałam dobrze od lat Jacka i znam od lat > Adama. Obaj to zdolni ludzie (ale przecież nie geniusze), obaj super egoiści i > > narcyzy, obaj zapatrzeni jedynie w siebie. > > Dajcie sobie ludziska spokój z naiwnością. Czytajcie GW, słuchajcie piosenek > Jacka ale nie miejcie złudzeń co do formatu moralnego obu Panów. Powiedziała koleżanka wielkiego moralnego formatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koleżanka A ta ironia to a propos czego? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.04.04, 17:37 Nie wiem czy jestem "wielkiego moralnego formatu". Ja po prostu zwróciłam uwagę, żeby się nie egzaltować i nie mylić twórczości z ludźmi? Co z tego że Jacek poparł czy nie poparł Michnika w jego "shenanigans" z ustawą medialną? Jacek jako człowiek nie był żadnym wzorcem moralnym czy przewodnikiem po wartościach tylko autorem świetnych tekstów. A to że Michnik dyskontuje Kaczmarskiego dla własnej pieczeni to oczywiste. On zawsze to robił. Odpowiedz Link Zgłoś
sarastro Re: A ta ironia to a propos czego? 14.04.04, 20:30 > Jacek jako człowiek nie był żadnym wzorcem moralnym czy przewodnikiem po > wartościach tylko autorem świetnych tekstów. Biografią artysty jest przede wszystkim jego twórczość, droga Koleżanko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koleżanka Drogi sarastro: czytaj dokładnie bo ręce opadają. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.04.04, 20:53 Przecież nie chodzi w tym całym wątku o dorobek artystyczny Jacka Kaczmarskiego tylko o to, że Michnik używa nazwiska zmarłego jako osoby publicznej dla własnych celów. A to, że o artyście mówi tylko jego dzieło a nie biografia nie jest bynajmniej faktem obiektywnym tylko jedną z opinii funkcjonujących w literaturoznastwie. I tyle. Kończę bo dyskusje z egzaltowanymi wielbicielami nie są moją specjalnością. Ja naprawdę lubię posłuchać piosenek Jacka, choć np. wolę słuchać Mozarta czy Wysockiego. Do uwag o Rywinie i "popierania" Michnika ma się to nijak. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A ta ironia to a propos czego? 25.04.04, 23:55 Gość portalu: Koleżanka napisał(a): > Nie wiem czy jestem "wielkiego moralnego formatu". Ja po prostu zwróciłam > uwagę, żeby się nie egzaltować i nie mylić twórczości z ludźmi? Co z tego że > Jacek poparł czy nie poparł Michnika w jego "shenanigans" z ustawą medialną? > > Jacek jako człowiek nie był żadnym wzorcem moralnym czy przewodnikiem po > wartościach tylko autorem świetnych tekstów. Chyba jednak Kataryna nie zabierze juz udzialu w dyskusji,a szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ludzie mili na Forum, co Wy dzieci jesteście? 14.04.04, 21:24 kataryna.kataryna napisała: > Gość portalu: Koleżanka napisał(a): > > > W odróżnieniu od większości Was znałam dobrze od lat Jacka i znam od lat > > Adama. Obaj to zdolni ludzie (ale przecież nie geniusze), obaj super egoi > ści i narcyzy, obaj zapatrzeni jedynie w siebie. > > > > Dajcie sobie ludziska spokój z naiwnością. Czytajcie GW, słuchajcie piosen > ek Jacka ale nie miejcie złudzeń co do formatu moralnego obu Panów. > > > Powiedziała koleżanka wielkiego moralnego formatu. Robisz co mozesz,zeby prawdy do siebie nie dopuscic. Ponizej cytuje Ci wypowiedzi Jacka Kaczmarskiego. Zaden mysliciel z niego i pojecia o zyciu nie mial za grosz. • JAK TO ZYCIE JACKA KACZMARSKIEGO POWALILO? maksimum 13.04.2004 04:11 odpowiedz na list odpowiedz cytując To jest czesc wypowiedzi Jacka Kaczmarskiego: > "Jest to rzecz jasna kapitulacja w świetle współczesnych tendencji, modnych >na Zachodzie, czyli rychło już w Polsce. Zakładają one bowiem możliwość pełnej > samokreacji: możesz być tym, kim zechcesz; nie ogranicza cię ani nie > determinuje nic! Musisz tylko zadecydować, kim chcesz być! No tak, ale KTOŚ > przecież tę decyzję podejmuje, zanim kimś się staje? Jeśli możliwe jest takie > spreparowanie swojej tożsamości z niczego od A do Z, to o jakiej tożsamości >tu mowa? " Czy Ty Jacek nie slyszales,ze swiadomosc ksztaltuje byt? > "Tak więc skapitulowałem, uznając się za mieszaninę helleńskich pokus i olśnień przefiltrowaną przez judeochrześcijański porządek wartości, skażoną tu i ówdzie miazmatami co ciekawszych herezji, przechowywaną w dość bezkształtnym, trzeba przyznać, naczyniu polskości. Jest to w moim wypadku naczynie wędrowne, >bukłak > zmieniający kształt, jest otwarte. Mikstura może więc nadal być wzbogacana, a > kto wie, czy w australijskim słońcu, po nieuniknionym przefermentowaniu, nie > dojdzie do destylacji!? " Po tej jego wypowiedzi widze,ze on by sie w Stanach nie przyjal. -------------------------------------------------------------------------------- Jak juz musisz Boga z kogos zrobic,to wybierz sobie lepszy obiekt. Odpowiedz Link Zgłoś
sarastro Re: Ludzie mili na Forum, co Wy dzieci jesteście? 14.04.04, 20:28 Gość portalu: Koleżanka napisał(a): > W odróżnieniu od większości Was znałam dobrze od lat Jacka i znam od lat > Adama. Obaj to zdolni ludzie (ale przecież nie geniusze) Co do Mistrza, to się z Panią nie zgodzę. Michnika nie znam. Ale Pani, to z całą prewnością do geniuszy nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ludzie mili na Forum, co Wy dzieci jesteście? 15.04.04, 00:55 sarastro napisał: > Gość portalu: Koleżanka napisał(a): > > W odróżnieniu od większości Was znałam dobrze od lat Jacka i znam od lat > > Adama. Obaj to zdolni ludzie (ale przecież nie geniusze) > > Co do Mistrza, to się z Panią nie zgodzę. Michnika nie znam. Ale Pani, to z > całą prewnością do geniuszy nie należy. Powinies wykazac minimum spostrzegawczosci i zauwazyc,ze ona ma nick"Kolezanka" i po kolezensku tu wystepuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Ludzie mili na Forum, co Wy dzieci jesteście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 11:20 Cały ten szum możnaby skwitować następująco: Zmarł facet - znany bard. Na jego koncerty ludzie przychodzili dobrowolnie, nie trzeba było nikogo spędzać ani zapewniać sztucznie frekwencji. Dla niektórych facet ten był POSTACIĄ. To jest smutny fakt. Inny, znany facet napisał o tym w swojej gazecie. Zachował się przy tym jak słoń w składzie porcelany, bo jego śmerć wykorzystał do swoich doraźnych celów. Niekoniecznie szlachetnych. Przy tym, facet który napisał uważa się za przyjaciela faceta, który zmarł. To jest nikczemny i podły fakt. I to cała historia. Samo życie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ludzie mili na Forum, co Wy dzieci jesteście? 15.04.04, 15:06 Gość portalu: obserwator napisał(a): > Cały ten szum możnaby skwitować następująco: > Zmarł facet - znany bard. Na jego koncerty ludzie przychodzili dobrowolnie, nie trzeba było nikogo spędzać ani zapewniać sztucznie frekwencji. Dla niektórych facet ten był POSTACIĄ. > To jest smutny fakt. Innym smutnym faktem jest,ze ogromna popularnoscia w Polsce cieszy sie rowniez Aleksander Kwasniewski. Z innych znanych POSTACI,ogromna popularnoscia ciesza sie Lepper i Oleksy. Popularnosc nie jest swiadectwem dobrej jakosci,lecz umiejetnosci przyciagniecia uwagi swoja dzialalnoscia. > Inny, znany facet napisał o tym w swojej gazecie. Zachował się przy tym jak > słoń w składzie porcelany, bo jego śmerć wykorzystał do swoich doraźnych >celów. Zycie Kaczmarskiego bylo dorazne,bo po okresie "niewoli" nie blyszczal juz talentem. > Niekoniecznie szlachetnych. Przy tym, facet który napisał uważa się za > przyjaciela faceta, który zmarł. > To jest nikczemny i podły fakt. > I to cała historia. Samo życie. Ja uwazam,ze oni sie na tyle dobrze znali,ze lepiej potrafili docenic swoje walory niz to robia ludzie postronni. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna PChANIE CYWILIZACJI do homo homo 14.04.04, 23:43 Sam zacytowales definicje z ktorej wynika ze cywilizacja to poziom rozwoju spoleczenstwa. Ogolnie rzecz biorac zawsze uwazalam ze szeroko pojeta sztuka w zaden sposob nie przyczynia sie do rozwoju spoleczenstwa. Najpierw jest rozwoj a dopiero potem sztuka. Zreszta nie moze byc inaczej skoro ludzie musza w pierwszej kolejnosci zaspokoic zupelnie inne potzreby niz sluchanie muzyki czy ogladanie filmow. No wiec mialam na mysli ze kaczmarski jako arytsta w zaden sposob nie wplynal na poziom bogactwa naszego spoleczenstwa. Nie wiem o co ci chodzi. Nie laz za mna bo ja nie jestem jakas kataryna czy katarsis zeby mnie zaczepiac i obsliniac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JUA Re: Odszedł Jacek - Adam Michnik o Jacku Kaczmars IP: *.chcgilgm.dynamic.covad.net 15.04.04, 21:11 ale jesli - taka rozmowa rzeczywiscie miala miejsce, to ten moment jest jednoczesnie ostatnim kiedy pan Michnik mogl te wole/prosbe pana Kaczmarskiego spelnic, skoro do tej pory mozliwosci nie bylo. i tylko tak chce to widziec, bo sytuacja jest az nazbyt delikatna i niedelikatna. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum SOCIAL DRINKING CAUSES BRAIN DAMAGE-KACZMARSKI 15.04.04, 22:14 maksimum napisał: > maksimum napisał: > > > www.msnbc.msn.com/id/4739742/ > > Czeste popijanie towarzyskie powoduje nieodwracalne zmiany w mozgu. > > Jakby ktos mial watpliwosci,to te zmiany sa na gorsze. > > > > A na kazdej paczce papierosow jest napisane,ze to najlepsza droga na > zalapanie sie na raka. > > > > Ja w dalszym ciagu czekam,zeby ci co pija i pala pokazywali mnie jak zyc,j > ak > np Jacek Kaczmarski. > > Ciekawe na jakimi tlumami mozna zapanowac nie umiejac jednoczesnie zapanow > ac > nad swoimi nalogami ? > > Moze ktos podrzuci jakas odpowiedz. > > Domyslam sie ,ze te tlumy nie sa za bardzo przeintelektualizowane. > > Heavy social drinkers show brain damage > Impairment similar to hospitalized alcoholics, study finds > Updated: 12:17 p.m. ET April 14, 2004WASHINGTON - Heavy social drinkers show > the same pattern of brain damage as hospitalized alcoholics --enough to impair > day-to-day functioning, U.S. researchers said on Wednesday. > > Brain scans show clear damage, and tests of reading, balance and other function > > show people who drink more than 100 drinks a month have some problems, the > researchers said. > > “Socially functioning heavy drinkers often do not recognize that their le > vel of > drinking constitutes a problem that warrants treatment,” the researchers, > at > Vanderbilt University in Tennessee and the University of California San > Francisco, wrote in their report. > > “The enrollment criterion for heavy drinkers was the consumption of more > than > an average of 100 alcoholic drinks per month for men over 3 years before the > study (80 drinks for women),” they wrote in the report, published in the > journal Alcoholism: Clinical & Experimental Research. > > One drink is usually defined as a serving of spirits, a glass of wine or a can or bottle of beer. > > Czyli wystarczy TYLKO 3 drinki dziennie,nawet piwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Odszedł Jacek - Adam Michnik o Jacku Kaczmars IP: *.tele2.pl 18.04.04, 16:51 a mnie jest tylko przykro. Poczytajmy siebie, posłuchajmy Jacka, pomyślmy o miejscach, w których "jesli ktoś Cię przez przypadek liźnie, to by otworzyć, nie zabliźnić, rany". Jacku, będzie Cię brakowało. Odpowiedz Link Zgłoś