Dodaj do ulubionych

Walka ze słomianą kukiełką

    • Gość: michalw4 Orlinski o jednym nie wspomniał... IP: *.pro-internet.pl 23.12.05, 11:50
      A mianowicie o tym, iż Gutek Film to skazany na wymarcie dinozaur, którego
      wykończą nie Bittorrent i DC++, tylko MGM, Warner, Disney i inni, kiedy
      zorientują się, że postępu już nie zatrzymają. Wtedy po prostu otworzą sklepy
      internetowe, gdzie za parę dolców będzie można ściągnąć każdy film kiedykolwiek
      wyprodukowany, z dowolną listą dialogową, w jakości HD. Kto pierwszy na to
      pójdzie, ten zdobędzie wieeeelki rynek, wart biliony dolarów. A Gutek Film i
      inni handlarze płytami z ich narzutami, marżami i haraczami pójdą na śmietnik.
      Steve Jobs pierwszy to pojął, inni już też zaczynają. Gutek też zrozumiał i
      walczy o życie. Producenci powozów i kolasek też pewnie walczyli...
      • Gość: WRZ Re: Orlinski o jednym nie wspomniał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 14:10
        Hej. Nie jest tak do końca, że oni wymrmą, ktoś musi się zając promocją filmu,
        czy muzyki na rynkach lokalnych. Po prostu ich profil działalności musi ulec
        zmianie. Nie będą już zarabiać kokosów na każdej sprzedanej kopii, lecz będą
        otrzymywać wynagrodzenie za prowadzenie kampanii reklamowych filmów lub muzyki.
        Ktoś musi rozprowadzać plakaty, billboardy, kartonowe modelie postaci z filmów
        itp.. Promocja jest potrzebna. Ale będą sie zajmować tylko tym, bo w przyszłości
        nawet właściciele kin będą ściągać filmy bezpośrednio od producenta i płaćić za
        każdy seanas, co może obniżyć koszty, a za razem ceny biletów.
        Jeszcze może być dobrze.
        Pozdro.
        • k4free ...totalna POMYŁKA a biednemu REKLAMA w OCZY 26.12.05, 11:51
          Gość portalu: WRZ napisał(a):

          > Hej. Nie jest tak do końca, że oni wymrmą, ktoś musi się zając
          > promocją filmu, czy muzyki na rynkach lokalnych.

          Oni się nie zajmują 'tylko' promocją. Oni przecież przede wszystkim
          zajmują się produkcją! Tzn. dokonywaniem wyboru tego 1 promila spośród
          setek tysięcy i milionów utalentowanych ludzi - grających i śpiewająch.

          Po drugie już niedługo nie będzie niemal 'rynków lokalnych'. Medialny
          SuperKLAN buduje przecież RYNEK GLOBALNY do masowego wchłaniania tylko
          ICH produktów.

          > Po prostu ich profil działalności musi ulec zmianie. Nie będą już
          > zarabiać kokosów na każdej sprzedanej kopii, lecz będą otrzymywać
          > wynagrodzenie za prowadzenie kampanii reklamowych filmów lub muzyki.

          Też błąd. KAMPANIA REKLAMOWA jest KOSZTEM a nie zyskiem w produkcji
          MUZYKI oraz FILMU.

          > Ktoś musi rozprowadzać plakaty, billboardy, kartonowe modele postaci
          > z filmów itp.. Promocja jest potrzebna. Ale będą sie zajmować tylko tym,

          Tym akurat będą zajmować się różni 'lokalni Gutkowie'. Taką tanią konfekcją
          dla debili marzących o lepszym 'filmowym' świecie. Np. w socjaliźmie tego
          typu odpady w postaci opakowań po papierosach oraz puszek po piwie były
          wystawiane w polskich domach niczym ołtarzyki. Zamiast lokalnych kilimów
          z motywami religijnymi mieliśmy na ścianach słomianki z wystawą kolorowych
          paczek papierosów. Na regale obok dawnych 'kryształów' stały piramidy puszek...

          > bo w przyszłości nawet właściciele kin będą ściągać filmy bezpośrednio
          > od producenta i płacić za każdy seanas, co może obniżyć koszty, a zarazem
          > ceny biletów.

          W USA już tak robią, choć narazie tylko w warunkach testowych i na niewielką
          skalę.

          > Jeszcze może być dobrze.

          Niestety niekoniecznie będzie 'dobrze'. A już na pewno nie każdemu...

          Czeka nas TOTALNY PRODUCT PLACEMENT.

          Ludzie nie chcą już oglądać reklam. Szczególnie w TV. Dowodem na to jest
          olbrzymia popularność za oceanem TiVO czyli małej przystawki do cyfrowego
          nagrywania programów z dowolnych stacji telewizyjnych Z POMINIĘCIEM WSZELKICH
          REKLAM!

          Ludzie, którzy pracują nie mają czasu na przebijanie się przez ofertę setek
          kanałów TV. Kiedy mają czas coś sensowanego obejrzeć to nie chcą marnować go
          na reklamy!

          Prawodawcy w USA najpierw chcieli ZAKAZAĆ OMIJANIA REKLAM! Wygląda jednak
          na to, że ta droga prowadzi donikąd. Dlatego jedynym ratunkiem dla przemysłu
          w ogóle (reklama jest podstawą nakręcania KONIUNKTURY GOSPODARCZEJ) jest
          absolutnie wszechobecny PRODUCT PLACEMENT:

          - we wszystkich filmach z HOLLYWOOD oraz pomniejszych niszowych producentów
          - we wszystkich programach w TV: informacyjnych, sportowych, prognozach pogody
          teleturniejach, talk-shows, itd. itp...

          Mocarzom przemysłu zależy na tym, aby ZAJĄĆ CAŁY NASZ WOLNY CZAS oglądaniem
          wyłącznie ich PRODUKTÓW, które chcą nam sprzedać (najlepiej na kredyt)!!!

          Bo wtedy nie starczy nam czasu na zapoznanie się z ofertą ich nieszczęsnych
          konkurentów. Tylko że ich konkurenci to MY SAMI, NASI SĄSIEDZI, NASI PRZYJACIELE,
          NASZA BLIŻSZA i DALSZA RODZINA...

          Stąd właśnie sieci p2p mają zbawienną rolę do spełnienia: URATOWAĆ ŚWIAT
          PRZED MASOWĄ URAWNIŁOWKĄ KONSUMENCKĄ!
    • wild słomiane kukiełki - VAT to kradziez? 23.12.05, 12:26
      ?
    • Gość: Wołanie na puszczy Gadal dziad do obrazu IP: *.mmj.pl 23.12.05, 12:34
      Predzej pieklo zamraznie niz panowie Gutek czy Orlinski zrozumieja o co chodzi.
      Podobnie jak cale to "srodowisko". Problem jest jednak taki, ze o ile jeszcze
      jakis czas temu w gospodarkach kapitalistycznych gutkozaury wymarlyby smiercia
      naturalna o tyle obecnie... Obecnie koncerny posiadaja tyle kasy i takich
      prawnikow oraz lobbystow, ze predzej przeforsuja prawo nakazujace, kazdemu
      kupowac 10 plyt CD miesiecznie po cenie umownej, predzej wsadza do wiezien
      wszystkich artystow i klientow niz zmienia swoje postepowanie. W sumie po co
      nagrywac muzyke i krecic filmy jak mozna zmusic klientow do placenia haraczu.
      Jeszcze pare lat i bezczelnosc "koncernow" doprowadzi do takiego stanu.
    • Gość: Jacu Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: 80.72.40.* 23.12.05, 12:48
      Pan Lipszyc przebił sie cudem z poglądami milionów internautów wyrażanymi przez
      autorów cytowanej ksiażki Wolna Kultura a dziś Pan nazywa to słomiana kukiełką
      a walka idzie o imponderabilia takie jak wolnosć słowa,i właśnie wolność kultury
      nikt nie wznosi larum że książki w bibliotekach wypozyczamy za darmo.Internet
      jest dobrem publicznym i chwała mu za to albo i koncerny gigantyczne nie
      przewidziały takiego kuku i jak na razie nikt nie jest w stanie zabronic nikomu
      wymiany plików a jak ktoś chce coś kupić to nikt mu nie broni a słomiana
      kukiełką na usługach koncernów sam jesteś ciekawe czy dobrze płacą,wolność w
      sieci jeśli nie zarabia sie na czyichś pracach jest rzeczywistoiścia na razie na
      szczeście nie zagrożoną i napisy do filmów nadal można ściągnąć nawet jeśli
      wystraszyliście jakiś portal.
      • Gość: Pytajnik Pa...Jacu! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.05, 14:30
        Jak nie wiesz, co to znaczy argument "słomianej kukły", to sprawdź to, zanim
        zaczniesz się kompromitować na forum.

        Argument słomianej kukły polega na tym, że udajemy, że polemizujemy z oponentem,
        a tak naprawdę argumentujemy przeciw tezom, których nasz oponent nigdy nie
        wypowiedział. Czynimy tak, bo łatwiej jest nam przedstawić racje przeciw tym
        wyimaginowanym tezom, niż tym rzeczywistym.

        Faktem jest, że artykuł Lipszyca jest specyficzny - nie ma tu bezpośredniej
        polemiki z tezami wypowiedzianymi przez Gutka bądź jego przedstawicieli. Dlatego
        autor ma prawo w niektórych miejscach zarzucić Lipszycowi posługiwanie się tego
        rodzaju argumentacją. Tym nie mniej nie wszędzie czyni to w sposób uzasadniony,
        o czym pisałem we wsześniejszych postach.
        • quntaqinte Re: Pa...Jacu! 23.12.05, 17:15
          Sam jesteś payac, czytałeś list Pana Duszńskiego do napisy.info, chyba nie.
          • Gość: Pytajnik Re: Pa...Jacu! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.05, 17:37
            Ja uznaję za pa...jaca każdego, kto używa słów, nie znając ich znaczenia. Post
            Jaca ewidentnie dowodzi, że nie rozumie on, co to znaczy "słomiana kukła", a
            mimo to próbuje kulawo posługiwać się tym określeniem. Na tym polega jego
            błazeństwo.

            Czytałem i list i artykuł Lipszyca. Sądzę nawet, że artykuł Lipszyca jest dużo
            lepszy od komentowanej polemiki. A argument ze "słomianej kukły" wcale nie jest
            mocny (zob. mój post kilka wątków powyżej). Ja jednak nie mam zwyczaju
            odpuszczać dyletantom, nawet jeśli wypowiadają się na forum w słusznej sprawie.
    • Gość: Gorzki Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 23.12.05, 13:05
      Jak na razie to Gutek sprawił, że nie mam najmniejszej ochoty korzystać z jego
      usług.
      Piractwo jest złe, ok. Ale argument że ceny spadną, jak nie będzie piractwa jest
      w znacznym stopniu demagogią. Orliński sam stosuje taktykę słomianej kukiełki
      czepiając się niektórych duperelków - w końcu nie chodzi o to, by nie było
      żadnych DRMów w pliku, tylko jak już kupię ten film, to chciałbym móc obejrzeć
      go sobie u siebie a potem u dziewczyny. To jest kwestia nadmiaru DRMów

      Poza tym, walka z serwisami z napisami to strzelanie do muchy z armaty. A jeśli
      kupię film w Anglii i tam zechce go obejrzeć?
      a jesli danego filmu nie ma po prostu w dystrybucji?
      Poza tym, jak mam 3 dni spędzić na szukaniu filmu który chce obejrzec, bez
      gwarancji, że znajdę, to nie ma siły, zassam z netu
    • gobi03 pan Orliński kłamie 23.12.05, 13:08
      1. Pan Orliński stwierdza, jakoby wypowiedź Lipszyca nie odnosilą się do
      wypowiedzi Gutka - to nieprawda. Zarzuca mu stosowanie jakiejś takty zamiast
      rcjonalnych argumentow - to fałsz.
      2. Gutek pomija milczeniem masę filmow które MAJĄ być rozpowszechniane za
      pomocą Internetu ponieważ chce stworzyć wrażenie, że każdy kto używa eMule albo
      DirectConnect jest przestępcą. Lipszyc słusznie odsłania tą
      taktykę. "Nielegalne pirackie kopiowanie" to nie tylko Internet, ale i zwykłe
      przewożenie kopii na płytach, natomiast Gutek uderzył w przekazywanie sobie
      napisów w plikach tekstowych, przez kinomanow. Jak to się ma do kradnięcia
      filmów?!
      3. Punkt trzeci polemiki Orlińskiego nie odnosi się do sedna czyli serwisów
      napisów oraz traktowania pobierania filmów z Internetu. Bez sensu.
      4. Orliński uważa, że rozumowanie Lipszyca jest niespójne, z czym ja osobiście
      się nie zgadzam - i cóż stąd?
      5. Orliński obraża Polskę i Polakó twierdząc, że u nas piractwo jest społecznie
      akceptowane. To, co on uważa za "piractwo" nie jest przestępstwem, a kradzież
      jest w Polsce uważana za przestępstwo. Uprasza się pana Orlińskiego o nie
      mieszanie pojęć.
      6. "...cena płyty musi odzwierciedlać niszowość produktu" To tylko pół prawdy -
      cena musi odzwierciedlać koszt wytworzenia oraz współgrać z możliwościami
      klienta. Koncerny filmowe uniemożliwiają konkurencję przez co klient jest
      traktowany jak dojna koza.
      Dyskusja jednak nie została spowodowana kontestacją polityki cenowej G.F. ale
      uznaniem tłumaczy-amatorów za złodziei.
      7. Teza, że kultura ma być szeroko dostępna nie jest wcale utopią. Artyści
      tworzyli w czasach przed powstaniem koncernów filmowych i będą tworzyć po ich
      upadku. Związek między ceną kopii filmu a dochodami jego wtórców jest bardzo
      nikły, liczą się potrzeby dystrybutora. W czasach Internetu dystrybutorzy nie
      żyją już sobie jak pączek w maśle - i wcale mi ich nie szkoda.
      8. Rozpowszechniając pliki tekstowe nie okrada się firmy filmowej.
    • Gość: jasio Kto kogo okrada? Precz z obleśnym lobbingiem! IP: *.idg.com.pl 23.12.05, 13:10
      1. Dla kogo prawo?

      W Polsce za kradzież grozi kara więzienia. Podobnie jak za posiadanie narkotyków. Wynika z tego, że kilka milionów Polaków POWINNO spędzać te i kolejne święta w więzieniu, bo a) kradną własność intelektualną b) palą trawę. Jaki z tego wniosek? Prawo jest kompletnie nieprzystosowane do obecnej sytuacji, do sytuacji, w której WARTOŚĆ INTELEKTUALNA może być skopiowana w dowolnej liczbie egzemplarzy po znikomych kosztach. Prawo nie może czynić przestępców ze zwykłych ludzi! Prawo nie może stać po stronie podmiotów prawnych, ale po stronie obywateli!

      2. Ceny muzyki

      Ceny płyt audio. Nowa płyta Kultu: 19,5 zł. nowa madonna: 89 zł. Jak widać, w przypadku madonny jakieś 50 zł od jednego CD (po VATach i podatkach) idzie na molocha, reklamę i kolejną parę złotych majtek dla piosenkarki. Nic dziwnego, że nikt normalny tego za 89 zł nie kupi. Jak to możliwe, że dwie płyty z muzyką mogą różnić się PONAD CZTEROKROTNIE w cenie? Nikt nie usprawiedliwi tego ochroną praw autorskich.

      3. Ceny filmów

      Filmy: Pręgi: 28 zł, HellReiser (5 DVD) - 98 zł, Gwiezdne Wojny Trylogia (3 DVD): 135 zł. 1 płyta DVD z StarWars jest droższa od 1 DVD HellReisera ponad DWUKROTNIE! Film Święta Last Minute: 64 zł (1 DVD) - droższy od 1 DVD z HellReisera ponad TRZYKROTNIE! A tera Gutek Film: Idioci Larsa vion Triera: 67,5 zł, droższy od 1 DVD z HellReisera ponad TRZYKROTNIE.

      4.Wnioski

      Wniosek: producenci muzyczni i filmowi stosują DYKTAT cenowy, korzystając z pozycji MONOPOLISTY - dany tytuł jest produkowany tylko przez jedną firmę i ona DYKTUJE cenę. Wniosek 2: producenci muzyczni i filmowi NIE POTRAFIĄ walczyć jakością, dostępnością produktów, nie potrafią odnaleźć się w kompletnie nowej sytuacji, stosują więc zagranie najniższego lotu: naciskają na zmiany w prawie lub nierozsądne stosowanie prawa, lub wprowadzają te zmiany na własną rękę: vide różne sposoby zabezpieczania płyt przez kopiowaniem, podczas gdy klient MA PRAWO KOPIOWAĆ nośniki na własny użytek. Można się oburzać i pleść o moralności, ale ludzie nie są na tyle głupi, by z powodu moralności dawać darowizny producentowi np. DVD. Bo darowizną jest cena 64 zł za DVD, jeśli inny film kosztuje 9 zł - przecież produkcja kosztuje tyle samo i tantiemy są w obydwu przypadkach odprowadzane.

      5. Straty

      Producenci muzyki i filmów mówią o stratach. Nie mają żadnych strat! Brak dochodów nie jest stratą! Źle inwestują? Ustalają zbyt wysokie ceny na filmy? Film na DVD za 9,90 sprzeda się znakomicie, zaręczam, nikt nie będzie go całymi dniami ściągał... Ale to ich problem, nie klienta.

      6. Kto kogo okrada?

      Chciałbym też przypomnieć, że tłumacze robiący polskie wersje filmów m.in. dla Gutka korzystali regularnie z nieoficjalnych tłumaczeń z serwisów z napisami. Oni także - albo Gutek film - powinni ponieść karę za nielegalne korzystanie z własności intelektualnej - cudzego tłumaczenia?

      7. Przyszłość

      Ja nie chcę krakać, ale takie nastawienie do klientów skończy się bojkotem produktów przeprowadzonym przez tych ostatnich. Czy ktoś czytający artykuły o prawach autorskich (a więc choć trochę interesujący się kwestią moralności w P2P) kupi jeszcze film od "Gutka"?
    • Gość: WRZA Gutek gada głupoty i broni się przed upadkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 13:13
      Witam!
      Moim zdaniem to wszystko jest bardzo dziwne. Wyobraźmy sobie, że jestem
      producentem filmowym. Stworzyłem film. Za kilka dni premiera. Mam świadomość, że
      już w dniu premiery film znajdzie się w sieciach p2p (o ile wcześniej go tam już
      nie było), co więc robię? Udostępniam film legalnie za 1/10 ceny DVD na moim
      serwerze, czyli powiedzmy za 10zł. I co się dzieje? Zaczynam zarabiać na tym
      spore pieniądze, bo ludzie zaczynają ściągać film ode mnie i mi płacić, mając
      świadomość, że otrzymują legalny produkt wysokiej jakości. Ale oczywiście wtedy
      banda dystrybutorów-wyzyskiwaczy już nie zarabia, więc opór ludzi takich jak pan
      Gutek jest zrozumiały.
      Ja po prostu nie rozumiem logiki biznesowej wytwórni filmowych i
      fonograficznych. To się dla mnie kupy nie trzyma. Czy oni nie chcą zarobić?
      Czemu nie pozbyć się pośredników, czemu nie sprzedawać od dnia premiery w sieci?
      Ci, którzy mają iść do kina i tak pójdą, ci co chcą mieć ładne pudełko DVD,
      dodatki i inne bajery kupią płytę, więc czemu nie zarobić również na tych,
      którzy chcą ściągać? Dla mnie to jest głupota.
      Pozdro.
    • Gość: s Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.autocom.pl 23.12.05, 13:45
    • Gość: s.korczaszko Orliński jak zwykle się nadyma IP: *.autocom.pl 23.12.05, 13:46
      i jak zwykle bez sensu
    • Gość: t@b o Gutku jako o człowieku.... IP: 217.17.38.* 23.12.05, 14:03
      Znam gościa który osobiście zna Gutka i niestety jedno co może o nim powiedzieć
      to że to patafian, zarazumialec i cham. Coś w stylu charakteru nowego prezydenta :(
      • Gość: Pytajnik Re: o Gutku jako o człowieku.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.05, 14:35
        Oczywiście! Taki człowiek nie zasługuje na to, aby bronić jego interesów! Na
        ochronę państwa zasługują tylko interesy uprzejmych, miłych, pokornych itd. Czy
        o to chodziło w powyższej wypowiedzi?

        Jeśli nie, to nie bardzo rozumiem, w jakim celu została napisana.
        • Gość: t@b Re: o Gutku jako o człowieku.... IP: 217.17.38.* 23.12.05, 20:53
          Nic takiego nie napisałem. Zresztą Pan ten jest człowiekiem biznesu i sam
          świetnie o siebie zadba. Co zresztą robi. Ja w tym sporze nie umiem zająć
          określonego stanowiska. Bo z jednej strony bardzo podoba mi sie ruch
          wolnotłumaczy (pomagam komuś w tłumaczeniach i sam mam już swój projekt), a z
          drugiej strony rozumiem ludzi którzy chcą trzepać kasę ze swojego biznesu. Choć
          wiedząc jakiego typu człowiekiem jest ten Pan wkurza mnie że kreuje sie na
          mecenasa sztuki kiedy tak naprawdę jest zwykłym handlarzem.
    • Gość: Biedny Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.server.ntli.net 23.12.05, 14:08
      grube ryby zaczynają walczyc o nastepne miliony złotych Panie Gutek mam 600Zł
      pensj dwójke dzieci i zone płyta za 60zł to dla mnie mercedes nie jest to w
      zasiegu mojej reki chyba ze nie dam dziecą jesc ! Moze zapyta pan moje dzieci
      czy chca oglądac film czy jesc ? nie moge pozbawic nikogo z mojej rodziny
      dostepu do filmów piosenek itp bo wyrosną na totalne osły lub pustaki, wiec nie
      mów pan mi co jest dobre a co złe Moze i sciąganie jest dla kogos nie moralne
      Ale sciąganie napisów do filmów nie jest niczym złym. Złe natomiast napewno
      jest zdzieranie z ludzi pieniedziy i zabranianie dostepu do kultury. Moze ja
      tez powinienem wszukac winnych!!! Nie moralnie jest napewno to w jakim kraju
      zyjemy i jak !!!!!
    • nexen Re: Walka ze słomianą kukiełką 23.12.05, 14:11
      Artykuł Orlińskiego nie wnosi nic – poza słomianą kukiełka – do dyskusji na
      temat praw autorskich. Zarzucając Lipszycowi korzystanie z gotowych
      antyglobalistycznych wzorców Orliński sam kopiuje dobrze wszystkim znaną
      retorykę koncernów. Być może... Wszystko na ten temat zostało już gdzieś
      powiedziane.
      Tyle że nikt nie zapytał Kowalskiego o to dlaczego ściąga z internetu – a nie
      idzie kupić legalne filmy, muzykę czy nawet książki. Za to Orliński zdefiniował
      przeciętnego polaka jako złodzieja – bo tak mu pasowało i całkowicie nie na rękę
      były mu rozważania “dlaczego jest tak a nie inaczej”.
      Jednak warto przyjrzeć się dlaczego ściągamy z internetu. Warto uzmysłowić
      sobie z kim Orliński i Gutek walczą.
      Dla większości “piratów” - jak chcą ich nazwać O. i G. - sieć jest podstawowym
      źródłem kultury. Kultury która w naszym pięknym kraju stała sie towarem
      luksusowym, dostępnym tylko dla wybranych, bogatych jednostek. Przy cenie DVD
      oscylującej w okolicach 1/10 pensji i jeszcze droższych książkach ciężko jest
      zaspokoić głód kultury – bo jej konsumenta po prostu na nią nie stać. Orliński
      sam przyznaje że dzieła niszowe musza być drogie, a jeśli tak to Kowalski i tak
      z tym dziełem sie nie zapozna, Gutek nie zarobi. Stracimy wszyscy, bo odcinając
      polaków od p2p – odcinamy w (stanie obecnym) naród od kultury.
      Jeśli obrońcy praw autorskich chcą grać role rycerza na białym koniu niech
      zrezygnują z haraczu jaki ściągają od każdej sprzedanej czystej płyty i kasety.

      No i najzabawniejsze... We Francji parlament przegłosował legalizację p2p –
      wbrew stanowisku rządu i lobby koncernów (los ustawy nie jest jeszcze pewny).
      Ciekaw co w takiej sytuacji napisze pan Orliński – czy dla niego
      parlamentarzyści Francuscy to też “jumacze”?
    • Gość: R Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.waw.sa.gov.pl 23.12.05, 14:28
      Kupuje filmy za granica, bo poziom wydan polskich i ich ceny sa dla mnie nie do
      przyjecia (pociete wydania, marne technicznie, i wciaz BEZ napisow czy w
      filmie, czy w dodatkach). A za granica nieraz kupie taniej. Albo na aukcjach za
      1/3 ceny. Tez wtedy okradam polskich dystrybutorow? Albo pojscie do kina - 25
      zl - lepiej poczekac az film bedzie w tv albo tez kupic dvd. A ci, ktorych nie
      stac na dvd nawet za 20-30 zl (to i na kino ich nie stac), nic dziwnego, ze jak
      maja okazje to sciagna z netu.
      A filmy, ktore nie sa dostepne w ofercie polskich dystrybutorow? I, ktorych
      zaden dystrybutor nie chce wydac, sprowadzic, cokolwiek (seriale).
      Regionalizacja jest przestepstwem i sluzy tylko wylacznie ochronie dupsk
      pazernych producentow. Te wszystkie R i TM itp przewaznie nie maja nic
      wspolnego z checia ochrony praw autorskich tworcow danej rzeczy. Nie jestem za
      okradaniem dystrybutorow, aktorow, rezyserow itp., ale kazac mi placic za kazdy
      najmniejszy gadzedzik typu wersja 2 dyskowa, wersja, 4 dyskowa, wersja z gumowa
      zabka? Jezeli mam do wyboru marny divix, a porzadnie wydane dvd z full
      ekstrasami, porzadnymi napisami w paru wersjach za 24 zl, to myslicie, ze co
      wybiore? Do dystrybutorow i innych wciaz nie dociera, ze ludzi bogatych stac na
      kupowanie. Trzeba troche zerknac na realia krajowe i zagraniczne.
      Mimo wszystko uwazam, ze u nas w kraju kradnie sie i piraci nie dlatego
      glownie, ze mozna, ze inaczej to frajer albo ze sie chce, ale dlatego, ze
      hitow, nowosci itp nie mozna kupic po cenie rzedu max 30 zl, ale za min. 70 zl.
    • Gość: "zlodziej????" Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 16:13
      panie Orlinski, pragne zauwazyc ze pan gutek ""pomija milczeniem"" rowniez to,ze
      po prostu nie na reke jest mu darmowy dostep do kultury bo on sam doskonale na
      tym zarabia, tzn. na platnej dystrybucji dobr kultutowych.internauci NIE
      "okradaja" p.Gutka, tak samo jak osoby kozystajace z wlasnego ogrodu nie
      "okradaja" wlascicieli warzywniakow.nie na miejscu (i mniemam nie na panskim
      poziomie-i mam nadzieje ze sie nie myle)jest proba tak banalnego i
      powierzchownego zdeprecjonowania tekstu p.Lipszyca.wspominajac o wielkich
      zaslugach p.Gutka dla kultury w Polsce prosze nie pomijac prawdopodobnie jeszcze
      wiekszych zaslug kultury dla p.Gutka-finansowych.zwracam rowniez uwage na
      frywolnosc z jaka obrzuca pan rzesze ludzi obelga "zlodziej"
    • quntaqinte Re: Walka ze słomianą kukiełką 23.12.05, 17:03
      Panie Orliński, faktycznie Pan Gutek nie użył słów:

      "Świat, w którym nie można w trzy sekundy znaleźć polskich napisów do każdego
      filmu, jest światem lepszym".

      Pan Lipszyc w swoim artykule wcale nie twierdzi że tych słów użył Pan Gutek.
      Tego stwierdzenia użył Dyrektor artystyczny Gutek Filmu Jakub Duszyński, oto
      jego słowa z listu do serwisu napisy.info:

      "W tym lepszym świecie, w którym nie można byłoby w 3 sekundy znaleźć polskich
      napisów do każdego filmu, po trzech latach bardzo wielu ludzi przekonałoby się,
      że wydawanie na DVD Godarda, mangi, Tarkowskiego, Sokurowa i setek innych
      pozycji ma sens. Ceny DVD byłyby niskie, bo spore grono odbiorów pokrywałoby
      koszty zakupu licencji, produkcji itd. To miałoby sens. W obecnej sytuacji nie
      ma prawie żadnego".

      Na tym przykładzie widać jak pan redaktor zgrabnie manipuluje czytelnikiem, niby
      to obalając teze Pana Lipszyca.
    • stoik1 ... 23.12.05, 17:17
      "jasna strona mocy" w swojej argumentacji jakoś nie zwraca zbytniej uwagi, że
      film, muzyka i ogólnie kultura ( jak aby nie była, mniej czy bardziej
      popularna ), "ubogaca wnetrze", uczy wrażliwości, myślenia itd. itp.
      no ale co ich to w zasadzie obchodzi. niech sobie będzie społeczeństwo debilów,
      byle by kupowali, a łatwiej będzie dogodzić.
      a w ogólnospołecznym rachunku jest to chyba większa wartość niż te wszystkie
      urojone, z sufitu wzięte straty koncernów
    • Gość: whatever Tytuł artykułu - typowa prasowa manipulacja!!! IP: *.chello.pl 23.12.05, 17:36
      tytuł artykułu sugeruje, że rozpowszechnianie amatorskich napisów jest okradaniem Gutka, a tak nie jest! Gazeta naprawdę równa do poziomu Faktu. Może by tak tytuły artykułów bardziej odzwierciedlały rzeczywistość?!
      • Gość: whatever Chodzi mi o link na stronie głownej... IP: *.chello.pl 23.12.05, 17:38
        Tam ten tytuł brzmi: "Napisy do filmów: głos przeciw okradaniu Gutka".
    • Gość: stokrotka darmowe kompilacje muzyki filmowej IP: *.rybnet.pl 23.12.05, 17:41
      www.kompilacje.prv.pl
    • tomek854 Re: Wykurzmy eSBeka z Policji ! 23.12.05, 18:03
      Co to jest za buc z tego Pawła Witkowskiego?

      Spamuje po całym forum. Forum Młodych PiS do którego linkował wcześniej do niego się nie przyznaje.

      Indymedia pisza o nim: "pan Paweł Witkowski nie ma z kolektywem redakcyjnym indymediów nic
      wspólnego, co najwyżej tyle że został przez tenże uznany za "wandala"
      i jako takiego blokujemy jego publikacje w naszym serwisie"
    • Gość: REDAKTOR KUBLIIK Moja szkola, moja szkola !!! IP: *.swidman.pl / 82.160.71.* 23.12.05, 19:10
      co to za ciota ten red. Orliński, co?
      Przyczyna sciagania filmow jest ich istnienie+nachalna reklama
      Wniosek: zaprzestac krecenia filmow!!! Nie bedzie sciagania!!!
      tak jest!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      ................................................................................
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      ...............................................................................
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      ................................................................................
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!zakazac!
      swiatecznie pozdrawiam
      red. Kublik
    • Gość: thorin_1979 Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.12.05, 19:53
      Ale jam głupi. W empiku w warszawie na ulicy Marszałkowskiej znajduję się półka
      z tanimi filmami DVD (cenny do 25 zł). No cóż fajnie. Wreszcie będę mógł kupić
      sobie kilka filmów starszych aczkolwiek dobrych. Dopiero teraz zorientowałem się
      dlaczego te płyty są tańsze. Po prostu wcześniej te filmy zostały wydane wraz z
      magazynami dla kobiet (przejrzałem stronę filmy.bizz.pl/ ). Dystrybutorzy
      ratując swój dochód łaskawie obniżyli ceny. A więc jednak filmy mogą być tańsze !!!
    • Gość: max troszke inne spojrzenie na złodziejstwo. IP: *.chello.pl 23.12.05, 20:16
      Nie rozumiem czemu Gutek ma byc lepiej chroniony prawnie od innych
      dystrybutorow. Bo co, bo taki zasluzony? Moze...ale nawet załosny imperial ma
      200 x lepsza ofertę. Filmy gutka ogladalem. Zadnego nie mam w sredniej
      wielkosci kolekcji divx, ktora zreszta czesciowo zmieniam na dvd. O ile cena
      nie przekracza 39zl bo nie mam zamiaru dawsc po 70 -80 zł za film nedznie
      przetlumaczony na polski, bez dodatkow i tylko z polska wersja jezykowa (kufa,
      ja lubie ogladac film w oryginale z angielskimi napisami! bo dzieki temu
      rozumiem wiecej niz sluchajac czasami belgotliwej sciezki dialogowej). Teraz
      tak: ogólnie w polsce było i nadal jest przyzwolenie na "piractwo". Czemu? Bo
      kufa jestesmy biedakami!! a głownie to biedni kradna i nawet całkiem moralnie
      tlumacza to ...bieda! Argumenty ze jak ich nie stac to nie powinni sciagac
      nielegalnie sa ,jakby to powiedziec ,wygłaszane przez debili, albo bogatych.
      Nie da sie czlowieka odciac od nowosci bo marketing i reklama robia swoje i
      ludzie zrobia wszystko zeby dostac film, program czy inny produkt szeroko
      reklamowany, nawet jesli ich na to nie stac.. tj ukradną. Jedyne co doprowadzi
      do zmniejszena (tylko zmniejszenia!!!!) poziomu piractwa to wzrost gospodarczy,
      wiecej miejsc pracy i ogolnie bogacenie spoleczenstwa a nie tylko 5% - to
      walka rozlozona na lata, oraz propagowanie i tlumaczenie ludziom ze zle robią.
      I to zaczałbym tlumaczyc studentom..niby inteligetni niby wiedza ze piracto to
      zła, nie wykreca sie brakiem wyksztalcenia a w sieciach lokalnych akademickich
      (alkavista!!! np w wawie na placu narutowicza w akademikach politechniki
      warszawskiej) sa setki gigabajtów filmow, porno , mp3 i..napisów. A to
      studenci sa niby przyszłoscia. Chyba jednak wyemigruje ;]
    • Gość: Tomir filmy z wesela? - A np. "Star Wreck" waść oglądał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 20:22
      Więc czemu rżnie głupa i udaje, że nie ma pojęcia o istnieniu legalnych
      "nieweselnych" obrazów?
    • seth11 Re: Walka ze słomianą kukiełką 23.12.05, 20:47
      No dobra panowie piętnujący umieszczanie napisów w sieci.
      Powiedzcie mi jak to jest.
      Kupuję filmy za granicą, bo jest przynajmniej o 50% taniej. Na oryginalnych
      nośnikach.
      Czyli zapłaciłem daninę twórcom.
      Niestety nie znam języka. Ale jest wyjście. Jacyś przemili ludzie poświęcili
      swój czas, i stworzyli listy dialogowe do moich legalnych filmów.
      Moje pytanie brzmi: "Gdzie tu piractwo i okradanie Gutka i innych mu podobnych"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka