Gość: astat
IP: *.wat.sdi.tpnet.pl
28.11.02, 01:37
Refleksje po programie Oblicza mediów
Po raz kolejny wychodzi na jaw, że nikt nie ma jasnej koncepcji, jeśli chodzi
o Program III. Nadal nie wiadomo, do kogo jest adresowany, czy chodzi o
odebranie słuchaczy stacjom komercyjnym czy o utrzymanie niszowego odbiorcy.
A cnotliwą prostytutką nijak zostać się nie da.
Dla reklamodawcy siła nabywcza 30-40-letniego słuchacza, raczej z wyższym
wykształceniem, raczej z dużego miasta i często na kierowniczym stanowisku
(jeśli wychował sie na Trójce, to na pewno do czegoś doszedł :))jest większa
niż 15-latka słuchającego czego popadnie. Tyle, że 15-latek też dorośnie, ale
jeśli ma być kiedyś tą 'siłą nabywczą', to na pewno powinien reprezentować
wyższy poziom niz konkurs filmowy dla kretynów. I trzeba go sobie wychować i
wyszkolić i przywiązać. Cierpliwie. Głupsi się wykruszą po drodze.
To nie tak, że program się starzeje wraz ze słuchaczami. Życie toczy się
pewnym określonym rytmem i tak jak my zaczynaliśmy słuchać 3 w wieku
kilkunastu lat, tak samo mogą i kolejni. A i my przecież mieliśmy już inne
stacje do wyboru. Tyle, że nie każdy wybierze Złote przeboje czy Radio Maryja.
Teraz trujka nie jest żadną alternatywą, żadnym świadomym wyborem. Może być
ewentualnie ostatnią akceptowalną możliwością. Dlatego nie ma siły, żeby
przyciągnęła stałych i wiernych słuchaczy, takich na kolejne lata.
Wiernie i z wyboru słucha się teraz wyłącznie paru dobrych audycji, już nie
programu jako takiego.
Słuchacz przywiązuje się do konkretnego klimatu danego programu, jego
poziomu, ludzi, którzy mają coś do powiedzenia. To nie może być sinusoida, bo
to prowadzi wyłącznie do schizofrenii programowej. A ambitniejszy słuchacz po
prostu wyłączy radio w którymś momencie, nie czekając aż zacznie się wreszcie
coś na poziomie. (Albo zaśnie :)))
Słuchalność 3 może nawet i wzrosnąć, chętnych do wygrania tego czy owego albo
pozdrowienia kogoś na antenie nie brak w tym kraju. Niektórym wystarcza radio-
tapeta. Ale czy to jest ten docelowy target?
Dopóki Trójka nie zdecyduje się na jakąś spójną wizję i nie będzie jej
konsekwentnie realizować, to powoli rozmydli się, szukając kolejnych
chybionych dróżek do nie wiadomo kogo. Znaczy do tego gościa z popcornem.
Reklama bowiem jest chybiona straszliwie. Bo niby do kogo? Do młodego
aktywnego co to siedzi w kapciach przed telewizorem? Do starszego słuchacza,
co z łezką w oku wspomni Kulisy Srebrnego Ekranu? (Swoją drogą absurd
niekonsekwencji ze skróceniem i przerzuceniem Powrórki na godziny nocne i
równoczesnym wykorzystaniem jednej z jej pozycji do reklamy jest porażający).
Do kinomana? Do wszystkich naraz? Ach, co za uniwersalizm... Czy tam naprawdę
nikt nie zna się na marketingu, czy rzeczywiście chodzi wyłącznie o układy
polityczne?
Jednak zmieniały się i rządy i czasy a 3 trzymała poziom. Teraz przestała. W
pogoni za czym i za kim? Za tym enigmatycznym słuchaczem-słupkiem i
pieniędzmi z reklam?
To trochę jak z ekstensywną gospodarką radziecką - jak brakowało chleba, to
trzeba było zaorać kolejne setki hektarów stepu. No więc jednak mądrzejsi
wpadli na to, że można lepiej zagospodarować istniejący już areał...
Co więcej, reklamodawcę też można do tego przekonać, niekoniecznie trzeba
dzielić koszt kampanii reklamowej przez liczbę słuchaczy.
A tak zupełnie poza tym, to PRIII chyba jednak nadal jest radiem publicznym?