Dodaj do ulubionych

Na fonograficznym dnie

    • tombek1 Na fonograficznym dnie 16.12.06, 04:08
      fd
    • kapitan_stopczyk Ogłupiając sieczka stale obecna w rozgłośniach.... 16.12.06, 05:51
      ...komercyjnych i radiu publicznym już dawno przekroczyła granice
      niestrawności. Jedyne co można zrobić to po prostu nie włączać radia i zdać się
      na swój prywatny zbiór płyt CD.
      95% "artystów" kończy swój żywot w zasadzie w momencie zakończenia hałaśliwej
      kampanii reklamowej w brukowcach.
      Mandaryny, Dody, Ich3 itd. - robi się niedobrze na sam widok tych
      dzisiejszych "idoli" nachalnie wciskanym ludziom jak nowe mydło w markecie.
      Brrr.....
    • Gość: zibi Katarzyna Kanclerz,to wielka cwaniara i oszustka. IP: *.hsd1.il.comcast.net 16.12.06, 06:27
      Podpisuje sie rekami i nogami,do studia nie wpuszczala starszych uznanych
      wykonawcow,mieli embargo,tylko mlodzi,bo mogla narzucic repertuar,ktory do nich
      ni jak nie pasowal,niszczyla indywidualnosci,a lansowala Ich 3-je i ich
      muzyke,bo liczyla sie kasa.A ja licze,ze nikt nigdy juz nie uslyszy jej
      nazwiska.
    • Gość: Polonista ortografia IP: *.chello.pl 16.12.06, 07:59
      Polska fotografia sięgneła dna a nie dno!!!
      Wymagając od innych wymagajmy od siebie.
    • dalton78 Na fonograficznym dnie 16.12.06, 08:15
      ta Kanclerz jakas głupia, opóźniona albo ociężała skoro tyle czasu zajęło jej
      zajęcie takiego stanowiska ... .niektórzy pojmóją woleniej niestety - to ich
      problem na szczeście ale na nieszczęście większe niestety od niech wiele zależy:
      (
    • dalton78 Na fonograficznym dnie 16.12.06, 08:26
      była Radiostacja, weszłą komercha ble, ludzie (pracownicy)przeszli do BIS i
      bylo fajnie nie tu to tam ale przyszły Kaczory Małe i ich sitwa nawet tym się
      zajęła - szef cymbal prosty w tydzień kilka lat pracy dużej grupy ludzi popsuł!
    • Gość: Robson Na fonograficznym dnie IP: *.zaw9.1000lecie.pl 16.12.06, 09:26
      Hey Ira Wilki Closterkeller Proletaryat AC/Drinkers Kazik na Żywo to były czasy...
      A teraz tylko wspomnienie pozostało po DOBREJ POLSKIEJ MUZYCE !!!
    • Gość: ixi to nie MP3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 09:46
      Już ktoś na początku ubiegłego stulecia wprowadzał prohibicję na alkohol i
      prostytucję, wyniki tego były opłakane, więc z pewnością usunięcie MP3 (czy
      innych formatów) to nie jest rozwiązanie. Problemem jest tzw. "elita muzyczna",
      czyli grupka pań i panów, uważających się za "ekspertów", wiedzących lepiej niż
      odbiorcy czego będą chcieli. Wystarczy popatrzeć na głosowania publiczności i
      fachowców w różnego rodzaju plebiscytach, konkursach - jak ci ludzie rozmijają
      się z publiką, jak nie czują co lubi przeciętny Polak, jak uwielbiają wmawiać,
      że słuchamy papki, a oni wiedzą co to muzyka przez duże M. Niestety sami z
      pewności kupują zdecydowanie za mało płyt - no i efekt właśnie mamy. A
      zauważcie jeszcze jedno - cena płyt mogłaby być niższa gdyby ukazywały się w
      przyzwoitych nakładach, no ale po co ją obniżać, przecież "fachowcy" musielby
      się przesiąść z Mercedesów do Volkswagenów.
    • Gość: marcin Na fonograficznym dnie IP: 83.19.255.* 16.12.06, 09:56
      Ciekawe kiedy zrozumiecie że ludzie nie chcą słuchać tylko popu w stylu ich
      troje mandaryny dody cerekwickiej i innych tego typu albo wciąż młucony hiphop
      nadawany wciąż przez radiostację czy vivę .My chcemy tego co było kiedyś -
      pożądny rock, jazz, blues,punk, więcej takiej muzyki jak muzyka Grechuty, jak
      dead can dance, jak depeche mode, jak guns and roses czy audioslave , nie
      pogardzimy heyem irą czy republiką bo to świetne kapele , kult jest super
      tadeusz nalepa , i wielu wielu innych o których się zapomina i o tych mało
      znanych, tych wielkich znanych na całym świecie i kapelach lokalnych które są
      równiez świetne , ze to lansuje sie jakieś laski w stylu dody czy mandaryny
      które nic ciekawego poza sztucznym biustem i chamskimi niby inteligentnymi
      odzywkami nie prezentują . Polski rynek muzyczny to dno . Nazwał bym go FABRYKĄ
      KICZU.
    • Gość: Fono Na fonograficznym dnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 11:56
      Kanclerzowa niech sp....Najpierw niszczyla ludzi a teraz ja sianko nie wpada
      takie jak dawniej to nagle zmienia poglady i mysli ze to odkrywcze
      bardzo.Slaboooooooo!!!! Tyle kapel zmarnowala.Nie tylko ona.Caly rynek muzyczny
      tego kraju jest chory.Firmy fonograficzne sa teraz po to aby brac.Kasa za
      nagranie materialu-zespol(okolo 20-40 tys.),Kasa za dystrybucje-zespol(20-40%
      dla firmy fonograficznej)itd.Ktora kapele na to stac!!!Menedzmenty tez nie sa
      bez winy.Stac ich tylko na odbieranie telefonow.Szkoda gadac.DNO!!!!!!!
    • Gość: bb Na fonograficznym dnie IP: *.echostar.pl 16.12.06, 13:01
      Na szczeście dobra muzyka w różnych odmianach rozwija się, i w Polsce i poza nią, niezależnie od jakości produkcji i form sprzedaży koncernów muzycznych oraz zawartości mainstreamowych mediów.
      Poza tym ten duzy biznes nastawiony na produkcje muzyki, rowniez ten ze znaczkiem PL, żeby przetrwac, potrzebuje świerzej krwi, wiecej zakręconych bezczelnych dzieciaków i ewidentnych wariatów, którzy wymyślili jak dotąd rock'n'roll, punk, hip hop, jungle etc., a nie starszych panów, którzy wypłakują się Wyborczej, ze nie ma już taśm magnetofonowych.
    • Gość: roblad Na fonograficznym dnie IP: *.nwrk.east.verizon.net 16.12.06, 14:22


      SZKOA MI TYCH MLODYCH LUDZI.ZADNE PRZEBOJU OD 30 LAT. WSZEDZIE
      BARACHLO, POCZAWSZY OD STARYCH PIERDUNOW,CO DAJA PRZYKLAD DO MIERNOTY.
    • 80c51 Z ręką w nocniku. 16.12.06, 15:01
      O, obudzili się?! Wątpię. Za to cały czas narzekają- że 'private copies', że
      ludzie się wymieniają (i dobrze, że się wymieniają- świadczy to o ich rozsądku i
      oszczędności; poprawia też związki między ludźmi - być może za wyjątkiem
      związanych z wyTFUrniami). Najlepiej, jakby dało się kontrolować zawartość
      pamięci (ludzkiej) i kasować kopię utworu stamtąd po przesłuchaniu. __I__.
      WyTFUrnie starają się wmówić klientom, że są idiotami- że kiedy wyTFUrnia
      zdobędzie monopolistyczną pozycję (wyeliminuje się piratów, wymianę plików,
      zapraszanie sąsiadów na seans filmowy...) to ceny spadną. Że wymiana plików jest
      nieetyczna. Za to trzymanie nieproporcjonalnie wysokich cen- już nie. Wysokie
      ceny należy bowiem rozpatrywać kierując się logiką rynku, kopiowanie - etyką.
      Tak chciałyby wyTFUrnie.

      Jeśli 'wyTFUrnie' będą nadal szły tym torem, niedługo do 'złotej' płyty
      wystarczy 1000 sztuk... I nie ma znaczenia zamożność klientów- bo bogaci kilenci
      też nie lubią być traktowani jakby byli idiotami z kieszeniami bez dna.
    • 80c51 Bo za czasów Hey i Wilków nie było piractwa 16.12.06, 15:21
      Chyba sobie żartujesz? Albo się z choinki urwałeś? To te wszystkie podrygi
      wyTFUrni, żeby wyeliminowć piractwo (na początku lat 90) to były jedynie żarty?
      Wydawało się im? Czy też po prostu wciskali ludziom kit? A jeśli tak, to
      dlaczego teraz miałoby być inaczej? A może po prostu jesteś jednym z nich i
      dlatego ..... jak potłuczony?
    • Gość: Stefan Na fonograficznym dnie IP: *.fema.krakow.pl 16.12.06, 21:47
      Mi również brakuje stacji w stylu trance i house, całą nadzieję pokładam w tym,
      że rynek muzyki elektronicznej jakoś się przebudził, może nie są to najbardziej
      udane kawałaki : Wszystko zapoczątkowała Explosion, potem Imagination a teraz
      Sextasy, Max F, C-Bool Would - You Feel (Ile ten kawałek ma lat ?). Może przez
      to ludzie zaczną szukać prawdziwej muzyki elektronicznej :)
    • kordzio1 Na fonograficznym dnie 17.12.06, 15:04
      dla mnie postawa wytworni jest idiotyczna, nie wmiwia mi ze ceny sa jakie sa nie
      mozna ich bardziej obnizac... bedac w angli kupilem sobie kolekcje 3plyt boba
      marleya za bodajże 3.99 funta (inne kolekcje dochodzily max do kilkunastu), w
      polsce bylem niedawno z kims w empiku- jak zobaczylem ze kolekcje plyt boba
      chodza zazwyczaj w okolicy 100 to mnie zatkalo, nawet nie myslac o tym ze tam w
      najnizej platnej pracy musialem pracowac na plyte mniej niz godzine, a tu
      musialbym prawie caly dzien. Podobny problem jest/byl z grami komputerowymi,
      wszyscy brali piraty- legalne kopie byly czyms w stylu yeti- wiele osob slyszalo
      ze ktos kupil orginala ale nikt tego nie widzial, obecnie sa kolekcje klasyki,
      gdzie wcale nie tak stare gry wychodza za np. 19zl tymczasem plyty muzyczen po
      rozsadnej cenie moge kupic tylko czasem w smietnikach w supermarketach- np.
      plyta republiki, antonina dvoraka, johna coltraina kupilem za max 5zl sztuka :)
      Druga sprawa to to ze sprzedawany i promowany jest straszny Syf!!! przez
      naprawde duze S, zazwyczaj w sklepach w liscie top10 plyt sa pozycje ktorych za
      darmo bym nie wzial, jak majetny bym nie byl, a plyty jak tanie by nie byly to i
      tak nie kupie cd-ka ktorego nie chce sluchac.
      promuje sie totalne gowno i wmawia sie ze jest to niezwykle wyrafinowany
      produkt, polowa gwiazdeczek wyglada jakby ich droga do wydania plyty wygladala
      tak- czsc, ewa masz fajny cyc, wiec moze nagrasz plyte, jak bedziesz jechala do
      studia to wez jakies skape ubranko i napisz na kolanie z 13 tekstow i nagrywamy.
      A juz mi sie nawet o tym pisac nie chce:P
    • Gość: janki Na fonograficznym dnie IP: 80.54.27.* 17.12.06, 23:32
      brawo !!!!
      co ma disco polo " z początku lat 90 - tych " do stanu polskiej fonografii?????
      mniej rubików i innych pseudo geniuszy muz. ...wiecej ambitniejszej muzyki i
      lajvóv..proste
    • Gość: konrad Na fonograficznym dnie IP: 82.139.45.* 19.12.06, 00:29
      A czy nikt nie wpadł na to że płyty CD są koszmarnie drogie ? Kiedyś za
      drobniaki z kieszeni mogłem kupić dowolną kasetę w sklepie, a nawet dwie. Teraz
      mało kogo stać na szastnięcie 50 czy nawet 70 zł za kilka bzurnych piosenek,
      które i tak w kółko lecą w radiu. Po za tym twórcy robią coś na kształt : w
      dwuszeregu zbiórka, na lewo patrz ! I ten szereg jest bardzo równy , nikt nie
      wystaje. Jeden do drugiego podobny jak bracia Kaczyńscy, kiedyś wystarczył jeden
      takt by rozpoznać piosenkę, teraz trzeba ją podpisać żeby wiadomo było kto to
      śpiewa, bo wszyscy bez małą grają to samo i tak samo. Po za tym - uda i pupy (
      damskie ) : czy może zaistnieć jakiś przebój ( u nas i zagranicą ) bez
      pokazywania nabłyszczonych wdzięków ocierających się o soft porno ?
    • Gość: pike rewolucja !!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 14:41
      koniec z wyzyskiem, Kanclerz i reszta: bójcie sie!
    • Gość: pike rewolucja !!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 14:44
      kesim kesim,
    • Gość: dot... Na fonograficznym dnie IP: *.icpnet.pl 28.12.06, 23:48
      Ile razy można płacić za te same nagrania ?
      Płyta winylowa, kaseta CC, CD-DA, DVD, SACD, DTS, Blue-Ray, HD-DVD.
      Oni nas - klientów robią w bambus OK.
      Jak klient zrobi w bambus wytwórnię to jest "kradzież własności intelektualnej".
      Ciekawe czy mogę wymienić płytę CD-stereo na CD-DTS - kupioną w sklepie
      dokładnie z tymi samymi utworami ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka