Gość: b Re: Archiwum Roberta Bernatowicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 17:15 koszmar... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szesta Re: Archiwum Roberta Bernatowicza IP: *.aster.pl 12.02.06, 07:47 Niesamowite sa te audycje. Czy Radio Tok FM nie moze mowic wiecej o takich sprawach? Mam juz dosc polityki, wiem ze na pewno takich osob jest wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Archiwum Roberta Bernatowicza IP: 80.48.73.* 27.02.06, 16:18 Każdy niech słucha tego co lubi.Więcej tolerancji,przecież jesteśmy tak różni.Nie narzucajmy innym swojego światopoglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w. artykuły: UFO, homeopatia, cudotwórcy, itd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 21:51 Ciekawe artykuły nt. UFO: www.fronda.pl/arch/13-14/064.htm na temat homeopatii: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2893093.html na temat różnych "cudotwórców": www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_21_1116_2006_4_1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrze_n sposoby New Age a final Kaczmarskiego...)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 09:37 Alternatywną terapię wybrał Jacek Kaczmarski. Pieśniarz, który zachorował na nowotwór krtani, chciał uratować swój głos i dał się nakłonić do leczenia w jednym z austriackich ośrodków pseudomedycznych, gdzie zastosowano – obok punktowego, głębokiego ogrzewania krtani – środki homeopatyczne, terapię polem magnetycznym oraz seanse reiki i masaże shiatsu. Kaczmarski szukał pomocy u wielu uzdrowicieli. Spotykał się z bioenergoterapeutami z całego świata, którzy leczyli go przykładaniem rąk, „kontaktem fizycznym bez kontaktu fizycznego” czy „obracaniem tybetańskich młynków”. Skorzystał też z zaproszenia do gliwickiego ośrodka Kazimierza Piotrowicza, znanego jako wynalazca uzdrowicielskich wkładek do butów i kandydat na prezydenta w wyborach w 1995 r., który obiecywał, że „ma łóżko, które leczy raka”. Ostatecznie leczenie holistyczne Kaczmarski przypłacił życiem. Polscy lekarze przestrzegali go, że jeśli się nie zgodzi na operację, umrze. Nie uwierzył im. Zmarł półtora roku po rozpoczęciu kuracji w Austrii. www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_21_1116_2006_4_1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek ..., homeopatia, cudotwórcy, cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 18:50 Jeszcze parę innych linków; niech się krzewi czytelnictwo: Współcześni szarlatani: www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_18_986_2005_36_1.html Homeopatia: www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_18_957_2005_35_1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan Bishop M.in do Wojtka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 00:30 No to jeszcze jeden link - niech się krzewi czytelnictwo:) www.apetycik.pl/teksty.php?tekst=92&kat=28 - szczególnie interesujący ostatni akapit... Zdaję sobie sprawę,że mając określone poglądy zawsze znajdzie się argumenty, które będą je potwierdzały-tylko czasem trzeba spróbować wyjść poza nie i spojrzeć na rzeczy z dystansem ale i z otwartym umysłem-ktoś podał przykład Jacka Kaczmarskiego-że wybrał alternatywne metody leczenia i przypłacił to życiem-w tym wypadku metody te okazały się nieskuteczne,co nie znaczy jednak ,że ZAWSZE są nieskuteczne.Nie wiadomo też,czy medycyna akademicka mogła w tym wypadku pomóc.Ostatnio nasunęło mi sie takie pytanie odnośnie zawziętego zwalczania wszelkich metod naturalnych-ciekawi mnie jakby się zachował taki przeciwnik gdyby spotkał osobę,która wyzdrowiała dzięki bioterapii (przykładowo) będąc wcześniej uznaną przez lekarzy za nieuleczalnie chorą na raka(znów przykładowo)-potrafiłby spojrzeć jej w oczy i powiedzieć, że bioterapia to oszustwo albo sprawka diabła?Ciekawe.Ale ten sam argument można zastosować w drugą stronę-co by powiedział zwolennik bioterapii rodzinie osoby,która zmarła mimo zastosowania bioterapii?Medycyna akademicka jest dobra,jeśli pomaga-tak samo jest z medycyną naturalną i nie ma chyba sensu zamykać się w jednym "obozie" odrzucając wszystko co pochodzi z drugiego. Najważniejsze to zdjąć "światopoglądowe" klapki z oczu i zobaczyć,że świat jest dużo bardziej różnorodny niż to co można zobaczyć mając te klapki na oczach.Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Do Pana Bishopa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 10:11 Ja powiem tak - "alternatywne" metody leczenia (radiestezja, bioenergoterapia, homeopatia, itd.) nie są uznawane przez oficjalną naukę uprawianą przy pomocy racjonalnej metodologii - to wiemy choćby z różnych linków i cytatów podanych wyżej. (Oczywiście to nie znaczy, że nieuznawane są metody naturalne - to trzeba wyraźnie rozróżnić; np. skuteczne jest choćby ziołolecznictwo, czy masaż leczniczy). Jasne jest - to wynika wprost ze statystyki - że pewna liczba osób stosujących metody "alternatywne" wyzdrowieje, ale tak się może dziać nie "dzięki", lecz raczej "pomimo" aplikacji tych metod, np. wtedy gdy organizm sam zwalczy chorobę, lub gdy chodzi o dolegliwości (np. nerwice) gdzie w leczeniu bardzo ważna jest sugestia i po prostu odpowiednie podejście do pacjenta. Oczywiście takie przypadki "sukcesu" metod alternatywnych można odpowiednio nagłośnić i do nich się odwoływać, a nie wspominać o zdecydowanej większości chorych, którym terapia nic nie pomogła. Rozumiem jednak, że ktoś może powiedzieć, że "mędrca szkiełko i oko" go bynajmniej nie przekonuje, i wierzy w skuteczność niesprawdzonych metod - OK, to jego sprawa, i jego odpowiedzialność (osobista). W takich przypadkach liczy się więc raczej doświadczenie osobiste, niż autorytet (np. onkologa prof. Pawlickiego, który na podstawie swojego doświadczenia zawodowego mówi, że kilka tysięcy osób rocznie udałoby się uratować od śmierci, gdyby - zamiast uciekać się do metod "alternatywnych" - w porę skorzystały z medycyny konwencjonalnej). A moje doświadczenie osobiste jest takie, że znam osoby - absolutnie "normalne" - które po zaliczeniu szeregu wizyt u różnych "uzdrowicieli" zapadły poważnie na zdrowiu psychicznym; tja, np. nie mogą spać w nocy przy wyłączonym świetle - bo zdarzają się im takie "sensacje", jak opisane tutaj: www.przyjaciele.org/pomoc/czytelnia.php?id=19 Mnie ich świadectwo przekonuje, i tyle. Dalsza dyskusja jest tu trudna, bo zaczynamy się odwoływać do argumentów - przynajmniej pozornie - subiektywnych i nieweryfikowalnych. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosomak Re: Archiwum Roberta Bernatowicza IP: 213.227.69.* 04.03.06, 12:18 Spotkałem się pierwszy raz z tą audycją i teraz juz wiem dlaczego tego faceta z Zetki wywalili. Dla tych za mam radę zacznijcie budować już jakąś Arkę czy cuś. A dla tych na nie, darujcie sobie to słuchowisko to może go zrzucą z anteny i nie bedą kasy dawać jakiemuś Mix Kolanko od Ufo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janina Re: Archiwum Roberta Bernatowicza IP: 213.77.48.* 07.03.06, 10:03 Audycje świetne, mam nadzieje ze bedziemy nogli dlucho sluchac tych audycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hawk Re: Archiwum Roberta Bernatowicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 10:21 Przecież nie musisz tego słuchać. Ja bardzo lubię ten program i cieszę się że takowy istnieje. Dobrze że ktoś ma odwagę głośno mówić o rzeczach, które nauka ignoruje bo ich nie potrafi wyjaśnić. Odpowiedz Link Zgłoś
elestra33 Re: Archiwum Roberta Bernatowicza 12.04.25, 15:53 Wcieleniem Roberta Bernatowicza to Juliusz Słowacki Odpowiedz Link Zgłoś
emilianka99 Re: Archiwum Roberta Bernatowicza 26.02.26, 09:06 Czasem lubię sobie odpalić archiwum tych programów na youtube :) Odpowiedz Link Zgłoś