Dodaj do ulubionych

"Świat jest płaski": biblia entuzjastów globali...

IP: *.eranet.pl 12.12.06, 22:20
ale to amerykanin
prawdopodobnie sredniowiecze kojarzy mu sie
jako nazwa cwiercfunciaka z serem
w jakims odleglym kraju
na przyklad polsce :P

przeciez ta ksiazka nie jest ani trche odkrywcza
napisal to co wszyscy wiedza
i co polowa uwarza za wlasciwe

takie cos napisac. phi . gdyby mi sie tylko chcialo :)
Obserwuj wątek
    • Gość: hamerykanin Amerykanizacja to mit IP: *.perm.iinet.net.au 13.12.06, 01:51
      Tak jak jeansy uszyte z francuskiego materialu przez niemieckiego krawca na
      podstawie wloskiego kroju - amerykanizacja to wymyslony zwrot dotyczacy
      eklektycznej zbitki watkow z roznych kultur i narodow.
      Prawda jest, ze nigdy nie bylo tylu roznorodnych grup budzacych sie z nowa
      wlasna swiadomoscia.
      Kto by przypuszczal 50-lat temu, ze dzisiaj ludzie beda sie uczyc Walijskiego,
      Fryzyjskiego itd.
      Jezeli cokolwiek to swiat sie polaryzuje - niekoniecznie wzdluz granic
      politycznych. Ludzie interesujacy sie i zyjacy sztuka uliczna na codzien maja
      blizszych duchowo w Barcelonie i Londynie niz na Gornej (w Lodzi).
      Kiedys krolowala w Polsce zapiekanka..dzisiaj mozesz zjesc staropolskie pierogi,
      zur i sandacza.
      "Kultura" amerykanska to jedynie czesc tzw lupenkultury na sprzedarz -
      eklektycznej zbitki rynkowej - nie wiele wiecej.
      Determinizm globalizmu/amerykanizmu to proba znalezienia ideologicznej kotwicy
      upadajacego amerykanskiego imperium - hegemona przez jedynie 15 lat i przez
      najwyzej kolejne 15-scie.

    • shapleyvalue Friedman to imbecyl 13.12.06, 02:48
      Żaden szanujący się ekonomista nie będzie go cytować, bo jedyne co felietonista
      Friedman potrafi to zachwycać się offshoringiem ICT do Bangalore.

      Jeżeli ktoś chce przeczytać tą książkę, żeby zrozumieć procesy globalizacji, to
      przykro mi, bo niczego się od Friedmana nie nauczy, bo Friedman potrafi jedynie
      uprawiać spekulacje i fenomenologię.

      Parę linków dla odtrutki:

      Komentarz ekonomisty na temat "teorii" Friedmana z tej książki. Nie wiem, czy
      przez to przebrniecie, bo to aż 58 stron, ale warto.
      uclaforecast.com/reviews/Leamer_FlatWorld_060221.pdf
      Druga recenzja:
      www.nypress.com/18/16/news&columns/taibbi.cfm
      Trochę do śmiechu:
      www.mnftiu.cc/mnftiu.cc/moustache_of_understanding.html
      tomfriedman.blogspot.com/
    • Gość: hamerykanin Dzieki recenzje doskonale - usmialem sie IP: *.perm.iinet.net.au 13.12.06, 23:45
      zwlaszcza z drugiej.
      Wyglada na to, ze Friedman numer dwa to rowniez glownie samoreklamujacy sie
      biznesmen.
      Przykro mi to powiedziec ale jest w tym jakas wspolna zydowska nutka sprzedawcy
      gumowych dzwonkow, dymu,luster i bull-shitu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka