Gość: Jan K.
IP: 68.215.161.*
26.06.04, 02:40
Morderca lewicowy to dobre panisko...
"Ojciec żony Lenina Nadieżdy Krupskiej wywodził się z rodziny polskiej
zubożałej szlachty. Nieprzypadkowo pochodząca z kresów Imperium Krupska tuż
przed śmiercią w roku 1938 protestowała w liście do Stalina przeciwko
przymusowemu wprowadzeniu cyrylicy i nauczania w języku rosyjskim od
pierwszej klasy w szkołach innych narodowości (Stalin list ten oczywiście
zlekceważył)."
Tenże Borejsza dwoma nogami tkwi w stalinizmie. Przy całej dzisiejszej
wiedzy o komunizmie i hitleryzmie, kogo obchodzi, co Krupska pisała do
Stalina? Może Ewa Braun też coś pisała do Hitlera i pies ich trącał!
Dlaczego Michnik drukuje tą przygłupią sierotę po Stalinie? Powieś sobie,
Panie Borejsza, portrecik Lenina z Krupską w kiblu i Michnik pewno się
ucieszy, jak przyjdzie do Pana na wódkę z Urbanem.
Jan K.