Dodaj do ulubionych

Na fonograficznym dnie

    • Gość: bo-jar Na fonograficznym dnie IP: *.ar.wroc.pl 14.12.06, 15:43
      Obniżenie progu przyznawania Złotej Płyty oznacza, że kolesie z tak zwanego
      biznesu fonograficznego chcą częściej urządzać gale, pokazywać się "w
      towarzystwie" i poczuć się ważni. Żałosne to, ale wychodzi po prostu bieda w
      kraju, ale i też (i, niestety, jedno jest z drugim związane) brak edukacji
      muzycznej. Jeżeli jakiś... hm... artysta (niekoniecznie przez wielkie A pisany)
      proponuje coś oryginalnego, od razu musi wpaść w przegródkę "NISZOWY". A ileż
      to razy w sklepie muzycznym musiałem po dwa-trzy razy powtarzać nazwiska
      (czasem przeliterować)kompozytorów, których płyt szukałem... Ot, brak
      wykształcenia...
    • Gość: epoka chipsów Fono-dno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 15:47
      Początek lat 90-ych był faktycznie złotym wiekiem na rynku. Firmy (a była ich
      cała masa) wydawały dużo i różnorodnie. Było gdzie tę muzykę promować, bo wtedy
      pojawiło się dużo prywatnych rozgłośni radiowych grających dosłownie wszystko -
      radosna amatorka to była, ale z dłuższej perspektywy widać, że to jednak było
      lepsze niż dzisiejszy zunifikowany "profesjonalizm" (wszyscy to samo i wszyscy
      tak samo). Było mnóstwo audycji autorskich (nie tylko w Trójce, ale właśnie
      przede wszystkim w prywatnych stacjach) z różnymi rodzajami i stylami
      muzycznymi. Każdy niemal miał swoją szansę choć trochę zaistnieć, nawet ci co
      nie umieli grać.
      Nawet telewizja publiczna nie żałowała czasu i miejsca (nie do wiary, ale tak
      było!!!)na muzykę. Jeszcze nie było tylu gó..-kablo-stacji z ich lukro-żygo-
      tandetą.
      Najpopularniejszym nośnikiem była kaseta, a do tego jeszcze tzw. piraci
      wydawali dosłownie wszystko (full katalog wszystkich gatunków - od klasyki po
      ekstremalny metal, ilości z nóg zwalające!) i to miało przystępne ceny
      (hahaha!). Prasa muzyczna, sporo tytułów, duże nakłady. Pełen entuzjazm
      muzyczny.
      Ale tak nie mogło być długo i radosna amatorka musiała w końcu ulec, bo biznes
      to biznes, ma przybywać i nie ma zmiłuj. A zatem ktoś wchodzi, sypie reklamową
      sałatą, mówi: ma być ładnie, przyjemnie, lekko i grzecznie i jego prawa teraz
      obowiązują, a dyrektorzy od finansów kiwają ze zrozumieniem głową.
      Kaseta w naturalny sposób też w końcu musiała zejść z rynku na korzyść CD i
      odtąd nakłady na łeb poleciały.
      Cały biznes zaczął się nagle "profesjonalizować" (choć lepsze byłoby
      określenie: prostytuować) na modłę zachodnią - nastąpiło wejście tzw. majorsów
      i niestety ich zero rozeznania w naszych muzycznych realiach. A wtedy ważniacy
      okazali się w większości nieudacznikami, ludźmi ograniczonymi i tchórzliwymi.
      Nie umieli, a może już byli tak syci, że nie chcieli działać odważniej w nowej
      sytuacji. Nastąpiło więc znaczne zubożenie oferty (grzecznie!, lekko!! ,
      łatwo!!!, przyjemnie!!!! = gó..!!!!!) i szybko się okazało, że niestety
      idziemy na dno.
      Mądrzejsi i bardziej wymagający słuchacze odwrócili się i odeszli mówiąc:
      NIE!!! muzycznym alfonsom z fono-burdelu.
      Nędzne gówienko pozostało na widoku, a reszta towarzystwa musiała zejść z
      powrotem do podziemia.
      Przeciętny, niewybredny słuchacz (czytaj: idiota) szybko został spreparowany i
      tak jest do dziś. Nowy "słuchacz" = coś ma brzęczęć koło ucha, a co to już
      nieważne, niech będzie to co leci = idealny konsument dzisiejszych pie..nych
      stacji radiowych z ich zasranymi przebojami puszczanymi w kółko.
      Dodajmy jeszcze to, że tak naprawdę wielu młodym ludziom dziś muzyka nie jest
      do niczego specjalnie potrzebna (komórka, internet z jego całym chłamem,
      tudzież inne pierdółki i czas jakoś minął, ewentualnie jęzor na butach i kasa,
      misiu, kasa) więc parę odgórnie wciśniętych kawałków im wystarcza. Fonografia
      nic ich obchodzić nie może, bo nie mają emocjonalnego związku z muzyką. To dla
      nich towar i rozrywka, nic więcej. Są niewybredni, mają coraz mniej własnych
      potrzeb, łykną jak leci. Postępujące odmóżdżenie, tak bym to nazwał. Doskonali
      konsumenci, biorą i nie marudzą (ale do czasu, bo któregoś dnia jednak
      odchodzą, a branża partaczy pozostaje).
      A teraz na koniec: zmiany w mediach w ostatnich latach (np. dostępność muzyki w
      internecie na szerszą skalę, bez żadnego pośrednictwa fono-dupków) mogą
      spowodować (to już się trochę dzieje), że fono-błazny pogrążą się w jeszcze
      większym kryzysie. I stąd biorą się ich nerwowe podrygi, ich zawziętość i
      groźby. Ale zamiast wyjść naprzeciw, oni krzyczą: niczego nie oddamy, wsadzimy
      was do więzienia. Wolą zdechnąć niż się podzielić rodzynkami (złodziejskie ceny
      płyt!!!).
      Coraz mniej ludzi kupować będzie ich chłam, bo nie ma tam żadnego wyboru (wybór
      między niczym a niczym?). Kto kocha prawdziwą muzykę, a nie spreparowanych
      pseudo-gwiazdorków od siedmiu boleści, będzie szukał na własną rękę
      wartościowych dźwięków.
      I tak będzie, a fono-towarzystwo niech idzie po rozum do pustych łbów, albo
      niech zdycha.
    • Gość: sami sobie Na fonograficznym dnie IP: *.devs.futuro.pl 14.12.06, 20:59
      sami sobie upletli pętlę:)
    • Gość: Kater Na fonograficznym dnie IP: 213.77.25.* 14.12.06, 21:52
      Rozwój stacji rockowych... a co z ogólnopolskimi stacjami w stylu house, trance
      czy dance? Nie ma takiej... a co ja na to poradzę, że gustuję w takim gatunku?
    • wojtek_kosynier Na fonograficznym dnie 14.12.06, 22:02
      Szkoda, że pani Kanclerz nie powiedziała jak traktowała swoich "podopiecznych".
      Hey mam na myśli...
    • Gość: cve Na fonograficznym dnie IP: *.abaks.pl 14.12.06, 23:01
      A jak ich traktowala?????(Hey)
    • Gość: alala Na fonograficznym dnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 23:55
      Jak dojne krowy :-|
    • Gość: insider Na fonograficznym dnie IP: *.manc.adsl.virgin.net 15.12.06, 00:38
      To wlasnie K. Kanclerz jak niewielu aktywnie przyczynila sie do sytuacji w , ktorej znalazl sie dzisiaj
      przemysl muzyczny . Jej niewatpliwy finansowy sukces dla wtajemniczonych czesto jest kojarzony z
      esploatacja artystow . Hey jest tego doskonalym przykladem . Nie spodziewajcie sie , ze artysci
      publicznie sie poskarza . Branza strzerze swoich tajemnic , a zdrajcow surowo karze .
    • Gość: Alex last.fm wszystko wymiecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 07:12
      Wkrótce pojawi się polska wersja serwisu www.last.fm i nagle stacje radiowe
      odkryją, że mają coraz mniej słuchaczy, zaś sklepy muzyczne albo nie będą mogły
      sprzedać płyt, które chcieliby kupić ich klienci, albo są one tak drogie, że
      nikt ich nie kupi. Osobom układającym playlisty polecam
      www.last.fm/charts/music/artist/
    • Gość: x Na fonograficznym dnie IP: *.abaks.pl 15.12.06, 11:53
      I dobrze niech padna, nie trzeba mi takich ludzi zeby byc kreatywnym wystarczy
      karta Emu, Flextone III xl i gitara Variax oraz portal myspace. Mam was w d***
      nie bede dojna krowa.

      Co do kupowania plyt jezeli sa to muzycy niszowi ktorych plyte mozna kupic
      lacznie z przesylka prosto do domu w granicach 35 zl, to kupuje bo wiem ze taki
      artysta syty nie jest. A muzyka o nieba lepsza niz w Empiku. Co do plyt akurat
      patrze na nie pod wzgledem wygody. Kasety byly niezmiernie niefukcjonalne jak ci
      sie podobal kawalek to trzeba bylo przewijac sprawdzac czy juz itp.

      A artysci wyrosna, tylko nie w tym glupim kraju.
    • sliwczynski1 Na fonograficznym dnie 15.12.06, 13:38
      A może po prostu prawdziwych talentów brakuje? Może jest ich za mało? Czy w
      ostatnich latach pojawił się artysta na miarę Niemena, Grechuty, czy
      Ciechowskiego? A z drugiej strony - mówił mi niedawno pewien wysoko postawiony
      radiowiec, że "Moje miasto" Marii Peszek zakupiła tylko "Trójka" i Radio
      Merkury (też publiczne, z Poznania). Według niego żadna rozgłośnia nie-
      publiczna nie była zainteresowana tym materiałem. Efekt - powoli przestajemy
      słuchac radia, bo same g... leci. Jak długo jeszcze?
    • Gość: trąba Na fonograficznym dnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 14:34
      we Wrześni złotą płyte dostał fesiwal anny jantar
    • jacekm22 Na fonograficznym dnie 15.12.06, 16:31
      Nie tylko fonografia jrst na dnie , poparcie dla populistycznej parti jaka jest
      PIS utrzymuje sie na granicy 30% ......
    • iluminacja256 Na fonograficznym dnie 15.12.06, 16:33
      Hhehhee...i nie powstanie zaden przebój - polska muzyka obecnie to jeden wielki
      syf - od oratoriów, które przypominają raczej musical po klan Wiśniewskich ,
      Dod , Mandaryn i co tam więcej ...Polski rock praktycznie nie istnieje, a
      szkoda, bo to zawsze było tutaj nalepsze -lata 90-te to najlepsze lata Kazika,
      Hey, Bartosiewicz, wilków i innych...ale to se ne wrati - teraz to se można
      posłuchac o czymś niezłym biuście - jakie czasy, taka muza.
    • Gość: xxx killa familla IP: *.chello.pl 15.12.06, 16:36
      www.myspace.com/killafamilla - kawalki z nowej plyty, no wlasnie od 4 lat nie
      moga ja wydac. powid podany wyzej w artykule
    • Gość: xxx killa familla IP: *.chello.pl 15.12.06, 16:38
      www.myspace.com/killafamilla - kawalki z nowej plyty, no wlasnie od 4 lat nie
      moga ja wydac. powid podany wyzej w artykule
    • Gość: maciek to p2p ju znie jest winne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 16:43
      od miesiecy chciwe wytwornie tluka ze wszysktiemu jest winne p2p i prosze jaka
      nagla odmiana, kanclerz odwarzyla sie w koncu przyznac, ze produkuje papke,
      czyli to co wszyscy wiedza juz od dawna
    • Gość: piłkarz Na fonograficznym dnie IP: 213.199.198.* 15.12.06, 16:44
      macie brudnej muzy troszke;)

      www.hyypnosis.nazwa.pl
    • Gość: kap0 Na fonograficznym dnie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.12.06, 16:46
      byle co napisac byle by bylo ze Polska i ze dno . Dnem jest g w i jej
      dziennikarze
    • Gość: piłkarz Na fonograficznym dnie IP: 213.199.198.* 15.12.06, 16:46
      łups

      www.hypnosis.nazwa.pl
    • Gość: Buk Pytajcie dalej, idioci! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 16:52
      "Pytamy tych, którzy po 1989 r. współodpowiadały"

      "Którzy współodpowiadali", lub ewentualnie "które współodpowiadały", jeśli
      chodziłoby o dwie kobiety. Oj, redaktorzy! Chyba Roman powinien was batem
      oćwiczyć...
    • Gość: Leszek Na fonograficznym dnie IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 15.12.06, 16:56
      Droga Redakcjo!!!! Po co opisywac co sie dzieje w Belgii.Zobaczcie co sie
      dzieje u nas w tej osranej Polsce. Jak nie KOMUNISTA u WLADZY to ZLODZIEJ albo
      ALFONS albo KURESTWO z tym trzeba zrobic porzadek.POWODZENIA!!!
    • nicewarthog no bez przesady. 15.12.06, 17:00
      fakt, jest tragicznie, bo wielkie wytwórnie nie próbują promować tych ambitnych,
      ale bez dośw. zespołów, które mają coś sobą ciekawego do
      zaprezentowania.odgrzewa sie stare kotlety(kombii), promuje spadające gwiazdy
      (no.. myslovitz niestety to juz nie ten zespół co kilka lat temu, nawet korova
      milky bar coś jeszcze miała w sobie, choć songwriting tragiczny :) ), zaś
      alternatywa to niby tylko rege-punky (tak to ładnie można nazwać, bo ani to
      punk, ani reggae) czyli strachy na lachy, czy inne happysady (fajnie rozgrzewa,
      ale... te teksty.. :) , ta muzyka, no, to nie jest the clash, nawet w 1/100).
      nie bede wspominał o kostkach rubika, czy czymś tkaim. ale są też zespoły
      naprawdę świetne. z tego i poprzedniego roku:
      -iowa super soccer
      -george dorn screams
      -the car is on fire
      -muchy
      -pustki
      -3moonboys
      -muzyka końca lata
      -potty umbrella

      wystarczy trochę poszperać, a naprawdę można sie zdziwić.
    • nicewarthog dopisek do :no bez przesady 15.12.06, 17:02
      gdyby ludzie 'z branży' się ruszyli z miejsca, to moze by zauważyli coś i
      wypromowali. a wiem że taka muzyka cieszyła by sie powodzeniem, wśród młodzieży.
    • Gość: Jonek Na fonograficznym dnie IP: *.e-wro.net.pl 15.12.06, 17:16
      Ekspertyzy, analizy i ym podobne glupoty. A nikt nie wpadnie na pomysl aby
      obnizyc ceny. Porownuja Polske do Francji i Niemiec. A czy porownuja takze na
      plaszczyznie zarobkow?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka