sredni4 08.03.06, 17:01 myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=kraj&parStrona=1&nr=2006030506465 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Loki Re: Ucieczka od Filozofi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 17:41 Wygląda jakby był w Wehrmachcie i to wielokrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sr. Re: Ucieczka od Filozofi IP: *.piwek.ples.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 19:25 LUDZIE Z CHARAKTEREM ZMIENI! MEDIA Z pos. Jackiem Kurskim (PiS), rozmawia Kaja Bogomilska - Kto komu wypowiedział wojnę? PiS mediom czy media PiS-owi? - Nikt nikomu. PiS wypowiedział wojnę nie mediom, ale patologiom, złu, korupcji, układowi montowanemu przez funkcjonariuszy WSI w strukturach państwa, lekceważeniu racji stanu. To wywołało ogromny ferment, który prowadzi do buntu w obronie zakonserwowanego stanu rzeczy. To ma służyć zahamowaniu nieodwracalnych zmian. - Dlaczego od 1989 roku mamy do czynienia z tym samym niezmienionym układem medialnym? - Dlatego, że politykom zabrakło siły, charakteru albo pomysłów na to, co trzeba zmienić. Szansę na zmiany mieli zarówno Wałęsa, jak i Krzaklewski - i z tych właśnie powodów nie chcieli z niej skorzystać. Premier Olszewski mógł zmienić układ belwederski w telewizji jednym pociągnięciem pióra i też nic z tego nie wyszło. Brakiem charakteru w tym zakresie wykazały się też rządy AWS. Uwierzyłem, że w polskich mediach może się coś zmienić dopiero, kiedy widziałem spotkanie na żywo w czasie kampanii wyborczej. PO chciało zmusić PiS do ustąpienia pola. Bezapelacyjnie wygrał Kaczyński. Tymczasem media wbrew oczywistej prawdzie nagłośniły, że PO jest skłonna do porozumienia, a PiS-owi chodzi wyłącznie o stołki. Ta manipulacja była widoczna dla zwykłego telewidza. A Kaczyński sprostał tej niewyobrażalnej presji. - Czy na stanie polskich mediów nie zaważył brak lustracji? - Oczywiście, że jest to główny grzech zaniechania. Nadanie placet starym, zdegenerowanym układom. Mazowiecki, obejmując władzę, po prostu ogłosił, że są wolne, niezawisłe media, podobnie jak ogłosił, że są niezawisłe sądy i niezależna prokuratura. Tymczasem dalej były media podporządkowane dawnym interesom, sędziowie, którzy wysługiwali się komunie, podobnie działający prokuratorzy. To się mści aż do tej pory. - A nad konserwacją tego układu czuwała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji... - Krajowa Rada nie była żadnym demiurgiem, tylko od 29 grudnia 1992 r. ustawowym spuentowaniem tego układu, zatwierdzeniem podziału łupów. Ale to już zostało zmienione. Żelazne ścięgna układu zostały przecięte. - Tyle że jak dotąd nie poszły za tym żadne zmiany w publicznej telewizji... - Nie od razu Kraków zbudowano. Muszą się odbyć ustawowe procedury, zebrania w poszczególnych radach spółek. Do czerwca na pewno nastąpią zmiany. - Wielkie nadzieje łączono z objęciem przez Jana Dworaka funkcji prezesa telewizji publicznej... - Z Dworakiem było podobnie jak z Mazowieckim. Obaj mieli konserwować stary układ. Z tym, że i tak Dworak prezentował się dobrze na tle Roberta Kwiatkowskiego, szefa sztabu wyborczego Aleksandra Kwaśniewskiego. Dworak świadczył usługi ponadstandardowe Platformie Obywatelskiej. Główne serwisy Wiadomości były połączone "na gorąco" ze sztabem Platformy. Obowiązywała zasada fałszywej symetrii. Konwencję wyborczą PO filmowano przez dobrych parę minut, z podkreśleniem obecnych tłumów. Potem mała przebitka na niewielką liczbą ludzi, czyli konwencja PiS na Torwarze. Ta technika manipulacji była dla zwykłego odbiorcy niewidoczna. Jest Tusk, jest Kaczyński, a więc wszystko w porządku. Przywołajmy choćby sprawę hospicjów. Dyrektor jednego z nich postawił zarzut, że za rządów prezydenta Warszawy spadło ich dofinansowanie. W odpowiedzi pokazano emocjonalną reakcję Kaczyńskiego, z której wycięto rzeczowy argument, że w tym czasie powstały w Warszawie dwa nowe hospicja, a więc przy wzroście nakładów miasta na jedno z nich mogło spaść dofinansowanie. - Jak wielkie są wpływy PO na media? - Olbrzymie. Dyrektor programu I TVP Maciej Grzywaczewski, szwagier posła PO, zdjął dwa programy Pod lupą i Misja specjalna, żeby nie zepsuć wizerunku tego ugrupowania. Dwie dziennikarki zostały pod Działdowem zawrócone z drogi do Gdańska, żeby nie mogły przygotować programu o Tusku. Gdy w czasie tragedii w Katowicach telewizje prywatne pozmieniały swoje programy, w TVP 1 nadawano koncert Eurowizji. Szef nie mógł podjąć decyzji, bo bawił na nartach w Dolomitach z Donaldem Tuskiem. Szefem Rady Nadzorczej Polskiego Radia był Andrzej Długosz, przyjaciel Tuska. Gdy trafił do więzienia za malwersacje, zastąpił go Jan Kidawa-Błoński, reżyser i autor spotów reklamowych Platformy. To tak, jakbym to ja objął stanowisko, jednocześnie pracując nad kampanią wyborczą PiS. Dyrektorem programu I Polskiego Radia jest Rafał Jurkowlaniec, przyjaciel Grzegorza Schetyny. Wiceprezesem gdańskiego radia w latach 2001-2004 był Sławomir Nowak - symbol podziału łupów i sojuszu SLD-PO w mediach publicznych. SLD bardzo intensywnie pomagało PO w wyborach, aby tylko ratować układ. Takie synekury PO ma prawie wszędzie. - Jak modelowo powinien kształtować się układ medialny w Polsce? - O tym można przegadać długie godziny. Reasumując: po pierwsze musi obowiązywać prawda. Po drugie musi obowiązywać elementarna równowaga między lewicą a prawicą w przestrzeni debaty publicznej. W tej chwili jesteśmy od tego daleko. "Gazeta Wyborcza" daje sygnał. Podchwytują go we wszystkich mediach rozmaici frontmani: dziś nahajką jest informacja o "rurze Wassermanna". I tak na każdym kroku ma miejsce gryzienie po nogawkach. - Dziękuję za rozmowę. Dodaj Odpowiedz Link Zgłoś