Dodaj do ulubionych

Poradzicie sobie bez artystów

IP: *.chi01.dsl-w.verizon.net 27.01.07, 04:12
Czy on perforuje? Jeśli perforuje, czyli dziurawi, to jest dziurkaczem, a nie
perforatorem.

Ale on może performuje? To może jest performansem?

Nie umiecie mówić po polsku?
A, prawda, to przecież GW. Nigdy nie umieliście.
Obserwuj wątek
    • Gość: as Poradzicie sobie bez artystów IP: 193.239.245.* 27.01.07, 06:38
      Jak Bodzianowski zniknie - to zwyciezy!
    • Gość: ww Poradzicie sobie bez artystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 08:01
      Bodzianowski to głupek. Jego popularność wśród krytyków i kuratorów to tylko
      jedno ze świadectw kryzysu, jaki dotknął tzw. polską inetligencję.
    • Gość: skakanka Poradzicie sobie bez artystów IP: *.toya.net.pl 27.01.07, 11:31
      Pan Cezary Bodzianowski nie jest żadnym artystą. Przeczytajcie jeszcze
      raz: "Moje akcje biorą się z obserwacji. Mógłbym całe życie spędzić na ulicy i
      chłonąć to, co jest wokół. Jeśli przebywasz w otoczeniu miasta, czujesz swoją
      maleńkość w stosunku do jego ogromu. Jesteś trybem w maszynie. Nie zatrzymasz
      jej, bo jest już rozkręcona, ale możesz się jej poddać i w ten sposób nad nią
      zapanować. Jak w filozofiach Wschodu: stać się wiatrem, śmiechem, wodą. Staram
      się łapać rytm zbieżny z tym, co jest wokół. Kiedy wykonuję powtarzalne
      codzienne czynności, czuję straszną stratę czasu. W swojej sztuce przetwarzam
      te proste gesty jak w pracowni alchemika, z tym że ten eksperyment odbywa się
      na moim ciele." Takie brednie może wypowiedzieć tylko zwykły
      naciągacz. "Sztuka", która wymaga takich "tłumaczeń" to zwykły
      komercyjny "syf". Nie dajcie się nabrać temu naciągaczowi!
    • ruch0606 JOB-sharing Pieczonki z First LADY 27.01.07, 12:24
      www.prezydent.pl/x.node?id=4542771 ==Napisz do Pierwszej Damy //
      tbrzezinski@prezydent.pl., rzecznik@mkidn.gov.pl , mtabisz@mkidn.gov.pl
      UWAGA! OSOBY ZAINTERESOWANE DOTACJAMI NA ROK 2006!

      Szanowni Państwo.

      Uprzejmie informujemy, iż Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłasza w
      2006 roku następujące programy operacyjne:



      Promocja twórczości
      Rozwój infrastruktury kultury i szkół artystycznych
      Edukacja kulturalna i upowszechnianie kultury
      Fryderyk Chopin
      Rozwój inicjatyw lokalnych
      Promocja polskiej kultury za granicą
      Promocja czytelnictwa
      Promesa Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
      Patriotyzm jutra
      Znaki czasu
      Dziedzictwo kulturowe
      Nabór wniosków rozpoczyna się od dnia 16 stycznia 2006 r.

      Szczegółowe informacje dotyczące programów znajdują się w dziale Programy
      Operacyjne 2006




      Listy adresowane do Małżonki Prezydenta RP, Pani Marii Kaczyńskiej należy
      przesyłać pod adres:

      Kancelaria Prezydenta RP
      ul. Wiejska 10
      00-902 Warszawa

      Listy można składać osobiście w Biurze Podawczym Kancelarii (ul. Wiejska 10 -
      wejście D) w godz. 815-1615 od poniedziałku do piątku.

      Wszelka korespondencja powinna zawierać imię, nazwisko i dokładny adres nadawcy.


      Metro, 28 lutego 2006 r.


      Plany Pierwszej Damy

      Maria Kaczyńska nie chce naśladować Danuty Wałęsowej ani Jolanty Kwaśniewskiej.
      Ponoć ma własny pomysł na bycie Pierwszą Damą. Chce pomagać – mężowi i
      potrzebującym, ale nie musi mieć do tego własnej fundacji. „Metro” pyta panią
      prezydentową o jej obowiązki w Pałacu.

      Dopiero co wróciła z Paryża, gdzie poznała Bernadette Chirac, żonę prezydenta
      Francji. Dziś leci z mężem do Kijowa. W kalendarzu ma kolejne podróże: do
      Bratysławy i Berlina. Maria Kaczyńska odwiedza europejskie stolice, w których
      wciąż wspominają Jolantę Kwaśniewską. Nie uniknie porównań z byłą Pierwszą
      Damą, którą zapamiętaliśmy jako elegancką, inteligentną, wrażliwą kobietę, ale
      która też nie uniknęła wpadek (np. podczas oficjalnej wizyty królowej Elżbiety
      na początku kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego włożyła zbyt krótką kreację). A
      jak zapamiętamy Marię Kaczyńską? Czy chce zaangażować specjalistów, którzy
      zadbają o jej wizerunek? Na czym zamierza się skoncentrować? Zapytaliśmy ją o
      to w Pałacu Prezydenckim.

      W błyskach fleszy

      - Widzę, że moje zachowanie budzi u niektórych emocje. Czytam na ten temat w
      gazetach, a później rozmawiam z moimi współpracownikami. Staram się być
      naturalna, ale już wiem, że od paru rzeczy będę się musiała odzwyczaić - mówi
      pani Kaczyńska.
      Jakich? Nie zdradza. Przypomnijmy, że gdy rozmawialiśmy z Marią Kaczyńską w
      czasie zeszłorocznej kampanii prezydenckiej, mówiła, że ma tak bogate
      doświadczenie związane z protokołem dyplomatycznym, że rola First Lady nie
      sprawi jej żadnych problemów.
      Dziś jednak widać, że to zadanie do łatwych nie należy. Pierwsza wpadka
      przytrafiła się już w trakcie ogłaszania wyników wyborów prezydenckich - Maria
      Kaczyńska cały czas szeptała coś mężowi-elektowi na ucho. Później
      fotoreporterzy przyłapali ją, jak w obecności ustępującej pary prezydenckiej
      poprawia mężowi garnitur. Krytyka się nasiliła: w satyrycznym programie
      nadawanym przez jedną ze stacji telewizyjnych zaczęto parodiować prezydentową.
      W prasie pojawiły się pytania: czy ktoś w Pałacu ma pomysł na Pierwszą Damę?
      - Nie będę naśladować poprzednich Pierwszych Dam. Chcę być sobą - zapowiada
      Maria Kaczyńska zdecydowanie. A pomoże jej w tym kilka osób - żaden wielki
      sztab speców od wizerunku (choć kilku już zgłosiło się na ochotnika). - Mam do
      pomocy cztery osoby i to mi musi wystarczyć - mówi prezydentowa.
      - Czy ta grupa wypracuje nowe oblicze Pierwszej Samy?


      [ chyba DAMY???? dopisek PIECZONKA]

      – dopytujemy.
      - Będę robić to, co powinna Pierwsza Dama, najlepiej jak potrafię. Ale niech
      nikt nie oczekuje, że moje zdjęcia co tydzień będą się pojawiać na pierwszych
      stronach kolorowej prasy.
      Co robi teraz? Głównie pomaga mężowi w pracy. To ona, gdy Lech Kaczyński leżał
      niedawno chory, podejmowała księżniczkę Annę. Była też przedstawicielem
      prezydenta RP na pogrzebie byłego prezydenta Niemiec Johannesa Raua.

      A ludzie listy piszą

      To oficjalna część obowiązków pani prezydentowej. Ale jeszcze zanim nią
      została, Maria Kaczyńska zaczęła dostawać listy. Już dziesiątki osób z całej
      Polski proszą w nich o pomoc, głównie o pieniądze.
      - Dostaję w listach niezrealizowane recepty lub rachunki, bo jakaś osoba nie ma
      pieniędzy na wykup leków albo zapłacenie czynszu – opowiada pani Kaczyńska.
      Polacy proszą ją też o wsparcie w spłacie kredytów, środki na dokończenie
      budowy domu albo po prostu – na zakup opału na zimę.
      - Bardzo chciałabym pomóc tym ludziom, ale nie jestem w stanie. Staram się
      jednak odpisywać na każdy list i tłumaczyć moją postawę – zapewnia
      prezydentowa.
      O pomoc proszą też stowarzyszenia, fundacje, szpitale i szkoły. Wszyscy liczą
      na to, że Maria Kaczyńska przyśle im czek i np. dokończą remont. Tymczasem
      Pierwsza Dama nie może wysyłać nikomu pieniędzy – nie ma na to funduszy.
      - Nie założę na pewno fundacji. Nie oznacza to jednak, że odmawiam pomocy –
      dodaje Pierwsza Dama.
      - Kto do tej pory mógł na nią liczyć? – pytamy.
      - Interweniowałam już w sprawie likwidacji Kliniki Rehabilitacji Centrum
      Zdrowia Dziecka i trochę to pomogło, bo klinika istnieje do dziś – mówi Maria
      Kaczyńska. Jej interwencje pomogły też, gdy chciano zlikwidować szpital
      dziecięcy w Rabce oraz wtedy, gdy z domu należącego do fundacji Sue Ryder
      zamierzano wyrzucić tamtejsze pensjonariuszki. Efekt – szpital działa, a
      niepełnosprawne kobiety mają swoje lokum. Pierwsza dama objęła również patronat
      nad dobroczynnymi przedsięwzięciami kilku instytucji, m.in. Fundacji „Żyć z
      chorobą Parkinsona” i Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Gniazdo”.
      Lista chętnych ciągle się jednak wydłuża. Czy Marię Kaczyńską zapamiętamy za
      jej pomoc prezydentowi, czy za pomoc potrzebującym? First Lady ma jeszcze co
      najmniej 58 miesięcy, by nas o tym przekonać.

      Maria Kaczyńska

      z domu Mackiewicz
      zawód – Pierwsza dama
      adres zamieszkania – Pałac Prezydencki w Warszawie
      wykształcenie – wyższe – ekonomistka
      stan cywilny – żona Lecha Kaczyńskiego od 1978 r., matka 25-letniej Marty,
      teściowa Piotra Smuniewskiego i babcia 3-letniej Ewy
      zwierzęta – koty: Molly i Rudolf oraz pies Tytus
      znajomość języków obcych – angielski, francuski, rosyjski i hiszpański
      styl ubierania się – spokojna klasyka – jej mąż nie lubi kapeluszy, więc małe
      są szanse, że Pierwszą Damę kiedyś w nich zobaczymy
      hobby – ogląda filmy Woody’ego Allena; czyta literaturę francuską i angielską
      ulubione dania – grillowane warzywa, befsztyk, carpaccio i pstrąg w galarecie
      ulubiony alkohol – uwielbia czerwone, wytrawne wino
      muzyka – klasyczna; francuska piosenka poetycka i zespół Raz Dwa Trzy. Wspólnie
      z mężem lubili kiedyś Bułata Okudżawę.


      ************JOB-sharing z FIRST LADY**********************


      Szanowna Pani Prezydentowo ,
      od trzech lat zapraszam "możnych tego świata" na performance w ZGORZELCA w
      budynku Dworzec -Zgorzelec Miasto, a obecnie pod zarządem Pani SZWAGRA- WG
      WŁAŚCIWOŚCI MINISTRA Komunikacji-Infrastruktury.
      Czynię więC kolejną próbę na zasadzie "taś , taś , kaczuszki" i z udziałem pana
      CEZAREGO BODZIANOWSKIEGO, jeżeli zgodzi się za co najwyżej 10 000ZŁ
      być "DYREKTOREM ARTYSTYCZNYM' owego performance na zgorzeleckim DWORCU. BYĆ
      MOŻE NAWET POD "auspicjami" Międzynarodowego Dnia KOBIET, żeby zdążyć z
      przygotowaniami do 8 marca 2007r., co może się rozciągnąć do dnia Prima Aprilis
      i kolejnej edycji TURNIEJU ŁGARZY w Bogatyni/ZGORZELCU.

      AD MERITUM:
    • Gość: qw acha! IP: *.adsl.alicedsl.de 27.01.07, 16:15
      ojejku! serio? dzieki, ale ty madry jestes.
      a mozesz napisac tu jakas mala liste artystow? imiennie
    • Gość: Zebur Poradzicie sobie bez artystów IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.01.07, 16:57
      Bardzo wazna rada dla Tych, ktorym niezabardzo wychodza RZEZBY, MALARSTWO czy
      GRAFIKA. Zajmujcie sie PERFORMANCE, PREFORMANCE, PIE..ANCE i jeszcze czyms
      wiecej co zaczyma sie i konczy jak np to P..........mance
    • Gość: Zet's dead. Absurd za pieniądze podatnika. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 21:29
      Taka jest kondycja sztuki w XXI wieku.
    • Gość: sześć Poradzicie sobie bez artystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 00:02
      zapomniałeś dodać... W POLSCE
      na zachodzie Europy artysci zajmujący się performance jednocześnie malują,
      tworzą instalacje, video, etc. w Polsce jak nic nie potrafisz to robisz
      performance. Przez takich pala...ów jak Bodzianowski wywraca się temu i tak
      tępemu społeczeństwu obraz świata. Kuratorzy to ignoranci, a
      większość "artystów" to lenie.
    • Gość: Zebur Poradzicie sobie bez artystów IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.01.07, 03:31
      Mieszkam gdzies tam na zachodzie i aby utrzymac sie na rynku musze robic
      wszystko tzn Malowidla scienne, obrazy olejne o roznej tematyce, grafike
      komputerowa, wszelkiego rodzaju dekoracje wnetz itd. Wiele artystow w Polsce
      mysli ze " zachod to raj dla artystow z Polski" Totalna bzdura. A jak ktos mial
      wystawe w Nowym Jorku to "tzw KRYTYCY w Polsce wynosza go na piedestal" Pytam, w
      Nowym Jorku? Gdzie? w Jakiej Galerii? Konkretna nazwe galerii. Artysta
      wspominiany w wywiadzie mowi o Chelsea Hotel, Tam mozna wejs jak na "poczte".
    • Gość: iwa Poradzicie sobie bez artystów IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.01.07, 15:36
      nigdy przyglupow nie brakowalo zaslaniajac sie dzialaniami artystycznymi
    • Gość: Zen Poradzicie sobie bez artystów IP: *.it-net.pl 29.01.07, 19:59
      Chlopak robi to co chce i umie. Jesli udaje mu sie z tego zyc, to tym lepiej,
      zwlaszcza, ze spelnia czasami ogromne uslugi dla natykajacych sie na jego akcje
      widzow. A oceny sfrustrowanych "podatnikow" zapewne nie obchodza go, i dobrze.
      Bo i nie wydaje sie mi, ze wspomniani "podatnicy" tak znowu wiele na tego
      konkretnego Pana łożą. Wiecej dostaje on od, nazwijmy to, swoich fanow,
      podatnicy zas w tym czasie łożą, sami o tym nie bardzo wiedzac, na inne, daleko
      bardziej absurdalne sprawy, ktore w zyciu publicznym bynajmniej jako absurd
      rozpatrywane nie sa. Ale jako sprawy smiertelnie powazne. Polecam, pokrzyczcie
      wiec Państwo na innych watkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka