Dodaj do ulubionych

Dzikość w sercu

IP: *.ostnet.pl 23.12.04, 20:04
Jak zwykle GW udaje sie to co sie nie udaje zadnemu dziennikowi na swiecie z
LE MONDE na czele. Potrafi zainteresowac analiza spoleczna, historyczna,
antropologiczna, potrafi przedstawic nauke na najwyzszym poziomie!
Gratulacje. Natomiast Prof. Modzelewski potwierdza klase. Otworzyl mi oczy na
to co przeczuwalem, ale nie umialem sam do tego dojsc. Jestesmy (m. in. My
Polacy) Europa barbarzynska; ktora sie "sama" ucywilizowala. Co innego
nauczyc kogos, a co innego samemu sie nauczyc. Z tej ostatniej reflrksji
zabralo jakiejs konkluzji, ale mniejsza o to.
Wszystko wspaniale!
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Klasa! IP: *.client.comcast.net 23.12.04, 20:59
      Profesor Modzelewski przewyższa polityka Modzelewskiego. :)
      • Gość: taak Re: Klasa! IP: *.arcor-ip.net 24.12.04, 18:22
        klasa !!
        I bedzie wiecej .... gdy na to pozwola ci ktorzy innym zarzucaja
        "poprawnosc polityczna " nie rozumiejac sprawy bardzo interesujacej .
        Oto prosze Panstwa witam w "barbarzynskiej " Europie ;-)
        We wspolnocie europejskiej mamy najczystsza postac liberum veto ...
        Prosze obserwowac co stanie sie z konstytucja europejska gdy
        wypracowany kompromis zostanie odrzucony przez chocby najmniejsze panstwo .
        Nic z tego nie bedzie > Polacy nie zdaja sobie sprawy kim mogliby byc , kim
        sa . Zlodzieje i skorumpowani politycy i mafijne struktury importowane
        z "rzymu" i "kremla " a my fantastyczni barbarzyncy :-)))
        Polecam Modzelewskiego , ja sie ubawilam ...Podoba mi sie :-)
      • Gość: Ręce opadłe Re: Banały, banały IP: *.MAN.atcom.net.pl 25.12.04, 23:30
        - Modzelewski nie wyszedł w interpretacjach średniowiecza poza XIX-wieczną
        nauke niemiecką. Potrafi robic wrażenie. Ale tylko na fizykach, polonistach,
        germanistach...
    • Gość: lech X Re: Dzikość w sercu IP: 195.117.200.* 23.12.04, 21:39
      Profesor Karol Buczek włożył wiele wysiłku, żeby Karol Modzelewski czytał
      źródła i nie tworzył poza nimi konstrukcji teoretycznych. Chyba coś osiągnął,
      bo ten wywiad jest bardzo interesujący, obiecujący i chyba kopnę się po tę
      książkę i przeczytam przez świeta.
    • Gość: karolu, wroc! wielki naukowiec,wielki czlowiek prawdziwej lewicy IP: *.aster.pl 23.12.04, 21:45
      takich jak on - prawdziwych autorytetow - potrzeba dzis w polskiej,
      sparszywialej polityce. a nie bojacej sie wlasnego cienia pseudolewicy z
      sld/sdpl...
      • Gość: Rejtan Mala Watpliwosc IP: 160.133.122.* 23.12.04, 22:41
        Obawiam sie, ze Prof.Modzelewski myli sie co do etymologii
        slowa "barbarzynca". Wielokrotnie czytalem, ze slowo to pochodzi od
        lacinskiego "barba", czyli broda. Barbarzyncy roznili sie od Rzymian przede
        wszystkim tym, ze nie mieli ladnie wygolonych twarzy.
        Nie jestem historykiem, a lingwista i stad te trzy grosze... Moze sie myle.
        R
        • Gość: hgw Re: Mala Watpliwosc IP: *.acn.waw.pl 23.12.04, 23:30
          /sarcasm: on/ Mylisz sie, bo twoj obskurancki poglad nie przystaje do Nauki prof. M. /sarcasm: off/
        • Gość: Daimonion Re: Mala Watpliwosc IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 24.12.04, 09:32
          Modzelewski mial racje z etymologia. Istnieje lacinskie slowo "barba", ale
          "barbaros" jest slowem greckim, a Grecy mowiacy po lacinie to juz okres poznego
          Cesarstwa :-)
          • Gość: muka! Re: Mala Watpliwosc IP: *.chello.pl 24.12.04, 12:51
            Co nie zmienia faktu że często jako etymologia słowa "barbarzyńca" podawana jest
            właśnie wersja z łacińskim "barba" jako jego źródłem. I to nawet w szkolnych
            podręcznikach. Jednak u Rzymian ta etymologia nie jest oczywista. Mieli "barba",
            ale przymiotnik "brodaty" to nie "barbarus" lecz "barbatus" (które oznacza
            zarówno brodacza, jak i dawnego Rzymianina). Według słownika Kopalińskiego
            "barbarus" miałby pochodzić raczej od greckiego "barbarismos". Niestety nie znam
            klasycznej greki i wiem zarówno tego jaka jest etymologia tego słowa, jak i tego
            jak w starogreckim brzmi "broda". Może ktoś, kto wie raczy się odezwać i
            ostatecznie rozstrzygnąć tę wątpliwość?
            • Gość: Semafor Re: Mala Watpliwosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 10:44
              Etymologia podana przez prof. Modzelewskiego jest zgodna z etymologią podawaną
              w dwudziestotomowym The Oxford English Dictionary (2nd Edition) - "the Greek
              word probably had a primary reference to speech, and it is compared with Latin
              blbus, stammering"
        • Gość: EINSTAIN PROF. KABOTYN... IP: *.proxy.aol.com 25.12.04, 22:33
          Ten marksistowski pajac dostal prace na Zachodzie nie na bazie swych
          intelektualnych mozliwosci (bardzo malych), ale tylko dzieki zydowskiej mafii
          popierajacej swoje miernoty, a jego "krewni" w polskiej prasie nakrecaja mu
          sztucznie "slawy". Powiniem pan M. znalezc sobie uczciwa prace, np jako
          krawiec....
          • Gość: Melasa Do: Autora tego kabotyńskiego postu IP: 80.51.194.* 25.12.04, 23:43
            Pisząc o sprawach o których na pewno nie masz zielonego pojęcia, a w dodatku w
            prymitywny i typowy dla "Polaka-katolika" i reprezentanta "zdechłego"
            przedmurza ....sposób wystawiasz sobie sam ocenę. Z takimi argumentami się po
            prostu nie dyskutuje - je się po prostu dyskwalifikuje. A teraz zadedykuję ci
            passus, który powiedział kapitan Wagner do nadporucznika von Nogaya (w
            nieśmiertelnych CK-Dezerterach):"...a teraz precz Buszmenie, tylko przez
            przypadek nazywany - czlowiekiem".
            A do forumowiczów - nie takich jak eISTEIN: Prof. K.M. słusznie pokazuje, jak
            pojęcia synkretyzm czy irenizm kształtowały religię chrześćijańską (Zresztą -
            kształtują każdą wiarę).Dlaczego np. kult Maryji narodził się w Efezie,
            dlaczego chrześcijaństwo stało się de facto politeizmem (plejada świętych - to
            nic innego jak pozostałości pogańskich wierzeń) itp.itp. Trzeba tę książkę
            przeczytać, bo wywiad jest skromną parabolą tego co w niej jest na prawdę.
            Pozdro - z wyłączeniem takich eINSTEINÓW jak na tym forum.
            • Gość: Kraczaca wrona Re: Do: Z kim przestajesz, IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.12.04, 15:01
              takim sie stajesz...
              Profesor udowodnil prawdziwośc tego staropolskiego przyslowia.
              Dzieki temu przejdzie do historii odkryć..
    • Gość: knipser Re: Dzikość w sercu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.04, 07:00
      Panie profesorze - to się nie czyta, to co Pan napisał to sie ŚPIEWA, to pisał
      człowiek rozumny, pełen światła i dobroci.
      Każde Pańskie zdanie to dla mnie dodatkowa prawdziwa wiedza.
      Szkoda tylko,że tak MAŁO PANA W POLSCE.
      Dla maluczkich tego świata przypominam, że autorem słowa "SOLIDARNOŚĆ" jest
      profesor KAROL MODZELEWSKI.
      Pradnąłbym by przynajmniej jeden poseł polskiego parlamentu,u którego każdego
      dnia wyłażi sumienie na zewnątrz i każdego dnia jest mu pisane, że
      zostaną urażone jego uczucia religijne - przczytał ten artykół słowo po
      słowie, a nie jak odbębnia bezmyślnie modlitwe.
    • Gość: Sceptyk Re: Dzikość w sercu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 08:28
      Prof. Modzelewski stosuje jak zwykle marksistowskie chwyty - tzw. dialektykę
      przeciwieństw. Zapomina o tym, że chrześcijaństwo jest właśnie tworem
      barbarzyńców. Barbarzyńcami byli wszyscy nie-Grecy, jak zauważył Modzelewski,
      tylko dlaczego nie odniósł tego do chrześcjan. Żydzi i wcześni chrześcijanie tak
      byli traktowani przez ówczesnych Greków. Chrześcijanie zanegowali wartości
      hellenistyczne, uznali wielość języków i kultur oraz ich równouprawnienie.
      Zasadnicza teza książki Modzelewskiego jest więc fałszywa.
      • Gość: rupi Re: Dzikość w sercu IP: *.chello.pl 24.12.04, 15:35
        Proponuję kurs czytania ze zrozumieniem. W artykule jest mowa o Europie
        północnej i wielkiej rodzinie europejskiej: Celtów, Germanów, Słowian i Bałtów.
        Tego właśnie dotyczy książka Modzelewskiego. Przypominam tytuł ksiązki:
        "barbarzyńska Europa". Ciekawe jak do Europy początku naszej ery wcisniesz Żydów
        i pierwszych chrześcijan, którzy wywodzili się z Azji Mniejszej.

        Poza tym to z twojego toku myślenia dumny byłby pan Marx, bo jest ono na wskroś
        dialektyczne. Przeciewstawiasz ostro świat helleński barbarzyńskiemu (radośnie
        wrzucając do jednego worka chrześcijan, Żydów i jak rozumiem europejskich
        barbarzyńców). Po drugie wyraźnie i zdecydowanie przeciwstawiasz chrześcijaństwo
        światowi helleńskiemu nie widząc wzajemnego przenikania się pierwiastków
        wschodnich i zachodnich. W schyłkowym Rzymie bardzo poularne były kulty
        wschodnie, na przykład egipskie (Izyda) czy perskie (Mitra). I jakoś nie
        przeszkadzało to Grekom i Rzymianom, że to bogowie barbarzyńscy. Zaś
        chrześcijaństwo nie zyskało aprobaty Rzymu nie ze względu na barbarzyńskie
        pochodzenie, lecz głownie przez jego rewolucyjną treść podważającą porządek
        społeczny cesarstwa. Jako takie chrześcijaństwo nie zanegowało też wcale całego
        dorobku świata helleńskiego. To było przenikanie kultur, a nie sugerowany przez
        ciebie jak najbardziej dialektyczny konflikt.
        • Gość: Rebecca Re: Sceptyk ma rację IP: *.MAN.atcom.net.pl 25.12.04, 23:38
          Pierwszymi chrześcijanami byli takze Celtowie, ktorzy zawędrowali do Azji
          Mniejszej. Wkrótce także Germanie przebywający w nieodległych terenach...
          Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż proste umysłowości marksistów
          różnej maści, hihi
          • Gość: Melasa Do: Rebeki i Sceptyka IP: 80.51.194.* 25.12.04, 23:51
            Religia (wiara) nie są dane raz na zawsze. One podlegają procesom społecznym,
            wchłaniając to co zastają na terenie na który wkraczają. Popatrzcie na
            chrześcijaństwo Ulfilasa i np. mnichow z Iony. Synkretyzm i irenizm - to
            podstawowe pojęcia religioznawcze. Inne bylo - i jest - chrześcijaństwo tzw.
            tomaszowe z Indii, a inne "maronickie" z Bliskiego Wschodu. A co powiecie o
            Etiopach ? Warunki lokalne, historia i stosunki społeczne miały na to znaczący
            wpływ. I na koniec - żeby o czymś mowić i pisać, to trzeba coś wiedzieć.
            Pozdro.
            • Gość: Rebecca Re: To do nas, czy do Modzela? IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.12.04, 14:03
              Chyba polemizujesz z profesorem...
      • Gość: olga Re: Dzikość w sercu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 02:11
        Crześcijaństwo nie było i nie jest "tworem Barbarzyńców",jak i judaizm; "Bóg
        powołał każdego człowieka po IMIENIU.Wg obu tych religii."Oddzielił" WODY.
        Uczynił świat wielobarwny:"każdy człowiek też wielobarwny;z tej racji właśnie
        jeden różny od drugiego.I piękny dlatego".Być może treść,którą przeczytałam
        jest właśnie/przynajmniej może być/ dowodem na ważność i wielkość relacji Bóg-
        Ja, Ja-Bóg : Tę Wiedzę przekazuje i Stary i Nowy Testament; o indywidualnej
        odpowiedzialności mówi NT. Przede wszystkim. Pozdrawiam
    • Gość: camillo Re: Dzikość w sercu IP: 82.160.63.* 24.12.04, 10:58
      Kalicki usiłuje wysunąć teorię o tym, że kraje nowo przyłączone do Unii różnią
      się tym od "starej Unii", że leżały poza kręgiem cywilizacji rzymskiej. Jest to
      oczywista bzdura, co skądinąd wskazuje Modzelewski, ale niewystarczająco mocno.
      Owszem, Polska leży poza limesem, ale już na przykład Bułgaria - nie. Poza
      limesem też znajdowała się znaczna część Niemiec, o Skandynawii nie mówiąc. Z
      kolei takie południe Włoch to prawie kolebka cywilizacji rzymskiej - tylko czy
      coś z tego wynika?
    • Gość: WM PRAWO GOŚCINNOŚCI I ANTYSEMITYZM LUDOWY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 20:23
      Szkoda, że przy okazji tego ciekawego wywiadu nie wspomniano o racjonalnych
      podstawach ludowego antysemityzmu. Prof. Modzelewski mówi:

      "Każdy zna porzekadło: "Gość w dom, Bóg w dom". Dla nas to zwrot banalny, bez
      treści, a w rzeczywistości jest to stwierdzenie bardzo odkrywcze. Ujawnia
      przeświadczenie, że obcy przybysz na terytorium naszej wspólnoty jest pod boską
      protekcją, jest święty, bo wówczas słowa "nietykalny" i "święty" znaczyły to
      samo. Społeczeństwa barbarzyńskie nie rozróżniały ochrony rozumianej na sposób
      świecki i ochrony rozumianej w sposób sakralny. Trzeba zatem zagwarantować
      gościowi bezpieczeństwo, dać jeść, przenocować, mało tego, trzeba przeprowadzić
      go bezpiecznie do następnego gospodarza, który otoczy go opieką"

      Dlatego Żydzi, którzy odmawiali przyjęcia poczęstunku od gojów (bo
      niekoszerny), byli traktowani jako grupa wręcz demonstracyjnie gardząca ową
      sakralną ochroną, podważająca wszelkie "ludzkie" prawo, a więc nie-ludzka, sama
      stawiająca się poza nawiasem ludzkości. Dalsze konsekwencje tej sytuacji niech
      każdy sam sobie dopowie...
      • Gość: taak Re: PRAWO GOŚCINNOŚCI I ANTYSEMITYZM LUDOWY IP: *.arcor-ip.net 24.12.04, 21:44
        Gość portalu: WM napisał(a):


        >
        > Dlatego Żydzi, którzy odmawiali przyjęcia poczęstunku od gojów (bo
        > niekoszerny), byli traktowani jako grupa wręcz demonstracyjnie gardząca ową
        > sakralną ochroną, podważająca wszelkie "ludzkie" prawo, a więc nie-ludzka,
        sama
        >
        > stawiająca się poza nawiasem ludzkości. Dalsze konsekwencje tej sytuacji
        niech
        > każdy sam sobie dopowie...

        Tratata i Zydzi sa sami winni ...
        Pleciesz trzy po trzy para pietnascie .
        Kazdy narodek ma swoje cudacznosci dietetyczne .
        Cinczycy nadziwic sie nie moga ze europejczycy wcinaja zolty ser "zgnile mleko"
        Europejczykom trudno sie przyzwyczaic ze mozna wpierniczac szarancze w cukrze.
        Polacy brzydza sie slimakami. Francuzi uwazaja ze Niemcy nie maja
        cywilizowanej kuchni tylko przetwarzaja odpady resztki brr.
        Anglicy jedza obrzydlistwo - z tym zgadza sie wielu Polakow.
        Arabowie ze wzgledow religijnych i nie tylko nie jedza swin .
        Nie dorabiaj ideologii do przyzwyczajen smakowych i kultur kulinarnych .
        I saobie daj spokoj z tym chorym antysemityzmem .
        Wietnamczycy jak opowiadaja co swietlejsi wpierniczaja psy itp .
        A zydzi pija krew niemowlakow i mieszaja do mac - kazdy kto zna choc troche
        Zydow wie zw krew to tabu , a to w Polsce krew taka wykorzystywana do
        kaszanek.....
    • Gość: Emeryt Re: Dzikość w sercu IP: *.telsten.com / 83.238.68.* 25.12.04, 11:27
      A ja myslalem,ze cos zrozumieliscie,moi szanowni przedmowcy.Autor pisze przede
      wszystkim o tym,ze my barbarzyncy mielismy wlasna kulture,znacznie bardziej
      demokratyczna niz ta narzucona nam przez chrzescijanstwo z Rzymu.Ten "jazgot"
      politykow jaki mamy teraz w Polsce to wlasnie ta rzymska,chrzescijanska
      demokracja.Nasza slowianska byla bardziej przychylna ludziom i zakladala,ze
      sluszna jest tylko jednomyslnosc a nie wola "wiekszosci".Stad przesladowania
      wszelkich odmiennosci,mniejszosci,antysemityzm itd itd.Zwroccie uwage,ze
      demokracja hellenska tez zakladala zasade jednomyslnosci.To Rzym a w slad za
      nim chrzescijanstwo narzucilo "demokracje wiekszosci".A wynikalo to z sytuacji
      w jakiej znajdowali sie Rzymianie w swoim imperium,stanowili mniejszosc i zeby
      przetrwac musieli narzucac swoja wole reszcie mieszkancow swojego swiata.A
      tak,wogole to bardzo ciekawa dyskusja.Mozna wiele sie nauczyc od ludzi ktorzy
      kulturalnie wypowiadaja sie na tym forum.
    • Gość: H.Nazaruk Re: Dzikość w sercu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 03:46
      Świetny artykuł. Uwielbiam historię. A tutaj jest ona bardzo "strawna".
      Congratulation. Merci.
    • Gość: Sceptyk Re: Dzikość w sercu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 14:17
      Dyskusja nad wywiadem K.M. prowadzi do jednego wniosku, że jej uczestnicy są
      głównie bałwochwalcami pseudoautorytetów. Nie chcą myśleć samodzielnie i
      logicznie. Oczywista sprzeczność polega na tym, że chrześcijaństwo wyklucza
      pojęcie barbarzyńców, pownieważ wszyscy są równi wobec Boga. Można dzielić na
      chrześcian i pogan - i tylko tak. Kim są wobec tego barbarzyńscy chrześcijanie?
      • Gość: Melasa Re: Dzikość w sercu IP: 80.51.194.* 26.12.04, 15:57
        Sceptyku - barbarzyńcą można być "z serca", z "umysłu", z "kultury". Tak więc
        chrześcijanie wspaniale (w perspektywie wieków historii) i wielokrotnie wpisali
        się w "barbarzyństwo" immanentne czlowiekowi jako takiemu. A co do negacji
        kultury helleńskiej - nieprawda ! Jedni byli przeciw (np. Klemens
        Aleksandryjski czy Orygenes - początkowe wieki dajmy na to), a taki Boecjusz -
        za, ojcowie kapadoccy - także, aby nie wspominać już Akwinaty i innych
        średniowiecznych Wielkich KK. Chrześcijaństwo przejęło z tradycji heleńsko-
        rzymskiej - moim skromnym zdaniem - podział na "NASZYCH" (czyli ochrzczonych -
        bo taka teraz była racja "stanu" i warunki powszechnego oglądu świata) i
        na "barbarów" (czyli pogan, nie "NASZYCH"). Ot cała tajemnica i
        łączność "pokoleniowa" epoki ANTYKU i postantycznej. Pozdro.
    • Gość: cteve Re: Dzikość w sercu IP: *.240.81.adsl.skynet.be 26.12.04, 20:30
      Czy ten oszust od podatków to rodzina szanownego pana Karola?
      • Gość: Moist von Lipwig Re: Dzikość w sercu IP: *.wroclaw.mm.pl 27.12.04, 13:09
        Nie, to przypadkowa zbieżność nazwisk. Nie jest też krewnym malarza (Jarosława).
    • Gość: Sceptyk Histeria historyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 21:20
      Jaki historyk taka histeria. Najgorzej że KM zapomniał o "dzikości" w swojej
      głowie i w głowach admiratorów, którzy wolą ideologię zamiast wiedzy.
      • Gość: karol w. i znowu sie polactwo IP: 142.106.113.* 31.12.04, 16:54
        wraze zlecialo i kasza madrego czlowieka z ktorym kiedys mieszkalem w tym samym
        bloku we wroclawiu. jakie to piekne, jakie polskokatolickie!

        a na marginesie zapytam wyznawcow kultu zydowki z bekartem ktorych tutaj pelno -
        jak nas mieszek sprzedal za babe i okowite bliskowschodnim bozkom, co sie stalo
        ze swiatowitem? zyje on czy zostal zabity przez jehowe? a gdzie sie podzial
        odyn, zeus i inni prawdziwi bogowie europejscy?

        pamietajcie polaczki, gdy staniecie na sadzie ostatecznym przed bogiem
        slowianskim to dopiero wam sie dostanie za zdrade, przechrzty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka