Gość: Stanisław Geppert
IP: 212.244.198.*
06.02.03, 19:45
Miło widzieć życzliwy artykuł o Kaszubach, miło przeczytać dobrą
opinię o prowadzonym przeze mnie serwisie Zasoby Kaszubsko-
Pomorskie (www.zk-p.pl). Gdybym miał wymienić jedną cechę
wskazującą na wyjątkowość Kaszubów wśród mieszkańców Polski,
wskazałbym na ich pochodzenie - od dawnych Pomorzan, którzy
przez wiele wieków żyli niezależnie od państwa polskiego. Stąd
kaszubska odrębność językowa i w pewnym zakresie kulturowa.
W życzliwym tonie artykułu autor, w kontekście kaszubskiej
specyfiki, wspomina o: Kaszubach walczących wespół z Krzyżakami
przeciwko Polsce, dawności zabytków językowych, związku z
Kościołem katolickim, tabace, tłamszeniu kaszubszczyzny przez
polskie władze, Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim,
czasopismach: "Pomeranii", "Nordzie", "Odrodzie", wariantach
kaszubskiej tożsamości (regionalnej, etnicznej, narodowej). Jest
dla mnie oczywiste, że w krótkim artykule nie da się przedstawić
złożoności spraw kaszubskich, najważniejsze jest dla mnie, że
kaszubszczyznę przedstawiono jako coś ciekawego, element
kulturowego bogactwa Polski. Na kilka spraw jednak muszę zwrócić
uwagę.
1. Krzyżacy. Autor pisze "rdzenni mieszkańcy Pomorza poparli nie
Jagiełłę, lecz wielkiego mistrza" - można odnieść wrażenie, że
była to wolna, przemyślana decyzja. Tymczasem w czasie bitwy pod
Grunwaldem (ściśle w latach 1308-1454) Pomorze Gdańskie należało
do państwa krzyżackiego i Krzyżacy nie pytali swoich poddanych,
po czyjej stronie chcą walczyć. Zresztą to właśnie poddani
krzyżaccy niewiele później założyli Związek Pruski (Preussischer
Bund - warto wiedzieć, że od niemieckiego określenia "związku"
pochodzi polskie słowo "bunt"), który wypowiedział Krzyżakom
posłuszeństwo i doprowadził do przyłączenia tzw. Prus
Królewskich do Polski.
Co do dziejów najnowszych - nie słyszałem, żeby w PRL wypominano
Kaszubom bitwę pod Grunwaldem. Wiem za to - a właściwe
zrozumienie tej sprawy wymaga wyczucia i wiedzy większej od tej
zawartej w propagandowych formułkach - o szykanowaniu Kaszubów z
powodu podpisania przez nich III grupy narodowościowej
(Eindeutsch). Otóż to, co w Generalnej Guberni było kolaboracją,
na terenach wcielonych do Rzeszy było w zasadzie sposobem
ocalenia życia, i to niepewnym, gdyż jednym z celów
akcji "wniemczania" było pozyskanie mięsa armatniego do
Wehrmachtu. Kaszubi również znają sytuacje, gdy sąsiedzi
spotykali się po przeciwnych stronach okopu.
2. Zażywanie tabaki jest specyficznym zwyczajem, ale jego
eksponowanie kojarzy się płaską, tanią ludowszczyzną. Myślę, że
oprócz tabaki można wskazać inne przykłady kaszubskiej kultury -
język, muzyka, literatura, architektura, haft, rogarstwo,
plecionkarstwo... to tak na szybko wymienione dziedziny, w
których twórczość kaszubska jest od razu rozpoznawalna
3. Władze państwowe były Kaszubom niechętne nie tylko w PRL, ale
również w II Rzeczypospolitej. Podczas zaborów elity kaszubskie
wiązały przyszłość Kaszub z Polską, co wyrażało się w haśle "co
kaszubskie to polskie" (opcja proniemiecka, która z pewnością
istniała, była słabsza i później całkowicie pomijana, ten temat
dopiero wymaga opracowania). Niestety, gdy wymarzona Polska
przyszła nad morze, to szybko pojawił się zawód i tęsknota
za "pruskim porządkiem". Wiele jest wspomnień o "bosych
Antkach", którzy przyszli na Kaszuby z misją cywilizacyjną, a
dopiero tu uczyli się korzystania z prysznica. Arogancja,
niezrozumienie lokalnej specyfiki, straszenie kaszubskim
separatyzmem było niestety typowe wśród urzędników państwowych.
Polityka PRL tylko kontynuowała ten kierunek, dodając do niego
jeszcze ciche pobudzanie konfliktów etnicznych (nie tylko
zresztą na Kaszubach). Mówiąc o PRL należy jeszcze wspomnieć o
jego zasłudze w zakończeniu dziejów Słowińców, czyli Kaszubów z
okolic jeziora Łebsko, którzy zostali zmuszeni do emigracji do
Niemiec (podobny los spotkał też Mazurów).
4. Poprawny adres "Odrody" - www.zk-p.pl/odroda. Jest to, o ile
wiem, obecnie jedyne w pełni kaszubskojęzyczne czasopismo. Dla
pełniejszego obrazu kaszubskich mediów wymieniłbym jeszcze
magazyn "Rodno Zemia" w TVP3 i "Na botach i w borach" w Radiu
Gdańsk.
5. Nie jestem przekonany do pokazywania Grassa jako wizytówki
Kaszubów. Uważam, że kaszubska społeczność i kultura mają tyle
własnych, autentycznych wartości, że nie ma potrzeby dodawania
sobie powagi postacią niemieckiego pisarza, choćby i noblisty.
Pozdrawiam
Stanisław Geppert
Zasoby kaszubsko-Pomorskie