Dodaj do ulubionych

Polaków i Niemców portret wzajemny

IP: *.daminet.pl 07.02.06, 19:59
" Wychowywano mnie w duchu niechętnym Niemcom. Do tej pory patrzyłem na ten
kraj przez pryzmat wojny i działalności Eriki Steinbach. Dzięki warsztatom
okazało się, że Niemcy to normalni ludzie i nie trzeba się ich obawiać"
Normalni ? Oczywiście....Z innego artykułu GW:
serwisy.gazeta.pl/kultura/1,69370,3150336.html
"Śmierć w bunkrze" wstrząsnęła mną z co najmniej czterech powodów. Powiedzmy
to od razu: jej bohaterowie - a więc ojciec pisarza, jego matka, ojczym i wuj
oraz dziadkowie - to postaci dla polskiego czytelnika wręcz nienawistne. To,
że ci zadeklarowani naziści lub co najmniej sympatycy nazizmu okazują się
także zwyczajnymi ludźmi, zdolnymi do uczuć i poświęceń, tylko potęguje
uczucie grozy."
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Inicjatywa dobra...ALE!! IP: *.crowley.pl 07.02.06, 20:03
      By pokazac jak w Niemczech i Polsce traktuje sie zwierzeta wybrano
      niemieckie eko-gospodarstwo i polski kombinat rzezniczy.
      To juz nie jest manipulacja tylko zwykle skur...stwo.
      Jaki to ma walor obiektywnosci?
      eko-eko, kombinat-kombinat wtedy jest uczciwie!

      Zawsze trzeba cos spieprzyc tak?
      • Gość: Jonas Sliczna wystawa i co potem ? do szafy i weg! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.02.06, 08:14
        Axel Spriger, Spiegel i "taz" Zielonych i tak wybiorą do zilustrowania swoich
        werdnych artykułów o Polsce babcie na furce z konikiem ze swojego archiwum -
        zdjecie z bardzo wytartymi rogami od częstego używania.
    • Gość: xxx Wlasnie to mnie w Niemcach przeraza IP: *.crowley.pl 07.02.06, 20:06
      ...wystarczy iskra i z przyzwoitego czlowieka z Bawarii robi sie
      potwor w mundurze SS, ktory z niemiecka precyzja i dokladnoscia bedzie
      bestialsko mordowal "podludzi"
    • Gość: foxy Placy i Niemcy na zdjeciach IP: *.avenet.stw.uni / *.avenet.stw.uni-erlangen.de 07.02.06, 20:11
      A gdzie te zdjecia, nie moznaby paru pokazac?

      Kazda akcja, ktora ma burzyc mury miedzy Polakami i Niemcami jest dobra, ale mur
      jeszcze bardzoooo wysoki.

      Wystarczy pomyslec: samo slowo Niemiec brzmi inaczej niz Anglik, albo Wegier.
      Jest obciazone wieloma uprzedzeniami. Podobnie u Niemcow Polak. 'Pole' - kojarzy
      sie np z malarzem, albo rolnikiem.

      Ja mieszkam w Niemczech. Na razie.
      • langston Re: Placy i Niemcy na zdjeciach 07.02.06, 20:38
        Daruj ale to nie "uprzedzenia" powoduja ze slowo Anglik czy Hiszpan brzmi
        inaczej niz "Niemiec"
        To Niemcy wymordowali 6mln Polakow (wtym polowa Zydow) zrownali z ziemia
        Warszawe i przeznaczyli Polakow na swoich niewolnikow.
        • Gość: foxy Re: Placy i Niemcy na zdjeciach IP: *.avenet.stw.uni / *.avenet.stw.uni-erlangen.de 07.02.06, 21:02
          Zgoda. Tak bylo.

          Ale uprzedzenia wynikaja nie tylko z nieuzasadnionych przeslanek. Czasam maja
          swoje powody.Wynikaja tez ze stereotypow. Ze wymordowali to racja, ze sa wszyscy
          niedobrzy i nietolerancyjni DZISIAJ to juz nie.

          a pozatym jesli to nie uprzedzenie to jak to nazwiesz? Wpojony brak zaufania?
          Brak sympatii? A moze az nienawisc? Pogarda?

          Moj dziadek przez Niemcow stracil noge i wiele lat zycia na wojnie, ale mojego
          ojca wychowal bez nienawisci do Niemcow. Tutaj jak w kazdym narodzie - sa dobrzy
          i sa zli ludzie.
      • Gość: Thea Re: Placy i Niemcy na zdjeciach IP: *.pools.arcor-ip.net 07.02.06, 21:29
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: foxy napisał(a):
        > A gdzie te zdjecia, nie moznaby paru pokazac?>
        > Kazda akcja, ktora ma burzyc mury miedzy Polakami i Niemcami jest dobra, ale
        mur jeszcze bardzoooo wysoki.>
        > Wystarczy pomyslec: samo slowo Niemiec brzmi inaczej niz Anglik, albo Wegier.
        > Jest obciazone wieloma uprzedzeniami. Podobnie u Niemcow Polak. 'Pole' -
        kojarzy sie np z malarzem, albo rolnikiem.>
        > Ja mieszkam w Niemczech. Na razie.
        ************************
        Odpowiedz:
        Zrozumiale, ze mur jest jeszcze bardzo wysoki przeciez do tego jest wiele powodow.
        Przede wszystkim roznimy sie bardzo mentalnoscia, podejsciem do wielu rzeczy.
        Wielu przyjezdnych wrecz szokuja regulacje na wielu odcinkach w Niemczech, dla
        nas jest rzecza normalna, wrecz bardzo przydatna na ktora mozemy sie w kazdej
        chwili powolac.
        Same podejscie obydwu narodow do wszystkiego jest inne, Niemcy nie sa tak
        polityczni jak Polacy, szacuja sobie dorobek ktory sobie przez lata nagromadzili
        i nie tak bardzo impulsywni. Polak jest osobowoscia impulsywna bardzo polityczna
        malo dyplomatyczna, a szkoda poniewaz przez to sa zyznym podlozem do wszelkiego
        rodzaju manipulacji. Widac to na najnowszych wydarzeniach w Polsce. Naiwnosc,
        oslepienie niektorych naprawde nie zna granic. Druga strona medalu tez jest
        wazna, nie tylko ta ktora irytujaco blyszczy.
        Niemiec umie zdrowa krytyke wysluchac i z zdrowej krytyki potrafi sie nauczyc
        jak i pozytywne wnioski na przyszlosc wyciagnac. Polak zbluzga wszystkich w
        kolo, obrazi sie a o wyciagnieciu wnioskow nawet nie pomysli - jakie jest to
        widoczne wlasnie na tym forum.
        To ze "Pole" w Niemczech jest pewnym synonimem nie wzielo sie to z powietrza
        tylko na to pilnie zasluzono. Bylo to potrzebne? Sadze ze nie. Zblizenie narodow
        bylo juz bliskie, niestety zostalo w jakis sposob zniszczone. Dlaczego? Dlaczego
        Polacy bez zastanowienia niszcza swoja opinie, niszcza swoja przyszlosc?
        Dlaczego nacjonalizm w Polsce nabiera takiego znaczenia, wrecz przerasta w
        fanatyzm co zmusza ludzi z zewnatrz do zastanowienia. Czy Polska musi rzadzic
        silna reka?
        Dlaczego? Sadze ze spoleczenstwo nie doroslo jeszcze do czasow gdzie trzeba
        wziasc odpowiedzialnosc za wlasna osobe, za wlasne zycie, za wlasne
        postepowanie, za wlasny obraz w swiecie. Szkoda ze tak jest, szkoda ze nie moglo
        byc inaczej.
        • Gość: Levar Re: Placy i Niemcy na zdjeciach IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.06, 12:40
          To prawda, ze Niemcy sa mniej polityczni niz Polacy ale to wlasnie czyni ich
          bardziej a nie mniej odpornymi na manipulacje. Ci ludzie na ogol nie sa w stanie
          krytycznie podchodzic do tego co slysza i czytaja. Gdyby jakas ichnia gazeta
          napisala ze Amerykanom zaczynaja rosnac rogi i ogony to wiekszosc uwierzy.
    • old.european A co w tym niezwyklego w PRL bis? 07.02.06, 20:15
      "Strasznie nas denerwowało, że media w Niemczech ilustrują materiały o Polsce
      fotografiami starego rolnika orzącego pole pługiem zaprzężonym w konia."

      Jeden rolnik probowal zaprzac do pluga traktor ale go pogryzl.
      • Gość: polonista a po co rolnik pogryzł traktor ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 21:01
        • a_s_i_m_o Re: a po co rolnik pogryzł traktor ? 08.02.06, 10:03
          :)))
    • Gość: Wojtek Re: Polaków i Niemców portret wzajemny IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 07.02.06, 21:00
      Pare lat temu pojechalem z kolega na wakacje do Bad Orb, miejscowosci
      uzdrowiskowej niedaleko Frankfurtu. Przechadzajac sie ulica handlowa bylismy
      zajeci rozmowa i moj kolega bezwiednie otarl sie o mijajacego nas pana w wieku
      40-45 lat.Moj kolega przeprosil tego pana i jego zone natychmiast. W odpowiedzi
      uslyszal dlugi stek wyzwisk /w jezyku niemieckim oczywiscie/ z polska swinia
      wlacznie. Skrocilismy pobyt w Niemczech.
      • Gość: Thea Re: Polaków i Niemców portret wzajemny IP: *.pools.arcor-ip.net 07.02.06, 21:40
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):
        > Pare lat temu pojechalem z kolega na wakacje do Bad Orb, miejscowosci
        > uzdrowiskowej niedaleko Frankfurtu. Przechadzajac sie ulica handlowa bylismy
        > zajeci rozmowa i moj kolega bezwiednie otarl sie o mijajacego nas pana w wieku
        > 40-45 lat.Moj kolega przeprosil tego pana i jego zone natychmiast. W odpowiedzi
        > uslyszal dlugi stek wyzwisk /w jezyku niemieckim oczywiscie/ z polska swinia
        > wlacznie. Skrocilismy pobyt w Niemczech.
        *****************
        Odpowiedz:
        Mieszkam juz wiele, wiele lat w Niemczech, nie wstydze sie rozmawiac publicznie
        po Polsku, nie ukrywam ze jestem urodzona w Polsce i jeszcze mnie nic takiego
        nie spotkalo zeby ktos powiedzial mi "Ty polska swinia" jak tu przytoczyles. Bez
        powodow tu nic nie ma. Wiele razy dochodzilam do grupek Polakow koczujacych na
        parkingach przed supermarktami proszac ich o znizenie tonu jak i o zmiane
        slownictwa. Myslicie, ze Niemcy nie znaja polskich przeklenstw? O jak czesto sie
        je tu slyszy. Ostatni raz obrzucili mnie rodacy takimi epitetami ktorych w zyciu
        jeszcze nie slyszalam, wiec co myslec o rodakach, jak sie nie wstydzic za nich?
        Sam widzisz Wojtku nic nie ma bez powodu.
        • rysiunamisiu Moja ulubienica Thea 08.02.06, 13:17
          To jest wlasnie klasyczny przyklad umiejetnosci przyjmowania krytyki przez
          niemcow. Zwykle przyjmowanie krytykiwyglada w nastepujacy sposob. Sluchaj
          zamowilem do domu hydraulika (oczywiscie tu nie ma mowy, zeby przyszedl po
          poludniu, tylko trzeba do tego zwolnic sie z pracy), nie przyszedl, nie
          zadzowonil, ze nie przyjdzie. Po telefonie do firmy powiedzieli ,ze byli zajeci
          nie mogli, przyjda za tydzien. Po tygodniu sytuacja sie powtarza, po telefonie
          obiecuja, ze oddzownia. Oddzwaniaja po paru dniahc o 9 informujac, ze facet
          bedzie u Ciebie o 10. Komentarz Niemcoe, ktorym to opowiadam "Niemozliwe", ja
          "mozliwe". Sluchajacy Niemiec: "No ja nie mam takich problemow, moze moj
          rzemieslnik jest troche drozszy". Dalej juz nie przekonywalem, ze wynajmujac dom
          z 2000 euro i majac dobra porace nie mam czasu na wyszukiwanie hydraulika za 5
          euro za godzine - zreszt z tego co wiem, wlasnie Ci imigranci dzialajacy w
          szarej strefie sa rzetelniejsi. To jest wlasnie przyjmowanie krytyki. Poza
          mlodymi niemcami, ktrzy mieli szanse pomieszkac troche w innych krajach oni nie
          zdaja sobie sprawy, ze to jest nienormlane, ze rzemieslinicy, sprzedawczynie i
          caly sektor uslug i handlu detalicznego w relacji do reszty Europy - w tym
          panstw tzw. nowej Europy jest na skandalicznie niskim poziomie. To tyle o
          przyjmowaniu krytyki.

          PS. Prawda jest, ze powszechnosc tego rodzaju przypadkow doprowadzila do tego,
          ze nie ma tu problemu z niespodziewanym wychodzenie z pracy. Ale niestety to
          podejscie jest tu plaga, ktore uniemozliwia normalne funkcjonowanie sektorow
          uslugowych i czyni zycie potwornie upierdliwym i powolnym, bo tu najprostsza
          rzecz wymaga umowienia sie z 10-dniowym wyprzedzeniem. No ale tego Thea nie
          zauwaza, dlatego krytyki nie przyjmuje, bo ona uwaza, ze to normalne.
          PSPS. Jakby zyl Bareja to nowy misAlternatyw/Zmiennicy byliby osadzeni w Niemczechy
          • Gość: Thea Re: Och Rysiunamisiu, o co ci tu chodzi? IP: *.pools.arcor-ip.net 08.02.06, 19:30
            Odpowiadasz na :

            rysiunamisiu napisał:

            > To jest wlasnie klasyczny przyklad umiejetnosci przyjmowania krytyki przez
            > niemcow. Zwykle przyjmowanie krytykiwyglada w nastepujacy sposob. Sluchaj
            > zamowilem do domu hydraulika (oczywiscie tu nie ma mowy, zeby przyszedl po
            > poludniu, tylko trzeba do tego zwolnic sie z pracy), nie przyszedl, nie
            > zadzowonil, ze nie przyjdzie. Po telefonie do firmy powiedzieli ,ze byli zajeci
            > nie mogli, przyjda za tydzien. Po tygodniu sytuacja sie powtarza, po telefonie
            > obiecuja, ze oddzownia. Oddzwaniaja po paru dniahc o 9 informujac, ze facet
            > bedzie u Ciebie o 10. Komentarz Niemcoe, ktorym to opowiadam "Niemozliwe", ja
            > "mozliwe". Sluchajacy Niemiec: "No ja nie mam takich problemow, moze moj
            > rzemieslnik jest troche drozszy". Dalej juz nie przekonywalem, ze wynajmujac do
            > m....
            *************
            Odpowiedz:
            Co chciales tu zasygnalizowac? Nie widze tu zadnego zwiazku z tematem.
            Piszesz tak jak te trzy ciotki: jedna ciotka opowiadala pewna historie drugiej a
            trzecia gluchoniema przyrzekala ze wszystko co te dwie ciotki sobie opowiadaly
            slyszala.
        • joanna.syrenka Do Thea 09.02.06, 03:14
          Bardzo się cieszę, że co nieco napisałaś o sobie. Mam pytanie - bardzo
          intymne, ale licze na Twoją odpowiedź. Urodziłaś się w Polsce i pewnie jeszcze
          będąc młodą osobą wyjechałaś/musiałaś wyjechać do Niemiec. Kim bardziej się
          czujesz - Polką czy Niemką? Pozdrawiam serdecznie,Joanna
    • Gość: Polnische bandit Selbstschutz IP: *.daminet.pl 08.02.06, 00:08

      SELBSTSCHUTZ [niem.], nazwa używana przez organizacje mniejszości niem.; 1921
      uczestniczyły w zwalczaniu 3. powstania pol. na Śląsku; 1938 w Sudetach
      terroryzowały ludność czes.; IX 1939 formalna decyzja o utworzeniu Selbstschutz
      [‘samoobrona’], organizacji policyjnej „dla zapewnienia spokoju, porządku i
      obrony przed polskim okrucieństwem”; kadrę Selbstschutz stanowili miejscowi
      Niemcy przeszkoleni w III Rzeszy („Piąta Kolumna”); Selbstschutz na okupowanych
      ziemiach pol. osiągnął liczbę 82 tys. czł.; współdziałał z Einsatzgruppen w
      mordowaniu elity społeczeństwa pol., w wysiedleniach ludności i grabieży mienia;
      rozwiązywanie Selbstschutz, zarządzone 26 XI 1939, trwało do wiosny 1940; jego
      członkowie przeszli gł. do policji i SS.

      82 tysiące-na 700 tysięcy Niemców-oznacza to iż co 10 Niemiec w Polsce aktywnie
      wspierał zbrodnie na Polakach-ta liczba zwiększy się jeśli od liczby 700.000
      odejmiemy kobiety, dzieci i starców.
      Co stało się z członkami tej organizacji ? Ciekawe czy są w Związku Wypędzonych.
      • Gość: Jonas Ależ oczywiście! Podobnie jak ci z SS! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.02.06, 08:19
        Np. Sudeckie Ziomkostwo zakładali prawie sami byli członkowie SS.
      • Gość: bigosik70 100%-10%=90% IP: *.fra.bpool.celox.de 08.02.06, 10:21
        > 82 tysiące-na 700 tysięcy Niemców-oznacza
        > to iż co 10 Niemiec w Polsce aktywnie
        > wspierał zbrodnie na Polakach
        Czyli 90% tego nie popieralo... . OK ?
        • Gość: Polnische bandit Re: 100%-10%=90% IP: *.daminet.pl 08.02.06, 12:07
          "Czyli 90% tego nie popieralo... . OK ?"
          Popełniłeś błąd logiczny:
          10 % było członkiem zbrodniczej organizacji.
          A musisz odliczyć dzieci, starców, kobiety, osoby niezdolne do walki itd.
          Oczywiście niektórzy z starców, kobiet, kalek mogli również popierać Hitlera(np.
          w Gdańsku 57 % ludzi głosowało na partię nazistowską). Więc nie wiadomo ilu
          popierało. Wiadomo że 10 % było członkiem jednej ze zbrodniczych organizacji.
          To tylko jedna organizacja.
          W organizacjach dokonujących sabotażu, szpiegostwa uczestniczyło ok 25 %
          mniejszości niemieckiej w Polsce.
    • toja3003 Jaka wrogość? Jacy Niemcy? Jacy Polacy? 08.02.06, 09:13
      Nazwiska poproszę, bo po obu stronach Odry mieszka 120 milionów ludzi i nie
      można wrzucać wszystkich do jednego worka. Paru polityków coś powie albo nie
      powie i na tej podstawie rozpoczyna się wróżenie z fusów dotyczące całych
      społeczeństw.

      Tysiące polskich i niemieckich firm ma codziennie normalne kontakty, podobnie
      jak miliony Polaków i Niemców. Są bieżące kontakty naukowe, kulturalne,
      sportowe czy gospodarcze i to wygląda dość podobnie w ostatnich latach a z
      powodu jakichś pojedynczych spraw nagle mówi się o przyjaźni a za chwilę o
      wrogości lub odwrotnie.

      Jest po prostu bardzo zwyczajnie i normalnie, zostawmy sobie wielkie słowa na
      wielkie sytuacje.
    • Gość: rum_72 Re: Polaków i Niemców portret wzajemny IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 08.02.06, 11:22
      W ZGORZELCU PRZERZUCALI PRZEZ ODRE NA OLIMPIADE Z NIMI
    • Gość: Schylke Re: Polaków i Niemców portret wzajemny IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.06, 18:06
      Mein Gott !!!! ODRA w Zgorzelcu. Nauczcie się w "Wybiórczej" geografii Polski
      i historii również.
      • joanna.syrenka Re: Polaków i Niemców portret wzajemny 09.02.06, 03:15
        :)
    • Gość: Mika Re: Polaków i Niemców portret wzajemny IP: 84.112.119.* 08.02.06, 22:01
      Co by tu nie powiedziec o traktowaniu zwierzat. Jednak z obozow slyna Niemcy. I
      ta chwala bedzie im towarzyszyc po wieki wiekow.
      • Gość: Thea Re: Polaków i Niemców portret wzajemny IP: *.pools.arcor-ip.net 08.02.06, 22:58
        dpowiadasz na :
        Gość portalu: Mika napisał(a):
        > Co by tu nie powiedziec o traktowaniu zwierzat. Jednak z obozow slyna Niemcy. I>
        > ta chwala bedzie im towarzyszyc po wieki wiekow.
        **********************
        Historia dla mlodych Niemcow nie jest chlebem powszednim i ich przyszloscia,
        kazdy nastepny dzien sie liczy, a nie przeminieta przeszlosc. Natomiast nasi
        rodacy wyciagaja jeszcze ciagle zardzewiale wylajerowane armaty, ktorymi chca
        zdobywac nowoczesna przyszlosc jak i uznanie. Jaka roznica jest miedzy nami?
        Jedni wola zyc przeszloscia wyciagajac reke po wszystko do innych, ci inni maja
        rozwiazywac problemy tych jednych,poniewaz ci jedni sa za leniwi pomyslec o
        wlasnej przyszlosc w zwiazku z tym jest im cieszko poruszac wlasna mozgownica.
        Jak to nazwac? Z braku konstruktywnych argumentow wyciaga sie jeszcze w XXI
        wieku ciezkie zardzewiale armaty, jak to nazwac? Jednak dziela nas jeszcze
        swiaty, ten kto zakosztowal przez wiele lat innej mentalnosci nigdy nie bedzie
        rozumial dzisiejszych rodakow, co o tym swiadczy?
        • joanna.syrenka Re: Polaków i Niemców portret wzajemny 09.02.06, 03:25
          Z drugiej jednak strony - Niemcy chyba nie do końca rozliczyli się z
          nazistowską przeszłością. Przeprosili, wypłacili odszkodowania, żałują (na
          ogół) - ale to teraz dopiero domagają się uznania ich jako ofiary wojny.
          Wkraczamy tu na bardzo śliski i niewygodny temat - właściwie nie do
          rozstrzygnięcia. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że Niemcy jako naród, jako
          całość, w zasadzie nie mają prawa domagać się uznania ich jako ofiary.
          Natomiast słyszałam o pojedyńczych przypadkach, o przedziwnych sytuacjach
          rodzinnych, o krzywdzonych cywilach - i żal mi tych ludzi, bo zostali
          skrzywdzeni przez wojnę.
          Nie dziwię się, że ten temat wzbudza tyle emocji. Ale dziwię się tym, którzy
          notorycznie generalizują czy to Polakow, czy Niemców. Moja Babcia, ktora całą
          rodzinę straciła w wyniku wojny, najbardziej przyjaźniła się ze swoją niemiecką
          rówieśniczką - była to naprawdę piękna, owocna i bezinteresowna przyjaźń, wielu
          wydająca się dziwną i łamiącą wszelkie możliwe stereotypy.

          Zainteresowanych i wszelkie "mole książkowe" odsyłam np do prozy Grassa,
          Heinricha Bolla, W.G. Sebalda, a sama mama wielką chrapkę na książkę Martina
          Pollacka!:)
          Pozdrawiam, J.
          • Gość: Thea Re: Polaków i Niemców portret wzajemny IP: *.pools.arcor-ip.net 10.02.06, 22:46
            Odpowiadasz na :
            joanna.syrenka napisała:
            > Z drugiej jednak strony - Niemcy chyba nie do końca rozliczyli się z
            > nazistowską przeszłością. Przeprosili, wypłacili odszkodowania, żałują (na
            > ogół) - ale to teraz dopiero domagają się uznania ich jako ofiary wojny.
            > Wkraczamy tu na bardzo śliski i niewygodny temat - właściwie nie do
            > rozstrzygnięcia. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że Niemcy jako naród, jako
            > całość, w zasadzie nie mają prawa domagać się uznania ich jako ofiary.
            > Natomiast słyszałam o pojedyńczych przypadkach, o przedziwnych sytuacjach
            > rodzinnych, o krzywdzonych cywilach - i żal mi tych ludzi, bo zostali
            > skrzywdzeni przez wojnę.
            > Nie dziwię się, że ten temat wzbudza tyle emocji. Ale dziwię się tym, którzy
            > notorycznie generalizują czy to Polakow, czy Niemców. Moja Babcia, ktora całą
            > rodzinę straciła w wyniku wojny, najbardziej przyjaźniła się ze swoją niemiecką
            > rówieśniczką - była to naprawdę piękna, owocna i bezinteresowna przyjaźń, wielu
            > wydająca się dziwną i łamiącą wszelkie możliwe stereotypy.
            > Zainteresowanych i wszelkie "mole książkowe" odsyłam np do prozy Grassa,
            > Heinricha Bolla, W.G. Sebalda, a sama mama wielką chrapkę na książkę Martina
            > Pollacka!:)
            > Pozdrawiam, J.
            __________

            > Bardzo się cieszę, że co nieco napisałaś o sobie. Mam pytanie - bardzo
            > intymne, ale licze na Twoją odpowiedź. Urodziłaś się w Polsce i pewnie jeszcze
            > będąc młodą osobą wyjechałaś/musiałaś wyjechać do Niemiec. Kim bardziej się
            > czujesz - Polką czy Niemką? Pozdrawiam serdecznie,Joanna
            ***********************************
            Odpowiedz:
            Kim sie bardziej czuje?
            Napewno zaskocze cie odpowiedzia, czuje sie wiecej Europejka z niemiecka
            mentalnoscia. Z garacej zwoleniczki Unii stalam sie wielka przeciwniczka tego
            obecnego zwiazku narodow, gdzie nie bierze sie pod uwage wzgledow spoleczenstw
            talko prowadzi sie polityke przeciw europejskiemu spoleczenstwu. Zaczeto
            proklamowac polityke neokapitalistyczna, gdzie problemy innych zalatwia sie na
            niekorzysc drugich. To znaczy proklamuje sie w bialy dzien polityke zlych i
            dobrych aby wykorzystac to dla wlasnych celow, celow wladzy nad wszystkimi bez
            brania pod uwage uczuc jak i mentalnosci narodow. Dlaczego Europejka, umie sobie
            wyobrazic moje zycie w kazdym zachodnim kraju, wschodnie szokuja. Zyjac wsrod
            Niemcow nabralam niemieckiej mentalnosci jak i szacunku do zachodnich
            spoleczenstw to znaczy nie chce tu mowic o tych, ktorzy nie chca sie tu
            integrowac i nadal zyja tak jak by zyli dalej w swoim kraju. Powiem otwarcie nie
            chce tu mowic o fanatycznych Moslems. Te czesc spoleczenstwa wykluczam celowo z
            dyskusji, poniewaz nie chce znieksztalcic obrazu niemieckiego spoleczenstwa.
            Powiem ci szczerze nie podchodze do ludzi z bolami przeszlosci, jestem
            powojennym pokoleniem i nie mam zamiaru odpowiadac za grzechy i wyczyny
            moich/naszych przodkow. Kazde stulecie ma swoich "ulubiencow" a w tym stuleciu
            wyrastaja oni jak grzyby po deszczu. Dlatego ten swiat stal sie tak
            niebespieczny i szokujacy w ostatnim czasie.
            Co do Niemcow, wszedzie sa ludzie i ludziska ale najwiecej serdecznosci, pomocy,
            zrozumienia jak i tego ciepla zaznalam wlasnie tu. Moze mi tu zaraz zarzucisz ze
            nie znam polskiego spoleczenstwa, otoz pragne ci powiedziec, znam je i ono z
            roku na rok bardziej mnie przeraza do tego stopnia, ze juz nie jade chetnie do
            Polski. Nie chce nikomu ublizac ani nikogo ponizac, chce tylko powiedziec moje
            uczucia, moje wrazenie jakie wyparlo na mnie obecne polskie spoleczenstwo.
            W Polsce z pewnym czasem przestalam czuc sie bespieczna, w pewnym czasie
            zaczelam obserwowac auta ktore jechaly dlugi czas za mna, a co mowic o jezdzie w
            nocy w niezabudowanym albo lesnym terenie? Jestem i bylam osoba odwazna nie
            poddajaca sie histerii ale doswiadczenia ucza i zostawiaja slady na dlugi czas
            na psychice czlowieka. Mogla bym ci wymieniac wiele przezytych niemilych
            historii z Polski, ktore napawaja mnie wielkim niepokojem, ale nie chce cie
            moimi wlasymi przezyciami zanudzac jak i nie chce publicznie mowic o swojej osobie.
            Co mnie jeszcze razi, ten rodzacy sie w wielkim tempie nacjonalizm pod okiem
            wszystkich zwierzchnikow Kosciola jak i rzadu, szkoly czy uczelni. W kazdym
            kraju sa nacjonalisci ale w Polsce robia sie salonowi to znaczy zaczynaja
            tworzyc elite, na zachodzie sa zwalczani i nie okazuje sie dla nich tolerancji,
            spoleczenstwo sie ich boi. Wiem ze nacjonaliste przekonac nie jest latwo,
            dokonywane przez mnie proby w Niemczech czy w Polsce skonczyly sie fjaskiem. Co
            przeraza mnie jeszcze w Polsce, samozaglada Kosciola jak i duchowienstwa. Te
            zaslepienie wladza, polityka, zyskiem, nacjonalizmem, brakiem zainteresowania
            potrzebami spoleczenstwa przyniesie Kosciolowi odwrotne skutki, skutki ze albo
            podzieli sie Kosciol na dwa obozy albo wierni odwruca sie od kosciola. Kosciol w
            Polsce nie idzie z duchem czasu, z zachlannosci cofa sie do tylu a to wielka
            szkoda. Chyba dosyc cie juz zasmucilam i zanudzilam polskimi wadami. Nie mam
            zamiaru cie ponizac, ale mam zamiar wskazac ci punkty dla krytycznej obserwacji
            skoro miala bys kiedys na to ochote.
            Powroce do Niemiec, piszesz ze Niemcy nie rozliczyli sie z swojej przeszlosci.
            Odpowiedz moja jest z tutejszej obserwacji, Niemcy wyciagneli wnioski z dawnych
            czasow i nie maja zamiaru wracac do nich wiecznie. Wiedza dokladnie ze byla to
            dla nich niechlubna kartka w kalendarzu, przezyli po niej bardzo wielka biede.
            Chyba jest to najbardziej uwidocznione w niemieckiej polityce, nie chca sie
            angazowac w bijatyki gdzie maja ginac ludzie i co kosztuje ogrom pieniedzy.
            Wojna krzywdzi wszystkich w pewnym znaczeniu i tych niewinnych jak i winnych,
            dlatego nigdy wiecej ale tego nie mozna tez wykluczyc wyciagajac wniosek z
            ostatnich wydarzen w swiecie. Mam tu na mysli fanatyzm jak i wykorzystywanie
            kazdej sytuacji dla umocnienia jego dla tworzenia panstw religijno-fanatycznych.
            Mamy najnowsze przyklady z karykaturami, teraz wychodza powoli szydla z worka
            gdzie powstal ich pierwowzor. Ta skandaliczna postawa Iranu, napawa do niepokoju!
            Widzisz, jestem urodzona w Polsce, mieszkam w Niemczech, zaznalam otoczenia
            tutejszego i nie wyobrazam sobie teraz mnie mieszkajacej w Polsce, chyba to cos
            mowi samo za siebie. Tak bylo z przyjaznia twojej babci z przjaciolka z
            przeciwnego obozu, tak jak kiedys mowiono wroga. Tak mowi stare przyslowie "gora
            z gora sie nie schodzi ale czlowiek z czlowiekiem sie zejdzie" na czym to
            polega: na sympati, na serdecznosci, na wyrozumialosci drugiego i dla drugiego a
            wszedzie sa ludzie w pozytywnym znaczeniu i ludzie w negatywnym znaczeniu.
            Pozdrawiam
            Thea

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka