Dodaj do ulubionych

Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy...

03.02.06, 15:12
...przeciw,ja bardziej jednak przeciw.

Choć chwali sie to,że słuchacze wypowiadają sie "na żywo".
Obserwuj wątek
    • chelseaa Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... 03.02.06, 15:21
      Za
      Pasuje do Trójki
      • duzy1 Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... 03.02.06, 20:51
        Jest trochę irytujący , gdy przerywa wypowiedzi .
        Pozatym mam wrażenie ,ze zależy mu na ilości a nie na "jakości" wypowiedzi
        słuchaczy.
        • szakal35 Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... 03.02.06, 22:30
          Audycja pana Kuby jest zbyt krótka,w dodatku przerywana bezmyślnie
          muzyką,pozostaje zatem poczucie niedosytu.Słuchając jej,mam wrażenie,że
          prowadzący nie może/nie chce(?)swobodnie rozmawiać ze słuchaczami,bo musi
          zmieścić się ze wszystkim w ciągu tych ok.35minut(odjąwszy dżingle,reklamy i
          muzykę).Ale ogólnie rzecz biorąc -jestem na tak-za profesjonalizm,wzorcowy
          kontakt ze słuchaczem,ciepło...
        • dangog Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... 22.03.06, 13:10
          Ja jestem za, a co do przerywania FAKT . Ale jego audycja trwa nie cala godzinę
          to nie rozmowy nie dokończone u rydzyka gdzie maja czas od chyba 18 do 0.00
          plus około godziny jak jest tzw. profesor N.
    • Gość: Kobi Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 13:49
      Nowa Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zadba aby program pana Kuby został zdjęty.
      Dlaczego??
      Z prostego powodu, zbyt duża swoboda prowadzącego i słuchacze na żywo, którzy w
      każdej chwili mogą skrytykować władzę wielkich braci.
      Teraz wzorem szanownej rady jest telewizja Trwam I Radio Maryja. Kuba
      Strzyczkowski ze swoim profesjonalizmem, inteligencją i poczuciem humoru nie
      pasuje do tendencyjnej i podporządkowanej jednej słusznej ideologii linii
      programowej Telewizji Trwam.
      • Gość: shocking truth Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 14:11
        Gość portalu: Kobi napisał(a):

        > Nowa Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zadba aby program pana Kuby został
        zdj
        > ęty.
        > Dlaczego??
        > Z prostego powodu, zbyt duża swoboda prowadzącego i słuchacze na żywo, którzy
        w
        > każdej chwili mogą skrytykować władzę wielkich braci.
        > Teraz wzorem szanownej rady jest telewizja Trwam I Radio Maryja. Kuba
        > Strzyczkowski ze swoim profesjonalizmem, inteligencją i poczuciem humoru nie
        > pasuje do tendencyjnej i podporządkowanej jednej słusznej ideologii linii
        > programowej Telewizji Trwam.

        Wiele lat temu nasłuchałem się 'profesjonalizmu', 'inteligencji', 'tolerancji'
        dla różnych poglądów w wykonaniu 'dziennikarzy' trUjki. I
        wystarczy. 'Tolerancja' i 'profesjonalizm' to jest wtedy, kiedy promujemy
        lewoliberalne poglądy. Mnie to nie bawi.
        Sam sobie finansuj media rządowe (zwane 'publicznymi'), dlaczego mnie do tego
        zmuszasz?

        To oskarżanie o 'podporządkowanie jednej słusznej ideologii' w ustach słuchacza
        trUjki jest rozwalające :-)
        • Gość: Kobi Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 15:53
          Mnie tylko się nie podoba jak najjaśniejszy PIS dyktuje innym ludziom moralność.
          Nie od tego jest polityka. Ja nie lubię jak władza zaczyna mieszać się do
          prywatnych spraw obywatela, a media publiczne chce zamienić w tubę propagandową
          k. Rydzyka. Polska to nie tylko kraj katolików, są tu jeszcze ewangelicy,
          prawosławni, muzułmanie, wyznawcy judaizmu, ateiści. Strasznie mnie denerwuje ta
          bigoteria polityków. Wszystko trąci nieszczerością i fałszem. Byli kiedyś tacy
          co lubi się modlić na pokaz "na rogach ulic, w pierwszych miejscach synagogi",
          wystarczy poczytać, ale widocznie nasi moherowi politycy nie czytają ewangelii.
          Radzę poczytać Puls Biznesu i wywiad z nowym członkiem KRRiT dla którego wzorem
          publicystyki jest TV Trwam. Nikt nie ma monopolu na prawdę, dlatego państwo i
          jego instytucje musza być neutralne.
          • Gość: shocking truth Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 22:32
            Gość portalu: Kobi napisał(a):

            > Mnie tylko się nie podoba jak najjaśniejszy PIS dyktuje innym ludziom
            moralność
            > .
            > Nie od tego jest polityka.

            Jakieś problemy z trzymaniem się tematu wątku? :-)

            Nie widziałeś do k***y nędzy problemu, kiedy p****ne media rządowe (zwane dla
            jaj publicznymi), finansowane z pieniędzy wszystkich Polaków, uprawiały
            wulgarną propagandę, żeby zagonic nas do eurokołchozu? To teraz nie histeryzuj,
            że PiS coś ludziom 'dyktuje'. Akceptujesz zasadę, że z podatku od posiadania
            radia i telewizora finansuje się propagandę aktualnej władzy, to nie jęcz, że
            przyszła kolejna, która też chce z tego skorzystac.
            Wiem, wiem, kiedy przy korycie są lewoliberalni, to wtedy jest 'neutralnie'.
            Kiedy w telewizji rządowej produkuje się monotematyczna (jak tu raz jeszcze
            dokopac KK) Lipińska ze swoim 'kabaretem' to jest git. Ale jeżeli obok
            Lipińskiej miałby funkcjonowac Cejrowski, aaaa to już jest faszyzm :-)
            • Gość: astat dyktaty IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 05.02.06, 22:58
              Uff. Jak dobrze, że nie tylko ja tak myślę. Pozdrawiam szokującego prawdą.

              PS. Choć ja akurat chcę do eurokołchozu. Ale co kto lubi.
              Za to mediom _rządowym_ stanowcze nie. Bez względu na to kto rządzi.
              • Gość: ADSL Re: dyktaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 16:47
                Szykuje się AWS bis. Na razie poza wydawaniem publicznych pieniędzy na becikowe
                x2, senioralne, zasiłki dla bezrobotnych (w planach) i tworzenie kolejnych
                urzędów PIS nie zrobił nic. W grudni bezrobocie wzrosło. Zaraz fani PIS podniosą
                krzyk, że nie jest to zależne od rządu, ale co ten rząd robi aby reformować
                gospodarkę, obniżać bezrobocie i zmniejszać wydatki publiczne. Nic !!!
                AWS bis i tyle.
                • polibius Re: dyktaty 10.02.06, 12:08
                  NIe kochany, to nie jest AWS bis. Zaczyna się państwo totalitarne. Już zdjęto
                  program Fedorowicza, teraz pewnie polecą resztki dobrej Trójki. Niestety
                  panowie z PiS wychowali się w poprzednim systemie i są nim przesiąknięci, stąd
                  też takie działania. Działania te oczywiście usprawiedliwiają ich pochlebcy
                  również wypowiadający się na tutejszym forum. Kiedy nie masz poglądów takich
                  jak PiS znaczy, ze jesteś podłym komuchem, lewakiem itp.
                  • Gość: shocking truth Re: dyktaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 21:26
                    polibius napisała:

                    > NIe kochany, to nie jest AWS bis. Zaczyna się państwo totalitarne.

                    Kiedy dokonujesz jakiegoś wpisu, warto byłoby zapoznac się z wcześniejszymi.
                    Chyba że nie zrozumiałeś/aś ich :-)
                    Ale mogę powtórzyc: nie przeszkadza ci istnienie merdiów rządowych (a założę
                    się, że tak właśnie jest), to przyjmij do wiadomości, że taka jest logika ich
                    istnienia. Przychodzi nowa władza i przejmuje nad nimi kontrolę.
                    Protestowałeś/aś kiedy likwidowali program Cejrowskiego? Założę się, że nie. To
                    przestań bredzic o totalitaryzmie.
                    • xxx131 Re: dyktaty 11.02.06, 18:57

                      Jak Kwasniewski obejmowal stanowisko Prezydenta, to mowiono ze bedzie druga komuna i totalitaryzm... I co - mamy nadal demokracje! No wiadomo, ukladziki, korupcja, bezrobocie zwroslo, manipulacje tez byly, tylko chyba niektorym brakuje resztki obiektywizmu aby to zauwazyc...
                    • Gość: polibius Re: dyktaty IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.06, 22:53
                      Ty również mógłbyś się zapoznać przede wszystkim z tym, że piszesz na
                      forum "Kultura". Wulgarnym każdy potrafi być, zwłaszcza kiedy brakuje
                      argumentów. Ale nie zaszkodzi zapoznać się ze wszystkimi wpisami i je
                      zrozumieć, a także na który post ktoś odpowiada.
                      Istnienie mediów ( merdiów?) rządowych przeszkadza mi, zwlaszcza po zmianach w
                      PR III. Przeciwko tym zmianom protestowalam.
                      NIe wiem kiedy zdejmowali program Cejrowskiego, gdyz w tym czasie nie mialam
                      TV, ale za to moglam go posluchać w PR, pewnie nawet nie wiesz kiedy mial
                      program. Myśle, że protestowałabym, gdyby wprowadzono na antenę w miejsce WC
                      Kwadransa program Urbana ( nawet nie posiadając odbiornika TV).
            • Gość: Zetka Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 11:50
              Popieram.
              I podpisuję się pod tym postem obiema rękami :)
              Pozdrawiam,
              Zetka
            • Gość: Zetka Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 11:51
              To powyższe ode mnie to dla "shoking truth" było, oczywiście :)
    • constanzia Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... 11.02.06, 21:34
      Chociaz nie mam sposobnosci za czesto sluchac (zajecia) to chyba jednak
      jestem "za". Faktycznie P.Kuba czesto urywa wypowiedzi, wtraca sie mowiacemu w
      slowo i puszcza nastepny komentarz, ale przy tak krotkim czasie trwania
      programu trudno jest udzielic glosu kazdemu dzwoniacemu, a gdyby jeszcze
      pozwolic im mowic do woli to ehhh... To przeciez tylko (niecala) godzina:( W
      programach tego typu staram sie zawsze zwracac uwage czy prowadzacy jest
      stronniczy i chyba P.Kubie zdarza sie to rzadko, a przynajmniej nie rzuca sie
      to w oczy, co jest dla mnie jednym z wyznacznikow profesjonalizmu;) Ogolnie
      oceniam pozytywnie, jedna z lepszych audycji w Trojce:)
      Pzdr.
      • Gość: endengo Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 13:29
        "Wiem, wiem, kiedy przy korycie są lewoliberalni, to wtedy jest 'neutralnie'.
        Kiedy w telewizji rządowej produkuje się monotematyczna (jak tu raz jeszcze
        dokopac KK) Lipińska ze swoim 'kabaretem' to jest git.
        Ale jeżeli obok
        Lipińskiej miałby funkcjonowac Cejrowski, aaaa to już jest faszyzm :-)"

        Uuuuch, ale żeś stary dokopał! Jeno tylko nie mogę pojąć
        terminu "lewoliberalny" - o co chodzi? Może to taki "polit-poprawny"
        odpowiednik określenia "żydokomuna"?

        Dla ścisłości, ja lubiłem kabaret P.Lipińskiej. I śmiałem się z zacietrzewienia
        Pana Cejrowskiego. I, przynajmniej w moim przypadku, nie przeszkadzało mi
        współistnienie tych programów w publicznej. Zwolennik Cejrowskiego ze szkolnej
        ławy był jednym z moich ulubionych kumpli, i dobrze. Ale to tylko mój gust.

        Jeśli chodzi o audycję Strzyczkowskiego, jestem za, a to z powodów czysto
        technicznych. Audycja interaktywna jest po prostu bardzo trudna do prowadzenia -
        kto próbował pracy w radiu wie, o czym mowa. Otóż w przypadku K.S. tego nie
        słychać. I to jest wyznacznik profesjonalizmu, że mimo tej "chropowatej"
        struktury, wszystko idzie w miarę gładko, a bywa i tak, że całość jest
        zwieńczona dowcipem lub ciekawą puentą. I to mi wystarczy.
      • Gość: mondokane Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:46

        Odpowiadasz na :

        constanzia napisała:

        > Chociaz nie mam sposobnosci za czesto sluchac (zajecia) to chyba jednak
        > jestem "za". Faktycznie P.Kuba czesto urywa wypowiedzi, wtraca sie mowiacemu w
        > slowo i puszcza nastepny komentarz, ale przy tak krotkim czasie trwania
        > programu trudno jest udzielic glosu kazdemu dzwoniacemu, a gdyby jeszcze
        > pozwolic im mowic do woli to ehhh... To przeciez tylko (niecala) godzina:(


        Chyba jednak krótki czas audycji nie usprawiedliwia niegrzecznego zachowania
        wobec słuchaczy. A jakby trwała 10 min.? Czy wtedy jeszcze bardziej
        poluzowalabys swoje oczekiwania?

    • Gość: juhas Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 15:54
      ja go jakos nie moge...

      pozdrawiam
    • Gość: mondokane Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 10:24
      Najbardziej pozytywne wspomnienia mam z czasow gdy KS prowardzil popoludniowe
      ZD3. Mial lekkosc i dowcip. Pamietam jakis glos sluchacza z tamtych czasow:
      przepis na dzien w milym towarzystwie "rano Walkuski, popoludniu Strzyczkowski".
      Ech, lza sie w oku kreci...

      Ta jego poludniowa audycja mnie irytuje - przede wszystkim dlatego, ze czesta
      prowadzacy zachowuje sie niekulturalnie wzgledem rozmowcow - przerywa im,
      ironizuje, brutalnie konczy rozmowy ze sluchaczami z ktorymi sie nie zgadza.

      No i na koncu ten ekspert! Czemu nie na poczatku? Troche to infantylne:
      dzieciaczki sobie pogadaja, a potem posluchajmy co powie tata...

      • Gość: astat Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 16.02.06, 12:34
        Mnie brakuje godzinnego pulsu... Ale każdy ma swoje tęsknoty:)

        Co do dzisiejszego wprostowego dowcipu kaczyńsko-tuskowego to on stary,
        żydowski, jak to rabin z księdzem itd. Trzeba byc czujnym:)
        Tak samo jak śmiałam się z tych wszystkich trójkowych żartów tupisornotupis a
        moje dzieci wzruszyły tylko ramionnami mówiąc 'mama to od dawna wszystko krąży
        w internecie'.
        Nic, tylko czuwanie:) Neandertalski weż się do roboty! Ktoś musi:)
        • zbyszu Oj, oj 10.03.06, 02:25
          > Mnie brakuje godzinnego pulsu...

          Odpowiedz kilka dni poźniej: "A skad wiesz ze ludzie takiego wydłuzonego lub
          bez muzyki programu chcieliby sluchac, a skad wiesz co sadza na temat
          wypowiedzi ci co sluchaja a nie dzwonia
          do radia??" - koniec cytatu

          Szybciutko potrafisz podkulić ogonek Kochana. Jesteś smieszna "Kochana",
          jak ...nie, nie , nie jak wszyscy...
      • dzidzia_bojowa Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... 20.02.06, 11:38
        Gość portalu: mondokane napisał(a):

        >
        > No i na koncu ten ekspert! Czemu nie na poczatku? Troche to infantylne:
        > dzieciaczki sobie pogadaja, a potem posluchajmy co powie tata...
        >


        Ekspert jest również na początku audycji a na końcu podsumowuje dyskusję. Ja
        tam lubię tego słuchać, a nawet za krótko to trwa, powinni wydłużyć i usunąć
        muzykę.
    • robiq Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... 20.02.06, 13:25
      "za" chociaz tez irytuje mnie to, ze przerywa wypowiedzi sluchaczom.
      Najbardziej nie lubie gdy przerywa wypowiedz i sam dopowiada to co chcial
      powiedziec sluchacz. To w zasadzie jedyny minus, do Trojki pasuje bardzo dobrze.
      • zbyszu Jestem za... 2 godz. 20.02.06, 15:52
        Wynika to zapewne stąd, że sluchacz czesto przedłuza swoją wypowiedz, więc pan
        Kuba stara się wypowiedz "przyśpieszyć", wtrącając sie, lub dopowiadając jednym
        swoim zdaniem - zamiast trzema, czterema słuchacza.

        Zresztą audycja niemal codziennie jest "goniona", prawie zawsze pan Kuba
        zaznacza, "że już mamy malo czasu". Rzeczywiście, rozwiązania sa dwa:
        1) wyeliminowanie muzyki
        2) wydłuzenie audycji
        • Gość: alec Re: Jestem za... 2 godz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 16:21
          Zbyszu, jestes najbardziej zabawnym uczestnikiem tego forum. Czy ty naprawde
          myslisz ze w Trojce nikt nie ocenia tego co jest w programie???
          A skad wiesz ze ludzie takiego wydłuzonego lub bez muzyki programu chcieliby
          sluchac, a skad wiesz co sadza na temat wypowiedzi ci co sluchaja a nie dzwonia
          do radia?? Czy wiesz ze ci co dzwonia stanowia promil sluchajacych? czy wiesz
          ze programujac radio ustala sie timing stacji i poszczegolnych audycji, ze
          porownuje sie i synchronizuje zegary roznych stacji? moze slyszales ze audycje
          sie bada, na fokusach, ale takze korzystajac z technik ilosciowych?
          Poczytaj co ty piszesz chlopie, juz byli tu tacy co probowali ci
          wytlumaczyc /muzyka - to byl ciekawy watek - gosc mial do ciebie cierpliwosc/
          ze swiat nie konczy sie za oplotkami twojej miesciny. Nie obrazaj sie, tylko
          pomysl ze moze tylko ciebie i kumpli z forum cos drazni.
          Pomysl troche bardzo cie prosze, wygladasz na sympatycznego goscia ale na
          robieniu radia to ty sie chlopie nie znasz. Moze jestes dobrym nauczycielem,
          dyrektorem fabryki, sprzedawca telefonow iu tego sie trzymaj. Oceniaj ale nie
          wypisuj tu rad jak zrobic zeby bylo lepiej.
          • zbyszu Wolę być słuchającym promilem niż targetową masą 20.02.06, 16:49
            • Gość: alec Re: Wolę być słuchającym promilem niż targetową m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 16:56
              Dobry jestes.
              ale mam dla ciebie dwie wiadomosci: zla i zla.
              Po pierwsze: NIC NIE ZROZUMIALES, po drugie: twoja wola i swiadomosc nie maja
              wielkiego wpluwy na przynaleznosc do targetowej masy.
              Ale ty sluchajac swoich nauczycieli z forum. myslisz ze przynaleznosc do
              targetu to jakas kara boska. Wazne jakim sie jest targetem nawet Papiez jest
              targetem, ale barzdo malym, bo jednoosobowym.
              Mysl, Zbyszu, mysl, nie sluchaj tych co glosno krzycza, ale tych którzy madrze
              mowia.
              • zbyszu Liczy się każde ziarenko 20.02.06, 17:05
                Wow. Zabrzmiało jakbym miało do czynienia z oszałamiajacym autorytetem.
                Zabrziało buńczucznie. Szkoda, ze tego nie widzisz.

                Nie wrzucaj mnie do jednego worka z jak to określiłęś "nauczycielami forum"
                czy "tych co głośno krzycza". Nawet nie wiesz, jak czesto jestem solą w ich
                oczach jak tylko zaznacze, ze nie wszystko co w Trójce nowe jest od razu złe.

                A jednak. Skoro tu zaglądasz, czytasz opinie, to znaczy ze sie nimi
                przejmujesz, albo przynajmniej interesujesz
                • Gość: alec Re: Liczy się każde ziarenko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 17:09
                  bunczucznie...dobre, dobre.
                  jasne ze sie interesuje, to dla mnie niewyczerpane zrodlo informacji o tym co
                  sie dzieje w trojce.
                  • zbyszu Nie mają odwagi powiedzieć prosto w oczy? 20.02.06, 17:12
    • zbyszu Między młotem a kowadłem 20.02.06, 16:58
      Moze faktycznie. Audycja jest w tzw. pasmie "towarzyszącym". Godzinna
      audycja "gadana" była by nie do wytrzymania dla pracowników biur, sprzedawczyń
      biletów MKP, pań z Urzędu Skarbowego itp.Do tego doszło. Owszem, nie znam się
      zupełnie na fokusach, targetach, timeingach itp, no, ale przecież jestem
      jedynie nic nie znaczącym promilem w tych 5.9% Waszych słuchaczy...

      PS. Nie mam nic przeciwko pracownikom biur, sprzedawczyniom biletów czy panim z
      US.
      • Gość: alec Re: Między młotem a kowadłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 17:02
        Cieplo, cieplo, jeszcze cie na ludzi wykierujemy.
        Pisze szczerze, a odpowiedz dla kogo byloby to audycja, ta godzinna slowna. kto
        moglby jej sluchac??? /to podstawowe pytanie!!!!!/
    • zbyszu Trójka - słodka czy kwaśna 20.02.06, 17:10
      I jeszcze jedno, mam nieodparte wrazenie, ze już kiedyś, na innym forum
      polemizowaliśmy. I wtedy i teraz masz przewage: bo wiesz co się dzieje w
      Trójce, jak wszystko wygląda od kuchni - ja posługuje sie jedynie własna
      intuicją, słuchacza, który konsumuje papke słodko-kwasną
      • Gość: alec Re: Trójka - słodka czy kwaśna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 17:15
        papke? nikt nie zmusza do konsumpcji.
        ale czekam na odpowiedz na pytanie: dla kogo byloby to audycja, ta godzinna
        slowna. kto moglby jej sluchac???

        jesli chodzi o zrodlo to po prostu czasem nie slucham, a na forum zawsze
        wszystko wyplynie /z ocena zdarzen jednak sie czasem rozmijamy/
        • zbyszu Re: Trójka - słodka czy kwaśna 20.02.06, 17:28
          Szkoda tej "słodkiej" częsci.

          Heh, dla kogo audycja..? Nie wrobisz mnie - cokolwiek bym strzelił,
          zbombardujesz owymi badaniami fokusowymi... A moze zaryzykuje: dla ludzi
          ktorzy "Słuchają radia", do których radio mówi, a nie brzęczy
          • Gość: alec Re: Trójka - słodka czy kwaśna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 11:07
            zbyszu bez emocji chlopie, ja pytam do kogo ma byc skierowany program, ile ma
            lat, jaki zawod wykonuje, co robi 0 12 od poniedzialku do piatku.
            pomysl.
        • zbyszu Stracone 2 godziny 20.02.06, 17:37
          A moze odpowiesz mi dla kogo jest audycja "mpTrójka"?
          1) dla poszukiwaczy nowej muzyki?
          2) dla tych, co chcą się czegoś dowiedzieć ze świata muzyki (koncerty, nowe
          płyty, itp)?
          3) Dla entuzjastów konkursów, jak to ładnie nazywacie "interaktywnych"???
          • Gość: endengo Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 16:41
            "zbyszu bez emocji chlopie, ja pytam do kogo ma byc skierowany program, ile ma
            lat, jaki zawod wykonuje, co robi 0 12 od poniedzialku do piatku.
            pomysl."

            Będzie na to, że się wtrącam, ale trudno. Otóż ja - podobnie jak wielu innych -
            słucham intuicyjnie, amatorsko, czasem może powierzchownie. A jednak staram się
            poznać dziedzinę, o której dyskutujemy i mogę przyznać (bez fałszywej
            skromności), że moja wiedza o radiu jest kilkakrotnie większa od przeciętnego
            słuchacza. I myślę, że dotyczy to w równym stopniu zbysza, astat, theagaty,
            trójkofana, bluesmanniaka i wielu innych, stałych uczestników forum.

            Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że moim obowiązkiem jest zgadywanie, do
            jakiej "grupy docelowej" adresowano daną audycję - bo nie jest. A jeśli to
            robię (z czystego obowiązku zawodowego) to tylko moja korzyść. Słuchacz może to
            zignorować.

            Do emocji każdy ma prawo. Nie można od nich uciec, nie jesteśmy automatami. Nie
            twierdzę też, by do robienia radia (że użyję kolokwializmu) potrzeba było
            szczególnego rodzaju wiedzy. Namawianie kogoś, by pomyślał, samo w sobie jest
            lekceważące.

            Ps. I nie wydaje mi się, by zrozumienie pojęć "target", "badania focusowe"
            czy "programowanie" było szczególnie trudne. To nie jest forum na temat fizyki
            kwantowej.
            • Gość: alec Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:47
              1. nikogo nie lekcewaze
              2. nie kaze nikomu niczego zgadywac
              3. to byla zabawa ze zbyszem na temat za a nawet przeciw, i propozycji zeby
              audycja byla w calosci slowna.
              4. jak odpowiesz sobie na pytanie do kogo skierowana jest audycja i caly
              program trojki to zrozumiesz dlaczego ma taki a nie inny ksztalt /przy
              zalozeniu dobrej woli/
              5. do robienia radia potrzeba szczegolnej wiedzy
              6. czytam twoje wypowiedzi i przykro mi ale twoja skromnosc jest falszywa
              7. twoja wiedza o radiu jest nikla i powierzchowna
              8. interesuje sie medycyna ale nie mam odwagi powiedziec ze aby byc lekarzem
              nie potrzeba szczegolnej wiedzy
              9. pojecie target i fokus jest nie zrozumiale dla wiekszosc uczetnikow
              tutejszej dyskusji
              10. ale nie twierdze ze forumowicze nie rozumieja znaczenia tych slow!
              11. zeby zrozumiec moj tok myslenia, rozloz na czynniki proste swoja prace i
              ocene jej przez odbiorcow.
              10. nikomu nie zabraniam oceny oferty trojki
              • Gość: behemot87 Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:00
                1. A nie mógłbyś zastąpić tych paskudnych cudzoziemskich słów
                (patrz 'target', 'focus') na bardziej polskie? To jest po prostu żałosny
                bełkot, te wszystkie 'zapożyczenia'.
                2. alec, czy Ty pracujesz w trUjce?
                • Gość: alec Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 23:41
                  1. moglbym tylko po co?
                  2. a co to ma za znaczenie?
                  • Gość: behemot Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:11
                    1. Bo jesteś Polakiem (?) i obowiązuje Cię jako obywatela RP ustawa o języku
                    polskim.
                    • Gość: mondokane Re: Stracone 2 godziny IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 22:06
                      Gość portalu: behemot napisał(a):

                      > 1. Bo jesteś Polakiem (?) i obowiązuje Cię jako obywatela RP ustawa o języku
                      > polskim.

                      Behemot, może zacznij wlepiać mandaty? Śmieszne, chociaż w sumie totalitarne
                      myślenie. Otóż język jest własnością wszystkich a nie Państwa.

                      Z innej beczki: gdyby alec miał racje z tymi fokusami i targetami (podaj numer
                      konta behemot, wplace mandat dobrowolnie), to wszystkie stacje miałyby po 100%
                      słuchalności a jednak tak nie jest. Pelnego zdeterminowania tu nie ma, chocby
                      nie wiem ile sie kasy w te statystyczne narzedzia wlozylo. Impuls tworczy, dobry
                      pomysl, nie wyjdzie z zadnego rownania - i jak sie slucha Trujki do widac, ze
                      Derekcji go brak.

                      W sumie jak czytam posty aleca, to mi sie zal Kaczkowskiego zrobilo - wyglada na
                      to, ze wstawili chlopa w format, jak fotel miedzy szafe a wersalke. Pewnie
                      tematy tez mu wymyslaja ...
              • zbyszu Re: Stracone 2 godziny 22.02.06, 00:13
                Gość portalu: alec napisał(a):

                > 1. nikogo nie lekcewaze
                >
                > 5. do robienia radia potrzeba szczegolnej wiedzy
                > 7. twoja wiedza o radiu jest nikla i powierzchowna
                > 9. pojecie target i fokus jest nie zrozumiale dla wiekszosc uczetnikow
                > tutejszej dyskusji

                Tez się nie uczysz na błędach. Nochal zadarty dalej.Zyczę wytrwałości w tym
                pościgu za 10 %

                PS> Z innego ogródka. Inny, doskonały produkkt fokusowych badań właśnie padnie
                w najbliższy czwartek
                • Gość: alec Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 10:41
                  co za kultura.
                  nochal zadart? a do glowy nie bierzesz tego ze moge miec racje.
                  ale mam pomysl. napisz jaki wykonujesz zawod i gdzie pracujesz, podyskutujemy i
                  wtedy zobaczysz jaka jest wiedza innych na temat tego czym ty sie zajmujesz
                  cale zycie. zabaczysz jak zabawne sa uwagi co powinienes robic ze bylo dobrze.

                  ps. nie wiem co padnie w czwartek.
                  • Gość: endengo Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 21:48
                    "1. nikogo nie lekcewaze"

                    Niech będzie.

                    "4. jak odpowiesz sobie na pytanie do kogo skierowana jest audycja i caly
                    program trojki to zrozumiesz dlaczego ma taki a nie inny ksztalt /przy
                    zalozeniu dobrej woli/"

                    Odpowiedziałem sobie na to pytanie, a na dodatek wiem, jak mniej więcej
                    wygląda "statystyczny" słuchacz Trójki. I wyszło mi na to, że do targetu nie
                    należę.

                    "5. do robienia radia potrzeba szczegolnej wiedzy"

                    To dlaczego programy radiowe są coraz głupsze?

                    "6. czytam twoje wypowiedzi i przykro mi ale twoja skromnosc jest falszywa"

                    Ależ właśnie to chciałem napisać. "Bez fałszywej skromności" znaczy ni mniej ni
                    więcej: bez fałszywej skromności.

                    "7. twoja wiedza o radiu jest nikla i powierzchowna"

                    Mogę ci udowodnić, że się mylisz. Niestety, teraz nie mam na to czasu.

                    "9. pojecie target i fokus jest nie zrozumiale dla wiekszosc uczetnikow
                    tutejszej dyskusji" . Target = cel, focus = obiektyw o zmiennej ogniskowej.
                    Wszystko jasne?

                    • Gość: astat Re: Stracone 2 godziny IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 23.02.06, 22:41
                      Endengo, ja mam inne zdanie.
                      Jak tylko pokaże się ktoś na forum, jak rozumiem z drugiej strony barykady:),
                      to zaraz zaczynają się ataki o mało ważne sprawy a nie o istotniejsze.

                      W przeciwieństwie do Ciebie, nie znam się kompletnie na radiu, poza tym, że
                      umiem włączyć i słuchać, dlatego uważnie czytam, jak ktoś tłumaczy coś ze
                      swojego punktu widzenia.
                      Lekceważenia nie zauwazyłam.
                      • Gość: endengo Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 14:38
                        Dziwiło mnie zawsze (a i teraz mam lekko uniesione brwi), że chodzi o sprawy
                        mało istotne z punktu widzenia słuchacza: personalne, ambicjonalne, etc. W
                        chwili zgłoszenia - często uzasadnionych - pretensji, ci jak to nazwałaś "z
                        drugiej strony" jakoś się obrażają i boczą. Udowadniają swą znajomość tematu,
                        czasem strącą parę kropelek jakiegoś publicznego sekretu. I dobrze, człowiek
                        uczy się całe życie. Ale, jak to pisze Hania Bakuła, obrażanie się jest dobre
                        dla pokojówek.

                        Ja jakoś okropnie tęsknię za gorliwością, przekonującymi tezami, rozwirzchonymi
                        agrumentami zapaleńców. Niestety, w tym co czytam tego nie ma. Brak mi pasji
                        (nawet amatorskiej, a co tam), ikry, charakteru, wyraźnie nakreślonego oblicza.
                        Jeśli jestem przekonany co do linii programowej swojego radia, to (do jasnej
                        ptasiej grypy) stroszę włosy i bronię jak niepodległości, staję murem za
                        szefem. Jeśli pojawia się krytyka, uzasadniam swe postępowanie taką to a taką
                        strategią; być może zdradzam następne kroki. Tego wszystkiego mi brakuje.

                        Ps. A w radiu nigdy nie pracowałem, specjalistą nie jestem. Po prostu stara
                        miłość nie rdzewieje.
                        • Gość: astat Re: Stracone 2 godziny IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 24.02.06, 14:56
                          Hm, no dobra. Rozumiem. Cuś podobni z natury jesteśmy z tym stroszeniem włosów:)
                          Ale cholera wie, może im nie wolno albo sami nie są przekonani albo nie są
                          zapaleńcami albo co? Nie wiem. A może to forum akurat ma najmniejsze znaczenie
                          w historii radia;) I trochę szkoda marnowania energii i czasu na zapalczywość i
                          przekonywanie?
                          Każdy mierzy własną miarką.
                          Tym bardziej doceniam, jak komuś chce się wysilić i dwa sensowne słowa do
                          ignorantów napisać. Aha, o sobie mówię 'ignorat', nikogo tu nie chcę urazić.

                          PS. H.B. Brr, pozwolisz, jej osieckowa książka... no brr... no dobra, nie będę
                          komentować, bo to nie to forum, ale nie, jak do mnie to na H.B. się nie powołuj.


                    • Gość: alec Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 19:45
                      4. jak odpowiesz sobie na pytanie do kogo skierowana jest audycja i caly
                      > program trojki to zrozumiesz dlaczego ma taki a nie inny ksztalt /przy
                      > zalozeniu dobrej woli/"
                      >
                      > Odpowiedziałem sobie na to pytanie, a na dodatek wiem, jak mniej więcej
                      > wygląda "statystyczny" słuchacz Trójki. I wyszło mi na to, że do targetu nie
                      > należę.
                      - twoja odpowiedz nie ma zwiazku zmoim pytaniem. ciekawe skad wiesz jak
                      wyglada stytystyczny sluchacz trojki, pewnie z forum.
                      > "7. twoja wiedza o radiu jest nikla i powierzchowna"
                      >
                      > Mogę ci udowodnić, że się mylisz. Niestety, teraz nie mam na to czasu.
                      - jak znajdziesz czas to udowodnij.
                      > "9. pojecie target i fokus jest nie zrozumiale dla wiekszosc uczetnikow
                      > tutejszej dyskusji" . Target = cel, focus = obiektyw o zmiennej ogniskowej.
                      > Wszystko jasne?
                      - tu mnie rozbawiles, ale nie zrozumiales o co chodzi, napisalem ze ludzie
                      rozumieja sens slow, lecz nie rozumieja dzialania mechanizmow.

                      ps. ale za fokus masz u mnie 5 punktów.

                  • Gość: alec Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 19:46
                    zbyszu zamilkl.
                    a co bedzie jak sie okaze ze jest dyrektorem radia kętrzyn?
                    • Gość: astat Re: Stracone 2 godziny IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 25.02.06, 21:06
                      Gość portalu: alec napisał(a):

                      > zbyszu zamilkl.
                      > a co bedzie jak sie okaze ze jest dyrektorem radia kętrzyn?

                      Ale z którego rozdania?:)


                      • Gość: bluesmanniak Re: Stracone 2 godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 21:53
                        z tego co wiem, zbyszu nie jest z zadnego rozdania... kiepski zart
                        ale skoro go nie ma to moze ja powiem, ze cale szczescie ze sluchacze to takie
                        niewdzieczne, niezdyscyplinowane wredoty co to np. Kaczora czy Manna sluchaja
                        niezaleznie od wykonywanego zawodu i na dodatek sa w bardzo roznym wieku - wiem,
                        bo sam znam takich wielu, i wszelkie 'fokusy' przy tym odpadaja :)
                      • zbyszu Normalny tydzień 03.03.06, 01:03
                        1) Astat, dzięki. Nic nowego z Twojej strony. Przykre, ale cóż - pozdrawiam
                        2) Miejsca, gdzie "tłuste łapy" internetu nie sięgają jeszcze istnieja. I sa
                        takie normalne

                        Do nasłuchania
    • www.pkb.nrd Zdecydowanie "ZA" 24.02.06, 15:16
      Jeden z lepszych prgramów na rynku.
      • Gość: endengo Re: Zdecydowanie "ZA" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:34
        No właśnie, miało być o Panu Kubie, którego lubię, szanuję i doceniam, ale
        jeśli już stroszyć włoski, to na całego...

        Wydaje mi się, że rozumiem intencję pytania aleca: jeśli sprecyzujemy, do kogo
        audycja, odpowiemy sobie na pytanie, dlaczego ma taki a taki kształt; czyli -
        nic nowego. Słuchamy audycji o jakiejś jednak ambicji intelektualnej (np. RDK),
        a co mamy jako przerywniki? Kawałki jak z prowincjonalnej dyskoteki. Dlaczego
        tak się dzieje? Co na to wyniki badań focusowych? Mówię za siebie, ale
        słuchając Trójki często odczuwam właśnie taki "dysonans poznawczy". I nie jest
        to miłe, ani pouczające.

        Dobrym przykładem na dopasowanie przekazu muzycznego do słownego są audycje P.
        Bugalskiego. Jeśli bierzemy na tapetę temat pracy, piosenki opowiadają o pracy,
        a prowadzący nawiązuje do tekstów; jeśli rozmawiamy o roli kobiet i feminizmie,
        w przerwach słychać utwory "wyzwolonej" Arethy Franklin czy Billie Holliday.
        Nie sięgam daleko, więc niektórzy może pamiętają.

        To już takie forum, czasem emocje biorą górę. Jednak nawet wtedy nie ma
        ekscesów i różnimy się mimo wszystko dość elegancko. Przyznaję, że nie
        pracowałem w radiu, ergo: poważną słabością jest brak doświadczenia, praktyki.
        Można to nadrobić zainteresowaniem, wrodzonymi umiejętnościami, pokorą w
        przyjmowaniu wiedzy, długoletnim stażem radiofana. Sytuacja jest o tyle dziwna,
        że nie mamy do czynienia z wiedzą ścisłą, ale z dyscypliną, gdzie najważniejsza
        jest empiria. Weźmy takie public reltions. Co to jest lider opinii? Każdy może
        coś wykombinować, coś dopowiedzieć, poszperać w pamięci. Ale jeśli zapytam,
        jakie są biochemiczne funkcje melatoniny, większość z nas położy się na łopatki.

        Otóż będę upierał się, że nasza dziedzina jest właśnie empiryczna,
        humanistyczna, a ludzie działają w dużej mierze intuicyjnie, amatorsko i na
        nosa. Na dodatek stwierdzę, że żonglowanie anglojęzycznymi terminami już nie
        robi tak dużego wrażenia, szczególnie na tym forum. Stąd mój żart, bo
        oczywiście wiem, co oznaczają i jak działają te nieszczęsne focusy i targety.

        Ps. A jeśli chodzi o H.B., to lubię jeść ją łychami i kupuję prawie wszystko.
        Jakoś uwielbiam takie postrzelone i niegrzeczne. Tak pięknie nie-sformatowane.
        Pozdrawiam.



    • zbyszu Pasmo towarzyszące?Nie chcę być takim"towarzyszem" 07.03.06, 14:58
      To juz wiadomo, jestem za...
      ...ale porusze kwestie raczej techniczną.
      O ile w programie pana Kuby wyciszanie, zagadywanie utworów (z "playlisty")
      jest w miare uzasadnione (przez przedłuzajace się wątki, telefony słuchaczy,
      którzy nie daja sie "wyciszyć" panu Kubie itp) o tyle to co sie dzieje w
      programach dziennej Trójki tuż przed pełną godziną jest dla mnie zupełnie
      niezrozumiałe. Wiem, nie znam się na programowaniu radia, itp. itd. dlatego
      proszę fachowców o wyjaśnienie.
      Oto przykład. Dziś ok. 5 min przed 14.00 playlista wypluła w Trójce Sidneya
      Polaka (już nie pamiętam czy Otwieram wino czy Chomiczówke) i oto za minutę,
      moze poltorej usłyszałem "trzask plask, fiu fiu Trójka, Trojka Trójka",
      czyli "dżingiel" i...kolejną piosenkę (nie wiem, cóż to była za "Artystka" z
      playlisty).
      Ale to jeszcze nie koniec. Pani Artystka też nie wybrzmiała do końca
      (emisja piosenki trwała może 2 min.) ponieważ tuz przed pełną godziną musiało
      jeszcze wybrzmieć "Puk, puk, puk Zapraszamy do reklamy" (swoją drogą chyba
      najlepszy "dzingiel" w nowej Trójce, bo stary, choć troche podrasowany).
      Pytania.
      1)Dlaczego nie można bylo zagrać jednej piosenki (Sidneya Polaka lub Artystkę)
      ale powiedzmy "w caloości" w rozumieniu całolści playlisty?
      2) Czy burzyło to ukłąd piosenek w nastepnych godzinach dziennej Trójki?
      3)Czy to jest problem/kłopot w erze, gdy muzyką w radiu rządzi komputerek?

      Wybaczam, ze u pana Kuby Manic Street Preachers (czy w Trójce znają tylko "If
      You tolerete..."i "The Love Of R. Nixon"???) wyciszono, bo rozmowa się
      rozwijała.
      Nie wybaczam, że u pana Orzecha usłyszałem zaraz po sobie 2 pioseneczki po 1,5
      minuty!!!

      Wiem wiem, mam świta na punkcie nieistotych rzecz, za duzo słucham radia,
      powonienem sobie odpuścic, i co Ci z tego będzie i tym podobne wnioseczki,
      ale ....ja chce radia SŁUCHAĆ, a nie otrzymywać produkt, który ma mi gdzies tam
      dzwięczec w uszach. To jest owe "pasmo towarzyszące?

      PS. Dzisiejszy odcinek "Tym żył świat" - rewelacyjny: o ratotowaniu zasypanych
      gorników sprzed kilkudziesięciu lat. Chciało by się wiecej i dłuzej, ale wiem
      wiem....to przecież pasmo towarzyszące
      Do nasłuchania
      • zbyszu PS Morrissey przed 15.00 też wywalczył tylko 2 min 07.03.06, 15:02
        • Gość: Gosc Re: PS Morrissey przed 15.00 też wywalczył tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 18:01
          Nie można za to winić prowadzących, A. Orzech napisał (nie na tym forum), że nie
          ma on wpływu na piosenki w audycji po 13. Za piosenki opowieda redakcja
          muzyczna, a za ich dlugość realizator audycji. Jak wiadamo, redakcja muzyczna
          oraz realizatorzy są tylko pracownikami i realizują tylko wizję dyrekcji :(
          Trzeba czekać na zmiany w kierownictwie PR.
          • zbyszu Sprostowanie 07.03.06, 18:25
            Broń "broń": nie winie pana Orzecha ani też pana Strzyczkowskiego. Przepraszam,
            jeśli tak ktoś wnioskuje po poprzednim poscie.
            Zarzut kieruje do kierownictwa stacji,do dyrekcji, do "Detektora", do
            odpowiedzialnego za playlistę i muzykę (zdaje się, ze teraz pan Hoffmann +
            redakcja muzyczna [któż tam jest???])
            • Gość: alec Re: Sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:25
              zbyszu okazales sie cieniasem jak wszyscy na tym forum, jak zrobilo sie
              nieprzyjemnie, jak ktos zadal ci pytanie, jak ktos merytorycznie ci
              odpowiedzial, to skuliles ogon pod siebie i w nogi. ale minelo kilka dni i juz
              jestes, juz sie madrujesz, juz stawiasz dyrekcje do pionu. przeczytaj ten watek
              i dokoncz go. odpowiedz do kogo jest adresowana audycja za a nawet przeciw.
              napisz czym sie zajmujesz i ja ci pokaze co znaczy madrowanie sie amatora na
              temat w ktorym ty jestes profesjonalista. a jak nie, to ogon pod siebie i nie
              madrowac sie jak radio robic. co zeby bylo jasne nie odbiera ci prawa do oceny
              naszej pracy, nasze radio moze ci sie nie podobac, ale nie wynika z tego fakt
              ze jest zle robione.
              • zbyszu Sprostowanie na sprostowanie 09.03.06, 22:44
                Dziekuje. Zniosłem brzydkie epitety, ktorymi się posługujesz. Rozumiem, ze
                forum zubaża ludzi o elementarne zasady kultury

                1) Przeczytaj tutejsze watki od początku i odpowiedz na mnie. Przecież nie
                jesteś "mądrkujacym amatorem". Ułatwię zadanie i podrzucę tylko jeden:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=483&w=647738
                Miłej lektury i szczerych odpowiedzi

                2)"Nasze radio"???? To jest "nasze radio" (Też Twoje, gdy płącisz złotóweczki
                na te "nasze radio"). Twoje będzie Radio XXX Starachowice albo Radio YYY Gdańsk
                (nie mam nic do ludzi z Gdańska i Starachowic)

                3) Mam prawo do oceny bo słucham, placę i spełniam kryteria waszych słupeczków.
                Radio w tzw. "paśmie towarzyszącym" jest robione ZLE!!! Nie kupuje się pączka
                dla marmoladki.

                4) Czekam na odpowiedz o tym, co się dzieje z "zaprogramowaną" muzyką tuż przed
                pełnymi odzinami. Słyszałęś kiedyś? Koszmar!!! Pani w ZUS-ie to nie przeszkadza
                (tym razem też [prawie] nie mam nic do pracownic tego molocha urzedniczego).
                Słuchaczom, którzy włączają radio dla słuchania - TAK!!!

                Miłego pionu
                • Gość: alec Re: Sprostowanie na sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 13:24
                  nie odpowiedziales na moje pytania, a to ja pierwszy zapytalem, wiec jesli
                  jestes taki kulturalny to odpowiedz pierwszy, jak nie, to mowilem ogon pod
                  siebie.
              • Gość: astat Re: Sprostowanie IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 10.03.06, 01:14
                Gość portalu: alec napisał(a):

                > zbyszu okazales sie cieniasem jak wszyscy na tym forum, jak zrobilo sie
                > nieprzyjemnie, jak ktos zadal ci pytanie, jak ktos merytorycznie ci
                > odpowiedzial, to skuliles ogon pod siebie i w nogi. ale minelo kilka dni i
                juz
                > jestes, juz sie madrujesz, juz stawiasz dyrekcje do pionu. przeczytaj ten
                watek
                >
                > i dokoncz go. odpowiedz do kogo jest adresowana audycja za a nawet przeciw.
                > napisz czym sie zajmujesz i ja ci pokaze co znaczy madrowanie sie amatora na
                > temat w ktorym ty jestes profesjonalista. a jak nie, to ogon pod siebie i nie
                > madrowac sie jak radio robic. co zeby bylo jasne nie odbiera ci prawa do
                oceny
                > naszej pracy, nasze radio moze ci sie nie podobac, ale nie wynika z tego fakt
                > ze jest zle robione.


                Zaraz, zaraz, nie 'wszyscy na tym forum'. Żadne wszyscy, organicznie już
                odmawiam współpracy z 'wszyscy'.

                Po drugie masz rację, guzik wiemy o robieniu radia i faktycznie idiotyzmem jest
                kompletnym mądrzenie się na ten temat przez słuchaczy. Ale też to prawo oceny,
                które nam przyznajesz, daje jednak możliwość powiedzenia dobrze lub źle. W
                odbiorze, naszym, nie fachowości bądź jej braku. A poza tym z tego 'dobrze lub
                źle' wynikają dalsze konsekwencje i jak za przeproszeniem spoleczeństwo czepiać
                się nie będzie to zejdziemy całkiem na psy. A każdy się czepia na swój sposób,
                ale nie można przestać.
                PS. A ja znowu po nocy muszę słuchać...
                • Gość: astat ps IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 10.03.06, 01:48
                  Nie, nie muszę. Chcę. I muszę. Chcę, bo mi się podoba a muszę, bo nie mam szans
                  posłuchać tego o normalnej porze.
                • zbyszu Re: Sprostowanie 10.03.06, 02:11
                  "Kochana" Astat. Jak zwykle potrafisz slodziutko wstrzyknąć porcję swojego
                  forumowego jadu. Po raz kolejny napiszę to, co już skrobnąłem wyzej: "nic
                  nowego z Twojej strony. Przykre, ale cóż - pozdrawiam". Włąściwie nie
                  pozdrawiam, tylko teraz już "podziwiam"
                  • Gość: Gienio Re: Sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:25
                    Zgadzam się ze zbyszem. Ja radia chcę słuchać, innym wystarczy, że je tylko
                    słyszą.
                    • amk64 Kim jest "alec"? 10.03.06, 13:29
                      a) - prototypem samodzielnie myślącego radiowego komputera
                      b) - dyrektorem stacji "Radio Muzyka Focus"
                      c) - bezrobotnym absolwentem warsztatów radiowych w GŁUCHEJ DOLNEJ

                      Odpowiedzi a),b) lub c) nalezy wysłać na dowolny nr sms-a kogoś, kogo nie lubimy

                      W nagrodę statuetka Złotego Focusa i wizyta w "targecie" !!!!

                      Poprawna odpowiedź już w poniedziałek!!

                      Zostańcie z nami!!!!!
                      • Gość: astat Re: Kim jest "alec"? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 10.03.06, 15:50
                        E, bez sensu tym razem napisałeś, ale jako że mnie się to zdarza nagminnie to
                        Ci wybaczam wspaniałomyślnie:) Zresztą jak juz masz moją sympatię to dozgonnie:)

                        Alec coś próbuje wytłumaczyć ze swojej strony i właśnie to jest fajne, że nie
                        na zasadzie palnij się w ten głupi łeb, ale po prostu, próbuje nadal. Ja w tym
                        widzę szacunek. No przynajmniej do siebie.
                        Nawet jak jest bezrobotnym absolwentem w Głuchej Dolnej.
                        • amk64 Jednak upieram się 10.03.06, 17:27
                          Droga i Szanowna Astat!

                          Zaczynam od takich słów, by sympatii Twojej do mojej osoby na szwank nie
                          narazić, a i moją do Ciebie wyrazić

                          Przeczytałem DOKŁADNIE posty tego obywatela ("aleca") i już na początku trafiam
                          na taką oto perełkę:

                          "Zbyszu, jestes najbardziej zabawnym uczestnikiem tego forum. Czy ty naprawde
                          myslisz ze w Trojce nikt nie ocenia tego co jest w programie???
                          A skad wiesz ze ludzie takiego wydłuzonego lub bez muzyki programu chcieliby
                          sluchac, a skad wiesz co sadza na temat wypowiedzi ci co sluchaja a nie dzwonia
                          do radia?? Czy wiesz ze ci co dzwonia stanowia promil sluchajacych? czy wiesz
                          ze programujac radio ustala sie timing stacji i poszczegolnych audycji, ze
                          porownuje sie i synchronizuje zegary roznych stacji? moze slyszales ze audycje
                          sie bada, na fokusach, ale takze korzystajac z technik ilosciowych?
                          Poczytaj co ty piszesz chlopie, juz byli tu tacy co probowali ci
                          wytlumaczyc /muzyka - to byl ciekawy watek - gosc mial do ciebie cierpliwosc/
                          ze swiat nie konczy sie za oplotkami twojej miesciny. Nie obrazaj sie, tylko
                          pomysl ze moze tylko ciebie i kumpli z forum cos drazni.
                          Pomysl troche bardzo cie prosze, wygladasz na sympatycznego goscia ale na
                          robieniu radia to ty sie chlopie nie znasz. Moze jestes dobrym nauczycielem,
                          dyrektorem fabryki, sprzedawca telefonow iu tego sie trzymaj. Oceniaj ale nie
                          wypisuj tu rad jak zrobic zeby bylo lepiej" (koniec cytatu)

                          Piszesz, że on próbuje coś wytłumaczyć - dla mnie powyższe jest bełkotem bez
                          sensu, za to z dużą ilością wyrażeń obcych, które mają nie - wyjaśniać, tylko
                          na szaraczkach robić wrażenie, a tego nie cierpię. Może gdyby się przyznał
                          gdzie pracuje i jakie ma doświadczenie - to można by na takie teksty inaczej
                          spojrzeć - a tak to nie wiadomo, czy nie z GŁUCHEJ DOLNEJ.

                          Dyskusja była (przynajmniej na początku) o tym, jak robić dobrą audycję słowną
                          w radiu publicznym - a ten tekst jest o robieniu komercyjnej szczekaczki.

                          W dalszym ciągu z szacunkiem pozostaję
                          • Gość: astat Re: Jednak upieram się IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 10.03.06, 18:13
                            A weż się odczep od tej drogiej i innych szacunków, tylko dziołszkę akceptuję i
                            to wyłącznie od Adasia. No. Pryncypia ustaliliśmy:)

                            Nic nie widzę złego w tym liście choćbym pękła. Wręcz przeciwnie.
                            Ale może nadal nie nauczyłam się czytać ze zrozumieniem:)

                            Też się upieram w związku z tym:) Jedna bardzo ważna osoba w moim życiu
                            powiedziała, że jestem uparta, no to się tego trzymam:) Jak nic, został nam
                            pojedynek, ale jak wyciągniesz armatę Jędrku to ja nie wiem, no chochlą Cię
                            palnę czy jak?:) My kobiety mamy gorzej... A, ja mam łosie pod ręką, no więc
                            dam sobie radę:)
                            • amk64 Re: Jednak upieram się 10.03.06, 20:16
                              Może być i dziołszka - na Śląsku się urodziłem, ale widzę, że prawa zastrzeżone.

                              Jeszcze raz spróbuję - otóż ten przepis na robienie radia, który przytoczyłem z
                              postu alec'a, to jest przepis, który doproadził naszą radiofonię publiczną do
                              miejsca, w którym się znajduje. W dodatku brzmi jak przepisany z taniego
                              podręcznika. To właśnie z powodu takich "mądrości" teraz narzekasz, że musisz
                              słuchać tego co lubisz o barbarzyńskich porach.

                              Gdyby niejaki alec był właścicielem prywatnej rozgłosni, a dyskusja dotyczyłaby
                              jego programu - to jak najbardziej może przedstawiać takie uzasadnienie jakie
                              wydaje mu się słuszne. Ale to jest dyskusja dotycząca publicznego radia, a on
                              bezkrytycznie przykłada do niego szablon według którego robi się Zetkę, albo
                              RMF. No mądre to jest???

                              Łączę odpowiednie wyrazy...

                              A.
                              • amk64 ps 10.03.06, 20:24
                                Gdybyż jeszcze te przepisy były skuteczne - ale 5-6 procent słuchalności Trójki
                                mówi samo za siebie. Tyle to można utrzymać i bez tych teorii...
                                • Gość: astat spóźniona odpowiedź do amka IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 20.03.06, 19:26
                                  Myślałam znowu nad tym wszystkim i coś wymyśliłam, może głupio, uprzedzam z
                                  góry.
                                  Wydaje mi się, że 3 powinna stać się po prostu radiem dla elit. Ot, tak, po
                                  prostu. Nie określonym wiekowo, nie wykształceniowo, nie stanem dochodów czy
                                  coś tam, targetem powinny być elity. Obecne (o ile takie są:)) i przyszłe.
                                  Bo takie stanie w rozkroku to jak z żabą, co to się rozdarła, bo nie wiedziała
                                  czy stanąć w kolejce do pięknych czy mądrych. Tylko elity niestety są
                                  niedefiniowalne, niesłupkowalne, nieprzeliczalne.
                                  I najważniejsze - na dokładkę kto i z czego ma takie elitarne radio utrzymać?
                                  No i tu już wyczerpały mi się możliwości intelektualne. Jedyne co mi przyszło
                                  do głowy to Ocean's 11. Postanowiłam więc dalej przestać myśleć na wszelki
                                  wypadek:)

                                  Ale to przecież może być i 3% i 5% słuchalności, nieistotne, tylko niech to
                                  niesie w sobie jakość, to będą dołączać powoli następni słuchacze. Bo i
                                  chętnych jest dużo, i dobre jednak przyciąga, głód jakości jest duży. Powoli,
                                  bo powoli przyciąga, ale zawsze. A jak nie, to i te 3% ważne. Jak nie
                                  najważniejsze w dziejach ludzkości. Masy masami, demokracja demokracją a elity
                                  elitami.
                                  Tylko... no właśnie, za co? Ekonomia się kłania.
                                  Ale gdzieś musi tkwić błąd w definiowaniu targetu, coraz bardziej mnie to
                                  męczy. Te rozgraniczenia wiekowe itd. to jednak bzdura pomimo wszystko, choć no
                                  rozumiem założenia. Znaczy staram się zrozumieć. Ale z radiem, jak z aspiryną -
                                  dla każdego w każdym wieku, tylko i wyłącznie w zależności od potrzeb a nie
                                  wieku.
                                  PS. Moja mama słucha radia jazz, to też ona przymusiła mnie do zwlekania się
                                  bladym świtem do słuchania niedzielnego Śniadania u pani Olejnik a moje dzieci
                                  znają na wyrywki Starszych Panów. Więc nie w wieku zabawa.
                                  • Gość: astat Re: spóźniona odpowiedź do amka/ps IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 20.03.06, 19:37
                                    Śniadania. Pani Olejnik jest dla mnie trójkowa i już. Wiem, zdążyłam się
                                    nauczyć, że to siódmy dzień tygodnia itd. Ale tak, po pierwsze to panu
                                    Skowrońskiemu w ogóle należą się brawa za pomysł, dobór składu ówczesnego i
                                    wszystko w ogóle w całokształcie. Po drugie pani MO zawsze będzie należeć do 3,
                                    może sobie pracować gdzie chce, nieistotne. Dlatego z uporem maniaka
                                    (manniaka:)) będę mówić Śniadanie a nie to zetkowe coś.
                                    • amk64 Re: spóźniona odpowiedź na spóźnioną odpowiedź 20.03.06, 21:23
                                      Świętą rację masz pisząc, że takie działanie sytemem: "Panu Bogu świeczkę i
                                      diabłu ogarek" - niczego dobrego nie przyniesie - i nie przynosi, jak widać.
                                      Tylko, że ponad wszystkim stoi paniczny strach prezesów i kompletna niemoc do
                                      zmian. Każdy zdaje sobie sprawę, że jego funkcja jest kadencyjna i chce
                                      pozostawić po sobie przynajmniej kasę, żeby go następna ekipa po wsi w pierzu
                                      nie ciągnęła. Zatem patrzy jakby tu załatwić "misję" jak najmniejszym kosztem -
                                      a potem komercha i jeszcze raz komercha.

                                      Nawet jeśli są tacy, prezesi którzy nie patrzą w słupki jak w święty obrazek -
                                      to teraz są a potem kadencja się skończy.

                                      A z czego publiczne radio utrzymać? To proste: z a-b-o-n-a-m-e-n-t-u !! Z
                                      zakazem emisji reklam. Skończy się dyktat targetu. Tylko nie z takiej karykatury
                                      jak teraz, a z abonamentu płaconego na serio.

                                      PS.
                                      Jestem ciekaw czy w Teatrze Narodowym też "target" wyznacza repertuar??
                                      • Gość: astat Re: spóźniona odpowiedź na spóźnioną odpowiedź IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 20.03.06, 23:08
                                        Ani święta, ani racja, jedna z wielu.

                                        E, z tym abonamentem... No ja akurat płacę, ale ogólnie mogę się domyślać, jak
                                        to wygląda. Pewnie nie ma forsy i koniec. Tylko jak już się pojawi, to głupio
                                        jest rozgospodarowana, tak mi się z boku wydaje, ale czort wie, trzeba by się w
                                        to zagłębić a masz na to ochotę, jako słuchacz? I czas? I znasz się na tym? Ja
                                        3 x nie.

                                        Nie mam pojęcia, co myślą kolejni prezesi, od kogo i czego są zależni, co
                                        więcej niewiele mnie to obchodzi. Właściwie nic. Chcę natomiast wierzyć, że
                                        ktoś kiedyś będzie chciał po sobie zostawić dobre wrażenie. I na nie
                                        zapracować. Za dużo znam przyzwoitych ludzi, żebym w to zwątpiła. Więc kurczowo
                                        trzymam się swojej wiary, jakkolwiek by naiwna nie była, bo ma potwierdzenie w
                                        rzeczywistości. I nie dam jej sobie odebrać. Będzie dobrze.

                                        W Teatrze Narodowym? No wiesz, szkoły się prowadza obowiązkowo, jeszcze są
                                        wycieczki do stolicy i jakoś się kręci:) Prawie jak z kręceniem lektur
                                        i 'hitów' kinowych:) A serio to jest na szczęście parę dobrych teatrów, gdzie
                                        właśnie jakością ludzi się przyciąga. No Narodowy też, też, momentami.
                                        Ale wiesz, ceny biletów ścinają z nóg czasem, na lepsze spektakle i w co
                                        fajniejszych teatrach to jak zaproponuję na zebraniu w szkole, że mogę zabrać
                                        dzieciaki to zapada martwa cisza, jak podam ceny biletów.
                                        Mówię Ci, medal ma nie tylko dwie strony, ale siedem...
                              • Gość: astat Re: Jednak upieram się IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 10.03.06, 20:42
                                Wyrazami się wypchaj:)

                                Nie, to nie jest przepis z taniego podręcznika, to jest czyjaś wiara w coś.
                                Powtarzam, nie wiadomo czyja lepsza. Bo nawet już ta 'misja' straciła znaczenie
                                niesamowicie. Wszędzie. Bo pogubiliśmy się kto ma ją ustalać. _My_ się
                                pogubiliśmy, ale nie tylko my. Chyba wszyscy. Za duzo wyboru? Jeden wybór
                                lepszy? Patrzę na Białoruś i ciarki mi po plecach latają, no jednak nie, nie
                                jedno co trzeba i warto. My już naprawdę mamy wybór. W mediach też.
                                dziołszka:)
                                • amk64 Re: Jednak upieram się 10.03.06, 22:55
                                  No to wypycham się czym prędzej i idę popracować dla dobra.....
                                  • Gość: astat Re: Jednak nie upieram się IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 11.03.06, 01:30
                                    E, już dobrze, nie wypychaj się tylko pracuj:)

                                    To teraz ja uskutecznię ekspiację. Bo gryzie mnie od kilku godzin i zasnąć nie
                                    mogę i muszę sie publicznie przyznać.
                                    punkt pierwszy. powiedziałam, ze nigdy w życiu do obecnej trujki i moja noga
                                    tam nie postanie
                                    punkt drugi. koprupcji stanowcze nie i żadne tam kontakty i kuriery
                                    punkt trzeci. zadzwonić nie zadzwoniłam, ale napisałam jednak, zapytać jak
                                    zdobyć wejściówki na Osiecką, no trudno, jestem uzależniona od Osieckiej a w
                                    tej 3 naprawdę myslałam, że w życiu nie będę musiała się objawić, nie wiem jak
                                    i teraz zdaje się będę musiała wpełzać przez jakieś okienko w piwnicy albo co
                                    punkt czwarty. cholernie mi głupio i źle, bo tu akurat powinnam być konsekwentna
                                    • Gość: endengo A ja się upieram IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:08
                                      Nikt nie podjął polemiki, a coś mi mówi, że w tym co przytoczę tkwi sęk całej
                                      sprawy. Astat, jak zwykle rozmydliłaś i rozmyłaś temat. Masz rację, korupcja za
                                      burtę. Ja jednak powtórzę bez natręctwa:

                                      " Słuchamy audycji o jakiejś jednak ambicji intelektualnej (np. RDK),
                                      a co mamy jako przerywniki? Kawałki jak z prowincjonalnej dyskoteki. Dlaczego
                                      tak się dzieje? Co na to wyniki badań focusowych? Mówię za siebie, ale
                                      słuchając Trójki często odczuwam właśnie taki "dysonans poznawczy". I nie jest
                                      to miłe, ani pouczające."

                                      Co na to specjalista alec?
                                      Może tym razem to on podkulił ogon pod siebie?
                                      Pzdr
                                      • Gość: pytajnik Re: A ja się upieram IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:19
                                        Astat, nosisz może zielony płaszcz i okulary?
                                        • Gość: astat bezokularnik IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 17.03.06, 14:16
                                          Gość portalu: pytajnik napisał(a):

                                          > Astat, nosisz może zielony płaszcz i okulary?

                                          Tajemniczy Don Pedro z Krainy Deszczowców?
                                          Tak to ja;)

                                          PS. Okularów jeszcze nie muszę nosić, jeszcze łapię się na target 3:)

                                          A, jeszcze PS do endengo - no pewnie, że rozmydlam, bo właśnie sobie tak myślę,
                                          że przez to nie zarzynamy się na tym forum. A akurat nic tu mądrego w temacie
                                          powiedzieć nie można. Nam się nie podobaja te wszystkie plujlisty i inne takie,
                                          innym się podobają, radio funkcjonować musi i mieć z czego ćyć i dogodzić
                                          każdemu.
                                          Naszym - słuchaczowym, obywatelskim, kulturowym? obowiązkiem, nie wiem, jak to
                                          nazwać - jest nie łykać frytek, ale przede wszystkim dociec przyczyn _dlaczego_
                                          są serwowane. I kto ma temu przeciwdziałać, bo McDonaldy zdaje się miewają się
                                          dobrze na całym świecie. Choć jak wiadomo źle to się kończy w efekcie:)
                                          I najlepiej byłoby powiedzieć coś naprawdę odkrywczego a tak to się kręcimy za
                                          własnym ogonem.
                                          Akurat ja nie umiem nic takiego wykombinować poza wiarą, że jednak i wolny
                                          rynek, i edukacja, i możliwość wyboru, i wykształcenie nowych elit jakoś
                                          podziała. I dlatego tak mi zależy na mediach, bo uważam, że mają dokładnie taką
                                          samą rolę w edukacji. Na mediach publicznych. Publicznych, bo ludzie jak
                                          uczniowie, jak nauczyciel nie pilnuje itd. Tylko... no martwi mnie, że to
                                          wszystko jakoś poszło w złym kierunku.
                                          I niespecjalnie umiem uchwycić moment kiedy i znowu: _dlaczego_.
                                          No bo naprawdę, przecież i komercyjne media szły na początku dobrą drogą.
                                          Komunistyczna 3 też nienajgorzej sobie radziła. A wszystko zdechło.
                                    • indirka Re: Jednak nie upieram się 21.03.06, 12:33
                                      Gość portalu: astat napisał(a):

                                      > E, już dobrze, nie wypychaj się tylko pracuj:)
                                      >
                                      > To teraz ja uskutecznię ekspiację. Bo gryzie mnie od kilku godzin i zasnąć nie
                                      > mogę i muszę sie publicznie przyznać.
                                      > punkt pierwszy. powiedziałam, ze nigdy w życiu do obecnej trujki i moja noga
                                      > tam nie postanie
                                      > punkt drugi. koprupcji stanowcze nie i żadne tam kontakty i kuriery


                                      Kłaczuszek z Astat, kłamczuszek jak stąd do Australii. Nieładnie. Bardzo brzydko.
    • ronron Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... 21.03.06, 08:29
      Kulturalny, sprawny, rzeczowy dziennikarz, a przy tym egzaltowany buc, czyli dla
      każdego coś miłego ;)
    • Gość: antysłuchacz Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.acn.waw.pl 23.03.06, 19:15
      własnie "spowiada sie" u Kina w Antyradiu...
      • Gość: antysłuchacz Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.acn.waw.pl 23.03.06, 19:40
        he, he
        no to sobie panowie podyskutuja trafiła "kosa na kamien" ;-)

        trzeba przyznac, że red. Strzyczkowski czym jak czym, ale skromnościa nie
        grzeszy i nie da sie "zagadac" Kinowi ;-)

        wypowiedz red Strzyczkowskiego na aluzje Kina odnośnie zazartości dyskusji
        mogacej skończyc sie rękoczynami "Nie nie bedziemy sie bić, ja Pana (odnosi sie
        do Kina) pokonam słowem i godnościa"
        • little_voice Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... 24.03.06, 23:20
          antysłuchacz napisał(a):
          trzeba przyznac, że red. Strzyczkowski czym jak czym, ale skromnościa nie
          > grzeszy i nie da sie "zagadac" Kinowi ;-)

          No właśnie.To momentami jest nie do przatrawienia,przynajmniej dla mnie,ta jego pewność siebie,ma sie wrażenie że za mikrofonem siedzi nadęty bufon,zachwycony wszystkim co mówi.
          Poza tym-mówiąc kolokwialnie-najzwyczajniej w świecie sie podlizuje na antenie co znaczniejszym gościom (ministrom itp.).
          • Gość: antysłuchacz(ka) Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.acn.waw.pl 25.03.06, 11:00
            hmmm....
            Posłuchałam soobie uważnie tej rozmowy i znalazłam tam kilka odpowiedzi na
            wyżej wymienione zarzuty m.in. na zarzut o "bufonowaności", "podlizywaniu się
            politykom" i "przerywaniu słuchaczom".

            Tomasz Kin jako punkt wyjścia dla swojej rozmowy nazwał red Strzyczkowskiego
            prowokacyjnie "Mistzem kokieterii". Na co Strzyczkowski zareagował
            nieco "nerwowo", o czym pisałam wyżej ;-). Choć to chyba znów była "poza".
            Strzyczkowski jest kameleonem lub jak to sam nazwał "dziennikarzem środka".
            Przyznał się, że swoje zachowanie i poglady ujawiane w rozmowie dostosowuje do
            tematu i gościa z którym rozmawia. Jak sam tłumaczy swoja kokieterię: "Moim
            zadaniem jest przedstawianie i ułatwianie życia moim rozmówcom i słuchanie ich.
            Dlatego fantastycznym rozmówcą może być dla mnie zarówno poseł Cymański jak i
            Andrzej Lepper, a sprawa ich pogladów to sprawa drugorzędna".
            Jego wizja audycji jest taka, aby każdy zaproszony przez niego gość z którym
            rozmawia, czy to słuchacz, czy polityk czuł się w trakcie rozmowy bezpiecznie.
            Minimum grzeczności mu sie należy. Więc stąd może być wrażenie, że jest
            przesadnie układny w stosunku do gościa.

            Tajemnica warsztatu: przed audycja red. Stryzczkowski stara sie zgadnąć jak
            potoczy sie dyskusja na dany temat, jakie zdanie bedą mieli słuchacze (choć
            przyznał, że czasem słuchacze go zaskakują), by stać do dominujacej opinii w
            kontrze, by nakrecać audycje, budować jej drmaturgię. Jak sam przyznal
            też "jest słuchaczem swojej audycji" i "nie chce umrzeć z nudów przy
            mikrofonie".

            A co do przerywania wypowiedzi słuchaczom, wchodzenia z słowo. Nie jest to
            oznaka braku szacunku dla słuchacza czy cenzury. To wina napiętego czasu
            audycji i wielu słuchaczy chcących sie wypowiedzieć. Priorytetem red.
            Strzyczkowskiego jest dopuścić do głosu każdego, by poznac różne opinie. Stąd
            musi ucinać niektóre wypowiedzi, by dać szansę innym.

            A słuchaczy bardzo szanuje. Na prowokujące zdanie Kina: "Dobry dziennikarz to
            taki taki który nie oglada sie na zdanie widzów, czytelników, słuchaczy"
            Strzyczkowski sie oburzył. Nazwal ta opinia bzdurą i powiedział, że współczuje
            tym którzy tak myślą.
            • little_voice Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... 26.03.06, 10:51
              Niezłe argumenty,ale mnie niestety nie przekonują;)
              Wrzucam trójke w południe i słysze uroczo zachwyconego sobą faceta.
              • Gość: Jacenty Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.chello.pl 26.03.06, 11:39
                Nie jestem szczególnym fanem Strzyczkowskiego, ale Kin mógłby mu buty czyścić.
    • Gość: .. Re: Kuba Strzyczkowski...jesteście za czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 21:34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka