Dodaj do ulubionych

Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 13:54
Moim skromnym zdaniem cała zapaść muzyczna w Trujce zaczęła się od
napływu "czarnej muzyki". Jak włączam radio i słyszę te wszystkie BIJONSE,
DŻA RULE i innych GANGSTA z Zachodniego i Wschodniego Wybrzeża, to mnie szlag
jaśnisty trafia.

A z drugiej strony te wszystkie SMUT-dżezowe papki i przeciery przypominające
jakąś ścieżkę dżwiękową do jakiegoś ambitniejszego filmu erotycznego.........

Sorrrrrrry.
Obserwuj wątek
    • trollllll Re: Niedzwiecki to Kenny G polskiego radia. 23.01.05, 15:00
      ROTFL :-)

      Ale generalnie to niestety prawda.
      Cała ta komercjalizacja polega właśnie na tym, aby podobało się "wszystkim", a
      więc producenci i wykonawcy dryfują w stonę mdłej muzyki, a media to łykają i
      podają dalej. Żeby tylko bębny za głośne nie były, żeby te gitarki łagodniej
      brzmiały, może jakiś namiętny saksofonik, a wszystko zalane jakąś ultraspokojną
      elektroniką i jęczącą/jęczącym wokalistką/wokalistą.
      I potem radio jedno z drugim zajeżdża to do upadłego - mamy Niedźwieckiego z
      całym inwentarzem (chilouty i smoothjazzy), Kydryńskiego, prostytuującego się
      Kostrzewę w Sobocie w stylu pop i całą tę playlistę nadawaną od rana do wieczora.
      Tak mdłe i beznadziejne, ze zbiera się na wymioty.

      Radia komercyjne nadają ten syf całą dobę - tam już na pewno nie uda się
      usłyszeć niczego ambitniejszego. W trójce przynajmniej w nocy, jak ktoś nie śpi,
      to moze posłuchać sobie czegoś ciekawszego - ale generalnie nie jest to powód do
      radości i to, że trójka gra lepiej w nocy nie oznacza, że w ogóle jest lepsza od
      komerchy.
      • Gość: t.kubat Re: Niedzwiecki to Kenny G polskiego radia. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.05, 15:18
        Czy w zwiazku z tym, ze lubie ten rodzaj muzyki, ten promowany przez
        niedziweckiego i kydrynskiego jestem kims gorszym? czy sluchanie muzyki ma sie
        odbywac poprzez "ambicje"? czy jesli nie uwazam muzyki prezentowanej przez
        komercyjne stacje za syf a gdy nie podoba mi sie jakas piosenka to przelaczam
        stacje albo wybieram muzyke nz CD jest przestepstwem czy glupota? Jesli nie
        obrazam ludzi, ich tworczosci i gustow to jestem dziwny? zadaje te pytania bo
        nie potrafie zrozumiec skad tyle na forach internetowych wylewajacej sie falami
        frustracji. ktos to ostatnio nazwal szambem i zdaje sie mial pelna racje. I do
        tego ludzie poslugujacy sie takimi pseudo argumentami jak subiektywne
        wyznaczanie co jest na poziomie a co nie sami z wielkimi slowami na ustach
        prezentuja kompletny brak kultury, cierpliwosci, wrazliwosci, zrozumienia dla
        innych... I w zasadzie po co? czy to leczy jakies kompelksy? daje innego
        rodzaju satysfakcje. jaka? czy ktos mi moze odpowiedziec w jakis prosty sposob
        na te kilka watpliowosci. ja naprawde chcilbym to zrozumiec...
        pozdrawiam
        • Gość: fan Drogi Panie T.Kubat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 15:58
          Drogi Panie,

          a czy nie zauważył Pan przypadkiem powodów tej frustracji???

          Czy jest rzeczą przekraczającą możliwości człowieka średnio obdarzonego słuchem
          i gustem muzycznym zauważyć zmiany jakie nastapiły wraz z "komercjalizacją"
          Trujki ( bo to guzik, a nie komercjalizacja; wg mnie "targetem" powinni być
          wymagający czegoś więcej ludzie około trzydziestki, którzy juz wydorośleli
          z "targetu" Zetki i RMF-u )? Wątpię, czy Trujka zblizyła się chociaż do poziomu
          słuchalności tej dwójki "targetowych" wyjadaczy.

          Umasowienie i uznanie słuchaczy za "plastelinę", którą można dowolnie ugniatać
          było i jest do tej pory największym koszmarnym błędem szanownego szefostwa
          Trujki.

          Smutny przykład to RADIOSTACJA, która jeszcze 5 lat temu stanowiła żelazną
          awangardę pod wieloma radiowymi względami, z chwilą przejęcia jej przez "Lepiej
          Wiedzących Czego Ludziom Potrzeba" menagerów od Zetki, zamieniła się w jedną z
          wielu upopowionych i plastikowych rozgłośni. Wszystko dla wszystkich.

          A co do fascynacji muzycznych panów spod SMUTNEGO znaku dźessu
          ( o JEzzzzzzzzzu!) : jasne, że mozna mi powiedzieć: a idź Pan posłuchaj sobie
          CD i nie włączaj Pan więcej radia jak się nie podoba" Mozna, tylko,że to jest
          dziecinne i zbyt proste. Skąd szefowie muzyczni moga wiedzieć, czego ja,
          pojedynczy słuchacz, mogę oczekiwać. Nie mogą wiedzieć, więc domyślając się,
          pakują najbardziej zachowawcze i spopowione szlagworty, by przypadkiem nie
          zaryzykować utraty słuchacza i nie wprawic go w muzyczne oslupienie. Inzynier
          Mamoń górą - gramy to, co już było w roku 1985, 1968, 1992, 1982 itd. I nie
          przekonuje mnie hasło" NOwa muzyka" bo te same nowości mają inne
          sprawniejsze "targetowe" radia.
          Na szczęście Trujka nie wprowadziła jeszcze hasła: "wielkie przeboje", chociaż
          kto wie - może Nostradamus też przewidział tę katastrofę...
          • Gość: corgan moze być "tylko smuf dżezowe przeboje" hehe IP: *.zigzag.pl 23.01.05, 20:54
            no i obowiązkowo na Boże Narodzenie "Last Christmas" Wham.

            Trójka od dawien dawna ustaliła sobie, ze jest muzyka "cacy" i muzyka "be". Nie
            miało to wiele wspólnego z merytoryczną zawartością ale np. kiedyś tam pod
            koniec lat 80-tych ustalono, ze disco jest "be". I rap też jest "be".
            Później "be" stało się techno, dance, acid jazz, grunge nawet jesli po jakimś
            czasie stał się "cacy" to w chwili kiedy się skończył. Itp itd. Z drugiej
            strony - w Trójce są wykonawcy/zespoły ktorzy cokolwiek by nie nagrali bedą
            puszczani do usr...nej smierci np. Beverly Craven, Alanis Morisette, Basia i
            nie wiem co jeszcze. Pamiętam jak z uporem maniaka MarekN. promował w Trójce
            tzw. "rock kalifiornisjki" - Chicago, MrMister, Peter Cetera i wielu podobnych.
            byłem wtedy gó..arzem, ale mialem wrażenie, ze wmusza słuchaczom te płyty bez
            względu na poziom. I ze po drodze - coś nas omija. Otwarcie na świat i
            pojawienie się w 1990 MTV unaoczniło to dobitnie. Ok, jedną z najlepszych płyt
            lat 90-tych była płyta Massive Attack "Blue Lines". Jest i świetna i była w
            stanie odnieść na zachodzie sukces komercyjny. Podobnie jak Nirvana, Alice in
            Chains i wiele innych zespołów grungowych.

            Nie usłyszalem "blue lines" w Trójce bo wtedy na pocz lat 90-tych można było w
            niej usłyszeć wyłącznie stare przeboje z lat 80-tych. Za to te i inne
            współczesne kawałki można było zobaczyć i usłyszeć w MTV. (notabene wtedy MTV
            była świetną stacją, to co jest teraz to żyg do kwadratu, gdzie 1/3 programu
            wypełniają programy typu "reality"). Trójka przekonana o swojej nieomyslności
            przespała niemal całe lata 90-te. teraz stara się nadrabiać straty ale peleton
            wydaje się byc nie do nadgonienia.

            "Trójce" mozna by zadac takie pytanie - czy Robbie Wiliams albo Kylie Minogue
            sa "be" czy "cacy". Jeśli są "be" to po co ich puszczacie? Jeśli są ok, to
            dlaczego takiego np. Robbiego Wilimasa puszczacie dopiero po nagraniu przez
            niego 3 lub 4 płyty? czy te ktore puszczacie są wybitniejsze od tych
            pierwszych? czy może w grę wchodzi wyłącznie konserwatyzm decydentów
            Trójkowych. Ja na to stawiam, a Wy? No bo po co ryzykować puszczanie czegoś
            nowego co okaże się hałą, lepiej przeczekać aż się gust publiczności ustatkuje
            hehe

            Trójka dawno przestała wyznaczać jakieś kierunki muzyczne, pokazywac coś co
            jest nieznane, ale ciekawe i interesujące. Tę rolę z powodzeniem
            zagospodarowały stacje muzyczne. Ale jak Trójka ma to robić skoro w wywiadzie
            MarekN. nazwał mniej więcej hip-hop "bełkotem o niczym w ktorym chlopcy nie
            potrafią się wysłowić"? Założymy się, ze za parę lat usłyszymy w Trójce i
            BritneySpears i hip-hop? nie dziś ale za 2-3 lata, może nawet wcześniej...
            Tylko wtedy będzie to już żerowanie na
            sprawdzonych "złotych/łagodnych/wielkich" ale nie przebojach tylko wykonawcach.
            I po raz kolejny balansowanie na granicy 5-6% słuchalności. Wydaje mi się, ze
            Trójka chciałaby zachować starą pozycje wyznacznika trendów, rządzić muzycznymi
            duszami Polaków, jednoczesnie zerak w kierunku Zetki i RMF/FM jesli chodzi o
            słupki słuchalności. Wyglada na to, ze Trójka sluchaczy Zetce nie podebrała, za
            to tylko od dawna zniechęciła swoich wiernych słuchaczy. Choć gdyby miała iśc z
            duchem czasu miałaby audycje tematyczne poswięcone np. muzyce klubowej albo
            hiphopowej. Tyle ze na to już jest za późno. Prawie wszystko co ciekawe w HH
            nagrano kilka, nawet kilkanascie lat temu. To co jest teraz z małymi wyjatkami
            jest miałkie, wtórne, obliczone na $$$. Dokładnie tak samo jak w latach 80-tych
            wysyp długowłosych pieknych blond rockmanów.

            Mała dygresja - jak to się dzieje, że najpopularniejszą muzą wśród młodziaków
            jest hip-hop, który prawie wcale nie był grany w rozgłośniach radiowych? Jeśli
            juz to w starej dobrej Radiostacji pod koniec lat 90-tych. ale ona miała
            ograniczoną słuchalnośc, tylko w niektorych dużych miastach.

            Sam ten "smuff dżez" nie jest może i zły, ale dla mnie odkryciem nie jest. Bo
            część kawałków mialem juz okazje usłyszeć w stacjach muzycznych. No więc po co
            mi Trójka? Taki radiohead, portishead, archive to usłyszałem sobie wczoraj na
            4fun.tv ale te grupy znam bez pomocy Trójki.
          • Gość: Kamila Re: Drogi Panie T.Kubat IP: *.devs.futuro.pl 24.01.05, 11:02
            TRÓJKA nie trujka !!!!!!!!! co za ludzie
            • trollllll kolejna purystka językowa się znaklazła 24.01.05, 11:25
              Gość portalu: Kamila napisał(a):

              > TRÓJKA nie trujka !!!!!!!!! co za ludzie

              TRUJKA!!!! Bo TRUJE!!!!!
              TO TAKI NEOLOGIZM - żeby ci bardziej w głowie rozjaśnić. Celowy zabieg językowy,
              jak najbardziej dopuszczalny w naszej pięknej i żywej polszczyźnie!
              TRUJKA, TRUJKA, TRUJKA, PO TYSIĄCKROĆ - T R U J K A !!!!!
              O!!!!!!!!!!!!!
              Co za baba, po cholerę się odzywasz? Dla samej paplaniny?
              Jedni piszą trójka, inni trujka - ale błędów ortograficznych nie popełniają.
              Nie czepiaj się, jak nie wiesz, o co chodzi.
        • trollllll Re: Niedzwiecki to Kenny G polskiego radia. 23.01.05, 23:28
          To nie do końca tak.
          Ja zapytam, dlaczego stacje radiowe grają jedną i tę samą papkę? Tzw. muzykę
          środka, miłą, przyjemną, co by uszu nie drażnić jakimś nieodpowiedzialnym nieco
          ostrzejszym riffem gitarowym? Wszędzie to samo - miły i przyjemny pop, miły i
          przyjemny smoothjazz (który z nie wiadomych mi do końca powodów posiada "jazz" w
          nazwie, ale muzyka ma z jazzem tyle wspólnego co życie seksualne mrówek z
          wielkością wydobycia węgla w Polsce). Wszystko miłe i przyjemne. Bo tego chce
          słuchacz? Guzik! Bo tak wyszło z badań! Przepraszam, ale zdanie typu "tak
          wychodzi z badań" i wszystkie pochodne od niego działają na mnie jak płachta na
          byka. To jest zastępcze tłumaczenie i usprawiedliwienie dla wydawania
          koszmarnych ilości kasy na enigmatyczny konsulting i tzw badania rynku.
          Jakiekolwiek badania i w jakiejkolwiek dziedzinie byłyby one przeprowadzane -
          zawsze dadzą ten sam wynik - ŚREDNI. To czysta statystyka. I dlatego w takim
          radiu nie uświadczę ani discopolo, ani ambitnego rocka.
          Ale wracając do myśli przewodniej - nie jestem przeciwnikiem muzyki miłej i
          przyjemnej, bo są takie chwile w naszej codzienności, że z przyjemnością sobie
          posłucham czegoś lekkiego i niezobowiązującego, przy czym odpocznę i poczuję się
          miło. Odnoszę jednak wrażenie, że taka muzyka mocno nadreprezentowana w
          radiowych stacjach. Nie ma w radiu miejsca na muzykę inną od tej. Dlaczego? "Bo
          z badań nam wychodzi, że przeciętnemu - średniemu naszemu słuchaczowi to może
          się nie podobać". Czyli ja mam iść w cholerę, "pokręcić gałką", "poszukać sobie
          innej stacji", tak? A której, jeśli łaska? A skąd mam wiedzieć, czy taki czy
          inny "ambitniejszy" wykonawca wydał właśnie nową płytę, która moze mnie
          zainteresować, ale w radiu nie mam szans, bo średniemu słuchaczowi z pewnością
          to by się nie spodobało (bo wykazały to jakieś tam badania)?
          Ja byłbym ostrożny w tak jednoznacznym formułowaniu sądów, że forum to szambo,
          że rozmaici tu leczą jakieś tam kompleksy i frustracje. Generalnie forum jest po
          to, aby zabierać na nim głos i dzielić się swoimi myślami (choćby nawet głupie
          były), a przymusu słuchania nie ma. To tak jak w Hyde Parku. Mamy ponoć wolny
          kraj i w tym momencie chwała Wyborczej za to, że przyjmuje pod swój dach te
          rzesze "frustratów". Dziwię się, że nie potrafisz albo tego zrozumieć, albo
          sobie z tym poradzić.
          Rzekoma frustracja może rodzić się z pewnego zmęczenia, że tak powiem
          intelektualnego. Bo ile razy można słuchać w kółko miłych pioseneczek? W pewnym
          momencie mówi się po prostu - dosyć, dlaczego muszę to znosić, czy w muzyce nie
          ma czegoś innego równiez godnego zainteresowania? Wszystko w nadmiarze szkodzi.
          Ja oczekuję od radia - w szczególności publicznego - że nie będzie mnie karmiło
          popem, którego pełno jest w stacjach tzw. komercyjnych. Po tysiąckroć było już
          tu pisane, że MEDIA PUBLICZNE MAJĄ INNĄ ROLĘ DO SPEŁNIENIA ANIŻELI MEDIA
          KOMERCYJNE. To nie jest trudne do zrozumienia, ale wielu jednak tego nie
          rozumie, a szczególnie ci, którzy mają konkretny wpływ na media publiczne, choć
          nie tylko (prawda?).
          Pod względem poznawania muzyki dawna Trójka była niedościgniona - i komu to
          przeszkadzało? Teraz zaś w kółko pop, smoothjazz, chillout, miła playlista i
          ogólnie fajowo jest, wszystkim się podoba.
          • Gość: corgan a ja od pewnego czasu nienawidzę popu IP: *.zigzag.pl 25.01.05, 19:04
            A zawdzięczam to wszelkim rozgłośniom typu "złote/wielkie/łagodne/najwięks ze
            przeboje". Złapałem się ostatnio, ze taka Metallica, Motorhead czy IronMaiden
            to dla mnie miód na uszy, podobnie drum'n'bass i inna techniawka, rock we
            wszelakiej postaci jak i muzyka alternatywna.

            Jak słysze Celine Dion, Roxette, Bajm, Bijonse Noles itp. to nie odmawiając tym
            wykonawcom niczego - nie znosze tej słodkiej papki muzycznej i po prostu chce
            mi się żygać jak ich słyszę.
          • Gość: t.kubat Re: Niedzwiecki to Kenny G polskiego radia. IP: *.chello.pl 26.01.05, 11:04
            witam. i chyba jednak pomacham Ci przed oczami tak denerwujaca Cie plachta...
            bo zaczynam rozumiec powody, dla ktorych ktos musi tu napisac, ze lubi
            Metallice a nienawidzi Celin Dion, albo odwrotnie. Ze Kenny G jest wspanialy
            albo nie. tak, to cos w rodzaju hyde parku polaczonego jednak z targowiskiem
            proznosci. biedny czlowiek z minimalnie choc niestandardowymi gustami czuje sie
            we wspolczesnym usrednionym swiecie strszliwie samotnie. wszedzie dookola cos,
            co zenuje jego wykwintne sublimacje. wiec sie broni! dla jednych jest to np
            tropienie ortograficznych bledow, dla innych podkreslanie swojej wyjatkowosci
            narzekaniem na mialkosc muzyki, mediow, polityki, pogody i co sie tam jeszcze
            znajdzie. forum to miejsce, gdzie mozna znalezc myslacych podobnie,
            nakrecajacych sie w podobny sposob na podobne temty. szuka sie niszy, ktora tak
            ciezko odnalezc bez posrednictwa sieci. i musi to byc plytka nisza, bo jak
            wyznawcow naszej "wyjatkowej wyjatkowosci" jest za wielu to ambitny smooth jazz
            za chwile juz ambitny byc przestaje i ustawia sie go w jednym szeregu z disco
            polo. tak samo juz zreszta sie stalo np z hip hopem. i ja nawet chyba zaczne
            szanowac te potrzebe brniecia przez szare spoleczensto usrednionych konsumentow
            z jakas jednak powiewajaca nad glowa ratunkowa flaga innosci, wyjatkowosci,
            lepszosci. zawsze to samotnych w swojej inteligencji, wrazliwosci, poczuciu
            humoru naprawde pociesza. I byc moze powinno pomagac im takze publiczne radio,
            bo komercyjne to juz na pewno nie! problem tylko w tym, ze ludzie zmagajacy sie
            z uswiadomieniem swojej wyjatkowosci traktuja przy okazji swoj gust jako swieta
            wyrocznie a innych dookola jak... hmmm no uzyje mniej kontrowersyjnego
            sformulowania, jak ludozerke. i dlatego pojawiaja sie stwierdzenia lub domysly
            o zlej woli kierujacych mediami, o ich glupocie, permanentnych bledach itd bo
            przeciez racja jest w nas, gust jedynie sluszny w nas, my jestesmy
            depozytariuszami wielkich prawd!!! Wiec? Badania sa nie po naszej mysli? wiec
            sa zle, neiskuteczne i glupie! szef jakiegos radia powieksza sluchalnosc swojej
            stacji obnizajac jej poziom od lat? gdyby zwiekszal po naszemu jej poziom
            zwiekszylby sluchalnosc jeszcze bardziej! potknelismy sie na schodach? skopiemy
            je bo sa podstepne, szczerbate i wszystkiemu winne! Nie sposob Im dogodzic,
            nawet gdyby ktos sie staral. nie stara sie wiec prawie nikt. po co zabierac im
            zabawki? lepiej niech pielegnuja swoja wyjatkowosc i adoruja siebie nazwajem,
            toczac wojny z myslacymi "powszechniej", z tymi co juz nie walcza z komercja a
            jej sluza kupujac sobie za to samochody i domy! Ci zdrajcy maja czasem poczucie
            winy, ze zdradzili jakies mlodziencze idealy wiec walka marzycieli z nimi
            trudna nie jest...
            i juz tak na zakonczenie: to jest nawet sliczne i potrzebne. byc moze bez
            radykalow na jednym krancu radykalizm w komercjalizacji przesunalby sie jeszcze
            bardziej w jej kierunku. a po co? o tym nawet ludzie komercji sluzacy nie
            marza... oni generalnie marza mniej niz Wy;-) pozdrawiam
            • trollllll Re: Niedzwiecki to Kenny G polskiego radia. 26.01.05, 12:31
              No jednak nie poczułem Twojego machania płachtą... to pewnie dobrze.
              Generalnie mi jednak nie chodzi o to, że komuś się podoba to, a innemu tamto.
              Bardziej zależy mi na tym, aby media potrafiły ŁĄCZYĆ rózne zapotrzebowania i
              gusty swoich odbiorców, a NIE UŚREDNIAĆ je na podstawie jakichś dziwnych szopek
              uliczno-telefonicznych zwanych badaniami rynku. Jak na razie panuje trend na
              uśrednianie. I w takim razie dziwisz się, że ludzie szukają inności i sami swoją
              inność próbują zaznaczyć? Każdy chce być jedyny i niepowtarzalny... Takie forum
              jest dobrym przykładem na to, że ludzie potrzebują różnorodności. Za to w
              mediach jedzie walec i wszystko wyrównuje do jedynej słusznej linii badań rynku.
              Ja rozumiem - media prywatne są nastawione na trzepanie kasy, proszę bardzo,
              niech ci nadawcy nadają sobie wsiorybę, co im tam z badań wyjdzie. Mają swoje
              cele i nie obchodzi mnie to, czy praca w mediach jest pasją tych ludzi czy tylko
              i wyłącznie środkiem na zarabianie pieniędzy. Ale media publiczne? Znów włączam
              katarynkę o ich misji i innych powinnościach - ale to naprawdę jest problem, a
              nikt w naszym pięknym kraju nie traktuje go poważnie. Zapytuję - po co mediom
              publicznym narodowa składka zwana abonamentem, te ciągłe jęczenie prezesów o
              kasę i ich narzekania, że jak nie będzie abonamentu to nie będzie misji i innych
              wspaniałości - kiedy i tak misji nie ma? Odpowiedź brzmi - bo kasa zawsze jest
              potrzebna. A reszta jest nieważna.
              A to właśnie media publiczne - jako "dobro narodowe" za tę narodową kasę powinny
              poważnie wziąć się do realizowania swoich ustawowych zadań. I nie uśredniać, a
              łączyć zapotrzebowania swoich odbiorców właśnie ze względu na tę kasę. Jak
              zbieramy od wsystkich, to każdy z tych wszystkich ma prawo mieć wymagania.
              Sorry! I choćby miał być "śmietnik" w radiu (jak twierdził o starej trójce pan
              Eugeniusz Smolar niesławnej pamięci) to mówi się "trudno - takie są wymagania
              misji", a nie robi się nieudolnie komercję wbrew wszystkim i wszystkiemu.
              Wymagania rynku a wymagania związane z misją - to dwa skrajne bieguny.

              A co do ukomercyjniania się róznych nurtow w muzyce... No cóż... kiedy pojawiał
              się punk, czy też nowa fala, albo rap czy hiphop, to dlaczego one powstawały? Te
              nurty muzyczne powstawały z naturalnego buntu albo z naturalnej potrzeby
              wyrażenia się i pokazania się. Nie było tam żadnej ściemy. No ale wraz z rosnąca
              popularnością pojawiają się "gracze", którzy myślą tylko o tym jak na tej
              spontaniczności zarobić, przebierają sie więc w ciuszki hiphopowców, wycinają
              "faki" ze swoich starannie ułożonych tekstów i oferują medialny "produkt".
              Przemyślany, zanalizowany, przebadany, wystudiowany, starannie opakowany, może
              nawet przewiązany wstążką - macie i kupujcie. Nie jest tak? A to zajeżdża
              oszustwem na kilometr; a na pięć kilometów gdy o takich "graczach" mówi się jako
              o czołowych przedstawicielach gatunku. Ich samych to nie obchodzi, grunt że kasa
              wpływa. A ludzie generalne dają się na to nabierać, czemu dają wyraz w
              późniejszych "badaniach"; niewielu zaś ma tę świadomość, że robiony jest w
              kulturalne bambuko.
              Mnie nie chodzi o walkę z komercją. Może ona mi sie nie podobać, bo wg mnie jest
              ona zbyt zachłanna, a w dodatku w swojej zachłanności nie cofnie się przed
              niczym. Chciałbym mieć jednak możliwość wyboru - jak coś mi się spodoba, to dam
              komuś zarobić, ale chcę mieć na to swój minimalny wpływ. A nie tak, jak mawiał
              Ford - sprzedamy wam samochod w każdym kolorze pod warunkiem, że będzie on czarny.
    • Gość: Kamila Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. IP: *.devs.futuro.pl 24.01.05, 10:58
      Odsyłam szanownego pana do słownika ortograficznego a nie na forum ! z takimi
      błędami, wstyd !!!!
      żenada !!!
      krytyk się znalazł....
      • Gość: ;) Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 13:15
        Gość portalu: Kamila napisał(a):

        > Odsyłam szanownego pana do słownika ortograficznego a nie na forum ! z takimi
        > błędami, wstyd !!!!
        > żenada !!!

        żenujące jest to, że nie czytasz ze zrozumieniem, trUjka złotko;-)
        • Gość: bb Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:43
          oczekiwanie od radia publicznego, że nie będzie karmiło popem jest sprawą
          dyskusyjną, bo słuchacze popu też należą do publiki radia publicznego. Ba, są
          nawet w większości, więc dlaczego radio utrzymywane z pieniędzy wszystkich, ma
          grać dla mniejszości?
          A porównywanie Niedźwieckiego do Kennego G jest poniekąd trafne. Kenny jest
          świetnym saksofonistą, Niedźwiecki- znakomitym prezenterem. Kenny jest znacznie
          lepszy od takiego Roberta Chojnackiego, ale gdzie mu tam do Davida Sanborna. W
          moim mniemaniu jednak o tyle się różnią, że Niedżwieckiego słucham z ogromną
          przyjemnością, a Kennego G nie trawię. Może się podobać lub nie muzyka, którą
          Niedźwiedź prezentuje, ale nie można mu odmówić profesjonalizmu, bardzo fajnego
          i miękkiego poczucia humoru, wielkiej kultury prowadzenia audycji. MZ to chyba
          najlepszy polski prezenter radiowy. Oczywiście wolę audycje Kaczkowskiego,
          niemniej gdybym miał się uczyć prowadzenia programów, to raczej od pana Marka
          • Gość: Lesiek Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. IP: 80.51.231.* 25.01.05, 13:11
            > Może się podobać lub nie muzyka, którą
            > Niedźwiedź prezentuje, ale nie można mu odmówić profesjonalizmu, bardzo
            fajnego i miękkiego poczucia humoru, wielkiej kultury prowadzenia audycji.

            Zwłaszcza tę kulturę było widać, jak mówił o biegaczkach z wklęsłymi piersiami.
            • Gość: bb Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 13:18
              pewnie, że w ten sposób można podważyć wszystko. Można znaleźć włos na głowie
              Oleksego, skazę na buźce Claudii Schiffer a i Korzeniowski się potknie. Jak to
              mówią, jak ktoś chce psa uderzyć, to kij się zawsze znajdzie
              • Gość: Lesiek Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. IP: 80.51.231.* 26.01.05, 14:44
                > pewnie, że w ten sposób można podważyć wszystko. Można znaleźć włos na głowie
                > Oleksego, skazę na buźce Claudii Schiffer a i Korzeniowski się potknie. Jak
                to
                > mówią, jak ktoś chce psa uderzyć, to kij się zawsze znajdzie

                Faktem jest, że nie wyobrażam sobie np. Marka Wałkuskiego (który przecież
                poczucie humoru miał i lubił sobie pożartować od czasu do czasu) pozwalającego
                sobie na taką uwagę. No ale ja może, jako feministka, jestem przewrażliwiony na
                pewnym punkcie i uwagi, że sztangistki nie powinny uprawiać sportu, bo brzydko
                wyglądają, działają mi na nerwy bardziej, niż redaktor Rokos niektórym.
                • Gość: astat Re: Niedzwiecki to Kenny G polskiego radia. IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 26.01.05, 14:50
                  Hm, no cóż, różne rzeczy działają różnym ludziom na nerwy i różne się podobają,
                  i właśnie pewnie stąd ta demokracja nieszczęsna...
            • pefendorf Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. 25.01.05, 13:20
              A przepraszam ze zapytuje co macie do Kenny`ego G ? Nowa płyta całkiem fajna. A
              smoothjazz ma byc bo gdzie indziej /poza netowymi radiami/ go nie ma !!!

              www.virginradio.co.uk <<taka powinna byc trojka !<<<
              • Gość: bb Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 13:56
                to nie jest wątek o Kennym G, ale odpowiem - Mnie się on nie podoba, bo gra
                mdłe kiczowate przeboiki na podkładzik do zakupów w hipermarkecie. nie ma w
                jego aranżacjach niczego więcej ponad to, co można znaleźć w automatycznych
                programach do keyboardów. Choć oczywiście umie grać na saksofonie :o)
                • Gość: astat Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 25.01.05, 16:18
                  Jak miło, bb, że się pojawileś/aś!
                  Dzięki za Twoje zdanie, ja już nieco się boję zabierać tu głos.
                  To tylko podpisuję się pod Twoimi postami.
                  PS. No może to 'chyba' wyrzuciłabym przy najlepszym prezenterze:)))
    • Gość: Bluesmanniak Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. IP: *.pkp.wroc.pl / 212.127.68.* 26.01.05, 09:56
      Wszyscy narzekamy na Trujke - i slusznie. Ale jak widze, wiekszosc sie czepia
      nie tego co trzeba! Czepiacie sie drobnostek, dupereli - jak juz walicie w
      MarkaN to przynajmniej z sensem:

      MarekN zalewa na nas smooth-jazzem - gdzie, kiedy?! Ta godzinka w sobote od 19
      do 20-stej? Wolne zarty... pokazcie mi jakies radio w Polsce ktore nadaje w
      ogole taka muzyke, chetnie nastawie.
      Nikt nie narzeka ze Ptaszyn nam wtlacza do uszu jazz az przez 2 godziny?!
      Kydrol laduje nam az przez 2 godziny w niedziele (no i czasem jeszcze 2 w nocy)
      lagodniejszy jazzik, bossanove i stingopodobne nastroje - az 2 godziny ze 168 w
      tygodniu, no koszmar przeciez, tak?!
      Jesli ktos pisze ze: "Teraz zaś w kółko pop, smoothjazz, chillout, miła
      playlista i ogólnie fajowo jest" to pisze NIEPRAWDE. Czepiajcie sie ze pop, ze
      playlista ale po jaka cholere te biedna godzinke smooth w to mieszac - tylko
      dlatego ze to Niedzwiedz prowadzi? Chilloutow jest az 5 godzin, wiec - niech
      kazdy sam oceni czy to duzo - Kaczkowski ma w tygodniu tez 5 godzin - jego sie
      nie czepiacie?
      Narzekajcie wiec, ale przede wszystkim na PLAYLISTE - zeby, skoro musi byc,
      skladala sie nie z 20 ale 500 pozycji i byla roznorodna na tyle zeby dalo sie
      Trujki sluchac takze w dzien, chocby jednym uchem...

      PS.Ktos zapytal dlaczego hip-hop taki popularny wsrod mlodziezy? Bo to muzyka
      (powtarzam: MUZYKA) prosta jak drut, czasami to po prostu jedna nuta. Tu wazny
      jest tylko rytm i slowa. A to duzo prostsze niz spiewanie melodii, to nawet
      mlodziak bez sluchu potrafi, nawet bez glosu wychrypi - niemal kazdy moze. A jak
      ma jeszcze jaki komputerek pod reka co mu rytm wybije to juz tylko pomysl na
      tekst i kazde podworko moze miec swego hip-hopowca, bez zbednej nauki w ognisku
      muzycznym, bez siedzenia godzinami przy gitarze. I nie zmienia mojej opinii
      pewne wyjatki, ktore melodie spiewac potrafia. W Trujce hip-hop juz zaistnial -
      nie zauwazyliscie? Byl nawet koncert OSTRego. Ale na wieksza skale (na razie,
      poki nie zmienia sie obyczaje) nie pojdzie, bo to radio publiczne i teksty z
      wyrazami na k... czy h... pojawiajace sie bardzo czesto nie pozwalaja szersza na
      emisje.
      • Gość: darex Re: Niedzwiedzki to Kenny G polskiego radia. IP: *.ipt.aol.com 26.01.05, 15:01
        o gustach sie co prawda nie dyskutuje, ale moim zdaniem muzyka w trojce jest po
        prostu... niegustowna!
        playlista jest tworzona zupelnie BEZ SENSU, na zasadzie: troche sie podlizemy
        gowniarzom i puscimy JARULE (czy inne srule), ale za chwile przypomnimy sobie o
        starych pie..ch przy odbiornikach i uraczymy ich smetnym Raz Dwa Trzy Ctzery
        itd...

        panowie! (szefowie) na cos sie zdecydujcie. Albo Call Me call Me Prydza
        Smiglego albo sie dolujemy razem z (brrr) Renata Przemyk. Ten muzyczny rozkrok
        jest coraz grozniejszy dla waszych jaj. Nie robcie wiec sobie jaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka