swistak336 re: Chamstwo i brak netykiety! 23.12.05, 20:56 Czy ktoś Pawłowi Witkowskiemu wytłumaczy, co to znaczy mówić "ad rem"?! Rozmawiamy o prawach autorskich i napisach, a ów wyskakuje jak Filip z Konopii na temat jakiegoś funkcjonariusza i linkuje jakąś polityczną hucpę. Panie Pawle! Tu rozmawiamy o rzeczach poważnych realnym życiu - sprawach dotykających wszystkich internautów. Jak Pan chce o polityce, to sio: do przedszkola! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mateusz a D E M O K R A C J A ? ? ? IP: *.acn.waw.pl 23.12.05, 21:18 Gdzie tu demokracja? Skoro 99% ludzi nie widzi nic złego w piractwie, czyli łamaniu prawa własności intelektualnej to czemu ma ono istnieć? Znieśmy prawo autorskie, ochronę patentową itp. Od razu uprzedzam głosy, które na pewno się pojawią: własność właściwą, czyli dotyczącą rzeczy materialnych każdy człowiek szanuje i jej nie ma przyczyny znosić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenga Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.12.05, 21:30 dorabianie ideologii-Lenin wiecznie zywy-piszecie, ze plyty sa drogie (prawda)ale nikt z was nie pojdzie do sklepu i nie wezmie plyty bo zamkna za kradziez i jeszcze ludzie beda palcami wytykali.z internetu co innego.anonimowo.Zlodziej Anonim.filmy nie sa lekiem na atak serca bez nich tez bedziesz zyl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: | Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 23:04 hah! teraz sobie uswiadomilem jedna rzecz: sciagajac z neta film, ktory jest w polsce niedostepny nie popelnia sie przestepstwa! bo niby kogo sie 'okrada'? gutek w ogole nie ma sprawy w swietle polskiego prawa, bo z tego co kojarze to polskie prawo explicite zezwala na kopiowanie dziel niedostepnych w polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
vatier Re: Walka ze słomianą kukiełką 24.12.05, 00:18 1. Uwazam, ze atak akurat na serwis z napisami byl chybiony, to fakt, ale sama idea walki z piractwem, jest wedlug mnie jak najbardziej sluszna! To jest takie bledne kolo: ja nie bede placil, bo jest za drogo. Ale jest za drogo poniewaz ludzie tacy jak ja nie placa! Byc moze jest to duze uproszczenie, ale jest w nim na pewno sporo prawdy. 2. Ludzie przyjmuja postawe: bo mi sie nalezy darmowy film. Nie zyjemy w ustroju gdzie wszystko jest za darmo. Wiecej, nic nie jest za darmo! Jesli autor zrobil dzielo, to jest to jego dzielo! Nikt nie moze mu kazac oddac go za darmo, autor moze zarzadac za nie dowolna, nawet 'z sufitu' cene, bo jest to JEGO dzielo. Postaw sie w sytuacji autora... 3. Dystrybutorzy zbieraja gruba kase, to fakt, ale nikt z nich nie jest monopolista, jest ich wielu. Zaden nie jest takze instytucja charytatywna. Tak juz jest na swiece, ze jak ktos robi biznes, to chce z niego czerpac pieniadze. I MA DO TEGO PRAWO. Mozesz wybrac czy kupisz film z GF, czy zamowisz go w Amazonie albo kupisz na Allegro. Nawet jesli uwazasz, ze dystrybutor zle prowadzi swoj biznes, to nie mozesz zmuszac go do zmiany, bo Tobie to akurat nie pasuje. Kazdy ma prawo zarabiac pieniadze. 4. Jesli cena jest za wysoka, to nie kupuj towaru. Zreszta, czy musisz MIEC kazdy z tych filmow? Mozna je przeciez obejrzec w kinie, TV albo wypozyczyc za duzo mniejsza cene. 5. Pomysl dystrybucji filmow w internecie jest swietny. Obnizenie kosztow, lepsza dostepnosc... Faktem jest tez, ze wielu ludziom trzepiactm kase na dystrybucji sie on nie spodoba. Ale usprawiedliwanie kradziezy (nawet jesli jest to >skopiowanie<, czyli teoretycznie wlasciciel dalej 'posiada', a ja jedynie powielam) tym, ze obecna sytuacja jest odmienna od wymarzonej, jest nie w porzadku. Moj glos dotyczy ogolnie piractwa, nie tylko sprawy z GF. Pozdrawiam i zycze Wesolych Swiat :) MaMut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paddy Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.dip.t-dialin.net 24.12.05, 00:54 "Mozesz wybrac czy kupisz film z GF, czy zamowisz go w Amazonie albo kupisz na Allegro." I tak ludzie robia. I kupuja tam o wiele taniej. Texty zas sobie WE WLASNYM ZAKRESIE tlumacza, bo takowe dzialanie jest legalne. I nie musze z publikacja tlumaczenia sie ogladac na pana z Gutka, bo on robi swoje tlumaczenie (czesto marne), a domorosli tlumacze robia swoje lepszej jakosci i publikuja je ZA DARMO. Niezaleznie. Ze sluchu. Bo korzystanie z uszu jest poki co legalne. Nie zdziwie sie, jak ludzie z Gutka wystraszywszy autorow napisy.info sami przejma ten kanal i napisy beda do sciagniecia, ale za smsa. To jest dobrze uknuty plan. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: Walka ze słomianą kukiełką 26.12.05, 17:54 1. Idea walki z kradzieżą jest słuszna, ale to co nazywa się "piractwem" to nie kradzież. 2. Jeśli autor zrobił dzieło, to jest to jego dzieło i nawet jeśli sprzeda jakiemuś koncernowi prawo do wszystkich zysków, to przecież koncern nie może być właścicielem piosenki albo filmu. W związku z tym odtwarzanie piosenki albo filmu nie połączone z przepływem pieniędzy _nie_wchodzi_ w_obszar _zainteresowania_ tego koncernu. Inaczej nie mógłbym nawet śpiewać sobie przy goleniu! 3. Kiedy sprzedaż praw do utworu wiąże się z wyłącznością na danym terenie (np. Europa), to jest to monopol. Dlaczego w moim mieście apteki nie mają rejonizacji? Dlaczego w moim skepie jest Coca-Cola, Pepsi-Cola i Quic-Cola? Bo mamy prawo przeciwne monopolom. 4. Jeśli chcę MIEĆ dany film, to go kupuję, a jak ściągam jakiegoś DIVX-a to a) nie mam samego filmu b) możliw, że nie znajdę czasu nawet na jego oglądanie. 5. Kopiowanie częśći utworu to nie jest kopiowanie utworu, co wiedzą doskonale właściciele kserokopiarek. Proszę nie łączyć tego z kradzieżą. Mój głos dotyczy znajomości polskiego języka, a szczególnie pojęć "kradzież" oraz "piractwo". Piractwo to (przy pewnym naciąganiu) użytkowanie niezgodne z licencją, a stąd do kradzieży jest tak daleko, jak od tortu z cukierni do tortu własnej roboty. Pytanie, kto i dlaczego dopuszcza do monopolu na torty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paddy Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.dip.t-dialin.net 24.12.05, 00:16 Wsadzic powinno sie do wiezien tych wszystkich, co na ulicy graja na gitarze swoje interpretacje przebojow. Dosc tych bzdur. Moim zdaniem ta rozlegla dyskusja niepotrzebnie nakrecacie kolo absurdu, ktore jesli nie powinno sie zbyc wspolczuciem dla ludzi pokroju Gutka, to conajmniej gromkim smiechem. Prawo jest - i jest cale szczescie przeciw takim absurdom. Odpowiedz Link Zgłoś
teodot Rzadko chodzę do kina… 24.12.05, 00:56 Rzadko chodzę do kina. Po pierwsze - nie stać mnie. Bilety są jak na moją kieszeń bardzo drogie. Po drugie, bo na kasetach magnetowidowych wciąż przybywa filmów najzupełniej legalnie nagrywanych z telewizji i odkładanych do obejrzenia na później. Nie nadążam. Więc może odwrotnie. Po pierwsze nie mam i tak czasu, i niezbyt mnie już nęci to, co jest na ekranach. Po drugie za drogo. Po trzecie warunki oglądania filmów w kinach są dalej fatalne. Przybyło co prawda sal kinowych, w których nie siedzę z kolanami pod brodą i widownia jest tak zwykle rozplanowana, że zniknął problem głowy widza z rzędu przede mną. Za to nie ma w dzisiejszych salach kinowych miejsc, z których dobrze widać. Są to już w komplecie miejsca drugie, jak określano je w PRL. Po czwarte zaczyna mi już brakować tego przycisku "cofnij". Cóż - odzwyczaiłem się i nie działa już na mnie magia kina. Liczy się sam film, a kino mi już przeszkadza. No i tyle książek do przeczytania. Więc i telewizja prawie w odstawce. Trochę więc śmieszy mnie ta cała dyskusja. W istocie cokolwiek dla mnie o niczym. Bo dzisiejszy człowiek ma raczej problem jak to wszystko strawić, jak wybierać z tego, co ma niż braku. I to jest dziś problem zasadniczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Freja "Mit czwarty i piąty" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 12:16 " 'Mit czwarty i piąty' ", obalane przez Lipszyca, to znowu argumenty "słomianej kukiełki". "Osoby ściągające filmy z sieci za darmo nie chodzą do kina ani nie kupują płyt. To poważne oskarżenie" - pisze Lipszyc. I potem je triumfalnie obala. Pięknie, ale nie przypominam sobie, by ktoś tak twierdził. Skoro nikt tak nie nigdy nie twierdził, jak autorytatywnie tłumaczy nam obrońca Gutka, to skąd cała Gutkowa awantura bo nie pojmuję doprawdy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Freja "próżno szukać takiej wypowiedzi Romana Gutka" ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 12:21 " 'Mit siódmy i najważniejszy' " brzmi tak: "Świat, w którym nie można w trzy sekundy znaleźć polskich napisów do każdego filmu, jest światem lepszym". Znowu - próżno szukać takiej wypowiedzi Romana Gutka. Czy pan Orliński jest głupi, czy głupiego udaje? Oto cyctat: www.filmweb.pl/Dystrybutorzy,walcz%C4%85,z,polskimi,napisami,w,sieci,2005-12-12,news,News,id=25716 " W tym lepszym świecie, w którym nie można byłoby w 3 sekundy znaleźć polskich napisów do każdego filmu, po trzech latach bardzo wielu ludzi przekonałoby się, że wydawanie na DVD Godarda, mangi, Tarkowskiego, Sokurowa i setek innych pozycji ma sens. Ceny DVD byłyby niskie, bo spore grono odbiorów pokrywałoby koszty zakupu licencji, produkcji itd. To miałoby sens. Jakub Duszyński Dyrektor artystyczny GUTEK FILM " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_g Re: Autor trochę się zapędził -mit czwarty i piąty IP: *.sylwex.pl 24.12.05, 14:20 Roman Gutek a raczej jego dyrektor artystyczny twierdził że jego filmy byłyby tańsze gdyby wszyscy je kupowali... za kilka lat. Podobnie jak też piractwem internetowym tłumaczył fakt niewydawania niektórych niszowych pozycji. Pomija też fakt że filmy "popularne" nie mają niższych cen- pomijając może wydania gazetowe po kilku latach od premiery. Niech pan Orliński przeczyta sobie dokładnie wypowiedź, którą przytacza. Społeczne przyzwolenie na piractwo nad którym płaczą producenci/dystybutorzy jest głównie wynikiem ich dążenia do maksymalizacji zysków poprzez wysokie ceny płyt oraz celowe opóźnianie ich premier w innych krajach. Te dwa czynniki wpływają właśnie na popyt na oryginały i popularnośc piratow. I nie jest tak tylko w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
k4free ...ORLIŃSKI się PRZEŻYŁ choć jeszcze NIE WIERZY 24.12.05, 19:03 Ależ pan Orliński się wysilił aby udowonić nam, że nie rozumie ISTOTY problemu. - Udaje, że Duszyński nie istnieje, nic nie powiedział i nie ma nic wspólnego z Gutek Film (choć od 'pseudoargumentów' Duszyńskiego i bandyckich działań jego rozpoczęła się cała afera) - Udaje, że chodzi tu tylko o GUTEK FILM oraz AMBITNE FILMY, które cierpią rzekomo od tych ludzi, do których są skierowane (choć tak naprawdę cierpią z powodu wprzęgnięcia ich w ANTYLUDZKI system DYSTRYBUCJI i KONSUMPCJI) - Udaje, że bez GUTKA nie byłoby w Polsce dostępu do WYSOKIEJ KULTURY FILMOWEJ z dalekich krajów. Powinien jeszcze dodać, że gdyby nie recenzje filmowe Orlińskiego to debilni kinomaniacy żarliby tylko popcorn i popijali "rdzawą wodą" w multipleksach wpuszczających siano do masowego żłoba... Take się składa że bez Orlińskiego i Gutka KINO SOBIE PORADZI w XXI wieku doskonale. Natomiast bez WOLNEGO DOSTĘPU DO KULTURY nie poradzi sobie w najbliższej przyszłośći nie tylko Polska czy Europa ale wręcz cały świat! Cały internet jest wykorzystywany aby "propagować wzorce" i sprzedawać idee. Tylko kiedy nasze oddolne STARE JAK ŚWIAT LUDZKIE WZORCE KOEGZYSTENCJI i WSPÓŁPRACY są przez internet propagowane to już jest BE ???? Polecam uważną lekturę tekstu naszych przyjaciół z zespołu CHUMBAWAMBA (propagowanego od połowy lat 80-tych czyli już XX lat przez wrocławską Antenę Krzyku Arka Marczyńskiego), zespołu który potrafił wziąć 100 tys. USD od General Motors za udostępnienie piosenki "Pass it Along" w reklamie Pontiac Vibe w 2002 roku. Całą kwotę przekazali następnie na dwie pozytywne inicjatywy: Corporate Watch www.corpwatch.org Indymedia www.indymedia.org Tutaj więcej o zespole: en.wikipedia.org/wiki/Chumbawamba Oto i polecany tekst: ======================== THE WIZARD OF MENLO PARK ======================== Old Thomas Edison mixing up the medicine, messing up time from Accrington to Amazon. See them all come with their wires and booms and their itchy little thumbs, saying, “Play your funky drum!” Each jump in the dark we claim as our own, we know it's a lie; we never acted alone. Each jump in the dark... Each jump in the dark... He machine became the star, beats to the bar, poor Gus Dudgeon lying in his car. Down in the basement messing with the moment: alchemy and elements! Smashing up your instruments! Old Thomas Edison mixing up the medicine, messing up time from Accrington to Amazon. See them all come with their wires and booms and their itchy little thumbs, saying, “Play your funky drum!” A foot in the past, a head in a book, a soup of opinion, a ladle of luck. Each jump in the dark... Each jump in the dark... Old Thomas Edison mixing up the medicine, messing up time from Accrington to Amazon. See them all come with their wires and booms and their itchy little thumbs, saying, “Play your funky drum!” From starlight to flashlight, sorting out the copyright - it takes a little time but the contract's airtight. Which came first, the chicken or the egg? The Money in the black and the needle in the red “1,2,1,2, check, check, Mississippi, Wedding's Day, Wedding's Day” Old Thomas Edison mixing up the medicine, messing up time from Accrington to Amazon. See them all come with their wires and booms and their itchy little thumbs, saying, “Play your funky drum!” PS. Zapraszamy wraz z Gutkiem latem 2006 do Wrocławia :-) na "Nowe Horyzonty". Zadyma będzie w Heliosie niesłychana! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gal Nastepny platny przydupas IP: *.gdynia.mm.pl 25.12.05, 12:41 Gutka... Przypomina mi sie scena w Misu "ja wam wszystko, wszystko zaspiewam!" Odpowiedz Link Zgłoś
siris DARMOWE KOMPILACJE MUZYKI FILMOWEJ - zobacz 25.12.05, 16:18 www.kompilacje.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stokrotka sciagnij 56 tys. napisów IP: *.rybnet.pl 26.12.05, 18:04 ed2k://|file|www.napisy.org_mirror_id000001-Id056619.rar|1055717581|F0140AD31D977B035F45534A054B4B98|/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stvoy Ale KTO niby okrada firmę Gutek Film? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 06:28 no i wogole, wywód cieniutki jak polsilver. Koleś wyrywkowo zaprzeczył Lipszycowi ale dupa z tego wynika (dupa=podsumowanie wywodu o okradaniu Gutek Film). Żenua Odpowiedz Link Zgłoś
critto dać Gutkowi nauczkę 31.12.05, 12:34 Gość portalu: wsx napisał(a): > Orliński to jakiś koleś Glutka ? Bo bredzi jak potłuczony powtarzając > zaklęcia swojego guru najgorsze, ze jestesmy misternie wciagani w dyskusje na temat 'sciagania filmow', ktore jest zrownywane z piractwem, ktore z kolei jet zrownywane z kradzieza. Tymczasem sprawa z Gutkiem nie dotyczyla sciagania filmow z netu, a jedynie NAPISOW, ktore zostaly wyprodukowane przez tlumaczy-amatorow i zamieszczone w sieci (a nie np. zrippowane z plyt DVD). W tym przypadku nie ma mowy o ZADNYM piractwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nemoz Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.acn.waw.pl 01.01.06, 19:44 Źałosne - Orliński - ile dostałeś od Glutka ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin ale bzdura IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.06, 00:06 "iTunes Music Store zyskał uznanie internautów właśnie dlatego, że zaoferował sensowne obostrzenia DRM, zadowalające zarówno dla internautów, jak i posiadaczy praw autorskich." - zaoferował takie zabezpiecznie jakie zaoferował ,ale napewno nie jest to dla przyjecia dla normalnych ludzi , a poprostu wygodniej cos sciagnac nawet z zabezpieczniami niz kupic plyte. Słowem BZDURA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Walka ze słomianą kukiełką IP: *.ap.krakow.pl 04.01.06, 16:41 Nie, Orliński to nie koleś Gutka, ale jest to człowiek, który ma bardzo dziwne poglądy w różnyvch sprawach - nie tylko tej. Poglądy zaskakująco "betonowe" jak na jego stosunkowo młody wiek. I jest absolutnie przekonany o własnej nieomylności i słuszności swoich poglądów, tak że żadne argumenty do niego nie trafiają. Polemizowałem z nim kiedyś w kilku różnych sprawach (m.in. na temat piosenki Perfectu "Nie płacz Ewka" - według Orlińskiego najistotniejszym motywem treści tej piosenki jest pogarda bohatera dla kobiet...) i gośc jest absolutnie niereformowalny, nie ma z nim żadnej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred3rg Gutek zasłużył się tylko dla garstki najbogatszych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.07, 13:11 Niewątpliwie GutekFilm sprowadził do Polski sporo świetnych filmów i dzięki niemu można oglądac je w kinach. Ale nie jest prawdą, że Pan Gutek zasłużył się dla kultury dystrybucją filmów na DVD! Stać na nie tylko garstkę bogatych! To nie jest dobre dla społeczeństwa ani kultury. Rozumiem, że towary dla wąskiego grona odbiorców sa droższe niż dla masowego, ale dystrybutorzy z panem Gutkiem włacznie, cały czas dają do zrozumienia, że nie zależy im na tym aby dzieła były powszechnie dostępne i tu z Jaroslawem Lipszycem się zgadzam. Dystrybucja filmów za kilka złotych z gazetami cieszy się dużym zainteresowanie. Z pewnościa jest w jakiś sposób dochodowa, ale cały czas dystrybutorzy mogąc sprzedawać dużo i tanio, wola mało i drogo, mimo, że w cale nie wiadomo, czy to gwarantuje im więkrze dochody. Z pewnością Pan Gutek z powodu innych dochodów, nie rozumie dylematu przed jakim staje przeciętny Polak. To nie jest wybór kupić, czy ukraść! tylko ukraść i zabaczyć, lub nie oglądać. Więkrzość z nas nie ma możliwości kupić! Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: Gutek zasłużył się tylko dla garstki najbogat 16.06.07, 18:59 O jakiej _kradzieży_ mówisz? Wcale nie musisz włamywać się do sklepu z płytami, szczególnie, że tam nie ma wielu interesujących dzieł. Pozatym artykuł dotyczył ataków na ludzi amatorsko tłumaczących teksty, a nie powielających licencjonowane DVD. Nie jestem zwolennikiem kradzieży, szczególnie że traktowanie kultury jako _własności_ uważam za szczególnie podłą kradzież! Gutek nie jest właścicielem żadnego dzieła filmowego, a jedynie _prawa_ do komercyjnego rozpowszechniania. Właścicielem kultury jest prawodawca i każdy twórca musi się z tym pogodzić. Odpowiedz Link Zgłoś